logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Rakuten
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2018-02-18 22:53
Jak wgrać książki do czytnika Kobo?

 

Kobo to bardzo dobre czytniki książek elektronicznych. Są jednak elementem dość hermetycznego ekosystemu wiążącego je z firmową księgarnią. Nie można na nie wysyłać bezprzewodowo własnych e-booków, co jest jedną z większych wad tych urządzeń. Czytniki Kobo akceptują pliki w powszechnie wykorzystywanym formacie EPUB oraz firmowej modyfikacji tego standardu – KEPUB. Ten drugi bywa przydatny, jeśli chcemy skorzystać z zaawansowanych funkcji czytników Kobo, np. statystyk czytelniczych.

 

Czytniki Kobo są ściśle związane z firmową księgarnią (źródło: kobo.com)

 

Księgarnia Kobo

Zgodnie z założeniem producenta, aby książka trafiła do pamięci czytnika, należy kupić ją w firmowej księgarni. Po włączeniu urządzenia, następuje synchronizacja z kontem w sklepie i można rozpocząć lekturę. Dla polskiego czytelnika jest tu jednak jeden fundamentalny problem. Rakuten-Kobo nie jest zainteresowane polskim rynkiem. W związku z tym firmowa księgarnia oferuje znikomą ilość tytułów po polsku. Czytanie w językach obcych na czytnikach Kobo może być utrudnione, ponieważ znalezienie i wgranie polskiego słownika również nie jest czymś prostym. Z oczywistych powodów żadna polska księgarnia nie umożliwia zakupów e-booków wprost na czytniki Kobo. Pozostaje więc najczęściej zakup książki w polskiej księgarni i samodzielny jej transfer do urządzenia.

 

Kabel USB

Najpewniejszym sposobem wgrywania własnych książek do czytników Kobo jest kabel USB. Czytnik po podłączeniu spyta, czy chcemy połączyć go z komputerem. Pliki można skopiować przy użyciu dowolnego menedżera programów (np. Total Commandera) wprost do katalogu głównego czytnika. Jest możliwe także grupowanie plików w katalogach (ale nie znaczy to, że będą wyświetlane przez czytnik w księgozbiorze). Można w ten sposób skopiować do pamięci urządzenia e-booki zarówno w formacie EPUB jak i KEPUB. Te pierwsze mogą pochodzić np. z polskiej księgarni, te drugie łatwo utworzyć np. w programie Calibre. Konwersja z pliku EPUB może następować automagicznie, podczas przesyłania e-booka do czytnika Kobo. Wystarczy zainstalować wtyczkę KePub Output aby odbywało się to w locie.

 

Użytkownikom czytników Kobo może się przydać wtyczka KePub Output dla programu Calibre

 

Kabel USB OTG

Czytniki Kobo widoczne są w komputerach lub urządzeniach mobilnych jako pamięć masowa. Oznacza to, że w awaryjnej sytuacji można wgrać do nich książki nawet z tabletów czy smartfonów obsługujących USB OTG (ang. on the go). Potrzebny jest do tego jednak specjalny kabel. 

 

Czytnik Kobo może być traktowany przez urządzenia mobilne jako zewnętrzny napęd

  

Jeśli jednak posiadamy książkę w serwisie (księgarnia, chmura, serwer FTP), którego nie obsłuży czytnikowa przeglądarka, a np. smartfonowa tak, to można się awaryjnie posłużyć tą drugą. Pobrany do pamięci smartfona plik wystarczy następnie przenieść do pamięci czytnika przez kabel USB OTG.

 

Connected and charging - czytnik Kobo podłączony do telefonu w trybie USB OTG (czarny kabel podłączony do telefonu to właśnie przejściówka USB OTG)

 

Przeglądarka WWW

Obecna w czytniku przeglądarka WWW umożliwia pobieranie plików ze stron internetowych. Działa pobieranie plików przynajmniej z jednej chmury - Dropboksa (testowane na czytniku Kobo Aura H2O z firmware w wersji 4.7.10413). Najlepiej w tym celu zalogować się do mobilnej wersji usługi - https://m.dropbox.com/login. Jeśli uda się pozamykać wyskakujące okienka, to już pobranie pliku (poprzez menu umieszczone na prawo od nazwy) nie powinno być kłopotliwe.

 

Okno logowania do serwisu Dropbox w czytnikowej przeglądarce WWW (Kobo Aura H2O)

 

Nie ma natomiast większych kłopotów z polskimi księgarniami. Na przykład w Publio da się pobrać e-booka poprzez otwarcie strony mobilnej logowania https://m.publio.pl/klient/logowanie.html. Dalsze postępowanie wygląda jak w komputerowej przeglądarce – trzeba przejść do własnego księgozbioru i pobrać plik EPUB. W Woblinku otwieramy stronę https://woblink.com/logowanie i otwieramy „Moją półkę”. Pobranie EPUBa nie stanowi kłopotu. Podobnie w Virtualo, po otwarciu https://virtualo.pl/logowanie i przy wykorzystaniu menu w prawym górnym rogu strony, wszystko przebiegło dość sprawnie. W Empiku i księgarni Ebookpoint nie udało mi się pobrać żadnego pliku, ewidentnie wychodzi tu brak mobilnej wersji stron sklepów.

Posługiwanie się czytnikową przeglądarką WWW nie należy do najwygodniejszych, ale awaryjnie da się przez nią pobrać książki.

 

Okno logowania do księgarni Publio w czytnikowej przeglądarce WWW (Kobo Aura H2O)

 

Karta pamięci

Nowsze czytniki Kobo (podobnie jak Tolino i Kindle), pozbawione są gniazda kart pamięci. Ostatnim sprzedawanym obecnie modelem tej marki, który obsługuje zewnętrzne nośniki, jest Kobo Aura H2O (pierwsza edycja). Czytnik odczytuje pliki zawarte w katalogu ale nie ma możliwości skopiowania ich do pamięci wewnętrznej.

 

Usługa Pocket

Jedną z najmocniejszych funkcji oprogramowania czytników Kobo jest integracja z usługą Pocket. Korzystanie z usługi jest proste, póki co bezpłatne i pozbawione reklam. Pocket służy do czytania artykułów ze stron WWW bez połączenia z siecią (ang. off-line). Wysłane z przeglądarki WWW teksty, są automatycznie pobierane na czytnik w bardzo dobrze przygotowanej, czytelnej formie – bez pierdyliona reklam w jakie obecnie obrosły strony WWW. Narzędzie nie jest skuteczne w stu procentach, ponieważ czasami w wersji czytnikowej brak jest ilustracji oryginalnie zamieszczonych na stronie WWW.

 

Komputerowa przeglądarka WWW Firefoks ma zintegrowaną usługę Pocket

 

Usługa z poziomu przeglądarki realizowana jest przez wtyczki. Uprzywilejowany jest w tym przypadku Firefox, który posiada integrację z usługą bez potrzeby doinstalowywania czegokolwiek. Aby wtyczka działała, trzeba zalogować się przez nią na swoje konto w usłudze. Potem już można pobierać strony WWW, które automatycznie będą trafiać na konto Pocket oraz synchronizować się z czytnikiem Kobo. Podczas samego zapisu można także uzupełniać zapisany plik o słowa kluczowe. Może to później ułatwić przeszukiwanie (w wersji zaawansowanej dostępne jest to w płatnej wersji usługi Pocket).

Wszystkie atuty usługi Pocket nie zmieniają jednak faktu, że nie można w ten sposób wysłać własnego e-booka w formacie EPUB. Działa to tylko dla stron WWW.

 

Własne pliki w Kobo – podsumowanie

Brak bezprzewodowej wysyłki plików mi osobiście komplikuje życie z Kobo. Co prawda usługa Pocket trochę łagodzi tę niedogodność, ale do pełni szczęścia jednak daleko. Mam nadzieję, że powyższy tekst pomoże użytkownikom czytników Kobo w codziennym z nich korzystaniu.

 

O tym, jak zaktualizować oprogramowanie wewnętrzne (firmware) czytników Kobo przeczytasz we wpisie „Kobo – jak zaktualizować oprogramowanie (firmware)?”;

O tym, jak wgrać polski słownik do czytników Kobo przeczytasz we wpisie „Jak zainstalować własny słownik w czytniku Kobo – poradnik”.

 

Like Reblog Comment
text 2018-01-27 10:40
Kobo wkracza do Stanów w partnerstwie z Walmartem

 

Kobo wkracza do Stanów Zjednoczonych, wchodząc w sojusz z Walmartem, największym detalistą na tamtejszym rynku. Do tej pory japońsko-kanadyjska firma starała się osiągnąć dobrą pozycję na rynkach, gdzie można było dużo osiągnąć nie ścigając się z lokalnym monopolistą. Na przykład Amazonem. Wygląda na to, że polityka firmy uległa niejakiej zmianie i zostanie podjęta walka o udziały w największym rynku książek elektronicznych.

 

Kobo Aura ONE najdroższy czytnik marki Kobo (źródło: kobo.com)

 

Współpraca z Walmartem ma być dwustronna. To znaczy Walmart pomoże Kobo w Stanach, a Rakuten (japoński właściciel Kobo) pomoże Walmartowi w Japonii. Do nowego partnerstwa, na terenie Stanów, Kobo wnosi przede wszystkim infrastrukturę informatyczną oraz wiedzę na temat funkcjonowania rynku e-booków. Firma posiada spore doświadczenie w tym względzie jak i bardzo rozbudowany system zarządzający. Dotyczy to nie tylko sprzedaży z internetowej księgarni, ale odnosi się również do danych na temat swoich klientów. W tym również informacji o zachowaniach czytelniczych rzecz jasna (wpis: „Kobo porzuca tablety na rzecz czytników książek, dlaczego?”). Kobo ma najsilniejszą pozycję w rodzimej Kanadzie, gdzie prowadzi księgarnię i dystrybucję czytników. Jest też (od roku) partnerem technologicznym dbającym o infrastrukturę informatyczną w niemieckim sojuszu Tolino. Firma obecna jest także na mniej rozwiniętych rynkach, budując sojusze z lokalnymi partnerami (wpis: „Kiedy Kobo wchodzi na nowy rynek – sześć zasad”).

 

Jeden z największych amerykańskich sklepów Walmart w Albany (źródło: maps.google.com)

 

Działania na rynku amerykańskim mają objąć sprzedaż czytników Kobo oraz kart podarunkowych w sklepach amerykańskiego detalisty. Walmart twierdzi, że ich sklepy odwiedza tygodniowo ok. 140 mln klientów. Kanadyjczycy mają w tym roku uruchomić internetową sprzedaż książek w wersji elektronicznej (także audio). Księgarnia będzie zintegrowana z już istniejącą platformą internetową Walmartu. Kobo oczywiście ma zapewnić dostęp do jak najszerszego katalogu publikacji. Firma chwali się, że posiada obecnie w swojej ofercie ponad sześć milionów pozycji (e-booków i audiobooków). Czytniki Kobo będzie też można kupić na stronie walmart.com. Planowana jest także, firmowana przez oba podmioty, nowa aplikacja mobilna (tylko dla iOS i Android OS) powiązana ze wspomnianą księgarnią.

 

Jeden z całodobowych sklepów Seiyu w Tokio (źródło: Google Street View)

 

Z kolei w Japonii działa już od roku 2000 sieć sklepów Seiyu, będąca własnością Walmartu. Na jej bazie powstanie w tym roku nowa marka „Rakuten Seiyu Netsuper”. Rakuten (właściciel Kobo) ma jej zapewnić internetową wersję sklepu, która będzie specjalizować się w dostawach zakupów (głównie spożywczych) do domu klienta. Źródłem zaopatrzenia będą zarówno już istniejące sklepy detaliczne jak i nowe centrum dystrybucyjne. Dostawy mają ruszyć w trzecim kwartale 2018 roku.

 

Podsumowanie

To dobra wiadomość dla czytelników w Stanach. Daje nadzieje na dalsze utrzymanie na rynku innowacyjnej marki, jaką jest Kobo i zmniejszenie monopolistycznej pozycji Amazonu. Cieszy mnie, że na rynku amerykańskim pojawi się choć jeden (bo Barnes and Noble ze swoim Nookiem słabo sobie radzi) poważny konkurent kindelków. Mam nadzieję, że skłoni to zarówno Amazon jak i Kobo do wprowadzania kolejnych czytnikowych innowacji. Opisywane partnerstwo na pewno nie zbliża czytników Kobo do Polski...

Like Reblog Comment
text 2017-07-16 16:26
Tolino Vision 4 HD taniej o 36 EUR, używane Kobo Aura One za 184 EUR

Tolino Vision 4 HD to najbardziej zaawansowany, jak i najdroższy, czytnik z rodziny Tolino. Sugerowana cena 179 EUR za urządzenie z ekranem o przekątnej sześciu cali (300 ppi) robi wrażenie, ale to nietuzinkowe urządzenie. Jest jednym z niewielu, które posiadają wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową (smartLight). To wciąż (?) dość unikalne rozwiązanie, dzięki któremu użytkownik może zdecydować, czy chce ekran z oświetleniem bardziej ciepłym czy zimnym. Podobne rozwiązanie można znaleźć również w czytnikach Kobo Aura One (z ekranem o przekątnej 7,8 cala, 300 ppi, w cenie 229 EUR) oraz Kobo Aura H2O Edition 2 (z ekranem 6,8 cala, 265 ppi, w cenie 179 EUR).

 

 

Rodzina czytników Tolino to obecnie: Tolino Page, Tolino Shine 2 HD oraz Tolino Vision 4 HD (źródło: buecher.de)

 

W Tolino Vision 4 HD zastosowano płaski front, wbudowano 8 GB pamięci wewnętrznej. Czytnik jest wodoodporny. Poza tym, to dość typowy przedstawiciel rodziny Tolino. Posiada integrację z chmurą Tolino, synchronizację postępów czytania między różnymi urządzeniami oraz dobrą obsługę plików EPUB (z możliwością wgrywania własnych czcionek) a bardzo słabą plików PDF.

 

Tolino Vision 4 HD taniej o 20% (źródło: buecher.de)

 

Dziś Tolino Vision 4 HD można kupić z rabatem 20% w niemieckiej księgarni buecher.de. Do promocyjnej ceny 143 EUR należy jednak doliczyć koszty przesyłki. Księgarnia wysyła zakupy do Polski za dodatkową opłatą 6,95 EUR. Czytniki oczywiście objęte są gwarancją. Oficjalną stronę promocji znajdziemy na stronie buecher.de.

 

Kobo Aura One – używane taniej

Osoby poszukujące urządzenia z większym ekranem, może zainteresować informacja, że używane Kobo Aura One (na gwarancji, w ramach OffresReconditioonées) można teraz kupić we francuskim Amazonie w cenie 177,65 EUR. Po doliczeniu kosztów przesyłki, do zapłaty będzie 184,80 EUR (ok. 785 PLN). Poniżej załączam parametry czytników, które mają regulowaną temperaturę barwową wbudowanego oświetlenia.

 

Używany Kobo Aura One jest w ofercie  OffresReconditioonées (źródło: amazon.fr) 

 

 

Ja osobiście nie mam doświadczenia z czytnikami o regulowanej temperaturze barwowej oświetlenia. Póki co, dobrze daje radę, niedawno recenzowana przeze mnie, lampka Xiaomi Mi Smart LED Desk Lamp.

 

Porównanie parametrów czytników z wbudowanym oświetleniem o regulowanej temperaturze barwowej:

 

Tolino Vison 4 HD

Kobo Aura H2O Edycja 2

Kobo Aura One

data premiery

2016

2017

2016

Ekran E-Ink (przekątna)

Carta (6”)

Carta (6,8”)

Carta (7,8”)

rozdzielczość

1448 × 1072, 300 ppi

1430 × 1080, 265 ppi

1872x × 1404, 300 ppi

montowanie ekranu w obudowie

płaski front

zagłębiony

płaski front

pamięć wbudowana [GB]

8

8

8

waga [g]

175

207

230

wodoodporność

tak

tak

tak

wymiary

114 × 163 × 8,16

172 × 129 × 8,9

195,1 × 138,5 × 6,9

cena katalogowa (poza promocjami) [EUR]

179

179

229

  

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach z Amazonu, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-07-04 10:52
Rakuten oficjalnym partnerem FC Barcelona

Jeśli ktoś się martwił o przyszłość czytników Kobo, chyba może spać spokojnie. Japoński koncern Rakuten, który w 2011 roku wykupił kanadyjską firmę, teraz został oficjalnym partnerem FC Barcelona. 

 

Rakuten oficjalnie ogłosił 30 VI m.in. na Twitterze, że został partnerem FC Barcelona (źródło: twitter.com)

 

Tak, właściciel Kobo będzie teraz wspierał piłkarzy i kibiców Barcelony w zakresie innowacji i rozrywki - występuje jako "innovation and antertainment partner". W oficjalnej informacji podano, że Rakuten nie będzie "tylko" sponsorem klubu piłkarskiego. Tym razem nie chodzi więc wyłącznie o wpłacenie odpowiedniej kwoty za firmowe logo na koszulkach piłkarzy. Rakuten będzie odpowiedzialny, m.in. za rozpowszechnianie przez elektroniczne media treści dotyczących klubu piłkarskiego. Wykorzystany zostanie do tego choćby mobilny komunikator Viber, który już teraz używa ponad 800 mln zarejestrowanych użytkowników.

 

Komunikator Viber dostępny w większości popularnych systemów operacyjnych (źródło: viber.com)

 

Nie wnikając w szczegóły. Można się spodziewać, że firma pompująca swoją ciężko zarobioną (na całym świecie) kasę z własnej, nieprzymuszonej woli  w klub piłkarski, musi być w niezłej sytuacji finansowej. Pozostaje mieć nadzieję, że równie "beztrosko" będzie wspierać rynek czytelniczy, zapewniając finansową stabilność Kobo, co pozwoli na podtrzymanie konkurencyjności na rynku czytników :)

 

[Aktualizacja 23 VII 2017 r.]

Dzisiejszej nocy piłkarze FC Barcelona po raz pierwszy oficjalnie wystąpili w koszulkach z logo firmy Rakuten. Pokonali Juventus 2:1.

 

Rakuten w pierwszym meczu, jako sponsor FC Barcelona - na koszulce Neymara da Silva Santos Júniora (źródło: twitter.com)

 

Like Reblog Comment
review 2017-05-13 17:11
Kobo Aura H2O – recenzja wodoodpornego czytnika z ekranem 6,8 cala (część III)

 

Zapraszam na trzecią część wyników testu czytnika Kobo Aura H2O, która poświęcona jest mniej oczywistym cechom urządzenia. O ile w pierwszej części recenzji opisałem stronę sprzętową a w drugiej wrażenia z użytkowania, o tyle teraz trochę o przeróbkach oprogramowania.

 

Kobo Aura H2O w ciepłych objęciach filcowej okładki z filcaki.com.pl

 

Statystyki, nagrody za czytanie i kepub

Kolejnym wyróżnikiem czytników Kobo jest dość unikalny format KEPUB. Takie e-booki mogą w czytnikach Kobo działać szybciej i dodatkowo mieć: statystyki dotyczące czytania (Reading stats) oraz rozszerzone możliwości formatowania tekstu. Do dwu pierwszych funkcji najprościej wejść z ekranu głównego czytnika (Menu „Extras”). Do statystyk mamy także dostęp w czasie czytania książki przez wejście z menu w dolnej części ekranu. Czasy czytania podawane przez czytnik dotyczą bieżącej lektury jak i całej biblioteczki. W pierwszym przypadku jest to czas spędzony nad książką czy pozostały do końca rozdziału czy całego tekstu (tylko dla plików w formacie kepub). Wśród liczb opisujących biblioteczkę mamy między innymi ogólną ilość godzin poświęconą na lekturze przy użyciu czytnika.

 

Książka w formacie KEPUB to m.in. statystyki czytania, ale także marnowanie ekranu na nagłówek (tytuł książki) i stopkę (tytuł rozdziału), które są na każdym ekranie

 

Plik w formacie KEPUB można (domyślnie) kupić w księgarni Kobo lub otrzymać np. w programie calibre (w locie) podczas kopiowania e-booka do czytnika. W tym celu należy w ustawieniach programu zaznaczyć, że taki właśnie chcemy mieć plik w Kobo.

 

Przykładowe nagrody w czytniku Kobo

 

 

Mnie niezmiennie bawią nagrody za czytanie (zdobywane zarówno za czytanie jak i np. udostępnienie cytatu). Niby nic, ale za przeczytanie długiej książki czy za podjęcie lektury w określonych porach, otrzymujemy „odznaki”. Ja ich jakoś za często teraz nie dostaję, ale i tak co jakiś czas sprawdzam, jakie mam na koncie.

 

Reset ustawień czytnika, jak widać powyżej, zeruje także statystyki czytania

 

Kobo - własne modyfikacje

Oprogramowanie czytników Kobo jest dość dobrze rozpoznane przez użytkowników i podatne na modyfikacje. Nie ma konieczności stosowania opracowanych przez społeczność modyfikacji, ale chcąc czytnik przystosować do polskich warunków i własnych upodobań, warto o tym pomyśleć. Trzeba jednak zachować w tym rozwagę i mieć świadomość, że wszelkie zmiany w oprogramowaniu wykonujemy na własną odpowiedzialność. Przypomnę tutaj kilka uwag, które wcześniej napisałem już przy moich wcześniejszych recenzjach czytników Kobo.

 

Kobo akceptuje własne czcionki użytkownika (tu Amazon Ember Bold oraz Bookerly), wgrane do katalogu /fonts

 

Własne czcionki. Do czytników Kobo w łatwy sposób można dodać własne czcionki. Pliki *.ttf należy wgrać do katalogu /fonts utworzonego w pamięci czytnika. Można w ten sposób korzystać na przykład z opracowanej na potrzeby książek elektronicznych kroju Bookerly. Przy kopiowaniu, należy pamiętać o odpowiednich nazwach plików. Może to wyglądać na przykład tak:

Bookerly-Regular.ttf

Bookerly-Bold.ttf

Bookerly-BoldItalic.ttf

Bookerly-Italic.ttf

Ale mnie akurat w Kobo i tak najbardziej podoba się zainstalowana domyślnie Caecilia i tej używam :)

 

Jest również kilka modyfikacji, które można uzyskać poprzez edycję pliku konfiguracyjnego „Kobo eReader.conf”. Plik ten znajduje się w katalogu ./kobo/Kobo czytnika. Przed wprowadzaniem jakichkolwiek zmian, warto wykonać jego kopię zapasową na dysku komputera. Plik można otwierać i modyfikować w edytorze tekstowym, nie w MS Word czy OpenOffice Writer. Najlepiej użyć systemowego Notatnika, edytora Notepad++ lub podobnego programu pracującego w trybie tekstowym. Oto usprawnienia, które warto wprowadzić:

zdefiniowanie Polski, jako lokalizacji w ustawieniach regionalnych. Dzięki temu zegar będzie pokazywał czas w systemie dwudziestoczterogodzinnym, a w wyszukiwarce zostanie uwzględniona polska Wikipedia (zamiast anglojęzycznej). We wspomnianym pliku należy podmienić frazę „en_US” na „pl_PL” w linijce „CurrentLocale=en_US” (sekcja „[ApplicationPreferences]”). Konieczny jest restart czytnika, aby zmiana została zastosowana;

 

Wprowadzenie Polski, jako regionu, pozwala m.in. wyświetlać godzinę w systemie 24-godzinnym

 

- możliwość wyłączenia nagłówków i stopek na ekranie w czytanej książce. Usunięcie obydwu elementów umożliwia wprowadzenie frazy „FullScreenReading=true” w sekcji „[FeatureSettings]”. Jeśli wspomnianej sekcji brak, należy ją w pliku dopisać. Po restarcie Kobo, w menu Settings/Reading settings” pojawi się opcja „Show header and footer:”. Jej odznaczenie wyłączy wspomniane elementy. Tekst na ekranie zajmie znacznie więcej miejsca. Przy wyłączonym wyświetlaniu numerów stron w stopce, postępy lektury można w każdej chwili sprawdzić poprzez wywołanie statystyki czytania. W bieżącej wersji oprogramowania ta modyfikacja może powodować czasami obcinanie tekstu przy prawym marginesie. Jeśli tak się dzieje, trzeba z niej zrezygnować lub włączyć w formatowaniu e-booka wyrównywanie tekstu do lewego marginesu.

 

Modyfikacja "FullScreenReading=true" wprowadza do menu "Reading settings" możliwość wyłączenia nagłówków i stopek ("Show header and footer:")

 

Wygląd dwóch kolejnych stron pliku KEPUB z nagłówkami i stopkami

 

Ten sam tekst (co powyżej) ale z wyłączonymi nagłówkami i stopkami - zysk to wyświetlenie siedmiu linijek tekstu więcej

 

Korzystam również z kilku usprawnień, wymagających większej interwencji w oprogramowanie wewnętrzne czytnika. Są to:

- podział wyrazów wg polskich reguł. Uzupełnienie, dzięki któremu uzyskać można dzielenie wyrazów w plikach KEPUB i artykułach zapisanych na koncie Pocket;

- własny słownik w Kobo. Uzupełnienie, dzięki któremu można korzystać z polskojęzycznego słownika.

 

Możliwości jest znacznie więcej, ale to temat bardzo rozległy i materiał na osobny wpis.

 

Okładka

Zainspirowany nieustannymi narzekaniami wielu czytelników, że e-booki nie pachną a czytniki książek elektronicznych nie szeleszczą tak estetycznie, jak papierowe książki, postanowiłem przy okazji recenzji Kobo Aura H2O przetestować jak najbardziej „naturalną” okładkę. Początkowo mój wybór padł na etui z materiału konopnego, ale dostępność takowych jest dość ograniczona. Zdecydowałem się więc na filc. Recenzowany przeze mnie Kobo Mini, ma się nieźle w filcowym, wsuwanym etui zakupionym w sklepie filcaki.com.pl. Poszedłem więc tym śladem, tym bardziej, że firma oferuje nie tylko standardowe okładki na najbardziej popularne urządzenia, ale również nietypowe - na wymiar. W ofercie są okładki na różne czytniki, m.in. Kobo. Na potrzeby niniejszego testu Kobo Aura H2O wybrałem okładkę tradycyjną – otwieraną jak książka.

 

Wsuwane etui na Kobo Mini było dobrym zakupem, co zachęciło mnie do sięgnięcia po filcową okładkę również na recenzowany model

 

W okładce wybranej do testu, czytnik w rogach przytrzymują gumki

 

Po miesiącu użytkowania, mogę stwierdzić, że dwa najważniejsze założenia okładka spełniła. Pierwsze to oczywiście ochrona czytnika, który nosiłem w plecaku czy w kieszeni zimowej kurtki. Gruby, równiutko i estetycznie zszyty filc, zapewnia ochronę czytnika. Drugie założenie, czyli zbliżenie czytnika „do natury” chyba także wypadło pozytywnie. Co prawda czytnik chroniony filcem, wciąż nie przypomina w dotyku papierowej książki, ale jest też zdecydowanie mniej „plastikowy” oraz miły, czy nawet „ciepły” w dotyku.

 

Przy wyborze okładki kierowałem się możliwością postawienia czytnika na stole. Niestety, nie pamiętałem o tym, że w  czytnikach Kobo nie ma obracania tekstu na ekranie (poza PDFami)

 

Muszę jednak zaznaczyć, że okładka nie do końca spełniła moje oczekiwania. Częściowo jednak z mojej winy! Po pierwsze, planowałem, że będzie mi służyć również jako podstawka. Po odwinięciu zaczepu, można ją tak ustawić, że czytnik poziomo stoi na stole (na przykład podczas czytania przy śniadaniu). Niestety, nie pamiętałem, że w Kobo brak jest możliwości obrotu tekstu na ekranie przy wyświetlaniu e-booków. Czytnik może więc stać obrócony na stole, ale tekstu obrócić już się nie da... Drugi problem dotyczy projektu okładki. Gumki mocujące czytnik zasłaniają klapkę na dolnej krawędzi urządzenia. Każdorazowe podłączenie czytnika do komputera wymaga otwarcia klapki, a tego nie da się zrobić bez wyciągnięcia go z okładki. Trzeba przynajmniej wypiąć gumki przytrzymujące go od dołu. Nie da się ukryć, że w czasie testowania, co chwilę jest taka potrzeba. Podobnie, czytnik musi być wyjęty z okładki podczas ładowania. Już po dwóch tygodniach takich operacji zauważyłem, że do odciągnięcia, wciąż naciąganych, gumek potrzeba coraz mniej siły. Póki co, wciąż trzymają pewnie, ale obawiam się, co będzie dalej. Trzeci problem dotyczy zapięcia. Rzep trzyma raczej słabo. Albo powinien być większy, albo mocniejszy.

 

Każdorazowe ładowanie lub podłączenie kablem do komputera, łączy się z wyciąganiem czytnika z gumek, mocujących go do okładki. Nie wpływa to dobrze na ich trwałość

 

Podsumowując, przekonałem się do filcowych okładek, przynajmniej tych, które mam z filcaki.com.pl. Do tej pory nie żywiłem dla filcowych etui szczególnych sympatii, uważając, że zbyt słabo chronią ekran czytnika. Podczas testu Kobo Aura H2O, nie tylko polubiłem czytnik, ale i okładkę. Decydując się na zakup filcowego etui należy się liczyć, z jego mniejszą trwałością (łatwiej go uszkodzić czy zabrudzić niż skórę czy skaj). Jednak (jak dla mnie) ewentualny krótszy żywot filcu, rekompensują walory estetyczne. Nie znaczy to, że inne okładki nie mogą być estetyczne, ale w tym przypadku mam tu na myśli głównie „dotyk natury”.

 

Po kilku tygodniach użytkowania, rzep stracił trochę swej mocy. Powinien być solidniejszy

 

Nowa czy stara Aura H2O?

Na rynku lada chwila pojawi się jest już nowa wersja H2O, następca recenzowanej tutaj Aury H2O („Kobo Aura H2O edition 2 – pod koniec maja w sklepach”). Najważniejszy element czytnika – ekran – pozostał w nowym modelu ten sam. Podstawową innowacją drugiej edycji będzie regulowana ciepłota barwowa oświetlenia i zwiększona do 8 GB pamięć wewnętrzna. Pod względem wagi bliżej nowej wersji do czytników sześciocalowych, niż większych (Kindle Paperwhite jest raptem o 5g lżejszy od nowej Aury). Zabrakło natomiast gniazda kart pamięci.

 

Porównanie czytników Kobo Kobo Aura H2O i Kobo Aura H2O edycja 2

 

Kobo Aura H2O

(do kupienia nowe i używane)

Kobo Aura H2O edycja 2

(do kupienia nowe)

data premiery

2014

2017

ekran E-Ink (przekątna)

Carta (6,8”)

Carta (6,8”)

wbudowane oświetlenie

tak

tak

rozdzielczość [piksele]

1430x1080, 265 ppi

1430x1080, 265 ppi

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

tak

montowanie ekranu w obudowie

zagłębiony

zagłębiony

pamięć wbudowana [GB]

4

8

waga [g]

233

210

gniazda

microUSB, misroSD

microUSB

wymiary [mm]

179 x 129 x 9,7

172 x 129 x 8,9

wodoodporność

tak

tak

cena katalogowa (poza promocjami)

179

179

 

Być może premiera nowej wersji spowoduje obniżki cen recenzowanego modelu, z których warto skorzystać. Pomimo dwóch lat na rynku, to wciąż znakomity sprzęt. Tym bardziej, że dostępność nowej Aury może być utrudniona. Mianowicie nie zapowiedziano premiery tego modelu na rynku niemieckim. A właśnie stamtąd najlepiej (najtaniej) można kupić czytniki Kobo. Można się spodziewać, że Kobo w ogóle wycofa z Niemiec czytniki firmowane swoją nazwą. Po wejściu do aliansu Tolino, być może nowe Kobo, w tym druga edycja Aury H2O ukaże się właśnie jako Tolino?

 

Podsumowanie

Kobo Aura H2O to kolejny czytnik tej marki, na którym się nie zawiodłem. Pod względem technicznym jest jednym z najlepszych czytników, które miałem w rękach. Bardzo dobry ekran, sprawna i precyzyjna reakcja na dotyk sprawia, że korzystanie z tego urządzenia jest przyjemnością.

Nie inaczej jest ze stabilnością oprogramowania i komfortem czytania. Należy zaznaczyć, że przystępując do testów, wiedziałem czego się po nim mogę spodziewać, a czego nie. Znając ekosystem Kobo, nie liczyłem więc na bezprzewodową wysyłkę własnych e-booków. Znając oprogramowanie, wiedziałem, że nie poczytam na nim wygodnie książek w formacie PDF. Dwie największe wady wszystkich czytników tej marki nie zniechęciły mnie jednak. Z każdym dniem testu niepokoiłem się coraz bardziej, bo te dość konkretne wady coraz mniej mi przeszkadzały! Trzeba mieć świadomość, że w polskich warunkach ten czytnik nie wykaże swoich wszystkich atutów i pogodzić się z tym, lub zapomnieć o Kobo. Ja się pogodziłem i mogę uznać Kobo Aura H2O za bardzo dobry czytnik. Czytanie na nim sprawia przyjemność, a codzienne korzystanie przekonuje, że wiadomo na czym się skupić – na książkach.

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli zdajesz sobie sprawę z ograniczeń ekosystemu Kobo a chcesz mieć sprawnie działający czytnik z bardzo dobrym i trochę większym (niż standardowo) ekranem – moim zdaniem po prostu warto zainwestować w czytnik Kobo Aura H2O.

 

Plusy:

- bardzo dobry, duży ekran o wysokiej rozdzielczości;

- precyzyjna, niezawodna reakcja na dotyk;

- czytelne zainstalowane czcionki (np. Caecilia, Kobo Nickel)

- szeroki zakres płynnej regulacji rozmiaru czcionki;

- integracja usługi Pocket;

- płynna regulacja poziomu oświetlenia gestem;

- możliwość powiększania rycin w tekście;

- możliwość łatwego dogrania własnych czcionek;

- wodoodporność;

- sympatyczne „nagrody” za czytanie;

- gniazdo kart microSD.

 

Minusy:

- marnowanie miejsca na marginesy u góry i na dole ekranu (dla mnie zbędne nagłówki i stopki);

- brak bezprzewodowej wysyłki własnych e-booków;

- mizerna obsługa PDFów;

- brak fizycznych przycisków zmiany stron;

- brak funkcji obracania ekranu (poza PDF);

- brak wsparcia dla języka polskiego (menu, słowniki);

- ograniczona dostępność okładek na czytnik;

- złe wyświetlanie cudzysłowów;

- złe wyświetlanie polskich znaków przez kilka zainstalowanych czcionek (Gill Sans, Malabar, Kobo UD Kakugo, Open Dyslexic).

 

Kobo Aura H2O można kupić m.in. w Amazonie (bezpłatna dostawa)

Kobo Aura H2O

(używany na gwarancji z Amazon Warehouse)

cena 149,26 EUR (ok. 640 PLN)

Kobo Aura H2O

cena: 168,36 EUR (ok. 720 PLN)

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 179 x 129 x 9,7 mm;

Masa: 233g;

Ekran: przekątna 17,2 cm (6,8”) Carta E-Ink HD, 1430 x 1080 pikseli, 265 dpi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z regulacją poziomu natężenia;

Procesor: 1 GHz;

Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n);

Kolor: czarny;

Pamięć wewnętrzna: 4 Gb (ok. 3,2 GB na pliki użytkownika);

Złącze USB Micro USB 2.0;

Czcionki: 11 krojów (możliwość instalacji własnych krojów czcionek) z płynną regulacją wielkości (48 stopni);

Obsługiwane języki (menu oraz słowniki): angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, japoński, włoski, portugalski;

Obsługiwane formaty e-booków: EPUB, EPUB3, PDF, MOBI, TXT, HTML, XHTML, RTF, CBZ, CBR, również z Adobe DRM;

Gniazdo kart pamięci microSD: do 32 GB;

Dodatkowe cechy: wodoodporność;

Instrukcja obsługi (plik PDF): Kobo Aura H2O - User Guide

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach Kobo, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

More posts
Your Dashboard view:
Need help?