logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: serce
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2024-04-20 11:45
Pancerne serce
Pancerne Serce (Harry Hole #8) - Iwona Zimnicka,Jo Nesbo,Mariusz Bonaszewski
CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 8)

Ponad pół roku kazałam Jo Nesbø czekać na to aż zabiorę się za kontynuowanie serii z detektywem Harrym Hole. Nie było mi po drodze z tym bohaterem, głównie przez porażki wcześniejszych tomów - nie licząc dawno przeczytanej papierowej wersji pamiętnego "Pierwszego śniegu". Ten tom czyta Pan Bonaszewski - "stety i niestety", gdyż nie słucha się go dobrze, ale z pewnością lepiej od Pana Falany, który czytał niektóre tomy tej serii.
 
Jeśli chodzi o fabułę ósmego tomu, poznajemy dalszy ciąg przygód detektywa Hole, które nastąpiły po wydarzeniach z siódmego tomu. Hole jest zrezygnowany, co w sumie nie dziwi bo od pierwszego tomu jawi mi się on na zrezygnowanego detektywa z problemem uzależnienia od alkoholu. Teraz dochodzi do tego jeszcze opium... Cóż, nasz bohater ma dość pracy w norweskiej policji i wyjeżdża do Chin, gdzie oddaje się narkotykowemu upojeniu opium. Pech chce, że jego dawni koledzy z policji potrzebują go do wyjaśnienia serii zagadkowych morderstw kobiet. Nie jest mu to na rękę, ale przyjmuje zlecenie. W tym momencie następuje szereg różnych wydarzeń, jednych bardziej przybliżających do rozwiązania zagadki kryminalnej, innych natomiast oddalających od szczęśliwego zakończenia. Jakie to wydarzenia należy dowiedzieć się z lektury tej książki.

Według mnie jest to dość nierówny kryminał. Z jednej strony otrzymujemy dość interesującą sprawę tajemniczych morderstw kobiet oraz kilka ciekawych zwrotów akcji. Z drugiej strony czytelnik zmuszony jest czytać wynurzenia głównego bohatera, detektywa Harry'ego Hole, zmagającego się z własnymi uzależnieniami, terminalną chorobą ojca, oraz swoim niegasnącym uczuciem do Racheli, teraz jednak jest rozdarty pomiędzy dwie kobiety...

Pierwsza połowa "Pancernego serca" obiecująca. W drugiej połowie zwalnia tempo, obniża loty, pod koniec podrywa się z powrotem. Tom, który po prostu ujdzie w tłumie. Wybija się nieco lepiej na przestrzeni większości słabych tomów w cyklu.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/04/pancerne-serce.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2024-03-13 12:07
Kiedy słuchasz serca
Serce jak smoła - Robert Galbraith

Słuchanie tej powieści w formie audiobooka uwydatniło mi jej dwie główne cechy, które właśnie w zależności od formatu, w jakim się ją czyta/słucha, mogą mniej lub bardziej wpływać na przyjemność lektury.

 

Pierwsza sprawa: ta książka jest długa. I to naprawdę długa, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z pozycją kryminalną. Całe śledztwo dotyczące morderstwa ciągnie się miesiącami, a my poznajemy chyba wszystkie osoby związane z tą sprawą i oczywiście, jak to w kryminałach bywa, każda z nich choć przez chwilę jest podejrzana. Co więcej, poznajemy wydarzenia nie tylko oczami znanej nam pary detektywów, ale też mamy wgląd w prywatne rozmowy na czacie internetowej gry, przez co o niektórych rzeczach dowiadujemy się prędzej. To wszystko składa się na długość całej historii. Co ciekawe, przynajmniej w moim odczuciu, forma audiobooka sprzyja takim ciągnącym się fabułom. Nie widząc, ile jeszcze historii przed nami, można bardziej się wciągnąć w to, co dzieje się aktualnie.

 

Druga sprawa: liczba osób zamieszanych w tę sprawę może przyprawić o ból głowy. Co rusz poznajemy nową postać, która ma swoje grzeszki na sumieniu, a nawet kiedy już poznamy wszystkie osoby, to nie jest łatwo je spamiętać. Nie chodzi mi o to, że ciężko je od siebie odróżnić, bo każdej autorka potrafi skutecznie nadać odrębny charakter. Jednak często zdarzało się, że kiedy któraś z nich była nagle wymieniana z imienia, to musiałem przypominać sobie, o kogo chodzi. I tu pojawiła się wada audiobooka – nie mogłem szybko przekartkować książki, by odświeżyć pamięć. Właśnie to niestety zepsuło mi trochę finał książki. Choć trzeba przyznać, że i bez tego finałowe wyjawienie wydało mi się zbyt krótkie, szybkie i mało efektowne.

 

Poza tym jednak książka jest świetna, czyta się (lub słucha) wyśmienicie. Cieszy mnie kolejny dobry tom po odrodzeniu w poprzedniej części. Oby tak dalej!

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2019-10-24 13:29
Pieśni rozweselające serce
Pieśni rozweselające serce - Tadeusz Andrzejewski

Ta książeczka - miniaturka mieści w sobie wiersze staroegipskie. Podzielona jest na parę następujących w kolejności części:
- "Papirus Harris 500" (złożony z trzech zbiorów),
- "Dzbanek z Teb",
- "Wiersze o złotej bogini",
- "Papirus Chester Beatty I" (w skład którego wchodzą "Wiersze Necht-Sobeka", "Siedem howet" oraz "Trzy życzenia",
- "Fragment inskrypcji grobowej",
- "Glosa na papirusie Anastasi II",
- "Wiersze na ostrakach",
- "Pieśń harfiarza z grobowca Nefer-hotepa".

 

Spośród powyższych części, moją uwagę i uznanie najbardziej zjednały sobie części: "Papirus Harris 500", "Papirus Chester Beatty I" - w szczególności "Siedem howet" i "Pieśń harfiarza z grobowca Nefer-hotepa". Pozostałe wiersze były dobre w większym, bądź mniejszym stopniu.

 

Tomik wieńczy posłowie Ireny Pomorskiej, która kreśli czytelnikowi parę słów na temat tego, czego dotyczą zawarte tu liryki, a także nieco o przekładzie egipskich wierszy i samym Tadeuszu Andrzejewskim, który tegoż przekładu dokonał.

 

Tomik w mojej ogólnej ocenie uznaję za niezły. Polecam, szczególnie osobom zafascynowanym Egiptem kulturą starożytnego Egiptu.

 

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2021/12/piesni-rozweselajace-serce.html

Like Reblog Comment
review 2018-06-24 07:05
Intruz we własnym ciele - "Tkanki" Dominiki van Eijkelenborg
Autor: Dominika van Eijkelenborg
Tytuł: Tkanki
Liczba stron: 456
Wydawnictwo: Kobiece

 

Pamięć tkankowa. Wspomnienia, emocje, fragmenty osobowości rozproszone po całym organizmie, zbierające się w różnych narządach. Najsilniejsze pole elektromagnetyczne wytwarza ponoć serce, więc to ono jest ich najtrwalszym nośnikiem. Zdarza się czasem, że pacjenci po transplantacji doświadczają niewytłumaczalnych zmian zachowań, upodobań, a nawet przeżywają w snach wydarzenia z przeszłości dawcy. Czy to możliwe, by wraz z organem otrzymali część osobowości innego człowieka? Czy zbiór tkanek może przemycić coś więcej, stać się intruzem w nowym ciele?
Ciężko chora nastoletnia Evi potrzebuje przeszczepu serca. Jej stan wciąż się pogarsza, uniemożliwiając normalne życie. Dziewczyna łatwo się męczy, prawie nie wychodzi z domu, a znajomi stopniowo odsuwają się od niej, nie potrafiąc się odnaleźć w jej towarzystwie. Jedynie Toby wiernie trwa u jej boku, niezależnie od okoliczności. Rodzice nastolatki obserwują córkę z rosnącym strachem, modląc się o dawcę. Ta długo wyczekiwana chwila wreszcie nadchodzi, a Evi dostaje nowe serce. Przeszczep się udaje, lecz to jeszcze nie pora na szczęśliwe zakończenie. Z pozoru wszystko idzie idealnie, a kolejne wyniki badań pozostają bez zarzutu, coś jednak jest nie tak. Z dnia na dzień psuje się świetna dotąd relacja dziewczyny z matką, ulubione potrawy przestają jej smakować, jej gust diametralnie się zmienia, nawet sympatia do Toby'ego znika bez śladu. Zaniepokojona matka próbuje szukać pomocy, lecz wszyscy wokół bagatelizują jej obawy.
Powieść Dominiki van Eijkelenborg całkowicie mnie wciągnęła. Historia Evi i jej bliskich intrygowała już od pierwszych stron, a klimat pełen napięcia i poczucie ciągłego zagrożenia towarzyszyły do samego końca lektury. Pomysł na fabułę był dla mnie nowością i zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie, a teoria o pamięci tkankowej okazała się niezwykle ciekawa. Bardzo spodobał mi się również sposób narracji, prowadzonej na zmianę przez najważniejszych bohaterów - Evi, jej matkę, Finna i Sandera. Dzięki temu zyskałam lepszy wgląd w sytuację i możliwość spojrzenia na rozgrywające się wydarzenia z kilku różnych perspektyw. Autorka spisała się także jeśli chodzi o kreację głównych bohaterów. Każda z postaci sprawiała wrażenie wyjątkowej i obmyślonej z wielką dbałością o szczegóły, choć chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o ojcu Evi i Arjenie. Emocji nie brakowało, a zakończenie okazało się dość zaskakujące.
"Tkanki" zaintrygowały mnie oryginalną fabułą, przykuły uwagę umiejętnie skonstruowanymi postaciami, utrzymywały w niepewności do ostatnich stron i zapierały dech ogromem przeróżnych emocji. Ta lektura wywarła na mnie niesamowite wrażenie, z pewnością zapamiętam ją na długo. Chętnie sięgnę również po pozostałe książki autorki. Jeśli lubicie tajemnicze historie i dreszczyk niepokoju, szczerze Wam polecam!
Zuzanna
 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2018/06/intruz-we-wasnym-ciele-tkanki-dominiki.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-05-06 11:51
Serce. Opowiadania miesięczne - Edmund de Amicis

W pierwszy dzień roku szkolnego, czyli 17 października 1886 roku, we Włoszech nakładem wydawnictwa Treves ukazała się niewielkich rozmiarów powieść, a właściwie zbiór opowiadań pod tytułem Serce. Książka ta natychmiast odniosła ogromny sukces. Z kolei jej polska premiera miała miejsce w roku 1887. W ciągu kilku kolejnych miesięcy była wydawana wielokrotnie i tłumaczona na wiele języków. Książka adresowana jest do młodych czytelników i praktycznie od samego początku ceniona była przez krytyków głównie za bogactwo bodźców moralnych oraz patriotycznych, jak również idei zjednoczenia. Przez niektórych katolickich polityków książka została bardzo ostro skrytykowana. Powodem tej krytyki stał się fakt, iż Autor pominął w niej wątki religijne. Od dziesiątek lat książka ta uważana jest za swego rodzaju arcydzieło literackie i na stałe weszła do kanonu lektur literatury dla dzieci i młodzieży, choć bardziej skłaniałabym się jedynie ku literaturze dziecięcej.  

 

Edmondo de Amicis (1846-1908) nad Sercem pracował w latach 1878-1886. Myślą przewodnią tej książki jest przede wszystkim wychowanie prawego obywatela zjednoczonych Włoch. Dlatego też nie bez powodu dziecięcy bohaterowie opowiadań to nie tylko turyńczycy, ale także mieszkańcy Południa oraz mały Sycylijczyk heroicznie oddający życie za swoją towarzyszkę podróży. Szkoła, którą przedstawia Autor to miejsce, gdzie spotykają się uczniowie należący do różnych warstw społecznych oraz wywodzący się z różnych regionów Włoch. Patrząc na opowiadania pod kątem dydaktycznym można stwierdzić, że bohaterowie pochodzący z terytoriów mniej rozwiniętych i w związku z tym bardziej lekceważonych z powodów ekonomicznych, charakteryzują się istotnymi cnotami ducha, czyli poczuciem honoru, wytrwałością w dążeniu do celu czy odwagą. Cechy te Autor ukazuje jako atawistyczne elementy charakteru Włocha, czyli innymi słowy obywatela Italii postrzeganej jako spójnej struktury państwowej.

 

 

Przeczytaj całość

 

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?