logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: tomasz-zalewski
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2016-03-10 00:00
Harlem
Harlem - Tomasz Zalewski Raczej proste wprowadzenie niż monografia; książka napisana dziennikarskim stylem, dużo relacji o ludziach, bardzo szybko się czyta. Trochę nowych dla mnie informacji o historii Harlemu.
Like Reblog Comment
review 2015-02-20 10:31
Odnalazłam czarną część mojej duszy
Harlem - Tomasz Zalewski

Harlem to centrum mojej muzy (…). Kiedy idę tu ulicami, rozmawiam z W.E.B. Du Bois, Jamesem Weldonem Johnsonem, Langstonem Hughesem... Czytałem ich wszystkich. Kiedy jadę metrem, wiem, że Charlie Parker jeździł tym samym pociągiem. To wszystko jest w powietrzu...

 

Przeciętnemu Europejczykowi z mojego pokolenia Harlem, dzielnica Manhattanu, kojarzy się z afroamerykańskim gettem, bardzo wysoką przestępczością i charakterystyczną zabudową. Ale taki osąd jest bardzo krzywdzący, bo Harlem to przede wszystkim jazz, wolność i tożsamość Afroamerykanów. To ich mekka, do której przyjeżdżali całymi rodzinami po latach bycia poniżanym.

 

Założony przez Holendrów, początkowo był półwiejskim przedmieściem, gdzie farmerzy uprawiali pola, a zamożni biali nowojorczycy budowali domy letniskowe. To tu stoi po dziś dzień zbudowana w 1766 roku Jumel Manison, kwatera George'a Washingtona. Wraz z rozwojem i zaludnieniem „dolnego miasta” wzrastała atrakcyjność dzielnicy, która wypełniała się nowobogackimi nowojorczykami. Na przełomie XIX i XX wieku do Harlemu zaczęli przybywać imigranci z Irlandii, Żydzi i Włosi, co diametralnie zmieniło wygląd miejsca. Zaczęły wyrastać brownestones, czyli najsłynniejsze kamienice Nowego Jorku, budowane z brązowo-czerwonego piaskowca, a następnie tenement homes – tanie, wielorodzinne czynszówki o zaniżonym standardzie. Krach w Stanach zakończył napływ imigrantów i zamożnych Amerykanów do Harlemu, za to rozpoczęło się przesiedlanie Afroamerykanów, którzy do tej pory mieszkali w slumsach i nie byli mile widziani w sąsiedztwie białych. Napór czarnych spowodował prawie całkowite wysiedlenie białych z dzielnicy.

 

Rozkwit Harlemu przypada na lata międzywojenne, kiedy to w słynnym Cotton Club, początkowo mocno rasistowskim, grał Duke Ellington. W najsłynniejszym Apollo Theater debiutowała późniejsza Pierwsza Dama Piosenki – Ella Fitzgerald, a w Monette's Super Club - Billy Holiday. To w Harlemie odbywały się najsłynniejsze Amateur Nights, czyli konkursy młodych talentów. Międzywojenny Harlem był pulsującym energią ośrodkiem kultury, konkurującym z Broadwayem i przyciągającym sławy z całego świata (…). Harlem (…) się wtedy narodził – jako polityczna i duchowa stolica Afroamerykanów.

 

Harlem to nie tylko jazz, to również miejsce, gdzie na stosunkowo niewielkim obszarze znajduje się około 400 kościołów, skąd dochodzi śpiew gospel. To przepiękne murale, jak ten na budynku Harlem Hospital, czy prawdziwe arcydzieła na żaluzjach sklepowych autorstwa Franco the Great. Harlem to afroamerykańska tożsamość, to wolność, którą tu czarni mieszkańcy czuli wyjątkowo. I choć Harlem już nigdy nie będzie tym, czym był kiedyś, to bardzo ważne jest, aby krzewić pamięć o historii tego miejsca. W tamtejszym powietrzu nadal można poczuć ducha tamtych czasów, ale tylko rdzenni mieszkańcy Harlemu walczą o zachowanie tych wspomnień. Biali chcą tu mieszkać, młodzi Afroamerykanie nie chcą pamiętać o swoich korzeniach, i tylko starsi nadal słyszą gdzieś w oddali dźwięki trąbki.

 

Tomasz Zalewski, korespondent PAP oraz Polityki, który mieszka w USA od 1987 roku, przeniósł się na kilka miesięcy do Harlemu. Zafascynowany jego historią, przemierzał ulicę po ulicy szukając ludzi, którzy tworzą dzisiejszą dzielnicę i tych, którzy pamiętają jej świetność z połowy XX wieku. Przenosi czytelnika w czasie, pokazując historię najbardziej znanych miejsc tej części Manhattanu. Stara się pokazać, że panujący stereotyp mówiący o Harlemie, jako o siedlisku przestępczości, dzisiaj jest dla dzielnicy krzywdzący. Nadal widoczne zróżnicowanie i podział na białych i czarnych, przedstawia z punktu widzenia europejskiego obserwatora. Dzielnica zmienia się, również architektonicznie. Złoże piaskowca w Conecticut skończyło się, stare domy są wyburzane, a na ich miejscu powstają nowe, zmieniające historyczny wygląd Harlemu. Wiele lokali zostało zamkniętych, więc dobrego jazzu można posłuchać teraz na mini koncertach w prywatnych mieszkaniach. Jakie będą konsekwencje modernizacji dla „czarnej” dzielnicy pokaże przyszłość, ale już teraz widać, że zmiany zamkną bardzo szczelnie pewien rozdział historii, w której świat dowiedział się o człowieczeństwie Afroamerykanów.

Source: ksiazkapolapkach.eu/odnalazlam-swoja-czarna-czesc-duszy-czyli-harlem-tomasza-zalewskiego
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2015-02-17 20:39
Harlem - Tomasz Zalewski

Sama nie wiem dlaczego sięgnęłam po Harlem Tomasza Zalewskiego. Nigdy nie miałam naglącej potrzeby by zwiedzać USA, a jeśli już to moje myśli biegły raczej w stronę Nowej Anglii, Wielkich Równin i Montany. Ale skoro pozytywne wrażenie wywarły na mnie dwie książki Marka Wałkuskiego to dlaczegóż by nie dać szansy innemu korespondentowi - Tomaszowi Zalewskiemu. I okazało się, że miałam sporo racji. Harlem to bardzo sprawnie napisany, wciągający zbiór opowieści nie tylko o dzielnicy i jej mieszkańcach ale przede wszystkim o historii czarnych Stanów Zjednoczonych.

Zalewski porusza kilka bardzo ważnych kwestii. Przede wszystkim dzieje gospodarcze i kulturalne Harlemu. Po wielkim boomie lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego stulecia przyszedł poważny kryzys, który nieomal spowodował całkowity paraliż dzielnicy. Teraz dzięki silnej woli mieszkańców, we współpracy z władzami Nowego Jorku, sytuacja się zmienia, przestępczość maleje, do dzielnicy, ku radości tradycjonalistów, wracają Afroamerykanie. Jest też coraz więcej turystów, którzy chętnie zapuszczają się w niegdyś niebezpieczne dzielnice. Jednak jak mówią rozmówcy Tomasza Zalewskiego - nigdy nie wrócą złote czasy kiedy w Harlemie królował jazz, weekendowe wieczory przyciągały do klubów tanecznych swingującą młodzież a Ralph Ellison tworzył Niewidzialnego człowieka.

 

 

 

 

Dzisiejsi czarni mieszkańcy Harlemu niejednokrotnie narzekają na niekończącą dyskryminację, brak pracy lub niskie zarobki, podkreślając swoją religijność (wszak dzielnica słynie z kościołów i śpiewających w nich chórów gospel). Osobiście mnie też żale irytują - zbyt często obserwuję smutną rzeczywistość by nabrać się na wielokrotnie wyimaginowane pretensje. Odnoszę wrażenie (a pracuję w dzielnicy zamieszkiwanej przez ludność pochodzenia afrykańskiego i karaibskiego już osiem lat), że zarzut dyskryminacji podnoszony jest zawsze kiedy innymi środkami nie można uzyskać wymarzonego celu. Rasizm był, jest i będzie ale wyimaginowana dyskryminacja niejednokrotnie staje się orężem walce ze ogólnie przyjętymi zasadami, które dotyczą każdego, bez względu na pochodzenie. Jest o tym mowa w książce, autor słucha każdej ze stron. Zalewski rozmawia z właścicielem firmy budowlanej, z pochodzenia Europejczykiem, mieszkańcem Harlemu - ten człowiek ma bardzo podobne spostrzeżenia. Cóż, zapewne oboje szerzymy dyskryminację. Jest też rozmowa z czarnoskórą właścicielką pensjonatu, która ma odmienne zdanie. Pod tym względem uważam reportaż Tomasza Zalewskiego za bardzo udany - każdy ma głos.
Warto sięgnąć po tę książkę jeśli mamy sentyment to Nowego Jorku. Jeśli lubicie historie ludzi o ludziach, ciekawią Was architektoniczne cuda z brownstone, chcecie bliżej poznać postać Malcolma X a to wszystko w zgrabnej, niemoralizującej formie to zapraszam do lektury Harlemu.

 

 

 

 

 

Zdjęcia pochodzą z:

 

http://www.fotoblog.gorgolewski.pl/harlem001.html

http://conquerthebigapple.blogspot.co.uk/2011/07/harlem.html

 

 

 

 

Like Reblog Comment
text 2011-10-24 19:31
24 października 2011
Grand Pursuit: Great 20th Century Economic Thinkers And What They Discovered About The Way The World Works - Sylvia Nasar
Droga inwestora. Chciwość i strach na rynkach finansowych - Tomasz Zaleśkiewicz, Grzegorz Zalewski
Muzułmańska kultura konsumpcyjna - Katarzyna Górak-Sosnowska

We wczesnym dzieciństwie marzyłem o podróży w czasie dzięki której mógłbym kupić Rudego 102 od pancernych i przenieść się raz jeszcze – aż do 1410. Teraz wiem, że zabrałbym do kieszeni też kilka zielonych Waszyngtonów i pożyczył Karolowi Marksowi na podróż za ocean. To właśnie brak niewielkiej sumy spowodował, że Marks został w Europie. Sylvia Nasar, autorka która odkryła dla świata matematyka-schizofrenika Johna Nasha, odkrywa tym razem codzienność osób, które wywarły ogromny wpływ na ekonomię i na świat. Odkrywa pokazując ich nie przez pryzmat książek, ale codziennego życia – również tego, jak osobiste (a więc niekiedy przypadkowe) doświadczenia wpływają na ich przekonania.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?