logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Ed-and-Lorraine-Warren
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-04-20 21:20
Too Spooky
The Demonologist: The Extraordinary Career of Ed and Lorraine Warren - Gerald Brittle

So we all know I am fascinated by the warrens. When this book came off the conveyor belt at work, I couldn't resist checking it out and read it during my lunch breaks. It wasn't what I expected but interesting none the less. 

 

The Demonologist discusses the work of the Warrens, the nature of the supernatural, and how paranormal investigations and exorcisms really work. Apparently it is the main work the cast and crew of The Conjuring films used for research, which makes sense. The book does discuss the Annabelle case, Amityville, and the Enfield Poltergeist, all of which are famous cases that are brought up in the movie. Also briefly discussed is the history of how exorcisms, ghosts and demons were viewed in the past. 

 

I expected this book to be a collection of stories about their different investigations, like Ghost Hunters was. Instead what I got was more of a text book on paranormal investigations and demonic activity. That's not exactly the right term, text book, but a lot of the book was dedicated to simply explaining how demons can be recognized, the different types of spirits, etc., with anecdotes used to prove the points. That kind of disappointed me, because I wanted less of their religious philosophies and more stories of spooky ghosts, but it was interesting to read none the less. 

 

The biggest drawback to the book is the Warren's opinions themselves. I'm a big believe in the paranormal - ghosts, possession, the whole shebang. I won't touch a Ouija board and firmly believe I captured an EVP. But there were times during the book where I couldn't help but go, "Do you seriously expect me to believe this?" And everything was demons with them, which could get frustrating, especially in the case of Annalise Michel.

 

It wasn't just the stories they told, like of ghost cars. What was more frustrating was the fact that frequently the Warrens claim to have captured entities on film, but refused to put the pictures in the book. That was just teasing and I didn't like it. I understand their philosophy is, "If we show you these images it can put you at risk", and I do honestly believe they 100% believe that and aren't just saying that to get people of their backs. But if you're not going to show the things you mention, then why bring them up in the first place, especially in a book that's supposed to educate? It was frustrating and irritated me on more than one occasion. 

 

Final rating: 3.5 out of 5. It's a good book for those interested in the Warrens and the Paranormal. Definitely helps you to understand their methods more. I'll stick to the collections of spooky encounters though.

Like Reblog Comment
quote 2017-01-29 13:32
Ty nic nie wiesz! On jest w piekle albo w niebie. A tam nie ma ani piekła, ani nieba. Nie ma, o nie! Jest tam tylko takie miejsce, ale ja ci teraz o tym miejscu nie opowiem, prawda? Wiesz, o tym, prawda? Wiesz. Stoisz pomiędzy niebem a piekłem. a nie ma ani piekła, ani nieba. Ale dostaniesz za swoje!
Like Reblog Comment
quote 2017-01-29 13:23
Ostatecznie, grzech jest wyrazem duchowej niedojrzałości. Ci, którzy są na tyle głupi, by nie doceniać wartości i celu życia, sami ściągają na siebie demona
Like Reblog Comment
quote 2017-01-29 13:19
- Zjawiska demoniczne są dziełem wyobraźni tylko w opinii tych, którzy nigdy ich nie doświadczyli - ucina krótko Ed.
Like Reblog Comment
review 2017-01-29 13:17
Demonolodzy Ed i Lorraine Warren - Geral... Demonolodzy Ed i Lorraine Warren - Gerald Brittle

Wydaje mi się, że temat opętań, egzorcystach, demonologach czy też walki z demonami jest coraz popularniejszy. Jeszcze kilka lat temu nie można było spotkać tyle książek o tej tematyce, ile się pojawia w obecnym czasie. 

 

Dla mnie jest to drugie spotkanie z demonologami i opętaniami. Wcześniej miałam okazję przeczytać "Zbaw nas ode złego", przy którym miałam mieszane uczucia. Zresztą przy "Demonologach" również nie potrafię jasno określić, co sądzę o tej pozycji.

 

Na pierwszej stronie książki możemy przeczytać, iż "jest to najstraszniejsza książka", jaką kiedykolwiek przeczytał reżyser filmów z serii "Obecność". Po tych słowach spodziewałam się lektury straszniejszej niż większość horrorów, które widziałam. I tego na pewno nie dostałam. 

 

Na samym wstępie powinnam zaznaczyć, iż ta książka zrobi ogromne wrażenie na ludziach wierzących. Bowiem jeśli wierzysz w Boga, automatycznie musisz wierzyć również w siły zła, duchy nieczyste zwane też demonami. Jeśli zaś w Boga nie wierzysz, jesteś ateistą, to tą książka potraktujesz jako fantastykę. A jako, że moja wiara jest naprawdę skomplikowaną kwestią, to i "Demonolodzy" sprawiły mi wiele komplikacji.

 

Zanim zaczęłam czytać, byłam pewna, iż książka będzie napisana w podobny sposób jak "Zbaw nas ode złego", czyli jeden rozdział = jedna sprawa (czasem 2 rozdziały = jedna sprawa". Natomiast tutaj jest kilka rozdziałów poświęconym pojedynczym przypadkom. Większość jednak jest ogólną lekcją na temat demonologii, podczas której podaje się różne przykładny zdarzeń nawiedzeń, opętań itp. I ta forma naprawdę się sprawdziła, gdyż więcej dostałam wiedzy na temat działania sił nadprzyrodzonych niż gdyby książka opisywała tylko różne autentyczne przypadki, w których Ed i Lorraine brali udział.

 

O Edzie i Lorraine Warren po raz pierwszy przeczytałam właśnie w książce "Zbaw nas ode złego". Widziałam również film "Obecność 2", w który opierał się na prawdziwych wydarzeniach. Dlatego też ogromnie chciałam przeczytać "Demonologów". Chciałam poznać to, czym Ed i Lorraine Warren się zetknęli. 

 

W książce pojawia się jedna z najgłośniejszych spraw, przy której pracowali Warrenowie. Chodzi mianowicie o Amityville. Jednak autor nie opisuje tej sprawy tak dokładnie jak kilka innych spraw. Przykłady, w których pojawia się Amityville służą raczej pokazaniu mechanizmów czy też pewnych schematów, jakimi może działać duch nieludzki. 

 

O właśnie. Dużą ciekawostką dla mnie było rozgraniczenie rodzajów duchów na ludzkie oraz nieludzkie. Jakoś przed przeczytaniem tej książki, myślałam, iż duch = osoba, która zmarła, lecz została na naszym świecie w niematerialnej postaci. Natomiast w książce od razu jest rozgraniczenie na:

--> ducha ludzkiego, czyli właśnie ducha po osobie zmarłej oraz

--> ducha nieludzkiego, czyli demona, czy inne złe stworzenia. Duchy nieludzkie nigdy nie były ludźmi. 

Zatem wszystkie nawiedzenia są wywołane przez duchy, a Warrenowie określają, jakie są to duchy i czy trzeba egzorcyzmować daną osobę, rodzinę...

 

Dużo jest też o tabliczce Ouija. Ale o niej to już od dawna słyszałam, iż jest zła. Szkoda, że nie jest dokładnie wyjaśnione, dlaczego właśnie ona jest taka zła? W ogóle ciekawe jest, dlaczego niektóre rzeczy czy zabawy są złe i sprowadzają duchy nieludzkie, a inne są dozwolone. I jeszcze te rytuały. Wspominanie o rytuałach, które sprowadzają złe duchy rozbudziło tylko moją ciekawość na ten temat. Dlatego dziwnym wydaje mi się, iż Ed wspomina o rytuałach, ale nie chce mówić na ten temat nic więcej, bowiem nie chce przyczyniać się do opętań. Tylko, że już samo wspomniecie o tajemniczych rytuałach rozbudza ciekawość. 

 

W ogóle jest masa dziwnych rzeczy, których nie do końca rozumiem. Bo po przeczytaniu wychodzi na to, iż demony mają jakieś zasady, których nie mogą łamać, ale są sytuacje, w których jednak te zasady zostały złamane. 

 

Na pewno "Demonolodzy" są pozycją ciekawą. Niektóre jej fragmenty zostają w pamięci. Niektórych zaś rozdziałów nie powinno się czytać przed snem. I lektura ta może sprawić, iż całkiem inaczej spojrzy się na świat, który nas otacza.

 

Muszę przyznać, iż przy "Zbaw nas ode złego" wiele fragmentów wzbudzało we mnie śmiech. Potrafiłam znaleźć mnóstwo argumentów przeciwko autorowi. Jednak przy "Demonologach" nie było fragmentów, do których miałabym jakieś "ale". Owszem, były zdarzenia nieprawdopodobne, w które uwierzyć nie potrafię. Jednak nawet fragmenty, które powinnam uznać za dziwaczne, głupie, śmieszne (choćby o magach czy wiedźmach) były napisane w taki sposób, którego nie chciało się negować. Być może to przez to, iż naprawdę uwierzyłam w słowom Eda i Lorraine. Naprawdę uwierzyłam, iż oni wierzą, w to, co robią. 

 

Chyba właśnie Ed i Lorraine Warren są największym atutem tej książki. Ich wiara, ich walka, ich sposób działania. Autor opisywał wszystko w trzecioosobowej narracji. Ale też przytaczał wiele dialogów prowadzonych przed Warrenów. Możemy przeczytać zacytowane wypowiedzi Warrenów o danych przypadkach, czy też w ogólnie o działalności demonów. I przy tym, przez cały czas, możemy być pewni autentyczności Eda i Lorraine.  

More posts
Your Dashboard view:
Need help?