logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: -jus-accardo
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2018-05-07 15:13
Book Review: The Big Bad Wolf By Jus Accardo
The Big Bad Wolf - Jus Accardo

 

This was a very cute story, but I wanted more than what I got with this. I wanted this story to have more world building. It's inferred and mentioned here and there that this is a very misogynistic society in which women are a commodity to be owned and breed, but other than that I come up blank. I wanted to know more about how their world is run, how the alphas become alphas, how and why they still decide on keeping this strict society in this day and age. I would have loved to have gotten little excerpts of their "law" books at the beginning of each chapter as a fun little tidbit about their world.

 

Kensy is an awesome character. She's a rebel in their society, but in actuality, she just wants to be free to be herself and to not have to stand up to this perfect image of girls in this society. She also hates how they pit girls against girls for no other reason than it's been done in the last few centuries so why stop now kind of mindset. I disliked how a lot of people would call her crazy. That word shouldn't be used to refer to anyone. So she doesn't fit into their "norm" so she must have something wrong upstairs? Give me a break.

 

I wasn't buying what Slade was putting down. He was one of the characters that felt very erratic and two dimensional. I understand that him being unpredictable was within the scope of his character, but it never felt real. He would talk about all this trama his alpha put him through in the past, but would never give me enough specifics for me to decide if I could sympathize and justify his actions or not. Everything felt on the surface and that took away from the story for me.

 

The adults in this novel were horrendously evil and rude. Though one of them did have a change of heart out of nowhere in the middle of the novel. I don't understand or like this trope in books, but it did work for this story considering the world the author was trying to flesh out.

 

Overall this was a cute and quick read. The story moved along at a nice pace and though I disliked the way the love interest would flip-flop on being all in or not everything ended beautifully. 

 

My Favorite Quotes:

 

"The things we deal with, the things we go through, change us. Lige shapes us. But I don't believe for a single second that the changes go so deep that we lose ourselves."

 

"I am worth more than the blood in my veins. I'm not a commodity for you to use in an effort to increase your standing."

 

"You're not quite the monster you seem to think you are."

Like Reblog Comment
quote 2016-10-14 16:41
Bo to, co nam się wydarza, jest epickie. To jest coś takiego, o czym piszą w książkach i kręcą filmy. Epopeje są trudne, Kale. Oznaczają krew, pot i łzy, ale są tego warte.
Like Reblog Comment
review 2016-10-14 16:35
Nie zatruj się!
Toksyna - Jus Accardo

Druga się przygód Dez nieco mnie rozczarowała i troszkę zanudziła. Dodatkowo też musiałam ją czytać ponownie, by móc o niej cokolwiek napisać. Bowiem całkowicie zapomniałam, co się w niej wydarzyło.

 

W drugiej części Dez musi sobie poradzić kilkoma problemami. Po pierwsze: straciła osobę, na której jej zależało. Po drugie - jej odporność na dotyk Kale'a słabnie i po trzecie - zazdrość, którą odczuwa. 

 

W książce nie znajdziemy tak wiele akcji jak w tomie pierwszym czy trzecim. Więcej tutaj jest przemyśleń Dez, opisu jej lęków.

 

Na pewno ogromnym plusem jest fakt, iż książkę się szybko czyta. Nadal nie nudzimy się czytając jednak na pewno zauważamy zmiany jakie zaszły w bohaterach. Dez nie jest już tą samą dziewczyną, co w poprzednim tomie. Dorosła, choć nadal jest dzieckiem. Jej miłość do Kale'a jest wciąż silna, o czym świadczy m.in. jej zazdrość oraz rozterki nad dokonaniem wyboru, który nie jest łatwy.

 

Książkę polecam... szczególnie gdy za oknem zimno, a my może w ciepełku przeczytam fajną lekturę. :)

Like Reblog Comment
quote 2016-10-11 16:54
Patrzenie jego oczami stanowiło dla mnie pouczające doświadczenie. Pierwszy zachód słońca, pierwsze lody czekoladowo-miętowe, pierwsze wyjście do kina. Za każdym razem czułam nowy przypływ życia. Proste rzeczy, które traktujemy jako oczywiste, dla niego są nowe i ekscytujące. I dzięki temu również mnie się takie wydają
Like Reblog Comment
review 2016-10-11 16:47
Nie dotykaj mnie!
Dotyk - Jus Accardo,Dariusz Bakalarz

Dezz jest zbuntowaną nastolatką, która lubi doprowadzać ojca do furii. Dlatego też, gdy spotkała Kale, postanowiła mu pomóc - by wk** ojca, choć chłopak się jej spodobał. Jednak plan nie wypalił, bo okazało się, iż ojciec ma pewne sekrety. Jednym z nich jest Kale - chłopak o zdolnościach, od których powinno się uciekać.Jednak Dezz postanawia pomóc mu w ucieczce przed własnym ojcem.

 

Tak zaczyna się książka, które na pewno jest fantastyką (Ludzie o nadprzyrodzonych zdolnościach zwani Szóstkami), romansem (historia Dezz i Kale'a), trochę przygodówką (ucieczka itp.)

 

Powieść jest typową (powiedźmy) młodzieżówką. Pisana jest językiem prostym, lekkim i skierowana do młodszych czytelników. Chociaż na pewno i starszy może się przy niej dobrze bawić.

 

Bohaterowie są w wieku nastoletnim, toteż ich zachowanie w większości przypadków można usprawiedliwić wiekiem. Przynajmniej jeśli chodzi o Dezz, która poznała smak wolności i wie jaki jest świat. Kale jest całkowitym jej przeciwieństwem. Zresztą dla Kale'a wszystko jest nowe. I jeśli mam być szczera, przyjemne było odkrywanie razem z nim tego, co znane, lecz nieznane.

 

Przedstawiony świat. Świat z tajemniczą organizacją, która zagraża światu jest znany już od dawna (ach, te spiski). Jednak, gdy ta tajemnicza organizacja ma pod swoją niewolą ludzi z nadprzyrodzonymi zdolnościami, to się robi ciekawiej. Chociaż chyba już gdzieś widziałam serial, w którym był podobny motyw. Główną bohaterką była dziewczyna, która uciekła z tamtego miejsca. 

 

Pomysł z Szóstkami i z tajemniczą organizacją okazał się strzałem w dziesiątkę. To on napędza całą akcję do przodu. To Szóstki mają wiele sekretów, które tylko częściowo zostają odkryte. To m.in. Dezz (a my razem z nią) odkrywa wszystko, o czym nie miała pojęcia. I tylko Dezz (jak i my) musi sobie przefiltrować zdobyte informacje i określić, komu wierzy... a co za tym idzie, jaką stronę wybierze.

 

Akcja skupia się na wątku Kale'a i Dezz. Kale chcę uciec, Dezz natomiast poznać wszystkie sekrety, które były przed nią skrywane. Poza tym łączy ich wyjątkowa więź, którą ciężko jest wytłumaczyć.

 

Połączenie fantastyki z romansem jest na topie już od kilkunastu lat. Weźmy choćby "Zmierzch". Niektórym to się na pewno podoba, innym niekoniecznie. Jeśli zaś chodzi o mnie, to lubię poznawać historie, które niekoniecznie są przedstawiane jako romans, ale mają w sobie taki wątek. Szczerze nawet wolę fantastykę z dobrym wątkiem romantycznym niż kiepski romans.

 

Książkę czyta się naprawdę szybko. Bohaterów łatwo da się polubić. A fabuła tylko zachęca do poznania następnych tomów.

Poza tym, w książce jest to, co nastolatki znają: bunt, imprezy, nowo poznani ludzie. Coś, co nie każdy przeżył. Coś, co niektórzy mile wspominają i coś, o czym niektórzy marzą. 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?