logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: przekret
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2020-08-08 17:15
Uwaga: oszukańcze listy NIBY z Amazonu

Jeden z członków facebookowej grupy Polskie Kundelki (grupa tematyczna poświęcona  czytnikom Kindle) pokazał ostatnio list, jaki otrzymał rzekomo z Amazonu. Był w nim on wskazany z imienia i nazwiska jako odbiorca. Natomiast sama treść listu, choć sformułowana po polsku, wzbudzała trochę wątpliwości choćby stylem języka.

 

Nagłówek listu niby z Amazonu dotyczący „bezpieczeństwa” konta

 

O ile do niedawna większość oszukańczych wiadomości, które trafiały do nas, były po angielsku, o tyle ostatnio sam też otrzymałem już kilka tego typu listów napisanych całkiem poprawnie po polsku. I nie były to wyłącznie przesyłki od nigeryjskich księżniczek. To samo może spotkać każdego. Zarówno w przypadku informacji o otrzymaniu spadku z Nigerii, wygranej w Microsofcie czy alarmujących wiadomości na temat konta w sklepie, należy zachować ostrożność. Najczęściej tego typu informacje podszywające się pod banki, sklepy internetowe lub serwisy społecznościowe dotyczą zablokowania konta lub potwierdzenia płatności. Nadawcy zależy na tym aby wybrać odsyłacz do strony, na której „odzyskamy” swoje konto. A w rzeczywistości zostaną od nas wyłudzone dane. Mogą one później posłużyć do przejęcia naszego konta lub dalszych oszustw.

 

W takim liście chodzi o jedno, skłonienie odbiorcy do wybrania odsyłacza „Odblokować konto” i przejęcia przynajmniej jego danych do logowania

 

Co zrobić w razie otrzymania podobnej alarmującej wiadomości o zablokowaniu konta? W pierwszej kolejności można spróbować zweryfikować dane nadawcy listu. Nie zawsze nam się to uda, ale czasem od razu daje się stwierdzić, że list jet przekrętem. W zależności od serwisu pocztowego, różnie może wyglądać taka procedura. Ale generalnie należy przy nagłówku listu znaleźć opcję w rodzaju „pokaż szczegóły”, „wiadomość bez formatowania” lub „pokaż w oryginale”. Wtedy uzyskamy bardziej szczegółowy opis otrzymanej wiadomości. A w tym opisie może być informacja, że przesyłka została nadana np. z amazon.de. Ale zaglądnięcie w szczegóły przesyłki może pokazać, że wspomniany „nadawca” posługuje się adresem w rodzaju ha-ntn@dangleco.com.vn (w tym przypadku z Wietnamu) albo innym równie dziwnym. Jeśli to prawdziwy list z Amazonu, w opisie powinna być informacja o amazonowym serwerze pocztowym, z którego wysłano list, ew. też wysyłający np. „From: „"Amazon.de" <versandbestaetigung@amazon.de>”. Poza niepewnym pochodzeniem listu, wskazówką do traktowania wiadomości z nieufnością jest niepoprawne słownictwo, styl i gramatyka oraz alarmistyczny ton, zachęcający do natychmiastowego działania pod groźbą likwidacji konta, wstrzymania zakupów itd.

 

Przykład listu gratulacyjnego niby z Microsoftu (zwykły widok listu w programie pocztowym - ekran na dole), ale przesłanego prawdopodobnie z konta pocztowego należącego do kogoś w Administración Gubernamental De Ingresos Públicos w Argentynie (szczegóły listu - ekran na górze)

 

Co można zrobić, aby chronić się przed takimi przekrętami? Przede wszystkim zachować czujność i nie wchodzić w odsyłacze zawartych w takich przesyłkach. W szczególności, jeśli otrzymamy informację o konieczności zalogowania do jakiegoś serwisu, owszem można się zalogować, ale absolutnie nie poprzez odsyłacz zawarty w podejrzanym liście. Trzeba to zrobić w osobnym oknie przeglądarki WWW poprzez wpisanie adresu danej strony. Można też spróbować skontaktować się ze wsparciem danej usługi poprosić o weryfikację otrzymanej informacji.

 

Podsumowanie

To co powyżej napisałem, nie jest poradą specjalisty od internetowego bezpieczeństwa, tylko wieloletniego użytkownika wielu sieciowych usług. Z doświadczenia wiem, że czasem proste zasady, które uważam za oczywiste – jednak nie dla każdego są takie oczywiste. Stąd powyższy tekst, tym bardziej, że akurat dotyczy niby listu z Amazonu – źródła kindelków...

 

Kraje anglojęzyczne od dawna borykają się z falami fałszywych listów mających na celu m.in. wyłudzenie danych. Sądząc po doniesieniach medialnych także Polacy coraz częściej będą narażeni na takie działania. Na razie były to głównie listy zmierzające do przejęcia danych logowania do bankowości internetowej. Ale można się spodziewać, że i inne serwisy będą w ten sposób udawane. Dane o kontach w popularnych sklepach, w tym w Amazonie na pewno staną się „łakomym kąskiem” i w przypadku polskich klientów Trzeba się pilnować.

 

P.S.

Adresat akurat tego listu zachował się poprawnie. Odsyłacza  „Odblokować konto” nie użył a do tego poinformował o takim przypadku na grupie. Jego konto jest bezpieczne. Amazon zaś potwierdził, że to oszustwo.

 

[Aktualizacja 19 VIII 2020 r.]

Mnie też się dostało... Dziś przyszedł list następujący:

 

 

Jeśli otrzymacie list, który wydaje się podejrzany, można go zgłosić pod adresem: stop-spoofing@amazon.com.

Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2016-03-20 18:49
Morderstwo doskonałe to takie, kiedy nikt nie podejrzewa, że w ogóle zostało popełnione.
Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2016-03-20 18:45
Mężczyźnie nie mówi się połowy tego, co powinien wiedzieć, i ani słowa na temat, na który chciałby coś wiedzieć.
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-03-20 18:20
Drugi przekręt Natalii
Drugi przekręt Natalii - Olga Rudnicka

Fabuła jak zwykle jest bardzo oryginalna i tak pokręcona, jak to tylko możliwe. Gang złodziei dzieł sztuki, zaginione brylanty, trup bez głowy, zaginięcie pana Janusza, śmierć jednego świadka za drugim i między tym wszystkim pięć Natalii i mężczyźni ich życia, z których większość jest policjantami. Nie żeby dziewczyny jakoś bardzo się przejęły faktem, że mają pod własnym dachem pół komisariatu. Ależ skąd. Nadal będą kręcić, oszukiwać, włamywać się i kłamać, a przynajmniej celowo mijać się z prawdą. Taki już ich urok i każdy z mężczyzn musi się do tego przyzwyczaić, albo otrzyma wilczy bilet.Niezwykle lekki styl, do którego przyzwyczaiła mnie autorka, sprawia, że książkę czyta się bardzo płynnie i nawet nie zauważa upływu stron.

„Drugi przekręt Natalii” to wciągająca, kryminalna kontynuacja pierwszej części przygód sióstr Sucharskich. Powieść jest lekkim kryminałem, który przypadnie do gustu zarówno tym, którzy kryminały uwielbiają, jak i tym, którzy za nimi niespecjalnie przepadają. „Drugi przekręt Natalii” polecam zwłaszcza tym czytelnikom, którzy pierwszą część mają już za sobą, a do sięgnięcie po pierwszy tom zachęcam tych, którzy jeszcze nie znają tytułowych Natalii. Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia książka z tej serii.

 Bardziej do śmiechu, niż do główkowania nad intrygą. Zdecydowanie warto przeczytać! 

Like Reblog Comment
review 2014-04-09 00:00
Amerykański przekręt
Amerykański przekręt - Robert W. Greene Ostatnio, po około dwutygodniowej przerwie, znów zacząłem czytać książki. Pierwszą z listy zaczętych jaką udało mi się dokończyć jest "Amerykański przekręt". I w przypadku akurat tej lektury stwierdzenie "udało się" jest jak najbardziej na miejscu, bo nie pamiętam już kiedy ostatni raz czytałem książkę, która by mnie tak znudziła a losy jej bohaterów tak mało obeszły :/ Dzieje się tak dlatego, że książka nie przedstawia historii, która by nas w jakikolwiek sposób obchodziła, a jej bohater jest dla nas zupełnie obojętny. Na dodatek narracja jest prowadzona w sposób, który całkowicie przekreśla jakiekolwiek napięcie, a do tego nagromadzenie różnego rodzaju postaci, nazwisk, stanowisk powoduje, że zupełnie nie widziałem kto jest kim i po co się tam znalazł. Ale od początku. Bohaterem książki jest Mel Weinberg autentyczny, realny oszust, który działał w Stanach Zjednoczonych na przełomie lat 60. i 70. W połowie lat 70. został złapany przez władze i po wstępnych rozmowach w zamian za uniknięcie odsiadki zgodził się z nimi współpracować. Był podobno genialnym kanciarzem, potrafił wcisnąć kit każdemu. W taki oto sposób narodził się pomysł stworzenia wielkiej prowokacji, czy też spisku - jak go zwał, tak go zwał - chodziło jednak o to, aby udowodnić skorumpowanie amerykańskich kongresmenów. Na potrzeby tej akcji została stworzona fikcyjna firma pod nazwą Abdul Enterprises Ltd., a cała akcja zyskała kryptonim Abscam. Trwała na przełomie lat 70. i 80. i zakończyła się wielkim skandalem, bo w jej wyniku doszło do skazania wielu amerykańskich polityków, często bardzo wysokiego szczebla. Mel Weinberg był postacią spajającą i nakręcającą wszystkie malutkie przekręciki i prowokacje, które wchodziły w skład tego przedsięwzięcia. Bez niego agenci nie byliby w stanie osiągnąć tak znaczącego sukcesu (albo żadnego sukcesu, bo to ludzie bez talentu do kłamania). Z książki dowiadujemy się w jaki sposób Mel zdobył doświadczenie, jak przez lata kantował przeróżnych ludzi w bardzo rozmaity sposób. Poznajemy też wszystkie tajemnice operacji Abscam wraz z fragmentami nagrań, inscenizowanymi spotkaniami, podczas których przezywane były łapówki, dowiadujemy się za co były one wręczane i poznajemy cały ten proceduralny bełkot. I w tym miejscu nasuwa mi się pytanie: po co to wszystko? Powiem szczerze, że prawie 35 lat po tym wydarzeniu, w którym tak naprawdę nie doszło do niczego nieprawdopodobnego jak na obecne czasy (przynajmniej dla człowieka spoza USA - bo to że politycy są przekupni i zakłamani to wiadomo od dawna), jego streszczanie i przedstawianie w dość obszernej książce jest dla mnie zupełnie zbędne. Dodatkowo nieudolność autora w poprowadzeniu akcji tak, aby zainteresować czytelników powoduje, że Okazała się jedynie stratą czasu. Podejrzewam, że film może być o wiele lepszy, ponieważ jego autorzy powinni przedstawić zdecydowanie spójniejszą historię i prowadzić fabułę w taki sposób aby zainteresowała nas nie z powodu "doniosłości" wydarzenia, a z powodu czystej ciekawości o to, co będzie się działo dalej z głównymi bohaterami. Ale tego dowiem się dopiero po seansie. Moja ocena to 3/10 - gatunkowa i 2/10 ogólna. Zapraszam również na mój blog - Rick's Cafe! http://playitoncemoresam.blogspot.com/
More posts
Your Dashboard view:
Need help?