logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: likantropia
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2013-07-05 20:58
W razie pojawienia się wampira zbić szybkę.
Wampiry i wilkołaki. Źródła, historia, legendy od antyku do współczesności - Petoia Erberto

Książka szczególnie przypadnie do gustu wszelkiej maści historykom, antropologom, kulturoznawcom i literaturoznawcom. Co do reszty – trudno określić, ponieważ „Wampiry i wilkołaki” nie jest monografią. Jest to zbiór tekstów źródłowych – legend i mitów, traktatów, opowieści, dokumentów, fragmentów tekstów literackich – z których każdy poprzedzony jest krótkim acz wystarczającym wprowadzeniem. Wstęp do całości, autorstwa Alfonso M. di Noli, włoskiego antropologa i historyka religii, nakreśla problematykę i sygnalizuje kilka zagadnień. Dzięki temu książka staje się nieocenionym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań dla osób, które chcą lub potrzebują wzbogacić swoje badania poświęcone wilkołactwu i wampiryzmowi jako fenomenom kulturowym o historyczną podstawę źródłową.

 

Syntetyczne ujęcie tematu od czasów starożytnych do współczesności pozwala uświadomić sobie, w jaki sposób kolejne elementy układanki były ze sobą łączone, dając w efekcie to, co dziś składa się na nasze wyobrażenia wampira oraz wilkołaka. Oto bowiem czytamy o demonie, który w małej wiosce na południu Francji zabija rozszarpując ludzi i zwierzęta, je surowe mięso i pije krew, zaś parę stron i kilkadziesiąt lat później mamy do czynienia z opowieścią, w której wyzwolenie się od potwora jest możliwe dzięki odcięciu trupowi głowy, spaleniu jej i wrzuceniu prochów do rzeki.

 

 

Fragment opisu procesu wytoczonego przeciwko Gillesowi Garnier z Lyonu w 1574 z "De Magnorum Demonomania, seu detestando Lamiarum ac Magnum cum Satana commercio" Jeana Bodina.

 

 

Szczególnie ważne jest zachowanie proporcji tekstów, a jedną z ciekawszych tez badacza jest twierdzenie, że w wielu aspektach fenomen wampira i fenomen wilkołaka są do siebie podobne.

 

W poszukiwaniu informacji o książce natknęłam się na kilka głosów twierdzących, że jest to pozycja niezwykle pomocna przy pisaniu wszelkiego rodzaju prac i prowadzeniu badań. Trudno mi to ocenić, jeszcze nie miałam okazji, by to sprawdzić.

 

Strona tytułowa włoskiego tłumaczenia raportu uczonego Gerharda van Swietena (1700-1772), wykazującego bezzasadność wierzeń w wampiry i współuczestnictwa Kościoła, pozwalającego na celebrowanie procesów o czary czy likantropię.

 

 

Książka ma jednakowoż sporo minusów, które dostrzegłam być może ze względu na moje historyczne skrzywienie i które przez wielu z pewnością byłyby nie zauważone. Mnie jednak kilka rzeczy razi.

 

Po pierwsze, sposób podania przypisów budzi moje najwyższe wątpliwości co do jakości tłumaczeń. Przeglądając je nie jesteśmy w stanie stwierdzić, z jakiego wydania Żab Arystofanesa korzystała polska redakcja, które z tekstów zostały przetłumaczone przez zespół tłumaczy (czyżby będąc w ten sposób przekładem z drugiej ręki z włoskiego?), a które pochodzą z dostępnych polskich wydań. W czasie lektury parę razy wyczułam zgrzyt, który sprawił, że nie zawierzyłabym tłumaczeniom w pełni. Mój sceptycyzm osiągnął kulminację, kiedy zobaczyłam fragment Eddy, średniowiecznej islandzkiej sagi, nietłumaczonej na polski, opatrzonej przypisem „Wolny przekład z Edda Snorra Sturlusonar, Finnur Jónsson, Copenhagen 1990”. Z czym w takim razie mamy tu do czynienia? Przekładem z drugiej ręki? Czyj "wolny przekład" mamy przed sobą, autora książki czy polskiego tłumacza? Ktoś może powiedzieć, że przecież to nie są teksty, które muszą być poddawane wnikliwej analizie lingwistycznej. Poświęciłam jednak temu tyle miejsca, ponieważ uważam, że dobre tłumaczenie jest absolutną podstawą. Zwłaszcza książki, która ma nam posłużyć ze względu na swój naukowy charakter.

 

Z tego powodu, książka, zbierając tak wiele różnych tekstów w jednym miejscu, może i jest pomocna, ale zmusza nas do wykonania dalszego researchu w poszukiwaniu bądź oryginalnych tekstów, bądź tłumaczeń, którym można zaufać.

 

Paryskie wydanie "Demonomanie des sorciers" Jeana Bodina (1580)

 

 

Wysoce zmartwił mnie również brak spisu ilustracji, a podpis pod reprodukcją ryciny „Nietoperz o antropomorficznym pyszczku – z osiemnastowiecznej historii naturalnej” nie ułatwia poszukiwań. Co jest tym dziwniejsze, że w innych miejscach umieszczenie „normalnego” podpisu pod reprodukcją nie było trudne – jak choćby w przypadku „demona o kształtach nietoperza z Sądu Ostatecznego Huberta i Jana van Eyck (ok. 1420)”.

 

To skłania mnie do poglądu, że to polska redakcja nie do końca postarała się o właściwe wydanie książki, którą można było opracować o wiele lepiej.

 

Obok Wampira. Biografii symbolicznej Marii Janion jest to jednakowoż jedna z niewielu pozycji po polsku, która tak szeroko i w naukowy sposób podejmuje temat. Przede wszystkim, dostarcza niezbędnej bazy źródłowej, tak więc w poszukiwaniu literatury do swoich prac, z pewnością prędzej czy później się nad nią natkniecie.

 

Popularne przedstawienie historii Peetera Stubbe, oskarżonego o likantropię, torturowanego, skazanego na śmierć i straconego w Bedburgu koło Kolonii w 1590 roku.

 

 

Erberto Petoia, Wampiry i wilkołaki. Źródła, historia, legendy od antyku do współczesności, wstępem opatrzył Alfonso M. di Nola, tłum. B. Bielańska, J. Kornecka, N. Korzycka, M. Małecka, A. Pers, wyd. Universitas, Kraków 2003.

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?