logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: inkbook-8
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2018-10-27 09:05
22. Targi Książki w KRAKOWIE – E-BOOKI na Targach

 

Wczorajszy dzień był zaskakująco tłoczny jak na piątek. Albo w tym roku znowu będzie rekord pod względem liczby odwiedzających, albo część osób (nauczonych zeszłorocznymi doświadczeniami) zdecydowała się wybrać na Targi nie w sobotę czy niedzielę. Choć właśnie w sobotę, program targowy wydaje się być najbogatszy.

 

Ja na Targi tradycyjnie na rowerku i z sakwą pełną papierowych książek oddawanych w ramach akcji "Książka za książkę"

 

Tuzy rynku e-booków, takie jak Virtualo, Woblink czy Empik nie będą wspomniane w moim dzisiejszym wpisie, ponieważ były na Targach nieobecne. Na „placu boju” pojawiły trzy marki, jasno i wyraźnie promujące e-czytelnictwo: księgarnia Publio oraz czytniki PocketBook i inkBook.

 

Na targowych półkach króluje papier, a w rękach młodego pokolenia - smartfony

 

Publio tradycyjnie współorganizuje akcję „Książka za książkę” oraz konkurs, w którym można wygrać czytniki książek elektronicznych. W tym roku w puli bezpłatnych e-booków jest 10 pozycji. Wszystkie można znaleźć na stronie księgarni. No i oczywiście pobrać jedną z pozycji, po oddaniu pięciu książek papierowych.

 

Tegoroczna edycja akcji "Książka za książkę" nabiera rumieńców

 

Do wygrania są także czytniki PocketBook Touch Lux 4, które stanowią nagrody w konkursie „PocketBook na targach Książki w Krakowie”. Trzeba zgłosić się na stoisko Publio (A9 Hala Dunaj) i na specjalnej karcie konkursowej zostawić swoją pracę na temat „Jeśli wygrasz PocketBooka, którą książkę chciałbyś na nim przeczytać jako pierwszą i dlaczego?”. Proste? Tak, jednak w tym roku widziałem wyjątkowo dużo zgłoszeń. Ale i tak warto się wysilić!

 

W Publio także do wygrania są czytniki PocketBook

 

PocketBook na stoisku D47 (Hala Wisła) prezentuje swoją bieżącą ofertę czytników książek. Jest i akcent z oferty przyszłej, ponieważ prosto z Targów Książki we Frankfurcie przywieziono w jednym egzemplarzu PocketBooka Touch HD 3, który jeszcze nie wszedł do sprzedaży. Ma być dostępny w listopadzie. Poza już wspomnianymi przeze mnie cechami, mogę potwierdzić, że jest faktycznie szybszy i czuć mniejszą wagę w porównaniu do poprzedników z serii Touch HD. Bardzo przyjemny czytnik na pierwszy rzut oka. Ale z ostatecznym osądem powstrzymać się trzeba do recenzji po premierze rynkowej.

 

PocketBook Touch HD 3, lżejszy i szybszy (a przy okazji wodoodporny, z regulowaną temperaturą barwową oświetlenia...)

 

Targowa oferta obejmuje oczywiście możliwość przetestowania i uzyskania na miejscu porad na temat modeli marki PocketBook: Aqua 2, Touch Lux 3, Touch Lux 4, Basic Lux 2, InkPad 3, Touch HD 2, Basic 3 oraz Basic Touch 2 Save & Safe.

 

Wśród zapowiadanych nowości PocketBooka znajdują się także okładki z wytłaczanymi wzorami

 

Oferta targowa obejmuje też sprzedaż czytników (za gotówkę) na miejscu. A to dzięki obecności polskiego dystrybutora 71media. Przygotowano specjalną ofertę targową. Całość widać na zdjęciu.

 

Oferta targowa PocketBooków

 

Na stoisku PocketBooka odbyło się wczoraj spotkanie „na szczycie” polskich blogerów zajmujących się czytnikami książek i rynkiem e-booków. Miło mi było spotkać się z Robertem ze Świata Czytników oraz Krzysztofem z eCzytelnik.com. Mam nadzieję, że oglądaliście transmisję na żywo, która z pewnymi kłopotami technicznymi, ale jednak trafiła w świat poprzez konto FB PocketBooka.

 

 

Reprezentanci (od lewej): eCzytelnik.com, swiatczytnikow.pl, cyfranek.booklikes.com i krytycznymokiem.blogspot.com (fot. PocketBook)

 

 

Czytniki inBook prezentowane są na stoisku D41 (Hala Wisła). Nie można ich kupić na miejscu, ale przygotowano kupony ze zniżkami 50 PLN na zakup urządzeń tej marki w sklepie internetowym. Na poniższym zdjęciu możecie odczytać kody upoważniające do wspomnianej zniżki. Są one jednorazowe, dlatego dla zainteresowanych wziąłem ich kilka. Tu także przedpremierowo pokazano sprzęt, który ma z założenia spełniać rolę czytnika z funkcjami tabletu z ekranem E-Ink (np. preinstalowany edytor tekstu). Model Infinity ma być oferowany początkowo na Kicksarterze, a potem trafić do regularnej sprzedaży.

 

Kupony na zniżkę 50 PLN przy zakupie inkBooków

 

Podsumowanie

Na Targach królują spotkania z autorami (rzecz jasna) oraz papier. No trudno, jeszcze nadejdą lepsze czasy dla e-booków :)

 

Like Reblog Comment
text 2018-09-27 08:07
Amazon POMAŁU ROZWIJA aplikację mobilną KINDLE LITE

Mobilna aplikacja Kindle, w wersji Lite, przeznaczona jest na rynki, gdzie znaczny udział mają tańsze smarfony z ograniczonym dostępem do internetu. Opisałem ją, kiedy na rynku indyjskim pokazała się wersja testowa programu. Teraz aplikacja jest już oficjalnie dostępna a Amazon stopniowo wzbogaca ją o nowe elementy, nie rozdymając przy tym jej rozmiarów.

 

Amazon Kindle Lite można pobrać z Google Play 

 

 

Najnowsza opcja, którą ostatnio dodano, to możliwość pobrania e-booków z księgarni do pamięci telefonu, co umożliwia czytanie off-line. Ma to sens jeśli użytkownik ma sporadyczny dostęp do internetu. Kindle Lite ma jednak wciąż bardzo ograniczoną funkcjonalność. Takie jest założenie w trosce o szybkość działania i objętość aplikacji. Program nie odczytuje e-booków spoza księgarni Amazon, nie ma obsługi słowników czy wyboru czcionek.

 

Kindle Lite wzbogacono o możliwość czytabia off-line pobranych wcześniej e-booków

 

Po co Kindle Lite?

Wciąż słabo mogę go polecić polskojęzycznym użytkownikom. Warto jednak o Kindle Lite pamiętać nie tylko w razie posiadania bardzo prostego smartfonu, ale także w przypadku korzystania z czytników książek pracujących pod Androidem. W ostatnim czasie trwa ofensywa właśnie takich urządzeń. Reklamowane są często jako otwarte na samodzielne instalowanie potrzebnych aplikacji. W tej grupie są zarówno inkBooki jak i wprowadzone ponownie na polski rynek Onyksy czy szerzej propagowane poza Chinami urządzenia marki Boyue. Praktyka wykazuje, że „normalne” aplikacje mobilne na takich urządzeniach mogą działać źle, lub wcale (doświadczyli tego recenzenci np. czytniku inkBook Lumos). Najnowsze „tabletowe” wersje aplikacji do czytania e-booków zwyczajnie mogą być niedostosowane do ekranu z papieru elektronicznego lub wydajności procesora w czytniku.

 

Funkcjonalność aplikacji, jak to w wersji Lite - bardzo ograniczona

 

Podsumowanie

Amazon Kindle Lite może być ratunkiem w przypadku kłopotów z uruchomieniem aplikacji mobilnej Kindle na czytniku. Przyda się głównie czytelnikom w krajach anglojęzycznych niestety. Aplikację można pobrać m.in. ze sklepu Google Play.

 

Like Reblog Comment
text 2018-09-11 20:28
inkBook Lumos – jest także DRUGA RECENZJA

 

Wczoraj pisałem o recenzji czytnika inkBook Lumos, która ukazała się w serwisie Good e-Reader. Czytnik oceniono najniżej jak to możliwe. inkBook Lumos trafił także kilka tygodni temu do autora bloga „The Digital Reader”. Mamy więc okazję poznać drugą recenzję tego czytnika. Jakie opinie o inkBooku można spotkać w tej recenzji? Równie kiepskie, krótko mówiąc. Nate Hoffelder pisze wprost: kupcie coś innego (ang. „Buy something else”). Czym uzasadnia swój werdykt? Zobaczmy...

 

inkBook Lummos w rękach autora serwisu The Digital Reader (źródło: https://the-digital-reader.com)

 

W recenzji zamieszczonej na The Digital Reader możemy znaleźć garść pozytywnych jak i negatywnych uwag. Autor zaznacza, że da radę korzystać z ekranu o niskiej rozdzielczości. Podoba mu się regulacja temperatury barwowej oświetlenia. I na tym chyba koniec dobrych cech wspomnianych w tej recenzji inkBooka Lumosa. Do negatywów zaliczono przede wszystkim oprogramowanie czytnika. Czytnik reklamowany jest jako dający możliwość korzystania z zewnętrznych aplikacji - „Dodaj funkcjonalności, których potrzebujesz”. Problem w tym, że z tej funkcji nie udało się recenzentowi skorzystać (przynajmniej w przypadku amazonowej aplikacji Kindle). Lektura trzech e-booków na inkBooku skłoniła do konstatacji, że Lumos ma zawierającą błędy i działającą niestabilnie aplikację do czytania (ang. „runs a buggy and unstable reading app”). Był także sfrustrowany działaniem fizycznych klawiszy zmiany stron. W sumie recenzent sugeruje zapłacić trochę więcej np. za Kobo Clarę HD i mieć porządny sprzęt z porządnym oprogramowaniem.

 

Czytnik reklamuje hasło „Dodaj funkcjonalności, których potrzebujesz”, jednak recenzentowi nie udało się dodać aplikacji do czytania, której potrzebował (źródło: inbook.pl)

 

W komentarzach pod recenzją, dwie (ukrywające się pod pseudonimami) osoby piszące z sieci komputerowej firmy Arta Tech, próbowały poprawić wizerunek czytnika. Tłumaczyły, że inkBook Lumos to nie tablet, ma wystarczającą ilość RAMu a system zainstalowany w czytniku jest wystarczający. Jest jednak jeden problem – praktyka wykazała w czasie testu, że tak stary system jednak nie jest wystarczający. Według recenzentów czytnik jest ospały a oprogramowanie niestabilne. No i nie można korzystać z aktualnych wersji programów do czytania e-booków. Nie wiem, jak Wam, ale mnie już recenzji inkBooka Lumosa wystarczy.

 

Pełna recenzja dostępna jest na stronie serwisu The Digital Reader: „InkBook Lumos Review: Buy Something Else”.

 

Like Reblog Comment
text 2018-09-10 15:00
inkBook Lumos – jest już PIERWSZA RECENZJA

inkBook Lumos to najnowszy, podstawowy czytnik rodziny inkBooków, dostarczany właśnie do sklepów przez wrocławski ArtaTech. Jeden z egzemplarzy tego modelu trafił do rąk autorów znanego serwisu Good e-Reader, od 2009 roku zajmującego się m.in. czytnikami oraz rynkiem e-booków. Kanadyjczycy mieli więc szansę w pierwszej kolejności opublikować recenzję tego urządzenia. Ukazała się ona z datą 9 IX 2018 r.

 

iknBook Lumos ma podobno „wszystko, czego potrzebujesz”. Recenzenci najwyraźniej się z tym nie zgadzają... (źródło: inkbook.pl)

 

Najnowsza propozycja opatrzona logo inkBook „na papierze” wygląda obiecująco (jak na swoją cenę), choć oczywiście bez fajerwerków. To obecnie najtańszy, w ofercie ArtaTechu, czytnik z wbudowanym oświetleniem. Na oficjalnej stronie produktu przeczytamy ponadto: „Wszystko, czego potrzebujesz - inkBOOK Lumos zapewnia najważniejsze funkcje czytnika ebooków: doświetlenie, wsparcie dla książkowych formatów, zmianę wyglądu tekstu”. Jak się okazuje, parametry wyszczególnione w specyfikacji, to nie wszystko.

 

Parametry inkBooka Lumos wg producenta (źródło: inkbook.pl)

 

 

inkBook Lumos został oceniony w recenzji serwisu Good e-Reader najniżej jak tylko można. Dostał jedną „gwiazdkę” na dziesięć możliwych. Wśród pozytywnych cech czytnika wspomniano m.in. wsparcie dla Adobe DRM, wbudowane oświetlenie, odczyt wielu formatów plików, obecność systemu Android i dostęp do (Google Drive) Midiapolis Drive. Dość dobrze prezentuje się także aplikacja do czytania e-booków. Lista negatywów jest już znacznie dłuższa i poważniejsza. W recenzji narzekania dotyczą przede wszystkim powolnego działania, słabego ekranu, przestarzałego androida (na którym mało co dziś się uruchomi), niedziałających funkcji (np. słownik), nieprzyjaznego i niestabilnego oprogramowania, kłopotów ze zmianą stron. To wszystko prowadzi do konstatacji, że prosta czynność czytania została w inkBooku zamieniona w bolesne doświadczenie (ang. „make the simple act of reading an agonising experience”).

 

 

inkBook Lumos oceniony 1/10 wg Good e-Reader (źródło: goodereader.com)

 

Recenzja zaczyna się stwierdzeniem, że „Czytnik inkBook Lumos to być może najgorszy czytnik jaki zrobiono w ciągu ostatnich czterech lat” (ang. „The Inkbook Lumos e-reader might be the worst e-reader made in the past four years.”), a kończy się zdaniem: „Unikałbym tego czytnika za wszelką cenę, nawet jeśli kosztuje 99 EUR” (ang. „I would avoid this e-reader at all costs, even if it costs 99 euros.”). Ja osobiście nowego inkBooka jeszcze nie miałem w rękach. Pozostaje poczekać na recenzje kolejnych osób, które także już otrzymały Lumosa z Arta Techu do zaprezentowania w swoich serwisach.

 

Pełna recenzja dostępna jest na stronie serwisu Good eReader: „Inkbook Lumos E-Reader Review

 

[Aktualizacja 15 IX 2018 r.]

Druga recenzja tego czytnika jest zatytułowana „Recenzja inkBook Lumos: kup coś innego" (ang. „InkBook Lumos Review: Buy Something Else”). Więcej we wpisie „inkBook Lumos – jest także DRUGA RECENZJA”.

Like Reblog Comment
text 2018-03-09 19:15
Kto by nie chciał przez rok wypożyczać e-booki za darmo?

 

Kusząco wyglądającą ofertę otrzymali właśnie czytelnicy we Francji. Jej autorem jest wypożyczalnia Youboox wraz z nowym partnerem. Firma specjalizuje się w abonamentowym dostępie do książek, komiksów i prasy w wersji elektronicznej. Na francuskim rynku obecna jest od 2012 roku. Choć działa na terenie Francji, ok. 20% jej klientów pochodzi z Ameryki Północnej i tyle samo z Afryki. Dwa lata temu wypożyczalnia osiągnęła milion zarejestrowanych użytkowników.

 

Youboox oferuje abonamentowy dostęp do francuskojęzycznej literatury w wersji elektronicznej (źródło: youboox.com)

 

Miesięczny dostęp do wypożyczalni kosztuje obecnie niecałe 9,99 EUR (ok. 42 PLN). Przy dłuższych umowach, cena (za miesięczny dostęp) trochę spada. Roczny abonament to koszt 69,90 EUR (ok. 295 PLN). Część biblioteki dostępna jest bezpłatnie przez przeglądarkę WWW. Płatny dostęp zapewniała aplikacja mobilna. Do tej pory brakowało dostępu przez czytnik książek. Ale właśnie Youboox rozszerzył ofertę o czytanie także na takich urządzeniach. Do tego zaoferował nabywcom czytników roczny dostęp do księgozbioru bez dodatkowych opłat.

 

Im dłużej, tym taniej za miesiąc (źródło: youboox.com)

 

Aby bezpłatnie skorzystać z rocznego dostępu do oferty wypożyczalni należy spełnić jeden warunek. Trzeba w Youboox kupić czytnik książek. Co prawda kosztuje on wtedy 30 EUR drożej niż w sklepie, ale dochodzi wspomniany rok bezpłatnego abonamentu. Jak łatwo policzyć, kupując czytnik i korzystając z rocznego abonamentu, Francuzi mogą zaoszczędzić ok. 90 EUR. Oferta jest tym bardziej atrakcyjna, że nie trzeba podpisywać długoterminowego zobowiązania. Opłata za dostęp jest pobierana co miesiąc automatycznie, ale abonament można zakończyć w każdej chwili.

 

Oferta z czytnikiem zawiera rok abonamentu Youboox (źródło: youboox.com)

 

Czy jest jakiś haczyk? Tak, jak zawsze :) Otóż wspomniane czytniki to wyłącznie inkBook Classic 2 oraz inkBook Prime. Za ten pierwszy trzeba w ofercie zapłacić 99 EUR a za drugi – 149 EUR. Najwyraźniej ArtaTech wykorzystał doświadczenie zdobyte podczas współpracy z Legimi i zdecydował się spróbować swoich sił za granicą także z innym partnerem.

 

Czytniki bez dostępu do wypożyczalni oferowane są w oficjalnym sklepie trochę taniej (źródło: youboox.store.inkbook.eu)

 

Czytniki powiązane z ofertą francuskiej wypożyczalni można kupić w sklepie youboox.store.inkbook.eu, który należy do firmy Arta Tech Pawel Horbaczewski. W ofercie występuje jednak podział ról. Pytania dotyczące wypożyczalni Youboox można kierować po francusku (do księgarni), ale już w na przykład sprawie wadliwych czytników trzeba pisać po angielsku (do ArtaTechu).

 

Podsumowanie

Czytniki inkBook szerzej obecne są na rynkach krajów europejskich. W zeszłym roku (w ofercie wypożyczalni Legimi) trafiły do Niemiec, a teraz (w ramach wypożyczalni Youboox) do Francji. Oby podniosło się również do europejskiego poziomu to na co narzekają polscy użytkownicy – jakość sprzętu i obsługa klienta.

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?