logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Dom-Nocy
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2014-04-25 19:45
To już jest koniec...?
Wybrana - Cast P.C., Cast Kristin

Nie wiem, po co zabrałam się za czytanie kolejnego tomu. Chyba z tego powodu, że koleżanka pożyczyła mi tę część razem z poprzednią troszkę zmusiło mnie to jej przeczytania, ponieważ kiedyś trzymałam się zasady, że czytam wszystko, co ktoś mi pożyczy (tak było do momentu okropnych 50 nieszczęść Greya). Jednakże kategorycznie zerwałam z tą zasadą, bo po co tracić czas na gnioty, prawda? No właśnie.

 

"Wybrana" jest słaba. Chociaż fabularnie momentami naprawdę jest nie najgorzej to najczęściej wszystko jest po prostu beznadziejne. Ja rozumiem, że jako wyróżniająca się osoba można mieć powodzenie, ale posiadanie trzech facetów i zdradzanie ich wzajemnie jakoś nie brzmi zachęcająco, zwłaszcza w (podobno) literaturze młodzieżowej. Nie mówię, że niewierność nie może występować w tego typu książkach, ale chociaż powód zdrady mógłby być dobry. Tu tego zabrakło. Znowu.

 

Jedyna fajna rzecz, która mi się spodobała w tej części to to, że nie zawsze dobrzy są dobrymi, a źli złymi osobami. Pojawiło się maleńkie światełko w tunelu, że może jednak coś się zmieni. Może postacie w końcu nabiorą charakteru. Niestety tak szybko jak się ono pojawiło, tak szybko zgasło. Chociaż chyba najfajniejszą postacią w tej części była Afrodyta, która trochę odeszła od bycia zimną suką i w końcu zrobiła coś pożytecznego. Fajnie, gdyby trochę tego jadu w niej zostało na przyszłość, bo jako jedyna jest postacią, która posiada zróżnicowany charakter. Niestety nie wiem, czy będzie dane mi się o tym przekonać, ponieważ na razie zarzucam czytanie kolejnych części. Może kiedyś, kiedy będę miała ochotę na coś lekkiego i niezbyt wymagającego, bo fabuła momentami jest naprawdę fajna i chce się wiedzieć, co wydarzy się dalej. Niestety zdecydowanie więcej jest rzeczy, które spowodowały, że na razie odpocznę od tych autorek. Może kiedyś jeszcze dam im szansę. Może.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-04-09 14:23
Po prostu gniot
Zdradzona - Cast P.C., Cast Kristin

Beznadzieja, porażka i strata czasu - tak właściwie mogłabym podsumować drugą część "Domu nocy" i myślę, że właściwie tyle by wystarczyło. Jednakże niektórzy być może chcieliby wysłuchać jakiś argumentów, które przemawiają za taką, a nie inną oceną, także napiszę jeszcze kilka słów o tym, dlaczego tak jest.

 

Po pierwsze jedynym plusem całej tej serii jest miejscami nawet ciekawa fabuła. Choć wszystkie ochy i achy nad płcią przeciwną nie są dla mnie interesujące w żaden sposób w tego typu książkach, bo zdecydowanie wyrosłam już z tego, zdarzają się momenty, które są ciekawe i sprawiają, że chce się czytać dalej, żeby dowiedzieć się, co było potem. Niestety styl i język bardzo utrudniają czytanie. To jest chyba największy minus całej serii, ponieważ w pierwszych tomie był dopiero przedsmak tego, co znajdziemy w drugim. Czasem naprawdę miałam ochotę rzucić książkę w kąt i nie czytać dalej, ale kiedy działo się coś fajnego i przestało się zwracać uwagę na język to jakoś dało się czytać. Jakoś.

 

Kolejna kwestia to postacie, które są niesamowicie nudne. Wszyscy są idealni albo prawie idealni, piękni albo trochę mniej, fajni albo trochę im tego brakuje, ale nie ma nikogo, kto w jakiś szczególny sposób by się wyróżniał. Można rzec, że są to typowe nastolatki, ale nie zawsze  typowe musi być nudne, prawda? Niestety tutaj wszyscy są nudni. Po prostu nudni. Właściwie dopiero koniec książki ratuje sytuację, kiedy pewna osoba, która uchodzi za dobrą, nie do końca taka jest. A może wcale? Pewnie okaże się dalej. Niestety nie jest to literatura, którą mogę polecić, więc jeśli nie spodobał się Wam pierwszy tom, resztę możecie odpuścić. Chyba, że jesteście ciekawi, co dalej. Ja ze względu na zakończenie trochę jestem, a ponieważ  tak mam 3 tom pożyczony od koleżanki, więc daję ostatnią szansę. Obym tego nie żałowała :P

Like Reblog Comment
review 2014-01-01 21:38
Znów te wampiry
Naznaczona - Cast P.C., Cast Kristin

Od czasu powstania "Zmierzchu" minęło już sporo czasu, a mimo to moda na pisanie i czytanie książek o wampirach nie przemija. Być może ta saga otworzyła jakiś nowy podgatunek w literaturze, ale nie mnie to oceniać. Po prostu gdyby ludzie nie chcieli tego czytać to pisarze nie pisaliby książek, w których występują wampiry. Skoro jednak wciąż i wciąż można natrafić na nowe pozycje tego typu to znaczy, że trzeba ostrożnie do nich podchodzić i starać się wybierać te, które są warte uwagi.

 

Początkowo nie chciałam czytać kolejnej serii o wampirach i pewnie bym tego nie zrobiła, ale koleżanka powiedziała mi, że ma całą serię i chętnie mi pożyczy. Poprosiłam zatem najpierw jedynie o pierwszą część, bo kto to wie, co się w tym wszystkim kryje. Zabrałam się więc za czytanie "Naznaczonej", która otwiera cykl Domu Nocy i skończyłam czytać dosyć szybko. Jak już kiedyś wspominałam, lubię czytać książki młodzieżowe, nawet o wampirach, ale takie, które przedstawiają sobą jakąś wartość. Niestety "Naznaczona" do takich książek nie należy.

 

Zoey to fajna dziewczyna. Ma strasznego ojczyma, a jej matka odkąd go poślubiła, zmieniła się nie do poznania. Zoey zatem ma właściwie tylko babcię, której może zaufać i na której może polegać. Nieco oklepany schemat, ale da się przeżyć. Niestety pomimo chęci nie polubiłam za bardzo głównej bohaterki, chociaż jest dobrą dziewczyną, nie garnie się do władzy i innych tego typu rzeczy. Nie ma jednak żadnych wyrazistych cech oprócz tego, że jakimś cudem szybciej niż inni przemienia się w wampiry i ma niezwykłe zdolności. Książka jest bardzo schematyczna, nie ma w niej nic odkrywczego, a szkoda, bo może jakimś cudem wyszłaby z tego całkiem przyjemna historia. Kolejna rzecz, do której muszę się przyczepić to język. Nie wiem, czy oryginał też taki jest (zakładam, że tak), ale styl, w jakim jest pisana książka, ma być młodzieżowy i fajny, a tak naprawdę jest to sztuczne, takie używanie różnych słówek i powiedzeń, które po prostu nie pasują do całości. Młodzież nie jest głupia i potrafi czytać książki pisane prostym, ale normalnym językiem. Nie trzeba wrzucać w tekst jakiś udziwnień, które mają wprowadzić fajowy nastrój czy coś. Szkoda.

 

Jeśli macie ochotę na poznanie historii Zoey to bierzcie książkę do ręki i czytajcie. Jeśli nie tak naprawdę niewiele tracicie. Ja raczej nie odpuszczam przy pierwszym podejściu, dlatego zabieram się za drugą część, ale jeśli ona będzie dużo słabsza od kolejnej to chyba porzucę tę serię. Oczywiście to nie tak, że książka jest całkiem skopana, ponieważ można przy niej się rozerwać, czasami pośmiać, bo ona potrafi wciągnąć i mówicie sobie, że jeszcze tylko jedna strona i jeszcze jedna. Jednakże na pewno są lepsze książki i serie od Domu Nocy. Chyba, że potem będzie lepiej? Kto wie... Ja jeszcze nie wiem :P

More posts
Your Dashboard view:
Need help?