logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Romans
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2018-04-15 16:19
Seks en beenderen
Vossenblond - Rascha Peper

Deze was de eerste Rascha Peper roman dat ik heb gelezen. Maar het zal niet de laatste zijn.

 

Het verhaal gaat over een man uit zijn vijftig die als zelfstandig archeozoöloog werkt. Zijn huidig karwei is de opgraving van de bodem onder een oude kerk. Veel oude skeletten moeten opgegraven en verhuisd worden omdat een nieuwe centraleverwarmingsysteem huns plaats moeten nemen. Het is interessant werk maar wat gruwelijk. Eveneens is zijn hobby een beetje griezelig – hij lost de lijken van dode dieren op in zuur tot alleen maar zijn beenderen blijven.

 

Met deze wat afgrijselijke achtergrond begint het verhaal: de liefdesleven van de man. Hij is lang gescheiden en heeft vele jaren voor het gezelschap van vrouwen betaald. Aan het begin van het boek is hij net zijn gebruikelijke escortdame kwijt. Hij wil liever nogmaals dezelfde soort vrouw op bezoek hebben, een “pronte volksvrouw van zijn eigen leeftijd”. In plaats ervan krijgt hij een bezoek van een nieuwe, jongere, roodharige en ondoorgrondelijke vrouw - de “vossenblond” van de titel.

 

Toen ik dit boek las ik had geen enkel idee waar het verhaal naartoe zou gaan. Ik vond het zo spannend. De afgrijselijke details van de botten en dode dieren zorgt voor een sfeer alsof nare dingen gauw zouden gebeuren. En die gebeurde wel, maar totaal niet in de manier die ik verwachte.

 

In plaats van een gewoon misdaadverhaal over moord een passie, ontwikkelde het verhaal zich tot iets veel interessanter. Het hoofdpersonage bevindt zich in verschrikkelijke omstandigheden, hoewel is het altijd makkelijk te zien hoe het zover gekomen is.

 

Het hoofdverhaal is vergezeld met een secondaire verhaallijn over een man van omgeveer dezelfde leeftijd is en die ook in de problemen zitten. De details zijn niet precies dezelfde, maar de zorgen van de famile van die tweede man maken de mogelijke gevolgen van het hoofdverhaal des te angstaanjagender.

 

Dit was een heel bevredigend boek te lezen. Vlug en met heel precies woordgebruik. Voornamelijk zijn de seksscènes goed beschreven.

 

Dit is een van die boeken waarvan nadat het op is, kun je terugkijkt en zie dat de schrijfster iets schitterend heeft gemaakt uit iets tamelijk gewoons. En dat is ongewoon.

 

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-04-11 07:37
Gdy dręczyciel zmienia front - "Bad Boy's Girl" Blair Holden [BAD BOY'S GIRL #1]
Autor: Blair Holden
Tytuł: Bad Boy's Girl
Cykl: Bad Boy's Girl, tom 1
Liczba stron: 424
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 15 lutego 2018

 

Spora nadwaga, masa kompleksów, drastycznie niska samoocena - życie nastolatki bywa naprawdę trudne. W przypadku Tessy O'Connell to jednak nie wszystko. Choć udało jej się schudnąć i etap Baryły ma już za sobą, problemów - wbrew pozorom - wcale jej nie ubywa. Wręcz przeciwnie. Ostatni rok szkoły średniej zapowiada się wprost fatalnie. Czy dziewczyna zdoła stawić czoła dręczycielom i przezwycięży własne lęki?
Tessa przyjaźniła się z Nicole od czasów przedszkola. A przynajmniej tak jej się wydawało. Przez lata zwierzała się jej ze wszystkich sekretów, w tym także ze swoich uczuć do Jaya Stone'a. Przeżyła więc ciężki szok, gdy Nicole niespodziewanie porzuciła ją na rzecz szkolnej popularności. Nastolatka pokornie usunęła się w cień, starając się pogodzić z sytuacją. Okazało się jednak, że to dopiero początek zmian. Wyzwiska, nieustanne złośliwości i zastraszanie na stałe weszły do programu dnia, ale decydujący cios, w samo serce, przyszedł później. Nicole zabrała miłość jej życia, owijając sobie Jaya wokół palca i ograniczając ich kontakty do minimum.
 
Tymczasem ze szkoły wojskowej wraca Cole, przyrodni brat Jaya, który gnębił Tessę przez 10 lat. Na samą myśl o nim dziewczynę ogarnia autentyczna panika. Zmuszona przez rodziców do wizyty w domu Stone'ów, przygotowuje się na najgorsze. Wprawdzie znów pada ofiarą głupiego dowcipu, jednak Cole uparcie twierdzi, że się zmienił i chce się z nią zaprzyjaźnić. Czy to w ogóle możliwe? I jak zaufać byłemu dręczycielowi?
Zabierając się za powieść "Bad Boy's Girl", znałam już mniej więcej przebieg fabuły. Skąd? Za sprawą gry o tym samym tytule, na którą natknęłam się jakiś czas temu w aplikacji Episode - Choose Your Story. Spodobała mi się, więc gdy tylko dowiedziałam się o książce, stwierdziłam, że absolutnie muszę ją przeczytać. Tym sposobem zyskałam zdecydowanie więcej akcji (a to dopiero pierwszy z trzech tomów), bardziej rozbudowany portret psychologiczny bohaterów, no i przeogromną dawkę humoru! Choć nie zawsze było wesoło, bo trudnych i przygnębiających wątków wbrew pozorom tu nie brakuje, to przy lekturze świetnie się bawiłam. 
Ogromnie polubiłam Tessę i mimo że jej bierna postawa wobec Nicole i Jaya mocno mnie irytowała, to w pewnym stopniu mogłam się z nią identyfikować. Chociażby pod względem miłości do spania, czekolady i przemożnej chęci ukrycia się przed całym światem w stresujących sytuacjach. Cole również wywarł na mnie dobre wrażenie, ale w wielu sytuacjach zachowywał się zbyt idealnie. To, że w końcu czymś poważnie podpadnie, było więc tylko kwestią czasu. Co do Nicole i Jaya... wkurzali mnie oboje, jednak z nich dwojga to chyba Jay bardziej działał mi na nerwy. Żałuję trochę, że brata Tessy, Travisa, było tu tak mało. On i Beth (jedna z przyjaciółek głównej bohaterki) to moim zdaniem postaci z dużym potencjałem.
 
Pierwszą część cyklu Blair Holden czytało mi się szybko i nadzwyczaj przyjemnie. Poczucie humoru autorki idealnie wpasowuje się w mój gust, chyba w każdym rozdziale znalazło się coś, co mnie rozbawiło. Nie zawsze było mi jednak do śmiechu. Problemy, jakim bohaterowie tej powieści muszą stawić czoła, wcale do błahych nie należą. Zaniżona samoocena, znęcanie się, alkoholizm, rozpad rodziny czy utrata rodzica to tylko część z nich. W tych niełatwych warunkach nawiązują przyjaźnie, zakochują się, uczą się ufać sobie nawzajem, budują poczucie własnej wartości i ze wszystkich sił walczą o szczęście. Blair Holden mocno mnie zaintrygowała i czekam na więcej. Kolejne tomy "Bad Boy's Girl" mają już zarezerwowane miejsce na mojej półce. Jeśli gustujecie w dobrych i tryskających humorem młodzieżówkach - polecam!


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2018/04/gdy-dreczyciel-zmienia-front-bad-boys.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-04-06 08:43
Jak wiele może się wydarzyć przez jedną noc - "Graffiti Moon" Cath Crowley

Autor: Cath Crowley
Tytuł: Graffiti Moon
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 24 stycznia 2018

Noc rządzi się własnymi prawami. Czas płynie wtedy inaczej, każdy szept zdaje się ważniejszy, bardziej wyjątkowy, a cisza otula człowieka z każdej strony, dając złudne wrażenie bezpieczeństwa. Rozmowy prowadzone po zmroku mają w sobie więcej szczerości, ludzie stają się odważniejsi i bardziej nieprzewidywalni. Chętniej wyjawiają tajemnice, nawet te najgłębiej skrywane. Jedna nocna rozmowa może zmienić wszystko. Może zburzyć marzenia i przekreślić plany. Może dać nadzieję lub ją odebrać. Może czyjś świat obrócić w pył albo zbudować go na nowo.
Lucy to nietypowa dziewczyna o artystycznej duszy, która właśnie skończyła dwunastą klasę. Od dwóch lat szuka graficiarza znanego jako Shadow. Głęboko poruszona jego sztuką, pragnie poznać go osobiście. Wierzy, że ktoś, kto potrafi tworzyć tak niesamowite rzeczy, musi być wyjątkowy. Właśnie w kimś takim mogłaby się zakochać. Tymczasem świętując z przyjaciółkami zakończenie roku, spotykają chłopaka jednej z nich, Dylana, w towarzystwie Leo i Eda. Chociaż Daisy wciąż jest wściekła po tym, jak Dylan obrzucił je jajkami i planuje z nim zerwać, Jazz upiera się, że chce poznać bliżej Leo. W rezultacie Lucy jest skazana na towarzystwo Eda, co żadnemu z nich się nie podoba. Zwłaszcza po tym, co przydarzyło się na ich pierwszej - i jedynej - randce. Sprawy przybierają niespodziewany obrót, gdy postanawiają wspólnie wybrać się na poszukiwania Shadowa i Poety.
Powieść Cath Crowley przebojem zdobyła moje serce. Autorka wykreowała cały zestaw niebanalnych postaci i pozwoliła czytelnikowi śledzić ich poczynania... przez jedną noc. Mogłoby się wydawać, że to za mało czasu, by w interesujący sposób rozwinąć akcję, ale tutaj dzieje się naprawdę dużo. Bohaterowie na rozmowach nie poprzestają. Będzie duża impreza, planowanie włamu, napad, poleje się krew. Choć myślę, że byłoby ciekawie nawet bez tego wszystkiego. W końcu mamy tu pasjonatkę dmuchania szkła i jednocześnie niepoprawną romantyczkę; tajemniczego grafficiarza o ogromnym talencie, który rzucił szkołę; wrażliwego poetę ściganego przez niebezpiecznego typa żądającego spłaty długu czy dziewczynę z darem jasnowidzenia. Do tego niesamowicie dobre dialogi. Zarówno te skrzące humorem, jak i te poważne.
"Graffiti Moon" wywarło na mnie ogromne wrażenie. Tę powieść czytałam z zapartym tchem, zaciekawiona, jak potoczą się losy bohaterów. A muszę przyznać, że udali się autorce wyjątkowo dobrze. Jednocześnie podziwiałam świetnie napisane, oryginalne dialogi, które i rozśmieszały, i skłaniały do refleksji. Polecam miłośnikom literatury młodzieżowej, ciekawych dialogów, niebanalnych postaci mierzących się z poważnymi problemami, a także każdemu, kto ceni sobie dobrze napisane książki. Dajcie jej szansę, a nie pożałujecie.

P. S. 
Już 11 kwietnia premiera kolejnej powieści Cath Crowley - "Słowa w ciemnym błękicie"!

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar :)
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2018/04/jak-wiele-moze-sie-wydarzyc-w-jedna-noc.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-03-20 20:51
"Tak jak ja nie kochał cię nikt..." - "Baśnik" Beaty Majewskiej
Autor: Beata Majewska
Tytuł: Baśnik
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Książnica
Premiera: 31 stycznia 2018
 
Kiedy facet podrywa kobietę starszą od siebie, podejrzliwość wydaje się być uzasadnioną reakcją. Co nim kieruje? Jest tak odważny czy po prostu bezczelny? Może to jakiś pokręcony żart albo założył się z kolegami i chce im coś udowodnić... W szczerość takiego zainteresowania uwierzyć zdecydowanie trudniej. Bohaterka "Baśnika" staje przed poważnym dylematem. Czy pozwoli się przekonać i da szansę mężczyźnie młodszemu aż o 10 lat?
36-letnia Basia jest kompletnie załamana. Czuje się, jakby jej życie właśnie się skończyło. Mąż zostawił ją dla kochanki, syn wyjechał do Stanów, a córka postanowiła zamieszkać z ojcem i jego nową wybranką. Kobieta strasznie cierpi, nie mogąc pogodzić się z rozwodem. W końcu musi jednak wziąć się w garść i zająć klubem fitness, który przepisał na nią Jerzy. Z pomocą najlepszej przyjaciółki, Lilki, Basia zaczyna coraz lepiej sobie radzić. Zatrudnia nawet nowych pracowników, a wśród nich młodego, przystojnego trenera i rehabilitanta, Marcina. Mężczyzna zdaje się kompletnie oczarowany szefową, choć ona stara się myśleć realistycznie. Jest przekonana, że taki związek nie ma żadnych szans, zbyt wiele ich różni, by to się mogło kiedykolwiek udać. Marcin nie zamierza się jednak tak łatwo poddawać.
Choć na pierwszy rzut oka nowa powieść Beaty Majewskiej może sprawiać wrażenie dość prostej historii miłosnej, nic bardziej mylnego. To skomplikowana, wielowątkowa opowieść o poszukiwaniu szczęścia, wybaczaniu, przezwyciężaniu lęku, o zaufaniu, lojalności i o tym, że przeszłość - jakkolwiek okropna i nieszczęśliwa by nie była - ostatecznie zawsze można zostawić za sobą. Bohaterowie to postaci mocno doświadczone przez życie - przemoc domowa, alkoholizm, dom dziecka, tragiczny wypadek sprzed lat, trudne relacje rodzinne, nieuleczalna choroba - to wszystko odcisnęło na nich swoje piętno. Każde z nich stara się jednak żyć dalej, walcząc o swoje marzenia i o szczęście, którego tak bardzo im brakuje.
Sięgając po kolejną książkę Beaty Majewskiej, wiedziałam, że będzie dobra. Tak jak w przypadku poprzednich powieści, nie zawiodłam się i tym razem. Dostałam wspaniałą, wciągającą historię, pełną niespodziewanych zwrotów akcji. Emocji było mnóstwo. Raz z żalu ściskało mi się serce, a za chwilę nie mogłam powstrzymać wybuchów śmiechu (dialogi były po prostu genialne), przyznam się nawet, że na koniec uroniłam kilka łez... Bohaterowie zostali wykreowani z wielką dbałością o szczegóły, autorka tchnęła w nich duszę, sprawiając, że naprawdę ożyli na kartach tej książki. I chociaż czasem mogą irytować (zwłaszcza Basia ze swoim niezdecydowaniem i brakiem umiejętności pokierowania własnym życiem), to ostatecznie cała ta przygoda jest tego warta. Polecam! I nie mogę się już doczekać następnej powieści :)
 
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Książnica!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2018/03/tak-jak-ja-nie-kocha-cie-nikt-basnik.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-03-04 21:17
[BOOK TOUR] "Miód na serce" Edyty Świętek
Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Miód na serce
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Replika
 
 
 

Organizatorka akcji: 
Literacki Świat Cyrysi
Regulamin
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Droga do szczęścia bywa nieraz długa i nad wyraz wyboista. Każda kolejna spotykana na drodze przeszkoda zdaje się uświadamiać, że jednak nic z tego nie będzie. Nadzieja powoli gaśnie, ustępując miejsca gorzkiej rezygnacji. Zdarza się też, że właśnie wtedy, gdy przestajemy szukać i liczyć na odmianę losu, szczęście znajduje nas samo. W najmniej oczekiwanym momencie.
Ciaputek nie zamierzał się żenić, wręcz przeciwnie - stan kawalerski bardzo mu odpowiadał... do czasu. Zanim zdążył się zorientować, co się dzieje, padł ofiarą spisku zdesperowanych singielek. Ani się obejrzał, jak został mężem, a wkrótce również ojcem. Okazało się jednak, że zupełnie nie potrafił się przystosować do tej nowej sytuacji. Skupiony wyłącznie na sobie i własnej karierze, wszelkie obowiązki domowe i rodzicielskie zostawił żonie. Wyczerpana kobieta nie mogła liczyć na żadną pomoc, a całkowity brak empatii ze strony mężczyzny przechylił w końcu czarę goryczy... W efekcie został z półrocznym dzieckiem sam, nie mając zielonego pojęcia o karmieniu czy przewijaniu malucha.
 
Mija sześć lat. Rezolutna dziewczynka wpada na genialny pomysł. Czas wziąć sprawy w swoje ręce i znaleźć nową mamusię, drugą żonę dla supertatutka!
 
Elwira Marecka jest zawodową pocieszycielką strapionych serc, ale sama siebie niestety pocieszyć nie potrafi. Tragiczny wypadek sprzed lat pozbawił ją obojga rodziców, została jej tylko babcia. Ekscentryczna staruszka nie ustaje w staraniach, by wreszcie wyswatać ukochaną wnuczkę. Ta jednak broni się zawzięcie, głęboko przekonana, że od dawna skrywana bolesna tajemnica przekreśla jej szanse na szczęśliwy związek. Czy znajomość z zastępcą komendanta w końcu to zmieni? A może kobieta postanowi dać szansę swojemu wieloletniemu pacjentowi, wpatrzonemu w nią jak w obrazek?
Edyta Świętek snuje na kartach swej powieści historię niezwykle ciepłą i pełną pozytywnej energii. Choć dramaty i tragedie wcale bohaterów "Miodu na serce" nie omijają, to jednak znajdują oni dość siły i determinacji, by jakoś sobie z nimi poradzić. Elwira i jej babcia, Hanna Biedrzycka, są pod tym względem naprawdę wyjątkowe. Tak okrutnie doświadczone przez los, nie tracą pogody ducha, choć zdarzają im się oczywiście także chwile zwątpienia. Te silne kobiety wprost emanują ciepłem, życzliwością i dobrocią. Są tak sympatyczne, że nie sposób ich nie lubić. Podobnie zresztą jak Stasi Do Rany Przyłóż, bardzo pomocnej i zorientowanej we wszystkich plotkach recepcjonistki z kliniki. Za to postać Iwonki - mistrzostwo! Urocza, zabawna i sprytna sześciolatka z miejsca podbiła moje serce. Autorka wykreowała również ciekawe postaci męskie. Ciaputek, który z beztroskiego kawalera musi nagle stać się odpowiedzialnym samotnym rodzicem. Roman Tyczny, choć z romantyzmem niewiele ma wspólnego, zwany też Korposzczurkiem, chodzi na terapię do Elwiry. Mimo że od lat bezskutecznie próbuje się z nią umówić, wciąż nie traci nadziei. Marcin Podolski, zastępca komendanta, miły i zabawny młody człowiek z syndromem Piotrusia Pana. Wreszcie Krystian Greń, lekarz seksuolog, uparcie nazywany przez koleżanki z pracy Christianem Greyem... a przez Elwirę po prostu Panem Gburem.
Powieść "Miód na serce" zapewniła mi mnóstwo niezapomnianych chwil. Umiejętnie wykreowani bohaterowie z miejsca zyskali moją sympatię i przyciągnęli uwagę. Z zaciekawieniem śledziłam ich poczynania, na zmianę śmiejąc się, złoszcząc, irytując i współczując im. Wspaniale spędziłam przy tym czas, niemal niezauważalnie mknąc przez kolejne strony. Ta niebywale lekka lektura nie omija tematów trudnych, skłaniając do refleksji nad życiem, miłością i poszukiwaniem szczęścia. Zwraca też uwagę, że czasem osoby sprawiające wrażenie najradośniejszych są tymi, które w rzeczywistości najmocniej cierpią.
Szczerze polecam!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2018/03/book-tour-miod-na-serce-edyty-swietek.html
More posts
Your Dashboard view:
Need help?