logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Powód-by-oddychać
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2014-10-09 18:42
Znaleźć powód by oddychać
Powód by oddychać - Rebecca Donovan

Czasami przychodzi taki dzień, w którym nie chcesz być zauważona i po prostu zostać sama ze sobą lub ze swoją najbliższą przyjaciółką/przyjacielem. Jednak nazajutrz Twoje nastawienie do otaczającego świata się zmienia i wszystko jest jak zazwyczaj. A co jeśli chcesz, żeby tak było cały czas?

 

Pozornie niewidzialna, ale jednak dostrzegana – tak można opisać Emmę. Wzorowa uczennica i sportsmenka, niestety nie w oczach wszystkich. Bo dla jednej osoby jest po prostu nikim. W miasteczku, w którym ważna jest reputacja, wygląd i znajomości, stwarzanie pozorów dziewczyna opanowuje niemal do perfekcji. Odliczanie dni, ściąganie rękawów,  aby nie było widać choćby skrawka niepotrzebnego kawałka ciała, nauka, sport i wypełnianie codziennych obowiązków – to całe życie nastolatki, które rozświetlane jest tylko dzięki najbliższej przyjaciółce. Jednak ten cały porządek rzeczy się zmienia za sprawą jednego chłopaka, który sporo namiesza w jej życiu. Ale dzięki któremu znajdzie niejeden powód by oddychać.

 

Rebecca Donovan jest amerykańską autorką książek młodzieżowych. Zadebiutowała w 2011 powieścią Powód by oddychać(ang. Reason to Breath), która ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Feeria we wrześniu 2014 roku. Jest to pierwsza część trylogii Oddechy. W Ameryce ukazała się już nowa książka What If.

 

Powód by oddychać może wydawać się pełen sprzeczności, bowiem czyta się go naprawdę szybko i na swój sposób przyjemnie, ale... ale nic nie odbierze kłębiących się uczuć podczas dramatycznych wydarzeń i tak niepewnego zakończenia. Wiem, że powieść ta jest traktowana przez większość ludzi z rezerwą, ale naprawdę dawno nie czytałam tak poruszającej i tak realistycznej historii. Historii, w której piękno i miłość przeplatają się z tragedią i bólem. Nie sądziłam, że poruszy mnie ona aż w takim stopniu – kiedy łzy napływające do moich oczu będą rozmazywały obraz kolejnych zdań, moje serce będzie przyspieszało, uśmiech niekiedy pojawiał się na mojej twarzy, zaś kiedy indziej będzie widoczny na niej grymas bólu i złości zmieszanej z nienawiścią.

 

Naprawdę zżyłam się z Emmą, Sarą i Evanem. Z jednej strony mogą wydawać się zbyt idealni – główna bohaterka jest najlepsza niemal we wszystkim, jednak to kontrastuje z jej życiem prywatnym, gdzie pomimo wszelkich starań i wykonywania wszystkich obowiązków na czas i dokładnie tak, jak trzeba, nie otrzymuje nawet ciepłego słowa. Wręcz przeciwnie – jest obiektem drwin, zaczepek i wielu krzywd, które znosi nie pisnąć ani jednym słówkiem, choć jej najbliżsi przyjaciele domyślają się, o co chodzi. Ma powody, żeby dawać z siebie wszystko i milczeć, wyjaśnia nam to i w jakiś sposób jest to zrozumiałe. Jednak nadal nie rozumiem, czemu jej oprawca zachowuje się tak okropnie. Może zostanie to bliżej nakreślone w kontynuacjach, bo chyba jest to dość ważne. W końcu większość osób w takiej sytuacji raczej by się cieszyło z osiągnięć i z dodatkowej pary rąk do pomocy, a tutaj... Tutaj niczego, nigdy nie jest się pewnym. Chociaż nie, jest jedno, co by nie zostało zrobione i tak poniesie się za to – niemal zawsze niesłuszne – konsekwencje.  

 

Jeśli chodzi o sam wątek miłosny to nie jest on zbyt ckliwy. Ba! Jest niezwykle uroczy, ale także – i co najważniejsze – nie jest wymuszony. Niestety na drodze do szczęścia stanie wiele przeciwności losu. A także to, że Emma będzie musiała wreszcie do niego, w jakiś sposób, dojrzeć i zdać sobie sprawę ze swoich uczuć, aby mogła w pełni cieszyć się spędzonymi chwilami. A Evan? Tak, to chłopak idealny, o którym marzy większość nastolatek. Tak, mnie również zauroczył swoim wdziękiem i niekwestionowaną charyzmą.

 

Niektórzy martwią się o to, jak Donovan przedstawia jeden z ważniejszych tematów, które są poruszane w książce. Nie martwcie się o to. Dla mnie był on aż tak realistyczny, że czułam niemal każdy cios, każdą ranę i ból. Każdy brak oddechu. To było niesamowicie poruszające i dające w pewien sposób do myślenia.

 

Chyba nigdy nie wybaczę autorce zakończenia... Zakończenia, które po prostu wbiło mnie w tapczan i poduszki pod plecami. Chociaż nie, może wybaczę jej z chwilą, gdy wreszcie będę miała w swoich spragnionych kontynuacji rękach kolejny tom. Mam nadzieję, że zostanie on tak szybko wydany, jak każde kolejne części Wodospadów cienia C.C. Hunter, a nawet jeszcze szybciej! Bo, bo... bo po prostu zaparło mi dech w piersiach i nie mogę otrząsnąć się po tym wszystkim, czego byłam świadkiem przez godziny, które spędziłam z Powodem by oddychać.

Source: szeptksiazek.blogspot.com
Like Reblog Comment
review 2014-10-06 17:03
Powód by oddychać - Rebecca Donovan
Powód by oddychać - Rebecca Donovan
" Powód by oddychać " to pierwsza część chwytającej za serce serii Oddechy. Główną bohaterkę poznajemy zaraz na samym początku w momencie gdy po kolejnej kłótni z ciotką próbuje poskładać swoje myśli. Emma jest dziewczyną młodą , mocno zamkniętą w sobie. Nie ma wielu przyjaciół a jedyną osobą z którą utrzymuje bliższe relacje jest jej koleżanka Sara. Emma w szkole nie ma problemów nauka dobrze jej idzie , a do tego większość swojego wolnego czasu poświęca na kółka i zajęcia dodatkowe w szkole , chce jak najszybciej uwolnić się od ciotki i zacząć studia. Jest raczej niewidzialna dla innych , a przynajmniej chce żeby właśnie tak było. Wtedy w jej życiu pojawia się chłopak. Czy zawróci Emmie w głowie ? 
 
Książka naprawdę bardzo dobra. Można by o niej jeszcze długo opowiadać , ale nic nie odda jej charakteru to trzeba przeczytać ;) Już nie mogę się doczekać kolejnej części. Książka wywołała we mnie wiele uczuć. Nadal myślę o tej książce a już minęło sporo godzin odkąd ją przeczytałam. 
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-10-05 10:39
Powód by czytać
Powód by oddychać - Rebecca Donovan

Myślę, że większość osób, które przeczytają poniższy tekst nie lubią być ograniczane. Wolność wyboru to chyba najważniejsza rzecz, jaką chcemy posiadać lub już ją mamy. W końcu to nasze życie i możemy robić z nim, co nam się żywnie podoba, jednak jednocześnie powinniśmy liczyć się z konsekwencjami popełnianych czynów. Każda decyzja niesie za sobą jakieś skutki, ale jeżeli nasza wolność jest ograniczona to, co należy z tym zrobić? Walczyć czy wręcz przeciwnie? Poddać się na starcie?

 

Nastoletni ludzie, szczególnie ci pokazywani w amerykańskich filmach, za wszelką cenę pragną zaistnieć w swojej szkole. Czy przez dołączenie do najlepszych klubów albo obracanie się w towarzystwie najpopularniejszych ludzi. Emma, bohaterka książki Rebeccy Donovan, taka nie jest. Za wszelką cenę chce zmieszać się z tłumem uczniów by nikt jej nie zauważył. Poprzez noszenie bluzek z długimi rękawami chce zakryć sekret, który kryje się za drzwiami domu, w którym mieszka. Kilka miesięcy temu znalazłam cytat „Przemoc nie ma płci” – to zdanie idealnie wpasowuje się do treści Powodu by oddychać. Główna bohaterka jest terroryzowana przez swoją ciotkę, która oskarża ją o wszystko. Emma nie może zrobić niczego ani zjeść czegokolwiek co nie jest wpisane na jej listę czy do planu lekcji. Moim zdaniem takie zachowanie bardzo ogranicza artystyczną a także sportową naturę głównej postaci aż do pewnego momentu, w którym spotyka nowego ucznia szkoły, do której uczęszcza – Evana. Jej życie zaczyna nabierać barw a twarz przyozdobiona jest pięknym uśmiechem. Niestety dziewczyna ciągle obawia się konsekwencji, które czekają na nią za drzwiami zamieszkiwanego budynku. Niestety nie można uznać tego pomieszczenia za miejsce, które większość z nas nazywa domem w sensie takim bardziej emocjonalnym. Emma nie chce wracać do tego domu i czas w szkole zawsze przedłuża do maksimum.

 

Nie mogę ukryć tego, że wątek miłosny gra główne skrzypce w tej powieści. Jednak moim zdaniem został ciekawie opracowany, choć czasami był nużący i miałam ochotę rzucić książką w kąt przez takie banalne niedopowiedzenia czy kretyńskie wybory Emmy. Bohaterka przechodzi prawdziwą przemianę, z zamkniętej w sobie osoby w prawie prawdziwą duszę towarzystwa, jednak stale zostając przy swojej przyjaciółce Sarze. Niezdecydowanie głównej postaci doprowadzało mnie do małych ataków szału, ale przez wciągającą historię i wybory, których dokonywała nie mogłam powstrzymać się od lektury. W pewnych momentach miałam wrażenie, że konflikt zbudowany głównie przez ciotkę Emmy został zażegnany, ta ponownie wkracza z buciorami w „nowe” życie bohaterki i skutecznie wszystko psuła.

 

Dziękuję autorce, że do swojej historii dodała wiele trudnych, ale także ciekawych postaci. Bez nich powieść zostałaby spłycona do zwykłego romansidła dla nastolatek. Pierwszą taką bohaterką jest Carol, czyli ciotka Emmy. Kobieta, która na pewno ma problemy z psychiką i zachowuje się jakby w jednym ciele znajdowały się dwie osoby o całkowicie odmiennym charakterze. Z jednej strony jest kochającą matką i cudowną żoną, taką o której marzy pewnie każdy mężczyzna, lecz z drugiej strony zamienia się w bardzo złą osobę. Niezrównoważona psychicznie, która potrzebuje pomocy specjalisty. George to brat ojca Emmy, czyli jej wujek oraz mąż kobiety, o której wcześniej wspomniałam. Dziwny to przypadek, gdyż niewiarygodne jest to żeby być tak ślepym na nieszczęście panujące we własnym domu a na dodatek tak bardzo podporządkować się kobiecie. Matka Emmy została trochę pominięta w tej historii, ale zjawiła się parę razy, więc czytelnik może ją poznać. Związek córki i matki został trochę w tragiczny sposób opracowany, ale za to bardzo ciekawie. Interesuje mnie to jak potoczą się losy matki i córki. Czy ta pierwsza ogarnia się na dobre i czy ta druga wybaczy jej błędy z przeszłości.

 

W Powodzie by oddychać czytelnik spotyka całą plejadę charakterów a autorka przekonuje go do tego, że zło nie czai się tylko w męskim przebraniu. Pisarka przeprowadziła ciekawy zabieg, przez który pokazała to, że kobiety potrafią być równie okrutne oraz zwróciła uwagę na problemy współczesnej młodzieży. Często zdarza się tak, że w rodzinach o statusie „dobrej” dzieje się wiele złego a ta powieść jest tego idealnym przykładem. To bardzo mi się spodobało, jednak jak już wspomniałam wcześniej nie za bardzo przypadł mi do gustu wątek miłosny. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach będzie on miał wyraźniejszy charakter.

 

Moim zdaniem, nie jest to chwytająca za serce opowieść, przynajmniej moje nie zostało jakkolwiek oczarowane, natomiast zgodzę się, że Powód by oddychać jest historią pełną trudnych emocji i decyzji. Polecam każdemu, kto ma ochotę wkręcić się w kolejną historię miłosną, ale o bardziej dramatycznej podszewce.

Source: everydayxbook.blogspot.com
More posts
Your Dashboard view:
Need help?