logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: e-ink-kaleido-plus
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2021-03-14 07:20
PocketBook InkPad Color – jak się PATRZY NA KOLOROWY ekran E-Ink Kaleido Plus?

Czytnik PocketBook InkPad Color to na pewno ważna premiera roku 2021. Jest pierwszym dostępnym na europejskim rynku czytnikiem, który wyposażono w kolorowy ekran nowej generacji – E Ink Kaleido Plus. Ma on stanowić widoczny (nomen omen) postęp w stosunku do poprzednika, sześciocalowego modelu PocketBook Color (z ekranem E Ink Kaleido). Po pierwsze, InkPad Color jest większy, ekran ma tu przekątną 7,8 cala (19,81 cm) zamiast 6 cali (15,2 cm). Po drugie, kolory powinny być w nim bardziej nasycone, a tekst wyraźniejszy. Jak jest w praktyce? Spróbuję na to pytanie odpowiedzieć, zestawiając ze sobą dwa wspomniane modele.

 

Czytając „Skąd się biorą Holendrzy” po raz kolejny stwierdziłem, że zakup roweru był najlepszym, jakiego tam dokonałem (rachunek pod spodem). Podobnie jest z czytnikiem PocketBook InkPad Color - to obecnie najlepsza opcja dla poszukujących kolorowego czytnika

 

Do pierwszego szybkiego testu wybrałem kilka ilustrowanych wydawnictw (przy tej okazji jedną książeczkę dla dzieci już nawet przeczytałem) Ale kryterium wyboru były jednak ilustracje. Korzystając z zimowego słońca oraz sztucznego oświetlenia, porównywałem kolejno ekrany (wciąż wzorcowego) Kindle Voyage, PocketBook Color i PocketBook InkPad Color.

 

W świetle słonecznym i dużym przybliżeniu, widać, że PocketBook Color (po lewej) ma kolory odwzorowane przy pomocy kropek a PocketBook InkPad Color (po prawej) przy pomocy drobnej siateczki

 

Okazało się, że zestawione obok siebie ekrany obydwu kolorowych modeli nie są szczególnie różne przy pełnym świetle słonecznym. Dobre oświetlenie zewnętrzne zarówno z ekranu starszego modelu (PocketBook Color) jak i większego (PocketBook InkPad Color) może wydobyć podobne wrażenie w odbiorze kolorów. Okazuje się jednak, że oglądanie ilustracji przy włączonym oświetleniu wbudowanym w czytniki daje już inne wrażenia. Przy recenzji modelu PocketBook Color wspominałem, że w zasadzie powinny być one włączone aby dobrze się czytało. Nowszy PocketBook Inkpad Color ma zdecydowanie przyjemniejszą temperaturę barwową oświetlenia. Przy okazji kolory wyglądają też wyraźnie lepiej. O ile w świetle słonecznym trudno wskazać w pierwszej chwili, który z nich lepiej wyświetla ilustracje, to już przy włączonych wbudowanych LED-ach werdykt jest dość jednoznaczny. Nowszy czytnik (i ekran) wygrywa.

 

Przy włączonym oświetleniu wewnętrznym, PocketBook InkPad Color (po prawej) wyraźnie lepiej odwzorowuje kolory niż PocketBook Color (po lewej)

 

Drugi test dotyczy tekstu. Tu także skorzystałem z trzech czytników. Kindle Voyage służy mi jako wzorzec do porównywania z innymi modelami, ponieważ posiada ekran, z którym trudno równać się później wyprodukowanym czytnikom. Do wyświetlenia tekstu wybrałem czcionkę Bookerly, która jest obecna w Kindle Voyage, a w PocketBookach łatwo można ją wgrać samodzielnie. Tutaj wyraźnie widać, że zarówno PocketBook Color jak i PocketBook InkPad Color mają znacznie mniejszy kontrast i górna warstwa kolorowa osłabia wyrazistość i odbiór tekstu.

  

Tekst widoczny w świetle słonecznym wygląda trochę bardziej kontrastowo na nowym ekranie E Ink Kaleido Plus (PocketBook InkPad Color po lewej) niż na E Ink Kaleido (PocketBook Color po prawej)

 

Górna warstwa ekranu E-Ink Kaleido (odpowiedzialna za kolory) była łatwa do zauważenia w PockeBooku Color w postaci mikroskopijnych kropek regularnie rozmieszczonych na ekranie. W nowej wersji (E-Ink Kaleido Plus) również można ją zauważyć, ale teraz trzeba wiedzieć czego szukać lub przyglądnąć się bardzo uważnie. Teraz jest to raczej siateczka z trudnymi do uchwycenia szczegółami. Widać więc postęp, choć jeszcze E Ink ma sporo do zrobienia.

 

Zarówno ekran E Ink C=Kaleido Plus (PocketBook InkPad Color po lewej) jak i E Ink Carta (Kindle Voyage po prawej) mają rozdzielczość300 ppi, ale kontrast wciąż lepszy jest na ekranie czarno-białym

  

Podsumowanie

PocketBook InkPad Color to rzeczywiście krok do przodu w upowszechnianiu kolorowych ekranów w czytnikach książek. PocketBook anonsował lepsze kolory i takie są faktycznie. PocketBook zapowiadał, że nie są one tak bogate jak w tabletach czy smartfonach i tak jest faktycznie. W końcu obiecano poprawę kontrastu zwykłego tekstu w porównaniu do poprzedniego modelu i tak też się stało. Choć wyrazistość czcionki w nowym czytniku jest faktycznie lepsza, to wciąż nie jest tak dobra jak w „zwykłych” czarno-białych czytnikach. Jeśli barwne ekrany będą dalej usprawniane w takim tempie jak przez ostatni rok, w końcu może nastąpić długo oczekiwane przyspieszenie w rozwoju technologicznym czytników. Ale póki co, ekran zastosowany w nowym PocketBooku faktycznie oferuje to, co obiecano i robi to całkiem dobrze. Na szczegółową recenzję przyjdzie jeszcze czas, ale mam nadzieję, że zaspokoiłem ciekawość osób zainteresowanych rzucającymi się w oczy różnicami między nowym, a „starym” ekranem Kaleido.

 

Like Reblog Comment
text 2021-03-11 06:00
E Ink oficjalnie ogłasza nową generację kolorowych ekranów: E Ink Kaleido Plus

E Ink to dominujący na świecie dostawca ekranów z papieru elektronicznego. Korzystają z nich wszyscy liczący się producenci czytników książek. Firma przedwczoraj oficjalnie ogłosiła premierę nowego rodzaju ekranu – E Ink Kaleido Plus. W informacji prasowej pada także inna nazwa tego produktu - E Ink New Kaleido, która była używana już wcześniej podczas niedawnej premiery czytnika PocketBook InkPad Color. Ale wygląda na to, że oficjalną nazwą nowej generacji kolorowych ekranów będzie jednak E Ink Kaleido Plus.

 

PocketBook InkPad Color - pierwszy czytnik z ekranem E Ink Kaleido Plus (źródło: pocketbook.pl)

 

Pierwszą generację kolorowych ekranów serii E Ink Kaleido o przekątnej sześciu cali wprowadzono w zeszłym roku. Zastosowano je w czytniku PocketBook Color, który jest dostępny na naszym rynku od sierpnia 2020 r. Nowe ekrany E Ink Kaleido Plus o przekątnej 7,8 cala, dostępne są na razie w dwóch urządzeniach: czytniku PocketBook InkPad Color oraz tablecie Onyx Boox Nova 3 Color. O ile podstawowe parametry pozostały bez zmian (300 ppi dla tekstu i 100 ppi dla kolorów), to poprawie uległo nasycenie i odwzorowanie barw. Z informacji prasowej wynika, że polepszenie jakości kolorów osiągnięto m.in. poprzez zmniejszenie odstępu pomiędzy warstwami składającymi się na ekran - kolorową i czarno-białą. Ta pierwsza (nadległa) jest teraz cieńsza.

 

Tablet Onyx Boox Nova 3 Color ma się wkrótce pojawić na rynku (źródło: boox.com)

 

Czytnik PocketBook InkPad Color można już kupić w polskich sklepach. Najtaniej (1 395,42 PLN) oferuje go w tym momencie amazon.pl (podobnie jak inne modele PocketBooków). Onyx Boox Nova 3 Color powinien być dostępny pod koniec marca w cenie 1 899 PLN.

Like Reblog Comment
text 2021-02-15 07:05
Zapowiedź: PocketBook InkPad Color – KOLOR w rozmiarze 7,8 cala

PocketBook znowu jest pierwszy w Europie prezentując swoją tegoroczną nowość. Producent zapowiedział wprowadzenie nowego modelu czytnika z kolorowym ekranem. PocketBook InkPad Color będzie nie tylko większy od poprzednika (PocketBook Color) ale także wyposażony w ekran nowszej generacji. W kolorowym InkPadzie zastosowano unowocześnioną wersję ekranu E-Ink Kaleido, która ma zapewnić bardziej realistyczne oddanie barw. Czy tak będzie, przekonamy się już niedługo. PocketBook InkPad Color może trafić na polski rynek jeszcze w lutym.

 

PocketBook InkPad Color (źródło: mat. prasowe PocketBook)

 

PocketBook InkPad Color – co wiemy?

Z parametrów, które podał producent wynika, że PocketBook InkPad Color będzie powiększoną wersją sześciocalowego modelu, który już znamy. Tym razem będzie to ekran wykonany w technologii E-Ink New Kaleido o przekątnej 7,8 cala z warstwą tekstową (1872×1404 piksele, 300 ppi) oraz kolorową (4096 kolorów, 100 ppi). Producent zapowiada polepszenie komfortu czytania w stosunku do sześciocalowego modelu PocketBook Color, ponieważ usprawnione filtry ekranu poprawiły jasność i nasycenie kolorów, a tło stron zostało wybielone. Wciąż nie będą to miliony odcieni barw jak we współczesnych tabletach czy telefonach, ale powinno być zdecydowanie wyraźniej.

 

PocketBook InkPad Color (źródło: mat. prasowe PocketBook)

 

Reszta parametrów w zasadzie nie zmieni się w porównaniu do PocketBooka Color. Podobnie jak w kolorowym modelu sześciocalowym, nie ma tu regulowanej temperatury barwowej oświetlenia. Za szybkość pracy odpowiada dwurdzeniowy procesor 1 GHz, który ma do dyspozycji 1 GB pamięci RAM. Za to użytkownik ma do dyspozycji 16 GB pamięci wewnętrznej (pomniejszonej o pliki systemu operacyjnego). Rozmiary i kształt obudowy będą takie same jak w przypadku wcześniejszych InkPadów – 195×136,5×8 mm. Do nowości należy zaliczyć wprowadzenie gniazda USB C (wcześniej miał takie tylko PocketBook InkPad X). Jako, że kolorowy InkPad nie jest wodoodporny, pozostawiono gniazdo pamięci kart microSD (do 32 GB). Czytnik obsługuje audio poprzez przejściówkę USB C-minijack lub BT. Nowość waży 225 g, czyli podobnie jak InkPad 3 (210 g) lub InkPad 3 Pro (225 g).

 

Dolna krawędź obudowy zawiera wyłącznik, gniazdo kart microSD i gniazdo USB C (źródło: mat. prasowe PocketBook)

 

Porównanie podstawowych cech linii PocketBook InkPad

 

PocketBook InkPad 3

(PB 740)

PocketBook InkPad 3 Pro

(PB 740 Pro)

PocketBook InkPad Color

(PB 741)

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink new Kaleido

1872 × 1404 (300 ppi dla tekstu, 100 ppi dla kolorów)

kolor

nie

nie

tak [4096]

płaski front

nie

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(SMARTlight)

tak

(SMARTlight)

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

8

16

16

procesor [GHz]

1,0 (dwurdzeniowy)

1,0 (dwurdzeniowy)

1,0 (dwurdzeniowy)

masa [g]

210

225

225

wymiary [mm]

195 × 136,5 × 8

195 × 136,5 × 8

195 × 136,5 × 8

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

tak

kolor obudowy

ciemnobrązowy, czarny

metaliczny szary

srebrny

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi, Empik Go

żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox

premiera rynkowa [rok]

2018

2019

2021

cena katalogowa

1 099 PLN

1 149 PLN

1 399 PLN

 

Zapowiedziano także wprowadzenie do tego modelu obsługi wypożyczalni zarówno Legimi jak i Empik Go.

 

Podsumowanie

Nie wiem, jak przyjął się sześciocalowy PocketBook Color w Polsce czy w Europie. Warto jednak zauważyć, że jest on najlepiej sprzedającym się czytnikiem w działającym na terenie Stanów serwisie sprzedażowym Newegg. Oczywiście najpopularniejsze na tamtejszym rynku czytniki Kindle czy Kobo w zasadzie nie są brane pod uwagę w takim podsumowaniu, ponieważ trafiają do amerykańskich klientów innymi kanałami sprzedażowymi. Ale znamienne, że właśnie PocketBook Color wiedzie prym. Wygląda więc na to, że kolorowy ekran jest tym, co interesuje całkiem wielu czytelników e-booków. PocketBook InkPad Color z większym ekranem i bardziej wyrazistymi kolorami ma szansę ten sukces tylko rozszerzyć.

 

PocketBook Color jako "#1 Best Seller" w dziale czytników sklepu newegg.com (źródło: newegg.com)

Like Reblog Comment
text 2020-08-13 16:55
PocketBook Color – po co komu KOLOR?

PocketBook Color jest urządzeniem, które w końcu może coś zmienić na rynku czytników. To pierwszy dostępny poza Chinami model z kolorowym ekranem wykonanym w nowej technologii E-Ink Kaleido. Ekran ten wyświetla 4096 kolorów (100 ppi) oraz standardowy tekst (300 ppi). Skoro mam już czytnik w rękach, postanowiłem go przede wszystkim przetestować z książkami, w których kolor jest ważny. Wybrałem tytuły, przy lekturze których może się szczególnie przydać.

 

PocketBook Color

 PocketBook Color - tu byłem

 

Ekran E-Ink Kaleido - pierwsze wrażenia

PocketBookowi należą się na pewno brawa za to, że firma chce być pionierem, za to, że zmierzyła się z nową technologią i za próbę upowszechnienia koloru w czytnikach. Na pełną recenzję czytnika przyjdzie czas po dłuższych testach. Ale tak czy inaczej PocketBook Color, ze względu na kolor właśnie, jest tak wyjątkowy, że warto napisać już teraz kilka słów.

 

O parametrach czytnika pisałem już podczas jego premiery („Premiera: PocketBook Color – sześciocalowy czytnik Z KOLOROWYM ekranem”). PocketBook Color wprowadza kilka nowości, ale sześciocalowy dotykowy ekran E-Ink Kaleido jest tu zdecydowanie najważniejszą z nich. Za wyświetlanie tekstu odpowiada w nim jedna warstwa (300 ppi) a za kolory druga (100 ppi). Ma to wpływ na wyraźnie mniejszy kontrast w porównaniu do aktualnej wersji czarno-białych urządzeń z ekranem E-Ink Carta (np. w modelu PocketBook Touch HD 3 czy Kindle Paperwhite 4). W porównaniu np. do PocketBooka Touch HD 3 tło ekranu w nowym modelu jest wyraźnie ciemniejsze a i litery są lekko przyćmione przez drobniutką siateczkę punktów (widocznych po wpatrzeniu się w ekran) umieszczoną nad warstwą tekstową. Dobre wrażenia z lektury można uzyskać czytając albo przy silnym świetle zewnętrznym, albo przy stale włączonym oświetleniu ekranu. I tak właśnie korzystam z tego czytnika, ustawiając natężenie oświetlenia na poziomie ok. 20-30% przy „zwykłych” e-bookach a 40-50% przy komiksach (na innych czytnikach czytam zwykle bez włączania wbudowanego oświetlenia). Przy włączonym oświetleniu mniej widać wspomnianą siateczkę punktów (tło jest mniej szare) a i kolory prezentują się chyba najlepiej. Wpływa to niestety wyraźnie na czas pracy czytnika na jednym ładowaniu. Nie mam jeszcze na ten temat konkretów, ale ładowałem PocketBooka już w pierwszym tygodniu użytkowania, co do tej pory w czytnikach tej marki nie zdarzało mi się. Poświęcę ekranowi więcej miejsca w kolejnym wpisie. PocketBook Color, jak się można było spodziewać, nie wyświetla tak dobrze kolorów jak współczesne tablety lub smartfony. Jednak te cztery tysiące kolorów może pomóc jeśli ktoś (jak ja) długo czytać na ekranie LCD nie daje rady, a na przykład chce na długie godziny zagłębić się w lekturze.

 

Po co komu kolor?

Wraz z zakupem pierwszego czytnika porzuciłem czytanie na palmtopie z kolorowym ekranem. Od wielu lat korzystam z czytników, gdzie standardem jest 16 odcieni szarości i przeczytałem już na takowych urządzeniach setki książek. Ale z drugiej strony, bywały takie momenty, że jednak kolor by się przydał. Postaram się teraz te sytuacje odtworzyć.

 

Przewodniki

A w przewodnikach głównie mapy i plany. Wielokrotnie w czasie wyjazdów korzystałem z przewodników w wersji elektronicznej. Zawsze to lepiej w podróży tachać jeden czytnik niż kilka książek, to jasne. Ale w przypadku map i planów to się często nie sprawdzało, bo ich czytelność przy braku kolorowego ekranu bywała problematyczna.

 

 PocketBook Color

W przewodniku ważne są zdjęcia...

 

Z tego co zauważyłem, w księgarni Ebookpoint największą popularnością cieszą się teraz przewodniki po Polsce, a w szczególności tzw. travelbooki Wydawnictwa Bezdroża. Akurat w tym roku nie skorzystam za bardzo z przewodników „w terenie”, ale choć „na sucho” musiałem się przekonać jak one wyglądają w PocketBooku z kolorowym ekranem. Wydawnictwo ma w swojej ofercie opracowania dotyczące wielu regionów Polski, wśród najczęściej kupowanych znalazłem: „Mazury i Warmia”, „Podlasie i Suwalszczyzna”, „Bieszczady”, „Góry Świętokrzyskie” czy „Kraków i okolice”.

 

PocketBook Color

...i ważne są mapy 

 

Sens koloru od razu widać w przypadku zdjęć ilustrujących przewodniki. Ale przy mapach dopiero mogłem w pełni docenić funkcjonalność, której do tej pory w PocketBookach brakowało – a mianowicie powiększanie ilustracji zawartych w tekście. Bez tego, nawet kolor by nie pomógł w czytaniu map, które na sześciocalowym ekranie i przy rozdzielczości 100 ppi zazwyczaj są wciąż słabo czytelne. Nową funkcję wywołuje się poprzez trochę dłuższe dotknięcie grafiki. Na środku pojawi się wtedy ikonka z czterema strzałkami. Wywołuje ona tryb skalowania przy pomocy gestu szczypania ekranu („Podgląd”). W prawym górny rogu pojawia się też wtedy ikona menu korekcji obrazu. Można zmienić nasycenie, kontrast, jasność oraz korekcję gamma. Przy wyjściu z tego trybu („×” w lewym górnym rogu ekranu) czytnik pyta, czy zapamiętać dokonane korekty sposobu wyświetlania grafiki. W prawy górnym rogu tego ekranu znajduje się też opcja zerowania ustawień oraz ich zapamiętywania.

 

PocketBook Color

Ekran z ustawieniami regulacji sposobu wyświetlania grafiki w czytniku PocketBook Color

 

Takie rozwiązanie może papierowej mapy turystycznej nie zastąpi, ale plan fragmentu miasta, czemu nie? Albo choćby ułatwi orientację w terenie, gdy z mapy papierowej skorzystać się nie da (np. podczas czytania w ciemnym autobusie, przed dotarciem w miejsce docelowe). Może się przydać, choć akurat w Travelbookach jest tylko orientacyjna mapa omawianego regionu.

 

Reportaże, książki podróżnicze, biografie

Te trzy typy publikacji łączy jedna wspólna rzecz, która w kolorze nabiera nowego życia. To oczywiście fotografie, które takim książkom dodają życia lub są wręcz ich integralną częścią. Jeśli są to zdjęcia czarno-białe, nie ma problemu. Jeśli wydawca przygotował specjalną wersję dostosowaną do czytników i przekształcił kolorowe grafiki na odcienie szarości – bardzo dobrze. Ale, gdy e-book jest odzwierciedleniem książki papierowej, która ma przyciągać czytelnika między innymi kolorowymi zdjęciami, wtedy zaczynały się kłopoty. I właśnie w takim przypadku czytnik z kolorowym ekranem może pokazać swoją użyteczność.

 

PocketBook Color

 Tu byłem. Tony Halik...

 

Czasem sobie uświadamiam, że przecież wiele osób oglądanych kiedyś na czarno-białych filmach czy w czarno-białej telewizji znam właśnie w czerni i bieli. Nie inaczej jest z moim wyobrażeniem Tony'ego Halika. Czytając wydaną przez Agorę książkę Mirosława Wlekłego o Tonym Haliku („Tony Halik. Tu byłem”) na czarno-białym ekranie czytnika, w dalszym ciągu postrzegałem jej bohatera w kategoriach czarno-białej postaci. Taki obraz miałem w głowie, a czarno-białe zdjęcia w książce tylko to potwierdzały. Programy telewizyjne z udziałem Tony'ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej pamiętam przecież z dzieciństwa z czarno-białego odbiornika z wypaloną w środku kineskopu dziurą. A potem w domu pojawił się kolorowy telewizor w postaci radzieckiego Rubina. Ta technologia daleka była od ideału, ale to jednak był skok jakościowy. Teraz może łatwiej mi docenić podobną zmianę jaką wprowadza PocketBook Color w porównaniu do czarno-białych czytników. W każdym razie książkę Mirosław Wlekłego dokończyłem już w kolorze i teraz Tony Halik nabrał w moich oczach opalenizny, choć jego koszule wciąż pozostały wypłowiałe. Tylko do końca nie wiem, czy to bardziej od południowoamerykańskiego słońca czy od sposobu działania ekranu E-Ink Kaleido... Tak swoją drogą książka „Tony Halik. Tu byłem” to bardzo dobra lektura. Polecam!

 

Wracając do Wydawnictwa Bezdroża. Oferuje nie tylko przewodniki ale i książki podróżnicze czy reportażowe. Gdzieś w okolicach tej tematyki znalazła się kolejna pozycja, którą chciałem przeczytać w kolorze, a mianowicie „Piekło-Niebo. Zrozumieć Koreę” Rafała Tomańskiego. Tu niestety się zawiodłem. Książka jest chyba zbiorem wpisów z pisanego na bieżąco bloga, który może być ciekawy w sieci, ale w zwartej postaci książkowej się nie sprawdza. W kolejnych (mikro)rozdziałach raz po raz powtarzają się te same stwierdzenia, opinie, informacje i sformułowania. Zaczyna to drażnić już po kilkunastu stronach. Do tego jeszcze autor pisząc o Korei Północnej nie jest w stanie wyzwolić się z okowów amerykańskiego sposobu widzenia świata. To, czego dowiadujemy się z książki o tym kraju zdaje się być groteskowe i absurdalne. Dopiero podpis pod jedną z fotografii „Noc w świątyni Bongeunsa w Seulu jest pełna świateł i kolorów” spowodował, że (choć jednak nie idealnie) PocketBook Color pokazał swoją wartość. Ale raczej jest to wina jakości zdjęć zamieszczonych w książce niż samego czytnika.

 

PocketBook Color

„Piekło-Niebo. Zrozumieć Koreę” Rafała Tomańskiego na ekranie czytnika PocketBook Color (w pełnym słońcu) 

 

Przy okazji zacząłem też czytać „Blondynkę nad Gangesem” Beaty Pawlikowskiej. Zrazu nastawiłem się bardzo pozytywnie, ale mój entuzjazm opadł już przy pierwszej ilustracji. Ktoś się postarał i dostosował książkę do wyświetlania na czytnikach czarno-białych, bo takie są fotografie w e-booku. Więc z kolorów w tym przypadku nici. [Aktualizacja: na końcu książki są jednak i kolorowe zdjęcia wykonane przez autorkę]

 

PocketBook Color

Nie wszystkie e-booki mają kolorowe ilustracje. W „Blondynce nad Gangesem” Beaty Pawlikowskiej zdjęcia w środku są czarno-białe

 

W kolejce czekają kolejne tytuły Wydawnictwa Agora: „Księga zachwytów” Filipa Springera, „Komu bije Big Ben” Mileny Rahid Chehab, „Powstanie Warszawskie. Rozpoznani” Izy Michalewicz i Macieja Piwowarczuka, „Fotografie, które nie zmieniły świata” Krzysztofa Millera oraz „1968” Ewy Winnickiej i Cezarego Łazarewicza.

 

Książki przyrodnicze

Z tej grupy wydawnictw sięgnąłem po e-booki Adama Wajraka. Czytając na nowym PocketBooku np. „To zwierzę mnie bierze” także można docenić kolorowy ekran. Akurat tę książkę kupiłem już dość dawno temu (nie powiem ile lat temu, ale na szczęście da się je policzyć na palcach jednej ręki). Ale dopiero kolorowy ekran czytnika skłonił mnie do sięgnięcia po nią! Na szczęście tekst się nie zestarzał, a zdjęcia nawet stały się jakby bardziej aktualne (bo w kolorze). Zdecydowanie lepiej czyta się np. o kolorowym upierzeniu ptaków, kiedy rzeczywiście można zobaczyć to na zdjęciu. Dla takiego miastowego chłopaka jak ja, wszystko co lata za oknem (poza krakowskimi gołębiami) to jeżyki, sikorki, czasem wróbelki a reszta to „takie sikorki w innym kolorze”. Dzięki Wajrakowi trochę bardziej już naszą awifaunę ogarniam. Choć nie tylko o ptakach można w tej książce przeczytać...

 

PocketBook Color

„To zwierzę mnie bierze” Adama Wajraka nabiera kolorów na ekranie czytnika PocketBook Color

 

W kolejce do czytania czekają więc już kolejne e-booki Adama Wajraka z Publio („Wilki” oraz „Zwierzaki Wajraka”), po które bym jeszcze pewnie długo nie sięgnął, gdyby nie zdjęcia w kolorze.

 

PocketBook Color

W książkach Adama Wajraka zawsze można liczyć na ładne zdjęcia dzikich zwierząt, a mnie z kadru nawet psina uciekła (po lewej)

 

Komiksy

Nie czytuję obecnie komiksów, choć kapitan Kloss, kapitan Żbik czy Kajko i Kokosz to ważni bohaterowie mojego dzieciństwa. Papierowych publikacji nie mam ochoty teraz kupować, a wersji elektronicznych w polskich księgarniach nie uświadczy (Kloss w formacie PDF to chyba jedyny wyjątek). Dopiero teraz do mnie dotarło, dlaczego raz po raz widzę w sieci udostępnione pliki ze skanami papierowych wydań. Zwyczajnie e-booków nie można w naszych księgarniach kupić. Trochę słabo. Z tego wszystkiego musiałem chwilę poszukać treści, które mógłbym przetestować na kolorowym czytniku. Padło na dwa zeszyty pochodzące z Amazonu – „Avatar” oraz „Motorcycle Samurai”. Ten pierwszy przerobiłem sobie na „komiksowy” format CBZ, a ten drugi nawet udało mi się od razu pobrać w takiej formie.

 

PocketBook Color

Komiks "Avatar" na ekranie czytnika PocketBook Color (na górze) i iPada Mini (na dole)

 

Jak się można spodziewać, sześciocalowy ekran jest trochę za mały aby docenić komiksy. PocketBook posiada szereg narzędzi przydatnych zarówno przy czytaniu PDFów jak i komiksów. Przede wszystkim można samodzielnie zdefiniować w jaki sposób zostaną przycięte marginesy. To szczególnie ważne, gdy ekran czytnika jest znacznie mniejszy od pierwotnej strony drukowanej publikacji. Po przycięciu w czytniku marginesów, ewentualnie obróceniu do orientacji poziomej czytało mi się całkiem znośnie. Dymki były czytelne.

 

PocketBook Color

Komiks "Avatar" na ekranie czytnika PocketBook Touch HD 3 (po lewej) oraz PocketBook Color (po prawej)

 

Jednak to co najważniejsze w nowym czytniku - kolory dodały wyrazistości historii, bo co tu dużo gadać kolor bywa w komiksach ważny. A więc tak, PocketBook Color się sprawdził, choć do komiksów to jednak lepiej mieć większy ekran. Zapaleni czytelnicy komiksów, których podpytywałem o ich czytniki, wskazywali na modele z większymi ekranami (np. PocketBook InkPad 3) jako wygodniejsze do tego typu lektury.

 

Okładki

No i na koniec element, który może nie jest najważniejszy, ale jednak istotny. A mianowicie kolorowe okładki. Wielokrotnie przekonywałem się o tym, podczas dyskusji o książkach. Ktoś kogoś pyta, czy czytał to czy owo. A zapytana osoba nie do końca kojarzy daną pozycję. I wtedy często pada stwierdzenie w rodzaju „pokaż mi okładkę”. Wówczas trybiki zaskakują, autor dokleja się do tytułu, a tytuł do treści i wszystko składa się w jedną całość. Jeśli czytnik może wyświetlać poprawnie okładki książek i do tego w kolorze, to zarówno wydawca, jak i czytelnik mogą tylko na tym zyskać. I właśnie w takim przypadku czytnik z kolorowym ekranem też pokazuje swoją wartość.

 

PocketBook Color

Nie pamiętam, jaka to książka, ale okładka była niebieska...

 

Podsumowanie

Jakość kolorów w czytniku PocketBook Color nie robi aż takiego wrażenia, jak w nowoczesnych smartfonach czy tabletach. Liczby są tu bezlitosne i 4 tysiące kolorów przy 100 ppi trudno porównywać z milionami w 400 ppi. Jednak dłużej czytając na kolorowym ekranie E-Ink, przekonałem się, że i tak wolę te słabsze kolory na czytniku niż wpatrywanie się w ekran LCD, od którego zwyczajnie bolą mnie oczy. Mam też wrażenie, że niektóre e-booki otrzymują „drugie życie”, gdy odbiera się je w kolorze. Do tej pory po lekturze na czytniku, „podglądałem” grafiki zawarte w e-bookach na komputerze. Teraz tego nie muszę już robić i całkiem mi z tym dobrze. Do tego dochodzi bardzo ważna funkcja, która w końcu trafiła do oprogramowania PocketBooków – powiększanie rycin. Oby jak najszybciej trafiła ona także do pozostałych modeli producenta.

 

P.S.

Dziękuję księgarni Publio za udostępnienie publikacji Wydawnictwa Agora, a Wydawnictwu Bezdroża za zniżkę przy zakupie e-booków na potrzeby niniejszego tekstu.

 

[Aktualizacja]

Pełna recenzja czytnika we wpisie „Recenzja: PocketBook Color – pierwszy KOLOROWY czytnik w Europie”.

Like Reblog Comment
text 2020-08-10 13:50
Premiera: tablet E-Ink Onyx Boox Poke 2 Color

Chińskie czytniki Onyx Boox nie cieszą się u nas dużym powodzeniem. Są to raczej drogie modele z dużymi ekranami, nastawione na wyświetlanie PDFów i tworzenie odręcznych notatek, co ułatwia nałożona na ekran specjalna warstwa współpracująca z rysikiem. Testowany przeze mnie Onyx Boox Max Carta nie przekonał mnie, a to ze względu na cenę, pogmatwany sposób obsługi i wadliwe oprogramowanie. Od tego czasu Onyksy otrzymały kilka aktualizacji, które miały usprawnić sposób działania. Obecnie urządzenia tej marki promowane są raczej jako tablety z ekranem E-Ink (Eink Tablet) niż czytniki.

 

Onyx Boox Poke 2 Color (źródło: shop.boox.com)

 

Onyx Boox Poke 2 Color

Na rynek trafił właśnie nowy model Onyx Boox Poke 2 Color, który będzie prawdopodobnie drugim (poza Chinami) czytnikiem z kolorowym ekranem E-Ink Kaleido o przekątnej sześciu cali. Pierwsze tego typu urządzenie już miało premierę na polskim rynku, to PocketBook Color. Obydwa mają dokładnie taki sam dotykowy ekran, są stosunkowo lekkie. Ale poza tym, sporo je różni, ponieważ Onyx jest oferowany przez producenta jako tablet (choć nie ma warstwy dotykowej współpracującej z rysikiem). Poke 2 Color pracuje pod kontrolą systemu Android OS 9.0 i jest napędzany ośmiordzeniowym procesorem 2 GHz. Takie zestawienie, przy 2 GB pamięci operacyjnej pozwala zakładać, że urządzenie może pracować dość płynnie i będą na nim działać bieżące wersje aplikacji przeznaczonych dla Androida. O ile oczywiście producent pozostawi taką możliwość, bo tego zapewnienia w opisie produktu nie znalazłem.

 

Porównanie parametrów czytników PocketBook Color i Onyx Boox Poke 2 Color

 

PocketBook Color

(PB 633)

Onyx Boox Poke 2 Color

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran [piksele]

E-Ink Kaleido

1448×1072 (300 ppi dla odcieni szarości, 100 ppi dla kolorów)

E-Ink Kaleido

1448×1072 (300 ppi dla odcieni szarości, 100 ppi dla kolorów)

kolor [odcienie]

4096

4096

płaski front

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

16

32

procesor [GHz]

1,0 (dwurdzeniowy)

2,0 (ośmiordzeniowy)

pamięć operacyjna RAM [GB]

0,5

2

masa [g]

160

150

wymiary [mm]

161,3×108×8

153×107×6,8

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

nie

audio

tak (MP3, M4B)

przez adapter microUSB-minijack lub BT, TTS (Ivona)

tak (BT)

kolor obudowy

srebrno-czarny

czarny

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, słowniki ABBY Lingvo (m.in. EN-PL), Send-to-PocketBook, Dropbox, akcelerometr, wybudzanie przez okładkę, możliwość instalowania własnych czcionek i słowników

Android OS 9.0

?

premiera rynkowa [rok]

2020

2020

cena katalogowa [PLN]

899

1390

 

Nazwa nowego modelu nawiązuje do obecnego już na rynku czytnika Onyx Boox Poke 2. Kolorowy czytnik ma jednak inną obudowę i wciąż nie posiada fizycznych przycisków zmiany stron. Pozostaje mieć nadzieję, że oprogramowanie jest podobne i będzie opcja instalowania własnych aplikacji. Pod nowoczesnym Androidem powinny działać nawet ich bieżące wersje.

 

Czytnik Onyx Boox Poke 2 Color w firmowym sklepie wyceniono (bez podatków, cła i kosztów dostawy) na 299 USD (źródło: shop.boox.com)

 

Wspomniane czytniki różnią się także (dość istotnie) ceną. PocketBook Color można kupić w Polsce za 900 złotych, podczas gdy Onyx Boox Poke 2 Color jest oferowany w firmowym sklepie za 299 USD (bez podatków, opłat importowych i kosztów dostawy). Po doliczeniu polskiego VAT-u cena może wynosić ok. 1 390 PLN (bez kosztów dostawy). Nie wiadomo czy i kiedy urządzenie trafi na polski rynek.

 

Podsumowanie

Nie zachęcam na razie do zakupu nowego Onyksa chyba, że ktoś ma na zbyciu półtora tysiąca i nie potrzebuje urządzenia do czytania, lecz czegoś pomiędzy czytnikiem a tabletem. Sugeruję poczekać, aż pokażą się jakieś niezależne recenzje sprzętu i będzie można określić czy Onyx Boox Poke 2 Color to funkcjonalny czytnik, który sprawdza się w praktyce. 

 

[Aktualizacja 14 VIII 2020 r.]

Wkrótce po pojawieniu się nowego czytnika w sklepie, został on oznaczony jako "wyprzedany". Sugeruje to, że Onyx Boox Poke 2 Color to raczej sondowanie rynku, albo kapiszon, wystrzał na wiwat - "mamy kolorowy czytnik" - niż realny produkt, który będzie wprowadzany na rynek.

 

Informacja o braku dostępności czytnika Onyx Boox Poke 2 Color w firmowym sklepie  (źródło: shop.boox.com)

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?