logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Tahar-Ben-Jelloun
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2015-12-21 15:38
Lo scrivano - Tahar Ben Jelloun

“Tangeri è cosí: un libro non concluso”.

 

Come “Lo scrivano”.

Il narratore passa la penna allo scrivano. Gesto che muove la vita da vissuta a scritta.

Schegge di deliri sessuali, visioni femminili; desiderio di terra e di corpi. Un turbinio di ambiguità e fascinazione. Un alternarsi di richiami e silenzi. Di luce e ombra. Di odori e colori. E di suoni. Sempre in lontananza. Un’eco di vita.

L’uso sapiente della parola frena dalla voglia di allontanarsi.

M’è rimasta l’idea di una storia frammentaria, scritta sulla linea di confine tra due terre, due culture. Entrambe chiamano. Ambedue respingono.

C’era tanto e non mancava la poesia. La scrittura è elevata. Ma non è stato amore. L’ho trovata straniata e straniante.

Limite mio.

 

Lo rileggerei?

Rispondo con le parole di un altro scrivano (che ho amato), Bartleby: "Preferirei di no".

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-09-07 20:53
Święta noc

 

Tahar Ben Jelloun

tł. Jacek Giszczak

Karakter, 2014

 

O sytuacji kobiet w krajach islamskich napisano już wiele. Widzimy je jako niewiasty opakowane w chusty mniej lub bardziej szczelnie zakrywające ich oblicza, dzielące męża z jego innymi żonami, podległe zupełnie jego woli, bez prawa do wygłoszenia sprzeciwu. Obsesyjne przestrzeganie zwyczajów, narzuconych nie tyle przez religię, co wywodzącej się z niej tradycję, doprowadza do tego, że pozycja kobiety w krajach arabskich zdecydowanie odbiega od wyzwolonej Europy, co wzbudza sprzeciw już nie tylko samych przedstawicielek płci pięknej, ale coraz częściej również i mężczyzn.


Jednym z nich jest Tahar Ben Jelloun, wywodzący się z Maroka poeta i prozaik, który w swojej twórczości wielokrotnie nawiązywał do wiary panującej w jego kraju, również dotykając delikatnej kwestii pozycji kobiety w społeczeństwie islamskim, czego wyrazem jest wydana w marcu tego roku nakładem wydawnictwa Karakter Święta noc, kontynuacja zeszłorocznego Dziecka piasku.


Szybkie przypomnienie sytuacji z Dziecka piasku:


Pewien marokański mężczyzna ma kłopot. Najwyższy obdarzył go hojnie potomstwem, jednak samymi dziewczynkami. Nic więc dziwnego, że ojciec nie może doczekać się syna. Gdy na świat przychodzi kolejna dziewczynka, wmawia wszystkim (a również i samemu sobie), że oto narodził się jego pierworodny. Mijają lata, dziecko rośnie, wchodzi w okres dojrzewania, wchodzi w związek małżeński, a mistyfikacja wciąż trwa. Śledzimy losy tego oszustwa do momentu, w którym osoba opowiadająca historię, bajarz-narrator, zaprzestaje swojej narracji. Wśród słuchaczy zaczynają krążyć coraz to kolejne wersje dalszych losów kobiety, jedna bardziej wymyślna od drugiej. Czytelnikowi pozostaje się jedynie domyślać, która z tych osób ma rację.


Na odpowiedź nie przyszło nam czekać długo. W Świętej nocy to właśnie główna bohaterka zyskuje prawo głosu i opowiada nam o swoich dalszych losach, które okazują się zdecydowanie odbiegać od wymysłów samozwańczych narratorów z pierwszej części tej opowieści.. W tytułową noc ze światem żegna się ojciec bohaterki. Odchodząc decyduje się poprosić o wybaczenie najmłodszą córkę, zamykając swoje ostatnie słowa w formie pewnego rodzaju spowiedzi. Jego śmierć uwalnia dziewczynę, która po latach więzienia może wreszcie zrzucić swoje przebranie i odtajnić prawdziwą tożsamość. Zahra nie traci czasu. Porzuca rodzinę, zostawiając za sobą wszelkie troski i problemy, oddalając się z tajemniczym młodzieńcem do równie zagadkowego ogrodu. Jej nowe życie zapowiada się niczym początek pięknej baśni.


Jeśli jednak czytelnik myśli, że dalsze losy Zahry będą szczęśliwe, szybko się przekona, że jest w błędzie. Z cudownego ogrodu dziewczyna zostaje szybko wydalona i niczym biblijna Ewa opuszcza raj, by stawić czoła trudom codzienności. Powrót na stałe w rodzinne strony nie wchodzi w grę, dlatego skazuje się ona na tułaczkę, odcinając się od czasów minionych i bolesnej mistyfikacji. Niestety, ludzkie zło czai się wszędzie i nie ma od niego ucieczki. Zahra przekonuję się, że wolność nie jest jej pisana. Porzucając jedno więzienie, ląduje w kolejnych, zarówno w przenośnym, jak i dosłownym tego słowa znaczeniu. Ucieczka od przeszłości również okazuję się być fikcją.


Jaki wniosek płynie zatem z Świętej nocy? Czyżby ucieczka była niemożliwa? Czy nasze losy są z góry zaplanowane i, choćbyśmy nie wiem jak mocno próbowali, nie uda się nam ich zmienić? Wreszcie, czy to oznacza, że miejsce kobiety w krajach arabskich nie podlega zmianie?


Oczywiście nie. Grono złych nie ogranicza się w prozie Ben Jellouna jedynie do mężczyzn, w ich skład wchodzą również i kobiety, pozornie silne i dominujące, które w rzeczywistości napędza zawiść i żądza zemsty. Świat jest okrutny, jednak i w nim zdarzają się optymistyczne akcenty, znajdzie się nawet miejsce na głębsze uczucie. Bo przecież po tej ziemi nie stąpa jedynie obłuda, zdarzają się i bardziej szlachetne przypadki.


Święta noc jest powieścią przepełnioną mrokiem, jednak objawia się on jedynie w fabule. Język, którym operuje autor zamienia smutną opowieść w piękną, orientalną baśń. Co jakiś czas w powieści pojawiają się również sceny z pogranicza snu i jawy, przesiąknięte orientalnym klimatem. Autor niweluje w ten sposób nieco okrutny wydźwięk swojego dzieła, dając tym samym czytelnikowi nadzieję na pozytywne zakończenie tej historii. Czy okażą się być one złudne?


Po Świętą noc zdecydowanie warto sięgnąć. Ta jednocześnie piękna i tragiczna historia to doskonały punkt wyjścia do dyskusji o problemie sytuacji kobiet w Islamie. Sam autor nie prezentuje na kartach swojej książki jednoznacznego stanowiska, dając nam wolną rękę w wyciąganiu wniosków. Szkoda z takiej możliwości nie skorzystać.

 

Patrz też:

Maroko   |   To oślepiające, nieobecne światło   |   Dziecko piasku

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-04-08 16:43
Dziecko piasku

 

Tahar Ben Jelloun

Tłum.: Jacek Giszczak

Karakter, 2013

 

Żyjemy w czasach równouprawnienia. Po wielu latach wyczerpujących protestów, które niejednokrotnie przeradzały się w brutalne starcia i bitwy, wreszcie udało się wywalczyć sytuację, w której wszyscy obywatele mają równe prawa – bez względu na ich płeć, pochodzenie etniczne, czy wyznawaną wiarę. Wszyscy jesteśmy sobie równi.

 

Czyżby?

 

Tahar Ben Jelloun w powieści Dziecko pisaku udowadnia, że to, co jest oczywiste w Europie (choć też nie tak do końca), w pewnych kręgach kulturowych wciąż pozostaje dość poważnym problemem.

 

Hadżdż Ahmed ma siedem córek. W kraju, w którym mieszka (Maroko) i w religii, którą wyznaje (Islam) taka sytuacja jest określana jako zdecydowanie odbiegająca od ideału. W rodzinie musi być syn, ktoś powinien zadbać nie tylko o przedłużenie rodu, ale przede wszystkim o zapewnienie godnej przyszłości całej licznej rodzinie. Gdy żona ponownie zachodzi w ciążę, jego cierpliwość Ahmeda sięga zenitu. Mężczyzna nie zdzierży kolejnego upokorzenia, podejmuje więc odważną decyzję – bez względu na to, jakiej płci będzie jego ósmy potomek, on wychowa go na mężczyznę. Oczywiście czarny scenariusz się sprawdza i nowo narodzona dziewczynka otrzymuje imię Mohamed. Od tego momentu ojciec stara się wmówić wszystkim (w tym również sobie samemu), że jego dziecko jest prawdziwym chłopcem. W postanowieniu tym trwa uparcie, nawet, gdy jego „syn” wchodzi w okres dojrzewania. Okazuje się,  że fizjologię również da się oszukać.

 

Historia opowiedziana przez Ben Jellouna może wydawać się mało prawdopodobna, jednak w tak ekstremalnej postaci doskonale spełnia swoją rolę. Kobiety w kręgu religii islamskiej nie są i prawdopodobnie nigdy nie będą traktowane na równi z mężczyznami. Główna bohaterka powieści, pomimo, że od pierwszych chwil życia traktowana jest jak mężczyzna, zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę nim nie jest. Mimo to nie zgłasza sprzeciwu, nie buntuje się. Tkwiąc w męskim przebraniu posiada prawa i przywileje, o których płeć przeciwna może tylko pomarzyć. Ma zatem zbyt dużo do stracenia, by rozpocząć życie zgodne ze swoją naturą. Przynajmniej do momentu, w którym fizjologia nie weźmie góry nad zdrowym rozsądkiem.

 

Dziecko piasku to książka ciekawa nie tylko z powodu poruszanego w niej problemu. Powyższą historię opowiada nieznany bajarz, który wszedł w posiadanie tajemniczego zeszytu, prawdopodobnie pamiętnika Mohameda. Każdego dnia spotyka się on ze swoimi słuchaczami pod bramą Marrakeszu, gdzie za każdym przedstawia im fragment dziejów bohatera. Z czasem narracja się urywa, ale nic straconego – na horyzoncie pojawiają się kolejni, samozwańczy narratorzy, z których każdy twierdzi, że zna zakończenie tej historii. Od tego momentu pojawia się mnogość rozwiązań, większość z nich się wyklucza, niektóre podważają wersję przedstawioną przez pierwotnego bajarza. Która z nich jest prawdziwa? O tym zdecydować musi już czytelnik, chociaż równie dobrze sam może dopowiedzieć zakończenie tej historii. W końcu kto powiedział, że wersja zaprezentowana przez autora jest wersją ostateczną?

 

Książka ta zdecydowanie różni się od wydanej w 2008 roku innej powieści Ben Jellouna Tego oślepiającego, nieobecnego światła. Nie chodzi tu tylko o podejście do kwestii religii, która w poprzednim tekście jawiła się jako ostatnia deska ratunku dla bohatera, zmiany zachodzą również w stylu. O ile tamta przypominała literaturę obozową, tak ta przywodzi na myśl Baśnie z tysiąca i jednej nocy. Unosząca się nad całym tekstem atmosfera tajemniczości i baśniowości sprawia, że pomimo opisane w niej wydarzenia rozgrywają się w czasach współczesnych, czytelnik może odnieść wrażenie, że przeniósł się do czasów Szeherezady. Uczucie to wzmaga również poetycki język autora, gęsty, pełen metafor, dopracowany w najmniejszym szczególe.

 

Dziecko piasku można odczytywać na co najmniej dwóch poziomach. Z jednej strony autor za pomocą tej quasi-baśniowej opowieści zwraca uwagę czytelnika na sytuację kobiet w krajach muzułmańskich, która nijak ma się do tego, co reprezentują sobą kraje europejskie. Za tym również kryje się również krytyka Islamu i sposobu w jaki działa ona na życie swoich wyznawców. Jednocześnie jednak autor pokazuje też, czym jest dla opowieści narrator (lub też wprost pisarz) i jaką władzę sprawuje nad losem swoich bohaterów. Czy tylko on posiada monopol na kierowanie tokiem wydarzeń?

 

Po skończonej lekturze dobrze jest wymyślić własną wersję historii Mohameda a następnie dla porównania sięgnąć po właśnie wydaną przez wydawnictwo Karakter Świętą noc. Historia naszej bohaterki ma bowiem dalszy ciąg dalszy. Ten właściwy i ostateczny.

 

Chociaż czy aby na pewno?

 

O Maroku

To oślepiające, nieobecne światło

Like Reblog Comment
review 2014-02-13 00:00
تلك العتمة الباهرة
تلك العتمة الباهرة - Tahar Ben Jelloun معاناة والم وحزن هو ما شعرت به فى كل سطر فى تلك الرواية التى لو من وحي الخيال لتألمنا ما بالكم وانها حقيقية وان بشر عاشوا ذلك العذاب لمدة 18 عاما عقاباً على انقلاب الصخيرات ..

لو كانوا اعدموهم لكان ارحم من تلك المعاناة فأنهم يقتلونهم ولكن ببطئ شديد كل يوم يموت جزء منهم فاصبحوا احياء ولكن ارواحهم ماتت مدفونين فى قبر مظلم لا يرون شيئا لدرجة انهم فرحوا بموت احدهم لمجرد انهم رأوا النور لمدة لحظات ...

منهم من مات من ألم المفاصل ومن مات من الامساك ومن مات من العقارب ومن مات بالغرغرينة ومنهم من شنق نفسه ومن مات لأنه يريد ان يسمع فقط حكاية تخرجه ولو قليلا بخياله من ذلك الجحيم ..ومنهم من جن ...معاناة فى كل سطر

لا اعلم ماذا يعلمون العساكر حتى يصبحوا هكذا فى درجة اقل من الحيوانات تموت انسانيتهم يلغوا عقولهم فأنهم مساجين ايضا ولكن للاوامر العسكرية..

لقد سجنوا كلب متخيلين مدى طاعتهم للأوامر اكيد كلب زعل الملك وحتى الكلب الذى سجنوه لم يتحمل تلك الحياة التى تحملها خمس ناجون فقط منهم بطل الرواية ومات الكلب ...

كيف تم تحويل العساكر الى الة لتنفيذ الاوامر بدون حتى مناقشتها وليس الاعتراض عليها ..

فالحيونات لديها رحمة اكثر من تلك العساكر واى بشر يوجد لديه ذرة من الانسانية لا يحتمل ان يري ذلك العذاب يتعرض له انسان مثله او حتى حيوان ..

ولا اعلم كيف ينام ذلك الملك وضميره مطمئن وهو الذى امر بقتل كل ساعة جزء من انسان لمدة ثمانية عشر عاما بعيدين عن اهلهم لا يعلمون عنهم شيئا وافرج عنهم فقط من اجل الرأى العام العالمى ..

عندما قرأت تلك الرواية تذكرت تلك الصورة من فيلم sleepers
عندما ينتهكوا جسدك بالعذاب حتى تتمنى الموت عندما يأتى بصيص من الضوء داخل الزنزانة فترى ماضيك الذى انتهى وحاضرك المؤلم ومستقبلك المعتم ولكن للاسف حتى ذلك البصيص من الضوء لم يدخل معتقل تزممارت فانه مقبرة الاحياء

image
<img src="http://i1372.photobucket.com/albums/ag327/amr_7osny/slep10_zps93b513c2.jpg"
Like Reblog Comment
review 2014-02-13 00:00
تلك العتمة الباهرة
تلك العتمة الباهرة - Tahar Ben Jelloun,بسام حجار,الطاهر بن جلون

معاناة والم وحزن هو ما شعرت به فى كل سطر فى تلك الرواية التى ان كانت من وحي الخيال لتألمنا ما بالكم وانها حقيقية وان بشر عاشوا ذلك العذاب لمدة 18 عاما عقاباً على انقلاب الصخيرات ..

لو كانوا اعدموهم لكان ارحم من تلك المعاناة فأنهم يقتلونهم ولكن ببطئ شديد كل يوم يموت جزء منهم فاصبحوا احياء ولكن ارواحهم ماتت مدفونين فى قبر مظلم لا يرون شيئا لدرجة انهم فرحوا بموت احدهم لمجرد انهم رأوا النور لمدة لحظات ...

منهم من مات من ألم المفاصل ومن مات من الامساك ومن مات من العقارب ومن مات بالغرغرينة ومنهم من شنق نفسه ومن مات لأنه يريد ان يسمع فقط حكاية تخرجه ولو قليلا بخياله من ذلك الجحيم ..ومنهم من جن ...معاناة فى كل سطر

لا اعلم ماذا يعلمون العساكر حتى يصبحوا هكذا فى درجة اقل من الحيوانات تموت انسانيتهم يلغوا عقولهم فأنهم مساجين ايضا ولكن للاوامر العسكرية..

لقد سجنوا كلب متخيلين مدى طاعتهم للأوامر اكيد كلب زعل الملك وحتى الكلب الذى سجنوه لم يتحمل تلك الحياة التى تحملها خمس ناجون فقط منهم بطل الرواية ومات الكلب ...

كيف تم تحويل العساكر الى الة لتنفيذ الاوامر بدون حتى مناقشتها وليس الاعتراض عليها ..

فالحيونات لديها رحمة اكثر من تلك العساكر واى بشر يوجد لديه ذرة من الانسانية لا يحتمل ان يري ذلك العذاب يتعرض له انسان مثله او حتى حيوان ..

ولا اعلم كيف ينام ذلك الملك وضميره مطمئن وهو الذى امر بقتل كل ساعة جزء من انسان لمدة ثمانية عشر عاما بعيدين عن اهلهم لا يعلمون عنهم شيئا وافرج عنهم فقط من اجل الرأى العام العالمى ..

عندما قرأت تلك الرواية تذكرت تلك الصورة من فيلم
sleepers
عندما ينتهكوا جسدك بالعذاب حتى تتمنى الموت عندما يأتى بصيص من الضوء داخل الزنزانة فترى ماضيك الذى انتهى وحاضرك المؤلم ومستقبلك المعتم ولكن للاسف حتى ذلك البصيص من الضوء لم يدخل معتقل تزممارت فانه مقبرة الاحياء

image

More posts
Your Dashboard view:
Need help?