logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: autografy-dedykacje
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2020-01-16 13:22
Próba samobójcza Magdaleny Synockiej - Piotr Wilczyński

Pod koniec września ubiegłego roku swoją premierę miała debiutancka powieść autorstwa Piotra Wilczyńskiego, która ukazała się pod szyldem Wydawnictwa Novae Res, a nosi tytuł „Próba samobójcza Magdaleny Sanockiej”.

Główną bohaterką jest Magda Synocka, która zmaga się z ogromną depresją oraz wieloma traumami z dzieciństwa i młodości, które jak dowiadujemy się w toku lektury starała się przez bardzo długi czas wypierać, a stan ten zachodził z różnych względów. Młoda kobieta mieszka w Londynie wraz ze swoją partnerką Agatą próbując stworzyć z nią udany, stabilny związek niestety ciągłe wahania psychoemocjonalne Magdy oraz tendencja do częstego uciekania w alkohol kładą się coraz większym cieniem na związku kobiet.

„Próba samobójcza…” jest historią, gdzie uczucia, emocje i ludzka psychika odgrywają bardzo istotną rolę. Autor podjął w swojej powieści wiele trudnych, a często drażliwych dzisiaj tematów, takich jak chociażby związki partnerskie, zdrowie psychiczne jednostki, samookaleczenie się, czy myśli samobójcze.

Opowieść, której narratorką jest przede wszystkim Magda przybliża czytelnikom to, co dzieje się w jej umyśle właściwie w każdym momencie dnia. Jest to wręcz nieustająca gonitwa myśli, paranoicznych lęków i wywołanego nimi jak mówi bohaterka samowstrętu.

Oprócz aktualnego stanu bohaterki czytelnicy mają szansę przyjrzeć się również temu, co po dziś dzień ma wpływ na jej obecną egzystencję, chociaż miało miejsce wiele lat temu. Wraz z Magdą podczas odbywanej przez nią terapii stopniowo odkrywamy powody jej wielu skrajnych zachowań i zmieniających się niczym w kalejdoskopie odczuć względem samej siebie, otaczającego świata oraz innych osób.

Do jakich wniosków dojdzie ta młoda kobieta, a czytelnik wraz z nią? Czy ostatecznie krzyk tkwiący w jej wnętrzu zostanie jednak usłyszany? Tego dowiecie się z kart „Próby samobójczej…”. Mimo, iż zdecydowanie nie jest to łatwa pozycja to uważam, że jest ona warta przeczytania, gdyż jej lektura otwiera oczy na bardzo wiele nie zawsze jednoznacznych i oczywistych kwestii dotyczących zawiłości ludzkiej psychiki. A ponad to dzięki niniejszej powieści autor bardzo mocno sygnalizuje, że mimo wszechobecnego życiowego pędu powinniśmy być szczególnie wyczuleni na wewnętrzny krzyk drugiego człowieka, zwłaszcza, że takiego krzyku jest niestety coraz więcej.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2020/01/krzyku-wewnatrz-ciebie-nie-usyszy-nikt.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2019-12-18 14:59
Mara - Małgorzata Fugiel-Kuźmińska,Michał Kuźmiński

Małgorzata i Michał Kuźmińscy są autorami kilku książek, mają również swój udział w dwóch antologiach kryminalnych Opowiem Ci o zbrodni oraz w programie telewizyjnym o tym samym tytule realizowanym przez Crime+Investigation Polsat.

Dzisiaj jednak chciałabym przybliżyć Wam książkę, która ukazała się w serii Ślady zbrodni. Tym razem jest to czwarty tom cyklu etnokryminałów, których głównymi bohaterami są antropolog Anna Serafin i dziennikarz Sebastian Strzygoń. Rozwikłują oni różnego rodzaju zagadki w różnych regionach Polski, poprzez co niejako zaglądają do wnętrza kilku grup etnicznych pokazując nam realia ich funkcjonowania – to taka odrobina wstępu w kwestii w/w cyklu, a teraz powoli wracamy do „Mary”, czyli historii, którą chcę Wam dziś zaprezentować.

Na początek warto zaznaczyć, że, mimo, iż jak już wcześniej wspomniałam jest to czwarty tom cyklu można zacząć lekturę właśnie od tej części, gdyż nie będziemy przez to czuć się zbytnio zagubieni w fabule całości. Dzieje się tak, dlatego, iż każda część dotyczy odrębnej sprawy i jest zamkniętą historią. Chociaż w opowieści oczywiście można znaleźć nawiązania do poprzednich tomów to są one na tyle nie nachalne, iż w ogóle nie burzą spójności czytania. Ja sama jestem najlepszym przykładem na to, że śmiało możecie rozpocząć czytanie tego cyklu od „Mary”, gdyż tak właśnie zrobiłam, a stało się to ze względu na fakt, że akcja dzieje się blisko moich rodzinnych stron tj. w Dąbrowie Tarnowskiej.

A zatem do rzeczy - gdy na terenie posesji należącej do siostry, a wcześniej dziadków, Sebastiana Strzygonia odnalezione zostają ludzkie kości niewiadomego pochodzenia, a jedyne, co o nich wiadomo to, że należały do kobiety. W Dąbrowie zaczyna wrzeć… A kiedy dodatkowo w bardzo dziwnych (choć na pierwszy rzut oka dosyć prozaicznych) okolicznościach ginie jeden ze znanych i niezbyt lubianych mieszkańców miejscowości – Władysław Wężyk - akcja jeszcze mocniej nabiera tempa…

Tym razem Małgorzata i Michał Kuźmińscy podjęli bardzo trudny, często będący przemilczanym temat relacji polsko – żydowskich w świetle Judenjagd, czyli tzw. polowania na Żydów. Opowieść, którą roztaczają przed czytelnikami jest niezwykle misterną konstrukcją zawierającą w sobie nie tylko prokuratorskie śledztwo dotyczące odnalezionych szczątków oraz zagadkowego wypadku na obrzeżach Dąbrowy, które to wydarzenia pociągają za sobą kolejne zawiłości. Jest to również etnokryminał zanurzający się w traumatyczną i bolesną historię Żydów i ich eksterminacji oraz mówiący o roli, jaką odegrali w tym, nie koniecznie z własnej woli, Polacy.

„Mara”, chociaż jest etnokryminałem dotyka również bardzo mocno istoty rodzinnych relacji oraz niebagatelnej ważności i wciąż palącej potrzeby przekazywania faktów historycznych z pokolenia na pokolenie. Traktuje też o poszukiwaniu własnej tożsamości, borykaniu się z niewiedzą o tym, co wydarzyło się w minionych czasach oraz o konieczności uświadamiania sobie wciąż na nowo tego, że przeszłość upomina się o sprawiedliwość w teraźniejszości czy tego chcemy czy nie…

Gratuluję autorom pomysłu na ten etnokryminał i podziwiam za ogromny research, którego z całą pewnością musieli dokonać, aby ta historia wybrzmiała w taki właśnie sposób.

Jeśli chcecie dowiedzieć się, do kogo należały odkryte kości oraz czy faktycznie była to ofiara Judenjagd? Czy wypadek na peryferiach Dąbrowy rzeczywiście był wypadkiem? I co tak naprawdę oznacza tytułowa „Mara” to zachęcam Was bardzo do sięgnięcia po niniejszą książkę.

Sama z pewnością również przeczytam poprzednie części, aby zapoznać się z perypetiami innych grup etnicznych, do których wnętrza w pewnym stopniu udało się zajrzeć Ance i Bastionowi, tym bardziej, że posiadam te pozycje w mojej domowej biblioteczce, a póki co gorąco polecam Wam przeczytanie „Mary”.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/12/zyd-nie-mia-prawa-zyc-tak-byo.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2019-12-13 14:06
Warto poczekać - Maria Fabisińska,Liliana Fabisińska


Pod koniec października swoją działalność na rynku wydawniczym rozpoczęła Oficyna Wydawnicza Silver. Jej pierwszą propozycją dla czytelniczek w, jak piszą sami o sobie, srebrnym wieku, ale rzecz jasna nie tylko jest książka autorstwa Marii i Liliany Fabisińskich pod obiecującym tytułem „Warto poczekać”.

W swojej opowieści autorki ukazują losy Doroty, która będąc w wieku 50+ nagle traci ukochaną pracę. Gdy tak się dzieje czuje się zdruzgotana i zagubiona w całkowicie nowej dla niej rzeczywistości, jednakże jak dowiadujemy się w toku lektury jej frustracja i niemożność znalezienia nowej pracy stopniowo ukierunkowują ją na powrót do swojej pasji, czyli prowadzenia szklarni, o którą kiedyś dbał jej ojciec, a która od zawsze ją zachwycała. Odświeżenie tej fascynacji okaże się dla Doroty nowym i zupełnie zaskakującym otwarciem, ale o tym dowiecie się więcej z kart książki.

Oprócz głównej bohaterki poznajemy również jej przyjaciółki, są to kobiety o różnych charakterach i odmiennym temperamencie, a mimo to doskonale się uzupełniają. Sytuacje, w których stawiane są kobiety w tej książce tak naprawdę mogą wydarzyć się teraz lub w przyszłości każdej z nas. Dlatego też niezmiernie łatwo jest utożsamić się z bardzo wyraziście nakreślonymi postaciami, ich radościami i smutkami oraz zmaganiami z codziennością. Refleksje, emocje i odczucia, które stają się ich udziałem również z całą pewnością nie są obce wielu z nas.

Jest to opowieść o tym, że w gruncie rzeczy najlepsze dopiero przed nami, a życiowe zmiany, chociaż bywają wymuszone przez zawiłe koleje losu i wymagają od nas sporej wewnętrznej odwagi mogą też przynieść ze sobą bardzo wiele dobrych i zaskakująco pozytywnych doświadczeń. Wystarczy tylko obudzić w sobie głęboko skrywane marzenia i pragnienia, a potem stopniowo krok po kroku zacząć je realizować, ale również pozwolić sobie w tym pomóc.

Autorki w „Warto poczekać” poruszają nie tylko temat odnajdywania się na nowo po różnego rodzaju zakrętach losu, wartości kobiecej przyjaźni, ale również relacji rodzinnych, które bywają trudne, zagmatwane i jak się okazuje niekiedy również bardzo nieoczywiste.

Pozycja ta ma wiele atutów, poczynając od zawartej w niej tematyki, poprzez lekkie, ale w żadnym razie nie przesadnie ckliwe pióro autorek, aż po dużą i wygodną czcionkę, która z pewnością poszerzy potencjalne grono jej odbiorców.

Na koniec dodam jeszcze, iż wiosną 2020 ma ukazać się ciąg dalszy losów bohaterek, z którymi już zdążyliśmy się zaprzyjaźnić. A tych, którzy dopiero chcieliby je poznać zachęcam do zakupu niniejszej pozycji na stronie:  http://silverow.pl

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/12/najlepsze-dopiero-przed-nami-swiat.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2019-12-11 14:37
Niedokończona baśń - Dorota Gąsiorowska

Dorota Gąsiorowska znana jest z tworzenia opowieści niezwykle barwnych, plastycznych w swoim przekazie oraz nasyconych emocjami. Nie inaczej jest również w przypadku jej najnowszej książki „Niedokończona baśń”.

Główną bohaterką powieści jest Julia, która po tragicznej śmierci męża samotnie wychowuje ich pięcioletnią córeczkę Basię. Julii udaje się dostać pracę u jednej z jej ulubionych pisarek Susanne Benoit i tak właśnie zaczyna się intrygująca, a często też mocno zaskakująca znajomość, a zarazem przygoda dwóch diametralnie różnych kobiet oraz jednej małej, lecz ogromnie rezolutnej dziewczynki. Oczywiście w toku lektury do niniejszej historii dołączają także inne, wyraziste postacie, ale o nich przeczytacie już sami, gdyż nie ma powodu, abym psuła Wam przyjemność z czytania spojlerami.

Autorka w swojej bardzo ciepłej historii oprócz całej gamy uczuć i emocji, jakie towarzyszą perypetiom bohaterów rozsnuwa przed czytelnikami malownicze krajobrazy Akwitanii. W zapierającej dech w piersiach scenerii poznajemy zagmatwane losy bohaterów i odkrywamy mroczne tajemnice, które noszą oni głęboko w sobie.

W „Niedokończonej baśni” w sposób bardzo dobitny ukazany został fakt, iż życie nie znosi pustki, a człowiek, chociaż zwykle nie lubi zmian i raczej się ich obawia niż na nie czeka, jeśli tylko mimo wszystko wykaże się odwagą to prędzej czy później zostanie pozytywnie zaskoczony.

Na uwagę zasługują również mocno kontrastowe, a przez to jeszcze ciekawsze postacie kobiece, którym autorka w swojej książce daje spore pole do popisu. Ich perypetie bardzo często nieoczywiste uświadamiają czytelnikowi, iż życie pisze naprawdę najróżniejsze scenariusze, a to, jacy jesteśmy dzisiaj jest wypadkową całego dotychczasowego życia, a nie chwilowych kaprysów, czy też przysłowiowych much w nosie.

Jeśli chcecie dowiedzieć się, jaki sekret nosi w sobie niedokończony tekst sprzed wieków oraz jaki wpływ będzie to mieć na losy bohaterów tej historii to sięgnijcie koniecznie po tę wysmakowaną opowieść o uczuciach, emocjach, wewnętrznej odwadze oraz o tym, że zawsze warto podążać za marzeniami i głosem serca.

Czy Susanne, Julia, Basia oraz pozostali, których tu poznajemy znajdą w końcu swoje miejsce na ziemi, upragniony wewnętrzny spokój i harmonię oraz wszystko to, czego im w głębi dusz i serc potrzeba? Odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań z całą pewnością znajdziecie zanurzając się w urokliwy świat „Niedokończonej baśni”.

Polecam.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/12/magiczna-opowiesc-z-akwitania-w-tle.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2019-12-02 15:21
Zranić marionetkę - Katarzyna Grochola

Twórczości tej autorki raczej nie trzeba nikomu specjalnie rekomendować, ponieważ autorka ma całkiem spory dorobek literacki i ogromne grono fanów w całej Polsce.

W swojej najnowszej powieści Katarzyna Grochola, bo o niej mowa, postanowiła jednak nieco zaskoczyć swoich czytelników pokazując się im w kryminalnej odsłonie.

 

Autorka w swoim kryminalnym debiucie podjęła bardzo trudny i delikatny temat, jakim z całą pewnością jest molestowanie seksualne dzieci. Dzięki misternie skonstruowanej fabule oraz wyraziście wykreowanym postaciom czytelnik ma możliwość wniknąć bardzo głęboko w świat charyzmatycznego policjanta Natana i antropolożki Weroniki, która nie tylko współpracuje z Natanem przy rozwikływaniu coraz bardziej zawiłej sprawy, lecz również przyglądamy się jej zmaganiom z własną traumą, demonami przeszłości oraz próbą poukładania życia na nowo.

 

Katarzyna Grochola, chociaż nie stroni w swojej książce od dosyć drastycznych opisów tego, z czym stykają się policjanci i ich współpracowniczka kładzie również nacisk na całą gamę ludzkich zachowań psychologiczno-emocjonalnych, które mają swoje uwarunkowania w przeszłości opisywanych postaci oraz w ich bardzo często zagmatwanych relacjach z innymi ludźmi, co w konsekwencji staje się motorem takich, a nie innych ich decyzji i idących za tym działań.

 

Autorka poruszając niezwykle istotny i bardzo aktualny temat pedofilii tak naprawdę kreśli historię wręcz buzującą emocjami i naszpikowaną portretami psychologicznymi bardzo różnorodnych postaci, które wychodząc spod jej pióra stają się niemalże istotami z krwi i kości, gdyż pisarka ukazuje nam ich wady i zalety oraz wzloty i upadki na różnych płaszczyznach egzystencji.

 

Rzecz jasna nie zdradzę Wam zakończenia tej niebanalnej i wielowątkowej historii. Powiem jedynie, iż kryminał ten czyta się, pomimo kalibru podjętego tematu, szybko i z wypiekami na twarzy. Wartka akcja trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

 

Według mnie Katarzyna Grochola bardzo dobrze odnalazła się w tym nowym dla niej gatunku, a mało tego bez szwanku dla całości udało jej się przemycić tak charakterystyczne dla powieści jej autorstwa refleksje nad życiem, relacjami międzyludzkimi, a także wyborami dokonywanymi przez jednostkę, których konsekwencje ponoszą bardzo często szersze kręgi ludzi.

 

 

Polecam Wam, zatem gorąco lekturę tej powieści.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/12/nic-nie-jest-ani-czarne-ani-biae-zanim.html

More posts
Your Dashboard view:
Need help?