logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: baglaj-ewa
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2014-04-23 12:52
Dublerka
Dublerka - Ewa Bagłaj
Czyli ciąg dalszy "Broszki"...
W zasadzie to obie powieści czytałam równocześnie, jednak ta część podobała mi się bardziej (wspomniałam już o tym w poprzednim poście). W trakcie lektury doszłam do takiego wniosku, a teraz po jej skończeniu mogę potwierdzić początkową opinię. Druga część książki według mnie jest o wiele ciekawsza. Tym razem akcja powieści toczy się w stolicy, jakkolwiek są momenty powrotów na wschodnie tereny naszego kraju oraz przypomnienia, na zasadzie reminiscencji, epizodów z "Broszki", które w obecnej fabule ciekawie rozwijają akcję. Tematyka powieści nadal jest ściśle związana z końmi, podobnie jak to miało miejsce w poprzedniej książce, z tą różnicą, iż tym razem konie są jedynie uzupełnieniem, tłem toczących się przygód bohaterów. Epizody "konne" przewijają się przez powieść łącząc poszczególne fragmenty w spójną całość.
Główna bohaterka, po pełnych przygód wakacjach wyjeżdża do Warszawy, by podjąć studia na pierwszym roku pedagogiki. Już w pierwszych dniach nauki okazuje się, iż najbliższe miesiące wcale nie będą takie, jak planowała początkowo. Przypadek sprawia, że dziewczyna dostaje rolę w popularnym serialu o konnej policji. Gra w nim rolę jednej z policjantek (a raczej dubluje aktorkę, która pewnego dnia nagle zniknęła z planu). Broszka oprócz studiów i "serialowej codzienności" zaczyna prowadzić własne śledztwo w sprawie zaginięcia aktorki. Tak poszukiwania, przygody jakie spotykają bohaterkę oraz jej znajomych w trakcie śledztwa i liczne niby nic nie znaczące momenty doprowadzają wreszcie do wyjaśnienia wszystkich zagadek...
Podobnie jak w poprzedniej książce, Bagłaj stosuje tu język prosty, a zarazem łatwy w odbiorze, przez co lektura należy do przyjemnych. Choć jest to pozycja typowo młodzieżowa, sądzę, iż mogą po nią sięgnąć również bardziej doświadczeni czytelnicy, zwłaszcza Ci którzy lubią lekką, zgrabnie spisaną fabułę. Można przeczytać:-)
Like Reblog Comment
review 2014-04-18 12:56
Broszka
Broszka - Ewa Bagłaj

Wakacje w stadninie koni wcale nie muszą być nudne... "Broszka" Ewy Bagłaj to powieść współczesna dla młodzieży (choć i osoby starsze śmiało mogą po nią sięgnąć). Akcja jej rozgrywa się w okolicach naszej wschodniej granicy - niedaleko Terespola. Treść książki nie jest zbyt skomplikowana, ale mimo, iż jest to lektura z serii "łatwo przyswajalnych", lekkich i nie wymagających zbytniego wysiłku intelektualnego od czytelnika należy pochwalić język, jakim jest napisana. Jest on zupełnie bogaty, jak na taki rodzaj literatury. Zwłaszcza tyczy się to słownictwa związanego ściśle z tematyką konną. Myślę, że można się troszkę podszkolić w tym temacie czytając powyższą pozycję. Krótko mówiąc książka ta to połączenie powieści przygodowo - sensacyjnej z wątkami romantycznymi. Mnie, szczerze mówiąc, nie zachwyciła, choć nie mogę powiedzieć też, że jestem jakoś szczególnie rozczarowana, bo nie jestem... Spodziewałam się czegoś w tym stylu właśnie. Łatwego, lekkiego i niekoniecznie ambitnego, zatem nie mam prawa narzekać:) Może i ostatnie dni jakoś tak mnie nastawiły, iż chwilowo nie mam ochoty czytać książek przy których trzeba myśleć, dlatego szukam czegoś, co poprawia mi humor? Jakiejś książki właściwej na deszczowe popołudnie? "Broszka" to powieść pełna optymizmu i wiary w ludzi, zarazem troszkę zagadkowa (z elementami poniekąd detektywistycznymi). Można przeczytać, to całkiem pozytywna opowieść:) Jeśli kogoś zainteresuje bardziej ta pozycja polecam ją uzupełnić o część II przygód tytułowej Broszki - "Dublerkę" (według mnie lepsza), którą właśnie doczytuję. Ktoś mnie może w tej chwili zapytać, po co czytam ciąg dalszy, jeśli pierwsza część nie przypadła mi do gustu? Moja odpowiedź? Zaczęłam czytać te książki równolegle (bo mimo, iż w obu są prawie ci sami bohaterowie, można je traktować jako dwie różne historie), a poza tym już jakoś tak mam, że nawet jeśli zacznę czytać książkę, która mnie "nie porwie" swoją fabułą, czy językiem, to mimo wszystko czytam ją do końca. Może to i strata czasu (chociaż według mnie czytanie nigdy nie jest stratą czasu). :-)

More posts
Your Dashboard view:
Need help?