logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: grom
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2013-11-17 17:47
Kombo, część 1
Sylvia. Agentka Mossadu - Ram Oren,Moti Kfir,Mateusz Borowski
Królestwo - Cussler Clive, Blackwood Grant
Na linii ognia. Navy SEAL na wojnie - Marcus Luttrell,James D. Horfischer
Przetrwać Belize - Naval
Gliniarz - Marcin Ciszewski,Krzysztof Liedel
Droga ku wolności - Gonsalves Marc, Stansell Keith, Howes Tom, Brozek Gary

Obiecałem że będę pisał dużo o książkach które przeczytałem. Ale jak to bywa, na chęciach się ostało i to trochę smutne. Postaram się publikować mini recenzje tego, co przeczytałem w ostanich dniach. Dodawanie książek na półkę w booklikes jest spoko, ale zaznaczanie i odznaczanie co się w danym momencie czyta, jest za bardzo ukryte. A że leniwy ze mnie gość, to unikam tego.

Zaczynamy.

Królestwo (http://selkar.pl/krolestwo-4?aff=booklikes)
Nowe przygody Sama i Remi Fargo, których pasja poszukiwania skarbów prowadzi do nadzwyczajnych odkryć i śmiertelnego ryzyka: od Tybetu, Nepalu, Indii i Chin po Bułgarię.
Sam i Remi Fargo nieraz szukali skarbów, ale nie ludzi. Teraz teksaski potentat naftowy zwraca się do nich z prośbą: zaginął jego ojciec, a potem detektyw, który miał go odnaleźć. Sam i Remi postanawiają ich odszukać, choć od początku cała ta historia budzi ich podejrzenia...

Książka od pierwszych stron pachniała przygodami niczym w Indiana Jonesie, czy Nathana Drake'a z serii Uncharted. Wszystko wyglądało pięknie, niesamowita historia wprowadzająca o starożytnych Chinach, tajemniczym pojezdzie i okrutnym cesarzu. Czytało się to świetnie, do momentu gdy nasza para bohaterów co rusz natrafiała na win-win sytuację. I mógłbym oko przymknać na te zbiegi okoliczności, ale im bliżej końca tym bardziej nasi bohaterowie mnie denerwowali. Denerwowała mnie nijakość ich przeciwników, którzy nie mogli nic im zrobić, a wszelkie próby zaskoczenia poszukiwaczy były przez nich rozgryzane tuż na samym początku. Pominę również fakt, że co druga strona to reklama apple, i mistubishi. Mam nadzieje że inne książki Clive Cusslera nie posiadają podobnych błędów.


Sylvia, agentka mosadu (http://www.empik.com/sylvia-agentka-mossadu-oren-ram-kfir-moti,p1079210125,ksiazka-p)
Niespotykanie inteligentna, zdolna, twarda i zdecydowana. Sylvia Rafael była jednym z najlepszych agentów Mossadu. Uczestniczyła w tajnych operacjach na Bliskim Wschodzie i w Europie. Należała do szwadronu śmierci, grupy likwidacyjnej, której celem było zabicie przywódców terrorystycznej organizacji Czarny Wrzesień. Emocjonująca historia jej życia wiąże się z najważniejszymi akcjami Mossadu.

Byłem niesamowicie zaskoczony książka. Mimo że okładka nawiązuje stylistycznie do czasów współczesnych, to fabuła książki toczy się tuż po wojnie Izraela z koalicją Egiptu i Syrii w 1973 roku. Autor opowiada historie państwa Izrael, oraz o tym jak werbowano nowych agentów, a musiały to być osoby o niespodziewanej inteligencji, pamięci, hartu ducha i miłości do kraju. Sylvia Rafael to niespotykana postać, która całe swoje życie poświeciła na ratowanie rodaków. Na przeciw niej stanął nie kto inny jak Alim Hassan Salameh współzałożyciel terrorystycznej siatki Czarny Wrzesień. Mimo że książka wystarcza na trasie Szczecin - Poznań, to trzyma niesamowicie w napięciu. Nie idzie się od niej oderwać, a krótkie raporty z wielu misji Sylvii pokazują jak wiele musiała ryzykować. Ogromny plusem książki jest to, że historie nie ciągną się jak makaron i nie przytłaczają terminologią wywiadowczą czy militarną.

Na lini ognia (http://www.empik.com/na-linii-ognia-navy-seal-na-wojnie-luttrell-marcus-horfischer-james-d,p1079210028,ksiazka-p)
Marcus Luttrell jako jedyny przeżył słynną afgańską operację Redwing. Brał udział w kluczowych bitwach wojen w Afganistanie i Iraku. Dla amerykańskich żołnierzy stał się niedoścignionym wzorem.

W swojej książce wspomina najtrudniejsze chwile wojennego piekła, przez które musiał przejść. Wspomina też przyjaciół z oddziału, którzy oddali życie w walce. Opowiada o Chrisie Kyle’u, legendarnym snajperze, który zginął w ojczyźnie z ręki zamachowca, co tylko potwierdza prawdę, że prawdziwy SEALs nigdy nie schodzi z linii ognia.

Spodziewałem się dobrego filmu z Markiem Whalbergiem w Filmie "Lone Survivor" opowiadającym o misji Red Wing i ogromnej liczbie poległych Navy Seals?
To spokojnie poświeć swój czas na przeczytanie tej książki. Nie rozczarujesz się a poznasz historię która została wykorzystana choćby w nadchodzącym filmie

http://www.youtube.com/watch?v=tnh9DHLDRVM czy choćby w kilku powiązanych ze sobą misjach w Medal of Honor z roku 2011. Trzeba przyznać ze wydawnictwo znak idealnie odnalazło niszę dla maniakó militariów takich jak ja. Mimo że nie moge spełnić swojego pierwszego marzenia, to książka Marcusa Luttrella pozwala na bycie na polu bitwy. Od dramatycznych przeżyć i myśli w czasie ucieczki, po wspomnienia o zaginionych braciach z pola bitwy. Świetnie ukazane są bolączki żołnierzy stacjonujących w Afganstanie czy Iraku, nie propaganduje, a opisuje faktyczne odczucia żołnierza, dowódcy i mediatora. Znajdziecie tam historię brata który uległ groźnemu wypadkowi, o szejku który przeciwstawił się bojownikom z Al-kaidy i razem z Amerykanami zaczęli przejmować miasto by bronić kobiety i dzieci. Niesamowite, niesamowite i jeszcze raz niesamowite.

Naval (http://www.empik.com/przetrwac-belize-opowiesc-grom-owca-o-morderczym-treningu-w-dzungli-naval,p1080531282,ksiazka-p)

„Przetrwać Belize. Opowieść GROM-owca o morderczym treningu w dżungli” autorstwa Navala, byłego operatora GROMU, to opowieść o sztuce przetrwania w środowisku, gdzie zwykły szary człowiek ma niewielkie szanse na przeżycie bez odpowiedniego treningu.
 

Pisząc tę książkę autor opierał się na swoich przeżyciach z misji, w których brał udział, będąc wieloletnim członkiem elitarnego polskiego oddziału GROM. Mimo że był przyzwyczajony do ciągłego niebezpieczeństwa, kiedy patrolował chociażby ulice Bagdadu, nawet nie mógł się przygotować na to, co ujrzał w położonym na krańcu świat Belize.

You better Belize it! Naval ma świetne pióro, i chciałbym aby mógł przekazać nam coś więcej w innych książkach jego autorstwa. I choć jest to krótkie czytadło, z ogromną czcionką dla niedowidzących, to trzeba przyznać że czuć oddech dżungli na karku. Nie znajdziecie tutaj niesamowitych akcji wojskowych, odbijania zakładników, retrospekcji misji obronnych czy nawet terrorystów. Nie, znajdziecie tu głośną w nocy, i morderczą o każdej porze matkę naturę. Poznacie perypetie specjalnie wybranych komandosów mających odbyć szkolenie w trudnych warunkach bojowych. Poczynając od lotu samolotem który wzbudził śmiech godny politowania w niemczech, po struganie mebli maczetami. Poznacie wesołych Norwegów, głośnych Kanadyjczyków czy aż nazbyt ambitnych Brytyjczyków. To śmietanka jednostek wojskowych w jednym miejscu, uczonych o tym jak zabić i nie zostać zabitym w takim miejscu jak dżungla. To również treściwy i malowniczy opis kraju jakim jest Belize w Ameryce Środkowej leżące na półwyspie Jukatan. Państwo biedne, ale pełne uśmiechniętych i towarzyskich obywatelii. Dowiecie się jak budować pułapki, jak dbać o higienę w takich warunkach, oraz o tym że trzeba umieć rozstawić odpowiednio tropik nad hamakiem. Inaczej utoniecie w obfitych ulewach.


Gliniarz (http://www.empik.com/gliniarz-ciszewski-marcin-liedel-krzysztof,p1070497484,ksiazka-p)
Od pościgów policyjnymi polonezami i walki z mafią do ośrodków szkoleniowych CIA

Krzysztof Liedel zawsze marzył o tym, żeby łapać bandytów. Kiedyś robił to jako policjant, a dziś jako ekspert do spraw zwalczania terroryzmu, który odpowiadał między innymi za bezpieczeństwo Euro 2012. Marcin Ciszewski odkrył zaś, że losy Liedla to materiał na książkę, jakiej jeszcze nie było.

Książki Marcina Ciszewskiego cieszą się w kraju dość znaczną popularnościa, i jeśli żadnej nie czytałeś/aś polecam się z nim zapoznać. Umiejętnie buduje napięcie, że szybkie siku w toalecie nie wchodzi w grę. Przyznam że liczyłem Gliniarz będzie kontynuował przygody nadkomisarza Jakub Tyszkiewicz z Komendy Stołecznej. Tutaj niestety albo stety mam okazję zapoznać się z tytułowym exGliniarzem, Krzysztofem Liedelem. Jak to się mówi, od zera do bohatera, ponieważ jest to opis drogi jaką przebył ten emerytowany policjant. I choć srogo się zawiodłem, to mogę ją zaproponować każdemu który policję kojarzy sobie z szarą rzeczywistościa w Pitbullu.
Wiadomo, że książka nie epatuje aż taką beznadziejnością, ale w sumie sprawnie nawiązuje do tego jak bardzo Policja jest niedowartościowana. By zagłuszyć minus, są i też plus. Poznajemy starych wyjadaczy którzy przygarniali naszego bohatera pod swe skrzydła, by dzielić się wiedzą, umiejętnościami i rozwijać pasję do zawodu. To zbiór kilkunastu historii, opisujących mniejszych i większych przestępców. I choć pod koniec historie rodem z filmów USA (policjant z prowincji leje agentów FBI i CIA) to miło się to czyta.


Droga ku wolności (http://www.empik.com/droga-ku-wolnosci-gonsalves-marc-stansell-keith-howes-tom-brozek-gary,p1046116016,ksiazka-p)

13 lutego 2003 roku w tropikalnych lasach rozciągających się w górach Kolumbii awaryjnie wylądował samolot, na pokładzie którego znajdowało się trzech amerykańskich cywilnych pracowników kontraktowych: Marc Gonsalves, Keith Stansell i Tom Howes. Oszołomieni, wstrząśnięci i zakrwawieni, wydostali się z samolotu pomimo odniesionych ran oraz świszczących wokół kul. W jednej chwili stali się więźniami FARC, kolumbijskiej marksistowskiej organizacji terrorystycznej, oraz amerykańskimi zakładnikami w toczącym się w Kolumbii od blisko pięćdziesięciu lat wybuchowym konflikcie.

 

Wow! Niesamowita historia opowiedziana przez trzech amerykańskich obywateli. Dawno nie czytałem tak dobrej książki, o tym jak ludzie potrafią wspólnie budować małą społeczność w południowo-amerykańskich łagrach. Dowiecie się o tym jak na prawdę wyglądały rozmowy rządu Kolumbijskiego z FARC. O tym, że najczęściej w FARC są ludzie oszukiwani przez własnych komendantów. To że prawie każdy z nich uciekł przed wymiarami kar, lub narkotykami w jeszcze większe szambo. Nasi bohaterowie dobitnie pokazali że najważniejsza jest więź miedzy przyjaciółmi, i że ich największymi wrogami mogą być pozostali zakładnicy. A że jedyną deską ratunku przed chorobą psychiczną mogą być tylko i wyłącznie, nadawane w nocy w radio listy od rodzin. Gorąco polecam, bo drugiej tak opisanej historii nie znajdziecie.

 

Like Reblog Comment
text 2013-07-19 20:13
Jak GROM z jasnego nieba!
RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania - Roman Polko,Paulina Polko

Na 25 urodziny otrzymałem książkę Marka Staniszewskiego pt: Strategiczny podstęp. Publikację o naprawdę dużym ładunku merytorycznym i jeszcze większej sile inspiracji. Jednak nie to było największą zaletą książki. Zawierała ona dedykację od mojej ukochanej z sentencją Henri Bergsonadziałaj jak człowiek myślący, myśl jak człowiek czynu”.Dziś jest to jeden z moich ulubionych cytatów. Dlaczego? Ponieważ pozwala mi zachować równowagę pomiędzy tym, co wydumane a tym, co możliwe. Słowa te są wspaniałym drogowskazem strategicznego myślenia. Myślenia, które jak pisał Staniszewski wzięło swój początek z wojskowości… A któż zna się na niej lepiej jak nie wielcy dowódcy.

 

O Romanie Polko słyszałem pewnie tyle samo co 99% społeczeństwa. Jakiś tam ważny człowiek, który zasłużył się w GROMie. Albo GROMem. Najlepszej na świecie jednostce specjalnej. Gdzieś między medialnymi wierszami przeleciało mi, że napisał książkę (niejedną), ale co w niej może być ciekawego? Czym jest GROM każdy „wie”, więc po co się zachwycać.

 

Strategia od zaraz

 

Kiedy zobaczyłem Jak rozgromić konkurencję pomyślałem sobie, ot kolejny pesudoporadnik napisany przez człowieka, który po wojsku musiał znaleźć pomysł na siebie i biznes. Biję się w piersi za te myśli.

 

Książka Romana Polko Jak rozgromić konkurencję to od dziś dla mnie ucieleśnienie Bergsonowskiej sentencji. Dawno nie czytałem tak świetnie napisanej, bogatej w soczyste przykłady i klarowne rozwiązania publikacji na temat strategii, marketingu i przywództwa w jednym. Naprawdę. Już sama definicja strategii kładzie na łopatki –  to pomysł na realizację wizji. Wszystko.

 

„Jak rozgromić konkurencję” to „podręcznik” naładowany najwyższej klasy nabojami, które w oka mgnieniu rozrywają myśli na strzępy. Dziurawią umysł nie tyle ideami, co praktycznymi wskazówkami: jak, po co i dlaczego.

 

Wojskowe podejście

 

Roman Polko prowadzi czytelnika przez ściśle określone, klarownie nazwane i sprecyzowane etapy budowania strategii. Oczywiście nie tworzenia strategii (np. marki), lecz myślenia strategicznego uwzględniającego rozpoznanie, planowanie, dowodzenia, motywowanie i zwyciężanie.

 

Definiuje kim jest lider, jaką powinien mieć osobowość i o co walczyć. Jaką rolę w strukturze firmy pełni zespół. W jaki sposób go tworzyć, rozwijać i „rozbrajać”. Co robić w przypadku kryzysów, jak reagować na zagrożenia. Czego unikać, co wzmacniać, wreszcie, jak rozwiązywać konflikt i podchodzić do zwycięstw. Kolejne strony tworzą kalejdoskop doskonale ułożonej, zorganizowanej i przekazującej najwyższej klasy wiedzę armii. Naszej marki,która staje naprzeciw najpotężniejszych wojsk w wojnie o przetrwanie.

 

Dużą wartością książki są właśnie odwołania do przykładów z historii. Wspieranie tez przykładami z wojskowości. Z czasów Napoleona, Aleksandra Wielkiego, Paulusa bądź Czyngis-chana.

 

 

Może się wydawać, że ilość treści, które dotyczą wojskowości i bezpośrednio jednostki GROM męczy, ale upatruję w tym świadome działanie. Po prostu Polko wskazuje na przykład sukcesu, więc musi powtarzać, powtarzać i jeszcze raz powtarzać. Poza tym na przykładzie historii GROM-u pokazuje jak trudno zbudować dobrą markę. Ile wysiłku, determinacji i pracy kosztuje walka o idee. Niezwykle pouczające.

 

Piękno tkwi w prostocie

 

Polko obnaża z szat błędne działania strategiczne pokazując tym samym do czego prowadzą bezmyślne decyzje. Czasami mówi rzeczy tak oczywiste, że aż niemożliwe. Ot jak choćby to, że w kryzysie najgorsze jest bierne czekanie, że wygranie pierwszej wojny nie jest tak istotne jak nie przegranie kolejnej. Albo choćby to, aby dyscyplinowanie zespołu zaczynać od siebie.

 

Struktura książki oddaje już ducha myślenia generała. Poukładane, zhierarchizowane treści, uwypuklone rzeczy najważniejsze, wreszcie mięsiste podsumowania potwierdzają wagę publikacji.

 

Taką pozycję trudno nawet omówić, bo każdy rozdział, ba każda strona, zawiera w sobie tyle treści, dosłownie i metaforycznie, że można by toczyć dysputy w nieskończoność. A do tego język…. Prosty w przekazie, lecz jakże wyrafinowany w formie. Czuć tu kawał dobrej roboty redaktorskiej. Samo wydanie też jest przednie. OnePress nieźle się spisał.

 

Dlaczego polecam? Ponieważ przestawia myślenie. Nie rewolucjonizuje, ale systematyzuje. I najważniejsze, uczy działać. Działać jak człowiek myślący, a myśleć jak człowiek czynu.

 

To książka o byciu liderem, strategiem, marketerem, przedsiębiorcą, człowiekiem…

 

Do boju!

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?