logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: -jus-accardo
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
quote 2016-10-14 16:41
Bo to, co nam się wydarza, jest epickie. To jest coś takiego, o czym piszą w książkach i kręcą filmy. Epopeje są trudne, Kale. Oznaczają krew, pot i łzy, ale są tego warte.
Like Reblog Comment
review 2016-10-14 16:35
Nie zatruj się!
Toksyna - Jus Accardo

Druga się przygód Dez nieco mnie rozczarowała i troszkę zanudziła. Dodatkowo też musiałam ją czytać ponownie, by móc o niej cokolwiek napisać. Bowiem całkowicie zapomniałam, co się w niej wydarzyło.

 

W drugiej części Dez musi sobie poradzić kilkoma problemami. Po pierwsze: straciła osobę, na której jej zależało. Po drugie - jej odporność na dotyk Kale'a słabnie i po trzecie - zazdrość, którą odczuwa. 

 

W książce nie znajdziemy tak wiele akcji jak w tomie pierwszym czy trzecim. Więcej tutaj jest przemyśleń Dez, opisu jej lęków.

 

Na pewno ogromnym plusem jest fakt, iż książkę się szybko czyta. Nadal nie nudzimy się czytając jednak na pewno zauważamy zmiany jakie zaszły w bohaterach. Dez nie jest już tą samą dziewczyną, co w poprzednim tomie. Dorosła, choć nadal jest dzieckiem. Jej miłość do Kale'a jest wciąż silna, o czym świadczy m.in. jej zazdrość oraz rozterki nad dokonaniem wyboru, który nie jest łatwy.

 

Książkę polecam... szczególnie gdy za oknem zimno, a my może w ciepełku przeczytam fajną lekturę. :)

Like Reblog Comment
quote 2016-10-11 16:54
Patrzenie jego oczami stanowiło dla mnie pouczające doświadczenie. Pierwszy zachód słońca, pierwsze lody czekoladowo-miętowe, pierwsze wyjście do kina. Za każdym razem czułam nowy przypływ życia. Proste rzeczy, które traktujemy jako oczywiste, dla niego są nowe i ekscytujące. I dzięki temu również mnie się takie wydają
Like Reblog Comment
review 2016-10-11 16:47
Nie dotykaj mnie!
Dotyk - Jus Accardo,Dariusz Bakalarz

Dezz jest zbuntowaną nastolatką, która lubi doprowadzać ojca do furii. Dlatego też, gdy spotkała Kale, postanowiła mu pomóc - by wk** ojca, choć chłopak się jej spodobał. Jednak plan nie wypalił, bo okazało się, iż ojciec ma pewne sekrety. Jednym z nich jest Kale - chłopak o zdolnościach, od których powinno się uciekać.Jednak Dezz postanawia pomóc mu w ucieczce przed własnym ojcem.

 

Tak zaczyna się książka, które na pewno jest fantastyką (Ludzie o nadprzyrodzonych zdolnościach zwani Szóstkami), romansem (historia Dezz i Kale'a), trochę przygodówką (ucieczka itp.)

 

Powieść jest typową (powiedźmy) młodzieżówką. Pisana jest językiem prostym, lekkim i skierowana do młodszych czytelników. Chociaż na pewno i starszy może się przy niej dobrze bawić.

 

Bohaterowie są w wieku nastoletnim, toteż ich zachowanie w większości przypadków można usprawiedliwić wiekiem. Przynajmniej jeśli chodzi o Dezz, która poznała smak wolności i wie jaki jest świat. Kale jest całkowitym jej przeciwieństwem. Zresztą dla Kale'a wszystko jest nowe. I jeśli mam być szczera, przyjemne było odkrywanie razem z nim tego, co znane, lecz nieznane.

 

Przedstawiony świat. Świat z tajemniczą organizacją, która zagraża światu jest znany już od dawna (ach, te spiski). Jednak, gdy ta tajemnicza organizacja ma pod swoją niewolą ludzi z nadprzyrodzonymi zdolnościami, to się robi ciekawiej. Chociaż chyba już gdzieś widziałam serial, w którym był podobny motyw. Główną bohaterką była dziewczyna, która uciekła z tamtego miejsca. 

 

Pomysł z Szóstkami i z tajemniczą organizacją okazał się strzałem w dziesiątkę. To on napędza całą akcję do przodu. To Szóstki mają wiele sekretów, które tylko częściowo zostają odkryte. To m.in. Dezz (a my razem z nią) odkrywa wszystko, o czym nie miała pojęcia. I tylko Dezz (jak i my) musi sobie przefiltrować zdobyte informacje i określić, komu wierzy... a co za tym idzie, jaką stronę wybierze.

 

Akcja skupia się na wątku Kale'a i Dezz. Kale chcę uciec, Dezz natomiast poznać wszystkie sekrety, które były przed nią skrywane. Poza tym łączy ich wyjątkowa więź, którą ciężko jest wytłumaczyć.

 

Połączenie fantastyki z romansem jest na topie już od kilkunastu lat. Weźmy choćby "Zmierzch". Niektórym to się na pewno podoba, innym niekoniecznie. Jeśli zaś chodzi o mnie, to lubię poznawać historie, które niekoniecznie są przedstawiane jako romans, ale mają w sobie taki wątek. Szczerze nawet wolę fantastykę z dobrym wątkiem romantycznym niż kiepski romans.

 

Książkę czyta się naprawdę szybko. Bohaterów łatwo da się polubić. A fabuła tylko zachęca do poznania następnych tomów.

Poza tym, w książce jest to, co nastolatki znają: bunt, imprezy, nowo poznani ludzie. Coś, co nie każdy przeżył. Coś, co niektórzy mile wspominają i coś, o czym niektórzy marzą. 

Like Reblog Comment
review 2016-09-17 07:28
Nadprzyrodzone moce w zwykłym świecie...
Drzenie - Accardo Jus

Już dobrze wiecie, iż lubię zaczynać od środka. Choć może nie tyle lubię, co weźmę udział w konkursie, wygram tom trzeci, czy tom drugi i chcę się przekonać, czy książka jest fajna, warta przeczytania. Nie myślę wtedy, by przeczytać wcześniejsze książki, ale by poznać tą historię. A później się dowiaduję o tomach wcześniejszych i myślę, czy będą w bibliotece, czy trzeba było je też przeczytać, czy będą dobre, czy może złe. I przeważnie chcę poznać historię od początku. Tak jak i w tym przypadku.

Główną bohaterką jest Deznee, która w każdej chwili może uleć szaleństwu, a potem umrzeć. Jest jedną z Szóstek, czyli osób, które mają nadprzyrodzone zdolności. Deznee może się zmienić kogoś innego lub może zmienić rzecz w inną. Fajnie, nie?
Jest również tajemnicza korporacja zwana Denazen. To przez nią Deznee jest jaka jest. Deanzen to zło. Przez co mamy historię wali bohaterki z korporacją. Deznee należy do podziemia. I jak już pisałam walczy.

Zatem w książce mamy walkę z korporacją, ale i nie tylko. Bowiem Deznee w wcześniejszych tomach miała chłopaka, który teraz jest w korporacji. Co z nim zrobili i dlaczego nie poznaje swojej ukochanej - dla tych wiadomości książkę warto przeczytać. Jak również po to, by dowiedzieć się, czym jest "Dominacja", a również, czy Dez ma jakoś szansę przeżycia.

Książkę się świetnie czyta. Spodobało mi się, iż przy zakończeniu książki mamy sceny, które są opowiedziane z punktu widzenia Kale'a.
Bo całą książkę mamy z punktu widzenia Dez.
Wiele książek, na które trafiam jest właśnie pisana w pierwszej osobie. Czasem to dobrze, czasem źle. W "Drżeniu" podobała mi się ta forma pisania. A zakończenie, które było z punktu widzenia Kale'a było jednym  z lepszych zakończeń, które przeczytałam. Rzadko się trafia (albo ja mam takie pecha), by pod koniec książki była zmiana narracji.

Na pewno warto czytać po kolei tomu. Jednak, gdy macie na półce tylko ten tom, to i tak świetnie będziecie się bawić. Ta książka wciąga. Można się w niej zatopić i zatomnieć o świecie rzeczywistym.
Akcja nie ustaje w miejscu. Ciągle pojawiają się nowe sekrety, nowe informacje i nowe odkrycia. W tym wszystkim jest jeszcze walka o życie, o każdy dzień.

 

Plusy:
- mnóstwo akcji
- książka pochłania
- zakończenie to inne spojrzenie :)
 
Minusy:
- nie zauważam ich

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?