logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: kobo-clara-hd
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2019-07-12 19:30
Kobo Clara HD – recenzja sześciocalowego czytnika z rodziny Kobo (część II)

W pierwszej części recenzji, przedstawiłem czytnik Kobo Clara HD od strony technicznej. Teraz zapraszam do lektury drugiej części, w której przedstawię więcej subiektywnych wrażeń z dwóch miesięcy konsumenckiego testu.

 

Kobo Clara HD

 

Kobo Clara HD – codzienne czytanie

Włączanie czytnika jest błyskawiczne. Wynika to z faktu, że podczas codziennego użytkowania czytnik przechodzi do trybu uśpienia. W zasadzie, w momencie naciśnięcia przycisku włącznika, można już kontynuować czytanie na ostatnio otwartej stronie. Jeśli chcemy wyłączyć czytnik, bo nie będzie dłużej używany, należy dłużej przycisnąć wyłącznik i poczekać, aż na ekranie pojawi się napis „Powered off”. Ale na co dzień wystarczy usypianie, sprawdza się bardzo dobrze.

 

 

Jako wygaszacz ekranu, w Kobo może być użyta okładka aktualnie czytanej książki

 

W obliczu braku polskojęzycznych e-booków w firmowej księgarni, należy zdać się na zakupy w polskich sklepach (można polskojęzyczne e-booki napotkać, ale to rzadkość. Reklamację jednej z nich opisałem we wpisie „Składam reklamację - wadliwy e-book z księgarni Kobo”). Własne książki do czytnika Kobo można wgrać na dwa sposoby – przez kabel (np. do własnego katalogu w pamięci wewnętrznej) lub pobierając pliki przy użyciu wbudowanej przeglądarki, ze strony WWW (np. z Wolnych Lektur). Wbudowana przeglądarka internetowa nie działa zbyt dobrze, więc ten drugi sposób polecam tylko jako rozwiązanie awaryjne. Przydatny przy korzystaniu z Kobo może być bezpłatny program Calibre. Przeznaczony jest on do katalogowania jak i przetwarzania e-booków na różne formaty.

 

Podstawowym sposobem wgrywania własnych książek jest podłączenie czytnika kablem USB do komputera

 

Czytniki Kobo pokazują się od najlepszej strony i najsprawniej radzą sobie z plikami w formacie Kobo EPUB (KEPUB). Dobrze działają też z e-bookami w postaci EPUBów oraz z komiksowymi formatami CBR i CBZ. Bardzo słabo wygląda to natomiast w przypadku PDFów. Takie pliki można otworzyć, można powiększyć, ale czytanie książki w takim formacie jest w zasadzie niemożliwe. Czytnik nie daje szansy czytania takich plików ekran po ekranie (strona po stronie), jeśli zastosujemy powiększenie. Z kolei pliki MOBI są zazwyczaj wyświetlane poprawnie, ale ich funkcjonalność jest ograniczona. Można zapomnieć w nich np. o podkreśleniach czy słowniku.

 

Tak, jak nie ma języka polskiego w menu czytnika, tak w księgarni Kobo nie znajdziemy zbyt wiele e-booków po polsku

 

Kobo posiada duże możliwości formatowania tekstu. Wygląd e-booka można sobie dopasować w szerokim zakresie. Konkurencyjne czytniki oferują zazwyczaj po kilka ustawień wielkości marginesów, odstępów linijek czy trochę więcej możliwości regulacji wielkości czcionki. W Kobo użytkownik ma do dyspozycji np. 47 stopni regulacji wielkości tekstu. Można spytać, „ale po co?”. Otóż po to, żeby nie mieć (jak bywa w innych czytnikach) dylematu, „czytać z ciut za małą czcionką czy wybrać za dużą?”. Można też (co wciąż nie jest oczywiste w czytnikach innych producentów) regulować poziom nasycenia (pogrubienia) czcionki. Jeśli uznamy, że tekst jest mało wyrazisty, można w ok. 120 krokach (o ile dobrze policzyłem) pogrubiać lub odchudzać zastosowaną czcionkę.

 

Czytniki Kobo jako pierwsze umożliwiały płynne pogrubienie czcionki (na rycinie opcja Weight)

 

Ogólnie czcionki zainstalowane w czytniku prezentują się bardzo ładnie. Ja akurat bardzo lubię kroje: Caecilia i Kobo Nickel. Dla równowagi, czcionki bezszeryfowe są beznadziejne, ponieważ mają kłopoty z polskimi znakami. Na szczęście można zainstalować własne kroje.

 

Kobo posiada duże możliwości dostosowania wyglądu tekstu do własnych upodobań, najlepiej robi to w plikach KEPUB

 

Denerwującą cechą Clary HD jest duża różnica między sposobem wyświetlania tekstu w KEPUBach a w innych formatach tekstowych. Jeśli ustawimy sobie odpowiednią czcionkę na przykład w EPUBie, to przełączając się na KEPUBa zobaczymy zupełnie inny rozmiar tekstu. Ten błąd pojawił się ostatnio, nie było tego we wcześniejszych wersjach oprogramowania. Mam nadzieję, że zostanie to poprawione.

 

Kobo nie ma problemów z odsyłaczami do przypisów, a pokazane są one w wyskakujących okienkach

 

Uzupełnieniem codziennego korzystania z czytników Kobo jest ich unikalna cecha – statystyki czytania. Działa to z plikami KEPUB i umożliwia podgląd czasu, jaki został poświęcony na lekturę danej książki, przeciętny czas jednej sesji, prędkość czytania w stronach na minutę. Są też statystyki ogólne, dotyczące wszystkich książek.

 

Kobo Clara HD, podobnie jak inne czytniki tej marki, może pokazywać statystyki czytania

 

Pocket

Integracja (wciąż) bezpłatnej usługi Pocket z czytnikiem jest jednym z mocniejszych atutów marki Kobo. Umożliwia to czytanie artykułów ze stron WWW przesłanych przez użytkownika na własne konto. Zasada działania jest podobna do wtyczek, które można doinstalować w przeglądarkach WWW, które wysyłają teksty do czytników Kindle czy PocketBook. Obecnie strony internetowe są tak obudowane reklamowymi skryptami, że nie zawsze udaje się wydobyć prawdziwą treść i przesłać na czytnik. Trzeba się liczyć, że i wtyczka Pocket czasem polegnie i wraz ze spamem obetnie i część tekstu, ale generalnie spisuje się bardzo dobrze. Warto podkreślić, że ma wsparcie Mozilli, domyślnie znajduje się w Firefoksie.

 

Przeglądarka Firefox ma wbudowaną usługę Pocket

 

Artykuły ze stron WWW, które zostały wysłane na konto w usłudze Pocket, można przeglądać w zakładce „My Articles”. Nie wyświetlają się w biblioteczce wraz z e-bookami. W każdym razie warto od razu wejść w menu Settings/Accounts i zameldować się w usłudze Pocket.

 

Z poziomu czytnika można nie tylko czytać, ale też zarządzać pobranymi artykułami

 

Kobo – przydatne modyfikacje oprogramowania

Jako, że czytniki Kobo nie są przeznaczone na polski rynek, nie uwzględniają polskich ustawień. Dlatego warto zmodyfikować pliki konfiguracyjne, żeby czytnik wyświetlał zegar w trybie dwudziestoczterogodzinnym czy używał polskiej Wikipedii. Do wspomnianych modyfikacji plików konfiguracyjnych należy użyć edytora tekstowego, np. Notepad++. Nie można przy tym korzystać z MS Worda czy Write'a z pakietu Open Office.

 

Zmianę formatu daty i wersji Wikipedii można to uzyskać poprzez edycję pliku „Kobo eReader.conf” znajdującego się w katalogu ".kobo/Kobo" (w pamięci czytnika). Należy podmienić frazę „en_US” np. na „pl_PL” w linijce „CurrentLocale=en_US” (sekcja „[ApplicationPreferences]”). Można też zmodyfikować plik „affiliate.conf” (znajdujący się w katalogu .kobo). W nim należy w sekcji „[General]” wpisać „affiliate=Kobo”, jeśli jest inaczej. Dzięki temu wpisowi czytnik będzie się sam szybciej aktualizował i nie będzie wyświetlał wygaszacza ekranu księgarni, w której został zakupiony (np. FNAC).

 

Słownik angielsko-polski w akcji, w prawym górnym rogu okienka opcja dodania tłumaczenia do listy słówek („Add to My Words”)

 

Trochę trudniej jest z instalacją własnego (np. polskiego) słownika. Najprościej jest zastąpić już wcześniej zainstalowany, nieużywany słownik. Ja tak robię z portugalskim. Najpierw go instaluję z menu językowego czytnika, a potem na pobrane pliki wgrywam słownik sjp jako „dicthtml-pt.zip” do katalogu „./kobo/dict” (por. wpis Athame „SJP dla Kobo i PocketBook”). Podobnie postępuję ze słownikiem angielsko-polskim. Jemu nadaję nazwę „dicthtml-en-pt.zip”. Działa przez jakiś czas, dopóki oprogramowanie czytnika nie ogarnie, że trzeba „uszkodzone” pliki słowników portugalskich zastąpić właściwymi. Trzeba więc mieć na uwadze, że opisana tu procedura jest prosta, ale tymczasowa.

 

Przy opisanym powyżej sposobie instalacji słownika, jest możliwe, że czytnik nadpisze słowniki użytkownika tymi „właściwymi”. Wtedy procedurę instalacji własnych słowników należy ponowić

 

Korzystanie ze słownika może być pełniejsze przy użyciu opcji „My Words”. Dzięki niej, można dodać trudne słówka do listy, którą potem można przeglądać i utrwalać swoją wiedzę. Tu także konieczna jest modyfikacja pliku konfiguracyjnego (czyli wcześniej wspomnianego „Kobo eReader.conf”). W sekcji „[FeatureSettings]” trzeba dopisać linię „MyWords=true”. Przy sprawdzaniu słowa w słowniku pojawi się wtedy opcja „Add to My Words”. Dodane słowa będą dostępne w menu „Activity” (zakładka „My Words”).

 

Wgrana do czytnika czcionka Bitter (w formacie OTF)

 

Warto jeszcze wspomnieć o możliwości korzystania z własnych czcionek. Pliki w formacie TTF lub OTF należy wgrać do katalogu „fonts”. Od tego momentu będą widoczne w opcjach formatowania tekstu.

 

Poza tym, można na mnóstwo sposobów modyfikować oprogramowanie czytnika. Jest to jednak szeroki temat, dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Najlepszym źródłem wiedzy o modyfikacjach oprogramowania wewnętrznego czytników Kobo jest forum Mobileread.

 

Podsumowanie

Sam sobie zadaję pytanie: dlaczego piszę o czytnikach, które trudno jest u nas kupić a ich ekosystem polskiemu czytelnikowi jest mało przydatny? Powód jest prosty – czytniki Kobo warte są uwagi ze względu na bardzo dobrą jakość wykonania oraz wysoką kulturę pracy z tekstem. Ci, którzy się z nimi zetknęli, często pozostają fanami marki. Między innymi dlatego z przyjemnością sięgam po kolejne modele Kobo.

 

Ostatnie tygodnie czytania na Kobo spędziłem przyjemnie. Kobo Clara HD na pewno nie jest czytnikiem idealnym (szczególnie w polskich warunkach), ale to sprzęt, który całkiem dobrze spełnia swoje zadanie. Czytniki Kobo wyznaczają pewne standardy w świecie czytników książek elektronicznych. To w urządzeniach tego producenta po raz pierwszy wprowadzono regulację temperatury barwowej oświetlenia (model Kobo Aura ONE) czy poziomu natężenia światła gestem (teraz mają to też PocketBooki) czy pogrubianie czcionki (teraz mają to też czytniki Kindle).

 

Oprogramowanie w Kobo działa w sposób przewidywalny i stabilny. Recenzowany czytnik ma kilka słabych stron, do których należy śliski plastik obudowy czy brak fizycznych przycisków zmiany stron. Do tego dochodzi brak wsparcia dla języka polskiego oraz mizerna obsługa dokumentów w popularnym formacie PDF. Ogranicza to atrakcyjność całej marki i tym samym recenzowanej Clary HD. Z drugiej strony, bardzo dobry ekran, stabilność oprogramowania oraz korzystanie ze znakomicie funkcjonującej usługi Pocket może być ważkim atutem właśnie za wyborem Kobo.

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli jesteś zwolennikiem Kobo, to Clara HD jest obecnie najlepszym modelem tej marki z sześciocalowym ekranem. Warto ją kupić, tym bardziej, że bywa przeceniana, co w przypadku urządzeń marki Kobo nie jest takie częste.

 

Plusy:

- bardzo dobry, kontrastowy ekran;
- czytelne, ładne czcionki;
- równomierne oświetlenie ekranu o regulowanej temperaturze barwowej;
- możliwość regulacji poziomu natężenia oświetlenia gestem;
- znakomita reakcja na dotyk;
- możliwość powiększania rycin w tekście (Kobo EPUB, MOBI);
- możliwość wgrania własnych czcionek;

- łatwy eksport notatek;
- duże możliwości dopasowania sposobu wyświetlania tekstu;
- współpraca z bezpłatnym serwisem Pocket (przesyłanie stron WWW do czytania off-line zarówno z przeglądarki komputerowej jak i mobilnej);
- możliwość zdefiniowania reakcji na dotyk zarówno dla prawo- jak i leworęcznych osób;

- dobrej jakości słowniki języków oficjalnie obsługiwanych przez Kobo;
- natychmiastowy start z trybu uśpienia.

 

Minusy:

- duża różnica w wielkości czcionki dla plików EPUB i KEPUB;
- tylko pliki KEPUB wykorzystują w pełni funkcje czytnika;
- brak fizycznych przycisków zmiany stron;
- słaba dostępność w Polsce;
- brak wsparcia dla języka polskiego (menu, dzielenie wyrazów, słowniki, klawiatura ekranowa);
- bardzo słaba obsługa plików PDF (brak możliwości czytania książek strona po stronie);
- brak możliwości bezprzewodowej wysyłki własnych książek bezpośrednio do czytnika;
- cztery zainstalowane czcionki bezszeryfowe (Avenir Next, Gill Sans, AR UDJingxinhei, OpenDyslexic) źle wyświetla polskie znaki;
- nie zawsze działa regulacja gestem poziomu oświetlenia.

 

W pudełku znajdziemy tradycyjnie: czytnik Kobo Clara HD, kabel micro USB oraz ulotkę na temat rozpoczęcia pracy z czytnikiem

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 159,6 × 110 × 8,35 mm;
Masa: 166 g;
Ekran: przekątna 15,2 cm (6”), papier elektroniczny E-Ink Carta HD 1448 × 1072, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z regulacją poziomu natężenia i temperatury barwowej (ComfortLight PRO);
Procesor: 1 GHz;
Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n);
Kolor: czarny;
Pamięć wewnętrzna: 8 GB (ok. 7,1 GB na pliki użytkownika);
Złącze USB Micro USB 2.0;
Formaty książek elektronicznych: ePub, PDF z Adobe DRM, RTF, MOBI, TXT, HTM, CBR, CBZ;
Czcionki: 11 krojów (możliwość instalacji własnych krojów czcionek) z płynną regulacją wielkości (48 stopni);
Obsługiwane języki (menu oraz słowniki): angielski, chiński, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, japoński, włoski, portugalski, turecki;
Obsługiwane formaty e-booków: EPUB, EPUB3, PDF, MOBI, TXT, HTML, XHTML, RTF, CBZ, CBR, również z Adobe DRM
Instrukcja obsługi (plik PDF): Kobo Clara HD - Quick Start Guide

Like Reblog Comment
review 2019-07-11 13:34
Kobo Clara HD – recenzja sześciocalowego czytnika z rodziny Kobo

Kobo Clara HD to jeden z czterech czytników znajdujących się w bieżącej ofercie japońsko-kanadyjskiego producenta - Rakuten Kobo. Oprócz niego firma oferuje drugą edycję Aury, drugą edycję Aury H2O oraz Formę. Podobnie jak Kobo Aura, Clara HD posiada ekran o przekątnej sześciu cali. Pozostałe dwa czytniki Kobo są większe. Premiera Clary HD miała miejsce rok temu. Jest to więc dość nowy czytnik, mający (poza wodoodpornością) prawie wszystkie cechy urządzeń tej marki. Testowałem go przez ostatnie dwa miesiące i zapraszam do lektury recenzji tego modelu. Zapraszam do lektury recenzji czytnika Kobo Clara HD. W pierwszej części omówię go od strony technicznej, a w drugiej opisze moje wrażenia z codziennego czytania na tym urządzeniu.

 

Kobo Clara HD

 

Bieżąca oferta czytników Kobo (lipiec 2019 r.)

 

Kobo Aura (edycja 2)

Kobo Clara HD

Kobo Aura H2O (edycja 2)

Kobo Forma

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

17,2 cm (6,8”)

20,4 cm (8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1024 × 768

(212 ppi)

E-Ink Carta

1448 × 1072

(300 ppi)

E-Ink Carta

1430 × 1080

(265 ppi)

E-Ink Carta Mobius

1440 × 1920

(300 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

tak

ekran dotykowy

tak

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

tak

(ComfortLight PRO)

tak

(ComfortLight PRO)

tak

(ComfortLight PRO)

pamięć wewnętrzna [GB]

4

8

8

8/32

procesor [GHz]

1,0

1,0

1,0

1,0

masa [g]

180

166

210

197

wymiary [mm]

159 × 113 × 8,5

159,6 × 110 × 8,35

172 × 129 × 8,9

177,7 × 160 × 8,5-4,2

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

nie

nie

tak

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket

zintegrowana usługa Pocket

zintegrowana usługa Pocket

zintegrowana usługa Pocket, żyroskop

premiera rynkowa [rok]

2016

2018

2017

2018

cena katalogowa

100 EUR

130 EUR

180 EUR

280 EUR

 

Ekosystem Kobo

Czytniki Kobo są pomysłem kanadyjskiej firmy, która w 2011 roku została przejęta przez japoński koncern Rakuten. Kanadyjczycy dysponują teraz sporym zapleczem finansowym. Może o tym świadczyć na przykład fakt, że Rakuten szasta pieniędzmi, sponsorując klub FC Barcelona.

 

Kobo co miesiąc przesyła statystyki czytelnicze (źródło: Kobo.com)

 

Jednocześnie Kanadyjczycy mają podobno sporą samodzielność w merytorycznym działaniu na rynku e-booków. W ofercie Kobo jest teraz zarówno firmowa księgarnia z e-bookami i audiobookami jak i aplikacje mobilne oraz czytniki książek. W roku 2016 firma zrezygnowało z firmowych tabletów. Wszystko jest ładnie połączone i zsynchronizowane. No, może poza audiobookami, których nie można słuchać na czytnikach. Niewielka jednak z tego pociecha dla polskiego czytelnika. W księgarni Kobo praktycznie brak jest polskich książek, a samodzielnie dodać swoich e-booków na konto Kobo nie można. Pozostaje wgrywanie plików do czytnika przy pomocy kabla, a więc korzyści z ekosystemu są dla nas żadne.

 

W aplikacjach mobilnych Kobo można czytać tylko książki pochodzące z firmowej księgarni. Działają także zakupione tam audiobooki

 

Warto tu wspomnieć, że w firmowej księgarni znajdują się e-booki w formacie Kobo EPUB (KEPUB), dzięki któremu czytniki Kobo zyskują na funkcjonalności. Pliki tego typu są w czytnikach Kobo szybciej przetwarzane, można je szybko kartkować, generowane są statystyki czytania oraz da się w nich powiększać ryciny zawarte w tekście. Inne księgarnie nie oferują tego formatu, ale dość łatwo można go otrzymać, odpowiednio konfigurując program Calibre lub korzystając np. z Kepubify do konwersji EPUBów.

  

 

Calibre jest znakomitym narzędziem do współpracy z czytnikiem Kobo

 

Producent dość często aktualizuje oprogramowanie. I chwała mu za to, że robi to także dla bardzo starych modeli. Takie podejście nie jest częste wśród producentów czy dystrybutorów elektroniki. Jednak zdaje się dość opornie wprowadzać funkcjonalność, którą samodzielnie uruchamiają lub wprowadzają użytkownicy. Przykładowo, możliwość wyłączania nagłówków i stopek dodano oficjalnie dopiero pół roku temu. A świadomi tej funkcji użytkownicy korzystali z niej od paru lat. Niniejsza recenzja bazuje na oprogramowaniu wewnętrznym w wersji 4.15.12920 z maja 2019 r.

 

Kobo Clara HD – gdzie kupić?

Czytniki Kobo są obecnie dla nas trudniej dostępne niż parę lat temu, a to ze względu na wycofanie w 2017 roku urządzeń tej marki z rynku niemieckiego. Niemiecki Amazon od tego czasu nie jest już najtańszą opcją. Można jednak skorzystać z różnych europejskich sklepów, na przykład z oferty oddziałów Amazonu (poza niemieckim) lub francuskiej sieci FNAC (z dość wysokimi kosztami dostawy). Właśnie z francuskiej sieci FNAC pochodzi recenzowany egzemplarz. Czytniki Kobo bywają także oferowane w różnych polskich sklepach, ale ich ceny są u nas mocno zawyżone.

 

 

Oferta sklepu Wireshop, wysyłka realizowana przez Amazon może być zamówiona do Polski (źródło: amazon.it)

 

Obecnie najtańszą opcją jest zakup we francuskim FNACu (124,99 EUR, ok. 535 PLN),w którym trwa promocja lub w zwyczajnej cenie we włoskim Amazonie (oferta sklepu Wireshop, który wysyła do Polski: 133,35 EUR, ok. 570 PLN).

 

Kobo Clara HD od strony technicznej

Czytniki Kobo znane są z bardzo dobrych ekranów. Niby Kanadyjczycy korzystają z oferty tego samego dostawcy, co konkurencja, ale jednak ich czytniki są regularnie chwalone za jakość obrazu. Podobnie jest w przypadku recenzowanego modelu. E-Ink jest na poziomie „wzorcowego”, jak dla mnie, Kindle Voyage. Obraz jest ostry, czcionki wyraziste i kontrastowe. Nie bez znaczenia są tu zapewne same kroje czcionek, które dostarcza producent.

 

 

Kobo Clara HD - oświetlenie w regulowaną temperaturą barwową (ciepłota na 100%)

 

Kobo Clarę HD wyposażono papier elektroniczny E-Ink o przekątnej 15,2 cm (sześciu cali). Czytnik obsługiwany jest dotykowo, a rozdzielczość wyświetlanego obrazu należy do najwyższych dostępnych na rynku – 300 ppi (1448 × 1072 piksele). Ważnym atutem czytnika jest wbudowane oświetlenie o regulowanej temperaturze barwowej (ComfortLight PRO). Ekran oświetla siedem białych i sześć żółtych LEDów. Efekt jest bardzo dobry. Światło rozprowadzane jest równomiernie, a zakres płynnej regulacji całkiem spory. Ekran E-ink, imitując wydruk na papierze, sprawdza się przy świetle dziennym i sztucznym. Natomiast wbudowane oświetlenie umożliwia czytanie także w słabych warunkach oświetleniowych. Dzięki ComfortLight PRO każdy może samodzielnie dopasować sobie kolor oświetlenia. Jest to o tyle ważne, że każdy z nas kolory postrzega trochę inaczej, ma inne oczekiwania a do tego dokładają się różnorodne warunki oświetleniowe naokoło.

  

Kobo Clara HD - temperaturę barwową oświetlenia można sobie dopasować (ciepłota 50% po lewej i 0% po prawej)

 

Ekran czytnika jest lekko zagłębiony w obudowie, która nie sprawia pozytywnego wrażenia. Problemem jest materiał, z którego ją wykonano. Zarówno ramki wokół ekranu jak i plecki wydają się być zaprojektowane przez księgowych a nie inżynierów. Plastik jest śliski i wydaje się być z minionej epoki pierwszych klonów IBM PC. Kupując Clarę HD, warto od razu rozglądnąć się za miłą w dotyku okładką.

 

Obudowa wykonana jest ze śliskiego plastiku, nic nie pomagają wzorki na pleckach (Kobo Clara HD na górze oraz wzbudzająca zaufanie swoją solidnością, Kobo Aura ONE pod spodem)

 

Poza wyłącznikiem, nie ma w recenzowanym czytniku innych fizycznych przycisków. Całość obsługi Kobo Clary HD odbywa się przez dotykowy ekran. Na szczęście dotyk działa precyzyjnie i pewnie. Sporadycznie może się zdarzyć, że delikatne dotknięcie nie wywoła odpowiedniej reakcji.

 

Na dolnej krawędzi obudowy znajduje się wyłącznik i gniazdo microUSB

 

Podsumowując, warto podkreślić solidność konstrukcji i oszczędną stylistykę Kobo Clary HD. Pozytywny obraz ogólny trochę psuje rodzaj użytego plastiku, z którego wykonano obudowę. Za to ratuje sytuację jakość ekranu i wbudowanego oświetlenia z regulowaną temperaturą barwową.

 

Kobo Clara HD – oprogramowanie

Oprogramowanie wewnętrzne recenzowanego czytnika nie różni się specjalnie od innych urządzeń tej marki. Kto miał już do czynienia z czytnikami Kobo, łatwo rozpocznie korzystanie z Clary HD. Warto podkreślić, że Kobo co jakiś czas aktualizuje prawie wszystkie swoje czytniki, nawet te, które od dawna nie są już produkowane. Po tym m.in. można poznać porządną firmę, która dba też o klienta a nie tylko o bieżące zyski ze sprzedaży nowych urządzeń.

  

Kobo Clara HD - ekran główny

 

Pierwsze uruchomienie czytnika wymaga połączenia z kontem w księgarni Kobo. Połączenie czytnika z księgarnią można uzyskać przy pomocy aplikacji komputerowej lub na samym czytniku, przez wi-fi.

 

 

Ekran rejestracji - warto założyć konto w księgarni Kobo przed uruchomieniem czytnika

 

Główny ekran zawiera całkiem sporo elementów. Górny pasek poświęcony jest ustawieniom. Są tam (od lewej) ikony: głównego menu, regulacji oświetlenia, łączności bezprzewodowej, poziomu naładowania baterii, synchronizacji (konto w księgarni oraz w Pocket) oraz wyszukiwania. Główne menu odsyła użytkownika do biblioteczki książek, kolekcji i artykułów zapisanych na koncie usługi Pocket. Poza tym oczywiście do ustawień (Settings) jak i propozycji księgarni oraz statystyk czytania (Activity). Górną część ekranu zajmują okładki czterech ostatnio otwieranych książek. Poniżej znajdziemy odesłanie do biblioteczki (My Books) oraz do księgarni. Na samym dole ekranu startowego znajduje się zachęta otwarcia strony księgarni (Find your next great read) oraz stworzenia własnej listy życzeń (Create a Wishlist of Books you're interested in).

  

Górne menu zawiera wszystkie opcje czytnika Kobo

 

Biblioteczka uporządkowana jest pod kątem zakupów w księgarni. Osobno możemy np. wyświetlić zakupy w firmowym sklepie a osobno samodzielnie wgrane e-booki. Sposoby sortowania obejmują datę otwarcia, dodania, tytuł, autora, serię, rozmiar pliku oraz format pliku. Osobne zakładki pozawalają przeglądać według autorów i kolekcji. Opcje biblioteczki są więc dość rozbudowane, a uzupełnienie ich o własne kolekcje pozawala sprawnie zarządzać księgozbiorem.

 

Opcje sortowania i filtrowania biblioteczki w czytniku Kobo Clara HD

 

We wcześniejszych recenzjach czytników Kobo, zwracałem uwagę na nagrody (Awards), które otrzymuje czytelnik za różne „osiągnięcia” np. czytanie o północy czy w czasie popołudniowych powrotów z pracy. Teraz zauważyłem, że przyznane mi „nagrody” w czytniku są inne (lub na innym stopniu przyznawania) niż np. w aplikacji mobilnej czy innym czytniku Kobo. A na każdym urządzeniu loguję się na jedno i to samo konto. Nie będę nad tym płakał, nie czytam dla nagród (w szczególności wirtualnych), ale wciąż uważam, że są fajnym pomysłem. Jednak ich funkcjonowanie obecnie wydaje się nie mieć większego sensu. Choć dla nowego czytelnika wciąż mogą dawać trochę frajdy, o ile (za)działają.

 

Aplikacja mobilna na iOS - choć czytam przede wszystkim na czytnikach Kobo, to w aplikacji mobilnej niektóre nagrody mam "zaliczone" a na czytnikach, te same mają 0% realizacji...

 

Przy rozpoczęciu pracy z czytnikiem, warto zwrócić uwagę na ustawienia czytania (Settings/Reading settings). Kobo oferuje tu sporo możliwości zarówno pod kątem definiowania pól ekranu odpowiadających np. za zmianę stron. Nie zapomniano też o leworęcznych użytkownikach. No i od pół roku można (w końcu) wyłączyć nagłówki i stopki (Show title, Shoe footer) w czytanej książce. Dzięki temu nie marnuje się już miejsca na te informacje, jeśli ktoś ich nie potrzebuje. Z bliżej niezrozumiałych przyczyn, nie można tekstu w plikach KEPUB wyświetlić w trybie poziomym.

 

Kobo posiada cztery zdefiniowane sposoby reakcji na dotyk ekranu

 

Podsumowanie

Podsumowując, warto podkreślić stabilność oprogramowania wewnętrznego Kobo oraz częste aktualizacje, dostarczane przez producenta. Kobo Clara HD nie ma np. ośmiordzeniowego procesora, jak niektóre najnowsze urządzenia oferowane przez chińską konkurencję, ale i tak działa sprawnie i pewnie.

 

Zapraszam na drugą część recenzji, w której przedstawiam więcej wrażeń z codziennego czytania na czytniku Kobo Clara HD.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?