logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: 2023
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2024-01-11 10:34
Malarz uczuć
Yumi and the Nightmare Painter - Brandon Sanderson

To niezwykła przyjemność obserwować autora doskonalącego się w swoim rzemiośle na przestrzeni lat. Wątki uczuciowe były z początku piętą achillesową Brandona Sandersona. Spójrzcie chociaż na "Z mgły zrodzonego" – świetną skądinąd powieść, w której jednak rodzące się pomiędzy bohaterami uczucie przedstawione zostało na tyle nierealnie, że musiałem w nie uwierzyć na słowo. A teraz? Nie dość, że nie ma śladu sztuczności, to jeszcze cała powieść właściwie opiera się i czerpie swoją moc z wątku miłosnego!

 

Co powiedziawszy, żaden z obszarów, w których autor jest tradycyjnie silny, nie jest tu w żaden sposób sprowadzony do marginesu. Mamy tu świat, a właściwie dwa różne światy, z których każdy ma swoje własne reguły. Mamy tajemnicę, bo od początku czujemy, że coś się tutaj nie zgadza. No i mamy Hoida. Z tym, że w bardzo statycznej roli...

 

W moim osobistym rankingu to zdecydowanie najlepszy z "Tajnych Projektów" Sandersona.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2024-01-10 14:45
Corleone, lecz zielone
Miasto Jadeitu - Fonda Lee,Michał Jakuszewski

To bardziej historia mafijno-gangsterska niż fantastyka i, jako taka, rozwija się powoli. Ale kiedy już się rozwinie, kiedy poznamy głębiej bohaterów, ich charaktery i motywacje, kiedy ktoś z nich zginie i rozkręci się spirala przemocy – wtedy wiemy już, że książka jest dobra.

 

Pytanie tylko, czy jest dobra na tyle, że kiedy za jakiś czas sięgnę po kolejny tom, to będę jeszcze pamiętał ją w wystarczającym stopniu, by czuć, to co czułem, kiedy ją odstawiałem. Ale zobaczymy, kredyt zaufania jest.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2024-01-10 14:10
Do diabła, Blake!
Rekursja - Blake Crouch,Paweł Wieczorek

Łohohoho, chyba właśnie znalazłem nowego ulubionego autora!

 

Chyba nie ma w tej książce żadnego elementu, który by mi się nie podobał. Koncepcja SF, która legła u podstaw fabuły – świetna, pobudzająca wyobraźnię. Wątki osobiste -– przykuwające, poruszające emocje, zmuszające do myślenia "A co ja bym zrobił w tej sytuacji?". Ale przede wszystkim udane połączenie tych dwóch obszarów, które wbrew pozorom nie jest tak powszechne w fantastyce.

 

Wszystko to sprawiło, że książka czytała się sama. Błyskawicznie. A ja chcę więcej od tego autora.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2024-01-09 14:31
Jutrzenka
Długa noc - Wojciech Chmielarz

Cykl o Mortce wraca do formy! Miło mi to oznajmić po pomyłce, jaką moim zdaniem były "Cienie" – sprawiające wrażenie książki napisanej pod presją kończącego się terminu kontraktu. Ale to już na szczęście przeszłość.

 

Osadzenie akcji w trakcie jednej tytułowej długiej nocy, obroniło się doskonale. Zupełnie nie wyczuwałem, że dzieje się nieprawdopodobnie dużo w tak krótkim przedziale czasowym. Oczywiście, nie jest to tak do końca jedna noc, gdyż sporą część książki stanowią retrospekcje. Zostało to jednak wszystko tak zgrabnie sklecone, że dało nawet miejsce na kilka różnych twistów, ujawnionych w odpowiednich momentach. Co oczywiście tygryski śledzące cykl o Mortce lubią najbardziej.

 

Ciekawym doświadczeniem jest również czytanie powieści osadzonych w czasie szalejącej pandemii. Wydaje się, jakby ty było dopiero wczoraj, a już ktoś zdążył napisać powieść dziejącą się w tym czasie i przywołującą te wspomnienia.

 

No i ta fabuła, która chyba najmocniej z dotychczasowych części spleciona jest z prywatnym życiem Mortki, stawia je na głowie i przewraca do góry nogami. To jest zawsze ryzykowne posunięcie, ale najwyraźniej Wojciech Chmielarz radzi sobie z tym tak samo dobrze jak Jo Nesbo.

 

Moja wiara w cykl o Mortce została przywrócona. Proszę o więcej!

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2024-01-09 14:01
Świetlana przyszłość
The Sunlit Man - Brandon Sanderson

Ostatni, po moim faworycie czyli "Yumi and the Nightmare Painter", Tajny Projekt Sandersona, to wciągająca przygoda w naprawdę genialnie wymyślonym świecie. Niesamowite jest to, że świat ten jest zupełnie inny od naszego, podbudowany fantastycznymi elementami, ale jego sposób funkcjonowania wynika już z opierających się na tych elementach praw fizyki!

 

Bardzo podoba mi się również umiejętność Sandersona do rozbudowywania pobocznych postaci, tak, że z wypełniaczy tła stają się pełnokrwistymi postaciami, których dalszych (lub nawet wcześniejszych) losów jesteśmy odtąd ciekawi. "The Sunlit Man" jest tego koronnym przykładem. Od tej pory zupełnie inaczej będę patrzył na każde pojawienie się Sigzila/Nomada/Zeliona w Archiwum Burzowego Światła, czy gdziekolwiek indziej.

 

Podsumowując The Sanderson Year, polecam wszystkie Tajne Projekty Sandersona poza drobną wpadką w postaci "The Frugal Wizard...". Nie dość, że są wartością samą w sobie, to dają nam przedsmak tego, jak wyglądać będzie świat Cosmere w przyszłości.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?