logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: debiut
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2017-03-23 01:32
Diane Rose: Carpe diem - premiera 6 kwietnia 2017
Carpe diem - Diane Rose

"Carpe diem" Diane Rose premiera książki już 6 kwietnia 2017 roku. 

 

Czy warto czekać na tę książkę? TAK, a podpowiedzią niech będą moje wrażenia po nieprzespanej nocy, spędzonej na czytaniu przedpremierowym tej książki:

 

Wieczór i noc zarwana... Warto było? Hmmmm TAK. Ja prawie 43 letni facet, czytający horrory, grozę, kryminały czy dokumenty historyczne wzruszałem się czytając "Carpe diem". Ja, fan np. cyklu Universum Metro 2033 i S.T.A.L.K.E.R, potrzebowałem chusteczek...

Autorka chciała w książce przekazać ważne rzeczy i to się jej bardzo dobrze udało. Chciała poruszyć uczucia czytelników i większość czytelników książka zapewne poruszy. A zakończenie... szok... nie jeden dobry thriller nie miał takiego zakończenia.

 

Na razie tyle, więcej dowiecie się z naszej recenzji i recenzji innych czytelników.

 

 

Darek z Półki z Książkami

 
Like Reblog Comment
text 2015-10-14 17:36
Miłość w ogniu albo płomień miłości

Witajcie pośród październikowej pluchy i dojmującego zimna. Mam nadzieję, że w Waszych domach i sercach nie brakuje ciepła! Żeby nieco Was rozgrzać, przygotowałam dla Was cytaty z "Piromanów". Zachęcam Was do dyskusji na temat najgorętszych uczuć. Niech posypią się iskry! 

 

Kiedy możemy być pewni, że uczucie, które w nas kiełkuje, jest właśnie tym uczuciem? I skąd wiedzieć, że druga osoba je odwzajemnia? Jak zapytuje Adam Mickiewicz w "Niepewności": "Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie"?

Rozmowy o uczuciach to chyba jedne z najcięższych. Jak zacząć?

Czy to idealna wizja związku? Bycie razem i niewidzenie poza sobą świata? Doświadczenia tytułowych piromanów pokazują, że jest wręcz przeciwnie, a miłość w stylu Romea i Julii nie ma obecnie racji bytu wśród młodych ludzi. A Wy? Jak sądzicie?

No tak. Gdzie ci mężczyźni? Gdzież oni się podziali?! Czy czytaliście może najnowszą książkę pt. "Gdzie ci mężczyźni" Philipa G. Zimbardo i Nikity Coulombe? Czy zgadzacie się z naukowcami, że teraźniejszość jest czyhającym na mężczyzn zagrożeniem? 

To słowa narratorki "Piromanów", Lidii, której życie seksualne i uczuciowe niekoniecznie się ze sobą pokrywa. Ciekawa jestem, jakie są Wasze opinie. Ja sama nie do końca się z tym zgadzam. 

I największa zagwozdka: czy miłość potrafi istnieć bez godności? A może jest ona niezbędna, by zaistniało prawdziwe uczucie między dwójką ludzi? 

 

Wykorzystajmy literaturę, by dojść do własnych wniosków. Niech będzie ona pretekstem do rozmowy. 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2015-09-20 12:02
O co pytają, gdy dowiedzą się, że piszesz książki i dlaczego od razu szufladkują?

Zebrałam dla Was pytania, które najczęściej trafiają mi się w związku z Piromanami, bo jestem ciekawa, czy Wy, jeśli są wśród Was osoby o podobnej sytuacji (to stwierdzenie brzmi, jakbyśmy byli dotknięci przez jakąś klęskę żywiołową, albo chociaż życiową), macie podobnie. Wiadomo, z reguły pisarz cieszy się, gdy ktoś zainteresuje się jego twórczością. Ale czy zawsze?

 

 

No właśnie, zastanawiam się, bo nasze polskie zaciekawienie czasami przeradza się we wścibstwo. Czasem chcemy po prostu być mili, a czasem skierować pytanie tak, by informacje wykorzystać dla własnej korzyści. Na ogół podchodzę z dystansem do takich osób i samej siebie, staram się po prostu cieszyć, że ktoś pomyślał o mnie jako o osobie obcującej z tekstem (bo czy o pisarce, czy literatce, czy po prostu autorce? o tym konkretnie zastanawiam się TUTAJ, zapraszam). Lubię otrzymywać pytania. Lubię udzielać na nie odpowiedzi. Ale z czasem nasuwają mi się dodatkowe refleksje i chcę się nimi dziś z Wami podzielić. Przedstawiam Wam zatem 7 pytań, które najczęściej zadają ludzie, gdy dowiedzą się, że piszesz książki...

 

... i gdy dowiedzą się, że jesteś debiutantem.

 


 

1. O czym jest twoja książka?

Trudno jest odpowiedzieć mi na to pytanie. Z reguły mówię, że o problemach młodych ludzi. Ostatnio wyszło mi dokładnie: "No wie pan, problemy młodzieży, depresja, takie tam". Mój rozmówca na to: "O narkomanach"? Kiepska jestem w tych dialogach, zaczęłam się motać, niby mówić, że nie, potem, że jednak tak (zapomniałam, że jest tam taki wątek, w końcu ani Czesław, ani Lidka to nie aniołki), na szczęście mój wydawca wykazuje się zazwyczaj większą elokwencją. Tym razem uratował mnie tekstem: "No prawie, o studentach". I niby wszystko fajnie i śmiesznie, ale im więcej przychodzi mi mówić spontanicznie o mojej książce, tym bardziej się w sobie zamykam, wobec czego dochodzi do dwóch dziwnych zjawisk. Piromani to jedna z moich ulubionych książek. Kiedy czytałam rewelacyjną książkę, mówiłam sobie: zajebista, napisałabym taką, ale ktoś już mnie ubiegł. W przypadku Piromanów wiem, że to świetna książka, którą nie dość, że napisałam, to jeszcze chciałabym czytać. Więc, po drugie, dlaczego nie potrafię o niej mówić godzinami, tak jak w przypadku twórczości Karpowicza czy Vargi? Chyba zacznę się czuć jak socjopata. Nie wiem, co się dzieje, mam nadzieję, że to chwilowy stan. Taki jesienny katar albo debiutancka czkawka. Może Wy macie jakieś racjonalne uzasadnienie?

 

 

buzzfeed.com

 

2. Jak sprzedaje się twoja książka?

A tego pytania to serio nie lubię. Z jednej strony sprzedaje się słabo, no bo jakby porównać z Kingiem albo Irvingiem, to głowa mała. Ale z drugiej strony, patrząc na bezlitosny rynek ksiązki, to chyba nie najgorzej. Wszystko zatem zależy od punktu widzenia, ale gdy słyszę takie pytanie, to zastanawiam się, czemu ma ono służyć. Zajrzeniu mi do portfela? No a jeśli powiem, że sprzedaje się rewelacyjnie, to jaka będzie odpowiedź rozmówcy? "No to super" albo "Fajnie". I do czego ma to prowadzić?

Pieprzone small talki.

 

... gdy dowiedzą się, że piszesz drugą książkę.

3. No spoko, niech wpadnie, zapraszam... Ale co, będzie to potem opisywać w książce?

Moi drodzy, Piromani to nie reportaż, to fikcja literacka, po prostu inspirowana życiem, tak jak każda inna książka, w której można odnaleźć jakiś pierwowzór bohatera czy sytuację w jakiś sposób analogiczną dla wydarzeń z rzeczywistości. Dużo tam też tekstów z innych książek czy odniesień do filmów. Nie chodzi o to, że nie jesteście na tyle interesujący, by znaleźć się w powieści. Wręcz przeciwnie. Ale to nie tak, że obmaluję Wam tam tyłki czy coś, bo mam inne pomysły.

Powyższe teksty usłyszałam może ze dwa, trzy razy w minionych miesiącach i nigdy wprost, ale za każdym razem były dla mnie po prostu dziwne. Irracjonalne. Abstrakcyjne. Zabawne. I na swój sposób absolutnie urocze.

 

4. O czym będzie twoja druga książka?

O kazirodztwie. I o Poznaniu. Tak podejrzewam, bo już zaczęłam pisać, ale różnie z tym bywa. Piromani mieli początkowo w ogóle nie ukazywać się drukiem, a wyszło, jak widać. Życie zaskakuje.

 

... gdy przeczytają Piromanów.

5. Dlaczego jest tam tyle wulgaryzmów?

To nie tak, że tyle przeklinam, czy to w mowie, czy w myślach. Po prostu scharakteryzowałam pewne szczególne środowisko, które niegdyś przesiąknięte było intelektualistycznymi ideałami, zaś teraz zdaje się być równią pochyłą. Młodzi ludzie w akademikach mówią tak, a nie inaczej.

 

weheartit.com/entry/2360135

 

6. Czemu taka grzeczna dziewczyna pisze o takich brzydkich rzeczach?

Kolejne dziwne pytanie. Czy jestem grzeczna? I czy wydarzenia, które opisuję w Piromanach, są... brzydkie?

Piszę o miłości i jej poszukiwaniu, o chęci oderwania się od codziennego marazmu, o poszukiwaniu swojej własnej drogi oraz o prawdziwej przyjaźni. Przy okazji wspominam o byciu wykorzystywanym, o załamaniu nerwowym, o tym, jak łatwo się zagubić... Nie tylko o chlaniu, jaraniu i biciu się. Zależy, co się wyciąga z tej historii.

 

7. Kiedy będę mógł dostać podpis?

To pytanie mnie dziwi, zwłaszcza u moich znajomych, gdy zadawane jest z jakąś nutą wątpliwości. Mam ochotę pomachać im ręką przed oczyma i zawołać: Halo! Ja się nie zmieniłam. Masz mój numer, masz mojego fejsa. To, że wydałam książkę, nie czyni mnie lepszą. Nigdy bym tak nie pomyślała. Na ogół bardzo staram się nie czuć od nikogo lepszą, więc wciąż możemy się umówić na piwo, a przy okazji podpiszę ten egzemplarz. (Początkowo nigdy nie wiedziałam, co pisać w dedykacjach, ale teraz uważam, że to wielka frajda).

 

*

Ludzie pytają też, co zmieniło się po tym, jak moja książka została opublikowana. Nic, prócz tego, że zamiast pytać, jak zdrowie czy co u rodziców, pytają o tematy związane z Piromanami. To bardzo miłe, że ich wydanie obiło się echem wśród znajomych. I że dzięki temu wydarzeniu grono znajomych mogłam znacznie poszerzyć. Zawsze chciałam wydać książkę, no i mam. Ale nie jestem tylko pisarką. Jestem też żywym człowiekiem, którego, o dziwo, świat nie toczy się tylko i wyłącznie wobec pisania czy czytania. Nie obrażam się, gdy ktoś woli porozmawiać ze mną o jego kocie. Wręcz przeciwnie. Czuję się wówczas momentami nawet bardziej komfortowo. 

 

morguefile.com/

 

Podobną sytuację za czasów szkolnych miała moja koleżanka. Zawsze była najlepszą uczennicą, więc ludzie postrzegali ją jako kujona. Zadawali pytania związane tylko i wyłącznie z lekcjami, a przecież dziewczyna miała dużo innych pasji. Tylko etykietka kujona po prostu do niej przylgnęła i nikt nawet nie chciał się zastanowić, co jeszcze się w tej osobie skrywa. A kryło się bardzo wiele.

 

Właśnie to uwielbiam w spotkaniach z ludźmi. Idę na przykład zrobić wywiad z pisarzem, a okazuje się, że jest on również szczęśliwym ojcem i to z tego najbardziej jest dumny. Wszyscy myślą: o, Justyna Kowalczyk, nasza najlepsza narciarka, na pewno zdobędzie złoto! A jeśli nie zdobywa? A jeśli okazuje się, że jest prawdziwym człowiekiem, nie plasteliną wykreowaną przez media? Że i jej przydarza się porażka, że może zachowywać się i odczuwać jak zwykły człowiek? A to dopiero zdziwienie, tej. 

 

Myślmy szeroko. I nieustannie poszerzajmy horyzonty, zwłaszcza, gdy chcemy komuś przyczepić etykietkę. Najlepiej w ogóle tego nie róbmy. Z ludźmi jak z książkami. Możesz poznać na pierwszy rzut oka, która to sci-fi, a która to powieść psychologiczna, ale o czym traktuje i co tak naprawdę jest jej głównym wątkiem - już nie bardzo. Wypadałoby więc chociaż przeczytać tekst z tyłu okładki. Nawet tytuł tej notki, 7 pytań, które zadają ludzie, gdy dowiedzą się, że piszesz książki, może być w pewnym sensie mylący.

 

Teraz to już naprawdę wszystko w temacie.

Source: fabryka-dygresji.blogspot.com/2015/09/pytan-ktore-zadaja-ludzi-gdy-dowiedza.html
More posts
Your Dashboard view:
Need help?