logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: desk-pad
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-08-09 17:25
The Writing Desk - Rachel Hauck
I love Rachel Hauck's books and when I see one offered, I immediately push the "request button". However, this one, not so much. It was still a good read, but I just didn't feel the connection with the characters as much as I usually do when I read her books.

I did, however, love Birdie. Her ambition and heart had me rooting for her throughout the whole book while she went through the trials of her daily life. And, what a life! A woman who only wanted to write and to marry someone she loved. Her mother was dead set on that idea from the very beginning. She was determined, whether Birdie loved them or not, that Birdie would marry a man worthy of the union of marriage through wealth and prestige. In that sense, Birdie's mother only goal left in life was to insure that Birdie marry the man she had picked for her. A man who was a huge flirt and would undoubtedly cheat on her time after time. Birdie's story was absolutely a great one.

However, Tenley, the present day woman who had written a best selling novel and was having a very hard time with her second book was somewhat like her name. Tenley, for me, was tenous. A self-absorbed character who was always "woe is me". When in actuality, she had everything. Her constant whining was really grating one me. I even preferred Tenley's mother over Tenley. And Tenley's mother was portrayed more as self centered than Tenley. There were lots of times when I would wish that the book was going back in time to Birdie's life, one I liked reading about a lot more.

All in all, it was still a good read and I did enjoy doing so. Of course, this by no means indicates that I won't push that "request button" again because I know I will! Honestly, I can't wait for the next one!

Thanks to Thomas Nelson Fiction and Net Gallery for providing me with a free e-galley in exchange for an honest, unbiased review.
 
 

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-04-07 18:55
Xiaomi Mi Smart LED Desk Lamp – recenzja lampki z regulowaną temperaturą barwową

 

Jakież paskudne oświetlenie zamontowane w czytniku książek spotkałem w pierwszym Nooku (Nook Simple Touch with GlowLight). Drażniące, nierównomiernie rozłożone, niebieskie światło, przekonało mnie wtedy, że mój Kindle 3 Keyboard nie potrzebuje zamiennika. Jednak ekran w Kindle Paperwhite 1 szybko skłonił mnie do zmiany zdania na temat wbudowanego oświetlenia. Zdarza się...

 

A Ty jaki chcesz mieć kolor ekranu Kindelka? Bardziej zimny (po lewej: 6500 K) czy ciepły (po prawej: 2700 K) w świetle lampki Xiaomi Mi Smart LED Desk Lamp?

 

Od tamtego czasu minęło sporo czasu, jednak raz po raz pojawiają się opinie, że komuś oświetlenie w jednym czytniku się podoba, a w innym nie. Niektóre z tych wypowiedzi, sprawiają wrażenie, jakby były produkowane przez agencje marketingowe, ale na pewno nie jest tak zawsze. Sam przecież recenzowałem już kilkanaście czytników książek z wbudowanym oświetleniem i zauważałem między nimi różnice.

 

Lekarstwem na nieodpowiednią barwę oświetlenia może być lampka ze znaczkiem Mi Home

 

Niedawno przeczytany komentarz do jednego z wpisów ze Świata Czytników, przypomniał mi moje pierwsze spotkanie z Nookiem. Ania napisała: „Wszystko ładnie, pięknie, szybka dostawa i w ogóle, ale nie potrafię pojąć, dlaczego w PW3 oświetlenie jest tak zimne, moje oczy niestety odbierają to bardzo niekorzystnie. Rozdzielczość jest świetna, ale oświetlenie wszytko psuje niestety (aż tęsknie za moim PW2) mam nadzieję, że firma nie będzie kontynuowała tego zimno-niebiesko-fioletowego trendu w kolejnych modelach...”. Dla mnie akurat czytniki Kindle mają oświetlenie raczej obojętne lub kremowe niż zimne. No cóż, każdy z nas postrzega świat, a światło w szczególności, trochę inaczej. Co zrobić, gdy ma się czytnik i temperatura barwowa oświetlenia nie jest odpowiednia? Na pomoc może przyjść dobre światło zewnętrzne, przynajmniej podczas lektury w domu.

 

Lampka Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp ma możliwość zmiany temperatury barwowej światła, dlatego wybrałem ją do testów

 

Do testów oświetlenia, które można dopasowywać do własnych upodobań, wybrałem Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp. Już sama nazwa dużo o niej mówi...

 

Xiaomi...

Produkty firmy Xiaomi są obecne w naszym kraju od paru lat, a to głównie dzięki smartfonom i znacznie tańszym zakupom, dokonywanym przez polskich klientów, w chińskich sklepach wysyłkowych. Sam jestem (od ponad półtora roku) zadowolonym użytkownikiem różnych produktów ze znaczkiem Mi. Głównie dzięki temu, że nie potwierdzają one tradycyjnego znaczenia słowa „chińszczyzna”. Mają minimalistyczne wzornictwo i bardzo dobrą jakość. Nie można o nich powiedzieć, że są bardo tanie, ale konkurują stosunkiem jakości do ceny. Do testów na potrzeby mojego bloga wybrałem więc także lampkę firmy Xiaomi.

 

Recenzowana lampka Xiaomi otrzymała nagrodę Good Design Award 2016

 

Recenzowany produkt otrzymał w 2016 roku nagrodę „Good Design Award”, przyznawaną przez Japan Institute of Design Promotion. Doceniając projekt, wskazano na jego minimalizm, funkcjonalność i jakość wykonania (http://www.g-mark.org/award/describe/43666).

 

Xiaomi Mijia Smart...

Recenzowana lampka Xiaomi współpracuje z aplikacją mobilną, wspólną dla produktów oznaczonych logo „Mi Home”. Są one wcieleniem idei „inteligentnego domu”, w którym współpraca i integracja otaczających nas urządzeń ma sprzyjać komfortowi życia. Jednym z takich urządzeń, które ostatniej zimy zdobyło sobie sporą popularność w naszym kraju jest na przykład oczyszczacz powietrza. W aplikacji można na bieżąco sprawdzać jakość domowego powietrza i zdalnie regulować pracę urządzenia. Podobnie jest w przypadku recenzowanej lampki.

 

Aplikacja dla iOS domyślnie uruchamia się w języku chińskim, ale można doszukać się angielskiego

 

Aplikacja dostępna jest na dwa mobilne systemy operacyjne – Android OS (4.0 lub nowszy) i iOS (7.0 lub nowszy). Ta pierwsza jest lepiej dopracowana. Wadą jest brak języka polskiego i uwzględnienia lokalizacji w krajach (w tym Polsce), gdzie Xiaomi nie ma oficjalnego przedstawicielstwa. Nie wiem dlaczego, ale nie udała mi się aktualizacja oprogramowania wewnętrznego lampki. Aplikacja mobilna pokazuje, że oryginalnie zainstalowaną wersję 1.2.6_24 mogę zmienić na 1.2.9_43. Ale przy każdej próbie otrzymuję informację o niepowodzeniu aktualizacji firmware'u. Jako, że lampka pracuje sprawnie, nie przejmuję się tym specjalnie. [Aktualizacja: po wybraniu w ustawieniach aplikacji języka angielskiego i lokalizacji w Chinach, kolejne aktualizacje oprogramowania przebiegają bez problemów]. Aplikacja ma ustawione cztery tryby świecenia: do czytania (światło bardziej białe), do pracy przy komputerze (bardziej ciepłe), automatycznego wyłączania oraz ustawienia użytkownika.

 

Sterowanie lampką może się odbywać przy pomocy aplikacji, która ma również zdefiniowane ustawienia m.in. do czytania (Reading) i korzystania z komputera (PC Mode)

 

Początkowo miałem ustawiony język aplikacji na domyślny, a lokalizację w Indiach. Po wybraniu języka angielskiego i lokalizacji w Chinach - pojawia się więcej opcji i do tego po angielsku, zamiast po chińsku (jak na zamieszczonych zrzutach ekranowych). Po zmianie regionu na "China mainland", udało się również wykonać aktualizację oprogramowania wewnętrznego (firmware) lampki, co wcześniej mi się nie udawało.

 

Wybranie w aplikacji mobilnej lokalizacji (Profile/Settings/Locale) "Mainland China" daje większe możliwości sterowania podłączonymi urządzeniami

 

 

Zarówno natężenie światła jak i temperaturę barwową można regulować ręcznie (pokrętłem w lampce) lub przy pomocy aplikacji (widoczna skala barwna u góry ekranu)

 

Lampka może też być obsługiwana w całkiem tradycyjny sposób i nie ma obowiązku podłączania jej do internetów. Znajdujące się na podstawce pokrętło jest wyłącznikiem, który służy jednocześnie do regulacji poziomu natężenia światła jak i (po wciśnięciu) do zmiany temperatury barwowej.

 

Lampka Xiaomi może być obsługiwana przy pomocy wyłącznika/pokrętła umieszczonego w podstawie

 

Xiaomi Mijia Smart LED...

Regulacja temperatury barwowej światła jest jednym z największych atutów recenzowanej lampki. Dzięki temu, można dopasować kolor oświetlenia do własnych upodobań czy pory dnia. Zgodnie z omawianymi wielokrotnie badaniami, niebieskie światło podczas wieczornej lektury źle wpływa na sen. Korzystając z lampki Xiaomi można zwiększać udział diod żółtych a zmniejszać białych i przechodzić w stronę światła o temperaturze bliższej 2700 K.

 

Element świecący stanowią 42 LEDy o różnej barwie

 

Światło w recenzowanej lampce generowane jest przez 42 LEDy, zamontowane naprzemiennie, o zimnej i ciepłej temperaturze barwowej światła. Są one zagłębione w ramieniu lampki i przysłonięte matowym plastikiem, dzięki czemu światło nie pada bezpośredni w oczy i jest rozproszone. Regulacja natężenia światła poszczególnych rodzajów świecących diod powoduje zmianę temperatury barwowej oświetlenia. Moim zdaniem zakres regulacji natężenia światła jest dobry, natomiast, chętnie bym widział w obudowie więcej LEDów o barwie ciepłej. Często, gdy włączam lampkę, mam wrażenie, że od ostatniego załączenia nastąpiło przesunięcie od żółci w stronę bieli.

 

Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp

Konstrukcja lampki jest prosta i minimalistyczna. Kremowobiały kolor obudowy jest miły dla oka. Matowe wykończenie zmniejsza odbicia światła, które by mogły być przykre dla oczu. O ile regulacja kąta nachylenia ramienia z LEDami jest dobrze przemyślana, o tyle brakuje mi czasem regulacji pionowej czy na boki. Podczas pracy przy dużym biurku taka funkcjonalność zdecydowanie by się przydała, bo lampka jest dość wysoka, ma 40 cm.

 

Poziome ramię lampki Xiaomi połączone jest z podstawą zawiasem pozwalającym zmieniać jego kąt nachylenia ale nie wysokość. Czerwony kabel stanowi ciekawy akcent kolorystyczny

 

Gdzie kupić Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp?

Większość chińskich sklepów, wysyłających zakupy do Polski, sprzedaje również recenzowaną lampkę. Nie jestem zainteresowany podróbkami, więc akurat droższe i markowe przedmioty kupuję raczej w znanych sklepach niż np. u nowych sprzedawców na Aliekspresie. Mój egzemplarz lampki Xiaomi pochodzi ze sklepu GearBest. Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp można w nim kupić obecnie w cenie 39,99 USD. Przesyłka do Polski jest bezpłatna, ale długotrwała. Można także wybrać (dodatkowo płatną) dostawę firmą kurierską. Zakup o wartości poniżej 40 USD powinien być zwolniony z dodatkowych opłat w naszym kraju.

[Aktualizacja] Z kuponem NewXM, cena lampki powinna spaść do 36,99 dolarów amerykańskich.

 

Xiaomi Mi Smart LED Desk Lamp w ofercie sklepu GearBest

 

Podsumowanie

Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp po prostu mi się podoba. Cieszy moje oczy od kilku tygodni i jak na razie, funkcjonuje bez problemów. Mnie najbardziej w niej odpowiada ciepła barwa światła i regulacja jego natężenia. Mogę ją polecić zarówno przy pracy z komputerem jak i do czytania, także na czytnikach. Zdalna regulacja natężenia i temperatury barwowej światła daje możliwość wykorzystania lampki również jako źródło „nastrojowego” światła.

 

Podczas zakupu, należy pamiętać, że w komplecie znajduje się ładowarka zintegrowana z chińskim typem wtyczki. Konieczna jest przejściówka, lub przedłużacz z uniwersalnymi gniazdkami (np. Xiaomi)

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli szukasz lampki, której światło będzie można dostosować do własnych upodobań podczas lektury, to lampka Xiaomi jest dobrym pomysłem (pod warunkiem, że będziesz przy zakupie pamiętać o przejściówce na chińską wtyczkę).

 

Plusy:

- minimalistyczny design;

- solidne wykonanie;

- energooszczędna;

- regulacja temperatury barwowej światła;

- regulacja natężenia światła;

- współpraca z aplikacją Mi Home i Amazon Alexa (Echo, Dot);

- obsługa ręczna lub przy pomocy aplikacji mobilnej (iOS, Android).

 

Minusy:

- brak regulacji wysokości;

- zasilacz z chińską wtyczką (konieczna przejściówka do europejskiego gniazdka).

 

 

Dane techniczne:

Oznaczenie producenta: MJTD01YL

Zasilanie: 100-240 V (w zestawie zasilacz zintegrowany z chińską wtyczką);

Moc: 6W (42x 0,15 W)

Źródło światła: LED

Żywotność: 25 000 h

Jasność: 300 lumenów (regulowana)

Temperatura barwowa: 2700-6500 K (ciepły biały – zimny biały)

Łączność: Wi-Fi IEEE 802.11 b/g/n 2.4GHz

Kolor obudowy: biały

Wymiary: 445x150 mm

Oficjalna strona produktu: http://www.mi.com/en/smartlamp/

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Like Reblog Comment
review 2017-01-13 17:20
A Journey from Corporate to Cuba
Cubicle to Cuba: Desk Job to Dream Job -... Cubicle to Cuba: Desk Job to Dream Job - Heidi Siefkas

Heidi Siefkas isn't the first author to leave a corporate job for a life of writing and adventure; but she's one of the few who found this path heading to Cuba: a land exotic, forbidden, and in many ways not too far from her own familiar world. And while her adventures begin with and always seem to return to Cuba, they embrace a lifestyle that takes her on world travels which are also narrated here. 

 

Cubicle to Cuba: Desk Job to Dream Job follows Heidi Siefkas through Cuba after she makes a life-changing decision that catapults her from a safe, secure, albeit demanding cubicle job to an uncertain, vivid life as a world-traveling writer, and it "...will teach you about Cuba, but it will also inspire you to think out of the cubicle, travel more, and embark on your own Life 2.0." 

 

Unlike many workers, Siefkas didn't leave because her job was changing for the worse. She left because she felt 'stuck' in the choices she'd made, even though she was in a managerial position at a new start-up. The overall structure of her life was frustrating, so when an unexpected call from a friend offered the chance to travel to Cuba in a new capacity as a tour guide, she decided to take the plunge into the unknown and accept far different working conditions than the set roles and cubicle world politics that were stifling her. 

 

Cubicle to Cuba chronicles this process of change, but what really sets it apart from a travelogue or the usual "I left my job for freedom" approach is the author's attention to detailing the daily experiences of Cuban travel and life; especially when she outlines the spirit of Cuba's peoples.

 

With passages such as these, Cubicle to Cuba deftly reveals the heart of the country and its peoples, juxtaposing cultural observations with travel tips and experiences revolving around bathrooms, water, safety, and more. After setting its foundations in Cuba, Siefkas visits and contrasts other places using a precise "you are there" feel and specific insights that allow for clear comparisons of Cuba's differences to, say, Hawaii.

 

Cubicle to Cuba is a lively journey that is highly recommended for general readers and, especially, for two audiences: those who want experiential accounts of Cuba, and corporate workers who dream of taking the leap into a different kind of lifestyle. 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2016-10-12 00:40
Notes on Adaptation: Fences
The Piano Lesson - August Wilson

The trailer for the upcoming August Wilson adaptation, "Fences," really got me. https://www.youtube.com/watch?v=a2m6Jvp0bUw

 

I've been an admirer of Wilson's since the early '90s. I read several of his plays at that time. But not since. 

 

Now I'm tempted to read the whole cycle - not in publication order, but in decade order that the plots move through the 20th century. 

 

Might be a good way to spend Saturday afternoons through the end of the year. 

 

-cg

More posts
Your Dashboard view:
Need help?