logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Poszukiwane
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2018-05-07 12:17
Dla liberała "wolność jest tylko jedna, a wolność polityczna i ekonomiczna są nierozdzielne, to awers i rewers jednego medalu". Ale liberalizm to coś więcej niż demokracja i wolny rynek, to "przede wszystkim tolerancja i szacunek dla innych, a zwłaszcza dla tych, którzy myślą inaczej niż my, mają inne obyczaje i wierzą w innego Boga - albo są niewierzący". (s. 333).
Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2015-07-19 08:51
(...) zobaczy pan, że ją pan odnajdzie. I to w najmniej oczekiwanym momencie. Z kobietami zawsze tak się dzieje. Kiedy chce się ją zatrzymać, wyślizguje się jak woda pomiędzy palcami, a kiedy chce się ich pozbyć, przyklejają jak mucha do lepu. A potem znów je spotykasz w najmniej oczekiwanym momencie.
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-10-26 09:29
Krakowski kredens - Mateusz Kraft

Mam duży kłopot z oceną książki. Z jednej strony autor w dość zgrabny sposób zamknął w jednej rodzinie wszystkie nasze polskie niedomówienia, tajemnice skrywane w teczkach (szufladach kredensu). Dlaczego wybrał Kraków? Być może dlatego, że kojarzy nam się z konserwatywnymi wartościami Polaków: Wawel, smok, biskup Wojtyła. Ile tradycyjnych wartości mamy na pokaz, a co w nas siedzi w rzeczywistości. Konformistyczne podejście do życia rodziny Walasików, których jedynym zwornikiem jest pan Stanisław.

Z drugiej strony nie ma w książce ani jednej pozytywnej postaci. Książka raczej wydaje mi się, że jest świetnym szkicem do większej powieści. Na przykład wątek Roberta i Gabrieli. Jak potoczyła się prywatna wojna wnuka ofiary z córką oprawcy – ale to do dopowiedzenia sobie czytelnikowi. Powołanie Piotra – najstarszego syna byłego ubeka – powodowała nie chęć przeciwstawienia się wartościom w domu Walasików, lecz najzwyklejsza „chuć nieakceptowanego powszechnie chędożenia, którego tajemnicę uświęcał i gwarantował prawie dwa tysiące lat i gwarantuje do dziś zepsuty kościół”. Pisany w rozdziale „Piotr” bóg, konsekwentnie z małej litery odnosi się chyba do Boga na miarę naszych wartości. Prywatnego boga wyznawanego pod postacią własnych małostkowości, grzeszków nieakceptowanych przez co by nie powiedzieć katolicką większość.

Kolejną wadą książki to wskazywanie takich drobnostek: wódka Bols, reklamówka z Biedronki itp., niczym reklama firm sponsorujących autora. Przy tak szczegółowym opisie rzeczywistości Orfeusz zastąpił Morfeusza. Może to błąd edytorski, może przekłamanie programu pub, w jakim czytałem „Krakowski kredens”. Zapoznać się z książką warto, lecz nie wiem czy koniecznie w wersji klasycznej książki, bo szkoda nawet gałęzi na druk tego typu niedokończonych książek (parafrazując Eco).

Ocena końcowa dobry.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?