logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Grochola
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-11-12 01:05
Ja wam pokażę!
Ja wam pokażę! - Katarzyna Grochola Trzecia część cyklu powieściowego „Żaby i anioły” zaspokoja ciekawość czytelniczek o dalszych losach Judyty, Tosi i Adama. Nadal pełna humoru, zaskakująca i zdecydowanie ciekawsza niż „Serce na temblaku”. Adam wyjeżdża na półroczne stypendium do Stanów Zjednoczonych. Judyta nie jest zachwycona tym wyjazdem, ale wie, jakie jest to ważne dla mężczyzny jej życia. Tosia przygotowuje się do matury, a jej stosunki z ojcem nagle się zacieśniają i Eksio coraz częściej pojawia się w życiu Judyty. Czy wyniknie z tego coś dobrego – przeczytajcie sami. Książka na pewno jest lepsza od swojej poprzedniczki z cyklu „Żaby i anioły”. Więcej się dzieje, akcja zaskakuje. Nie brakuje momentów zabawnych, pełnych poczucia humoru, jak choćby list od czytelniczki, czy guz w kolanie oznacza ciążę pozamaciczną. Pani Grochola porusza także tematy smutniejsze, co sprawia, że książka staje się bardziej realna – przecież nasze życie pełne jest różnych emocji, nie tylko tych pozytywnych, radosnych. Poruszony jest więc także temat straty pracy, rozstania – nie tylko z człowiekiem, ale także ze zwierzęciem, do którego człowiek przywiązuje się przez lata. Minusem ksiązki jest kiepska koordynacja czasowa – raz autorka mówi o wielu latach spędzonych na wsi, by za chwilę wspomnieć, że Judyta mieszka tam od dwóch lat. Zaczynają się także pojawiać wątki polityczne, których w tego typu lekturze wolałabym uniknąć. Katarzyna Grochola utrzymała jednak lekki styl, wobec czego książkę wciąż czyta się szybko i przyjemnie, niewątpliwym plusem jest fakt, że czytelnik w pewnym momencie „opuszcza” swoje realne życie i żyje razem z bohaterami książki. Sympatycy Judyty na pewno wielokrotnie powrócą do tej, jak i innych części cyklu. Lektura do ambitnych nie należy, ale jest doskonała do przeczytania w wolnym czasie. I przede wszystkim, jest lepsza od filmu o tym samym tytule. Zapraszam do lektury.
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-11-10 20:22
Nigdy w życiu !
Nigdy w życiu - Katarzyna Grochola

"Kobiety powinny się żenić wyłącznie z kobietami. Jest im o wiele lepiej razem. Oczywiście, jeśli chodzi o seks, mogą dopuszczać raz na jakiś czas mężczyznę. Jeśli chcą. Ja na pewno już nie chcę mieć do czynienia z żadnym facetem. Nigdy w życiu.
Sięgając po książkę chciałam się przekonać, co szczególnego posiada w sobie ta pozycja, że osiągnęła ogromny rozgłos w naszym kraju. Prawdę powiedziawszy spodziewałam się infantylnej powiastki dla kobiet, ale miło się zaskoczyłam. Katarzyna Grochola pisze bardzo ciekawie, prosto i spontanicznie. Do tej pory ewidentnie można było odczuć brak tego typu powieści w polskiej prozie współczesnej. Nic więc dziwnego nie ma w tym, że autorka zdobyła sobie wierne czytelniczki (a może też i czytelników?), co można stwierdzić po liczbie sprzedanych egzemplarzy tej i następnych powieści Grocholi.
"Nigdy w życiu" to opowieść o Judycie - kobiecie powoli dobiegającej 40-stki, która po rozejściu się z mężem samotnie wychowuje nastoletnią, buntowniczą córkę. Judyta pracuje w redakcji pewnej gazety, w której zajmuje się odpowiedziami na listy czytelników. Ludzie pytają ją o przeróżne rzeczy, a ich problemy często pokrywają się z sytuacją Judyty. Bardzo komicznie to wygląda. Życie bohaterki nie jest jednak beztroską sielanką, jak mogłoby to się wydawać. Ma bowiem - jak to każdy - większe lub mniejsze problemy, którym dzielnie stawia czoła. Mimo tego, że zarzeka się, iż więcej nie zakocha się w żadnym mężczyźnie, w głębi duszy pragnie tej wielkiej miłości. A ta może przyjść na każdym etapie życia, nawet w sytuacji, gdy się wydaje, że nic dobrego nam się już nie przytrafi.
Książka ta została okrzyknięta polską wersją " Dzienników Bridget Jones". Moim zdaniem porównanie to jest jednak mało trafne. Powieść Grocholi, pod sporą dawką humoru, zmusza do refleksji nad życiem, marzeniami, szczęściem. Każdy człowiek dąży do jego uzyskania. A pełnia szczęścia tkwi przede wszystkim w spełnionej miłości.

Like Reblog Comment
review 2014-01-09 12:26
Houston, mamy problem...
Houston, mamy problem - Grochola Katarzyna

Z jednej strony książka jakich wiele, zabawna, przyjemna w sam raz na weekendowy relaks przy lekturze. Grochola przez wielu okrzyknięta "królową" polskiej literatury kobiecej, tym razem stawia na inną historię. Głównym bohaterem jest Jeremiasz, mężczyzna trzydziestoparoletni, którego spokojnie moglibyśmy określić życiowym nieudacznikiem. Sposób opisu historii "Norisa" przedstawia pokrętność myślenia mężczyzn, co z perspektywy kobiet jest o tyle ciekawe bo dowiadujemy się jak na tą samą rzecz, tą samą historię jesteśmy w stanie patrzeć z zupełnie innej perspektywy. Strona po stronie nasz bohater "odkrywa" się coraz bardziej i można powiedzieć, że z wiecznego chłopca wreszcie staje się mężczyzną, który jest gotów zawalczyć o to co dla niego najważniejsze.  

Like Reblog Comment
review 2013-07-01 00:00
Kryształowy Anioł
Kryształowy Anioł - Katarzyna Grochola W najnowszej powieści Katarzyny Grocholi po raz kolejny natkniemy się na kobiety porzucane, tęskniące za mężczyzną, który odszedł, próbujące zmienić swoje życie, wreszcie wierzące w to, że zdrada je ominie, a małżeństwo okaże się trwałe i szczęśliwe. Oczywiście, jak to w życiu (i w literaturze popularnej) bywa, nie zawsze jest tak kolorowo, jak by się chciało, ale... Ale po każdej burzy wychodzi słońce, to wie każda czytelniczka tego typu powieści. Nie krytykuję Grocholi, choć po świetnym „Trzepocie skrzydeł” obawiałam się nieco rozczarowania za sprawą powrotu do konwencji rodem z serii „Żaby i anioły”. Na szczęście pisarka, choć sięga do nieco lżejszej tematyki, to jednak utrzymuje poziom książki poprzedniej. „Kryształowy Anioł” można więc postawić na jednej półce z debiutanckim monologiem zdradzonej kobiety - „Przegryźć dżdżownicę” oraz z przejmującą opowieścią o przemocy w rodzinie sportretowaną w „Trzepocie skrzydeł”. Główna bohaterka, Sara, ma wyjątkowego pecha, jeśli chodzi o mężczyzn. Dzień przed ślubem odwiedza najbliższą przyjaciółkę i widzi swoją niedoszłą druhnę – jak ją nazywa autorka – uprawiającą seks z jej własnym niedoszłym mężem. Do ślubu z oczywistych powodów nie dochodzi. Kiedy bohaterka decyduje się związać z kolejnym mężczyzną, więcej jest już w tym rozsądku niż namiętności. Sara wydaje się mało interesującą osobą. Razem z mężem, który awansuje, przeprowadza się do Warszawy. Nie może znaleźć pracy, rozczula się nad sobą, nie ma żadnych zainteresowań, nie potrafi przebojowo iść przez życie, popełnia gafę za gafą. Marzy o dziecku i próbuje zrobić wszystko, by doprowadzić do zapłodnienia. Po znajomości dostaje pracę w radiu. Jej obowiązki to głównie nocne dyżury i parzenie kawy współpracownikom, którzy nie kwapią się do zadzierzgnięcia bliższych relacji. I właśnie tam wszystko się odmienia. Grochola wykorzystuje dość częsty w literaturze motyw nocnej audycji, dzięki której zmienia się życie słuchaczy, wyraźnie nawiązuje też do magicznej roli pełnionej przez filmową Amelię. Mamy także w powieści inne dość czytelne odniesienie – oto Kopciuszek staje się Królewną zdolną zmieniać świat wokół siebie. Grochola serwuje czytelnikom również wątek społeczny – akcentuje konieczność robienia badań cytologicznych. Co najważniejsze jednak, w nienachalny i stonowany sposób przekonuje, że miłość może zdarzyć się także w wieku mocno dojrzałym, a nieudanych związków nie warto ratować za wszelką cenę, bo zdarza się, że pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie wybaczyć. Słodko-gorzka pigułka pop? Tak. I bardzo dobrze, że Grochola nie przesadziła ze słodyczą.
Like Reblog Comment
text 2013-05-25 14:44
Houston, mamy problem - Katarzyna Grochola

Główny bohater "Houston, mamy problem" to sympatyczny i błyskotliwy trzydziestodwulatek, który znalazł się na życiowym zakręcie. Jeremiasz właśnie rozstał się z miłością swojego życia - Martą. Także w sprawach zawodowych nie wiedzie mu się najlepiej. Co prawda jest piekielnie zdolnym operatorem filmowym, ale okazał się zbyt uczciwy i bezkompromisowy, by zrobić karierę w zepsutym świecie show-biznesu. Nie ma pracy, przędzie więc cienko. A tu jeszcze co miesiąc bank czeka na kolejną ratę kredytu. Własne lokum jest jednak niezbędne. Jeremiasz nie może przecież mieszkać z matką, która niemiłosiernie wtrąca się w jego sprawy. Otoczony przez kobiety, sądzi, że zna je na wylot. Matka, sąsiadka z piętra, córka sąsiadki, Zmora mieszkająca piętro niżej, kumpela, z którą można pogadać jak z najlepszym przyjacielem - wszystkie od niego czegoś żądają i każda sprawi mu jakaś niespodziankę...

Czyta: Wojciech Mecwaldowski

Jestem zaskoczona, jak pewnie większość pań sięgających po tą książkę... te, które jakiś czas temu lubiły twórczość Pani Katarzyny... ale w ostatnim czasie przestały... powinny przeczytać tą książkę. Nie, nie bójcie się... nie jest taka jak te kiedyś... nie jest taka jak te ostatnio... jest inna. Zabawna ale nie ckliwa... nie pokazuje jakie to kobiety są słabe, silne, zabawne, smutne... trochę pokazuje kobiety ale nie są one w centrum. To książka o facecie.
Nie wiem jak odebrałabym ją gdybym czytała literki... jednak cieszę się, że słuchałam jej w interpretacji Wojciecha Mecwaldowskiego... bo on stworzył tą postać... on był głównym bohaterem. Serdecznie polecam tego audiobooka! Świetna zabawa!
More posts
Your Dashboard view:
Need help?