logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: pocketbook-630
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-11-11 20:45
PocketBook Sense (PB 630) – mały, lekki i funkcjonalny (część II)

 

W pierwszej części recenzji czytnika PocketBook Sense, przedstawiłem go od strony technicznej. Ale na test urządzenia składają się głównie godziny spędzone na czytaniu. To przecież najważniejsza funkcja czytnika. W drugiej części recenzji przedstawię zatem więcej wrażeń z użytkowania PocketBooka 630.

 

PocketBook Sense

PocketBook Sense w firmowej okładce

 

Czytanie książek elektronicznych

PocketBook Sense obsługuje wiele różnych formatów e-booków. Lista jest długa. Najlepiej sprawdza się w przypadku formatów EPUB i FB2. Książki w formacie EPUB są powszechnie dostępne w polskich i zagranicznych księgarniach internetowych. Czytnik obsługuje zarówno pliki zabezpieczone tzw. znakiem wodnym jak i Adobe DRM. Sense pozytywnie wyróżnia się również na tle konkurencji w przypadku plików PDF (o tym więcej w dalszej części recenzji).

 

PocketBook Sense - biblioteczka

Widok sortowania zawartości księgozbioru według katalogów (folderów)

 

E-booki można wgrywać do czytnika zarówno przez kabel, kartę pamięci jak i bezprzewodowo. O ile przy użyciu programu calibre, zostaną one skopiowane do katalogu „Books”, o tyle przy samodzielnym kopiowaniu można stworzyć własny układ plików i podkatalogów. Program zarządzający biblioteczką (w czytniku jako „Książki”) daje szerokie możliwości sposobów wyświetlania i sortowania e-booków. Dostępne są również kolekcje, ale tymi nie można zarządzać z poziomu calibre. Problemu nie stanowią wielopoziomowe katalogi również na karcie pamięci. Z bliżej nieokreślonych przyczyn, w biblioteczce (przy sortowaniu alfabetycznym tytułów całego księgozbioru) wyświetlane są książki tylko z tytułem zaczynającym się między A i S. Tego, co jest na Ś czy na dalsze litery, w księgozbiorze (przy tym sortowaniu) nie zobaczymy. Jeśli chcemy otworzyć pozycję z tytułem rozpoczynającym się np. na Ź – trzeba wybrać inne sortowanie książek (np. według daty lub autora).

 

Bookerly na czytniku PocketBook Sense

Menu dopasowania wyglądu e-booka, czcionka Bookerly ładnie wygląda również na PocketBooku 630

 

W PocketBooku dostępne są różnorodne opcje dopasowywania wyglądu czytanego tekstu. Do wyboru użytkownik ma krój czcionki, trzy wielkości odstępu między wierszami oraz wielkości marginesu. Lista dostępnych krojów czcionek może trochę onieśmielać swoimi rozmiarami, a to dlatego, ze każdy z nich reprezentowany jest z nazwy a ponadto czcionka wyświetlana jest też w wersji pogrubionej, pochylonej itd. Zupełnie niepotrzebnie. Także czcionka wgrana przez użytkownika pojawi się na tej liście w czterech odmianach (normalna, pogrubiona, kursywa i pogrubiona kursywa). Można także w książkach włączyć dzielenie wyrazów, co bardzo mi się podoba. Niestety konieczne jest samodzielne dogranie odpowiedniego pliku (o którym wspominam dalej). Do mocnych stron tych opcji należy płynne dostosowywanie wielkości tekstu. Można także obracać tekst na ekranie (co 90°). Przydaje się to szczególnie przy plikach PDF.

 

Lista dostępnych czcionek może być trochę onieśmielająca z powodu wyświetlania różnych odmian tych samych krojów

 

W plikach tekstowych można dodawać własne zakładki zakreślenia, notatki tekstowe, korzystać ze słowników i wyszukiwarki internetowej. Czasami jednak (przy małej czcionce) trudno jest precyzyjnie zaznaczyć to, co by się chciało. Czytanie tekstów obcojęzycznych (ale i polskich) można sobie ułatwić przy pomocy zainstalowanego słownika angielsko-polskiego. Inne słowniki (w tym języka polskiego) można dokupić w księgarni BookLand lub pobrać z internetu (o słowniku języka polskiego sjp, piszę dalej).

 

Przytrzymanie palcem na ekranie w czytanej książce wywołuje menu umożliwiające (od lewej): zakreślanie, dodanie notatki tekstowej, wyszukanie w internecie, wyszukanie w słowniku lub zacytowanie w serwisie ReadRate  

 

Czytnik do PDF

Wielu użytkowników, pytając o czytnik książek, zaznacza, że mają już dużą kolekcję książek w formacie PDF i chcą je czytać właśnie na nowym urządzeniu. Niestety, format PDF to publikacje ustawione dla formatu kartki A4 no i zbyt często jest on zwyczajnie źle obsługiwany przez czytniki. Na szczęście PocketBook Sense do takich nie należy. Nowe oprogramowanie PocketBooków zawiera najbardziej zaawansowane funkcje przetwarzania i wyświetlania dokumentów w formacie PDF na ekranie czytnika. Nie oznacza to, że Sense umożliwi nam komfortowe czytanie każdego pliku w tym formacie. Ale jeśli z takim PDFem nie poradzi sobie PocketBook, inne czytniki zapewne także polegną. Wyjątek stanowią dokumenty zawierające duże pliki graficzne. W takich przypadkach Sense może wyraźnie zwalniać a otwarcie samego pliku czy kolejnej strony trwa nawet kilka(naście) sekund.

 

Dolne menu w pliku PDF (od lewej): tryb dopasowania wyglądu, obracanie tekstu na ekranie, dodanie notatki, wywołanie słownika 

 

Narzędzi do przetwarzania plików PDF w PocketBooku jest kilka. Najczęściej ich zadanie polega na powiększeniu tekstu tak, aby był czytelny i wyświetlaniu go ekran po ekranie jak w zwykłej książce. Menu „Tryb czytania” wywołać można poprzez dotknięcie środkowej części ekranu po otwarciu dokumentu. Pierwsza grupa zawarta jest w menu „Tryb”:

- Dopasuj szerokość – rozciągnięcie tekstu na całą szerokość ekranu;

- Cała strona – dopasowanie całej strony dokumentu do ekranu;

- Kolumny – możliwość dopasowania dokumentu (dwu lub trzykolumnowego) do ciągłego czytania kolumna po kolumnie;

- Rozpływ – przetworzenie dokumentu na postać tekstową z zachowaniem ilustracji i możliwością regulacji wielkości czcionki (poprzez szczypanie ekranu).

- Obcinanie marginesów – może być wyłączone, automatyczne lub ręczne. Jeśli dwie pierwsze opcje zawiodą, pozostaje możliwość ręcznego zdefiniowania sposobu obcinania pustych fragmentów stron, których nie chcemy wyświetlać. Można je nawet zdefiniować inaczej dla stron parzystych (np. posiadających duży margines z lewej strony tekstu) i nieparzystych (które mogą posiadać margines po stronie prawej).

Unikalna funkcjonalność PocketBooka to zaawansowane przetwarzanie plików PDF (od góry): dopasowanie tekstu do szerokości ekranu, rozciągnięcie tekstu na cały ekran, tryb kolumnowy (1, 2 lub 3), przekształcenie w plik tekstowy oraz obcinanie marginesów

 

Podsumowując, warto jeszcze raz podkreślić, że nowe PocketBooki bardzo dobrze radzą sobie z przetworzeniem PDFów tak, aby dało się je komfortowo czytać. Również PocketBook Sense należy do tej grupy, choć wyraźnie zwalnia, gdy natrafi na strony z dużymi elementami graficznymi (np. całostronicowymi zdjęciami).

 

Oprogramowanie PocketBook Sense

PocketBook sense został spolszczony niemal w całości. Sporadycznie zdarzają się informacje po angielsku, na przykład przy opisie rzadziej używanych usług. Możliwości czytnika drzemiące wśród opcji i ustawień są bardzo rozległe. Najbardziej pożądane funkcje, z których korzystam ciągle wspomniałem w akapicie powyżej. Jednak jest też sporo opcji, z których ja spokojnie mógłbym w czytniku nie mieć. Ja osobiście, nie korzystam z:

- czytnika RSS (Aktualności RSS ma słabą funkcjonalność);

- przeglądarki zdjęć (Galeria);

- księgarni (BookLand ma kilka pozycji po polsku, ale warto ewentualnie zainteresować się słownikami, które oferuje);

- szkicownika (Odręczny notatnik nijak nie odwzorowuje tego, co chcę naszkicować);

- synchronizacji zakupów w księgarni BookLand (PocketBook Sync);

- gier (sromotnie przegrywam z czytnikiem, do czego nie mogę się publicznie przyznać).

 

Najpotrzebniejsze opcje zawiera opuszczane menu w górnej części ekranu

 

Moim zdaniem oprogramowanie PocketBooka Sense zdecydowanie wymaga poprawy. W ciągu ponad miesiąca ciągłego użytkowania aż trzy razy zdarzyło mi się całkowite, przypadkowe rozładowanie baterii. Niby trzy razy to niedużo, ale to jednak o trzy razy za dużo. Stało się tak zapewne z powodu zawieszenia czytnika. Raz niestety miało to miejsce w podróży, a dopiero w pociągu się zorientowałem, że czytnik nie umili mi przejazdu. A kilkanaście godzin wcześniej bateria była niemal w pełni naładowana. Nie do końca jestem pewien okoliczności, kiedy ten błąd występuje. Wygląda to tak, że kiedy czytnik się usypia (albo ja go usypiam wyłącznikiem), najprawdopodobniej nie wyłącza się całkowicie po 30 minutach, jak ma przykazane w ustawieniach. Chyba pozostaje uśpiony ale intensywnie pracuje nad wyłączeniem, co mu się nie udaje. Włączenie go po kilku godzinach jest niemożliwe, urządzenie pokazuje informację o całkowicie rozładowanej baterii.

 

Również samoczynne resetowanie ustawień podczas użytkowania sprzętu nie jest niczym przyjemnym a bywa zaskakujące. W testowanym egzemplarzu zdarzyło mi się również kilka razy. W jednym momencie czytam książkę, wszystko jest OK. Usypiam czytnik, a w parę chwil później, ponowne włączenie przypomina powrót do ustawień fabrycznych – czytany wcześniej e-book otwiera się na początku a wgrane już dawno temu pliki pojawiają się jako świeżo wczytane do biblioteczki urządzenia. Takie niespodzianki również nie powinny mieć miejsca.

 

Ekran startowy czytnika po spontanicznym resecie ustawień

 

PocketBook Sense został trochę w tyle pod względem poprawek oprogramowania w porównaniu z innymi modelami firmy, obecnymi na rynku. Występują w nim błędy, które np. w przypadku Touch Lux 2 i 3 zostały wyeliminowane. Jego oprogramowanie pilnie wymaga usprawnienia pod względem stabilności.

 

Modyfikacje PocketBooka

W poprzednich recenzjach czytników PocketBook, wspominałem już o możliwości instalacji dodatkowych słowników. Od czerwca tego roku użytkownicy czytników tej marki mają również do dyspozycji słownik języka polskiego. Plik bazuje na bazie sjp.pl, a wersję dla PocketBooków przygotował athame z forum.eksiazki.org. Instalacja słownika jest prosta, należy go wgrać do katalogu system/dictionaries w pamięci głównej PocketBooka. Sposób użytkowania nie różni się od innych słowników, które już są zainstalowane w czytniku. Warto jednak pamiętać, że najlepiej korzystać z niego, gdy książki wyświetlane są w FB Readerze. Drugi z zainstalowanych w czytniku programów – Adobe Reader, źle sobie radzi z wybieraniem słów zawierających polskie znaki diakrytyczne. Więcej na ten temat można przeczytać we wpisie „Słownik języka polskiego dla czytników PocketBook”.

 

Słownik języka polskiego wywołany w programie FB Reader

 

Łatwo jest również dodać do PocketBooka polskie reguły podziału wyrazów. Na potrzeby czytników (również PocketBooków), rozbudowaną wersję przygotował Ar't. Po rozpakowaniu archiwum *.zip (do pobrania tutaj), plik „hyph_pl.dic” należy skopiować do katalogu system/adobe/hyphenDicts w czytniku. Od tego momentu książki (w formacie tekstowym np. EPUB) powinny automagicznie uzyskać podział wyrazów zgodny z polskimi zasadami. Działa to w przypadku otwierania e-booków w programie Adobe Reader (nie zadziała w FB Readerze).

 

PocketBook Sense - dzielenie wyrazów

Dzielenie wyrazów w polskojęzycznych książkach powinien mieć każdy czytnik, na szczęście w PocketBooku można samemu dodać tę funkcjonalność. Na zrzucie ekranu widoczny jest występujący sporadycznie w czytniku błąd z wyświetlaniem odsyłaczy

 

PocketBooki mają też przyjemną funkcję, dzięki której można ustawić jako wygaszacz ekranu okładkę książki lub własną grafikę. Okładkę czytanej książki jako wygaszacz definiuje się w menu ustawień – Ustawienia osobiste/Logo wyłączania. Aby zdefiniować tak samo własny plik graficzny, trzeba go odpowiednio przygotować. Najlepiej aby był w odcieniach szarości o wymiarach ekranowych 1024x758 pikseli. Przez kabel USB należy go wgrać z komputera do katalogu „Photo” w pamięci czytnika. Po odłączeniu czytnika, należy uruchomić aplikację „Galeria” i wyświetlić ten obrazek. Po dotknięciu ekranu, w prawym górnym rogu należy wywołać podręczne menu i wskazać opcję „Logo wyłączenia”. Po pierwszym lub drugim wyłączeniu czytnika będziemy się mogli cieszyć własnym wygaszaczem.

 

Własna grafika lub okładka czytanej właśnie książki jako wygaszacz ekranu to nie problem w PocketBooku

 

Podsumowanie

PocketBook Sense to zgrabny, niewielki czytnik, który można polubić. Wyróżnia się wśród konkurencji przede wszystkim niewielkimi rozmiarami i wagą przy wykorzystaniu ekranu o przekątnej 6 cali. Rozmiar to jego największy atut. Pomimo wąskich ramek naokoło ekranu, dobrze trzyma się go w jednej ręce. Fizyczne przyciski zmiany stron obecne w czytniku podnoszą komfort, choć ich umiejscowienie nie należy do najwygodniejszych. Trzeba się do nich przyzwyczaić. Automatyczna regulacja poziomu oświetlenia ekranu, okazała się dla mnie nieprzydatna. Ta cecha wyróżniająca PocketBook Sense na rynku, wymaga albo dopracowania albo można o niej zapomnieć. Czytnik dość sprawnie realizuje swoje zadania, choć należy mieć na uwadze, że z dużymi plikami pracuje wolniej od najnowszych modeli. Procesy synchronizacji (szczególnie w chmurze) mogą spowolnić start urządzenia. Jeśli więc uważamy, że czytnik startuje za długo, trochę za długo myśli, to warto wyłączyć niektóre usługi, które nie są nam koniecznie potrzebne.

 

W pudełku, oprócz czytnika, znajdziemy kabel USB i krótkie wprowadzenie, w tym po polsku. Pełna polska instrukcja obsługi jest wgrana do pamięci czytnika

 

Urządzenie potrzebuje aktualizacji oprogramowania. Niestety, do Sense nie trafiły poprawki, które wprowadzono ostatnio w oprogramowaniu innych modeli PocketBooków. Czytnik ma problemy z pokazywaniem odsyłaczy i zawartości biblioteczki. Niepokojące są jednak dwa (sporadycznie się pojawiające, ale jednak obecne) problemy z pracą urządzenia – dość przypadkowe drenowanie baterii oraz spontaniczne resetowanie ustawień. Coś podobnego zauważyłem również w jednym ze starszych PocketBooków, ale aktualizacja jego oprogramowania wtedy usunęła podobną przypadłość – czas już na analogiczne poprawki również w Sense.

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli potrzebujesz wszechstronnego, lekkiego i poręcznego czytnika, PocketBook Sense może być tym, czego szukasz. Od razu pomyśl też o dedykowanej okładce. Weź ten model szczególnie pod uwagę, jeśli masz sporo PDFów, które bez przerabiania chcesz czytać na czytniku.

 

Plusy

- mały, lekki, poręczny;

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- polska wersja menu;

- zainstalowany słownik angielsko-polski (możliwość dogrania własnych);

- wszechstronna i poprawna obsługa wielu formatów bez potrzeby konwersji;

- najbardziej zaawansowane dostosowywanie wyglądu plików PDF w czytniku (w porównaniu do konkurencyjnych urządzeń);

- liczne aplikacje łączące czytnik z usługami w chmurze: Send-to-PocketBook, Dropbox, PocketBook Cloud (dla klientów wybranych sieci księgarskich w RFN, Austrii, Szwajcarii i Włoszech);

- wygaszacz ekranu w postaci okładki czytanej książki (lub własnej grafiki);

- duże możliwości dostosowania ustawień do preferencji użytkownika;

- możliwość samodzielnego dogrania polskich reguł dzielenia wyrazów;

 

Minusy

- rozciągnięcie odsyłacza do końca ekranu;

- błąd w wyświetlaniu zawartości biblioteczki (pozycji poza literą S);

- długi czas (rok) od ostatniej aktualizacji oprogramowania;

- długi start;

- niska wydajność przy wyświetlaniu dużych plików PDF;

- mało użyteczna automatyczna regulacja natężenia wbudowanego oświetlenia;

- zbyt rozbudowane menu;

- brak dzielenia wyrazów wg polskich zasad;

- delikatny plastik obudowy;

- przy korzystaniu z etui, trudno nacisnąć dość mały wyłącznik.

 

 

Dane techniczne wg producenta:

Ekran: przekątna 6 cali ekran E-Ink Pearl HD i rozdzielczością 1024x758 pikseli, 16 odcieni szarości, dotykowy, 212 ppi;

Waga: 155 g;

Rozmiary: 151,4х109,9х7,5 mm

Pamięć: ok. 3,3 GB wewnętrznej (4GB pomniejszona o pliki systemu operacyjnego), z możliwością rozszerzenia kartą pamięci microSD o pojemności do 32 GB;

Czcionki: 11 krojów łacińskich czcionek (możliwość dodawania własnych);

Obsługiwane formaty tekstowe: EPUB DRM, EPUB, PDF DRM, PDF, FB2, FB2.ZIP, TXT, DJVU, HTML, DOC, DOCX, RTF, CHM, TCR, PRC (MOBI);

Obsługiwane formaty graficzne: JPEG, BMP, PNG, TIFF;

Łączność: Wi-Fi;

Procesor: 1000 MHz;

Pamięć RAM: 256 MB;

System: Linux;

Główne funkcje: ReadRate, DropBox, Send-to-PocketBook, BookStore, PocketBook Sync, przeglądarka Internetu, czytnik kanałów RSS, kalkulator, odręczny notatnik, zegar, słowniki, gry: szachy, pasjans, Sudoku oraz PocketBook Cloud (od firmware w wersji 5.12);

 

Oficjalna strona czytnika: http://www.pocketbook-int.com/pl/products/pocketbook-sense

 

Firma udostępnia na swoich stronach zbiór polskiej klasyki literatury w postaci bezpłatnych 25 e-booków w formacie EPUB. Książki można pobrać tutaj: http://download.pocketbook-int.com/Book_collection/E_Ink/Polish.zip

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-11-07 21:46
PocketBook Sense (PB 630) – mały, lekki i funkcjonalny

 

PocketBook Sense to jeden z mniejszych i lżejszych czytników na rynku. To główna przyczyna, dla której go kupiłem. Nie ma co ukrywać, że zwyczajnie mi się spodobał, gdy pierwszy raz zobaczyłem go na targach IFA w Berlinie dwa lata temu. Wprowadzenie czytnika PocketBook Sense na polski rynek zostało natomiast zapowiedziane rok temu, w czasie 19. Targów Książki w Krakowie. PocketBook 630 nie jest więc nowością, ale wciąż trudno znaleźć na rynku czytnik równie mały i lekki, co funkcjonalny. A i ze znalezieniem PB Sense będzie chyba coraz trudniej, ponieważ czytnik zniknął z oferty oficjalnego polskiego dystrybutora. Być może jest już wycofywany z rynku. Wciąż jednak można go znaleźć w innych sklepach. Zapraszam więc do lektury recenzji, będącej efektem ponad miesiąca intensywnego testowania. Postaram się w niej odpowiedzieć na pytania jak się PocketBook Sense sprawuje się na co dzień oraz jakie są jego wady i zalety...

 

PocketBook Sense

PocketBook Sense w podróży podczas testów

 

Konstrukcja

Obudowa PocketBooka 630 jest bardzo podobna do recenzowanego przeze mnie już wcześniej modelu PocketBook Ultra (wpis „Czytnik pełen bajerów - recenzja czytnika książek elektronicznych PocketBook Ultra”). Zresztą obydwa modele produkowane były w fabryce tej samej firmy Foxconn, co też potwierdza poniekąd ich podobieństwo.

 

PocketBook Sense i PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red

PocketBook Sense i PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red - porównanie wielkości

 

Sense jest jednak znacznie od Ultry mniejszy – choć ma fizyczne klawisze zmiany stron, to usytuowane są tylko w tylnej części obudowy, a nie ma ich na froncie poniżej ekranu. Posługiwanie się przyciskami umieszczonymi „od spodu” nie jest tak wygodne jak w przypadku umieszczenia ich na froncie. Odczuwa się to w momencie, gdy czytnik trzymany jest w jednej ręce. Można się do tego przyzwyczaić. Jednak szkoda, że nie umieszczono ich jakoś „poręczniej” - choćby na przykład na brzegu obudowy jeśli od frontu zabrakło miejsca. Ta sztuka udała się np. w jeszcze mniejszym czytniku TrekStor Pyrus Mini.

 

PocketBook Sense od tyłu

Przyciski zmiany stron w PocketBook Sense umieszczone są od tyłu obudowy

 

PocketBook Sense przycisk zmiany stron

Firmowa okładka dla PocketBook Sense ma klapki chroniące przyciski od tyłu

 

PocketBook Sense na pierwszy rzut oka sprawia bardzo dobre wrażenie, choć po wzięciu do ręki wydaje się być zbyt lekki, dość kruchy i delikatny. Użyty do jego konstrukcji plastik jest neutralny w dotyku. Moim zdaniem powinien być jednak bardziej szorstki i twardszy. Po kilku tygodniach używania bez etui dorobiłem się na obudowie kilku rys. Widać, że domyślnie czytnik został zaprojektowany do używania z okładką Kenzo. Każdy czytnik powinien być używany w etui, ponieważ ekrany E-Ink są bardzo kruche, ale PocketBook Sense, tym bardziej.

 

Dolna krawędź w PocketBook Sense

Czytnik powinien być używany z okładką chroniącą ekran przed zbiciem, ale i obudowę przed zarysowaniami

 

Unikalną cechą tego modelu jest automatyczna regulacja poziomu natężenia wbudowanego oświetlenia. PocketBook Sense przez dłuższy czas był jednym z dwóch czytników (obok znacznie droższego Kindle Voyage) z taką funkcją. Mnie się ona w PocketBooku nie sprawdziła. Nie potrafiłem się przyzwyczaić do „nagłych” przyciemnień i rozjaśnień ekranu o kilka stopni przy całkiem stabilnych warunkach zewnętrznego oświetlenia. Po paru dniach testów, po prostu wyłączyłem tę opcję, a gdy uważałem, że potrzebuję doświetlenia, włączałem je i sam ustawiałem odpowiadające mi natężenie.

 

Czujnik oświetlenia w PocketBook Sense

Czujnik oświetlenia zewnętrznego znajduje się w górnej części ramki okalającej ekran

 

Poza wspomnianymi fizycznymi przyciskami zmiany stron, czytnik posiada możliwość rozbudowania pamięci wewnętrznej dzięki karcie microSD. PocketBook Sense oddaje do dyspozycji użytkownika ok. 3,4 GB pamięci wewnętrznej, a dodatkowo można zamontować do 32 GB. Gniazdo kart pamięci znajduje się na dolnej krawędzi obudowy. Umieszczono tam również złącze microUSB (służy do ładowania baterii i transferu plików przez kabel) oraz wyłącznik.

 

PocketBook Sense gniazdo USB i microSD

Dolna krawędź czytnika PocketBook 630 zawiera gniazda (USB i microSD) oraz wyłącznik

 

Ekran w PocketBook Sense

PocketBook Sense ma dotykowy ekran E-Ink Pearl HD o przekątnej 15,2 cm (6 cali) i rozdzielczości 1024x758 pikseli (212 ppi). Zastosowany tu papier elektroniczny nie należy do najnowszej generacji wyświetlaczy tego typu, ale wciąż jest często wykorzystywany w czytnikach książek. Nieźle się sprawdza po prostu. Ekran w PocketBooku 630 reaguje wolniej i ma trochę mniejszy kontrast (bardziej szare jest tło) niż E-Ink Carta najnowszej generacji, ale czytanie na nim jest przyjemne. Czcionki są czarne i dość dobrze rysowane. Na dłuższą metę jednak warto zainstalować w urządzeniu trochę „cięższe” kroje czcionek niż te, obecne w czytniku. W moim przypadku bardzo dobrze sprawdza się Caecilia (znana także z czytników Kindle oraz Cybook) oraz Bitter (używana np. w Tolino). Wbudowane oświetlenie pozwala korzystać z urządzenia również przy złych warunkach oświetleniowych, jakie mogą nas spotkać w poczekalniach, pociągach, autobusach i tym podobnych miejscach, gdzie czasu na czytanie jest sporo a nie zawsze jest do tego odpowiednie światło. Jeśli dobrze wypatrzyłem, to ekran doświetla aż 8 LEDów. Równomierność poziomu oświetlenia jest bardzo dobra i trudno zauważyć jej nierówności (co zdarza się w innych czytnikach). O ile równomierność oświetlenia jest w PocketBooku 630 zbliżona np. do Kindle Voyage, to ten ostatni ma jednak znacznie większą rozpiętość regulacji poziomu oświetlenia.

 

Kindle Voyage i PocketBook Sense

Kindle Voyage (po lewej) i PocketBook Sense (po prawej) - pełna moc oświetlenia

 

Kindle Voyage i PocketBook Sense

Kindle Voyage (po lewej) i PocketBook Sense (po prawej) - połowa mocy oświetlenia

 

Kindle Voyage i PocketBook Sense

Kindle Voyage (po lewej) i PocketBook Sense (po prawej) - 1/3 mocy oświetlenia

 

Z reakcją na dotyk nie ma problemów, choć należy pamiętać, że odzew czytnika nie jest natychmiastowy. Szczególnie osoby przyzwyczajone do lepszych tabletów, przy posługiwaniu się czytnikiem, powinny trochę „zwolnić”. Wciąż bardzo podoba mi się rozmieszczenie sfer dotyku w czytnikach marki PocketBook, które jest wygodne zarówno dla prawo- jak i leworęcznych użytkowników. Obydwa brzegi (środek i góra) ekranu przenoszą nas do następnej strony, a dolne brzegi ekranu, cofają o stronę.

 

PocketBook Sense na co dzień

Do korzystania z czytnika nie są konieczne żadne rejestracje ani logowania. Można rozpocząć lekturę już w kilka chwil po włączeniu urządzenia. Nie ma potrzeby nawet konfigurowania połączenia bezprzewodowego (wi-fi), bo książki można wgrywać przez kabel (lub kartę pamięci). Jeśli jednak chcemy wykorzystać przynajmniej część drzemiących w urządzeniu możliwości, warto poświęcić chwilę na jego konfigurację. Najważniejsze z nich opisałem w tekście „PocketBook Touch Lux 3 – pierwsze kroki z czytnikiem – poradnik”. Jako, że PocketBooki z dotykowymi ekranami mają teraz bardzo podobne menu i funkcje, rzeczony wpis odnosi się również do recenzowanego modelu. Wyjątkiem jest usługa Legimi, póki co dostępna tylko na PocketBooku Touch Lux 2 i 3.

 

Ekran startowy w PocketBooku 630 jest taki sam jak w innych nowych czytnikach marki

 

Poręczność czytnika sprawdza się w codziennym użyciu. Łatwo go ze sobą zabrać i mieć pod ręką. Również trzymanie go przez dłuższy czas w jednej ręce nie jest męczące. Do moich ulubionych funkcji czytników PocketBook należy Send-to-PocketBook. Dzięki tej usłudze, można na adres poczty elektronicznej (przypisany do czytnika) wysyłać swoje dokumenty. Ja używam tego głównie do czytania artykułów ze stron WWW, generowanych automagicznie np. przez wtyczkę Push to Kindle.

 

Send to Kindle dla czytników PocketBook

Wtyczka Push to Kindle, wbrew nazwie, działa także z usługą Send-to-PocketBook

 

Czytniki PocketBook uruchamiają się dłużej niż nowsze modele Kindle czy Kobo. Sense nie należy do wyjątków. O ile wychodzenie z uśpienia następuje szybko i nie ma co do tego zastrzeżeń, o tyle pełny start trwa ok. 8 sekund. Ale jeśli czytnik startuje w miejscu, gdzie skończyliśmy czytaną ostatnio książkę, może się ten czas wydłużyć do 13-15 sekund.

 

 

W sumie więc pod względem konstrukcyjnym, PocketBook Sense, to bardzo poręczne urządzenie. W ogólnym obrazie solidnej konstrukcji jest kilka rys w postaci niedoróbek oprogramowania, ale to już temat, na drugą część recenzji. Już teraz zapraszam do jej lektury.

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?