logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Tolino
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2018-03-18 14:03
Tolino Epos – recenzja pierwszego czytnika Tolino z ekranem 7,8" (część II)

 

W pierwszej części recenzji przedstawiłem czytnik książek Tolino Epos od strony technicznej. W części drugiej przedstawiam moje wrażenia z testów w codziennym użytkowaniu.

 

Tolino Epos jest wodoodporny

 

Tolino Epos na co dzień

Ekran recenzowanego Tolino jest zauważalnie większy niż we wcześniejszych modelach tej marki. Z tego powodu czytnik raczej nie zmieści się w kieszeni kurtki czy spodni ale wciąż mieści się w granicach wygodnych do noszenia go ze sobą. Jednak mimo wszystko to najważniejszy atut w czytnika, sprawdzający się w codziennym użytkowaniu.

 

 

 

Tolino Epos (po lewej) i Tolino Vision 3 HD (po prawej)

 

Niewątpliwą zaletą większego ekranu jest to, że mieści on zdecydowanie więcej tekstu niż na „standardowych” sześciu calach. Dzięki temu można np. rzadziej zmieniać strony. Z kolei osoby potrzebujące większego tekstu, także docenią taki ekran. Zmieści się na nim całkiem sporo, nawet mimo większych liter. Na przypadkowym e-booku porównałem ilość wyświetlanego tekstu (ta sama książka, ten sam rozmiar czcionki) w Tolino Vision 3 HD i Eposie. To co zmieściło się na ekranie Tolino Vision 3 HD zajmowało ok. 40-50% tekstu wyświetlanego w większym modelu. Można więc bardzo zgrubnie przyjąć, że zmiana stron w recenzowanym Tolino jest niemal dwa razy rzadsza niż w sześciocalowym czytniku.

 

Jest jeszcze jedna strona posiadania czytnika z większym ekranem. Na rynku mało jest pasujących do tego czytnika okładek. Nie kupiłem od razu firmowego etui, szukałem więc jakiegoś uniwersalnego. Jednak nie udało mi się znaleźć niczego co by mi odpowiadało akurat w tym rozmiarze.

 

 

Widok księgozbioru w czytniku Tolino

 

 

Książki zakupione w polskich księgarniach wyświetlają się na czytnikach Tolino bez problemu. Podobnie jest w przypadku recenzowanego modelu. Żadna polska księgarnia nie należy do sojuszu niemieckich księgarzy, więc nie oferuje także połączenia z czytnikami czy chmurą Tolino. Trzeba więc e-booki wgrywać do Eposa samodzielnie. Można to zrobić poprzez skopiowanie pliku EPUB do pamięci czytnika przez kabel USB.

 

 

Widok konta w chmurze Tolino Cloud, do wgrywania własnych książek służy ikonka z chmurą w prawym górnym rogu (można też upuścić plik na otwartym oknie)

 

Można także przesłać książkę bezprzewodowo poprzez wgranie do chmury Tolino Cloud. Plik trzeba umieścić na swoim koncie w serwisie webreader.mytolino.com, a czytnik go pokaże wkrótce po podłączeniu do wi-fi (a więc na przykład w chwilę po starcie). Trzeba jednak pamiętać, że pobranie samego pliku do czytnika musimy sami zainicjować (po synchronizacji jest tylko informacja, że dany e-book jest w chmurze). Działa to szybko i w obie strony (książkę z czytnika można wysłać także na konto w chmurze). W chmurze należy zalogować się na to samo konto, które mamy aktywne w czytniku. Trzeba więc najpierw wybrać odpowiednią księgarnię (z którą połączony jest czytnika) a potem podać dane do logowania (Anmelden) na konto we wspomnianym sklepie. Awaryjnie, można także skorzystać z czytnikowej przeglądarki WWW i pobrać plik z konta w innej chmurze, z której korzystamy (np. box.net).

 

 

Ekran startowy w Tolino zawiera m.in. trzy ostatnio otwierane pozycje oraz listę sugestii z księgarni, z którą jest połączony - tutaj ebook.de

 

Czytnik ma zarówno standardowe jak i dodatkowe funkcje dopasowania tekstu do upodobań użytkownika. Do podstawowych należy regulacja marginesów, odstępu między liniami i wyrównywania tekstu. I tu jest przynajmniej jedna ważna funkcja wyróżnia go od konkurencji – Tolino posiada możliwość wymuszenia wyrównywania tekstu do prawego i lewego marginesu (justowania). W połączeniu z podziałem wyrazów, daje to (moim zdaniem) pozytywny efekt. Tej funkcjonalności zdecydowanie brakuje niekiedy u konkurencji. Co prawda podział wyrazów nie działa od razu z polskimi e-bookami, ale w dalszej części opisałem, jak podział wyrazów dodać do Tolino. W czytniku jest całkiem zgrabna czcionka Bitter, pozostałych pięciu nie używałem. Ale przynajmniej teraz wyświetlają one poprawnie polskie znaki (wcześniej z niektórymi był kłopot). Wielkość tekstu ma dobry zakres regulacji – aż jedenaście stopni. Można też do własnych upodobań zmienić skok wielkości czcionki.

 

 

Menu formatowania tekstu

 

Tolino posiada możliwość wykonywania notatek i podkreśleń oraz dodawania zakładek. Zaznaczone przez użytkownika fragmenty zostają zapisane w pliku notes.txt, który można potem na przykład przetwarzać na komputerze.

 

Klawiatura Tolino nie posiada polskich znaków, więc nie da się ich wprowadzić zarówno w polu wyszukiwania jak i do notatek

 

Czytanie książek na recenzowanym czytniku to generalnie duża przyjemność, ale jest też niestety kilka problemów. Dość dziwne jest dla mnie, że w kolejnych czytnikach Tolino nie poprawiono wybierania odsyłaczy. O ile najtańszy Tolino Page na tę przypadłość specjalnie nie cierpi, o tyle droższe modele jak najbardziej. Wybranie odsyłacza, szczególnie jeśli jest ustawiony niewielki rozmiar czcionki, bywa bardzo trudne. Często dopiero po kilku próbach udawało mi się skorzystać z tej funkcji. Zwykle próby okupione były zupełnie niechcianymi akcjami jak otwarcie menu, podkreślenie wyrazu czy zmiana strony. W przypadku książki z większą ilością odsyłaczy, takie zachowanie czytnika może być (delikatnie ujmując) dość frustrujące.

Drugi problem to niezbyt precyzyjna reakcja na dotyk. Do tej pory w żadnym czytniku Tolino nie miałem kłopotów z pisaniem na klawiaturze ekranowej czy wybieraniem opcji w menu. W recenzowanym modelu to się zdarza, szczególnie w przypadku rogów ekranu. Również czujnik wywołujący ekran startowy kilka razy nie zadziałał tak, jak powinien. Mimo długiego przytrzymywania palcem, czytnik nie wychodził z książki do ekranu startowego. Nie są to może wielkie problemy, ale wskazują na (prawdopodobnie) wciąż niedopracowane oprogramowanie. Pół roku po premierze trochę to dziwi.

 

Obok reakcji na dotyk, największą bolączką użytkowania dużego Tolino jest stosunkowo krótki czas pracy na jednym ładowaniu baterii. W moim przypadku było to około 6-7 dni. Nie robiłem specjalnych pomiarów. Podany czas odnosi się do dość regularnego czytania z codziennym wysyłaniem i odbieraniem plików z chmury Tolino przez wi-fi. Oświetlenie mam raczej wyłączone, ale przy słabszym świetle zewnętrznym używałem go z automatycznymi ustawieniami co do temperatury barwowej i mniej niż połową natężenia światła. Piątego dnia (przy poziomie naładowania ok. 30%) czytnik zazwyczaj po raz pierwszy informował o konieczności doładowania. Szóstego lub siódmego dnia zazwyczaj podłączałem go do prądu przy kilkunastu procentach naładowania baterii.

 

Czytnik może także wyświetlać PDFy. Pomimo większego (niż przeciętnie) ekranu, Tolino Epos słabo nadaje się do wygodnego czytania plików w formacie PDF. Jest to możliwe tylko z dokumentami, które po wyświetleniu będą czytelne bez dodatkowych przekształceń, takich jak powiększenie, przycięcie czy rozpływ (ang. reflow). Najlepszym rozwiązaniem jest obrót tekstu na ekranie i czytanie w trybie poziomym (landscape). Dzielenie stron, które nie mieszczą się na jednym ekranie działa poprawnie (aby zmieniać strony, trzeba stukać palcem w środek dolnej części ekranu). Korzystanie z PDFów na dużym Tolino może mieć większy sens, niż w przypadku mniejszych czytników. W sumie byłem dość zaskoczony, że pomimo braku specjalnych opcji przystosowujących pliki PDF, czytanie takich plików może być przyjemne. Pomógł nie tylko większy rozmiar ekranu ale i bardzo dobra jakość wyświetlanego obrazu. Jeśli jednak PDF ma zdefiniowany duży rozmiar strony lub bardzo małą czcionkę, Tolino nie da nawet cząstki tego, co oferują PocketBooki, Cybooki czy Kindle.

 

Panel dopasowywania PDFów nie oferuje zbyt wielu możliwości (od lewej: obrót, spis treści, rozpływ, zakładki, oświetlenie, dopasowanie do szerokości ekranu, powiększenie, pomniejszenie), ale czytanie takich plików na większym ekranie może być całkiem wygodne nawet bez zaawansowanych opcji

 

Podsumowując, muszę stwierdzić, że lektura książek na recenzowanym czytniku sprawia sporo przyjemności, jednak Tolino Epos nie oferuje użytkownikowi takiego komfortu, jakiego można by się spodziewać po jednym z droższych urządzeń na rynku. Urządzenie broni się bardzo wysoką jakością wyświetlanego tekstu, ale to niestety nie wystarczy. Przykre, że czytanie EPUBów może sprawiać na nim kłopoty jeśli będziemy chcieli korzystać często z odsyłaczy. Sytuację trochę ratują inne funkcje, jak choćby możliwość dodania dzielenia wyrazów (o tym piszę w dalszej części) czy wymuszenia wyrównania do prawego i lewego marginesu (justowania), ale moim zdaniem trochę zabrakło aby najdroższy czytnik w rodzinie Tolino zyskał moje uznanie. Może się to jednak zmienić, jeśli zostanie poprawione wybieranie odsyłaczy.

 

Tolino Epos – własne modyfikacje

Czytniki Tolino tworzone są głównie z myślą o rynku niemieckojęzycznym. Ale oczywiście można z nich korzystać także w Polsce. W takim przypadku tracimy stosunkowo niewiele. Po pierwsze nie skorzystamy z bezpłatnych hotspotów, które umożliwiają połączenie z księgarnią lub synchronizację z chmurą. Po drugie, nie możemy wyłączyć ofert niemieckiej księgarni, z którą połączony jest czytnik. Poza tym, można w naszym kraju korzystać z pozostałych dobrodziejstw urządzenia i ekosystemu.

Co ważne, łatwo można dokonać modyfikacji, które pozwolą bardziej cieszyć się polskimi e-bookami. Trzeba pamiętać, że czytniki Tolino pracują pod zamkniętym Androidem i nie da się wgrywać własnych aplikacji (bez uzyskania praw roota). W tym miejscu jednak nie będę zajmować się rootowaniem systemu czytnika lecz skupię się na funkcjonalnych i prostych modyfikacjach.

Najbardziej przydatne będzie chyba wzbogacenie Tolino o dzielenie wyrazów w polskich e-bookach – można je uzyskać np. przez wgranie pliku przygotowanego przez athame z forum.eksiazki.org. Plik reguł hyph_pl.dic należy skopiować (po rozpakowaniu pobranego archiwum *.7z) z komputera (przez kabel USB) do katalogu „.tolino/hyphenDicts” w czytniku. W komputerze trzeba mieć włączone wyświetlanie plików ukrytych/systemowych, bo inaczej ten katalog może nie być widoczny dla użytkownika. Od tego momentu EPUBy, które mają zdefiniowany poprawnie język polski, będą wyświetlane z podziałem wyrazów (chyba, że mają to celowo zablokowane). Nie ma potrzeby specjalnego przerabiania książek poza czytnikiem.

Można także wgrać własny wygaszacz ekranu – jako, że czytniki Tolino nie dają użytkownikowi wyboru grafiki pojawiającej się jako wygaszacz (gdy czytnik jest wyłączony), można ją przygotować samodzielnie. Najlepiej jeśli plik to czarno-biały JPG o rozdzielczości ekranu, czyli 1872×1404 pikseli. Należy nadać mu nazwę suspend.jpg i wgrać do katalogu głównego w pamięci czytnika. Przykładową grafikę można pobrać tutaj.

 

 

W Tolino można dodać własny ekran wygaszacza

Czytniki Tolino mogą być uzupełnione o wgrane samodzielnie czcionki. Pliki w formacie TTF lub OTF należy skopiować do katalogu „Fonts”. Od tego momentu można je wybrać w ustawieniach sposobu wyświetlania tekstu. Tolino pozostawia również użytkownikowi możliwość zdefiniowania jaki jest skok wielkości tekstu. W tym celu należy wyedytować plik size.csv znajdujący się w katalogu „Fonts”. Podaje się w nim nazwę czcionki i wartości, które będą definiować wielkość tekstu po wybraniu kolejnych kroków zwiększających go lub zmniejszających.

 

 

Dograna czcionka (tutaj - Bookerly) pojawia się obok już obecnych w czytniku

 

Producent dostarcza kilka słowników, ale niestety nie ma wśród nich polskiego. Nie dziwi to, ponieważ produkt nie jest skierowany na nasz rynek. Warto zwrócić uwagę na Tolino, jeśli potrzebny jest nam słownik  angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski czy włoski. Dostępne są również w czytniku słowniki pozwalające tłumaczyć z angielskiego na wspomniane wyżej języki. Do czytników Tolino można wgrać własne słowniki. Muszą one być zapisane w formacie quickdic. Polsko-angielski można pobrać np. ode mnie. Większy zbiór znajdziemy na przykład tutaj (do Tolino można pobierać te oznaczone jako v006).

 

 

Słowniki dostarczone z czytnikiem, dostosowane są do rynków, na których oferowany jest czytnik

 

Podsumowanie

Tolino Epos to dość poprawny czytnik z dużym, ślicznym ekranem. Jakość wyświetlanego tekstu umożliwia czytanie nawet przy użyciu niewielkich rozmiarów czcionek. To może się przekładać na rzadsze zmienianie stron. Taki ekran to także większy komfort dla osób mającymi kłopoty ze wzrokiem. Za ekran należą się brawa.

W sumie czuję się jednak trochę zawiedziony. Nie mogę zapomnieć, że to obecnie jeden z najdroższych czytników na rynku. Wydając na niego ponad tysiąc złotych, można się spodziewać, że komfort użytkowania dorówna cenie. Tak jednak nie jest. Ja mam zastrzeżenia głównie co do prędkości działania, sporadycznego braku reakcji na wybranie przycisku wywołującego ekran główny, trudności przy wybieraniu odsyłaczy oraz niewielkiego zakresu regulacji temperatury barwowej oświetlenia. Pomimo większego ekranu, podobnie jak na innych czytnikach tej marki, komfortowe czytanie publikacji w formacie PDF bywa niemożliwe.

Moje uwagi dotyczą oprogramowania wewnętrznego w wersji 11.2. Wcześniej czytnik zachowywał się znacznie gorzej. Pozostaje mieć nadzieję, że programiści poprawią zauważone błędy w kolejnych wersjach. Bez wytkniętych błędów, Tolino Epos byłby świetnym (choć wciąż drogim) czytnikiem.

 

Tolino Epos

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli masz dużo pieniędzy a chcesz Tolino lecz z większym (tudzież ślicznym) ekranem, poczekaj na obniżkę ceny Eposa. Jeśli jednak po wysokiej cenie oczekujesz nie tylko większego ekranu ale i urządzenia na najwyższym poziomie, to pomyśl raczej o którymś z tej czwórki: Kobo Aura H2O edycja 2, Kindle Oasis 2, PocketBook InkPad 3 lub Kobo Aura One.

 

[Aktualizacja 20 V 2018 r.]

Nowe oprogramowanie wewnętrzne w wersji 11.2.2 naprawia największe bolączki w funkcjonowaniu czytnika związane ze zmianą stron. Korzystanie z odsyłaczy pozostaje wciąż problematyczne. Jeśli w czytniku jest firmware oznaczone jako 11.1.0 lub wcześniejsze, trzeba je zaktualizować. Plik aktualizacyjny udostępniony do pobrania znajduje się na stronie mytolino.de.

 

Plusy

- bardzo czytelny, kontrastowy ekran;

- sprawne współdziałanie z chmurą Tolino;

- możliwość dodawania własnych czcionek, słowników, wygaszacza;

- możliwość dodania polskich reguł podziału wyrazów;

- możliwość wymuszenia w czytniku wyrównania do lewego i prawego marginesu (justowania) tekstu;

- możliwość samodzielnego zdefiniowania skoku zmiany wielkości tekstu dla każdej czcionki (o ile ustawienia domyślne nie są odpowiednie);

- wodo/pyło/odporność;

 

Minusy

- ubogi zakres regulacji temperatury barwowej oświetlenia;

- stosunkowo krótki czas pracy na jednym ładowaniu baterii (ok. 6-7 dni);

- brak możliwości powiększenia rycin zawartych w tekście;

- niezbyt szybkie działanie;

- niewygodne czytanie PDFów;

- wysoka cena katalogowa;

- brak spolszczenia;

- brak polskiego słownika;

- brak fizycznych przycisków zmiany stron;

- kłopotliwe korzystanie z przypisów (szczególnie przy mniejszym rozmiarze czcionki);

- niezbyt precyzyjnie dopasowana ramka wokół ekranu.

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 209 × 140 × 8,2 mm;

Masa: 260g;

Ekran: przekątna 19,81 cm (7,8”) E-Ink Carta 1872×1404 pikseli, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z regulacją poziomu natężenia i temperatury barwowej;

Procesor: 1 GHz;

Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n), bezpłatne punkty dostępowe w RFN;

Kolor: czarny;

Pamięć wewnętrzna: 8 Gb (ok. 5,9 GB na pliki użytkownika);

Złącze USB: Micro USB 2.0;

Formaty książek elektronicznych: ePub, PDF z funkcją PDF to Text (również z Adobe DRM), TXT;

Czcionki: 6 krojów (jedna bez polskich znaków), możliwość instalacji własnych krojów czcionek, regulacja wielkości liter;

Obsługiwane języki (menu oraz słowniki w czytniku): angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, włoski;

Pamięć w chmurze Tolino Cloud: 25GB

 

Instrukcja obsługi: User Manual

 

 

 

Like Reblog Comment
review 2017-08-22 11:48
Tolino Page – recenzja podstawowego modelu z rodziny Tolino (część II)

 

Przedstawiam drugą część wyników mojego testu czytnika Tolino Page, niedrogiego modelu z rodziny Tolino. W pierwszej części omówiłem go od strony sprzętowej, teraz zapraszam do lektury uwag na temat jego użytkowania.

 

Tolino Page - pierwszy krok to wybór języka menu, polskiego brak

 

Tolino Page pierwsze kroki

Jak już wspomniałem, czytniki Tolino pomyślane są jako element księgarskiego ekosystemu, który nie funkcjonuje w Polsce (żadna księgarnia Tolino nie ma u nas sklepów). Decydując się na ten czytnik, należy pamiętać, że nie otrzymamy integracji z księgarnią oferującą polskie e-booki. No ale w sumie, żaden porządny czytnik nie ma integracji z polską księgarnią. Nie skorzystamy też w Tolino z bezpłatnego dostępu do wi-fi na terenie Polski (tak jak użytkownicy Tolino w RFN). Jednak jeśli się z tym brakiem pogodzimy, dostrzeżemy, że z czytnika można korzystać całkiem sprawnie i w naszym kraju.

 

Do logowania należy użyć takich samych danych jak na koncie w księgarni, z której pochodzi czytnik

 

Pierwsze uruchomienie łączy się z koniecznością rejestracji czytnika poprzez konto w księgarni, do której jest przypisany. Można także dodać konta z innych sklepów wchodzących w skład sojuszu Tolino, ale nie jest to konieczne. Zarządzanie nimi znajduje się w sekcji „My accounts/Link library” ustawień urządzenia. Po zalogowaniu uzyskujemy dostęp do konta w chmurze, na które trafiają np. zakupy z niemieckiej księgarni. Dla polskiego użytkownika ważniejsza jest możliwość bezprzewodowego wgrywania własnych książek (np. przy pomocy komputerowej przeglądarki WWW).

 

Ekran startowy po pierwszym uruchomieniu czytnika (okładki książek oryginalnie mogą być kolorowe, ale oczywiście na ekranie czytnika zobaczymy je w odcieniach szarości)

 

Ekran startowy w górnej części pokazuje trzy ostatnio czytane/dodane pozycje, a 1/3 powierzchni u dołu zajęta jest przez reklamy z księgarni. W lewym górnym rogu znajduje się ikona otwierająca menu, po prawej zaś ikona przeszukiwania biblioteczki (lub księgarni). W górnym pasku podawane są informacje o stanie czytnika (od lewej: stan synchronizacji z kontem, godzina, połączenie z siecią bezprzewodową, poziom naładowania baterii). Zgrzytem jest brak możliwości wyświetlania zegara dwudziestoczterogodzinnego, jeśli mamy ustawiony język angielski menu. Moim zdaniem zdecydowanie zbyt mało miejsca przeznaczono na książki użytkownika a brak możliwości wyłączenia propozycji księgarni to strata powierzchni ekranu startowego.

 

Z poziomu ekranu startowego można zdecydować o pobraniu, skasowaniu czy przesunięciu książki do kolekcji

 

Należy jednak projektantów pochwalić za możliwość zarządzania (tymi trzema) książkami z ekranu startowego. Nie trzeba wchodzić do biblioteki, żeby je pobrać z chmury, skasować czy przenieść do kolekcji. Do ekranu startowego zawsze można szybko wrócić przy użyciu przycisku znajdującego się pod ekranem.

 

Ekran menu ustawień Tolino Page

 

Menu ustawień (wywoływane w lewym górnym rogu ekranu startowego) zawiera sześć głównych elementów:

  • przycisk szybkiego przejścia do trybu samolotowego (WLAN/Flight mode);
  • ustawienia logowania do sklepu (u mnie „Weltbild Shop”, ze względu na pochodzenie czytnika);
  • prosta przeglądarka WWW (Web browser ) startująca domyślnie ze stroną google.de;
  • ustawienia (Settings) sieci bezprzewodowej, pełnego odświeżania ekranu i słowników (Reading settings), języka menu (Language), cyfrowego hasła blokady czytnika (Numbers lock), czasu (Time) oraz zarządzania energią i przywracania stanu fabrycznego (Advanced settings);
  • logowanie do chmury Tolino, kont w innych księgarniach Tolino oraz Adobe DRM (My accounts);
  • instrukcja obsługi oraz informacje o stanie baterii i zajętości pamięci (Information and help). Tu także można sprawdzić numer seryjny czytnika oraz wersję zainstalowanego oprogramowania wewnętrznego.

 

W menu ustawień jest dostęp do instrukcji obsługi

 

Niestety czytnik Tolino musi być powiązany z księgarnią. To chyba jedyna niedogodność przy pierwszym uruchomieniu. Jeśli ktoś nie chce korzystać z bezprzewodowego przesyłania plików, można później przełączyć czytnik w tryb samolotowy. Może to też dać dłuższy czas pracy na baterii. Ja akurat korzystam z wi-fi bo przesyłam sobie pliki przez konto w chmurze. Czytnika nie wyłączam, wystarczy jak się usypia. Nie mam zastrzeżeń do zarządzania energią. Jeśli jednak urządzenie będzie leżało długo nieużywane, warto je wyłączyć. Tę opcję znajdziemy w wyskakującym menu, które pojawia się na ekranie po dłuższym przytrzymaniu wyłącznika. W tym menu znajdziemy także opcję restartu oraz wykonania zrzutu ekranu (Screenshot).

 

Tolino Page na co dzień

Do dyspozycji użytkownika pozostaje ok. 2,1 GB z czterech gigabajtów pamięci, w jakie wyposażono czytnik. To dość standardowo. Tolino Page najlepiej radzi sobie z plikami w formacie EPUB. Nie zauważyłem aby miał jakieś problemy z wyświetlaniem polskich e-booków. Można do niego bez problemu wgrywać własne książki, w tym np. pochodzące z polskich księgarni:

  • przez kabel USB do katalogu „Books” (przy użyciu calibre lub przez menedżer plików);
  • bezprzewodowo, poprzez synchronizację z kontem w chmurze Tolino (25 GB).

 

Przykład przejścia do konta w chmurze Tolino (źródło: ebook.de)

 

 

Tolino ma całkiem spore możliwości dopasowania wyglądu tekstu an ekranie. Wielkość tekstu może być regulowana dość płynnie na dziewięciu poziomach. Użytkownik może również sam zdefiniować ten zakres (o tym więcej w części „własne modyfikacje”).

 

Menu dostosowywania sposobu wyświetlania EPUBa

 

Zainstalowane w czytniku czcionki nie należą do najładniejszych, ale Bitter ma dla mnie całkiem przyjemny wygląd. Dwie czcionki: Droid Serif i OpenDyslexic niepoprawnie wyświetlają polskie znaki. Można też zainstalować własne kroje. Standardowo możemy zmieniać odległość między liniami oraz marginesy. Natomiast cenię Tolino za możliwość wymuszenia wyrównywania do prawego i lewego marginesu (justowanie).

 

Menu działań z plikiem PDF to (od lewej): obrót, spis treści, rozpływ, zakładki, rozciągnięcie, powiększenie, pomniejszenie

 

Czytanie na Tolino książki w formacie PDF nie jest dobrym pomysłem. Czytniki te posiadają tryb rozpływu (tzw. reflow), ale jest on bezużyteczny. PDF może być czytelny pod warunkiem, że po obróceniu o 90°, będzie miał odpowiednią wielkość tekstu. Można go też ew. powiększyć (służą do tego ikony + i – w menu PDFa). Zmieniać strony da się wygodnie przez dotknięcie ekranu w dolnej części. To inaczej niż w książkach w formacie EPUB, w których strony zmienia się przez dotknięcie na brzegach ekranu. Czytnik całkiem sprawnie będzie dzielił strony na kolejno pokazywane ekrany. Przeczytałem tak testowo jedną książkę i poszło całkiem sprawnie. Niestety, w Tolino nie da się korzystać w PDFach ze słownika ani nie ma możliwości precyzyjnego dopasowania sposobu wyświetlania tekstu. Jeśli w trybie poziomym będzie czytelny – to dobrze – jeśli nie – no to trudno.

 

Wybrany tekst można podkreślić (Highlight), opisać (Write note), wyszukiwać w słowniku (Look up) oraz przetłumaczyć, ale tylko pojedyncze słowa (Translate)

 

Czytnik posiada standardowe możliwości zaznaczania tekstu, zakładek czy dodawania własnych notatek. Jeśli chcemy je mieć także poza czytnikiem, można je później znaleźć jako plik tekstowy „notes.txt” (polskie znaki kodowane w UTF-8), który jest w katalogu głównym pamięci wewnętrznej czytnika.

 

Notatka przypisana do zaznaczonego tekstu i jej wygląd w pliku notes.txt, zaimportowanym do edytora OpenOffice

 

Codzienne korzystanie z czytnika jest przyjemne. Startuje błyskawicznie, książki wczytuje sprawnie, a zmiana stron działa bez zwłoki przy każdym dotknięciu ekranu. Oprogramowanie nie ma denerwujących niedoróbek, może poza obsługą PDFów i czcionek wgranych przez użytkownika.

 

Zawartość biblioteczki można sortować według autorów, tytułów, Codzienne korzystanie z czytnika mogą ułatwić kolekcje - wirtualne półki w biblioteczce

 

Tolino Page – własne modyfikacje

Wszystkie czytniki Tolino pracują pod kontrolą zamkniętego Androida, który dość dobrze skrywa firmowa nakładka. Nie można wgrywać własnych aplikacji. Użytkownik ma niewielkie możliwości ingerencji w oprogramowanie czytnika. Tolino daje jednak użytkownikowi całkiem sporo możliwości modyfikacji zachowań oprogramowania czytnika:

- dzielenie wyrazów w polskich e-bookach – można włączyć po instalacji pliku przygotowanego przez athame z forum.eksiazki.org. Plik reguł hyph_pl.dic należy skopiować (po rozpakowaniu archiwum) z komputera (przez kabel USB) do katalogu „.tolino/hyphenDicts” w czytniku (w komputerze trzeba włączyć wyświetlanie plików ukrytych/systemowych). Od tego momentu książki, które mają zdefiniowany poprawnie język polski, będą wyświetlane z podziałem wyrazów (chyba, że mają to zablokowane). Nie ma potrzeby specjalnego przerabiania książek poza czytnikiem;

- własny wygaszacz – jako, że Tolino nie mają żadnego wyboru grafiki pojawiającej się jako wygaszacz, można ją przygotować samodzielnie. Najlepiej jeśli plik w formacie jpg będzie czarno-biały o rozdzielczości ekranu, czyli 800x600 pikseli. Należy nadać mu nazwę suspend.jpg i wgrać do katalogu głównego pamięci czytnika. Przykładową grafikę można pobrać tutaj;

 

Pobrany plik należy pod nazwą suspend.jpg wgrać do głównego katalogu pamięci czytnika

 

- własne czcionki – wgranie plików *.ttf lub *.otf do katalogu „fonts” w czytniku, umożliwia używanie ich w e-bookach. W obecnej wersji oprogramowania czytnik źle używa większości przetestowanych przeze mnie zewnętrznych krojów - jedna czcionka pojawia się np. jako cztery odmiany (osobno: pogrubiona, kursywa itp.) co uniemożliwia poprawne wyświetlanie formatowania tekstu;

 

W obecnej wersji oprogramowania wewnętrznego, dodawanie własnych czcionek nie działa poprawnie (np. tutaj Caecilia widoczna jako cztery oddzielne kroje)

 

- definiowanie skoku wielkości czcionki - do każdego zainstalowanego kroju czcionek można zdefiniować rozmiary odpowiadające za dziewięć poszczególnych stopni wielkości tekstu wyświetlanego w czytniku. Wartości te zapisane są w pliku size.csv, który umieszczony jest w katalogu „fonts”. To plik tekstowy, w którym wartości definiujące skok rozmiaru liter oddzielone są przecinakami. Nie trzeba edytować tego pliku i można nawet o tym nie wiedzieć i sprawnie korzystać ze skalowania tekstu. Ale można to zrobić, jeśli komuś przejście między rozmiarami liter nie odpowiada;

- własny słownik – można używać plików w formacie quickdic. W internetach jest dostępnych kilka plików, np. słownik angielsko-polski oraz polsko-angielski w formacie quickdic (np. EN-PL.quickdic.v006). Taki plik należy wgrać do katalogu „.tolino/dictionaries” w czytniku. Aby skonfigurować czytnik do korzystania z tego słownika, należy wejść do menu urządzenia, a następnie w sekcji „Reading settings” i zakładce „Dictionaries” wskazać wgrany wcześniej „Polish-English” w sekcji „Translate”. Od tej pory wskazanie opcji „Translate”, z wyskakującego menu przy wybranym w tekście słowie, przeniesie nas do tegoż słownika.

 

Własny słownik dodany do menu tłumaczeń

 

Podsumowanie

Tolino Page wydaje się dość nudnym i przeciętnym urządzeniem. Nie zachwyca parametrami, wzornictwem ani użytymi materiałami. Warto jednak pamiętać, że nie jest też złym czytnikiem. Toino Page to przykład, że można sprzedawać całkiem przyzwoite, funkcjonalne, sprawnie działające urządzenie w cenie 49 EUR (ok. 210 PLN, w czasie promocji cenowych). Jak na warunki polskie to bardzo tanio, a o rynku niemieckim to nawet szkoda gadać.

 

Nakładka Tolino na androida jest wygodna a oprogramowanie działa sprawnie. Czasami jednak wyzierają podstawy systemu... i nie są one w języku angielskim ani niemieckim, ale inżynierów z fabryki dostarczającej urządzenia

 

Należy pamiętać, że Tolino dość często aktualizuje oprogramowanie wszystkich swoich modeli, tych najdroższych i tych najtańszych, tych najnowszych i tych najstarszych. Oprogramowanie Tolino Page posiada taką samą funkcjonalność jak znacznie droższe urządzenia tej marki. Niższa cena ma odbicie w słabszych komponentach, ale nie wpływa na realizację podstawowego zadania czytników – uprzyjemniania kontaktu z e-bookami.

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli szukasz najtańszego i funkcjonalnego czytnika a nie chcesz przepłacać za tandetę np. zalegającą półki polskich marketów elektronicznych – Tolino Page może być tym, czego potrzebujesz.

 

Tolino Page - można sprzedawać całkiem przyzwoite, funkcjonalne, sprawnie działające urządzenie w cenie 49 EUR

 

Plusy

- konkurencyjna, umiarkowana cena (szczególnie jak na Tolino);

- lekki;

- możliwość wgrania i dopasowania stopni wielkości własnych czcionek;

- możliwość wgrania własnego słownika i polskich reguł dzielenia wyrazów;

- sprawnie działająca chmura (wysyłanie książek, synchronizacja między czytnikiem i aplikacjami mobilnymi);

- bezpłatne hotspoty (na terenie RFN);

- 25 GB w chmurze na własne książki;

- te same rozmiary co Tolino Shine (szeroki wybór okładek);

- dość wygodne czytanie PDFów, ale tylko ze stronami mniejszymi niż A4;

 

Minusy

- tandetny plastik obudowy;

- toporny wyłącznik;

- brak fizycznych przycisków zmiany stron;

- brak spolszczenia;

- słaba rozdzielczość ekranu;

- nieprzydatny rozpływ (tzw. reflow) w PDFach;

- sporadyczne kłopoty z nieprecyzyjną reakcją na dotyk;

- reklamy książek na ekranie startowym;

- wymuszona integracja z niemiecką księgarnią.

 

Przejęcie części technologicznej Tolino przez Rakuten Kobo na razie nie wpłynęło na sposób działania czytników, ale przyszłość może jeszcze pokazać wykorzystanie rozwiązań opracowanych oryginalnie przez Deutsche Telekom

 

Dane techniczne wg producenta:

Ekran: przekątna 15,24 cm (6 cali) ekran E-Ink Carta i rozdzielczością 800×600 pikseli, 16 odcieni szarości, dotykowy (na podczerwień);

Waga: 170 g;

Rozmiary: 175x116x9,7 mm;

Pamięć: 2,1 GB wewnętrznej (4GB pomniejszona o pliki systemu operacyjnego);

Pamięć w chmurze: 25GB (pojedyncze pliki do 500MB);

Czcionki: 6 krojów czcionek w 9 wielkościach (w tym Droid Serif i OpenDyslexic nie wyświetlają poprawnie polskich znaków;

Obsługiwane formaty: ePub, TXT i PDF;

Łączność: Wi-Fi (802.11 bgn), ponad 40 000 bezpłatnych hotspotów T-Mobile na terenie RFN;

Procesor: 81 MGHz Freescale i.MX6;

Pamięć RAM: 256 MB;

System: zamknięty Android;

Główne funkcje: własne kolekcje książek, słowniki (możliwość użycia własnego w formacie quickdic), do 5 urządzeń synchronizowanych poprzez chmurę; przeszukiwanie książek, wbudowana przeglądarka WWW;

Oficjalna strona WWW: http://mytolino.de/tolino-page/ebook-reader/

 

Tolino Page od tyłu

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-08-20 12:04
Tolino Page – recenzja podstawowego modelu z rodziny Tolino

 

Pierwszy czytnik Tolino recenzowałem trzy lata temu. Był to model Tolino Shine, który debiutował na rynku w 2013 roku. Moja recenzja była pierwszą prezentacją czytnika Tolino w polskim internecie. Wspominam o tym dlatego, że czuję się trochę jakbym wracał w przeszłość. A to dlatego, że testowany przeze mnie przez ostatnie miesiące Tolino Page, wprost nawiązuje do pierwszego urządzenia z rodziny Tolino. Ma niemal identyczną obudowę, przynajmniej pod względem wymiarów. Jest jednocześnie w obrębie marki Tolino czymś nowym, ponieważ po raz pierwszy ma to być niedrogi, podstawowy czytnik. Aż do tej pory Tolino nie konkurowało ceną. Teraz ma się to zmienić. Zapraszam do lektury recenzji najtańszej oferty w ramach rodziny Tolino – Tolino Page.

 

Tolino Page

Tolino Page - najtańszy czytnik e-booków z rodziny Tolino

 

Tolino - ekosystem

Sojusz niemieckich księgarzy, znany szerzej jako Tolino, w udany sposób przeciwstawił się dominacji Amazonu na rynkach niemieckojęzycznych. Udało się m.in. dzięki temu, że stanowi przemyślaną, dopracowaną i udaną całość. Na Tolino składa się sprzedaż e-booków oraz czytników i tabletów połączonych z największymi niemieckimi księgarniami m.in. sieci: Thalia, Libri, Hugendubel, Mayersche, Osiander czy Weltbild. Do tego dochodzą usługi dodatkowe jak konto w chmurze o pojemności 25 GB oraz sieć bezpłatnych hot-spotów, z którą mogą (na terenie RFN) łączyć się bezpłatnie urządzenia mobilne. Początkowo partnerem technologicznym był Deutsche Telekom, a obecnie zastąpił go kanadyjski Kobo (więcej we wpisie: „Rakuten Kobo przejmuje część Tolino od Deutsche Telekom”). Udział Amazonu w sprzedaży e-booków w RFN jest bardzo wysoki (ok. 50%). Jednak Tolino powstrzymało dominację Amerykanów, która wydawała się nieuchronna. Czytniki (i księgarnie) Tolino można spotkać głównie w krajach, gdzie często kupowane są e-booki po niemiecku. Poza Republiką Federalną, sojusz jest obecny w Szwajcarii, Austrii, Niderlandach, Belgii i we Włoszech.

 

Wszystkie księgarnie Tolino mają wspólną aplikację. Ułatwia to dostęp do zakupów z różnych źródeł jak i własnej biblioteczki w chmurze

 

O funkcjonowaniu i sytuacji Tolino pisałem sporo m.in. przy okazji poprzednich recenzji czytników Tolino (Tolino Shine, Tolino Vision 2, Tolino Vision 3 HD). Zainteresowanych, zachęcam do zaglądnięcia do tych tekstów.

 

Gdzie kupić?

Czytniki Tolino można kupić w wymienionych wcześniej księgarniach. Nie ma ich jednak w naszym kraju. Również sklepy z elektroniką użytkową, na terenie wspomnianych wcześniej państw, oferują czytniki tej marki. W Polsce brak jest oficjalnego przedstawiciela. Większość niemieckich księgarni wysyła jednak zakupy do Polski. Pochodzące stamtąd czytniki są oczywiście na gwarancji. W razie kłopotów, można liczyć na kontakt po angielsku, ale nie jest to regułą.

 

Weltbild bookshop in Wien

Recenzowany egzemplarz Tolino Page pochodzi z niemieckiej księgarni Weltbild, która ma swoje odziały również w Austrii i Szwajcarii (Wiedeń, 2014 r.)

 

Przesyłka czytników na terenie Niemiec jest bezpłatna. Za paczkę do Polski trzeba dopłacić od prawie 7 do 10 EUR:

buecher.de - 6,95 EUR;

ebook.de - 7,50 EUR;

hugendubel.de - 7,50 EUR;

mayersche.de - 7,50 EUR;

weltbild.de - 10,00 EUR;

bol.de, buch.de, buchhandlung.de, thalia.de, osiander.de - nie wysyłają do Polski.

 

Dostępność czytników Tolino (źródło: mytolino.de)

 

 Tani czytnik Tolino faktycznie podjął walkę cenową z największym konkurentem – Kindle 8. Tolino Page wyceniono zrazu na 69 EUR i taka pozostała jego cena na co dzień. Niektóre księgarnie wyceniają go teraz na 79 EUR, żeby 69 EUR móc podać jako stałą ofertę promocyjną. W ciągu ostatnich miesięcy Tolino Page oferowany bywał najtaniej za 49 EUR (i taka cena jest w niemieckim Amazonie. Z kolei Kindle 8 (wersja z reklamami) oferowany jest na rynku niemieckim za 70 EUR, a w ramach promocji jego cena spada do 60 EUR. Jak obydwa modele wyglądają pod względem parametrów – podaję poniżej.

 

Przykładowa promocja cenowa czytnika Tolino Page (źródło: buecher.de)

 

Tolino Page jest również w ofercie niemieckiego Amazonu. Obecnie oferowany jest za 56,94 EUR (przesyłka do Polski bez dodatkowych opłat, cena z uwzględnieniem polskiej stawki VAT podana w tabeli poniżej). Niestety, to oferta tylko dla członków usługi Prime. Można ją zamówić i zrezygnować przed upływem pierwszego, bezpłatnego okresu testowego. Jak ją anulować, opisałem tutaj.

Oferta Tolino Page w amazon.de

 

Tolino Page (nowy, na gwarancji)

cena 50,65 EUR (ok. 215 PLN)

 

 

Tolino Page – czytnik podstawowy

Kształt Tolino Page nie jest czymś zupełnie nowym, ponieważ wykorzystano wzór Tolino Shine. Recenzowany model został prawdopodobnie pomyślany, jako tańsza, a co za tym idzie i uproszczona, wersja pierwowzoru. Dzięki niższej cenie, można zapewne łatwiej przełamać niechęć klienta do wydania sporej sumy (w porównani choćby z książką) na pierwszy czytnik. Zachętą do wprowadzenia taniego Tolino być może były również częste promocje cenowe podstawowych czytników Amazonu (Kindle 8, a wcześniej Kindle 7). Wcześniej czytniki Tolino, raczej nie należały do tanich.

 

W Tolino Page gniazdo microUSB ukryto pod klapką umieszczoną w dolnej krawędzi obudowy

 

O tym, że kwestie finansowe mocno przyświecały projektantom recenzowanego urządzenia, można się przekonać już biorąc Tolino Page do ręki. Dotknięcie plastiku obudowy, pozwala się przekonać, że przyoszczędzono. Pod tym względem Tolino Page niebezpiecznie zbliżył się do chińskich produktów OEM, które znamy jako czytniki firmowane przez polskich dystrybutorów. Obudowa jest solidna, twarda, szorstka ale mimo tych przymiotników taka „niezbyt niemiecka”. Na szczęście na plastiku obudowy tchnienie tandety się kończy. Brak gniazda kart pamięci to kolejne świadectwo przyoszczędki. Klapka umieszczona w dolej części obudowy skrywa tutaj (w odróżnieniu od Tolino Shine) tylko gniazdo microUSB, diodę sygnalizującą ładowanie akumulatora i dostęp do przycisku reset.

 

Tolino Page switch

Wyłącznik umieszczony na górnej krawędzi obudowy działa dość topornie

 

W codziennym użytkowaniu największe moje obawy budziła jednak nie obudowa a wyłącznik. Przy każdym uruchamianiu czytnika, wydaje mi się, że muszę coraz silniej wciskać przycisk aby włączyć czy wyłączyć urządzenie. Oczyma wyobraźni nawet widziałem, jak przycisk wpada w końcu do środka obudowy, miażdżąc ekran. Nic takiego się nie stało, ale fakt faktem – wyłącznik działa topornie i trudno wyczuć, kiedy załapał, a kiedy nie. Na szczęście czytnik startuje błyskawicznie, więc widać, czy udało się go uruchomić.

 

Pod ekranem umieszczony jest przycisk wywołujący ekran startowy

 

Całkiem sprawnie i bez zgrzytów działa za to przycisk „Home” umieszczony pod ekranem. Trudno go nacisnąć przypadkiem i wiadomo, kiedy został użyty bo można to łatwo wyczuć ale i swoją funkcję realizuje bez zwłoki. Ekran jest zagłębiony w obudowie. Otaczająca go ramka sprawia na mnie wrażenie trochę za szerokiej, choć to zapewne kwestia gustu.

 

Tolino Page box

Tolino Page - zawartość pudełka

 

Czytnik sprzedawany jest w kartonowym pudełku, a przed uszkodzeniem chroni go w środku... bąbelkowa folia. Brzmi to nieciekawie, ale wygląda całkiem ładnie. No i sprawdza się, o czym świadczy fakt, że czytnik dotarł do mnie z Niemiec nieuszkodzony. W pudełku znajduje się także broszurka i kabel USB.

 

Porównanie parametrów podstawowych modeli Tolino, Kindle i PocketBooka:

 

Tolino Page

Kindle 8

PocketBook Basic 3

rynkowa premiera

2016

2016

2017

ekran o przekątnej 15,2 cm (6”)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Pearl 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

ekran dotykowy

tak

tak

nie

fizyczne przyciski

wyłącznik, wywołanie ekranu startowego

wyłącznik

wyłącznik, zmiana stron, czterokierunkowy pad

wymiary [mm]

175×116×9,7

160×115×9,1

174,4×114,6×8,3

masa [g]

170

161

170

pamięć wbudowana [GB]

4

4

8

gniazdo kart pamięci

nie

nie

tak

wbudowane oświetlenie

nie

nie

nie

wi-fi

tak

tak

tak

bezprzewodowa wysyłka książek

chmura tolino cloud

e-mail, chmura Amazon

e-mail, Dropbox

aplikacje mobilne

tak

tak

tak

kolor

beżowy

czarny, biały

czarny, biały

cena katalogowa

69 EUR

82,68 EUR

329 PLN

przesyłka do Polski

od 6,95 EUR do 10 EUR (zależnie od księgarni)

 

bezpłatna z amazon.de

bezpłatna

(z amazon.de)

zależnie od sklepu

(w Polsce)

 

Tolino Page otrzymał w 2017 roku nagrodę iF DESIGN AWARD (źródło: http://ifworlddesignguide.com/)

 

Czytnik Tolino Page, co mnie trochę zaskoczyło, został wyróżniony za estetykę, wzornictwo i funkcjonalność. W 2017 roku otrzymał niemiecką nagrodę iF DESIGN AWARD. Widzę przynajmniej kilka lepszych kandydatów do takiej nagrody wśród czytników e-booków, ale o Tolino Page bym raczej nie pomyślał w pierwszej ani drugiej kolejności. Ale w końcu co ja się tam znam, jestem tylko konsumentem...

 

Ekran

Nowości marki Tolino, przyzwyczaiły nas do coraz lepszych parametrów kolejnych czytników. Tolino Page, pod względem ekranu, to jednak krok wstecz nawet w stosunku do pierwszego modelu serii. O ile pierwszy Tolino Shine miał sześciocalowy ekran o rozdzielczości 1024×758 pikseli, to w Tolino Page zastosowano E-Ink Carta 800×600. Daje to gęstość 167 ppi, podczas gdy w Tolino Shine było to 212 ppi. Powyższe liczby nie sprawiają dobrego wrażenia, ale po kilku tygodniach czytania, mogę powiedzieć, że to nie jest zły ekran. E-Ink Carta użyty w Tolino Page jest dość kontrastowy, a kremowe tło sprawia przyjemne wrażenie. Owszem jest widocznie słabszy, jak na dzisiejsze czasy. Szczególnie uwidacznia to bezpośrednie porównanie z Kindle Voyage, czy Kobo Aura H2O. Potwierdzają to moje ślepe próby. Ale należy pamiętać, że Tolino Page to zupełnie inny zakres cenowy. W sumie więc otrzymujemy akceptowalny sprzęt, w którym (słabsze) parametry są adekwatne do (niższej) ceny.

 

 

Maksymalny rozmiar czcionki w Kindle 3 Keyboard (po lewej) i Tolino Page (po prawej)

 

Podczas testów ostatnich kilku czytników, już zapomniałem, co to tzw. ghosting. Na ekranie Tolino Page widać niestety (po jakimś czasie) pozostałości tekstu z poprzednich stron. O ile w Tolino 2, czy Tolino 3 HD wyłączałem w ustawieniach całkowite odświeżanie ekranu, o tyle w Tolino Page zastosowałem pełne odświeżanie co 40 stron. To wciąż nie jest zły wynik, a pozwala na wyświetlanie bieżącego (a nie przeszłego) obrazu na ekranie.

 

Minimalny rozmiar czcionki w Kindle 3 Keyboard (po lewej) i Tolino Page (po prawej)

 

Sporadycznie zdarzały mi się problemy z dotykiem. O ile strony zmieniają się sprawnie, to nie zawsze tekst zaznaczał się tam, gdzie chciałem. Nieźle działały za to przypisy, z czym był problem zarówno w Vision 3 jak i Vision 3 HD. Wniosek stąd taki, że przyczyną kłopotów z przechodzeniem do przypisów raczej nie jest oprogramowanie a sprzęt – dotyczy to czytników z płaskim frontem. Nie było to poważnym kłopotem w Tolino Shine, nie jest nim także w Tolino Page.

 

Tolino Page - górna część ramki z logo sojuszu Tolino

 

Już teraz zapraszam na drugą część recenzji, w której przedstawiam moje opinie o czytniku, codziennym użytkowaniu i możliwościach dopasowania do własnych upodobań.

 

Like Reblog Comment
review 2016-07-17 17:45
Tolino Vision 3 HD - recenzja wodoodpornego czytnika z ekranem 300 ppi (część II)

Tolino Vision 3 HD testowałem przez dwa miesiące, część wrażeń opisałem w pierwszej części recenzji. Czytnik sprawił mi sporo radości. Jest jednak w beczce miodu łyżka dziegciu, o której piszę w drugiej części recenzji...

 

Tolino Vision 3 HD

 

Czytanie e-booków na czytniku Tolino Vision 3 HD

Podstawowym formatem książek elektronicznych w czytnikach Tolino jest EPUB. Nie zauważyłem żadnych problemów z wyświetlaniem formatowania tekstu lub polskich znaków. Pliki EPUB wyświetlane są bezbłędnie. Należy się jednak liczyć z tym, że jeden z obecnych w czytniku krojów - Droid Serif - nie wyświetla polskich znaków.

 

Panel formatowania teskstu, trzeba pamiętać, że Droid Serif nie wyświetla polskich znaków

 


Czytniki Tolino bardzo słabo radzą sobie z plikami PDF. Można je poprawnie wyświetlać i przeglądać, ale wygodnie czytać się nie da. Chyba, że wystarczy obrót tekstu o 90º lub rozciągnięcie strony dokumentu na szerokość ekranu. Zwykle jednak to nie wystarcza. Brak jest możliwości przycinania marginesów a tekst przeskalowany nie zachowuje się już jak książka. Nie da się wtedy czytać tekstu ekran po ekranie. Opcja rozpływu (tzw. reflow) jest obecna ale jej zastosowanie powoduje pokazanie zwartego bloku tekstu, którego nie da się ogarnąć. Czytać wygodnie więc nie ma szans, ale przynajmniej bilety w pociągu można na ekranie pokazać.

 

 

Plik PDF w trybie rozpływu (tzw. reflow) nie prezentuje się przyjaźnie dla oka. Opcje wyświetlania plików PDF wydają się być zaawansowane. Od lewej: obrót ekranu, wyświetlanie oryginalnego widoku, rozmiar tekstu, oświetlenie oraz przeszukiwanie tekstu.

 

Fragment tej samej strony w oryginale (tryb poziomy). Menu opcji wyświetlania PDF posiada teraz następujące opcje (od lewej): obrót ekranu, spisu treści (nieaktywne), rozpływu, listy zakładek i notatek, oświetlenia, rozciągnięcia na szerokość oraz stopniowego powiększania i pomniejszania.


Dzięki znakomitej jakości ekranowi, książki czyta się z przyjemnością. Może strony mogłyby zmieniać się trochę szybciej. Tu czas reakcji od dotknięcia ekranu do wyświetlenia nowego tekstu jest zbyt długi jak na jeden z droższych na rynku (niemieckim) czytników. Ale ten problem przestaje się zauważać przy ciągłej lekturze.

 

Lista przypisów otwiera się na całym ekranie, powrót ułatwia przycisk w lewym dolnym rogu ekranu (np. "Back to page 6"). Ale za często wybieranie przypisu palcem jest bardzo trudne...


Jest jednak jeden istotny mankament, który burzy sielankowy obraz. Są nim przypisy. Ich wybieranie to loteria, szczególnie przy niskiej numeracji, gdy cyfry mają małą powierzchnię. Z liczbami już jest łatwiej. Raz przypis wywołać się uda a dziesięć razy może się nie udać. Jeśli odsyłacz znajduje się w pobliżu brzegów ekranu, to już całkiem można o nim zapomnieć. Naciskanie wyświetlacza raz za razem, aby zobaczyć wyjaśnienie np. jakiegoś terminu, w końcu często owocuje porzuceniem tego zamiaru. Trudno mi ocenić, czy to feler mojego egzemplarza czy czytam ze zbyt małym rozmiarem czcionki. Gdy tekst jest „słusznych rozmiarów”, wtedy z wybieraniem przypisów nie ma kłopotów. Ale skoro można mieć w czytniku małą, znakomicie czytelną czcionkę, to nie powinno się to łączyć z utrudnionym wybieraniem przypisów... Radzę sobie w ten sposób, że książki z dużą ilością odsyłaczy czytam, używając o jeden lub dwa stopnie większego rozmiaru liter, niż by mi się to najbardziej podobało.

 

Czytnik Tolino Vision 3 HD obsługuje wielostopniowe spisy treści


Ogólnie jednak czytnik się broni i na co dzień używa się go bardzo przyjemnie. Startuje błyskawicznie, wyświetla książki poprawnie i pracuje stabilnie choć potknięcia z przypisami absolutnie nie powinny mieć miejsca. Nawet jeśli dotyczy to małych rozmiarów czcionek.

 

Przydatne modyfikacje (oprogramowania) czytnika

Tolino nie jest przeznaczone na polski rynek. Podobnie jak wiele innych czytników, nie oferuje więc wsparcia dla języka polskiego. Android zainstalowany w czytniku ma bardzo ograniczony dostęp do ewentualnych modyfikacjach dokonywanych przez użytkowników, nie można więc wybrać również polonizacji. Czytniki z Androidem, ale bez tych ograniczeń, zazwyczaj są mało przyjazne dla użytkownika czy to ze względu na komfort obsługi, stabilność pracy czy czas funkcjonowania na jednym ładowaniu baterii. Na szczęście można jednak dokonać samodzielnie kilku modyfikacji sposobu działania czytników Tolino, które nie naruszają stabilności systemu a wpływają pozytywnie na odczucia polskiego użytkownika.

 

W Tolino można samodzielnie definiować skoki zmiany wielkości tekstu dla każdej czcionki dzięki edycji pliku size.csv


Wraz z najnowszą wersją (1.8.0) oprogramowania wewnętrznego czytników Tolino, dodano możliwość samodzielnego definiowania rozpiętości skalowania tekstu. Do każdego zainstalowanego kroju czcionek można teraz przypisać rozmiary odpowiadające za poszczególne (dziewięć) stopni wielkości tekstu wyświetlanego w czytniku. Wartości te zapisane są w pliku size.csv, który umieszczony jest w katalogu „fonts”. To plik tekstowy, w którym wartości definiujące skok rozmiaru liter oddzielone są przecinakami. Nie ma konieczności edytowania tego pliku i można nawet o tym nie wiedzieć i sprawnie korzystać ze skalowania tekstu. Ale jeśli komuś nie odpowiada domyślnie zdefiniowany skok wielkości danej czcionki, łatwo temu zaradzić poprzez edycję rzeczonego pliku.

 

Pliki *.ttf wgrane do katalogu "fonts" są od razu widoczne w menu czytnika


Wgrywanie własnych czcionek jest obecnie znacznie łatwiejsze. Teraz nie trzeba kombinować, jak przy wcześniejszych wersjach firmware'u. Wystarczy pliki czcionki w formacie TTF lub OTF skopiować (po połączeniu urządzenia kablem USB do komputera) do katalogu „fonts” w czytniku. Czcionki natychmiast są widoczne w menu formatowania tekstu.


Opis pozostałych modyfikacji, pozwolę sobie mniej lub bardziej zaczerpnąć z recenzji mojego autorstwa czytnika Tolino Vision 2.

 

Podział wyrazów według polskich reguł odbywa się w czytniku po wgraniu odpowiedniego pliku


Dzielenie wyrazów według polskich reguł można uzyskać w sposób analogiczny jak w czytnikach PocketBook (opisywałem to szerzej przy okazji recenzji PocketBooka 624). Nadaje się do tego zresztą ten sam plik, który przygotował Art - użytkownik forum eksiazki.org dla PocketBooków właśnie. Instalacja reguł podziału wyrazów jest bardzo prosta. Pobrany plik hyph_pl.dic kopiujemy (po rozpakowaniu archiwum) z komputera (przez kabel USB) do katalogu „.tolino/hyphenDicts” w czytniku (w komputerze trzeba włączyć wyświetlanie plików ukrytych/systemowych). Od tego momentu książki, które mają zdefiniowany poprawnie język polski, będą wyświetlane z podziałem wyrazów (chyba, że mają to zablokowane). Nie ma potrzeby specjalnego przerabiania książek poza czytnikiem.

 

Wgrany do pamięci czytnika plik słownika widoczny jest na liście ustawień językowych w czytniku

 


Wgranie własnego słownika to również nie problem w Tolino Vision 3 HD. Jedyny kłopot, podobnie jak przy innych czytnikach, to skąd go wziąć. Obecnie posłużyłem się tym samym plikiem, którego używałem do testów Tolino Shine. Zawiera on łatwy (wtedy) do odszukania w internetach słownik angielsko-polski oraz polsko-angielski w formacie quickdic (EN-PL.quickdic.v006). Taki plik należy wgrać do katalogu „.tolino/dictionaries” w czytniku. Pozostaje jeszcze skonfigurowanie Tolino. W tym celu należy wejść do menu urządzenia, a następnie w sekcji „Dictionaries” i zakładce „Translate” wskazać wgrany wcześniej „Polish-English”. Od tej pory wskazanie opcji „Translate”, z wyskakującego menu przy wybranym w tekście słowie, przeniesie nas do tegoż słownika.

 

Plik wyświetlany jako wygaszacz ekranu, można przygotować samodzielnie. Powyższą grafikę można pobrać w pełnej rozdzielczości po wybraniu odsyłacza


Własny wygaszacz ekranu nie jest może priorytetową funkcją czytnika, ale jest miłym akcentem. Zindywidualizowanie Tolino jest pod tym względem również proste. Wystarczy wgrać do głównego katalogu plik o nazwie suspend.jpg. Grafika powinna być zapisana w 16 odcieniach szarości oraz mieć rozmiar 1448x1072 pikseli. Od tej pory po wyłączeniu urządzenia na ekranie będzie wyświetlana nasza grafika. Usunięcie wgranego pliku przywraca oryginalny wygaszacz. W Tolino nie ma niestety możliwości wyświetlania jako wygaszacza okładki aktualnie czytanej książki.

 

W czasie deszczu czytniki się nie nudzą

 

Podsumowanie

Tolino Vision 3 HD to na rynku niemieckim jeden z najważniejszych konkurentów czytników Kindle, obok zadomowionych tam urządzeń marki Kobo. To bardzo solidnie wykonany i sprawie działający czytnik, z dużą kulturą obsługi. Startuje błyskawicznie, a strony wyświetlają się płynnie jedna za drugą. Czytanie na nim to po prostu przyjemność. Jest jedno ale... przy niebagatelnej cenie 159 euro, życzyłbym sobie przynajmniej tak miłych wrażeń jak to było z użytkowaniem poprzednika - Tolino Vision 2. Tymczasem lekko wolniejsza zmiana stron oraz kłopoty z wybieraniem odnośników zawartych w tekście e-booków, stawiają pod znakiem zapytania postęp dokonany między tymi dwoma modelami. Niby zawsze można zwiększyć rozmiar czcionki, ale wolę ją dopasowywać do własnych preferencji a nie do tego czy łatwo wywołać odsyłacz do przypisu.


Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli potrzebujesz miłego w obsłudze czytnika odpornego na zalanie i zapylenie, a słaba obsługa PDFów i odsyłaczy nie stanowi większego problemu – Tolino Vision 3 HD zapewni dużo przyjemnych chwil spędzonych na lekturze e-booków w każdych okolicznościach przyrody.

 

Plusy

- bardzo dobry wizualnie ekran (zarówno nasycenie tekstu czernią jak i kontrast);
- wysoka jakość wykonania;
- możliwość wgrania i dopasowania wielkości własnych czcionek;
- możliwość wgrania własnego słownika i polskich reguł dzielenia wyrazów;
- sprawnie działająca chmura (wysyłanie książek, synchronizacja między czytnikiem i aplikacjami mobilnymi);
- bezpłatne hotspoty (na terenie RFN, Austrii i Szwajcarii);
- wodoodporność, zwiększona odporność na zabrudzenia (pył);
- 25 GB w chmurze na własne książki;


Minusy

- brak fizycznych przycisków zmiany stron;

- wolna reakcja na zmianę strony (jak na jeden z najdroższych czytników na rynku);
- kłopotliwe korzystanie z przypisów, z powodu małej precyzji reakcji na dotyk (przy mniejszych rozmiarach czcionki);
- brak spolszczenia;

 

 Oferta Tolino Vision 3 HD w amazon.de:

 

Tolino Vision 3 HD

cena 164,34 EUR (ok. 730 PLN w zależności od kursu euro i prowizji banku)

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 163 x 114 x 8,1mm;
Masa: 174g;
Ekran: przekątna 15,24 cm (6”), E-Ink Carta HD 1448x1072, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z regulacją poziomu natężenia;
Procesor: 1 GHz;
Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n), bezpłatne punkty dostępowe w RFN;
Kolor: czarny;
Pamięć wewnętrzna: 4 Gb (2 GB na pliki użytkownika);
Złącze USB Micro USB 2.0;
Formaty książek elektronicznych: ePub, PDF z funkcją PDF to Text (również z Adobe DRM), TXT;
Czcionki: 6 krojów (jedna bez polskich znaków), możliwość instalacji własnych krojów czcionek, regulacja wielkości liter;
Obsługiwane języki (menu oraz słowniki): angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, włoski;
Pamięć w chmurze: 25GB

 

Instrukcja obsługi (plik PDF): User Manual (http://mytolino.uk/wp-content/uploads/sites/9/2015/10/Manual_171_EN.epub)

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach Tolino, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

Like Reblog Comment
review 2016-07-15 10:16
Tolino Vision 3 HD - recenzja wodoodpornego czytnika z ekranem 300 ppi

Tolino Vision 3 HD to najbardziej zaawansowany i jednocześnie najdroższy czytnik z rodziny Tolino. Testowałem go intensywnie przez dwa miesiące. Tym razem trwało to trochę dłużej niż zwykle, ale tak miło mi się na nim czytało, że szkoda było czasu na pisanie. Korzystając z Tolino, można zrozumieć, co to jest kultura pracy z czytnikiem. Podobnie jest chyba tylko z czytnikami Kindle, Kobo czy PocketBook. Recenzowałem wcześniej dwa modele marki Tolino - Tolino Shine i Tolino Vision 2. Obydwa zdobyły moje uznanie, przede wszystkim właśnie za komfort użytkowania, solidną konstrukcję, stabilne oprogramowanie i dodatki w postaci np. miejsca w chmurze na e-booki. Zapraszam do lektury wyników testu najdroższego modelu rodziny Tolino.

 

Tolino Vision 3 HD - wodoodporny

 

Ekosystem Tolino

Tolino jest rozwiązaniem kompleksowym, w ramach którego czytelnicy mają do dyspozycji nie tylko wysokiej jakości czytniki. To efekt sojuszu ogólnokrajowych i regionalnych niemieckich sieci księgarskich (m.in.: Thalia, Libri, Hugendubel, Mayersche, Osiander, Weltbild) z telekomunikacyjnym potentatem Deutsche Telekom. W ramach konta lub kilku kont czytniki są skojarzone z internetowymi sklepami. Użytkownicy do dyspozycji mają też aplikacje mobilne, umożliwiające czytanie na smartfonach czy tabletach. E-booki zakupione w wymienionych księgarniach lądują od razu na koncie w chmurze Deutsche Telekom (25 GB). Można na nim przechowywać również własne książki. Przesłane (przy pomocy przeglądarki internetowej) e-booki automatycznie synchronizują się z czytnikiem. Tę synchronizację mogą ułatwiać tysiące bezpłatnych hot-spotów rozsianych po całych Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Czytniki łączą się z nimi automagicznie, jeśli mają włączone wi-fi. Dzięki takiemu kompleksowemu rozwiązaniu, księgarnie zrzeszone w sojuszu Tolino, prześcignęły Amazon w sprzedaży e-booków na rynku niemieckim.

 

Reklamy czytników Tolino można znaleźć na niemieckich lotniskach (fot. @drzewoja, Monachium 2016 r.)

 

Wraz z czytnikami, w niemieckich księgarniach oferowanych jest kilka rodzajów dedykowanych okładek. Znakomicie zaprojektowana jest szczególnie jedna z nich, umożliwiająca postawienie czytnika. Bardzo mi to ułatwia czytanie przy jedzeniu. Taka funkcja stanowi dla mnie jeden z głównych wyznaczników wyboru czytnikowej okładki. Jest solidnie wykonana z przyjemnej w dotyku „skóry” i wybudza automagicznie czytnik po otwarciu. Dla mnie – ideał.

 

Oferta Tolino, to również dopracowane okładki

 

Gdzie kupić?

Czytniki Tolino są sprzedawane w wielu krajach europejskich. Wprowadzone początkowo przez księgarzy niemieckich na terenie RFN, szybko także znalazły się w ofercie ich zagranicznych filii. Dotyczy to głównie krajów niemieckojęzycznych. Obecnie czytniki Tolino kupić można w marketach z elektroniką oraz księgarniach na terenie RFN oraz Austrii, Szwajcarii, Włoch, Niderlandów, Belgii i Luksemburga. Niemieckie księgarnie internetowe, wchodzące w skład sojuszu Tolino, przeważnie wysyłają zakupy do Polski. Pochodzące stamtąd czytniki objęte są oczywiście gwarancją sprzedawcy. W razie kłopotów, można liczyć na kontakt po angielsku, ale nie jest to regułą. Ja podczas korespondencji na wszelki wypadek pisałem list po angielsku i wklejałem niemiecką wersję z translatora. Zadziałało.

 

Czytnik Tolino Shine w niemieckim sklepie Media Markt (Berlin, 2015 r.)

 

Przesyłka czytników z księgarń, na terenie Niemiec jest bezpłatna, a do naszego kraju kosztuje od prawie 7 do 10 EUR. Poniżej prezentuję zestawienie kosztów przesyłek czytnika do Polski:

buecher.de - 6,95 EUR;

ebook.de - 7,50 EUR;

hugendubel.de - 7,50 EUR;

mayersche.de - 7,50 EUR;

weltbild.de - 10,00 EUR;

bol.de, buch.de, buchhandlung.de, thalia.de, osiander.de - nie wysyłają do Polski.

 

Co ciekawe, czytnik można również kupić w niemieckim Amazonie. Jeśli nie ma specjalnych promocji, wychodzi to najtaniej, bo nie ma dodatkowych kosztów dostawy. Czytnik dostępny jest w standardowej cenie 159 EUR (a z polską stawką VAT - 164,34 EUR). Do Polski wysyłane są czytniki sprzedawane bezpośrednio przez amazon.de. Inni sprzedawcy, oferujący czytniki w sklepie Amazonu, raczej nie wysyłają na polskie adresy.

 

Tolino Vision 3 HD (nowe)

cena 151,39 EUR (ok. 645 PLN w zależności od kursu euro i prowizji banku)

Tolino Vision 3 HD (używane, na gwarancji)

cena od 135,72 EUR (ok. 580 PLN w zależności od kursu euro i prowizji banku)

 

 

Konstrukcja czytnika (wodoodporność)

Najważniejsze cechy czytnika to wodoodporność i ekran E-Ink Carta HD o najwyższej dostępnej obecnie rozdzielczości 300 ppi. Czytnik spokojnie możemy używać wszędzie tam, gdzie może on być narażony na pył i wilgoć. Dzięki podwyższonej szczelności, powinien wykazać się odpornością na te (zazwyczaj zabójcze dla elektroniki) okoliczności przyrody.

 

Tolino Vision 3 HD ma płaski front, podobnie jak we wcześniejszym modelu firmy czy np. Kindle Voyage (na zdjęciu po prawej)

 

Obsługa czytnika odbywa się poprzez dotykowy ekran. W górnej krawędzi ramki znajdują się dwa przyciski – jeden włącza urządzenie, drugi – wbudowane oświetlenie ekranu. Dolna krawędź obudowy zawiera gniazdo microUSB. Podłączony do niego kabel może służyć do ładowania baterii lub przesyłania plików z komputera. W czytniku nie ma gniazda kart pamięci.

 

Korzystanie z wbudowanego oświetlenia ułatwia wyłącznik umieszczony w górnej krawędzi obudowy (na zdjęciu: po lewej)

 

Przód jest płaski, podobnie jak w poprzednim modelu Tolino Vision 2. Takie rozwiązanie bardzo mi się podoba. Moim zdaniem wpływa to pozytywnie na trwałość ekranu. Ale, z drugiej strony, łatwiej go porysować (np. kładąc na stole), gdy nie jest zagłębiony w obudowie. Podobne rozwiązanie zastosowano również w kilku czytnikach konkurencji: Kindle Voyage, Cybook Muse Frontlight czy Nook Glowlight Plus. Pod ekranem Tolino zamontowany jest czujnik dotykowy, odpowiadający za przejście do ekranu startowego. Z początku zdarzało mi się zamknąć książkę, gdy go przypadkiem musnąłem palcem. Po kilku dniach się przyzwyczaiłem, aby go omijać.

 

Czujnik wywołujący główny ekran menu znajduje się pod ekranem. Dolna krawędź obudowy skrywa gniazdo microUSB i przycisk "reset"

 

Czytnik jest solidnie wykonany i należy do urządzeń, które miło mieć w rękach. W połączeniu ze wspomnianą wcześniej okładką, może stanowić wzorcowe urządzenie do czytania.

 

Ekran

Zastosowany w Tolino Vision 3 HD wyświetlacz jest taki sam, jak w podobnych, najnowszych czytnikach konkurencji. Jest ich już na rynku całkiem sporo. Pierwszy był Kindle Voyage. Po nim, od kwietnia 2015 roku, pojawiały się na rynku kolejne: Kobo Glo HD, Kindle Paperwhite 3, Tolino Shine 2 HD, Nook Glowlight Plus, Dibuk Saga oraz Kindle Oasis. Czytelność ekranu to mocna strona czytnika. Tekst jest kontrastowy, a litery dobrze wypełnione czernią. O jakości e-papieru może świadczyć fakt, że oprogramowanie czytnika zezwala na pełne odświeżanie ekranu nawet co 100 stron... lub nigdy. W czasie lektury trudno jest dostrzec artefakty z poprzednich stron.

 

Maksymalny poziom oświetlenia w Tolino Vision 3 HD (po prawej) i Kindle Voyage (po lewej)

 

Bezpośrednie porównanie Tolino Vision 3 HD z konkurencyjnymi urządzeniami pozwala dostrzec, że niemiecki czytnik wolniej zmienia strony. Jest trochę ospały, co ujdzie płazem w przypadku starszych czytników, ale tutaj budzi moje zdumienie. Nie przeszkadza to w lekturze, ale odczułem różnicę w prędkości zmiany stron, gdy Tolino wziąłem do ręki bezpośrednio po kilku tygodniach testów Kobo Glo HD.

 

Poziom oświetlenia w połowie skali w Tolino Vision 3 HD (po prawej) i Kindle Voyage (po lewej)

 

 

Czytnik posiada wbudowane oświetlenie. Nie ma obowiązku używania go, ale może ono bardzo ułatwić lekturę w miejscach, gdzie są słabe warunki oświetleniowe (poczekalnie, autobusy, pociągi itp.). Da się również czytać w zupełnych ciemnościach, ale ja akurat czytania w takich warunkach nie preferuję. Źródłem światła jest pięć LEDów zamontowanych w dolnej części ekranu. Można zauważyć (szczególnie w tej części ekranu) lekkie nierówności poziomu oświetlenia. Nie są to jednak efekty znaczące czy przeszkadzające w czytaniu. Przy świetle dziennym, kolor oświetlenia podnosi kontrast. W zupełnej ciemności biel ekranu się trochę gubi i wydaje się on bardziej szarawy. Moim zdaniem wbudowane oświetlenie bardzo dobrze spełnia swoje zadanie, choć bardziej mi odpowiada bardziej ciepły, żółtawy odcień barwy światła w czytnikach Kindle.

 

Minimalny poziom oświetlenia w Tolino Vision 3 HD (po prawej) i Kindle Voyage (po lewej). Tak, po lewej jest Kindle Voyage, ale minimalne natężenie światła z Tolino trochę go przebiło...

 

Ogólne wrażenie na temat ekranu w Tolino Vision 3 HD mam bardzo pozytywne. Czytanie na nim jest przyjemne dzięki wyrazistemu obrazowi a jedynie do szybkości zmiany stron można mieć zastrzeżenia.

 

Ekran Tolino Vision 3 HD znakomicie sprawuje się również w pełnym słońcu

 

Tolino Vision 3 HD na co dzień

Przy pierwszym uruchomieniu, czytnik Tolino należy połączyć z kontem w księgarni, w której został zakupiony (mój egzemplarz w buecher.de). Można także dodać konta z innych sklepów wchodzących w skład sojuszu Tolino, ale nie jest to konieczne. Zarządzanie nimi znajduje się w sekcji „My accounts & tolino Cloud” ustawień urządzenia. Dzięki łączności z księgarnią uzyskujemy możliwość korzystania z konta w chmurze, na które trafiają zakupy ale dla polskiego użytkownika ważniejsza jest możliwość wgrywania własnych książek.

 

Zakupy w księgarni można robić bezpośrednio z czytnika

 

Niestety, ubocznym efektem integracji czytnika z niemiecką księgarnią jest zajęcie 1/3 powierzchni ekranu startowego przez reklamy polecanych wydawnictw. Nie da się tego nijak wyłączyć. A szkoda, bo akurat niemieckojęzyczną literaturą ja osobiście jestem na przykład średnio zainteresowany.

 

Zarządzanie kontem w chmurze odbywa się poprzez przeglądarkę WWW

 

Górna część ekranu startowego zajęta jest przez informacje o czytniku: aktualna godzina, stan połączenia wi-fi, wejście do menu i przeszukiwania czytnikowej biblioteczki lub oferty księgarni. Część środkowa pokazuje okładki ostatnich trzech otwartych pozycji. Moim zdaniem to trochę za mało, ale wybranie odsyłacza „To my books” przenosi do pełnej zawartości pamięci czytnika. Książki mogą być wyświetlane jako okładki (Grid view) lub lista tytułów (List view). E-booki da się sortować według kolekcji, tytułów, autorów lub czasu otwarcia (Recent). Z widoku biblioteczki można wyłączyć tytuły oznaczone jako przeczytane (Show finished books). Ta ostatnia opcja jest szczególnie przydatna dla osób, które nie chcą spoglądać wstecz (co już przeczytane) a tylko w przyszłość (co jeszcze do przeczytania). Można też oczywiście kasować książki z poziomu menu czytnika.

 

Ekran startowy Tolino Vision 3 HD oryginalnie wyświetlany w kolorze choć na e-papierze zobaczymy wersję w szesnastu odcieniach szarości

 

Wgrywanie własnych e-booków do pamięci czytnika może się odbywać przez przeglądarkę WWW (przez konto w chmurze) lub przy użyciu kabla USB (do katalogu „Books”). To, co znajdzie się w chmurze, jest synchronizowane na bieżąco z czytnikiem lub aplikacją mobilną księgarni (o ile takiej używamy).

 

Widok biblioteczki w trybie listy tytułów (List View) w obrębie zdefiniowanej kolekcji "Indie"

 

Czytnik włącza się błyskawicznie, po naciśnięciu wyłącznika lub otwarciu okładki posiadającej funkcję wybudzania urządzenia. Po sekundzie-dwóch od otwarcia okładki można zacząć czytać w miejscu, gdzie ostatnio przerwaliśmy lekturę.

 

System operacyjny zainstalowany w czytnikach Tolino to Android. W odróżnieniu od różnych „chińskich wynalazków” (np. Icarus Illumina XL i podobne), jest to jednak porządnie przygotowane oprogramowanie z ergonomiczną nakładką. Podobnie jak w czytnikach Sony (np. Sony PRS-T3) czyKobo (np. Kobo Glo HD), obowiązuje tu zasada ścisłego dopasowania oprogramowania do sprzętu, co skutkuje stabilną i długotrwałą pracą na jednym ładowaniu baterii. Bateria ma podobną wydajność jak w Kindle czy Kobo. Pomimo androidowego podłoża, nie ma możliwości samodzielnego instalowania aplikacji.

 

Strony można zmieniać również poprzez delikatne puknięcie palcem w tylną część obudowy na wysokości napisu "Tolino"

 

Zapraszam na drugą część testu, w której przedstawiam moją opinię na temat komfortu czytania i wskazówki umożliwiające modyfikację czytnika.

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach Tolino, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

More posts
Your Dashboard view:
Need help?