Comments: 5
PapaSmerf (guest) 6 years ago
"bo Umiłowana ma więcej wspólnego z powracającymi zza grobu zjawami z romantycznych ballad niż z przekraczającymi ramy realizmu bohaterami Marqueza"... Serio? Polecam autorowi zapoznać się z pojęciem "realizmu magicznego". Odwoływanie się do "przekraczających granice realizmu bohaterów Marqueza" jako wzorca całego nurtu jest żenujące. Polecam przeczytać choćby coś Juana Rulfo, a wtedy może autor nie będzie rzucał iście idiotycznymi tekstami o znajdowaniu oparcia w "w bezpiecznej konwencji realizmu magicznego".
literatura sautée 6 years ago
Trochę trolling, ale wciąż obstaję przy tym, że realizm magiczny to bezpieczna konwencja. Jak każda konwencja.
PapaSmerf (guest) 6 years ago
Ale to znaczy tyle, że nie wie Pan co się w tej konwencji mieści. Bo realizm magiczny to nie tylko Marquez... A nawet, gdyby poczytał Pan więcej Marqueza to zobaczyłby Pan pewnie, że ta konwencja jest szersza niż możnaby wnioskować po "Stu latach..." czy "Miłości w czasach...". Wiedziałby Pan też, że powracające zza grobu zjawy można przedstawić w sposób różny i to że się pojawiają nie odsyła od razu do romantycznych ballad. Co więcej, zjawy, duchy, nieumierający czy też umierający wielokrotnie pojawiają się regularnie w dziełach największych twórców realizmu magicznego. Marquez, Rulfo, Carpentier, Morrison, Asturias, Mabanckou...
literatura sautée 6 years ago
Myślę, że czytałem na tyle dużo realizmu magicznego, by móc pozwolić sobie na efektowny (może rzeczywiście efekciarski i nie upierałbym się przy nim) skrót myślowy, zwłaszcza, że z tych samych skrótów korzystali inni, więksi ode mnie (z reżyserem J.J. Kolskim włącznie). Nie widzę też w zdaniu, które napisałem, nawet próby definicji - tylko kontekst. Wcale nie utrzymuję, że konwencja nie jest szersza.

Ale też zaczynanie zdań od "Polecam autorowi" i "Nie wie Pan" to dość agresywny i protekcjonalny sposób dyskusji z nieznajomymi. Przykro mi, wciąż uprawia Pan trolling.
Papasmerf (guest) 6 years ago
Fakt, jest to agresywny i protekcjonalny sposób, wynikający z tego, iż się zirytowałem. Mea culpa, przepraszam. Ale z tym trollingiem chyba Pan nieco przesadza, w ten sposób trollingiem mozna nazwać wszystko. Mam wrażenie, ze odwołując się do konkretnych przykładów, a także jasno precyzując mój zarzut uczyniłem moją wypowiedź merytoryczną.