Comments: 1
Claudette 2 years ago
Pierwsze spotkanie z Cabre zaplanowałam właśnie w Barcelonie u schyłku wieku XVIII. Od dawna miałam "Wyznaję" i "Głosy.." na półce, jednakże kolejne rozczarowania związane z późniejszą lekturą "Jaśnie pana" wśród rzeszy znajomych wzbudziły mój niepokój.
Po krótce tak właśnie poznałam don Rafela, donię Mariannę i wszystkich pozostałych bohaterów tej pierwszej książki Katalońskiego pisarza.

Wydaje mi się i wynika to dosyć wyraźnie z powieści, że Cabre postawił przede wszystkim na piękny język, na niebanalnych bohaterów, a nie na akcję i reakcję. Jest to niespieszna powieść społeczno-obyczajowa okraszona delikatnym wątkiem kryminalnym. To co wyjątkowo mnie w niej urzekło to ten spontaniczny, nieco szalony narrator. Dla takiego narratora jestem w stanie przymknąć oko na wszystkie uchybienia! :)