logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Jefferson-Bass
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-11-02 15:36
Welcome to the Body Farm – Flesh and Bone by Jefferson Bass #JeffersonBass
Flesh and Bone - Jefferson Bass

I love reading forensic novels and Flesh and Bone by Jefferson Bass is a great one.

 

Goodreads  /  Amazon US  /  Amazon UK  /  Amazon CA

 

MY REVIEW

 

The body farm is easy to imagine because I watch Bones, the TV show.

 

I love Jessamine Carter, the ME for Chattanooga, currently filling in for Knoxville as well. She drives a red Carrera, that fits her personality and allows her to cut travel time off her commute.

 

“Do men really believe that’s what six inches looks like? Try three and a half.”

 

Humor and death do go hand  in hand, don’t they?

 

Dr. Brockton, is a forensic anthropologist and professor at the University of Tennessee and stages bodies at the body farm for research. I found myself chuckling at the writing even though the scenes were gruesome.

 

Jess and the doc are an item. She takes charge of that too. The banter between them is is humorous, snarky and fun, the teasing laced with sexual innuendo. They are complex characters and Jefferson Bass does a great job of bringing them to life. I must warn you though, he isn’t afraid to kill off his characters, so be careful who you become attached to.

 

Oops…didn’t see that coming. Now the real investigation begins. The details of deciphering clues, step by step, are stories I love to read about.

 

The writing is not as heavy and dark as some of the thrillers I have read, but it does raise a serious question for me. Why do we feel that by refusing to talk to the police, without a lawyer present, automatically makes us guilty. Just because you’re innocent, doesn’t mean the justice system will find that. Sometimes, instead of using clues to find the answer, they assume the answer and look for clues to make the pieces fit. I watch enough True Crime, and the crime TV shows to know this. That makes it easy for me to relate to what is coming down and it truly pisses me off.

 

Tragedy, love, sacrifice, revenge, anger and rage. Complex and fully developed characters allow me to sympathize and empathize with them, hoping they will find the answers they are looking for.

 

I didn’t see the ending happening the way it did, but I loved the dramatic flourish. Full of all the details for a great murder mystery with some thrills and suspense thrown in, along with characters to die for.

 

Talk about being close to your work, be sure and check out the bio of this fantastic writing duo.

 

I voluntarily reviewed a free copy of Flesh and Bone by Jefferson Bass.

Animated Animals. Pictures, Images and Photos 5 Stars

 

Read more here.

 

  • You can see my Giveaways HERE.
  • You can see my Reviews HERE.
  • animated smilies photo: animated animated.gifIf you like what you see, why don’t you follow me?
  • Leave your link in the comments and I will drop by to see what’s shakin’.
  • Thanks for visiting!
Source: www.fundinmental.com/welcome-to-the-body-farm-flesh-and-bone-by-jefferson-bass-jeffersonbass
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-10-18 08:49
Carved in Bone (Jefferson Bass)
Carved in Bone - Jefferson Bass

Didn't meet my expectation -- I was expecting heavy investigation related to Body Farm. But the first part was boring, in addition there was drama (the father-son relationship -- what the hell was that? -- the whole younger female students infatuation) that I thought was off-putting. Not interested with the next books.

Like Reblog
review 2015-10-21 20:58
Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie - Bill Bass,Jon Jefferson

Najbardziej powalająca książka jaką przeczytałam!

O Ośrodku Antropologii Sądowej Uniwersytetu Tennessee usłyszałam rok temu, a o książce całkiem niedawno. Przyznam się szczerze, że początkowo obawiałam się do niej zaglądać. Nie mniej jednak do odważnych świat należy  :-)

 

To było niesamowite doświadczenie poznać prof. Billa Bassa, jego pracę, jego studentów. Chyba właśnie podejście do studentów najbardziej mnie urzekło. Jest fantastycznym nauczycielem i doskonale potrafi przekazać im swoją ogromną wiedzę. Doskonale nakierowuje ich na właściwe tory i wydobywa z nich to co najlepsze. Wśród wychowanków prof. Bassa jest kilku światowej sławy specjalistów z różnych dziedzin kryminalistyki i antropologii sądowej.

 

Pomimo tematu, który zawsze wzbudza w nas smutek, przerażenie i strach, prof. Bass wręcz tryska niesamowitym humorem opowiadając historię swojej kariery. Nie jest to jednak czarny, nieprzyjemny humor, lecz antidotum na ogrom zła jakie miał okazje oglądać badając miejsca zbrodni i ciała ofiar morderstw, często brutalnych. Doskonale wyważona nuta humoru z pełnym poszanowaniem ludzkich szczątek, które służą nauce, porozkładane w niewielkim lesie. Jedne ukryte pod liśćmi, inne zakopane, kolejne ukryte w samochodach, prowizorycznych domkach, przykryte betonową płytą, czy też wystawione na słońce. I choć projekt ten spotyka się co jakiś czas z protestami, a w pewnym momencie o mały włos nie został ustawowo zamknięty, nie znalazłam tam ani jednego słowa, które uwłaczałoby godności tych ciał będącymi obiektami badań.

 

Zakres tematyczny antropologii poruszany w „Trupiej Farmie” jest tak szeroki, że trudno ogarnąć to wszystko zwykłemu człowiekowi. Dowiemy się co można wyczytać z kości czaszki, kości miednicy, kości obojczyków, jaki można odczytać z kości rasę (tu niesamowita historia ze studentką – rysowniczką medyczną – która jako pierwsza zaskoczyła profesora na egzaminie odczytując rasę ze stawu kolanowego(!) a nie z kości czaszki, a on potrafił szczerze przyznać, że cały świat antropologii o tym nie wie). Ot studentka ucząca nauczyciela!

Ciekawymi tematem również jest badanie podłoża miejsca zbrodni, analiza pogorzeliska, rola owadów w kryminalistyce.

 

Wiele tematów badań narodziło się przypadkowo, ale były też takie, które w naturalny sposób wynikały z obecnie trwających. Prof. Bass w ciekawy sposób zachęca studentów do prowadzenia indywidualnych badań i stwarza atmosferę burzy mózgów w której ma ochotę uczestniczyć sam czytelnik.

 

Pytanie rodzi pytanie. Odpowiedź nasuwa kolejne pytania.

Badania trwają nadal …

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2015-06-07 16:34
Tajemnicze kości
Kości z Awinionu - Jefferson Bass

Osoby chociaż w najmniejszym stopniu interesujące się tematyką kryminalistyczną, wiedzą czym zajmuje się patolog sądowy. Jest to osoba, która pojawia się na miejscu zbrodni, aby przyjrzeć się ciału i dokonać wstępnej analizy powodu śmierci denata. Następnie w prosektorium, dokonując sekcji zwłok, dokładniej określa przyczynę zgonu. Ale istnieją przypadki, kiedy patolog sądowy niewiele potrafi odczytać z martwego ciała, bo znajduje się ono w znacznym stopniu rozkładu, bądź ma do dyspozycji jedynie kości. Wówczas niezwykle przydatną osobą okazuje się antropolog sądowy. Antropologiem sądowym jest właśnie Bill Brockton – bohater serii kryminalnej autorstwa Jeffersona Bassa (jest to pseudonim, pod którym kryje się duet: Jon Jefferson, Bill Bass). Wiedząc czym zajmuje się antropolog sądowy, można przypuszczać, że Bill Brockton będzie miał za zadanie rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci z przeszłości. Tak też jest w istocie. Ale tym razem będzie to zagadka, której korzenie sięgają aż kilka stuleci wstecz.

 

Układając kolejne ciało na trupiej farmie, dr Brockton otrzymuje telefon od służb specjalnych. Ma pomóc w identyfikacji ciała agenta, który zginął w pożarze. Kiedy myślimy, że akcja powieści będzie dotyczyć służb, Brockton otrzymuje kolejny telefon. Tym razem pomocy potrzebuje jego asystentka, Miranda. Kobieta przebywa w Awinionie, gdzie wraz z innym naukowcem prowadzi badania nad tajemniczym szkieletem znalezionym w jednej ze ścian starej budowli. Uważa, że wiedza Brocktona może okazać się niezwykle przydatna przy identyfikacji kości. Doktor w wielkim pośpiechu pakuje się i wyrusza pierwszym samolotem w podróż do Francji. Na miejscu okazuje się, że znalezisko faktycznie jest intrygujące. Kości nadgarstka i stóp mają charakterystyczne wgłębienia, a wykonana na podstawie kości czaszki rekonstrukcja twarzy wykazuje uderzające podobieństwo do wizerunku znajdującego się na całunie turyńskim. Brockton na początku jest zaskoczony, ale dokonując kolejnych badań i analiz, stwierdza, że zarówno jeśli chodzi o kości i wizerunek na całunie, to występują pewne rozbieżności względem postaci Jezusa Chrystusa. Niemniej jednak pewien fanatyk religijny wierzy w autentyczność kości i zrobi wszystko, aby znalazły się w jego rękach. Doktor Brockton i Miranda znajdą się więc w niebezpieczeństwie.

 

Tłem wydarzeń w powieści są urokliwe miejsca Awinionu. Autorzy nie szczędzą wzmianek na temat historii miasta, która jest zarówno intrygująca jak i skrywa wiele mrocznych sekretów. Historię powstania architektonicznych cudów oraz dzieje papiestwa w Awinionie poznajemy głównie z rozmów Brocktona ze Stefanem, naukowym partnerem Mirandy. Bill Brockton poznaje Awinion z punktu widzenia przybysza, toteż czytelnik widzi stare, francuskie miasto z nowej i świeżej perspektywy, charakterystycznej właśnie dla osoby przybywającej do miasta po raz pierwszy i do tego z kraju, którego historia nie jest jeszcze tak bogata, jak dzieje starego kontynentu.

 

Pomysł na fabułę zrodził się głównie z dwóch powodów. Pierwszym jest oczywiście całun turyński i kontrowersje dotyczące jego autentyczności. Dla autorów punktem zaczepienia były badania przeprowadzone w 1988 roku, kiedy niezależne badania w trzech laboratoriach wykazały, że całun powstał między rokiem 1262 a 1384. Zainspirowali się także artykułem Emily Craig, w którym autorka wyjaśnia i pokazuje, jak technika nanoszenia proszku – z wykorzystaniem materiałów i metod dostępnych od tysięcy lat – mogła zostać wykorzystana przez artystę do stworzenia obrazu na całunie. Drugim powodem były niewyjaśnione losy Mistrza Eckharta, który przybywszy do Awinionu, zaginął bez śladu. Wyobraźnia autorów ciekawie splotła oba wątki, tworząc intrygujący kryminał.

 

Mamy więc w książce zagadkę z przeszłości, dzieje Awinionu, jego urokliwe zakątki oraz sympatycznego jak zawsze Billa Brocktona. Ale to nie wszystko. Autorzy wplatają również ciekawy wątek dotyczący sztuki. Rozwija się on głównie we fragmentach będących rekonstrukcją prawdopodobnych wydarzeń z przeszłości. Zaglądamy nie tylko do komnat dawnych papieży, ale również do pracowni ówczesnych malarzy. Widzimy ich przy pracy, toteż możemy zaobserwować techniki, jakimi się posługiwali, tworząc swoje dzieła. Głównym bohaterem jest Simone Martini. Ale widzimy także bardziej krwawe metody i techniki, którymi posługiwali się papiescy inkwizytorzy, tępiący – głównie w ich mniemaniu – przejawy herezji. W „Kościach z Awinionu” mamy więc ciekawe obrazy dotyczące średniowiecznej Europy.

 

Przyzwyczaiłam się, że biorąc do ręki każdą kolejną książkę Jeffersona i Bassa mogę liczyć na lekturę, z której dowiem się kolejnych ciekawych rzeczy z zakresu antropologii sądowej. I tym razem nie przeliczyłam się. Ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się tak wielowarstwowej lektury, jaką autorzy zaserwowali mi tym razem. Zaskoczyli mnie i to pozytywnie. ”Kości z Awinionu” to jak dotąd najlepsza książka Jeffersona Bassa, która ukazała się w języku polskim. Gdyby osoba, która nie miała jeszcze do czynienia z twórczością autorów, spytała mnie, od której książki najlepiej zacząć przygodę z doktorem Brocktonem, poleciłabym właśnie „Kości z Awinionu”. Mamy tu nie tylko naukowe konkrety, ale także urok średniowiecznej i obecnej Francji. Kiedy dodamy także wątki ze sztuką w tle oraz interesujące hipotezy i ciekawy pomysł fabularny, otrzymamy solidny, dopracowany kryminał, z którym całkiem przyjemnie można spędzić kilka wieczorów.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2015-04-20 16:52
Identity Crisis: The Murder, the Mystery, and the Missing DNA
Identity Crisis: The Murder, the Mystery, and the Missing DNA - Jefferson Bass

I'm rewatching Bones and reading this book makes me really realize how easy everything is on TV when it comes to identifying bodies. Cold cases in real life isn't that easy to solve.

 

Nothing is easy in this book when it comes to identifying the remains of "Leoma Patterson". There isn't much left of her body, only the scull and some bones and trying to figure out if the bones belong to Leoma or not took years instead of days. It was intriguing to read and also sometimes mind boggling. I'm no scientist so some of the explanations, like how to determine if the DNA is a match or not will I just have take the experts word for it.


I have wanted to read "Jefferson Bass" (pseudonym Jon Jefferson, writer, and Dr. Bill Bass) fiction book series "Body Farm," but after reading this book I'm even more inclined to read the books!

 

I received this copy from the publisher through Edelweiss in return for an honest review!

More posts
Your Dashboard view:
Need help?