logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: richard-a-knaak
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-02-02 19:59
Warcraft: War of the Ancients #1: The Well of Eternity (Bk. 1) - Richard A. Knaak

This book is everything I thought it would be and more. I'm not really one for fantasy book's but I Knew this was going to be good and deliver everything I wanted.

 

as an avid world of warcraft fan that I have been since I was 20.I know that The game is steeped in history, if your a player to the new expansion 'Legion' then I highly recommend you read this book as it will place you on what now are parts of the broken shore in teams of the night fallen and The highborne as well as ravensBrook and the moon guard. Without giving too much of the plot away you will know where the characters are in teams of the expansion game play going on right now.

 

All in all, such a good book that I recommend to anybody who wants to get into the lore of world of warcraft or any fans new and old :)

Like Reblog Comment
quote 2017-01-14 15:38
Przed każdym atakiem, nawet koszmarami Ysery, mógł znaleźć jakąś obronę, lecz nie przed Alextrazą. Zaatakowała go bowiem bólem, własnym bólem. Było to cierpienie, jednak nie takie, jakie on znał, tylko cierpienie kochającej matki, której odbierano dzieci i zmieniano je w coś strasznego.
Like Reblog Comment
review 2017-01-14 15:31
Dzień Smoka - Richard A. Knaak

Nigdy nie grałam w Warcraft. Ba, nigdy nawet nie interesowałam się tą grą. Ani też nie widziałam filmu, który w 2016 roku miał swoją premierę. Choć o nim słyszałam. I naprawdę nie wiem, co mnie podkusiło, by zabrać się za czytanie tej książki. 

 

Już raz sięgnęłam po dwa tomy książek na podstawie pewnej gry. Wtedy to wcale nie byłam zadowolona. Nudziłam się, czułam jakby czytała poszczególne etapy gry. Nie czułam magii książki. Wtedy to były to książki z cyklu "Assassin's Creed", dwa pierwsze tomy.

 

Jednak w przypadku "Warcraft: Dzień Smoka" poczułam miłe zaskoczenie. Przez ani minutę nie poczułam się jakbym czytała rozgrywkę gry. Za to odczuwałam magię z uniwersum Warcraft.

 

Nie ma tu problemu z jednostkowym bohaterem. Akcja nie skupia się jedynie na młodym magu, Rhonine. Ważni są również bohaterowie, którzy mu towarzyszą, smoki, które są uwięzione, tajemniczy mag, przez którego Rhonin wyruszył na misję i inni. Każdy z nich ma swoje zadanie do wykonania, swoje odczucia z tym związane, swoje plany i marzenia. I każdy z nich jest inni, a jednocześnie są do siebie bardzo podobnie.

 

Książkę się czyta szybko. Nie ma problemu z wpasowaniem się do fabuły. Wciągnąć się w nią można naprawdę szybko. 

 

Bohaterowie są ciekawie napisani. Co nieco dowiadujemy się o przeszłości Rhoniona, jednak było to zbyt mało faktów, przez których czułam lekki niedosyt. Choć polubiłam bohaterów, to jednak wolałabym się trochę więcej się dowiedzieć o magu, elfickiej dziewczynie, która miała go chronić czy krasnoludzie. Coś więcej niż to, że walczą w wojnie przeciwko Orkom. 

 

O smokach jest trochę więcej informacji. Jednak również chciałabym wiedzieć o nich trochę więcej. Jak na początek, tyle, ile się dowiedziałam, może być. Chociaż, gdyby autor podał trochę więcej informacji o Wielkiej Piątce Smoków, byłabym w pełni uszczęśliwiona. 

 

Fabuła jest niezła. Akcja rozkręca się dość szybko. Bohaterowie od początku napotykają na problemy, cały czas coś się dzieje. Nie sposób przez to się zanudzić przez fabułę, jednak można się troszkę stresować o bohaterów, do których dość szybko się przywiązałam. 

 

Jako fan fantastyki, przy tej pozycji bawiłam się dość dobrze. Dobrze się czułam w tym uniwersum. I chyba na serio chciałabym się na jeszcze trochę tam znaleźć. Spodobał mi się świat, w którym są magowie, elfy, krasnoludy i smoki. Oj, smoki to ja ogromnie polubiłam po przeczytaniu "Dnia Smoka". 

 

Bitwy - te duże i te małe - były opisane w sposób plastyczny. Przy opisach bitw, mogłam sobie wszystko wyobrazić, znaleźć się tam na chwilę. Zresztą wszystkie opisy w książce "Dzień Smoka" są  jej mocną stroną.  Dialogi również. Nie brzmią sztucznie, pasują do aktualnych wydarzeń i uczuć bohaterów. 

 

Jak na książkę, która powstała w wyniku popularności gier, jest to pozycja dość dobra. I szczerze, dzięki niej zainteresowałam się bardziej uniwersum Warcrafta i na pewno przeczytam w niedalekiej przyszłości następne tomy oraz obejrzę film. I być może zagram grę, bo teraz kusi mnie również gra. Ciekawi mnie ogromnie klimat gry. Czy czytając czułam podobny klimat jaki można by poczuć grając gry z tego cyklu? Muszę to więc szybko sprawdzić. :)

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-07-19 22:37
Black City Saint by Richard A Knaak
Black City Saint - Richard A. Knaak

Nick Medea is the Guardian of the Gate. It is his duty to protect the gateway to faerie, and has been ever since he slew the dragon.

 

He fights against fae incursions in prohibition era Chicago – but something far more powerful and sinister than mob bosses is manipulating the warring gangs. Not all old enemies are defeated – and he risks losing the woman he loves, again, and his soul to the very beast he once destroyed in his battle to protect the city – and the world.

 

 

 

The concept of this book is… pretty amazing


St. George, the dragon slayer, is possessed by the very dragon he slew. And haunted by Diocletin, the Roman Emperor who ordered him (hey that’s some cannon research there!) executed for not turning his back on his Christianity. And fighting to protect the gateway

 

All of this is against a backdrop of 1920s mob-torn film noir Chicago.

 

And the King of the Fairies is manipulating the mobs. Who is pretty much at war against the Queen of the Fairies – who also can’t be trusted. Both of whole are epicly creepy and powerful

 

You’re still reading this review? How can you not read that concept and not make grabby hands for the book right away? I know I did!

 

Shall I throw in faerie exiles including a werewolf trying out Chicagoan 20s slang?

 

I also really do like the plot – I love that these ancient, mighty, incredible fae lords who are 10,000 steps ahead of you at all times. I love the complexity of their plan. I love the craftiness of it.

 

I love Nick’s constant battle and worry about the beast inside him.

 

I love the concept of the very very creepy fae that inhabit this world. I love how they’re presented and Nick’s duty related to them – I even love lord of the fae’s end game and what it implies for the whole world. I love its twists.

 

 

The main problem I have with this book’s writing is it’s well over 300 pages long and it could be very easily cut down to about 200 and not have changed the story over much. There’s a big waffle in the middle of the book where not much seems to be happening. Oberon hangs around and taunts them a bit but they don’t seem to actually do much or advance the story. It’s just a bit waffly.

 

In terms of women we have Claryce. And I like her – she’s skilled, she’s powerful, she’s determined not to be mushroomed and curious and intelligent and insightful. Which is all excellent. And it would have all still being excellent if she weren’t a reincarnation of Nick’s previous love interest who is apparently doomed to die. This was so unnecessary. We didn’t need this plot line to justify her involvement. We didn’t need the sexual tension. We didn’t need the doomed future to justify Nick trying to keep her in the dark and constantly send her away. She was an awesome character – she didn’t need this.

 

 

Read More

 

 

Source: www.fangsforthefantasy.com/2016/06/black-city-saint-by-richard-knaak.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-06-14 11:28
World of Warcraft: Dawn of the Aspects
World of Warcraft: Dawn of the Aspects - Richard A. Knaak

This story takes place almost immediately after the in game events of the Dragon Soul raid. I found it rather interesting to see the apathy that the remaining three aspects had about remaining in Azeroth. Yet the story wove to bring them back together was a very repetitive one, caused partially by the fact that this book was originally published as a serial with 5 parts.

There were some interesting developments toward the end of the book that I would have liked to seen pursued, but to my knowledge has not been done. I found it interesting to see what led the Aspects into being. I would definitely recommend this to any WoW fan that enjoyed the Dragon Soul raid as required reading!

More posts
Your Dashboard view:
Need help?