logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: getting-in-touch
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2019-03-24 17:19
PocketBook Touch HD 3 RECENZJA najbardziej ZAAWANSOWANEGO PocketBooka (część II)

PocketBook Touch HD 3 od strony technicznej został przedstawiony w pierwszej części recenzji, teraz czas na wrażenia z codziennego korzystania w domu i w podróży po dwóch miesiącach testów.

 

PocketBook Touch HD 3

 

PocketBook Touch HD 3 na co dzień

Włączanie czytnika można ustawić na ostatnio czytanej stronie (to ustawienie preferuję) lub na ekranie startowym. Tenże ekran podzielony jest na pięć sekcji. Idąc od góry:

- pasek informacji (dzień tygodnia, godzina, stan synchronizacji usług, połączenia bezprzewodowe, naładowanie baterii) i rozwijane górne menu (dwie kreski);

- ostatnio czytane pozycje (do dziewięciu tytułów);

- ostatnio dodane publikacje;

- rząd trzech ikon: Książki, Legimi (lub wywołanie przeglądarki WWW), Ustawienia oraz dwie kreski otwierające dolne menu.

 

Ekran startowy PocketBooka

 

Trzy ikonki na dole ekranu dobrze oddają moje potrzeby. Znacznie bardziej mi one pasują niż wcześniejsze (Książki, Sklep i WWW). Ale gdyby ktoś się pytał, to możliwość podmiany przynajmniej jednej z nich uważam za niezły pomysł. Bo jeśli ktoś np. nie ma abonamentu Legimi a lubi słuchać audiobooków, to dlaczego nie umożliwić mu ustawienia tej opcji na głównym ekranie?

 

PocketBook Touch HD 3 – codzienne czytanie

PocketBook Touch HD 3 ma mocną konfigurację sprzętową, co przekłada się na jego sprawne działanie. Obok InkPada 3 to najszybszy z PocketBooków. Podsumowując moje dwa miesiące z czytnikiem, mogę stwierdzić, że to jeden z najprzyjemniejszych i najwszechstronniejszych czytników z jakimi miałem do czynienia. W połączeniu z firmową okładką stanowi w chwili obecnej mój ulubiony „zestaw czytelniczy”.

 

W czytniku jest obecnie jedna aplikacja wyświetlająca e-booki. Wcześniej w czytnikach marki PocketBook obecny był Adobe Reader oraz FB Reader. Teraz znajdziemy tylko PB Readera. Upraszcza to sposób wyświetlania książek. Nie trzeba się zastanawiać, który program lepiej coś wyświetli.

 

Pasek dolnego menu PB Readera

 

Do formatowania wyglądu tekstu w PB Readerze służy dolne menu. Wywołać go można po otwarciu e-booka i wybraniu przycisku menu (lub dotknięciu ekranu na środku). Da się tu formatować wygląd e-booka, zmieniać orientację tekstu, tworzyć notatki, wywoływać tryb ciągłej pracy ze słownikiem oraz uruchamiać mechanicznego lektora (Na głos).

 

Pierwsza opcja (Ustawienia) pozwala zmienić odstęp między linijkami (trzy stopnie), wielkość marginesów (trzy stopnie), wielkość czcionki (płynnie od 6 do 39 punktów). W pierwszej zakładce tego menu jest też opcja podziału wyrazów w czytniku. Można też zmienić czcionkę, w tym na wgraną samodzielnie oraz włączyć lub wyłączyć wyświetlanie ilości stron. Jeśli włączymy „pasek stanu”, na górze ekranu będzie wyświetlany zegarek oraz poziom naładowania baterii.

 

Wspomniany PB Reader działa poprawnie, choć chętnie bym w nim widział kilka usprawnień. Ma je konkurencja oraz bezpłatne aplikacje, w tym też takie, które działają na PocketBooku. Dlaczego by nie miał ich włączyć do swojej oferty także PocketBook? Mam tu na myśli głównie możliwość powiększania rycin zawartych w e-bookach (jak np. w Kindle). Druga przydatna opcja to płynna regulacja nasycenia (pogrubienia) czcionek (jak np. w aplikacji KOReader lub czytnikach Kobo oraz Kindle). Trzecia opcja, która by się przydała to wymuszenie wyrównania tekstu do prawego i lewego marginesu (jak np. w czytnikach Tolino). Takie uzupełnienia PB Readera moim zdaniem, poprawiłyby komfort korzystania z urządzenia.

 

Warto pamiętać o właściwościach dotykowego ekranu. Osoby przyzwyczajone do zmiany stron np. w aplikacjach mobilnych, mogą czuć się lekko zagubione. A to dlatego, że dotknięcie i prawej i lewej krawędzi wywołuje zmianę strony na następną. Aby wywołać stronę wcześniejszą, trzeba dotknąć lewej lub prawej krawędzi ekranu w dolnej części. Prawy górny róg odpowiada za dodanie zakładki, natomiast dotknięcie w lewym górnym rogu - zamyka aplikację do czytania. Przesuwanie palcem wzdłuż boków ekranu pozwala regulować poziom natężenia oświetlenia (prawa strona) lub temperaturę barwową (lewa). Dotknięcie na środku wywołuje menu ustawień, a dłuższe przytrzymanie jakiegoś słowa – menu z podkreśleniami, notatkami, słownikiem i wyszukiwarką Google.

 

Pliki EPUB najlepiej nadają się do czytania na PocketBooku. Można je wgrywać samodzielnie (przez kabel lub Send-to-PocketBook) jak też kupować w księgarniach z opcją bezpośredniej wysyłki (bezprzewodowej) na czytnik. Co bardzo ważne, książki mogą być wyświetlane z podziałem wyrazów dokonywanym w czytniku. Recenzowany PocketBook pliki te otwiera dość szybko. Przy uruchamianiu czytnika na ostatnio otwartej książce, warto pamiętać, że choć tekst zostanie wyświetlony szybko, to na działanie funkcji menu czy zmianę strony trzeba chwilę jeszcze poczekać.

 

Pliki MOBI, podobnie jak w czytnikach Kindle miewają kłopoty z wyświetlaniem okładek. Kilka książek pochodzących z polskich księgarń, które sprawdziłem, miały kłopoty z formatowaniem. Zazwyczaj układ tekstu był trochę inny niż w „oryginale” na czytniku Kindle. Raz zdarzyły mi się kłopoty z czcionką, część tekstu była wyświetlana innym krojem.

 

Pliki PDF tradycyjnie są bardzo dobrze (jak na czytniki) obsługiwane przez recenzowanego PocketBooka. Oprogramowanie obecne w czytnikach tej firmy ma największe możliwości dostosowania PDFów do niewielkiego ekranu. Jeśli tekst jest nieczytelny przy podglądzie całej strony, otrzymujemy całą gamę narzędzi, które powinny poradzić sobie z problemem i umożliwić wygodną lekturę. Mamy tu: automatyczne i ręczne przycinanie marginesów, obrót tekstu na ekranie, rozciągnięcie strony na szerokość ekranu, wyświetlanie kolumnami i w końcu – rozpływ, czyli wyciągnięcie z dokumentu samego tekstu. Choć akurat na rozpływ nie zawsze można liczyć. Przy PDFach ze skomplikowanym układem strony może na niewiele się przydać. O ile starsze czytniki miały problemy z wydajnością przy większych plikach (szczególnie z dużą ilością zdjęć), zamontowany w Touch HD 3 dwurdzeniowy procesor znacznie lepiej daje radę i pozwala na wyraźnie sprawniejsze przetwarzanie PDFów.

 

 

Przetwarzanie PDFów w czytniku obejmuje m.in. wyświetlanie strony na szerokość, rozciągnięcie na cały ekran, tryb kolumnowy, rozpływ ale i przycinanie marginesów

 

Prasa codzienna także może regularnie trafiać na czytnik. A to głównie dzięki usłudze bezprzewodowej wysyłki prosto z księgarni. Ja akurat korzystam z cyfrowej prenumeraty „Gazety Wyborczej” realizowanej przez księgarnię Publio. Obok dostępu do pełnych wydań gazety przez przeglądarkę WWW, codziennie rano otrzymuję na czytnik wydanie elektroniczne w formacie EPUB. Umożliwia to usługa automatycznej wysyłki zakupów z konta w publio.pl na adres mojego czytnika. Artykuły w cyfrowym wydaniu „Wyborczej” są bez ilustracji (poza nielicznymi wyjątkami np. „Andrzej Rysuje”). Niedogodnością, wynikającą z oprogramowania czytnika, jest brak możliwości powiększenia grafiki zawartej w tekście. Przy niewielkich rozmiarach ilustracji, ich odbiór (w szczególności infografik) może być trudny.

 

Automagiczna wysyłka prasy wprost na czytnik bardzo ułatwia życie

 

Życie z czytnikiem bardzo ułatwia rozbudowana funkcja biblioteczna. Książki w czytniku można przeglądać i sortować na różne sposoby (wg. typów plików, autorów, katalogów na dysku czy samodzielnie stworzonych kolekcji). Przydaje się również wyszukiwanie, uwzględniające polskie znaki w tytułach.

 

PocketBook posiada bardo rozbudowane funkcje zarządzania biblioteczką

 

Legimi – codzienne wypożyczanie

Kilka słów oddzielnie należy się jedynej liczącej się w Polsce cyfrowej wypożyczalni – usłudze Legimi. PocketBook Touch HD 3 obsługuje wypożyczalnię Legimi od końca lutego. Jeśli w czytniku brak aplikacji Legimi, teraz można ją zainstalować. Należy wgrać firmware w wersji 5.19.832 (lub wyższe). Jeśli Legimi się nie pojawi automatycznie, trzeba jeszcze zgłosić numer seryjny czytnika do wsparcia Legimi (np. przez profil na Facebooku) lub wsparcia PocketBooka.

 

Teraz pliki w czytnikowej aplikacji Legimi sortowane są od najnowszych (ostatnio dodanych na półkę) do najstarszych

 

Ważną cechą czytników marki PocketBook jest obsługa zarówno płatnych jak i bibliotecznych pakietów Legimi. Najtańsze płatne opcje mają teraz w ofercie operatorzy telefoniczni. Można np. dokupić dostęp do czytelni np. dopłacając do abonamentu telefonicznego. Można też skorzystać z bezpłatnej oferty. Jeśli pobliska biblioteka oferuje dostęp do wypożyczalni, kod otrzymamy za darmo (więcej we wpisie „Legimi w bibliotece – za darmo...”. 

 

No i najważniejsze – książki pobrane z wypożyczalni traktowane są tak samo jak każdy inny e-book wgrany do czytnika. Widoczne są czytnikowej biblioteczce, działa w nich słownik, podkreślenia, jak i dzielenie wyrazów. Z tym ostatnim bywa problem, ponieważ niektórzy wydawcy blokują automatyczny podział wyrazów. W takich przypadkach warto zgłaszać problem do Legimi i/lub wydawcy.

 

Aby usunąć książki z własnej półki w Legimi, należy posłużyć się aplikacją mobilną i wejść w tryb edycji (ikonka z ołówkiem), a potem dokonać synchronizacji zarówno w aplikacji jak i w czytniku

 

Warto pamiętać, że pocketbookowa aplikacja nie umożliwia dodawania do naszego konta nowej pozycji z księgozbioru wypożyczalni. Jeśli je już dodamy na swoją półkę przy pomocy przeglądarki WWW lub aplikacji mobilnej, da się je pobrać w czytniku. Również usuwanie pozycji z półki musi się odbywać przez aplikację mobilną (Android OS, iOS), tego obecnie nie da się zrobić także przez WWW.

 

Korzystanie z wypożyczalni Legimi działa sprawnie. Niedogodnością może być częsta synchronizacja postępów czytania, szczególnie jeśli co chwilę otwieramy nowe książki. Czytnik działa w tym czasie trochę wolniej, co można zauważyć, ale dzięki szybszemu (niż w innych Pocketbookach) procesorowi, nie przeszkadza to jakoś specjalnie. Każde otwarcie książki z katalogu Legimi wywołuje także synchronizację postępów czytania z naszym kontem. A to wymaga włączenia wi-fi i nawiązania połączenia z internetem. Można dzięki temu kontynuować lekturę (w ostatnio czytanym miejscu) na innym urządzeniu podłączonym do naszego konta w wypożyczalni Legimi, ale prowadzi to też do szybszego wyczerpywania baterii niż przy „zwykłym” korzystaniu z czytnika. Coś za coś.

 

Podsumowując, PocketBook Touch HD 3 to bardzo przyjemny czytnik, który sprawdza się także do korzystania zarówno z płatnej jak i bibliotecznej wypożyczalni Legimi.

 

Własne modyfikacje

Ważną cechą czytników marki PocketBook jest ich przyjazność dla użytkownika. Jednak można też w nich trochę pozmieniać, aby je lepiej dostosować do własnych potrzeb. Mnie na przykład nie podobają się czcionki dostarczone z czytnikiem. A jako, że mam swoje ulubione kroje, takie jak Caecilia, Bookerly, Rockwell MT czy Kobo Nickel – wgrywam sobie od razu przynajmniej jedną z nich. Jeśli ktoś szuka fajnej czcionki, to Bookerly polecam (wpis „Bookerly - nowa czcionka udostępniona przez Amazon do wyświetlania e-booków”.

 

W PocketBooku można zainstalować m.in. alternatywne programy do czytania e-booków - np. KOReadera

 

Podobnie jest jest w przypadku PocketBooka Touch HD 3. W nim też można dokonać pewnych modyfikacji. Najważniejsze opisałem wcześniej w tekście „PocketBook – co ustawić (usunąć lub dodać) na początku”.

 

Audiobooki

Rynek książek audio rozwija się ostatnio dość szybko. Ten rodzaj lektury zdaje się zyskiwać na popularności. Stoi za tym zapewne upowszechnienie urządzeń mobilnych (głównie smartfonów) jak i marnowanie czasu w podróży, np. przez kierowców samochodów stojących w korkach. PocketBook podąża za tym trendem, udostępniając w Touch HD 3 także możliwość słuchania muzyki i audiobooków. Można to robić zarówno przy pomocy tradycyjnych słuchawek (na kablu) jak i przez łącze bezprzewodowe (BT). Warto pamiętać, że jeśli nie ma podpiętego urządzenia audio, książki nie będą odtwarzane.

 

BlueTooth w czytniku służy tylko do połączenia z urządzeniami audio

 

Korzystanie ze zwykłych słuchawek jest trochę utrudnione. W czytniku nie zamontowano najpopularniejszego gniazda minijack (3,5 mm). Trzeba posiłkować się dostarczoną przez producenta przejściówką microUSB-minijack. Jest ot o tyle niewygodne, że jeśli jej np. zapomnimy jej zabrać ze sobą w podróż – ze słuchania nici. Jako, że przejściówka audio korzysta z tego samego gniazda co ładowarka, nie da się ładować baterii podczas korzystania z aplikacji dźwiękowych (przez tradycyjne słuchawki kablowe).

 

Czytnik PocketBook Touch HD 3 poprawnie łączy się z zewnętrznymi urządzeniami audio

 

Wygodniejsze wydaje się korzystanie z łącza Bluetooth. Trzeba mieć jednak takowe słuchawki, co np. w moim przypadku jest pewnym problemem (bo takowych nie posiadam). Przetestowałem natomiast, że czytnik nie ma problemów ze sparowaniem czy przesyłaniem sygnału do zewnętrznych głośników BT.

 

Aplikacja "Audiobooki" ma podstawowe opcje sortowania biblioteczki. Dodawanie nowych plików umożliwia ikonka "+".

 

Do słuchania książek audio służy osobna aplikacja „Audiobooki”. Akceptuje ona popularny format MP3, a także M4B oraz skompresowane archiwa ZIP. Można więc audiobooka wrzucić do pamięci urządzenia w jednym (wielkim) pliku, co może upraszczać zarządzanie audiobookami. Aplikacja ma nawet podstawowe opcje sortowania biblioteczki książek audio. Można je porządkować wg tytułu, autora, długości lub daty dodania. Program działa na pierwszym planie ale także w tle. Jednocześnie da się więc czytać tekst i słuchać tę samą książkę. Powinno się sprawdzać przy książkach obcojęzycznych. Co najważniejsze, czytnik poprawnie łączy się z po Bluetooth a aplikacja kontynuuje odtwarzanie audiobooka w ostatnio słuchanej pozycji.

 

 

Aplikacja audio także ma możliwość sortowania zgromadzonych plików

 

Obok aplikacji „Audiobooki”, w czytniku jest także program do odtwarzania plików audio. „Odtwarzacz muzyki” ma bardziej rozbudowane opcje sortowania zbioru plików jak i korektor graficzny. Jakość dźwięku jest całkiem zadowalająca. Jedyny mankament jaki zauważyłem, to ciche, ale słyszalne trzaski pomiędzy odtwarzanymi utworami lub podczas wyboru poszczególnych opcji w menu. Słychać je szczególnie przy korzystaniu z dobrych słuchawek.

 

Czytnikowy odtwarzacz muzyki ma wbudowany korektor

 

Korzystanie z czytnikowej aplikacji audio jest wygodne i sprawdza się zaskakująco dobrze zarówno w domowym zaciszu jak i w podróży, gdy np. gadatliwi współpasażerowi nie wypuszczają komórki z ręki a nie chcemy mimowolnie poznawać historii ich chorób... Producent powinien jednak wyeliminować trzaski pojawiające się podczas korzystania z aplikacji audio.

 

(Prawie)audiobooki

PocketBook Touch HD 3 może nie tylko odtwarzać nagrany dźwięk, ale także generować go przy pomocy mechanicznego lektora Ivona. Ten syntezator uważany jest za najlepszy na polskim rynku. Trudno zastąpić (póki co) dobrego lektora, ale Ivona może się sprawdzić tam, gdzie go brakuje. Jeśli więc chcemy posłuchać książki, którą posiadamy w pliku tekstowym, nic nie stoi na przeszkodzie, aby czytnik ją nam odczytał na głos.

 

Niestety, domyślnie w czytniku nie ma zainstalowanego żadnego polskiego głosu. Trzeba pobrać plik instalacyjny ze strony producenta. Do wyboru (z polskich) mamy pięć opcji: Agnieszka (309 MB), Ewa (98 MB), Jacek (57 MB), Jan (57 MB) oraz Maja (98 MB). Są dostępne także inne języki. Wybrany plik (lub pliki) należy wgrać do pamięci czytnika i wybrać w biblioteczce. Uruchomi to proces instalacji danego pakietu językowego. Warto przetestować kilka, aby wybrać ten, który nam odpowiada. Włączanie zainstalowanych pakietów i usuwanie tych, które nie są potrzebne znajdziemy w menu ustawień – Języki/Language/Synteza mowy.

 

Panel sterowania funkcji mechanicznego lektora (TTS)

 

Uruchomienie syntezatora mowy możliwe jest przy pomocy ikony „Na głos”. W dolnym menu wyświetlanym po dotknięciu ekranu (w otwartej książce). Czytnik na bieżąco odczytuje tekst i podkreśla czytane słowa (oraz zmienia strony), można więc także wzrokowo śledzić treść książki.

 

(Firmowa) okładka

Jeśli czytnik ma nam towarzyszyć w podróży, w pierwszej kolejności warto chronić jego ekran. Odchudzony (w porównaniu z poprzednikami) PocketBook Touch HD 3 ma także delikatniejszą obudowę. Zakup okładki z twardą klapką lub choćby filcowego etui jest (moim zdaniem) dobrym pomysłem. Obecnie jest całkiem spory wybór różnych okładek dla nowych czytników marki PocketBook, w tym również pasujących na Touch HD 3. Wynika to m.in. z polityki producenta, prowadzącej do ujednolicenia obudowy we wszystkich nowych modelach z sześciocalowym ekranem. Okładka dla Touch HD 3 będzie więc dobrze pasować także na Basic Lux 2 czy Touch Lux 4.

 

Jedna z nowych firmowych okładek

 

Obok solidnie wykonanych, estetycznych okładek firmowych, można już kupić całe multum wersji wprost z Aliekspresu (lub skorzystać z ofert polskich pośredników, którzy tam się zaopatrują). Okładki firmowe typu „shell” ze sztywnymi pleckami, oferowane są w polskich sklepach za ok. 50-70 PLN. Najtańsze chińskie zamienniki (z pleckami silikonowymi a nie sztywnymi), można kupić w cenie już od 25 PLN. Zarówno jedne jak i drugie powinny mieć funkcję usypiania i wybudzania czytnika z uśpienia (nie działa to przy wyłączonym czytniku).

 

Najtańsze okładki na nowe PocketBooki mają miękkie, silikonowe plecki

 

Ja korzystam obecnie z firmowej okładki ze sztywnymi pleckami. Nie pogrubia ona czytnika i jak na razie dobrze spisuje się zarówno w domu jak i w podróży.

 

Podsumowanie

Przyjemnie jest nie tylko recenzować ale i użytkować taki sprzęt jak PocketBook Touch HD 3. To wszechstronny, bardzo dobrze wyposażony czytnik, który znakomicie nadaje się do czytania książek. Poza podstawowymi funkcjami umożliwiającymi komfortowe czytanie (wysokiej jakości ekran, fizyczne przyciski zmiany stron), zawarto w nim szereg dodatkowych udogodnień, takich jak regulacja temperatury barwowej oświetlenia, łączność BT do odsłuchu audiobooków czy wodoodporność. Jednak, co bardzo ważne, wraz ze wspomnianymi cechami sprzętowymi, w parze idzie także wysoka kultura korzystania z czytnika wynikająca ze stabilnego i funkcjonalnego oprogramowania. To nie jest tani model, ale jego wyposażenie uzasadnia wydanie na niego sześć i pół stówki. Po prostu warto.

 

Jak w każdym urządzeniu konsumenckim, tak i tu jest pole do usprawnień. Mnie osobiście brakuje domyślnie zainstalowanych ładnych krojów czcionek i możliwości powiększania rycin zawartych w e-bookach.

 

PocketBook Touch HD 3

 

PocketBook modelem Touch HD 3 po raz kolejny pokazał, że jest liczącym się producentem, który obok światowej czołówki, takich marek jak Kindle, Kobo czy Tolino, ma czym walczyć o czytelników. Szczególnie widać tu starania o polskich klientów, dzięki polonizacji menu oraz współpracy z jedyną liczącą się na naszym rynku wypożyczalnią e-booków – Legimi. PocketBook Touch HD 3 to czytnik, który mogę spokojnie polecić każdemu – mniej i bardziej wymagającemu czytelnikowi.

 

Plusy:

- wszechstronny, bogaty w funkcje czytnik;

- stabilnie pracujące oprogramowanie;

- bardzo dobry ekran;

- duża pamięć wewnętrzna;

- niewielkie rozmiary oraz masa (w porównaniu z innymi sześciocalowymi czytnikami);

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- szeroki zakres regulacji oświetlenia (zarówno poziomu natężenia jak i temperatury barwowej);

- największe (wśród czytników) możliwości dopasowywania PDFów do ekranu czytnika;

- dzielenie wyrazów według polskich reguł;

- polskie menu, instrukcja obsługi oraz klawiatura ekranowa w czytniku;

- mnogość czytanych formatów plików;

- dostęp do pełnej oferty wypożyczalni Legimi (również w wersji dla bibliotek);

- odczyt książek przez mechanicznego lektora Ivona (TTS);

- odtwarzacz mp3;

- odtwarzacz książek audio zapamiętuje ostatnio odtwarzane miejsce (ważne w książkach);

- duże możliwości dopasowania (np. wgrania czcionek, ustawienia wygaszacza ekranu, zdefiniowania funkcji przypisanych do klawiszy);

- bezprzewodowa wysyłka książek do czytnika (także zakupów bezpośrednio z polskich księgarń);

- ciekawa kolorystyka obudowy (różne wersje);

- estetyczne firmowe okładki.

 

Minusy:

- wysoka cena jak na czytnik z ekranem tej wielkości;

- brak możliwości powiększenia rycin zawartych w e-bookach;

- brak możliwości wymuszenia wyrównywania do lewego i prawego marginesu (justowania);

- brak możliwości eksportu notatek;

- wersja oprogramowania z wypożyczalnią Legimi nie ma dostępu do PocketBook Cloud (i vice versa);

- trzaski przed odtworzeniem niektórych plików mp3 i przy włączaniu Ivony (TTS);

- niezbyt użyteczny sensor położenia (długa reakcja na zmianę położenia czytnika);

- brak gniazda kart pamięci (zamiast tego – duża pamięć wewnętrzna);

- brak gniazda mini jack 3,5 mm (zamiast tego – przejściówka microUSB);

- delikatna obudowa.

 

Dane techniczne (PB 632) PocketBook Touch HD 3 (wg producenta):

Ekran: przekątna 15,2 cm (6 cali) ekran E-Ink Carta z wbudowanym oświetleniem i rozdzielczością 1448×1072 pikseli, 16 odcieni szarości, dotykowy, 300 ppi, wbudowane oświetlenie z regulacją temperatury barwowej (SMARTlight);

Waga: 155 g;

Rozmiary: 161,3×108×8 mm

Pamięć: ok. 14,8 GB wewnętrznej (16 GB pomniejszone o pliki systemu operacyjnego);

Czcionki: 15 krojów łacińskich czcionek (możliwość dodawania własnych);

Obsługiwane formaty tekstowe: EPUB DRM, EPUB, PDF DRM, PDF, FB2, FB2.ZIP, TXT, DJVU, HTML, DOC, DOCX, RTF, CHM, TCR, PRC (MOBI);

Obsługiwane formaty graficzne: JPEG, BMP, PNG, TIFF;

Łączność: Wi-Fi, BT;

Audio: TTS (Ivona), MP3, M4B;

Procesor: 1 GHz (dwurdzeniowy);

Pamięć RAM: 512 MB;

System: linux;

Główne funkcje: Dropbox, Send-to-PocketBook, czytnik kanałów RSS, kalkulator, zegar, kalendarz, słowniki, gry: szachy, pasjans, Sudoku, Scribble, przeglądarka zdjęć, Legimi lub PocketBok Cloud;

 

Oficjalna strona produktu: https://www.pocketbook-int.com/pl/products/pocketbook-touch-hd-3

 

Początkowo wgrane instrukcje obsługi w 21 językach. Zestaw książek (klasyki) po czesku, duńsku, niemiecku, angielsku, hiszpańsku, francusku, włosku, holendersku, polsku (A. Asnyk – zbiorek poezji, Ignacy Krasicki – „Bajki i przypowieści,” Bolesław Prus – „Lalka”, Eliza Orzeszkowa – „Nad Niemnem”, Henryk Sienkiewicz – „Quo Vadis”, Stanisław I. Witkiewicz- „Szewcy”, Stefan Żeromski - „Przedwiośnie”), portugalsku, słowacku, bułgarsku, rosyjsku, ukraińsku. Do programu obsługującego audiobooki dodano „The Adventures of Sherlock Holmes” (adventures_of_sherlockholmes_12_doyle_64kb.zip).

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2019-03-24 16:41
Touch Not The Cat by Mary Stewart
Touch Not the Cat - Mary Stewart

As you can see from my rating, I liked this book quite a lot, which is a bit of surprise since the elements of the book really didn't work for me all that well. The thing is that Mary Stewart can just WRITE, you guys. I love reading her books because she is able to create these evocative settings that gently carry me away . . . to beautiful, crumbling manors where people can communicate through telepathy with their cousin, whom they refer to as "lover."

 

Ack.

 

I really, really, really hate the term lover. It immediately makes me think of wife-swapping, leisure suit wearing, eye-brow waggling dudes from the 1970's, swathed in gold chains over their hairy, hairy chests. Why must you do this to me, Ms. Stewart? Every time our heroine, Bryony, uses the word lover, I basically see this:

 

 

and this

 

 

Not this:

 

 

or this

 

 

So, that happened.

 

But, anyway, aside from the whole cousin-love as plot point (ergh) and the yucky 1970's sex vibe, this book was a lot of fun. Oh, and did I mention that Bryony is dumb as a post?

 

What DID I like about this book again?

 

I really don't know. I just know that I really enjoyed it, in spite of all of the things I disliked about it. And that pretty much describes my relationship with Mary Stewart. 

Like Reblog Comment
review 2019-03-22 11:23
PocketBook Touch HD 3 RECENZJA najbardziej ZAAWANSOWANEGO PocketBooka

PocketBook Touch HD 3 to najnowszy i jednocześnie najbardziej zaawansowany czytnik tej marki. Urządzenie trafiło na polski rynek w grudniu 2018 roku, a ja testuję go od połowy stycznia 2019 r. Po dwóch miesiącach korzystania w domu i w podróży, mogę najnowszego PocketBooka spokojnie polecić zarówno początkującym jak i doświadczonym pożeraczom książek elektronicznych. Stabilność pracy, spójność oprogramowania oraz funkcjonalność to jego najważniejsze cechy recenzowanego czytnika. Zapraszam do lektury recenzji PocketBooka Touch HD 3. W pierwszej części przedstawię go od strony sprzętowej a w drugiej zawrę wrażenia z codziennego użytkowania w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

 

PocketBook Touch HD 3

PocketBook Touch HD 3 w firmowej okładce

 

PocketBook Touch HD 3 od strony sprzętowej

PocketBook Touch HD 3 to przedstawiciel odmłodzonej linii czytników firmy. Wszystkie nowe PocketBooki posiadają takie same rozmiary obudowy (za wyjątkiem InkPada 3, który ma większy ekran). Touch HD 3 to z jednej mniejsze niż u poprzedników przyciski, mniejsza obudowa i mniejsza masa (155 g). To także całe spektrum nowości sprzętowych wewnątrz obudowy.

 

Porównanie parametrów modeli PocketBook Touch HD 2 i Touch HD 3

 

PocketBook Touch HD 2

(PB 631)

PocketBook Touch HD 3

(PB 632)

ekran (przekątna)

15,24 cm (6”)

15,24 cm (6”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1448 × 1072 (300 ppi)

E-Ink Carta

1448 × 1072 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak (SMARTlight)

tak (SMARTlight)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

16

procesor [GHz]

1,0

1,0 (dwurdzeniowy)

pamięć RAM [MB]

512

512

masa [g]

180

155

wymiary [mm]

175 × 113,5 × 9

161,3 × 108 × 8

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

czujnik zamknięcia okładki

nie

tak

audio

tak (MP3)

tak (MP3, M4B)

przez adapter microUSB-minijack lub BT

kolor obudowy

brązowy, czarny, czerwony (Ruby Red)

miedziany, szary

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, Send-to-PocketBook, Dropbox, wybudzanie przez okładkę, TTS (Ivona)

Send-to-PocketBook, Dropbox, akcelerometr, wybudzanie przez okładkę, BT audio, TTS (Ivona), akcelerometr

wypożyczalnia Legimi

tak

tak

premiera rynkowa [rok]

2017

2018

cena katalogowa

699 PLN

699 PLN

 

Miedziany PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i jego poprzednik - PocketBook Touch HD Ruby Red (po prawej)

 

Czytnik dobrze leży w ręku, jest lekki i poręczny. Plecki są pozbawione zagłębienia typowego dla wcześniejszych modeli, co przekłada się na mniej pewny uchwyt, ale gumowany plastik tę niepewność raczej rekompensuje. Touch HD 3 ma cztery fizyczne klawisze (ekran startowy, zmiana stron oraz menu) umieszczone pod ekranem oraz wyłącznik (w dolnej krawędzi obudowy). O ile nie bardzo mi mały rozmiar przycisków pasował podczas testów InkPada 3, to w mniejszym modelu (jakim jest Touch HD 3) sprawują się bardzo dobrze. W przypadku recenzowanego modelu udało się połączyć miniaturyzację z ergonomią.

  

Plecki PocketBooka Touch HD 3 są gładkie ale pokryte gumowanym plastikiem

 

Od strony technicznej mam zastrzeżenia tylko do akcelerometru. Ten niestety niemal od razu wyłączyłem. Z założenia ma on dostosowywać automatycznie orientację tekstu do położenia czytnika. Producentowi nie udało się jednak znaleźć złotego środka pomiędzy reagowaniem na (np. przypadkowe) przekręcenie czytnika a szybką reakcją na (trwałą) zmianą jego orientacji. Raz mi się zdarzały przypadkowe, niechciane zmiany orientacji tekstu a później znowu czekanie kilka sekund aż tekst zostanie obrócony, choć tego oczekiwałem. Pozostaję więc przy ręcznym ustawianiu orientacji tekstu, a automatyczny obrót trwale wyłączyłem w menu czytnika (Ustawienia osobiste/G-sensor).

 

PocketBook Touch HD 3 (na górze) ma mniejsze przyciski niż u poprzedników (PocketBook Touch HD - na dole)

  

Recenzowanego PocketBooka używam z firmową okładką. Pozawala to cieszyć się jeszcze jedną funkcją, a mianowicie usypianiem i wybudzaniem czytnika poprzez zamykanie czy otwieranie klapki chroniącej ekran. Wybudzanie okładką (magnes w klapce) działa sprawnie, choć jeśli czytnik całkiem się wyłączy to i tak do włączenia trzeba użyć przycisku umieszczonego w dolnej krawędzi obudowy. Obok wyłącznika umieszczone jest też gniazdo microUSB, które służy jako wyjście audio (przy wykorzystaniu dołączonej przejściówki), do ładowania baterii oraz przesyłania plików z (i do) komputera.

 

W dolnej krawędzi obudowy PocketBooka Touch HD 3 zabrakło gniazda kart microSD, znajduje się tu wyłącznik

 

Elektronika urządzenia pokryta jest powłoką mającą go zabezpieczyć przed wodą i pyłem. W razie zalania, trzeba czytnik wyłączyć i poczekać aż wyschnie. Według zaleceń producenta, nie wolno korzystać z zalanego wodą czytnika.

 

PocketBook Touch HD 3

Zamoczony czytnik PocketBook Touch HD 3 należy wyłączyć i poczekać do wysuszenia

 

PocketBook Touch HD 3 jest lekki i niewielki (jak na sprzęt z fizycznymi przyciskami) a jednocześnie stoi na wysokim poziomie pod względem parametrów technicznych.

 

Gdzie kupić PocketBooka?

PocketBook obecny jest w Polsce poprzez oficjalnego dystrybutora. Czytniki tej marki można znaleźć w ofercie wielu polskich sprzedawców elektroniki i objęte są polską gwarancją. Bywają one, ale rzadko w niektórych stacjonarnych sklepach. Polski dystrybutor, wrocławska firma 71media, posiada również swój sklep internetowy – czytio.pl. Wszystkie urządzenia z polskich sklepów powinny mieć taką samą gwarancję, więc pod tym względem nie ma znaczenia, gdzie czytnik zostanie zakupiony.

 

Czytnik można kupić w wielu sklepach elektronicznych w kraju jak i (w podobnej cenie) w niemieckim Amazonie (źródło: amazon.de)

 

W chwili, gdy piszę te słowa, PocketBooka Touch HD 3 można kupić w Polsce w wersji z szarą lub miedzianą obudową. Najtaniej oferowany jest u nas za ok. 660 PLN. W podobnej cenie (z bezpłatną dostawą) znajdziemy go np. w niemieckim Amazonie. PocketBook Touch HD 3 nie jest tani, ale zdecydowanie warto rozważyć jego zakup, zważywszy choćby na bogate wyposażenie czytnika.

 

PocketBook Touch HD 3 – ekran i oświetlenie

Ważnym (czy wręcz najważniejszym) elementem czytnika jest ekran. Tutaj zastosowano najnowszy ekran E-Ink Carta z rozdzielczością 1448 na 1072 piksele (300 ppi). Ekran jest lekko zagłębiony w obudowie, ale nie powinno być kłopotów z wybieraniem tekstu czy liter wirtualnej klawiatury (jeśli będą blisko krawędzi). Sprzęt poprawnie i dość szybko reaguje na dotyk. Obraz jest bardzo dobrej jakości i trudno dopatrzeć się artefaktów (tzw. ghostingu typowego dla ekranów wykonanych w technologii papieru elektronicznego). W ustawieniach czytnika można zdefiniować, co ile będzie następować pełne odświeżenie ekranu. Ja wybrałem „nigdy”, ale i tak ekran jest odświeżany przy wybieraniu menu. To wystarcza.

 

Regulacja oświetlenia w czytniku PocketBook Touch HD 3 obejmuje także temperaturę barwową

 

Wbudowane oświetlenie w PocketBooku Touch HD 3 składa się z 13 LEDów umieszczonych w dolnej ramce pod ekranem. Siedem z nich jest koloru białego, a sześć żółtego. Pozwala to na bardzo równomierne rozprowadzenie światła. Dodatkowym atutem czytnika jest nie tylko płynna regulacja natężenia światła ale także jego temperatury barwowej (SMARTlight). Nad miejscem, gdzie są diody, można zauważyć niewielki pasek, gdzie światło jest lekko jaśniejsze czy może raczej zimniejsze. Szczególnie można to zauważyć przy ustawieniu zimniejszej barwy ekranu. To jedyna nierównomierność, jaką zauważyłem. Nie przeszkadza to w czytaniu. Regulacja temperatury barwowej ma duży zakres, odpada więc troska o to, czy kolor światła nie będzie za zimny. Można to sobie w najnowszym PocketBooku dostosować w zależności od upodobań, zewnętrznego oświetlenia czy pory dnia.

 

PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z najzimniejszym oświetleniem i połową natężenia światła

 

PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z barwą temperaturową w połowie i połową natężenia światła

 

 PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z najcieplejszym oświetleniem i połową natężenia światła

 

Widziałem w życiu lepsze ekrany (np. Kindle Voyage, Kobo Aura H2O), ale recenzowany model stoi na bardzo wysokim poziomie. W porównaniu z „wzorcowym” ekranem Kindle Voyage, PocketBook Touch HD 3 ma bardziej szare tło. Tekst w Kindle (przy wyłączonym oświetleniu) jest bardziej kontrastowy, dzięki ekranowi o kremowym odcieniu. Nasycenie tekstu czernią jest w obu czytnikach podobne. Sytuacja zmienia się przy włączonym oświetleniu. Regulacja temperatury barwowej w PocketBooku może zrekompensować szarość tła (poprzez „ocieplenie” barwy oświetlenia).

 

PocketBook – ekosystem

PocketBook Touch HD 3 ma ma najważniejsze cechy udanego czytnika. Jest prosty w obsłudze, stabilnie pracuje i długo wytrzymuje na jednym ładowaniu baterii. Można z niego korzystać od razu po wyciągnięciu z pudełka, bez konieczności podłączania do wi-fi, logowania się czy konfigurowania czegokolwiek (poza wyborem polskiego języka menu). Ale jeśli taka wola, do dyspozycji są też rozbudowane funkcji, które oferuje producent. A jest ich całkiem sporo.

 

Informacja o skonfigurowaniu usługi Send-to-PocketBook wraz z przyznanym adresem pocztowym czytnika w domenie pbsync.com

 

Do najważniejszych usług wspierających czytnik zaliczam bezprzewodową wysyłkę plików. Po rejestracji czytnika w usłudze Send-to-PocketBook, otrzymuje on adres poczty elektronicznej. Od tego momentu można wysyłać bezprzewodowo własne pliki lub (ręcznie czy też automatycznie) zakupy z kilku polskich księgarń. Wysłane w ramach usługi pliki nie są przechowywane np. w dysku sieciowym.

 

Jeśli chcemy mieć dostęp do plików w chmurze, warto skonfigurować kolejną usługę. To integracja z sieciowym dyskiem Dropbox. Pliki umieszczone na naszym koncie, można pobierać także na PocketBooka. który będzie na bieżąco aktualizował zawartość biblioteczki.

 

Menu ustawień dodatkowych usług oferowanych przez czytnik PocketBook Touch HD 3 

 

PocketBook Cloud to kolejna usługa, która może zapewnić przechowywanie plików w firmowej chmurze oraz synchronizację postępów czytania. Aby uzyskać do niej dostęp, trzeba mieć konto w firmowej księgarni BookLand oraz zwrócić się do wsparcia technicznego o podłączenie czytnika do usługi. Jeśli chcemy przetestować działanie usługi przed uruchomieniem jej na czytniku, można to zrobić także w aplikacji mobilnej. Niestety, korzystanie z firmowej chmury wyklucza dostęp do Legimi.

 

Lista aplikacji w PocketBooku

 

Dodatkowe funkcje czytnika bywają przydatne, ale trudno mi powiedzieć, czy są powszechnie wykorzystywane. Jest w PocketBooku całkiem sporo, ale oczywiście nie ma obowiązku ich używania. Część z nich nawet ukrywam by mieć mniej ikonek w menu. Jak już wspomniałem na początku, aby w pełni korzystać z podstawowej funkcji czytnika, czyli czytania – nie trzeba nigdzie się logować tudzież łączyć ani nic konfigurować. Ale dla potrzebujących, czytnik oferuje sporo dodatków. Nie jestem na przykład zwolennikiem korzystania z gier w czytniku, jednak zdarzyło mi się kilka razy ułożyć (lub nie ułożyć) pasjansa. Z dodatków, które są niefunkcjonalne, wymienię odręczny szkicownik, integracja z ReadRate oraz czytnik RSS. Na grę w sudoku czy szachy przeciwko czytnikowi jestem za słaby (albo mam za mało cierpliwości). Ciekawą opcją jest natomiast możliwość zakładania osobnych kont (Ustawienia osobiste/Profile użytkowników) dla kilku użytkowników. Konfigurację urządzenia można chronić kodem (Konserwacja/Prywatność/Chroń...). To akurat może się przydać, jeśli z czytnika korzysta kilka osób.

 

W drugiej części recenzji będzie więcej o codziennym korzystaniu z czytnika PocketBook Touch HD 3

 

W sumie więc PocketBook Touch HD 3 jest pełen nie tylko sprzętowych ale i programowych dodatków. Daje komfort czytania wsparty mnogością różnych funkcji.

 

Zapraszam na drugą część recenzji, w której przedstawiam  wrażenia z codziennego korzystania z czytnika.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2019-03-19 17:21
Hot to the Touch by Jaci Burton
Hot to the Touch (Brotherhood by Fire) - Jaci Burton

I received this book for free in exchange for an honest review. This does not affect my opinion of the book or the content of my review.

 

The first in a new series following three firefighting brothers, Hot to the Touch was a steamy fast paced read. After his parents were killed in a car accident, Jackson was sent into the system, only to become a teenager living on the streets. He finds himself a sort of leader trying to take care of kids younger than him but really bonds with two other boys, Rafe and Kal. When a firefighter ends up rescuing them one night, they finally find themselves adopted and in a happy home but Jackson still bears the scars of those early years.

 

Rebecca “Becks” had a crush on Jackson when they were homeless kids and missed him when he and his “brothers” disappeared. When fate brings them back together, she finds herself attracted to the man. With some matchmaking brothers, healing old wounds, and sexual tension, two former homeless kids may just get their happily ever after.

 

I enjoyed the set-up of Jackson and his brothers being rescued by a firefighter only to be adopted by him and grow up to work along side him. In order to create some tension between Jackson and Becks, the author had him being unnecessarily rude and short to her. His poking at her for cleaning and cooking while she stayed at their home (she loses hers after a fire) was forced and had him coming off more of a jerk than grumpy teddy bear. His supposed reluctance to love anyone (he seems to have no problem loving his brothers and parents) was dragged through the whole story and only overcame/worked through at the very, very end (90ish%). I'm not even sure I understand the big deal about him not wanting to discuss and/or wallow about his past as a homeless kid.

 

Becks was a positive character with her raising herself up to become a business owner. However, I felt like her character was never really delved into. She ended up being adopted by a good family but there's no foundation felt from that and her journey from doodling artist to tattoo business owner delivers no emotional impact. She still visits her old stomping grounds and brings essentials to homeless kids but they are such short scenes that they never fully make an impact.

 

The romance between the two definitely had their steamy moments but since the emotional components weren't fully there for me, I had a hard time connecting. I got from both of them that they found the other sexually attractive and some emotional carryover from Becks' childhood crush but I was never able to feel their connection. Jackson's “don't ever want to talk about the past” dominated the story and it kind of felt like we were spinning our wheels for the majority.

 

The writing style had a lot of short sentences, which I think hurt the flow for me. The characters also felt very surface, their issues are stated but never expanded on, delved into, or flushed out, making this feel a little dry. There was also an inclusion of a secondary character that is probably being set-up to be a heroine in a future book and her actions felt over-the-top and forced to try and create some friction. The outline and character issues were there but the depth behind them wasn't, this was a fast read but not particularly engaging.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2019-03-19 03:15
Touch of a Yellow Sun (Colors of Love #2) by V.L. Locey 4 Star Review!!
Touch Of A Yellow Sun (Colors of Love #2) - V.L. Locey

It’s been a rough couple of years for Marek Hafer, roaming hockey protagonist and pugilistic expert. Ending up in Berger Lake, Pennsylvania, on a financially unstable minor league team might just be the ending his wretched career deserves. On the other side of thirty, Marek knows his time on skates is dwindling. His goal now is to spend a few quiet years playing for the Berger Lake Badgers, knock a few helmets together as needed, and then call it quits before his salty personality gets him booted out of hockey permanently.

After a bloody encounter his first night on the ice, the Badgers coach suggests that Marek find a way to lower his violent tendencies before he’s sent packing yet again. That decree leads Marek to knock on the door of his next-door neighbor, Shey Pierson, the owner of Sun Touch Yoga Studio. Shey ticks every box Marek has with his soft blue eyes, flowing golden hair, and long limber legs. The only problem is that Shey is yin to Marek’s yang.

Can a man famed for throwing punches find serenity in the arms of a man known for his tranquil ways?

 

Review

 

V.L Locey writes a lovely character driven sports romance with opposites attract at its heart. 

Our yoga instructor hero, Pierson, is a mystery that slowly reveals itself and he has a great cat. I would love Pierson to get some the same deep character work that Marek got. Everything that Marek does makes sense and his personal path to happiness is really a wonder. 

Complex, grumpy, and shut down, Marek blooms as he falls in love with Pierson. 

The plot goes drifts off course in places with a bit too much in the mix but the romance is always on point. 

A pleasure.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?