logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: portugalia
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2015-07-17 21:25
Modlitwa w czasach technologii, czyli "Przypadki Lenza Buchmanna" Gonçala M. Tavaresa
Przypadki Lenza Buchmanna - Tavares Gonçalo M.

 

Medycyna i wojna to dwie różne formy używania prawej ręki. Zabijanie jest podniecające (bardziej niż kobiety), a uprawianie polityki metodą tyrana (trzeba wziąć miasto za gardło i potrząsnąć nim trochę – jak mówi Fortynbras w wierszu z podręcznika) jest jakąś tej przyjemności namiastką. Niemoralne? Oburzające? Na szczęście Lenz Buchmann, który tego typu aforyzmy wygłasza, to postać całkowicie fikcyjna (już po nazwisku poznamy, że jest Człowiekiem z Książki). Chociaż czasami przeglądając wiadomości z kraju i ze świata zastanawiam się, czy twarz Lenza nie pojawia się na jakiejś mównicy.

 

Gonçalo M. Tavares, namaszczony przez Joségo Saramago na kolejnego portugalskiego noblistę, w Przypadkach Lenza Buchmanna robi wszystko, by nie przypodobać się szerszej grupie czytelników. Styl jest skrótowy, aforystyczny niemal i trochę przygnębiający, główny bohater jest moralnym degeneratem, socjopatą i – co najgorsze – politykiem, a książka zaczyna się od gwałtu na służącej, do którego przymusza Lenza Buchmanna własny ojciec, mówiąc: Zrobisz to na moich oczach. Raczej nie jest to książka na plażę.

 

Wydawnictwo Literackie robi co może, żeby zachęcić czytelników do lektury. Z tylnej strony okładki możemy wyczytać, że to prawdziwie CZARNA KSIĄŻKA! Ale chyba trochę wbrew autorowi. Tu nie chodzi o skandal ani o szerzenie demoralizacji. Chyba nawet nie o szokowanie czytelnika. Tavares powoli, żmudnie, bez ukłonów w stronę czytelnika, może nawet nie licząc specjalnie na jego wyrozumiałość, przeprowadza wiwisekcję zbrodniarza, który jakimś cudem staje się osobą publiczną cieszącą się sporym szacunkiem. Jeżeli to jest „czarna książka”, to raczej w stylu Obcego Camusa czy jakiegokolwiek tekstu Thomasa Bernharda niż Łaskawych Littella.

 

Bardzo mi to odpowiada. Cenię sobie u Tavaresa jego bezkompromisowość, brak choćby jednego zbędnego zdania w tekście, zakorzenienie w tradycji literackiej (m.in. bildungsroman, powieść naturalistyczna, Kafka, Bernhard). Cenię sobie też to, że autor nie wyjaśnia mi niczego, nie daje do zrozumienia, że to jego bohater jest paskudny, a nie jego twórca – nie wszyscy pisarze traktują czytelnika jako pełnoprawnego partnera do rozmowy. I wreszcie odpowiada mi sposób, w jaki Tavares przygląda się władzy, która nie jest u niego ani formą wypełniania historycznej powinności, ani wyborem między większym i mniejszym złem, lecz po prostu cyniczną grą uprawianą zazwyczaj przez takich ludzi, którym nigdy świadomie nie podalibyśmy ręki. Podobne refleksje poświęcone władzy można zresztą znaleźć u innego pisarza portugalskiego, Antónia Lobo Antunesa (autora genialnego Podręcznika dla inkwizytorów, o którym pisałem tutaj).

 

Szkoda tylko, że Wojciech Charchalis (autor m.in. doskonałego nowego przekładu Don Kichota) nie pozostawił oryginalnego tytułu: Nauka modlitwy w czasach technologii. A może to sprawka wydawnictwa? Nie wiem. Pewnie to nadinterpretacja, ale nie mogę pozbyć się natrętnego wrażenia, że ma to jakiś głębszy sens. Czy słowo „modlitwa” użyte w tytule tak niemoralnego tekstu może obrazić czyjeś uczucia religijne? Chyba nie powinno, bo nasi domorośli obrońcy moralności i tak po tę książkę nie sięgną. Ale z drugiej strony, w zeszłym roku Golgoty Picnic też nikt nigdzie nie widział.

 

 

www.facebook.com/literaturasaute

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-07-10 09:29
Podręcznik dla arcymistrzów literatury i przepis na tyrana
Podręcznik dla inkwizytorów - António Lobo Antunes

Powieść doskonała? Esencja dwudziestowiecznego modernizmu wymieszana z temperamentem pisarzy z kręgu realizmu magicznego? Książka kontynuująca wszystko, co najlepsze u Faulknera? Nie wiem, na co się zdecydować.

 

Podręcznik dla inkwizytorów to powieść rozliczająca się z okresem dyktatury w Portugalii. Trochę przeoczonym przez naszą część Europy, której przyszło się mierzyć z najgorszymi modelami państw totalitarnych. Warto jednak pamiętać również o autorytarnej władzy Salazara, który skrył się w cieniu wielkich dwudziestowiecznych dyktatorów, zręcznie manewrując między Hitlerem i aliantami, co nie przeszkodziło mu wysyłać przez dziesiątki lat przeciwników politycznych do obozów koncentracyjnych tworzonych w afrykańskich koloniach. Salazar w literackiej wizji Antunesa przypomina trochę Mussoliniego, trochę wojskowych dyktatorów z Ameryki Południowej, a trochę Berię, który według jednej z wersji miejskiej legendy o Czarnej Wołdze miał podobno urządzać sobie w Moskwie nocne polowania na kobiety.

 

Na pierwsze miejsce wysuwa się jednak w powieści inna postać – doktora Francisco, jednego z ministrów Salazara, który ukształtowany został na wzór najciekawszego chyba bohatera w dorobku Faulknera, literackiego mistrza Antunesa – starego Sutpena z Absalomie, Absalomie. Bohater jest ukazywany z różnych punktów widzenia, poprzez kilka narracji snutych niezależnie od siebie (według schematu: opowiadanie – komentarz do niego), czasami jako osoba niemal nadludzka, przerażająca i niebezpieczna, a czasami jako nieszczęśliwy, żałosny szaleniec. Nie wolno jednak dać się zwieść – snujący swoje opowieści narratorzy często reprezentują te same wady, tylko w nieco mniejszej skali.

 

Najważniejszy jest tu jednak styl. Fascynujący, porywający, bardzo intensywny. Pełen obsesyjnych powtórzeń (odległe, niczym nie uzasadnione skojarzenie z Tkaczyszynem-Dyckim) i nawracających lejtmotywów, jak w wagnerowskiej operze. I tu Antunes porzuca faulknerowski wzór – amerykański noblista subiektywizował narrację, stylizował język (np. na żargon czarnoskórych służących), natomiast pisarz portugalski ujednolica styl wypowiedzi bohaterów, często skrajnie różniących się od siebie, tworząc dziwne, maniakalne libretto, z graficznie wyodrębnionymi refrenami i wtrąceniami. Takimi jak np. wielokrotnie powtórzone w całej powieści zdanie: Robię wszystko czego tylko one chcą ale nigdy nie ściągam z głowy kapelusza żeby było wiadomo kto tu rządzi. Zdanie, które pada między innymi wtedy, gdy minister Francisco gwałci córkę parobka. I które wywołuje dreszcz (przerażenia? obrzydzenia?) za każdym razem, gdy się pojawia. Takich refrenów są w Podręczniku dla inkwizytorów setki.

 

António Lobo Antunes genialnie kontynuuje dzieło Faulknera, przywraca do życia strumień świadomości, a przy okazji uzupełnia poczet literackich przedstawień dwudziestowiecznych dyktatorów. Dlatego Podręcznik dla inkwizytorów można śmiało postawić obok takich książek, jak Krótki i niezwykły żywot Oscara Wao Junota Diaza, Jesień patriarchy Gabriela Garcii Márqueza czy Święto kozła Mario Vargasa Llosy, czyli w ścisłym kanonie światowej literatury. Najlepiej przekonać się o tym samemu.

 

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2013-08-07 11:24
Najciekawsze księgarnie świata: Portugalia

Nie przyszedł Mahomet do góry, to góra weźmie sprawy w swoje ręce. Nawet się nie spodziewasz, że za rogiem może czyhać na ciebie... księgarnia. I pojedzie za tobą wszędzie.

 

 

Tell a story to mobilna księgarnia na kółkach, która specjalizuje się w promocji i sprzedaży portugalskich pisarzy, tłumaczonych na język obcy. Właściciele księgovanu odwiedzają najbardziej turystyczne miejsca w Portugalii i oferują przyjezdnym nietypową pamiątkę z podróży - portugalską powieść w ich języku.

 

Tyle wygrać!

 

 

Like Reblog Comment
review 2012-04-23 00:00
The Emperor of Portugalia - Selma Lagerlöf translationtbr busting 20123Msspring 2012ebookGutenberg172 ratingsswedishKejsarn av Portugallien (1914) Translated by Velma Swanston HowardOpening - THE BEATING HEART: Jan of Ruffluck Croft never tired of telling about the day when his little girl came into the world. In the early morning he had been to fetch the midwife, and other helpers; all the forenoon and a good part of the afternoon he had sat on the chopping-block, in the woodshed, with nothing to do but to wait.I am still having problems with this author with trying to find what she was about but after three books, disparate items granted, I have not nailed her, however I am through trying to fathom as her stuff is not really up my alley. Can't win 'em all.3* - The General's Ring3* - The Wonderful Adventures of NilsCR - The Emperor of Portugalia
More posts
Your Dashboard view:
Need help?