logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: icarus-illumina-xl
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2017-09-23 12:11
Jaki czytnik z ekranem większym niż 6 cali?

 

Ośmiocalowy PocketBook InkPad 2 zniknął z oferty producenta. Potwierdzenie tej informacji przekazał ostatnio Świat Czytników. Tym samym na naszym rynku zrobiło się pustawo, jeśli mówimy o czytnikach z ekranem większym niż 6 cali...

 

PocketBook InkPad 2

 

Co zamiast ośmiocalowego PocketBooka?

W polskich sklepach brak ofert dużego PocketBooka. Co więc można teraz wybrać w rozmiarze większym niż (standardowe) sześć cali? Odpowiedź jest (przynajmniej dla mnie) bardzo prosta. Nowym liderem zostaje Kobo Aura H2O. Pierwsza wersja tego modelu, którą recenzowałem kilka miesięcy temu, cechuje się znakomitym ekranem i sprawnym działaniem. Choć należy jednak przy okazji przypomnieć, że oprogramowanie czytników Kobo ma kilka braków (w porównaniu z PocketBookiem). W Kobo nie znajdziemy sprawnej obsługi plików PDF czy bezprzewodowej wysyłki własnych e-booków. W ofercie Rakuten Kobo jest obecnie już druga, odchudzona wersja tego czytnika. Jednak pierwszą edycję wciąż można kupić w bardzo przyzwoitej cenie. Nie mam tej najnowszej wersji Kobo Aury H2O, ale w sieci dominują pozytywne opinie również na jej temat.

 

Kobo Aura H2O (pierwsza edycja) w jesiennym deszczu

 

Jeśli jednak szukamy czegoś jeszcze większego (Kobo Aura H2O ma ekran o przekątnej 6,8 cala), to na ratunek przychodzi kolejny czytnik z oferty Kobo – Kobo Aura One (ma ekran 7,8” 300 ppi). Jednak jego cena może lekko przytłoczyć. Oficjalnie oferowany jest w europejskich sklepach za 229 EUR. Można rozważyć jeszcze ośmiocalowy model firmy Bookeen – Cybook Ocean. Ale to dość stara konstrukcja, ze słabym ekranem 160 ppi (podobnie jak w czytniku Icarus Illumina XL, o którym kilka słów piszę poniżej).

 

Bieżąca oferta czytników z ekranem większym niż 6 cali

Czytnik

Ekran

Cena z dostawą do PL

Kobo Aura H2O (nowy)

E-Ink Carta 6,8”, 265 ppi

157,90 GBP (ok. 770 PLN)

Kobo Aura H2O (używany, na gwarancji)

E-Ink Carta 6,8”, 265 ppi

153,59 EUR (ok. 665 PLN)

Kobo Aura H2O druga edycja (nowy)

E-Ink Carta 6,8”, 265 ppi

180,44 EUR (ok. 780 PLN)

Kobo Aura One (nowy)

E-Ink Carta HD 7,8”, 300 ppi

229,59 EUR (ok. 990 PLN)

Kobo Aura One (używany, na gwarancji)

E-Ink Carta HD 7,8”, 300 ppi

202,88 EUR (ok. 875 PLN)

 

W tabeli starałem się wskazać najtańszą, dostępną obecnie ofertę. Przeliczenie na złotówki jest orientacyjne i zależy od kursu euro oraz prowizji banku. Dostępność i ceny używanych urządzeń (w ofercie Amazonu) są zmienne.

 

Kobo Aura One (źródło: kobo.com)

 

Jeśli nie Kobo, to co?

Właśnie wchodzą na rynek dwa nowe, trochę tańsze od Aury One, czytniki e-booków z dużymi ekranami. Jednak, pomimo niższej ceny oraz (prawdopodobnie) takiego samego ekranu - nikomu bym tych nowości nie polecił! Podstawowym problemem obydwu urządzeń jest bliźniacze podobieństwo do, recenzowanego przeze mnie czytnika, Icarus Illumina XL (znanego u nas również jako inkBook 8). Otóż, zarówno ze względu na konstrukcję jak i jakość oprogramowania, szkoda mi było wydanych na Icarusa pieniędzy. Wygląda na to, że obydwa nowe czytniki powtarzają największe ułomności pierwowzoru. Po pierwsze, mają prawdopodobnie takie same obudowy (pomimo mniejszego ekranu niż w pierwowzorze). Skutkuje to kłopotliwym dostępem do gniazdek. Po drugie, taką samą organizację menu, co jest zwyczajnie nieprzyjazne dla użytkownika. Na podstawie prezentacji filmowych, można się spodziewać, że również oprogramowanie (przynajmniej na pierwszy rzut oka) wciąż jest takie samo (czyli niestabilne). Ale to tylko przypuszczenie, obym się mylił.

 

Oferta czytnika Boyue Likebook Plus 7.8 w serwisie Aliexpress (źródło: aliexpress.com)

 

Wspomniane czytniki to Boyue Likebook Plus 7.8 i jego klon – Icarus Illumina XL HD. Ten pierwszy można zamówić na Aliekspresie za 199 USD. Drugi z nich oferowany jest w przedsprzedaży, na firmowej stronie holenderskiego dystrybutora, za 199,95 EUR (plus przesyłka). Kiedy jednak porównuję sobie w duchu jakość czytników spod znaku Boyue z Kobo Aura One, to cena tego drugiego wcale nie jest już taka zaporowa. Najważniejszą innowacją i ogromnym atutem nowości z Chin jest więc nie tyle cena, co zastosowanie ekranu o rozdzielczości 1872x1404 (300ppi). I tu robi się ciekawie...

 

Wysyłka czytników Icarus Illumina XL HD jest opóźniona, ale ma się rozpocząć jeszcze we wrześniu 2017 r. (źródło: www.icarusreader.com)

 

Nadchodzi PocketBook InkPad 3?

Otóż bardzo podobny (lub zwyczajnie taki sam) ekran zapowiedziano w nowym PocketBooku, który ma zostać pokazany już niedługo. Premierę będzie miał prawdopodobnie (najpóźniej) na targach DISTREE APAC, które odbędą się w dniach 8-10 listopada. Niestety nie podano żadnych dodatkowych informacji na temat nowego PocketBooka. Czy warto więc na niego czekać? Myślę, że tak. Szczególnie jeśli zależy nam na dobrej (jak na czytniki) obsłudze PDFów i bezprzewodowej wysyłce e-booków. Na pewno możemy liczyć w nowym PocketBooku na więcej, niż w czytnikach Icarus czy Boyue. Znając firmę, tu raczej nie będzie niedorobionej obudowy i nieprzyjaznego oprogramowania. Bazując na parametrach nowego modelu Boyue, można się więc spodziewać PocketBooka z:

  • dotykowym ekranem E-Ink Carta HD 300 ppi o przekątnej 7,8”;
  • wbudowanym oświetleniem;
  • fizycznymi przyciskami zmiany stron;
  • 8 lub 16 GB pamięci wewnętrznej;
  • gniazdem kart microSD;
  • TTSem i odtwarzaczem audio.

Wszystkie parametry nowego PocketBooka (poza ekranem) są niestety hipotetyczne. Nie mam żadnych przecieków na ten temat.

 

Jednym z punktów programu konferencji DISTREE APAC, są minutowe prezentacje produktów, prowadzone dla azjatyckich dystrybutorów (źródło: www.distree-apac.com)

 

Podsumowanie

Jeśli więc szukacie czytnika z ekranem większym niż sześć cali, to w chwili obecnej, z czystym sumieniem można zainwestować w Kobo Aura H2O lub (przy większym budżecie) w Kobo Aura One. Jeśli jednak jeszcze chwilę wytrzymacie, albo po czytniku oczekujecie dobrej obsługi PDFów - warto zobaczyć co, w najbliższym czasie, pokaże PocketBook.

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach czytników, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Like Reblog Comment
text 2017-06-18 10:40
Icarus Illumina XL HD – zapowiedź dużego czytnika z ekranem 300 ppi

 

Icarus Illumina XL HD (E785BK) to nowa propozycja niderlandzkiej firmy DistriRead. Holendrzy mają w swojej ofercie całą gamę firmowanych przez siebie czytników. Niektóre z nich znamy również z polskiego rynku, choć u nas reklamowane są jako „polskie produkty”. Na moim blogu znajdziecie na przykład recenzję modelu Icarus Illumina XL (wpis: „Android i osiem cali - recenzja czytnika Icarus Illumina XL”). To poprzednik zapowiadanego właśnie modelu Icarus Illumina XL HD, który występuje jednocześnie na naszym rynku, jako "dumnie stworzony w Polsce" InkBook 8.

 

Zapowiedziany Icarus Illumina XL HD (źródło: youtube.com)

 

Icarus Illumina XL HD został zapowiedziany przedwczoraj jako kolejna kampania organizowana w serwisie Indiegogo. W taki właśnie sposób został wprowadzony na rynek również Icarus Illumna XL (wpis: „Dwie kampanie współfinansowania czytników e-booków - Icarus Illumina XL i Ultimate E-Reader”). Póki co jednak nie widzę wspomnianej oferty Icarusa na Indiegogo. Na stronie dystrybutora znajdziemy informację, że czytniki będą dostępne od sierpnia 2017 r., za niecałe 200 EUR (ok. 850 PLN). Firmowa okładka oferowana jest za 14,95 EUR.

 

Zapowiedź czytnika Icarus Illumina XL HD (źródło: youtube.com)

 

Icarus Illumina XL HD - specyfikacja

Nowa oferta z rodziny Icarusa może trafiać parametrami w oczekiwania osób, które marzą o dużym czytniku z dobrym ekranem. A całkiem sporo wyrazów takich oczekiwań czytałem na różnych forach. Co oferuje nowy Icarus? Głównym atutem jest dotykowy ekran E-Ink Carta o przekątnej 19,8 cm (7,8 cala) i rozdzielczości 300 ppi (1872x1404 pikseli). Czytnik posiada wbudowane oświetlenie, za które odpowiada 8 LEDów. Wrażenie robi również rozmiar wbudowanej pamięci, bo jest to aż 16 GB. Tym razem zrezygnowano z gniazda kart pamięci. Również procesor 1,8 GHz i wielkość pamięci RAM - 1 GB robią wrażenie. Łączność wi-fi można traktować jako standard, ale obsługa audio (przez gniazdo mini jack 3,5 mm) może być miłym dodatkiem. Poza wyłącznikiem, czytnik ma jeden fizyczny przycisk (pod ekranem), odsyłający do ekranu startowego. Urządzenia ma rozmiary 145x200x9 mm i waży 275 gramów.

Od strony programowej, czytnikiem zarządza Android OS w wersji 4.2 z możliwością instalacji aplikacji m.in. ze sklepu Google Play.

 

W odróżnieniu od reklamy na YouTube, grafika na stronie dystrybutora informuje, że czytniki będą sprzedawane tylko na icarusreader.com (źródło: https://www.icarusreader.com)

 

Icarus Illumina XL HD – czy warto?

Ja osobiście, po testach modelu Icarus Illumina XL, jestem z takich czytników wyleczony. Mam tu na myśli brak poprawek zgłaszanych błędów, wrogą użytkownikowi nakładkę na Androida i samą organizację funkcjonowania czytnika. Daje to tylko namiastkę komfortu czytania e-booków, jakiego można doświadczyć korzystając z przemyślanych systemów: Kindle, Kobo, Tolino, PocketBook czy Cybook. Uważam, że hasła reklamowe o „wolności” i „otwartości” są w tym przypadku przykrywką dla bałaganu, w którym użytkownik ma sam sobie posprzątać, a i tak do ładu się nie dojdzie. Może, z odpowiednim doświadczeniem i samozaparciem, da się to wszystko porównywalnie zorganizować, ale to nie dla mnie.

Jeśli ktoś szuka sprzętu w celu zainstalowania specyficznych androidowych aplikacji np. do czytania PDFów lub komiksów, to być może ten czytnik jest ciekawą propozycją. Jeśli Icarus Illumina XL HD trafi na polski rynek np. jako kolejny InkBook, będzie to również warta rozważenia opcja dla klientów wypożyczalni Legimi. Oczywiście pod warunkiem, że ten model zostanie zaakceptowany przez Legimi i będzie na nim działać aplikacja dopasowana do ekranów E-Ink. Gdybym ja jednak miał wydać 200 EUR na taki czytnik, to już bym wolał dopłacić te 20-30 EUR i kupić np. Kobo Aura One.

 

[Aktualizacja 19 VI 2017 r.]

Dystrybutor Icarusa zamieścił dwa nowe filmy, prezentujące przykładowe możliwości nowego czytnika. O ile szybkość działania robi pozytywne wrażenie, o tyle nakładka na Androida i organizacja biblioteczki wydaje się pozostawać na równie słabym poziomie, co w poprzedniej wersji. Szkoda!

 

Icarus Illumina XL HD - główne menu, zmiana stron i wielkości tekstu (źródło: youtube.com)

 

Icarus Illumina XL HD - zmiana stron w komiksie (źródło: youtube.com)

 

[Aktualizacja 26 VI 2016 r.]

23 czerwca ogłoszono na Twitterze rozpoczęcie zapisów na zakup czytnika w ramach platformy Indiegogo. Myślę, że start należy do udanych. W sześć dni od startu akcji (20 VI), sprzedano partię dwudziestu pierwszych, najtańszych urządzeń, oferowanych po 179 USD (ok. 680 PLN). Na droższe (po 199 USD + koszty wysyłki) na razie brak chętnych. Oficjalna strona zbiórki: https://igg.me/at/kFJj6QppdFw/x/2537767

 

Ogłoszenie o uruchomieniu zbiórki pieniędzy na czytnik Icarus Illumina XL HD (źródło: twitter.com)

 

Po pierwszych sześciu dniach zbiórki, zebrano 20% spodziewanych funduszy (źródło; indiegogo.com)

 

Like Reblog Comment
text 2017-01-01 11:56
E-czytnikowe podsumowanie roku 2016

 

Miło mi było gościć Was na moim blogu w roku 2016. Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście, jako i ja miałem z pisania wiele frajdy. Dziękuję za wsparcie, którego mi udzieliliście. Również to finansowe (m.in. kupując czytniki korzystając z moich odsyłaczy). Wczoraj był czas na własne wspominki, a dziś chciałem je Wam zebrać.

 

PocketBook InkPad 2

W tym roku zrecenzowałem siedem czytników

 

Zapraszam na krótkie i subiektywne podsumowanie roku 2016...

 

Największą frajdę miałem oczywiście podczas testowania czytników. Starałem się Wam pokazać bogactwo czytnikowego uniwersum. W tym roku na blogu znalazły się obszerne recenzje siedmiu bardzo różnych urządzeń: PocketBook Touch Lux 2, Icarus Illumina XL, Kobo Glo HD, Cybook Muse Frontlight, Tolino Vision 3 HD, PocketBook Sense oraz PocketBook InkPad 2.

 

Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE daje bibliotekom publicznym duże szanse rozwoju e-czytelnictwa

 

Największy wpływ na rozwój e-czytelnictwa może mieć tegoroczny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Orzeczono, iż publiczne biblioteki będą mogły wypożyczać e-booki tak samo jak papierowe książki, nie kupując do tego celu żadnej specjalnej licencji. Biblioteki narodowe w Niderlandach czy Luksemburgu są już gotowe do rozpoczęcia „cyfrowej rewolucji”, oby i nasza BN się obudziła. Póki co, jedyne sensowne rozwiązanie płatnego wypożyczania e-booków w Polsce na czytniki oferuje połączenie Legimi i PocketBooka Touch Lux 3.

 

Dibuk Saga aktualizacja

Dibuk Saga - cicha (r)ewolucja

 

Najczęściej wzbudzającym zachwyt recenzentów czytnikiem był w tym roku Kindle Oasis. Odłączenie baterii od czytnika i asymetrię obudowy w wielu recenzjach uznawano za niezwykle innowacyjne rozwiązania. Ja jednak za najciekawsze uważam zmiany wprowadzone niedawno w ustawieniach czytników Dibuk Saga. Zaproponowane w nich rozwiązanie, chyba najlepiej pokazuje jak dać użytkownikowi dużą swobodę w zarządzaniu czytnikiem i wyglądem e-booków, nie tracąc przy okazji prostoty obsługi urządzenia.

 

Publio na Targach Książki w Krakowie

Część ekipy Publio na Targach Książki w Krakowie

 

Najbardziej zasmuciła mnie nikła obecność czytników oraz e-booków na targach książek. W Krakowie, tradycyjnie już honor cyfrowego czytania bronił PocketBook wraz z Publio. A gdzie reszta podmiotów, którym powinno zależeć na promocji e-czytelnictwa? Na targi w Warszawie (po doświadczeniach z zeszłego roku) nawet nie pojechałem.

 

Kindle Voyage

"Dla najczujniejszego..." :)

 

Najbardziej zamieszał na naszym rynku czytników (w dłuższej perspektywie) niemiecki oddział Amazonu. Bez dwóch zdań, uruchomienie sklepu amazon.de w polskojęzycznej wersji, jeszcze sporo zmieni w zachowaniach polskich klientów. Tym bardziej, że w stacjonarnych sklepach zupełna kiszka. Jako pierwszy poinformowałem o tym na Twitterze, a Amazon uhonorował mnie czytnikiem z dedykacją: „Dla najczujniejszego klienta Amazon w Polsce”. Nie pozostaje mi nic innego, jak czuwać i w roku 2017...

 

Najbardziej spodobały mi się dwie książki (spośród ponad pół setki przeczytanych w 2016 r.): „Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta” Charlesa Montgomery'ego oraz „Oswajanie świata” Nicolasa Bouviera. To jednocześnie rok, w którym nie przeczytałem żadnej książki w wersji papierowej (poza tymi, które są mi potrzebne w pracy). Niech i u Was cyfrowe czytanie w nowym roku nastanie :)

 

Like Reblog Comment
review 2016-02-12 15:24
Android i osiem cali - recenzja czytnika Icarus Illumina XL (część II)

 

W pierwszej części recenzji czytnika Icarus E583BK zostały opisane cechy sprzętu. Część druga zawiera moje uwagi i opinie na temat korzystania z urządzenia w ciągu miesiąca testów. Można je w większości odnosić (poza aplikacją Legimi) również do wprowadzonego ostatnio na polski rynek bliźniaczego czytnika oferowanego pod nazwą inkBook 8.

 

Icarus Illumina XL - współczesna propozycja firmy DistriRead z Niderlandów

Icarus Illumina XL - współczesna propozycja firmy DistriRead z Niderlandów

 

Android i samodzielnie zainstalowane aplikacje

Android w wersji 4.2.2 obecny w czytniku Icarus Illumina XL umożliwia samodzielną instalację aplikacji. Można to robić poprzez plik *.apk lub zainstalować w urządzeniu sklepy z aplikacjami. Nie udało mi się niestety uruchomić tego najpopularniejszego - Google Play. Ale nie ma problemu z Amazon App Store czy Midiapolis App Store. Ten ostatni zainstalowany jest również w czytnikach inkBook jako „polski” sklep.

 

Strona WWW sklepu Midiapolis

Strona WWW sklepu Midiapolis (źródło: http://apps.midiapolis.com)

 

W Icarusie domyślnie zainstalowano sklep z aplikacjami firmowany przez serwis Goodereader. Został on przystosowany do na ekranów E-Ink. Ma w związku z tym także wydzieloną sekcję opisaną jako „Apps Compatible with e-Ink” (aplikacje zgodne z ekranami z papieru elektronicznego). Jest ich w tym dziale dokładnie.... dziesięć:

- Youversion Bible (u mnie nie otwiera się strona umożliwiająca pobranie aplikacji);

- Mantano Ebook (aplikacja obsługująca wyświetlanie plików EPUB i PDF);

- Nook - Read (księgarnia Barnes & Noble opracowana na czytniki marki Nook);

- 4 Pics 1 Word for (gra językowa);

- Ultimate Rotation (obracanie ekranu);

- Bookmate for Android (wypożyczalnia e-booków Bookmate);

- Aldiko Book (aplikacja obsługująca wyświetlanie plików EPUB i PDF);

- Kobo for e-ink (księgarnia Kobo);

- Cool Reader for eInk (aplikacja obsługująca wyświetlanie m.in. plików EPUB, doc, txt, rtf, mobi);

- Bliyoo E-Ink (holenderska wypożyczalnia e-booków).

 

„Apps Compatible with e-Ink” w sklepie Goodereader zainstalowanym na czytniku Icarus Illumina XL

„Apps Compatible with e-Ink” w sklepie Goodereader zainstalowanym na czytniku Icarus Illumina XL

 

Wymienione wyżej aplikacje różnie sprawują się w czytniku. Większość w naszych warunkach jest umiarkowanie użyteczna. Największe nadzieje wiązałem z Cool Readerem. Nieźle mi się spisuje na PocketBooku i ma spore możliwości dostosowania tekstu. Niestety, w Icarusie nie nadaje się do użytku. Uporczywie przesuwa wyświetlony tekst o kilka milimetrów w bok przy każdej zmianie strony. Nie da się czytać książki z linijkami skaczącymi po ekranie.

 

Menu postępowania z plikiem PDF w aplikacji Dropbox na czytniku Icarus Illumina XL

Menu postępowania z plikiem PDF w aplikacji Dropbox. W androidowych aplikacjach często trzeba się domyślać, co widać na ekranie E-Ink

 

W sumie niewiele znalazłem programów użytecznych i dobrze działających na czytniku. Najbardziej przydawała mi się aplikacja Dropbox. To chyba najwygodniejszy sposób na bezprzewodowe wysyłanie plików do Icarusa. Rozwiązanie takie nie jest wolne od wad. Brakuje przede wszystkim integracji z systemem czytnika, jakie znamy choćby z eReaderów Kindle, PocketBook czy Tolino. Pobieranie plików do czytania trzeba wykonywa ręcznie, a i tak nie są one widoczne dla czytnikowej aplikacji „Książki”.

 

Czytanie e-booków

Recenzowany czytnik wyposażony jest domyślnie w dwa programy do czytania e-booków. Do użytku jako tako nadaje się jeden z nich - Adobe Reader. Drugi - FB2 reader - generalnie ignoruje formatowanie tekstu (przynajmniej w plikach EPUB, może w FB2 jest lepiej?). Poza tym ma denerwującą wadę. Przy końcu dłuższej książki, od czasu do czasu, nie reaguje na dotknięcie ekranu. Ponowne dotknięcie jest już przyjmowane, ale za to zmienia od razu dwie strony. Takie zachowanie wyleczyło mnie z używania FB2 readera. Na szczęście można zmienić domyślny program w ustawieniach (zakładka „Wybierz czytnik EPUB”).

 

Menu wyglądu tekstu programu FB2 reader w czytniku Icarus Illumina XL

Menu wyglądu tekstu programu FB2 reader w czytniku Icarus Illumina XL

 

Adobe Reader może korzystać z czcionek i słowników zainstalowanych w czytniku. O korzystaniu ze słownika trudno powiedzieć coś dobrego, poza tym, że jest. Mamy do dyspozycji słownik angielsko-polski. Tłumaczenie wyświetlane jest w małym oknie, ale polskie znaczenie trzeba wyszukać wśród kilkunastu innych języków, które czytnik podaje. To dość uciążliwa procedura. Podobnie jest z czcionkami. Domyślnie czytnik ma zainstalowane kilkanaście krojów, które są raczej nieprzydatne w polskich warunkach. Na szczęście łatwo można doinstalować swoje, wgrywając pliki *.ttf do katalogu „fonts”. Tworzy to jeszcze większy bałagan w ustawieniach, ale można wgrać grubsze kroje np. z rodziny Caecilia lub Rockwell MT. Pozwoli to zwiększyć czytelność tekstu na ekranie Icarusa. Nie polecam instalowania czcionki Bookerly, przeznaczonej dla czytników Kindle. Słabo się tu sprawdza, bo jest zbyt delikatna.

 

Słownik angielsko-polski na czytniku Icarus Illumina XL

Kiedy w oknie tłumaczenia znajdziemy w końcu słownik angielsko-polski, jego wygląd jest umiarkowanie przyjazny

 

Zainstalowany w czytniku Adobe Reader ma całkiem spore, choć mało przyjazne opcje regulacji rozmiaru tekstu, interlinii i marginesów. Opcje formatowania opisane są liczbowo, z ułamkami dziesiętnymi, co może niewiele powiedzieć użytkownikowi. Nie ma niestety możliwości zmiany wyrównywania tekstu, a szczególnie justowania (wyrównania do lewego i prawego marginesu).

Książki do czytnika Icarus Illumina XL mogą trafiać w różny sposób. Najprościej jednak wgrywać je przez dołączony kabel USB (na przykład przy pomocy programu calibre). Trzeba przy tym pamiętać, żeby używać kabla dostarczonego wraz z czytnikiem. Można też korzystać z bezprzewodowego przesyłania przy pomocy aplikacji typu Dropbox. Należy jednak liczyć się z tym, że książki otwarte lub pobrane w tych aplikacjach mogą nie być widoczne w głównym menu czytnika czy nawet w biblioteczce (aplikacja „Książki”).

W większości książek nie udało mi się komfortowo korzystać z przypisów. Wielokrotne dotykanie ekranu w miejscu, gdzie znajduje się przypis, często nie przynosi oczekiwanego efektu. Wskazanie przypisu czasem powoduje wyświetlenie głównego menu, czasem przejście na sąsiednią stronę, czasem wyświetlenie podręcznego menu (zaznaczanie tekstu) a czasem nawet przenosi na listę przypisów. Ale to ostatnie dzieje się za rzadko.

 

Menu zaznaczania tekstu na czytniku Icarus Illumina XL

Podręczne menu działań z zaznaczonym tekstem zbyt często pojawia się zamiast wywołania odsyłacza (ikony od lewej: kopiowanie zaznaczonego fragmentu, notatka tekstowa, zaznaczenie wybranego tekstu, wywołanie słownika)

 

Rozmiar ekranu recenzowanego czytnika jest zbliżony do strony papierowych wydań książek. Daje to trochę większy komfort czytania w porównaniu do najpopularniejszych czytników o przekątnej sześciu cali. Icarus Illumina XL dobrze sprawdza się szczególnie w przypadku pików zawierających elementy graficzne. W większości czytników, poza Kindle i Kobo, nie ma możliwości powiększenia samych rycin zawartych w tekście. W Icarusie ten problem jest mniej dotkliwy, dzięki większemu ekranowi.

 

Icarus Illumina XL oraz

Rozmiar ekranu w czytniku Icarus llumina XL jest zbliżony do wielkości strony w popularnych wydaniach papierowych. Jednak grubość jest istotnie różna...

 

Komfort czytania plików PDF

Osobny problem w każdym czytniku stanowią pliki PDF. Ekran Icarusa o przekątnej wyraźnie większej niż w dominujących na rynku czytnikach, powinien oferować także większe możliwości czytania dokumentów w tym formacie. Niestety w wielu przypadkach tak nie jest. Dla porównania przetestowałem kilka plików pobranych z internetu, które uznałem za ”typowe” w polskich warunkach. Wśród nich znalazły się zarówno dokumenty tekstowe jak i składające się ze skanów m.in. fragment podręcznika, Dziennik Ustaw, amatorsko przygotowany e-book, komiks. Jak się łatwo domyślić, były one przygotowane w formacie A4.

 

Menu formatowania pliku PDF na czytniku Icarus Illumina XL

Opcje menu formatowania plików PDF

 

Wybrane pliki otwierałem kolejno (bez żadnych wcześniejszych zabiegów) na kilku czytnikach. Wśród nich znalazły się: Icarus Illumina XL, Kindle Paperwhite 3, PocketBook Touch Lux 2. Wspominam z nazwy tylko te modele, ponieważ właśnie na nich komfort czytania okazał się umiarkowanie akceptowalny (Icarus Illumina XL), dość wygodny (Kindle Paperwhite 3) lub zadowalający (PocketBook Touch Lux 2). Na efekty patrzyłem pod kątem komfortu czytania (jak książki typu EPUB czy MOBI, a nie wyświetlonego obrazka).

 

Plik PDF na czytniku Icarus Illumina XL

W czytniku jest możliwość ręcznego zdefiniowania marginesów, ale nie powinniśmy się spodziewać, że będzie to zawsze działało

 

Icarus Illumina XL większym rozmiarem ekranu częściowo nadrabia braki w oprogramowaniu, które działa niezbyt sprawnie. Niestety, zbyt często nie potrafi ono wykorzystać dużego ekranu. Ma problemy z niektórymi plikami polegające głównie na obcinaniu marginesów, a w konsekwencji nie wyświetla tekstu w sposób optymalny. Przy dokumentach słabej jakości (skany) przeszkadza również niska rozdzielczość wyświetlacza. W Kindle Paperwhite 3 operacje na plikach są błyskawiczne, ale brak trybu rozpływu (ang. reflow) nie pozwala czytać dokumentów A4 złożonych małą czcionką. Najlepiej pod względem komfortu czytania daje sobie radę PocketBook Touch Lux 2 (z oprogramowaniem w wersji 5.12), choć brakuje mu mocy do przetwarzania dużych plików.

 

Wypożyczalnia Legimi na czytniku Icarus Illumina XL

Osobny akapit recenzji warto poświęcić aplikacji, która jako jedyna umożliwia korzystanie z wypożyczalni Legimi. Od kilku miesięcy prowadzona jest szeroka promocja usługi czasowego dostępu do książek, połączona z artykułami sponsorowanymi na temat czytników marki inkBook. Co zrozumiałe, wzbudziło to spore zainteresowanie wśród osób zainteresowanych e-bookami. Przykre jednak, że Legimi nie dostarcza swojej aplikacji w wersji na inne czytniki niż kilka modeli sprzedawanych kiedyś lub aktualnie przez ArtaTech. Próba zainstalowania na innym czytniku (np. Icarus) kończy się informacją o braku zgodności z urządzeniem. Nie miałem więc możliwości przetestowania na Icarusie aplikacji opracowanej z myślą o czytnikach książek z ekranem E-Ink. Myślałem nawet o zrootowaniu czytnika i instalacji aplikacji przygotowanej przez Legimi specjalnie dla czytników inkBook. Jednak liczne opinie czytelników, że ta aplikacja także ma podstawowe błędy - odwiodła mnie od tego pomysłu. Pozostało mi szybsze i mniej skomplikowane pozyskanie jej ze sklepu Google Play. W tym celu wyodrębniłem plik „Legimi ebooki.apk” przy pomocy odpowiedniej aplikacji i zainstalowałem z Icarusie.

 

Aplikacja Legimi na czytniku Icarus Illumina XL

Aplikacja Legimi ze sklepu Google Play w czytniku Icarus Illumina XL

 

Aplikacja Legimi na czytniku Icarus Illumina XL działała stabilnie. Funkcjonowała nawet lepiej niż na testowanych przeze mnie wcześniej telefonach czy tabletach. Tam, zawsze miałem kłopoty ze stabilnością, zapamiętywaniem ostatnio czytanej strony oraz obcinaniem ostatnich i/lub pierwszych stron rozdziałów. Na Icarusie nie zawiesiła się ani razu. Bardzo przyjemną funkcją aplikacji Legimi jest też możliwość przeformatowania tekstu tak, aby był wyrównywany do lewego i prawego marginesu (justowanie). Na tym jednak atuty programu się kończą. Czytanie przy jej użyciu jest przykre i daje wrażenia używania modelu czytnika z czasów dawno i słusznie minionych. W czytaniu przeszkadza głównie ciągłe miganie ekranu przy zmianie stron i obcinanie tekstu na końcach rozdziałów.

Mniejszych i większych niedogodności jest więcej. Oto lista głównych wad aplikacji Legimi (w wersji 2.46.5) przeznaczonej dla urządzeń z androidem a testowanej na czytniku Icarus Illumina XL:

- każda zmiana strony łączy się z dwoma lub trzema mignięciami (pełnym odświeżeniem) ekranu;

- brak jakiegokolwiek słownika;

- brak trybu pełnoekranowego (cały czas obecny jest dolny pasek menu czytnika;

- statystyki czytania mają niewiele wspólnego z rzeczywistością;

- długie otwieranie kolejnych rozdziałów (lub plików składających się na kolejne fragmenty e-booka);

- zła obsługa odsyłaczy (brak możliwości powrotu do ostatnio czytanego miejsca z raz wywołanej listy przypisów);

- brak możliwości użycia własnej czcionki zainstalowanej w czytniku;

- gdy aplikacja jest włączona, czytnik nie przechodzi samoczynnie w stan uśpienia.

Jak kilka dni temu napisał Robert Drózd na swoim blogu, firmie udało się właśnie usunąć najbardziej irytujący błąd - obcinanie końcówek lub początków rozdziałów. Usunąłem więc tę niedoróbkę z pierwszego miejsca powyższej listy. Taka poprawka czyniłaby aplikację wreszcie zdatną przynajmniej do czytania książek w całości. To miłe.

Sądząc po wypowiedziach na forach, sporo osób nie chce się wiązać umową na dwa lata i kupować w Legimi czytnik wraz z abonamentem. Koszt jest spory, bo to ponad 1300 zł. Ale mając własny czytnik można abonament wykupywać tylko wtedy, gdy rzeczywiście mamy sporo czasu na czytanie (np. na czas urlopu, ferii/wakacji). W takim przypadku konieczne będzie rootowanie czytnika i instalacja aplikacji przeznaczonej na czytniki inkBook. Daje ona podstawowe możliwości wyświetlania tekstu, ale inne wady wciąż wymagają poprawek. Kiedy recenzowałem serwis czasczytania.pl, myślałem, że tylko on prezentuje kiepską jakość aplikacji, ale wygląda na to, że to jednak szerszy problem i dotyczy również największych na naszym rynku wypożyczalni e-booków.

 

Audiobooki mp3 w czytniku Icarus Illumina XL

Czytnik został wyposażony w układ audio i wyjście słuchawkowe. Według opisu na stronie produktu, posiada obsługę plików audio w formacie MP3 oraz możliwość ich odsłuchiwania w tle. Pierwsza wersja oprogramowania nie miała jednak tej funkcji. Taką możliwość uzyskamy po aktualizacji firmware'u. W zainstalowanym odtwarzaczu nie można regulować głośności. Aplikacja średnio nadaje się do słuchania książek audio, ponieważ po ponownym uruchomieniu nie startuje z odtwarzaniem w miejscu, gdzie zakończyliśmy wcześniej słuchanie. Musimy pamiętać przynajmniej, który plik ostatnio słuchaliśmy.

 

Odtwarzacz MP3 w Icarus Illumina XL

W domyślnej aplikacji zapomniano o regulacji poziomu głośności

 

Da się oczywiście samodzielnie zainstalować inny odtwarzacz audio. Tu jednak pojawia się jeden problem. Ich twórcy również nie przewidzieli braku fizycznych przycisków regulacji głośności w urządzeniu. Mnie udało się znaleźć jedną aplikację, która jest czytelna na ekranie E-Ink oraz, co najważniejsze, działa w niej regulacja poziomu natężenia dźwięku, pomimo braku wspomnianych przycisków. Nie mogę jej jednak polecić, gdyż nie działa poprawnie - zazwyczaj brak jednego z kanałów stereo. Ta sama aplikacja zainstalowana w telefonie nie wykazuje podobnych objawów.

Dźwięk dobiegający z Icarusa jest pozbawiony wysokich tonów, ale to akurat w audiobookach może być atutem.

Opisywany przeze mnie dodatkowy odtwarzacz, to bezpłatny Audio Player w wersji 1.36.

 

Podsumowanie

Icarus Illumina XL to, moim zdaniem, przeciętny czytnik. Od strony sprzętowej, sam w sobie nie jest zły. Ważnym argumentem przemawiającym za tym, żeby kupić właśnie jego jest rozmiar ekranu - ma przekątną 8 cali (20,3 cm). Wygodniej, niż na mniejszych czytnikach, czyta się na nim książki w formacie EPUB zawierające elementy graficzne (zdjęcia, wykresy, rysunki). Może się to sprawdzać również w PDFach o ile oprogramowanie czytnika da sobie z nimi radę, co nie jest regułą.

Z kolei to, co ma być ogromną zaletą Icarusa - otwarty system operacyjny Android - okazuje się w praktyce jedną z większych wad. Choć może po prostu nie potrafiłem odnaleźć, wydobyć z niego i docenić jakiegoś głęboko ukrytego potencjału? Szerokie możliwości instalowania aplikacji nie są w praktyce wcale takie szerokie. A to głównie z powodu znikomej ilości oprogramowania przystosowanego do ekranu z papieru elektronicznego oraz braku fizycznych przycisków w czytniku (wiele aplikacji bez nich działa ułomnie - na przykład odtwarzacze audio).

W użytkowaniu Icarusa najbardziej irytowało mnie to, że urządzenie nie stanowi całościowego rozwiązania skupionego na czytaniu. Poza tym dość szybko zużywa baterię. Nie da się ukryć, że jakość wyświetlanego tekstu i elementów graficznych odbiega od najlepszych czytników, które tak jak Icarus Illumina XL, zadebiutowały na rynku w roku 2015.

Porada konsumencka na dziś brzmi - jeśli bardzo lubisz eksperymentować z androidem lub ekran sześciocalowy wydaje Ci się za mały - Icarus Illumina XL może się spodobać. Jeśli chcesz go kupić dla korzystania z wypożyczalni Legimi - pamiętaj o potrzebie uzyskania uprawnień root w czytniku dla zainstalowania firmowej aplikacji i poczekaj aż firma poprawi jej błędy. Jeśli szukasz sprawnie działającego urządzenia, które zapewnia kompleksowe rozwiązanie, skupione na komforcie czytania - wybierz Kindle, PocketBooka, Tolino lub Kobo. Nie chcę z tej grupy jakoś specjalnie wyróżniać Kobo. Ale kiedy, po dłuższym używaniu Icarusa, biorę teraz do ręki jeden z modeli tej firmy - nie mogę wyjść z podziwu, że litery mogą być tak czarne... Ale to już zupełnie inna historia!

 

Plusy

- lekki jak na urządzenie z ekranem o przekątnej 8” (20,3 cm);

- dość szybkie działanie, nawet z dużymi plikami;

- dobra barwa i zakres regulacji oświetlenia;

- duży ekran wielkości przeciętnej książki papierowej zapewnia wygodniejsze czytanie e-booków, szczególnie nieskomplikowanych plików PDF czy zawierających elementy graficzne;

- możliwość samodzielnego instalowania androidowych aplikacji (pliki *.apk, sklepy z aplikacjami);

- możliwość odtwarzania plików (książek) audio;

 

Minusy

- słaba rozdzielczość ekranu (160 ppi), widoczne nierówności w wyświetlaniu liter małych rozmiarów;

- bardzo długi start po całkowitym wyłączeniu;

- szybkie zużycie baterii z włączonym wi-fi, trzeba pamiętać o wyłączeniu przynajmniej wi-fi lub czytnika, jeśli nie będziemy go używać przez kilka(naście) dni, aby nie wyczerpać całkowicie baterii (co może ją nawet uszkodzić);

- brak fizycznych przycisków zmiany stron (ogranicza to wykorzystanie wielu aplikacji);

- brak fizycznych przycisków regulacji głośności (ograniczona ilość aplikacji audio, które bez nich poprawnie zadziałają);

- bardzo utrudnione korzystanie z przypisów w książkach;

- zbyt głęboko osadzone gniazda (większości wtyczek - słuchawki, micro USB - nie da się wetknąć do końca przez co nie kontaktują);

- te same wady oprogramowania w obsłudze plików PDF, co inne czytniki produkowane przez Boyue (np. Icarus Illumina, InkBook Obsidian, InkBook Onyx);

- sporadyczny brak reakcji na dotknięcie ekranu a potem zmiana dwóch stron na raz;

- brak usługi wysyłki bezprzewodowej dokumentów (można do tego używać doinstalowanych aplikacji, np. Dropbox);

- słabe słowniki i brak możliwości konfiguracji aktualnie używanego słownika;

- brak informacji o stanie na/ładowania baterii, gdy czytnik jest podłączony do ładowarki (brak diody lub automatycznie wyświetlanej informacji na ekranie);

- znikoma ilość aplikacji zewnętrznych dostosowanych do ekranów z papieru elektronicznego;

- calibre nie rozpoznaje obecności niektórych e-booków w pamięci czytnika (np. obecnych w katalogu download urządzenia);

- cena prawie dwukrotnie większa od czytników z ekranem o przekątnej 6”;

 

Gdzie kupić:

- Amazon oferuje czytnik z dostawą do Polski w cenie 207,35 EUR (po wyliczeniu stawki polskiego VATu zobaczymy cenę 214,32 EUR) bez dodatkowych kosztów wysyłki;

- oficjalna strona czytników Icarus także umożliwia zamówienie urządzenia. Sam czytnik jest za 199,95 EUR. Koszty przesyłki w wysokości 7,75 EUR doliczane są po dodaniu sprzętu do koszyka.

 

Icarus Illumina XL (foto: Drzewoja)

Icarus Illumina XL (foto: Drzewoja)

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 200 x 145 x 9mm;

Waga: 275g;

Ekran: przekątna 20,3 cm (8”), E-Ink Pearl HD 1024x768 (160 ppi), dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z regulacją poziomu natężenia;

Kolor: czarny;

Akumulator litowo-jonowy, 2800 mAh (do 8000 odświeżeń ekranu);

Procesor: 1Ghz dwurdzeniowy A9 Cortex;

Pamięć operacyjna: 512MB;

Pamięć wewnętrzna: 8 Gb (0,98GB na aplikacje, 5,55GB na pliki użytkownika);

Złącze USB Micro USB 2.0;

Gniazdo kart microSD: do 32 GB;

Wyjście audio mini jack 3,5 mm

Formaty książek elektronicznych: ePub, PDF z Adobe DRM, FB2, RTF, MOBI, TXT, HTM;

Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n)

System operacyjny: Android 4.2.2 (otwarty, z możliwością instalacji własnych aplikacji)

 

Like Reblog Comment
review 2016-02-07 14:53
Android i osiem cali - recenzja czytnika Icarus Illumina XL (część I)

 

Icarus Illumina XL (E853BK) to dość unikalny czytnik na rynku, bo wyposażono go w dotykowy ekran E-Ink przekątnej 8 cali (20,3 cm) z wbudowanym oświetleniem. Firmowany jest przez holenderską firmę DistriRead. Oferuje ona pod swoją marką czytniki książek elektronicznych już od prawie sześciu lat. W 2014 roku po raz pierwszy w czytnikach Icarus znalazł zastosowanie system operacyjny Android. Model Illumina XL reklamowany jest jako najbardziej otwarty czytnik na świecie. A to dlatego, że zainstalowany w nim system operacyjny Android pozbawiony jest ograniczeń w instalowaniu własnych aplikacji (choć brak uprawnień root). Czy tak jest rzeczywiście i jak się to sprawdza w polskich realiach, spróbuję przedstawić w mojej recenzji.

 

Icarus Illumina XL (w tle szafirki armeńskie wyhodowane z dumą w Holandii)

 

Czytniki Icarus Illumina (z ekranem o przekątnej 6 i 8 cali) są dostarczane firmom z Europy przez chińskiego producenta Boyue. Przykładowo w Czechach sprzedawane są od 2014 roku pod marką księgarni eReading.cz. To model z ekranem sześciocalowym „eReading.cz 4 Touch Light”.

 

Czeska edycja czytnika Boyue (źródło: eradeng.cz)

 

Rok później podobne urządzenie zaoferowała u nas firma ArtaTech pod marką InkBook i reklamuje jako „polskie” czytniki. Również model bliźniaczo podobny do recenzowanego Icarusa (jednak pozbawiony obsługi plików audio), trafił w styczniu 2016 roku na nasz rynek jako inkBook 8. Można go już kupić w kilku sklepach. Opisywany jest w materiałach reklamowych jako „Stworzony z pasją w Polsce”...

 

Na naszym rynku czytnik oferowany pod nazwą inkBook 8 został "stworzony z pasją w Polsce" (źródło: www.my-midia.com)

 

Tymczasem Icarus Illumina XL został po raz pierwszy wprowadzony na rynek przez Holendrów w grudniu 2015 roku i to w dość nietypowy sposób. Jego premiera została przeprowadzona w ramach kampanii społecznościowej w serwisie Indiegogo. Chętni wpłacali dwa miesiące wcześniej pieniądze na produkt, którego na rynku jeszcze nie było. Pomagali w ten sposób firmie w realizacji zamówienia w fabryce. O akcji pisałem szerzej w listopadzie zeszłego roku („Dwie kampanie współfinansowania czytników e-booków - Icarus Illumina XL i Ultimate E-Reader”). Organizatorzy kampanii dotrzymali słowa i w drugiej połowie grudnia 2015 roku zamówione w ten sposób urządzenia trafiły do uczestników akcji z Indiegogo. Od tego momentu był także dostępny na stronie www.icarusreader.com w cenie 199,95 EUR. Firma sprzedaje go również od niedawna poprzez Amazon.

 

Recenzowany czytnik Icarus Illumina XL jest też dostępny poprzez niemiecki Amazon (źródło: amazon.de)

 

Konstrukcja czytnika Icarus Illumina XL

Testowany czytnik na pierwszy rzut oka sprawia pozytywne wrażenie. Do wykonania obudowy użyto porządnych materiałów. Daleki jestem od romantycznych opisów, ale spokojnie mogę stwierdzić, że konstrukcja jest stabilna i czytnik w dotyku sprawia nie tylko solidne ale i przyjemne wrażenie.

 

Włączenie czytnika uruchamia ekran startowy a nie otwartą ostatnio książkę

 

Od spodu czytnik pokryty jest miłym w dotyku gumowanym plastikiem

 

Front urządzenia zajmuje ekran o przekątnej 20,3 cm (8 cali) i jest lekko zagłębiony w otaczającej go dość cienkiej ramce. Dzięki temu czytnik wygląda „lekko”. I nie jest to tylko wrażenie, bo jak na całkiem spore urządzenie jest rzeczywiście lekki, Icarus Illumina XL waży tylko 275g. Dla porównania można podać, że konkurencyjny (bo z ekranem o takiej samej wielkości) czytnik PocketBook InkPad waży 350g. Na froncie pod ekranem znajduje się jeden fizyczny przycisk odpowiadający funkcji „wstecz”. Zabrakło niestety innych klawiszy, często obecnych w urządzeniach z Androidem. Nie ma choćby przycisków do zmiany stron.

 

Jedyny przycisk do obsługi czytnika znajduje się na froncie poniżej ekranu

 

Na górnej krawędzi czytnika, dość nieszczęśliwie, umieszczono gniazda i wyłącznik. Kłopot jest mianowicie z najważniejszym gniazdem - microUSB. Nie będzie pasować do niego większość wtyczek, jakie możemy już mieć w domu. Można je do gniazda włożyć, ale nie będą kontaktowały.

 

Przy górnej, lekko ściętej krawędzi Icarusa znajdują się: gniazdo microSD, gniazdo słuchawkowe, gniazdo microUSB i wyłącznik

 

Nie pozwala na to wystająca część ściętej od tyłu pod kątem obudowy i wtyczki okażą się zbyt krótkie. Na szczęście dołączony do czytnika kabel ma trochę dłuższą wtyczkę i z jej użyciem nie ma problemów. Jeśli jednak będziemy chcieli naładować czytnik bez oryginalnego kabla, może być problem ze znalezieniem czegoś odpowiedniego. Poza wspomnianym złączem microUSB, przy górnej krawędzi jest jeszcze gniazdo audio (3,5 mm mini jack) oraz miejsce na kartę pamięci microSD (obsługuje karty o pojemności do 32 GB).

 

U góry kabel dostarczony z czytnikiem, u dołu kabel microUSB od telefonu. Różnica długości elementu metalowego wtyczki jest minimalna, ale tym drugim nie da się naładować Icarusa

 

Ekran

Icarus Illumina XL wyposażono w ekran z papieru elektronicznego E-Ink Pearl HD. Ma przekątną o długości ośmiu cali (20,3 cm) a rozdzielczość 1024x768. Daje to gęstość wyświetlania podobną do czytników (bardzo) budżetowych lub urządzeń starszej generacji - 160 ppi (punktów na cal). To mniej więcej tyle samo co w Kindle 3 Keyboard wprowadzonym na rynek w 2010 roku. Dla porównania - najnowsze czytniki z sześciocalowymi ekranami mogą pochwalić się rozdzielczością 300 ppi. Również ośmiocalowa konkurencja (np. PocketBook InkPad) ma pod tym względem lepsze parametry - 250 ppi.

 

Niedociągnięcia w rysunku pisma widać przy minimalnych rozmiarach czcionki

 

Ekran nie wygląda źle, choć widać od razu różnicę w bezpośrednim porównaniu z najlepszymi czytnikami. Na niekorzyść recenzowanego Icarusa niestety. Icarus Illumina XL przede wszystkim ma mniejszy kontrast obrazu. A to dlatego, że poza trochę bardziej szarym ekranem, czcionki nie są w pełni czarne. Daje to ogólnie gorsze wrażenie, szczególnie gdy porównamy do ekranu w Kindle Paperwhite 3 czy Kobo Glo HD. W tych okolicznościach mniejsza rozdzielczość nie jest jakimś wielkim problemem. Poszarpane krawędzie liter widoczne są szczególnie przy mniejszych rozmiarach czcionki. Aby to dostrzec, trzeba się jednak przyglądnąć. Nie pozostaje to zapewne bez wpływu na ogólny odbiór wizualny tekstu, niekoniecznie jednak musi rzucać się w oczy.

 

Poziom natężenia oświetlenia ekranu ma spory zakres regulacji

 

Czytnik wyposażono w oświetlenie ekranu. Ma ono dość duży zakres regulacji poziomu natężenia światła. Widoczne są lekkie niedociągnięcia w równomiernym rozłożeniu oświetlenia, szczególnie w górnej części ekranu. Umieszczone są tam diody. Barwa światła jest zimniejsza w porównaniu np. z Kindle Paperwhite 3, ale zupełnie do zaakceptowania, nie ma niebieskawego odcienia.

 

Oprogramowanie czytnika Icarus Illumina XL

Otwarta wersja systemu operacyjnego Android w wersji 4.2.2 to kolejna cecha wyróżniająca testowany czytnik na rynku. Bardzo często spotykałem się z negatywnymi opiniami użytkowników na temat czytników e-booków pracujących pod kontrolą Androida. Sam za tym systemem nie przepadam, ale testowane przeze mnie urządzenia marki Tolino lub Sony sprawowały się bardzo dobrze. Korzystając z Icarusa jednak chyba zrozumiałem na co skarżyli się posiadacze Onyksów lub InkBooków z Androidem. Otóż w czytnikach Tolino lub  Sony system jest zamknięty i odporny na modyfikacje ze strony użytkownika ale i (co najważniejsze) starannie dopracowany. W Icarusie dano użytkownikowi wolność - instaluj co chcesz. Ale jednocześnie jakby projektanci tym samym zrzucili z siebie odpowiedzialność za spójność systemu. Coś nie działa? Brak jakiejś funkcji? Proszę sobie znaleźć odpowiednią aplikację, przecież są tego tysiące do wyboru, a my dajemy wolny wybór! W przypadku czytnika, takie podejście mi nie odpowiada. Chcę czytać książkę, a nie zastanawiać się, dlaczego w jednej aplikacji e-book jest widoczny a w drugiej go nie ma. Dlaczego raz menu czytnika pojawia się na górze a raz na dole ekranu.

 

Informacja o systemie "tabletu" Icarus Illumina XL

 

Sporym problemem recenzowanego czytnika jest konflikt między żywotnością baterii a komfortem obsługi. Jeśli z Icarusa korzystamy regularnie, nie ma sensu wyłączanie go, bo start trwa bardzo długo. Od momentu naciśnięcia włącznika do wyświetlenia ekranu startowego mija ponad pięćdziesiąt sekund. Czytnik nie otworzy ostatnio czytanej książki. Tak więc wraz z otwarciem pliku tracimy minutę przy każdorazowym uruchomieniu. Jeśli chcemy szybkiego startu, wtedy można korzystać z uśpienia czytnika. Niestety, tym samym decydujemy się na błyskawiczny (w porównaniu z innymi czytnikami) zanik poziomu naładowania baterii. Przy normalnym użytkowaniu (włączone wi-fi, sporadyczne pobieranie plików z Dropboxa) bateria zapewni tydzień pracy na jednym ładowaniu. Może być i tak, że będą to dwa dni (jak u mnie przy intensywnym czytaniu w aplikacji Legimi pobranej ze sklepu Google Play).

 

Ekran startowy czytnika Icarus Illumina XL

 

Mimo powyższych zastrzeżeń, widać od razu, że ekran startowy i całe menu czytnika starano się uprościć i dostosować do ekranu E-Ink. Opisy menu czytnika zostały przetłumaczone na język polski. Zdarzają się nieścisłości, jak choćby określenie czytnika mianem tabletu. Również klawiatura ekranowa posiada polskie znaki i można pisać po polsku, na przykład podczas wyszukiwania słów w tekście.

Czytnik uruchamia się domyślnie z otwartym ekranem startowym podzielonym na cztery części. Pierwsza z nich to trzy okładki u góry ekranu reprezentujące ostatnio czytane pozycje. Poniżej znajdują się mniejsze cztery miniaturki ilustrujące ostatnio dodane pliki. Każdą z tych list można przesuwać, wyświetlając wcześniejsze dokumenty. Pod listami książek znajdują się cztery ikony wywołujące najczęściej używane funkcje czytnika. Pierwsza i najważniejsza z nich to „Książki”. Uruchamia widok dokumentów w pamięci czytnika w podziale na katalogi. Używanie jej jest dość uciążliwe, co wynika na przykład z zapisywania książek przez różne aplikacje w najróżniejszych domyślnych katalogach. Bywa i tak, że książek pobranych na przykład z Dropboksa w ogóle tu nie znajdziemy.

 

Aplikacja "Książki" wyświetla e-booki tylko w trybie "katalogowym", ma kłopoty z pokazywaniem tytułów książek

 

Druga ikona to „Aplikacja”. Ona przenosi nas do listy aplikacji zainstalowanych w urządzeniu. Domyślnie są one posortowane alfabetycznie bez możliwości zmiany tego ustawienia. Producent przygotował przez ten ekran dostęp do sklepu z aplikacjami, instrukcji obsługi (po angielsku), przeglądarki WWW, listy książek, menadżera plików, odtwarzacza audio, notatnika, przeglądarki graficznej, listy pobranych plików, programu pocztowego i ustawień czytnika.

 

Ustawień, jak to w Androidzie, jest całkiem sporo

 

 

Trzecia ikona w dolnym pasku to „Ustawienia” (czytnika) a ostatnia to „Przeglądarka” (WWW). Układ tych ikon można zmieniać w ustawieniach. Ostatni rząd zawiera ikonę „domek” (przejście do ekranu startowego), „strzałkę” (powrót, cofnięcie), „żarówkę” (regulacja poziomu oświetlenia), „fale” (status wi-fi), „baterię” (poziom naładowania akumulatora) i zegar.

 

 

Porównanie ośmiocalowego czytnika Icarus E853BK z Kobo Mini uwypukla główny atut tego pierwszego - wielkość ekranu

 

Zapraszam na drugą część recenzji, w której znajdziecie więcej wrażeń i opinii na temat komfortu czytania.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?