logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: czytnik-do-pdf
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2018-01-21 15:39
PocketBook Basic Lux, czyli prosto i jasno - recenzja czytnika

 

PocketBook Basic Lux należy do dość unikalnego rodzaju czytników. Rzadko można teraz spotkać nowe urządzenia tego typu, które mają ekran niedotykowy ale o bardzo dobrych parametrach i do tego wbudowane oświetlenie. Ten czytnik zwrócił moją uwagę właśnie dość nietypowym mariażem wspomnianych cech. Dlatego, po prawie dwóch miesiącach intensywnego testowania w domu i w podróży, zapraszam do zapoznania się z recenzją PocketBooka Basic Lux. Poniżej część pierwsza...

 

PocketBook Basic Lux

 

PocketBook Basic Lux – (prawie) cały po polsku

PocketBook konsekwentnie dostosowuje swoje czytniki do lokalnych wymagań. Objawia się to m.in. dostosowywaniem oprogramowania urządzeń dla sieci księgarskich (np. Francja, RFN), czy konkretnych usług (np. wypożyczalnia Legimi w Polsce i RFN). Czytniki wprowadzane na polski rynek, mają od dawna spolszczone menu i polską wersję instrukcji obsługi. Niedawno rozwiązano w nich także problem dzielenia wyrazów w polskich e-bookach. Nie trzeba już kombinować, aby EPUBy ładniej wyglądały. W tym momencie brakuje do szczęścia chyba tylko polskich słowników. Należy niniejszym pochwalić PocketBooki, jako najbardziej spolszczoną markę czytników.

 

Polskie napisy na pudełku to nie nowość, ale warto docenić firmę za wprowadzenie dzielenia wyrazów w polskich e-bookach

 

Skoro producent oferuje porządną, polską instrukcję obsługi, nie będę więc, jak w poprzednich recenzjach, skupiał się krok po kroku na wyjaśnianiu działania poszczególnych funkcji. Odeślę do pliku w czytniku lub na stronie WWW (można ją pobrać tutaj). Skupię się za to na moich wrażeniach oraz uwagach, które mogą być pomocne w codziennym i bardziej komfortowym korzystaniu z urządzenia.

 

Pierwsze strony polskojęzycznej wersji instrukcji obsługi dla PocketBooka Basic Lux

 

PocketBook Basic Lux – od strony technicznej

PocketBook Basic Lux miał premierę w połowie roku 2017. Swoim wyglądem, kształtem, rozmiarami oraz sposobem obsługi, nawiązuje do pierwszego modelu tej linii produktów. Mam na myśli PocketBook Basic, który na rynku pojawił się w 2011 roku. O ile od tego czasu z zewnątrz czytniki serii Basic zmieniły się niewiele, o tyle w środku to już zupełnie inna bajka.

 

PocketBook Basic na berlińskich targach IFA w 2012 roku (Berlin, 2012 r.)

 

PocketBook Basic Lux można ulokować pomiędzy modelami najprostszymi i najtańszymi a średnimi. Te najtańsze mają dziś zazwyczaj dotykowy ekran E-Ink o rozdzielczości 800x600 pikseli (167 ppi) ale bez wbudowanego oświetlenia. Droższa grupa posiada zazwyczaj większość zaawansowanych funkcji (dotyk, wbudowane oświetlenie, wodoodporność). Przy okazji porównania najciekawszych czytników obecnych na rynku, recenzowanego PocketBooka umieściłem jednak w grupie najtańszych urządzeń. Więcej o tym można przeczytać we wpisie „Jaki czytnik e-booków wybrać? (listopad 2017 r.)”. Jego cena stanowi górną granicę opisanych w tekście podstawowych modeli.

 

PocketBook Basic Lux to pełnoprawny czytnik, choć pozbawiony jest kilku funkcji obecnych w bardziej zaawansowanych urządzeniach tego producenta. Przede wszystkim nie ma dotykowego ekranu, nie obsługuje wypożyczalni Legimi, zainstalowane ma tylko dwa słowniki, nie posłuchamy na nim plików audio, a mechaniczny lektor nie przeczyta na głos książki. Jednak na jego korzyść przemawia m.in. kontrastowy e-papier wyższej (212 ppi) rozdzielczości, wbudowane oświetlenie, obsługa kart microSD i bezprzewodowe usługi PocketBooka (Sent-to-PocketBook, synchronizacja z Dropboksem).

 

Obecnie producent oferuje trzy modele serii PocketBook Basic:

 

PocketBook Basic 3

PocketBook Basic Touch 2

PocketBook Basic Lux

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

ekran dotykowy

nie

tak

nie

wodoodporność

nie

nie

nie

wbudowane oświetlenie

nie

nie

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

-

-

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

8

masa [g]

170

180

170

wymiary [mm]

174,4×114,6×8,3

174,4×114,6×8,3

174,4×114,6×8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

tak

kolor obudowy

czarny, biały

czarny

brązowy

dodatkowe uwagi

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa kart microSD do 32 GB

premiera rynkowa [rok]

2017

2016

2017

cena katalogowa [PLN]

329

359

409

 

Pierwsze, co zwraca uwagę (poza ekranem), to obsługa czytnika przy pomocy fizycznych przycisków. Oprogramowanie czytnika jest dobrze dopasowane do takiego funkcjonowania. Przyciski służące do obsługi czytnika zostały umieszczone poniżej ekranu. Składa się na nie czterokierunkowy pierścień z przyciskiem „OK” w środku oraz dwa przyciski zmiany stron. Duże znaczenie ma przycisk po lewej stronie, ponieważ nie służy tylko do cofania się o stronę w tekście, ale również np. do wycofywania się z otwartego menu czy podświetlonej opcji. Ogólnie posługiwanie się przyciskami jest bardzo intuicyjne. Trudności mogą sprawiać rzadziej wykonywane, ale potrzebne czynności - na przykład warto pamiętać, że wywoływanie trybu przechodzenia do przypisów następuje po długim naciśnięcie przycisku OK. Tak samo trzeba wejść w ten tryb powracając do tekstu książki.

 

Za obsługę czytnika odpowiedzialne są fizyczne przyciski umieszczone pod ekranem

 

Na dolnej krawędzi obudowy znalazły się gniazda (microUSB i kart microSD) oraz wyłącznik. Do tego ostatniego można mieć zastrzeżenia, bo jest dość mały. Nie dostrzegałem tego, dopóki nie zacząłem używać firmowej okładki. Kiedy czytnik jest lekko schowany w okładce, we włączenie czytnika trzeba włożyć trochę uwagi.

 

PocketBook Basic Lux dostępny jest (na razie) tylko w wersji brązowej. Plecki są czarne, lekko gumowane i wyprofilowane, co ułatwia trzymanie czytnika (jeśli czytnik nie jest w okładce). Plastik użyty do wykonania obudowy jest dobrej jakości. W dotyku sprawia pozytywne wrażenie. Co najważniejsze, nie czuć tak „taniości” jak w Kindle 7 czy Tolino Page.

 

PocketBook Basic Lux - dolna krawędź obudowy (od lewej: wyłącznik, gniazdo kart microSD, gniazdo microUSB)

 

Podsumowując, PocketBook Basic Lux od strony technicznej prezentuje kolejny etap ewolucji linii podstawowych czytników firmy, lekko wykraczając (również ceną) poza to, co zwykliśmy uważać za „czytnik podstawowy”.

 

Gdzie kupić PocketBooka?

Czytniki marki PocketBook mają oficjalnego polskiego dystrybutora i posiada on swój sklep internetowy pod adresem czytio.pl. Poza tym, PocketBooki można nabyć również w sieciowych sklepach z elektroniką. Gorzej, jeśli chcielibyśmy go dotknąć i pooglądać bezpośrednio, w takim przypadku nie mam dobrych wieści. Sprzedawcy oferujący PocketBooki, nawet ci posiadający sklepy stacjonarne (np. Empik) – odsyłają do swoich internetowych oddziałów.

 

Jedyny dostępny w fizycznym sklepie egzemplarz modelu PocketBook Basic Lux, jaki udało mi się znaleźć w sieci Euro RTV (źródło: euro.com.pl)

 

PocketBook Basic Lux – ekran

Ekran, najważniejsza część czytnika książek, ma w tym przypadku bardzo ładny kontrast - tło jest jasne a litery dobrze wypełnione czernią. Nawet przy dłuższym czytaniu bez pełnego odświeżania artefakty są trudno dostrzegalne (mam na myśli tzw. ghosting charakterystyczny dla papieru elektronicznego). W ustawieniach czytnika można zdefiniować pełne odświeżanie ekranu co jedną, trzy, pięć lub dziesięć stron. Nie wybrałem żadnej z tych opcji, bo można tę funkcję całkiem wyłączyć. Tak też uczyniłem i ani przez chwilę tego nie żałowałem. Nawet po przeczytaniu wielu stron, tekst pozostaje wyraźny i trudno dostrzec artefakty.

 

Pełna moc wbudowanego oświetlenia (PocketBook Basic Lux po lewej, Kindle Voyage po prawej)

 

Najważniejszą cechą, która wyróżnia właśnie ten czytnik, wśród innych modeli w cenie do 400 złotych, jest wbudowane oświetlenie. Mile zaskoczyła mnie równomierność rozłożenia światła, którego źródłem jest (aż) osiem LEDów ulokowanych pod górną ramką otaczającą ekran. Rozkład nie jest idealny, ale wygląda to nawet lepiej niż w niektórych, droższych czytnikach. W moim egzemplarzu widać lekki cień u góry ekranu. Można się go dopatrzyć, ale nie przeszkadza to w czytaniu. Zastrzeżenia można mieć jedynie co do zakresu regulacji poziomu natężenia światła. Minimalny poziom powinien być mniejszy. Szczególnie osoby czytające w ciemnościach, mogą najmniejszy poziom oświetlenia ekranu, uznać za zbyt jasny. Co ważne, włączenie oświetlenia nie powoduje zszarzenia tekstu, co widać niekiedy w innych czytnikach.

 

Zarówno kontrast jak i kolor tła ekranu to mocna strona PocketBooka Basic Lux

 

Podsumowując, zarówno ekran jak i wbudowane oświetlenie to bardzo mocne strony PocketBooka Basic Lux.

 

 

Ekran PocketBooka Basic Lux również oświetlony zimowym dziennym światłem prezentuje się bardzo dobrze (zdjęcie dodane już po publikacji recenzji, bo zza chmur w końcu wyjrzało słońce)

 

Już dziś zapraszam na drugą część recenzji. Omawiam w niej wrażenia z codziennego korzystania z czytnika.

Like Reblog Comment
review 2018-01-07 20:16
Onyx Boox Max Carta – recenzja czytnika (do PDFów) z ekranem 13,3 cala

 

Zaskakująco duży i zaskakująco lekki - to pierwsze wrażenia, gdy trzynastocalowego Onyksa weźmie się do ręki. Onyx Boox Max Carta z ekranem, o przekątnej 13,3 cala, na pewno nie jest typowym czytnikiem. Choćby dlatego warto poświęcić mu chwilę uwagi. Nietypowość wynika m.in. z dobrej czytelności PDFów, które są piętą achillesową czytników książek. W dużym Onyksie otrzymują nową szansę na zaistnienie w czytnikach. Zapraszam na wyniki testu największego i najdroższego czytnika, jaki miałem okazję używać.

 

Czytnik Onyx Boox Max Carta

 

Onyx Boox Max Carta od strony technicznej

Koncepcja czytnika książek z dużym ekranem nie jest nowa. Ale dzięki wersji Mobius ekranu E-Ink o przekątnej 13,3 cala, idea odżyła na nowo i zmaterializowała się zarówno w czytnikach (np. przeznaczonych tylko do plików PDF - Sony DPT) czy monitorach komputerowych (np. Dasung Paperlike). Onyx Boox Max Carta jest kolejnym przykładem wykorzystania papieru elektronicznego E-Ink Mobius w wielofunkcyjnym czytniku książek elektronicznych.

 

Onyx Boox Max Carta w całej okazałości - duży, ale stosunkowo lekki

 

Wspomniany ekran, zagłębiony lekko w obudowie, sprawia pozytywne wrażenie. Czytnik nie ma wbudowanego oświetlenia a obsługa dotykowa realizowana jest przez rysik. Być może dlatego, oryginalny ekran nie jest przesłonięty dodatkowymi warstwami co pozytywnie wpływa na czytelność oraz kontrastowość obrazu.

 

Rysika lepiej nie gubić, bez niego ani rusz

 

Po uruchomieniu widzimy ekran startowy, który jest dość typowy dla chińskich czytników. U góry znajdziemy pasek informacyjny. Zakres wyświetlanych opcji jest dość duży: poziom naładowania baterii, stan połączeń bezprzewodowych, informacje ze sklepu Google Play, aktualny czas, ikony wywołujące odświeżenie ekranu i przełączenie w tryb szybkiego wyświetlania A2 oraz wywołanie ustawień systemowych. Większą część ekranu (poniżej paska) zajmuje lista ostatnio otwartych dokumentów i (jeszcze niżej) ostatnio dodanych do pamięci plików. Ta ostatnia lista nie odświeża się samodzielnie. Zobaczyć można nowe tytuły dopiero po wejściu do biblioteczki. Wtedy następuje przeskanowanie pamięci i dodanie nowości.

 

Zrzut ekranu startowego (w oryginale w odcieniach szarości) z programami do wyboru, w których można otworzyć plik PDF

 

Dół ekranu startowego zajmują ikony: Biblioteka (uporządkowany księgozbiór), Pamięć (katalogi w pamięci urządzenia i na zewnętrznej karcie microSD), Aplikacje (systemowe i doinstalowane samodzielnie), Ustawienia (kilka podstawowych ustawień systemowych), Notatka (szkicownik) oraz Przeglądarka (WWW).

 

Aplikacje zainstalowane domyślnie w czytniku (poza tymi, które mają kolorowe ikonki)

 

W czytniku zainstalowany jest Android OS w wersji 4.0.4 wraz ze sklepem Google Play. Można więc liczyć na spolszczenie informacji systemowych, podobnie jest z onyksową nakładką na system (tu bywają braki w przekładzie). Teoretycznie jest także możliwość zainstalowania całej mnogości androidowych aplikacji. Należy mieć jednak na uwadze, że zarówno wersja systemu operacyjnego, jak i wydajność procesora oraz możliwości ekranu, są dość odległe od współczesnych tabletów i smartfonów. Nie wszystkie aplikacje uda się więc zainstalować, a i te zainstalowane, niekoniecznie będą działać sprawnie. Przetestowałem kilka z nich:

- Kindle Lite – nie udało się zainstalować (wymagany Android OS w wersji 4.4);

- Legimi – działa sprawnie, po okrojeniu „tabletowych” ustawień graficznych;

- Pocket – wolne działanie, nie udało mi się zmienić rozmiaru czcionki używanej w artykułach;

- Audio Player – sprawne działanie, dobra jakość dźwięku.

 

Czytnik domyślnie nie wyłącza się całkowicie, ale przechodzi w stan uśpienia. Uruchomienie go w takiej sytuacji trwa błyskawicznie. Jeśli jednak, z jakiegoś powodu, czytnik jest całkiem wyłączony, czas startu jest (jak na czytnik) bardzo długi, bo wynosi ponad 50 sekund.

 

W posługiwaniu się Onyksem pomagają cztery fizyczne przyciski

 

Poniżej ekranu, na froncie obudowy znajdują się cztery fizyczne przyciski. Ułatwiają one pracę z czytnikiem podczas wywoływania menu (przycisk pierwszy z lewej), zmiany stron (środkowe) oraz powrotu do poprzedniego ekranu (pierwszy z prawej). Zarówno wyłącznik jak i gniazda znajdują się na dolnej krawędzi.

 

Dolna krawędź obudowy zawiera (od lewej): mikrofon, gniazdo kart microSD, microUSB i audio 3,5 mm oraz wyłącznik

 

Pod względem technicznym czytnik sprawia dobre wrażenie. Pozytywnie wyróżnia się szczególnie ekran i stosunkowo niewielki ciężar urządzenia. Zarówno samo wykonanie, jak i użyte materiały robią dobre wrażenie. Jedno, do czego można mieć zastrzeżenia, to szybkość pracy urządzenia. Na polecenia użytkownika, system reaguje dość sprawnie, choć często z ociąganiem. Również dotyk rysika nie zawsze działa od razu.

 

Onyx Boox Max Carta i pliki PDF

Onyx Book Max Carta jest jednym z nielicznych pozytywnych wyjątków jeśli chodzi o obsługę plików PDF w czytnikach. Otwieranie i czytanie dokumentów w PDF w większości czytników książek jest dość (lub nawet bardzo) kłopotliwe. Szczególnie, jeśli dokumenty są kolorowe i zawierają dużo elementów graficznych. Pliki takie zazwyczaj mają ustawioną wielkość strony A4 - znacznie przewyższającą rozmiar ekranu czytnika. Skalowanie lub wyświetlanie stron po kawałku nie wychodzi im zazwyczaj na dobre (ani czytnikom, ani dokumentom). Zarówno elektronika jak i sam ekran czytnika często nie daje sobie rady ze sprawnym wyświetlaniem zawartości takich plików. W testowanym Onyksie jest jednak inaczej! Dzięki ekranowi o rozmiarach niewiele mniejszych od strony A4, czytanie PDFów może być wygodne.

 

Pliki PDF zapisane jako kartka A4 nie stanowią dla recenzowanego Onyksa większego problemu

 

Zastosowany w recenzowanym Onyksie ekran to E-Ink Mobius o wymiarach 203x271 mm (kartka A4 ma 210x297 mm). Nie oszałamia rozdzielczością (207 ppi) w porównaniu do najnowszych ekranów (300 ppi) o mniejszych przekątnych. Ale (warto podkreślić jeszcze raz) dzięki dobremu kontrastowi i wyraźnemu zaczernieniu tekstu, obraz jest przyjemny dla oka.

 

Mój "wielki" czytnik do PDFów, czyli PocketBook InkPad 2 na tle Onyksa...

 

Otwieranie plików (nie tylko PDF) trwa dość długo. Co ciekawe, wielkość pliku czy ilość stron niespecjalnie wpływa na czas wczytania dokumentu. Przykładowo, przewodnik Lonely Planet (ok. 80 MB) jest otwierany w 18 sekund. Z kolei, na miniaturowy plik tekstowy (3 str., 12 KB), trzeba czekać aż 12 sek. Kiedy jednak plik jest już otwarty, praca z nim jest całkiem przyjemna i szybka.

 

Menu dopasowywania PDFów

 

W Onyksie trudno mówić o błyskawicznym kartkowaniu, ale podczas czytania wszystko idzie sprawnie. Strony, nawet skomplikowane, czy np. takie, które składają się głównie ze zdjęć (np. przewodniki), szybko są wyświetlane w całości. Dzięki dużym rozmiarom ekranu, zazwyczaj nie są potrzebne kombinacje z kadrowaniem czy przeskalowywaniem dokumentu.

 

Notatki można wykonywać przy użyciu różnych narzędzi (ikony na dole ekranu) a potem eksportować (ikony na górze ekranu) 

 

W tym Onyksie po raz pierwszy miałem ochotę przeczytać książkę składającą się głównie z elementów graficznych - „Blondynkę na safari”. I poszło całkiem sprawnie. Również po raz pierwszy chciałem pomniejszyć na ekranie czytanego PDFa - najlepiej dwie strony na jednym ekranie - ale tej opcji nie znalazłem.

 

Zakreślenia i notatki można eksportować - tak wyglądają w komputerowej przeglądarce PDFów

 

Ogólny, pozytywny obraz psują trochę pojawiające się czasami niedoróbki zainstalowanego oprogramowania. Na przykład nie byłem w stanie zmusić domyślnego programu, do poprawnego wyświetlania pliku w trybie trójkolumnowym. Teoretycznie można ustawić szerokość poszczególnych kolumn (domyślne ustawienia nie pasowały do układu tekstu) ale odpowiednie ustawienie linii podziału (strony na kolejno wyświetlane ekrany) nie powiodło się.

 

Powiększanie wycinka strony w pliku PDF (od góry, kolejno): oryginalna strona, zakreślony wycinek do powiększenia oraz powiększony fragment

 

Onyx Boox Max Carta na co dzień

Recenzowany Onyx może być oczywiście wykorzystywany tak jak „normalny” czytnik. Zainstalowane domyślnie programy pozwolą na otwarcie książek zapisanych w popularnych formatach, na przykład EPUB, MOBI czy FB2. Korzystanie z tego akurat czytnika może jednak wymagać zmiany zachowań czytelniczych. A to z dwóch powodów. Pierwszy, to dość duża dowolność w interpretowaniu sposobów formatowania tekstu przez zainstalowane domyślnie programy. Zarówno programy opracowane na potrzeby czytnika (Oreader, Neo Reader) jak i dodatkowe, potrafią ignorować formatowanie tekstu. O te zewnętrzne programy trudno mieć do Onyksa pretensje, ale choć jeden program, poprawnie czytający EPUBy, firma mogłaby zrobić. Być może trzeba więc będzie poszukać jednego, ulubionego ale innego programu poprawnie wyświetlającego poprawnie EPUBy.

 

Domyślnie zainstalowany OReader, posiada tryb wyświetlania dwóch stron tekstu np. w plikach EPUB

 

Drugi czynnik, mogący wpływać na zachowania czytelnicze, to rozmiar urządzenia. Ja akurat często czytam przy śniadaniu. Niestety, kuchenny stół okazywał się zazwyczaj za mały (szczególnie jeśli ktoś jeszcze z domowników obok mnie siedział) i musiałem przenosić się z lekturą na Onyksie gdzie indziej (lub na czas śniadania brać mniejszy czytnik).

 

Onyx Boox Max Carta (po lewej) i Kobo Aura  H2O (po prawej)

 

W recenzowanym Onyksie, bardzo miło zaskoczyło mnie gospodarowanie energią. Chińskie czytniki z Androidem nie radzą sobie z tym najlepiej (delikatnie to ujmując). Przyznaję, że w czasie testów nie miałem zainstalowanych żadnych dodatkowych programów korzystających intensywnie z połączenia internetowego (np. sprawdzających dostępność plików i synchronizujących postęp czytania). Może dzięki temu zużycie baterii było niskie. Przez trzy tygodnie wgrywania, kasowania, sprawdzania ustawień, czytania itp., czytnik ładowałem dwa razy (a teraz wciąż ma ponad 50% poziomu naładowania baterii).

 

Obecny w czytniku OReader nie widzi czcionek doinstalowanych w czytniku przez użytkownika

 

Uważam, że Onyks to czytnik raczej do codziennej pracy, niż codziennego czytania.

 

Podsumowanie

Onyx Boox Max Carta nie jest urządzeniem dla każdego. Zarówno rozmiar ekranu jak i cena (w Polsce ok. 3,5 tys złotych), predysponują go do specyficznych zastosowań. Czytnik wielkości kartki A4 trudno nazwać mobilnym urządzeniem. Noszenie go przy sobie, albo czytanie w podróży to słaby pomysł. Chyba, że musimy czytać dużo dokumentów w PDFach albo przeglądać je w terenie (np. na budowie).

 

Ekstremalne, ale możliwe - Onyx Boox Max Carta może służyć za ekran komputera

 

Po raz kolejny przekonuję się, że rozwiązania typu „dajemy Ci wolność w Androida, instaluj co chcesz” nie sprawdzają się jako środowisko przyjazne użytkownikowi skupionemu na czytaniu. W wykonaniu chińskich dostawców OEM, sprowadza się to raczej do stwierdzenia „to, co sprzedajemy nie zawsze działa jak powinno. Nie bierzemy za to odpowiedzialności, bo jeśli coś się nie podoba, to przecież możesz sobie sam coś zainstalować”. Ergonomia pracy z czytnikami marki Onyx, inkBook, Icarus czy innymi tego typu klonami, zdecydowanie mi nie odpowiada. Nie dlatego, że są słabe technologicznie (recenzowany Onyx pod względem wykonania stoi na wysokim poziomie), ale pod względem wygody korzystania. W przypadku czytników jestem coraz bardziej za ujednoliconym, całościowym podejściem do czytania – włączam, mam księgozbiór pod ręką w jednym miejscu, a książki wyświetlane są poprawnie w porządnie działającym programie. I już. Dlatego nie mogę polecić ani tego testowanego, ani żadnego innego Onyksa (zakładam, że mają takie samo oprogramowanie) jako „codziennego” czytnika. Ale jako wyspecjalizowane urządzenie do PDFów – Onyx Boox Carta Max nadaje się jak najbardziej.

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli (w swojej pracy) regularnie i długo korzystasz z plików PDF, a do tego jesteś prawnikiem lub architektem i wolisz czytać z przyjaznego ekranu E-Ink, w taki czytnik warto zainwestować. A w wolnym czasie i tak trzeba mieć ze sobą bardziej mobilny sprzęt.

 

Onyx Boox Max Carta (w tle) i Kobo Mini (na pierwszym planie)

 

P.S.

Serdecznie dziękuję firmie 71media, właściciela sklepu z czytnikami – czytio.pl, za użyczenie sprzętu do testów.

 

Plusy

- dobry, kontrastowy ekran;

- szybka praca z (otwartymi) plikami PDF;

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- niewielka waga (w stosunku do wielkości);

- obsługa kart microSD;

- długa praca na jednym ładowaniu baterii;

- obsługa plików dźwiękowych (w tym TTS);

- spolszczone menu;

- możliwość instalowania własnych czcionek (do niektórych programów);

- dobra bateria i zarządzanie energią;

- możliwość instalowania własnych aplikacji z Google Play;

- możliwość wykorzystania jako ekran komputerowy.

 

Minusy

- bardzo wysoka cena;

- mała mobilność;

- długie otwieranie plików;

- obsługa ekranu rysikiem;

- nieprzyjazne menu;

- brak polskich słowników;

- sporadycznie niedziałające funkcje;

- brak bezprzewodowej wysyłki plików (chyba, że w doinstalowanej aplikacji).

 

Dane techniczne wg producenta:

Ekran: przekątna 33,8 cm (13,3”) ekran E-Ink Mobius 1650×2200 pikseli, 16 odcieni szarości, dotykowy (rysik), 207 ppi;

Waga: 550 g (choć producent podaje 480 g, waga kuchenna jest nieubłagana);

Rozmiary: 325 × 237 × 7,5 mm

Pamięć: dostępne ok. 12,7 GB (zainstalowane 16 GB, pomniejszone o pliki systemu operacyjnego). Z możliwością rozszerzenia kartą pamięci microSD;

Obsługiwane formaty tekstowe: TXT, HTML, RTF, FB2, FB2.zip, DOC, DOCX, PRC, MOBI, CHM, PDB, DOC, EPUB, PDF, DjVu;

Obsługiwane formaty graficzne: JPG, PNG, GIF, BMP;

Obsługiwane formaty dźwiękowe: MP3 (gniazdo audio 3,5 mm oraz głośnik);

Łączność: Wi-Fi, Bluetooth;

Procesor: 1 GHz;

Pamięć RAM: 1 GB;

System: Android 4.0.4;

 

16 GB zamontowanej pamięci w czytniku Onyx Boox Max Carta można rozszerzyć kartą microSD

 

Oficjalna strona czytnika: https://onyxboox.com/boox_max-carta

 

Like Reblog Comment
text 2017-12-06 16:23
Przedświąteczna promocja czytników Kindle Paperwhite 3, taniej o 25 EUR

Kindle Paperwhite 3 można teraz kupić o 25 EUR taniej. Wersja bez reklam (takie są wysyłane do Polski), kosztuje od dziś 118,46 EUR (ok. 510 PLN). Wspomniana cena zawiera już polską stawkę podatku VAT oraz koszty przesyłki do Polski. Opłata za przesyłkę naliczana jest dlatego, że opisywana promocja ma miejsce we francuskim Amazonie. Z niego nie ma bezpłatnej wysyłki zakupów do Polski. Przeliczenie na złotówki należy traktować orientacyjnie. Ostateczna kwota zależy od prowizji banku i kursu euro.

 

Kindle Paperwhite 3 w przedświątecznej ofercie promocyjnej (źródło: amazon.fr)

 

Dostępna jest zarówno wersja z białą obudową jak i czarną. Przypominam, że do Polski wysyłane są tylko wersje bez reklam.

 

 

Kindle Paperwhite 3 (nowy, czarna obudowa, wi-fi)

cena 118,46 EUR (ok. 510 PLN)

 

Kindle Paperwhite 3 (nowy, biała obudowa, wi-fi)

cena 118,46 EUR (ok. 510 PLN)

 

Kupując we francuskim Amazonie, do ceny czytnika 112,74 EUR trzeba doliczyć koszt dostawy - 5,72 EUR.

 

Nowe czytniki Kindle Paperwhite 3 teraz można kupić 118,46 EUR (źródło: amazon.fr)

 

Dziś zamówiony czytnik, można otrzymać 12 lub 13 grudnia. Jednocześnie przypominam, że w niemieckim Amazonie wciąż trwa promocyjna oferta czytników Kindle 8.

 

Rabat 8 EUR można uzyskać do 15 stycznia (źródło: amazon.fr)

 

Podczas zakupów we francuskim Amazonie, niektórzy użytkownicy mogą liczyć na rabat wysokości 8 EUR, po doładowaniu konta za 80 EUR. Nie do każdego trafia taka oferta. Dostępność można sprawdzić tutaj.

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach czytników, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

Like Reblog Comment
text 2017-11-14 22:40
Czytnik Bookeen Saga wygrywa na konferencji Distree APAC

 

W maju tego roku, pisałem o nowym czytniku francuskiej firmy Bookeen (wpis: „Nowy model czytnika Nolim”). Producent czytników marki Cybook, wprowadził go pod nazwą Nolim do francuskich i hiszpańskich sklepów sieci Carrefour. Bookeen zajmuje się w imieniu francuskiego detalisty, także obsługą księgarni z e-bookami. Ciekawą cechą tego modelu jest trwała integracja z silikonową okładką, która ma zapewnić mu dużą wytrzymałość.

 

Nolim oferowany jest kontrahentom branżowym jako Bookeen Saga (źródło: bookeen.com)

 

Podobnie, jak było z innymi modelami francuskich czytników, również Nolim sprzedawany jest pod innymi nazwami. Pierwszym takim wdrożeniem jest ich obecność w największej szwedzkiej sieci księgarskiej – Adlibris. Czytnik nazywa się tam Letto Frontlight 2 (podobnie jak poprzedni sprzedawany w Szwecji Cybook), a kosztuje 1 395 SEK (ok. 610 PLN).

 

Nolim jest obecny również w Skandynawii jako Letto Frontlight 2 (źródło: adlibris.com)

 

Co ciekawe, do tej pory czytnik nie pojawił się w ofercie detalicznej na stronie producenta. Jednak Bookeen nie poprzestał na dwóch wspomnianych odbiorcach branżowych. Jesienią tego roku zaczął oferować swoją nowość innym firmom, jako Bookeen Saga (nie mylić z Dibukiem Saga). Czytnik ma być dostępny w ofercie jeszcze przynajmniej kilku innych partnerów: Payot (Szwajcaria), Elisa (Finlandia), Zadig (RFN).

 

Bookeen obecny był również m.in. na tegorocznych Targach Książki we Frankfurcie. Tam czytnik zauważył Johannes Haupt z niemieckiego portalu lesen.net. Okazało się, że prezentowane na stoisku producenta egzemplarze, można było poddać dość niecodziennej próbie. Blogera zachęcono, aby upuścił urządzenie na podłogę. Ekran nie odniósł żadnego szwanku, czego by się można spodziewać w przypadku każdego innego czytnika upuszczonego na twarde podłoże z wysokości ok 1,5 metra... Na poniższym nagraniu można ujrzeć tę mrożącą krew w żyłach scenę.

 

Johannes Haupt  z lesen.net prezentuje czytnik Bookeen Saga (źródło: youtube.com)

 

Prawdopodobnie to samo rozwiązanie Bookeen zaprezentował na branżowej konferencji Destree APAC, która odbyła się między 8 a 10 listopada bieżącego roku w Singapurze. Jest to o tyle ważna impreza, że skupiła ponad dwustu dostawców, dystrybutorów i sprzedawców elektroniki regionu Azji i Pacyfiku. Polega głównie na prezentacjach produktów i wcześniej umówionych spotkaniach z konkretnymi (obecnymi i potencjalnymi) kontrahentami. Pisałem o tej konferencji przy okazji zapowiedzi nowych PocketBooków.

 

Bookeen otrzymał aż dwie nagrody na konferencji Distree APAC (źródło: facebook.com)

 

Konferencja się zakończyła i na temat spodziewanej nowości z PocketBooka z dużym ekranem niestety cisza :( Jest za to ciekawa informacja na temat francuskiej firmy. Otóż Bookeen otrzymał w Singapurze aż dwie nagrody za prezentację swoich rozwiązań. Francuzi zostali docenieni za najlepszy produkt (Best Product Design). Za taki uznano czytnik Bookeen Saga, który zebrał 54% głosów uczestników imprezy. Uznanie zyskała także prezentacja, na którą firmy mają jedną minutę. Bookeena doceniło (Best Presentation) w tym roku aż 68% głosujących uczestników Distree APAC (źródło: „DISTREE APAC completes fifth annual consumer tech channel event in Singapore”). Cieszę się, że czytniki, do tego oferowane przez europejską firmę, podobały się przedstawicielom branży elektronicznej w Azji. Ciekawe, czy zaowocuje to dalszymi wdrożeniami rozwiązań Bookeena, również poza Europą?

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-11-12 12:50
Jaki czytnik e-booków wybrać? (listopad 2017 r.)

 

Otrzymuję wiele pytań, dotyczących wyboru (pierwszego lub kolejnego) czytnika książek. Z odpowiedzi udzielanych czytelnikom bloga, uskładało się całkiem sporo tekstu. Postanowiłem to uporządkować i przedstawić w formie miniporadnika „jaki czytnik kupić?”.

 

Jaki czytnik?

 

Do lektury niniejszego wpisu, szczególnie zapraszam wszystkich, którzy szukają pierwszego czytnika e-booków, lub chcą zmienić szwankujący model na coś lepszego. Moje rekomendacje i wybory są subiektywne, oparte przede wszystkim na własnych doświadczeniach. Jak łatwo sprawdzić, przez moje ręce w ostatnich latach przewinęło się sporo urządzeń. Na blogu regularnie staram się recenzować to, co jest na rynku. Z góry przepraszam wszystkich, którzy nie znajdą informacji o wszystkich modelach, które są oferowane w sklepach. To, że jakiegoś czytnika nie ma w zestawieniu, nie znaczy, że go skreśliłem (choć może i tak być). Nie jestem w stanie kupować wszystkiego, co pojawia się w sprzedaży. Zwyczajnie mnie na to nie stać. Czasami też po prostu szkoda mi pieniędzy nie niektóre „wynalazki”. Przy tym zestawieniu, nie stronię więc także od opinii innych użytkowników (głównie z forum.eksiazki.org), których znam lub też nie znam, ale mam przeświadczenie, że nie pracują dla producentów czy dystrybutorów czytników. Postaram się, w miarę możliwości i dostępności nowych modeli, aktualizować ten tekst i publikować go ponownie co jakiś czas.

 

Wybór czytnika, co jest (dla mnie) ważne?

Przy wyborze czytnika, największą uwagę zwracam na ekran. Mój pierwszy zakup, Kindle 3 Keyboard, okazał się wzorcem, który ukształtował moją wrażliwość w tym względzie. Jego ekran i sposób działania stał się punktem wyjścia przy późniejszych porównaniach. Jeszcze dziś widuję w sprzedaży czytniki np. z gorszym ekranem i używalnością, niż w leciwym kindelku. Takie omijam szerokim łukiem.

 

Współczesne czytniki "podstawowe" mogą mieć taką samą jakość ekranu jak Kindle 3 Keyboard z 2010 roku (Kindle 3 Keyboard po lewej i Tolino Page po prawej)

 

Drugim ważkim elementem jest ergonomia działania. Czytnik ma ułatwiać czytanie, a nie utrudniać. Książki powinny być łatwe do odszukania, zebrane w jednym miejscu, uporządkowane. Tylko tyle i aż tyle. Wstyd to przyznać, ale po dziesięciu latach obecności czytników na rynku, wielu producentów tego nie docenia.

 

Obecne na rynku czytniki wielu firm, różnią się (w obrębie jednaj marki) głównie od strony sprzętowej, natomiast funkcje, czy wręcz całe oprogramowanie mają niemal identyczne. Tak jest w przypadku czytników Tolino, Kobo, Cybook. Również odnosi się to do czytników Kindle, choć regułę zmienił tegoroczny Kindle Oasis 2 (ma m.in. dodany m.in. tryb nocny - białe litery na czarnym tle). Trochę inaczej ma się sprawa z czytnikami PocketBook, tu zróżnicowanie funkcjonalności jest większe. Niektóre modele otrzymały np. obsługę wypożyczalni Legimi (Sense, Touch Lux 2, Touch Lux 3, Touch HD). Modele bez dotykowego ekranu, muszą mieć inną obsługę i w konsekwencji, także funkcjonalność (brak przeglądarki internetowej). Okazuje się, że wybierając czytnik porządnego producenta, czy model droższy czy tańszy - i tak otrzymujemy pełnowartościowy produkt. Tańsze urządzenia mają słabsze parametry techniczne (np. rozdzielczość ekranu) ale trudno im zarzucić, że są wybrakowane. Najlepszym przykładem może być Kindle 8, który działa szybciej niż droższe modele tej marki.

 

Wszystkie wymienione wyżej cechy (w większości lub w całości), spełniają bieżące modele marek takich jak: Kindle, Kobo, PocketBook, Tolino czy Cybook. Zarówno pomiędzy tymi markami jak i pośród produktów jednej firmy, są różnice, które pozwalają potencjalnemu użytkownikowi, wybrać coś dla siebie. 

 

O różnicach między markami

Wszystkie wymienione wyżej marki czytników cechuje bardzo wysoka jakość i funkcjonalność. Jednak urządzenia poszczególnych firm różnią się od siebie nie tylko pod względem wyglądu ale i funkcji. Poniżej staram się pokazać najważniejsze (subiektywnie wybrane i dość uogólnione) mocne i słabe strony poszczególnych marek czytników.

 

Marka czytników

Mocne strony

Słabe strony

Bookeen Cybook

  • fizyczne przyciski zmiany stron;
  • spolszczenie menu;
  • ładna czcionka (Caecilia);
  • dobra obsługa PDF;
  • tzw. "tryb nocny" (białe litery na czarnym tle);
  • brak dzielenia wyrazów wg polskich reguł;
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne (w tym języka polskiego);
  • brak bezprzewodowej wysyłki własnych plików;

Amazon Kindle

  • stabilność działania;
  • szybkość działania;
  • ładne czcionki (Caecilia, Bookerly);
  • szybka obsługa PDF;
  • wodoodporność (najdroższy model);
  • bezprzewodowa przesyłka własnych plików;
  • fizyczne/ciśnienieowe przyciski zmiany stron (droższe modele);
  • dostępne polskojęzyczne słowniki komercyjne i niekomercyjne (w tym języka polskiego);
  • obsługa wypożyczalni Legimi (ograniczona oferta);
    • tzw. "tryb nocny" (białe litery na czarnym tle) - tylko Kindle Oasis 2;
  • brak spolszczenia;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron (tańsze modle);
  • brak możliwości dodania własnego wygaszacza (np. okładki książki);

Rakuten Kobo

  • zintegrowana usługa Pocket;
  • wodoodporność (droższe modele);
  • ładne czcionki (Caecilia, Kobo Nickel);
  • stabilność działania;
  • brak spolszczenia;
  • brak bezprzewodowej wysyłki własnych plików;
  • fatalna obsługa PDF;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron;
  • brak trybu poziomego wyświetlania e-booków (jest tylko w PDFach);
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne (w tym języka polskiego);

 

PocketBook

  • najlepsza (w czytnikach) obsługa plików PDF;
  • fizyczne przyciski zmiany stron;
  • spolszczenie menu;
  • obsługa wypożyczalni Legimi (niektóre modele, np. PocketBook Touch HD) w tym oferty bibliotecznej;
  • bezprzewodowa przesyłka własnych plików;
  • zainstalowany słownik angielsko-polski (poza najtańszymi modelami);
  • dostępne słowniki komercyjne i niekomercyjne (w tym języka polskiego);
  • wodoodporność (tylko Aqua 2);
  • możliwość korzystania bez rejestracji, zakładania konta itp.;
  • długi start po całkowitym wyłączeniu;
  • wolniejsza (niż u konkurencji) zmiana stron;
  • sporadyczna czkawka przy zmianie stron (dwie zamiast jednej w Touch Lux 3);

Tolino

  • 25 GB na e-booki w chmurze;
  • wodoodporność (droższe modele);
  • kłopoty z wybieraniem odsyłaczy do przypisów;
  • fatalna obsługa PDF;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron;
  • brak spolszczenia;
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne;

 

 

Gdzie kupić?

Kupuję czytniki w różnych sklepach. Najczęściej jednak w internetowych. Co jakiś czas przeglądam również ofertę krajowych sklepów stacjonarnych, ale zazwyczaj kończy się to porażką (zobacz np. wpis: „Nie! Nie warto kupować przedpotopowych czytników w kosmicznych cenach!”). Nie ma dziś większego kłopotu z dostawą zakupów ze sklepów zlokalizowanych na terenie Unii. Najpewniejszym źródłem czytników Kindle pozostaje niemiecki Amazon. Poza pewnością pochodzenia urządzeń, ważna jest tu także bezpłatna dostawa, bardzo częste obniżki cen oraz dostępność zarówno nowych jak i używanych kindelków. Sporo osób zamawiało takie czytniki „z drugiej ręki” oferowane przez Amazon i generalnie oferta jest chwalona. Sam również przetestowałem i jestem zadowolony. Zakupiony przeze mnie czytnik praktycznie nie ma śladów używania. Lekko sfatygowane i otwierane miał tylko pudełko. Z kolei czytniki Tolino można kupić zarówno w Amazonie jak i niemieckich księgarniach. Są one oczywiście objęte normalną gwarancją niemieckich sklepów.

 

Niestety, nie mogę zbytnio polecić zakupów za pośrednictwem polskich portali ogłoszeniowych (choć oczywiście są na nich również oferty uczciwych sprzedawców). Raz po raz natykam się na oferty dalekie od uczciwej prezentacji produktu. Używane czytniki oferowane są niby jako „nowe” i z pudełkami, które zostały „otwarte tylko do sprawdzenia” (oczywiście w trosce o kupującego, bo przecież producent mógł sprzedać cegłówkę, zamiast elektroniki w oryginalnie zaklejonym pudełku). Żałosne ukrywanie, że sprzęt jest uszkodzony („wszystko widać na zdjęciach”) też nie należy do rzadkości. Zbyt często jest tak, że trzeba się dobrze znać na sprzęcie i niezwykle uważnie prześwietlić ofertę, żeby nie dać się oszukać. Przykre, ale prawdziwe - oferty cwaniaków przytłaczają sprzedaż używanego sprzętu przez „normalnych” użytkowników tych serwisów.

 

„Nowy” Tolino Vision 4 HD w otwartym pudełku i odklejoną z ekranu folią, w ofercie na Allegro (źródło: allegro.pl)

 

Podsumowując – polecam zakupy w krajowych i zagranicznych sklepach internetowych. Natomiast oferta polskich sklepów stacjonarnych i portali ogłoszeniowych zbyt często daleka bywa od rzetelnej oferty. Poniżej podaję zakresy cenowe poszczególnych grup czytników. Jako wyznacznik biorę pod uwagę ceny katalogowe, warto pamiętać, że np. w Amazonie można czasem kupić używane (ale na gwarancji) czytniki np. grupy średniej w cenie czytnika podstawowego. W tabelach podaję więc także przykładowe ceny używek.

 

Podstawowy czytnik Amazonu to Kindle 8, który różni się od poprzednika (Kindle 7 - na zdjęciu) tylko obudową

 

Czytnik podstawowy (300 - 400 PLN)

Jaki jest dziś podstawowy model czytnika? Wyznacza go głównie cena oraz słabsze parametry – zazwyczaj ekran. Ich cena zaczyna się od 300 złotych, ale w czasie promocji może spaść nawet do ok. 180. Na szczęście nawet najtańsze modele wymienionych przeze mnie producentów, obecne teraz na rynku, oferują (nawet bardzo) przyzwoite możliwości i parametry. Nie zbywa im także na funkcjonalności oprogramowania. Wszystkie czytniki w tej grupie mają ekran z papieru elektronicznego tej samej wielkości – o przekątnej ok. 15,2 cm (sześciu cali).

 

 

Tolino Page

PocketBook Basic 3

Kindle 8

PocketBook Basic Lux

moja recenzja

tak

nie

tak (Kindle 7)

tak

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

nie

ekran dotykowy

tak

nie

tak

nie

wodoodporność

nie

nie

nie

nie

wbudowane oświetlenie

nie

nie

nie

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

-

-

-

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

4

8

4

8

masa [g]

170

170

161

170

wymiary [mm]

175×116×9,7

174,4×114,6×8,3

160×115×9,1

174,4×114,6×8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak

nie

tak

kolor obudowy

beżowy

czarny, biały

czarny, biały

brązowy

dodatkowe uwagi

 -

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa kart microSD do 32 GB

premiera rynkowa

2016

2017

2016

2017

cena katalogowa

69 EUR (ok. 300 PLN)

329 PLN

88,32 EUR (ok. 380 PLN)

409 PLN

do kupienia:

nowe/używane

55,90 EUR / 52,80 EUR

299 PLN / 63,66 EUR

82,68 EUR / -

379 PLN / 72,75 EUR

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- Tolino Page – pełną funkcjonalność w najtańszym czytniku tej marki;

- Kindle 8 – szybkie i sprawne działanie; bardzo dobry kontrast ekranu;

- PocketBook Basic 3 – fizyczne przyciski zmiany stron;

- PocketBook Basic Lux – bardzo dobry kontrast ekranu o wysokiej rozdzielczości; wbudowane oświetlenie; fizyczne przyciski zmiany stron; 8 GB pamięci wewnętrznej.

 

PocketBook Touch HD to obecnie najbardziej zaawansowany czytnik tej marki i jednocześnie najlepszy obsługujący wypożyczalnię Legimi

 

Czytnik klasy średniej (400 - 800 PLN)

Zakres cenowy od 480 do 770 złotych pozwala korzystać ze wszystkich możliwych w czytnikach udogodnień. Znajdziemy tu już ekrany 300 ppi, regulację temperatury barwowej oraz wodoodporność. Wszystkie te luksusy zawiera w sobie tylko Tolino, ale jeśli nie są potrzebne wszystkie jednocześnie – pozostałe czytniki też mają wiele do zaoferowania.

 

 

PocketBook Touch Lux 3

Kindle Paperwhite 3

PocketBook Touch HD

Tolino Vision 4 HD

moja recenzja

tak (PocketBook Touch Lux 2)

tak

tak

nie

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość w pikselach na cal)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

tak

wodoodporność

nie

nie

nie

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

nie

nie

tak

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4

8

8

masa [g]

180

205

180

175

wymiary [mm]

174,4×114,6×8,3

169×117×9,1

113,5×175×9

163×114×8,1

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

nie

tak

nie

kolor obudowy

czarny, biały, ciemnoszary, bordowy, złoty

czarny, biały

czarny, bordowy

czarny

dodatkowe uwagi

obsługa wypożyczalni Legimi;

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa wypożyczalni Legimi;

dostępna wersja z 3G

obsługa wypożyczalni Legimi;

obsługa TTS i mp3;

obsługa kart microSD do 32 GB

autoregulacja temperatury barwowej oświetlenia

premiera rynkowa

2015

2015

2016

 

cena katalogowa

479 PLN

150,42 EUR (ok. 650 PLN)

679 PLN

179 EUR (ok. 770 PLN)

do kupienia:

nowe/używane

449 PLN / 89,58 EUR

144,70 EUR / -

629 PLN / 134,56 EUR

159 EUR / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- PocketBook Touch Lux 3 – fizyczne przyciski; wszechstronność (m.in. obsługa PDF, wypożyczalni Legimi);

- Kindle Paperwhite 3 – bardzo dobry ekran 300 ppi, najlepszy stosunek jakości do ceny (w czasie akcji promocyjnych), szybkie i sprawne działanie;

- Tolino Vision 4 HD – wprowadzenie regulacji temperatury barwowej oświetlenia do czytników klasy średniej, bardzo dobry ekran 300 ppi;

- PocketBook Touch HD – najlepsze wrażenia, wśród czytników obsługujących wypożyczalnię Legimi; za fizyczne przyciski zmiany stron, bardzo dobry ekran 300 ppi.

 

Kobo Kobo Aura H2O (pierwsza edycja) zyskał dość niespodziewane uznanie u klientów dzięki ekranowi oraz połączeniu mobilności z większą (niż standardowa) powierzchnią ekranu

 

Czytnik na bogato (800 - 1 100 PLN)

Tu pojawiają się aż dwa czytniki Kobo oraz Kindle. Kobo Aura H2O miała być w założeniu raczej marginesem sprzedaży Kobo, a okazała się sporym sukcesem. Mogę to potwierdzić, mam pierwszą wersję i uważam, że to jeden z najlepszych czytników, jakie miałem w rękach. Nie dziwi więc, że Kobo Aura One, to również sprzęt o najlepszych parametrach jak i równie wysokiej cenie. Jego atutem jest ekran oraz wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową.

Kindle Oasis 2 być może spełni w Amazonie podobną rolę, co Aura One w Kobo. Po niezbyt udanym wprowadzeniu Kindle Oasis w kosmicznej cenie, tym razem wiadomo, za co się płaci – za ekran o przekątnej prawie osiemnastu centymetrów (siedem cali). Również jego cena lekko zapiera dech w piersiach, ale pierwsze recenzje są raczej pozytywne, choć nie tak entuzjastyczne, jak w przypadku pierwszego Oasisa. Warto pamiętać, że nie obsługuje on wypożyczalni Legimi (w odróżnieniu od innych dotykowych modeli tej marki).

 

 

Kobo Aura H2O edycja 2

Kindle Voyage

Kobo Aura One

Kindle Oasis 2

moja recenzja

tak (Kobo Aura H2O)

nie

nie

nie

ekran (przekątna)

17,3 cm (6,8”)

15,2 cm (6”)

19,8 cm (7,8”)

17,8 cm (7”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 1440×1080 (265 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1872×1404 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1680×1264 (300 ppi)

płaski front

nie

tak

tak

tak

wodoodporność

tak

nie

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

nie

tak

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4

8/32

8/32

masa [g]

207

180

230

194

wymiary [mm]

172×129×8,8

162×115×7,6

195,1×138,5×6,9

159×141×3,4– 8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak (ciśnieniowe)

nie

tak

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket;

obsługa wypożyczalni Legimi;

dostępna wersja z 3G;

autoregulacja natężenia oświetlenia

autoregulacja temperatury barwowej oświetlenia;

zintegrowana usługa Pocket;

dostępna wersja z 3G;

autoregulacja natężenia oświetlenia;

obsługa formatu audible (przez BT);

akcelerometr przełączający sposób wyświetlania

premiera rynkowa

2017

2014

2016

2017

cena katalogowa

179,99 EUR (ok. 770 PLN)

196,38 EUR (ok. 840 PLN)

229,99 EUR (ok. 985 PLN)

252,04 EUR (ok. 1080 PLN)

do kupienia:

nowe/używane

168,84 EUR / -

196,38 EUR / 164,34 EUR

220,92 EUR / -

252,04 EUR / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- Kobo Aura H2O edycja 2 – znakomity ekran (wielkość, kontrast), wodoodporność; udane połączenie mobilności i większego ekranu;

- Kindle Voyage – (ciśnieniowe) przyciski zmiany stron; bardzo dobry ekran (kontrast); to dla mnie najlepszy czytnik z rodziny Kindle;

- Kindle Oasis 2 – fizyczne przyciski zmiany stron; wodoodporność (pierwsze recenzje są pozytywne, ale to wciąż trochę niewiadoma);

- Kobo Aura One – wodoodporność, bardzo dobry ekran i regulację temperatury barwowej.

 

Podsumowanie

To pierwszy cykl wpisów z cyklu "Jaki czytnik e-booków wybrać?", ale nie ostatni. Kolejne będą krótsze i (mam nadzieję) uzupełniane o nowe modele czytników. Jeśli macie jakieś uwagi czy propozycje na przyszłość, bardzo proszę o przekazywanie na adres cyfranekblog@protonmail.com, lub w komentarzach.

 

Oferta jednego producenta, może już przyprawić o zawrót głowy, a co dopiero kilku (bieżąca oferta PocketBooka na Targach Książki w Krakowie 2017 r.)

 

Kupując czytniki, korzystając z moich odsyłaczy, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?