logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Apple
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2018-11-18 10:32
Wypożyczalnia LEGIMI na Kindle pod Mac OS – PORADNIK

Do tej pory z wypożyczalni Legimi dla czytników Kindle mogli korzystać tylko posiadacze pecetów z nowszą wersją MS Windows. Teraz ma się to zmienić. Przyszedł czas na komputery z Mac OS.

 

Wypożyczalnia Legimi działa z komputerami Apple

 

Wypożyczalnia Legimi dla czytników Kindle jest już na rynku od października 2017 roku. Moje wrażenia z korzystania z usługi omówiłem w momencie jej premiery („Legimi na Kindle – poradnik, jak korzystać”). Z jednej strony należy ją uznać za duży sukces, ponieważ udało się objąć wypożyczaniem książek najpopularniejsze w Polsce czytniki - Kindle. Z drugiej strony, nie wszyscy wydawcy obecni w wypożyczalni Legimi zgodzili się na udostępnienie swoich e-booków w ten sposób. Dlatego oferta dla posiadaczy Kindle jest okrojona (w stosunku do pełnej oferty wypożyczalni). Dodatkowym ograniczeniem jest możliwość wypożyczenia do 7 lub 10 książek miesięcznie (dotyczy to czytnika Kindle i zależy od wybranego abonamentu).

W sumie od premiery usługi niewiele się zmieniło się pod kątem samego sposobu korzystania. Aby czytać na kindelku, konieczna jest synchronizacja czytnika przy pomocy aplikacji działającej na komputerze. Program ten odpowiada za kopiowanie wybranych książek do pamięci czytnika oraz weryfikację uprawnień do dalszego dostępu do wypożyczonych książek.

Podczas wprowadzania wypożyczalni Legimi dla czytników Kindle, firma obiecała udostępnić aplikację nie tylko dla (nowszych) wersji systemu MS Windows, ale także dla Mac OS. Trwało to kilka miesięcy, ale doczekaliśmy się. Jak działa Legimi dla Kindle na Mac OS? Przekonajmy się...

 

Z wypożyczalni Legimi na czytnikach Kindle, można korzystać przy użyciu aplikacji dostarczonej przez księgarnię

 

Obecność komputerów z systemem Mac OS nie jest w Polsce duża. Co nie oznacza, że można nie dostrzegać użytkowników tego sprzętu. Na przykład ze statystyk mojego bloga wynika, że przeglądarki WWW pracujące na sprzęcie Apple'a (iOS i Mac OS) odpowiadają za ponad 11% odwiedzin. Legimi zapewne nie może sobie pozwolić na ignorowanie użytkowników Maców. Ponadto, upatruję pojawienie się makowej wersji aplikacji także w presji z rynku niemieckiego. Na Zachodzie udział komputerów z Mac OS (a więc i potencjalnych czytelników) jest nawet większy niż u nas. A Legimi we wrześniu 2017 roku rozpoczęło wypożyczanie e-booków również w RFN.

 

Wypożyczalnia Legimi pod Mac OS – jak to działa?

Na swoim profilu FB, Legimi 16 VII 2018 r. zaprosiło chętne osoby do testowania aplikacji działającej pod Mac OS. W ogłoszeniu napisano m.in., że „prace nad aplikacją są już na ostatniej prostej”. Po zgłoszeniu, otrzymałem odsyłacz umożliwiający pobranie programu. Aplikację testowałem na MacBooku Air z najnowszą dostępną wersją Mac OS.

 

Krok pierwszy – konto w księgarni Legimi

Do uruchomienia abonamentu z czytnikiem Kindle trzeba mieć konto w księgarni Legimi. Trzeba pamiętać, że ta usługa nie działa z abonamentem w wersji bibliotecznej. Ale warto sprawdzić u swojego operatora telefonicznego, czy nie ma on czytelni Legimi w swojej ofercie (Play, T-Mobile). W takim przypadku opłata abonamentowa może być dołączona do rachunku telefonicznego.

 

Krok drugi – wybór książek

Oferta wypożyczalni na czytniki Kindle nie obejmuje obecnie wszystkich pozycji oferowanych przez Legimi. O ile na innych urządzeniach włączonych w obsługę abonamentu dostępne jest ok. 22 tys. e-booków, o tyle lektury na Kindle można w tym momencie wybierać spośród 19 tysięcy (por . wpis „LEGIMI wyraźnie ZWIĘKSZA ofertę abonamentową”).

 

Książki, które chcemy wypożyczyć na Kindle, wcześniej należy dodać na półkę przez stronę WWW księgarni Legimi

 

Sam początkowo miałem z wyborem e-booków kłopot, bo nie ogarnąłem, jak odfiltrować tylko potrzebne (dostępne na Kindle) pozycje. Aby szybko znaleźć dostępne tytuły, (najlepiej po zalogowaniu) trzeba w prawym górnym rogu strony WWW (https://www.legimi.pl/ebooki/?format=unlimited_kindle) wskazać opcję wyświetlania „W abonamencie/ebooki na Kindle”. Wybrana książka powinna mieć w opisie przycisk „Pobierz na półkę” oraz „Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na: e-czytniku (w tym Kindle)”. Jeśli na półkę dodamy książki, które nie są udostępnione na kindelki, przegrać ich do naszego urządzenia nie będzie można.

 

Selekcji książek dostępnych na Kindle, dokonujemy na stronie księgarni (źródło: legimi.pl)

 

Krok trzeci – instalacja aplikacji

Instalacja jest prosta, polega na skopiowaniu do aplikacji pliku „Legimi dla Kindle.dmg” dostarczonego przez Legimi. System Mac OS nie powinien się burzyć, że program nie pochodzi ze sklepu Apple'a. Po instalacji, trzeba program uruchomić i podłączyć czytnik przy pomocy kabla USB. Ten Kindle zostanie przypisany do naszego konta. Od tej pory zarówno na naszym komputerze jak i na każdym innym z aplikacją Legimi (także pod MS Windows) będzie można wgrywać na czytnik książki (w ramach naszego abonamentu). Wgrywanie e-booków odbywa się po wybraniu przycisku „Synchronizacja”. Za pierwszym razem może to chwilę potrwać (wgrywane są wszystkie książki znajdujące się na koncie), ale przy kolejnych wypożyczeniach jest znacznie szybciej.

 

Przed instalacją aplikacji, warto wcześniej założyć konto w księgarni Legimi

 

Ikona na górnym pasku systemowym pozwala na wywołanie podręcznego menu. Znajdziemy w nim m.in. opcję aktualizacji czy ustawienia, czy chcemy, aby program uruchamiał się wraz ze startem systemu operacyjnego.

 

Krok czwarty – czytanie

Książki wgrane do kindelka za pomocą komputerowej aplikacji Legimi, wyglądają tak jak inne e-booki. Niestety, część z nich ma zdefiniowane wyrównywanie tekstu do lewego marginesu, co moim zdaniem wygląda brzydko. Nie da się tego samodzielnie zmienić.

 

Książki trafiają do czytnika po uruchomieniu synchronizacji w aplikacji Legimi na komputerze

 

Ważna różnica w stosunku do „zwykłych” książek jest taka, że e-booki mają atrybut wypożyczenia. Tak więc, jeśli czytnik nie zostanie podłączony do aplikacji Legimi, książka przestanie się otwierać po upływie ważności abonamentu. Nie można też takiej książki przekazać komuś innemu. E-booki są zapisane w plikach o rozszerzeniu AZW. Nowe oprogramowanie wewnętrzne czytników Kindle nie pozwala w nich zmieniać pogrubienia czcionki, nie mają także dzielenia wyrazów, co wynika ze specyfiki zastosowanego w wypożyczalni formatu plików.

 

Czytnik przypisany do abonamentu nie może być zbyt często zmieniany

 

Krok piąty – płacenie

Abonament można wykupić na miesiąc lub (z umową) na dwanaście miesięcy. Dostępne są dwie taryfy. W pierwszej z nich („ebooki bez limitu”) można korzystać z 4 urządzeń (w tym jeden czytnik - Kindle). Tylko na czytniku ilość pobrań e-booków ograniczona jest do siedmiu. W drugiej ofercie (ebooki + audiobooki bez limitu) można słuchać audiobooków, a na czytnik Kindle da się pobrać do dziesięciu książek. Przy wybraniu tańszego abonamentu rocznego zapłacimy 39,99 PLN/mies., a przy droższym 44,99 PLN/mies. U operatorów telefonicznych ta sama oferta powinna być tańsza.

 

Z abonamentu można także korzystać u operatorów telefonicznych, np. w usłudze "Czytelnia w Play by Legimi" (źródło: www.play.pl)

 

Wybór czytnika Kindle do abonamentu Legimi

W bieżącej ofercie Amazonu znajdują się trzy czytniki Kindle. Niestety, najnowszy z nich – Kindle Paperwhite 4 nie jest jeszcze (w momencie pisania tego tekstu) obsługiwany przez aplikację Legimi. Z wypożyczalni skorzystać więc można na Kindle 8 lub Kindle Oasis 2 lub wcześniejszych dotykowych modelach (Kindle Touch, Kindle 7, Kindle Paperwhite 1-3, Kindle Voyage, Kindle Oasis 1). Ja osobiście polecam Kindle Paperwhite 4, ale trzeba jeszcze chwilę poczekać na obsługę tego modelu przez aplikację Legimi. Optymalny (w tym momencie) czytnik (Kindle Paperwhite 3) nie jest już sprzedawany przez producenta.

 

Bieżąca oferta czytników Kindle

 

Model czytnika

Uwagi

Cena

Kindle 8

Ekran o przekątnej 15 cm (6 cali) i rozdzielczości 167 ppi bez wbudowanego oświetlenia; 4 GB pamięci wewnętrznej; biała lub czarna obudowa

82,68 EUR

(ok. 360 PLN)

Kindle Paperwhite 4

Legimi zapowiedziało obsługę tego czytnika w najbliższych dniach. Przed ew. zakupem warto się upewnić czy już współpracuje z aplikacją. Ekran o przekątnej 15 cm (6 cali) i rozdzielczości 300 ppi z wbudowanym oświetleniem; 8/32 GB pamięci wewnętrznej; czarna obudowa; wodoodporny

144,70 EUR

(ok. 630 PLN)

 

175,71 EUR

(ok. 765 PLN)

Kindle Oasis 2

Ekran o przekątnej 17 cm (7 cali) i rozdzielczości 300 ppi z wbudowanym oświetleniem; 8/32 GB pamięci wewnętrznej; fizyczne przyciski zmiany stron; grafitowa lub złota obudowa; wodoodporny. Nie jest wysyłany bezpośrednio do Polski, zakup możliwy przez pośrednika pocztowego

229,99 EUR

(ok. 1 000 PLN)

 

259,99 EUR

(ok. 1 130 PLN)

 

Podsumowanie

Po raz kolejny Legimi przekracza bariery, które przekroczyć nie jest łatwo. Zarówno wejście ze swoją usługą do ekosystemu Kindle (ominięcie prowizji dla Amazonu) jak i świata Mac OS (ominięcie prowizji dla Apple), to raczej spore wyzwanie dla polskiej firmy. Póki co się sprawdza i oby tak zostało. Posiadacze komputerów Apple i czytników Kindle zyskali ofertę, która ma powinna się sprawdzić o ile ktoś szuka abonamentowego dostępu do e-booków i audiobooków.

 

Po raz kolejny Legimi przekracza bariery...

 

W komentarzach użytkowników, na temat korzystania z wypożyczalni Legimi, często pojawiał się argument większej odwagi w doborze lektury. Sam tego doświadczyłem. Dzięki swobodnemu dostępowi do tysięcy tytułów, można rozpocząć lekturę wybranej pozycji bez ryzyka finansowego (abonament i tak już został opłacony). Jeśli kupimy e-booka, który zupełnie nie trafia w nasze gusta – kamień w wodę. Jeśli w Legimi wybierzemy na półkę taką pozycję, nic się złego nie dzieje, po prostu przerywamy lekturę i sięgamy po następną. W przypadku usługi przeznaczonej dla czytników Kindle, nie jest to możliwe w takim zakresie jak np. w przypadku PocketBooków. Tu mamy do wyboru kilka e-booków na miesiąc. Należy więc dość ostrożnie wybierać to, co chcemy przeczytać, bo może się okazać, że będziemy wyczekiwać końca okresu rozliczeniowego, aby w końcu pobrać coś do czytania, co nam się spodoba.

 

Plusy

- dostępna na najpopularniejsze w Polsce czytniki;

- mniejsze ryzyko finansowe w przypadku trafienia na słabą lekturę;

- pliki można przez miesiąc używać bez kontaktu z komputerem;

- usługa dostępna również u operatorów telefonicznych;

- normalnie wyświetlają się okładki książek.

 

Minusy

- dostęp na nowszych (dotykowych) modelach Kindle;

- mniejsza swoboda w wyborze książek (raz wypożyczonych książek nie można zmienić przed upływem miesiąca);

- w ramach abonamentu brak synchronizacji postępów czytania między Kindle a innymi urządzeniami;

- ograniczona oferta w stosunku do innych abonamentów;

- tylko siedem lub dziesięć książek na miesiąc;

- można korzystać tylko z jednego czytnika Kindle;

- podłączenie drugiego czytnika do abonamentu to dodatkowe 20 PLN;

- słabe formatowanie niektórych książek (tekst wyrównany do lewego marginesu, brak dzielenia wyrazów);

- brak obsługi abonamentu w wersji bibliotecznej.

 

P.S.

Każdy, kto został przyjęty do testowania nowej usługi, mógł cieszyć się dostępem do wypożyczalni. Dziękuję Legimi za dostęp do wypożyczalni, na potrzeby niniejszego wpisu.

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-11-07 16:45
cinnamon, spice & warm apple pie
Cinnamon Spice & Warm Apple Pie: Comforting Baked Fruit Desserts for Chilly Days - Ryland Peters & Small

I love to bake and this book intrigued me and my daughter. We borrowed it from the library and marked a couple of recipes to try out. 

Like Reblog Comment
text 2018-11-02 10:38
Why Lwsengme Silicone Bands So Popular 2018?

The personalized silicone bracelets Lwsengme Silicone Bands are ideal for raising funds and for economical advertising. The most important thing you should know about using custom bracelets for promotional purposes is the way you distribute them. Understanding that advertising and fundraising are two different things helps you make better use of your custom silicone bracelets. Many successful fundraisers have helped millions of people selling personalized Lwsengme Silicone Bands on silicone bracelets to raise money for their cause. The trick is to add a little more to the mix, which we'll talk about Silicone Bands on lwsengme.com later.

Silicone Replacement band compatible with Samsung Galaxy Gear S2 Classic (Only for Classic Version) (Silincone band-01)

Awareness: You have probably experienced a situation in your life when you tried to warn someone about something before it was too late. For example, some people wear bracelets to encourage others to pray for their loved ones in case of illness. Or to promote a campaign to raise awareness. Following the success of Lwsengme Silicone Bands cancer education, many charities began spreading the message to people around the world.

Celebrate: Instead of expensive platinum / diamond rings, Silicone Bands on lwsengme.com rings and silicone bracelets are preferred today. The good news is that there is no room for panic if you lose your bracelet. Within 24 hours you will receive a detailed replica. Couples can design their bracelets with their own message. They make the perfect wedding gifts your guests really want.

Identification bracelets for children: All parents are concerned about the safety of their children. Whether you are attending a school trip or shopping mall, your safety is always a priority. What parents do now writes their contact information in groups. This is Silicone Bands on lwsengme.com the ideal solution for these types of places where a child can be separated from his father or group.

Medical alarm bracelets: Children with serious health problems often wear personalized wristbands with printed medical information. When unconscious or in need of emergency, they can communicate their needs to the medical team.

Team spirit: People who belong to the same sports team or supporters who support their favorite athletes use Lwsengme Silicone Bands accessories to show their love of the sport. Companies also use them to build teamwork at their workplace. Personalized bracelets help create team spirit and unity.

Fashion: Silicone bracelets are an epic accessory Silicone Bands on lwsengme.com, always with style. This is a unique unisex article that suits everyone. Women love to combine their clothes, and some prefer contrasting colors. That depends on your personal style.

Storage Device: Funky USB wristbands help us store our business and personal information. They are equipped with USB sticks, which consist of a robust silicone strip, in which your most important documents and photos are stored.

Custom silicone bracelets for advertising

Often, a person or group of people in an event wants to spread the Silicone Bands on lwsengme.com message about something. The fact is, people do not want to spend a lot of money on t-shirts or expensive items, just to make things quick and easy. This is where custom silicon bracelets come into play that promote the causes. This could be a political or health problem that your group recognizes. What's great is the speed with which you can now make your own bracelets. It usually only takes about a week to get the wholesale bracelets on your doorstep. When you attend the event where you hand in your custom silicone bracelets, it is important that the people you deliver the bracelets to immediately deliver them. There is power in numbers, and the more people use their custom bracelets, the more they want one thing that will increase their awareness.

Silicone Replacement band compatible with Samsung Galaxy Gear S2 Classic (Only for Classic Version) (Silincone band-07)

Have you ever wondered why bracelets are becoming increasingly popular? Everyone loves them, from children to older people. And everyone has their own reasons to use them. I hope you guessed the purpose of this article: Yes, the amazing factor of silicone bracelets and the different ways people integrate them into their everyday lives.

Fundraising: Typically, you need to think about Silicone Bands on lwsengme.com unique marketing methods to attract customers and raise money. Churches, schools, sports teams, foundations and business people usually opt for fundraising when they need to manage a quick and easy project to meet an immediate need. Successful marketing comes in many forms and bracelets are an example: A simple and effective way to raise money for a good and worthy purpose.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-08-14 00:29
A Cake to Bake (Disney Princess) - Apple... A Cake to Bake (Disney Princess) - Apple Jordan,Fabio Laguna,Andrea Cagol
For more reviews, check out my blog: Craft-Cycle

This book was a bit of a letdown. I was excited by the idea of a book with multiple princesses in it. But the book is very random because of this and kind of boring. 

Instead of incorporating all of the princesses into one story, this book describes the princesses essentially doing the same thing: baking. Each princess has her own mini-story. Interesting idea, but the stories are so short and simple that they are rather dull (Beast is sad so Belle makes brownies, Rapunzel enters a pie contest). None of the stories were very exciting. 

Plus, Merida's story didn't really add up. I haven't seen Brave in awhile, but I can't imagine Merida being super in to baking. And I definitely don't see her gladly sharing the cookies she made with her brothers after they refused to help her. 

The illustrations were nice. It was interesting to see the princesses in new environments. 

This one was just okay.
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2018-08-01 04:39
Extending my mini-vacation, and then it's over
  • The four-day week-end I spent in the Seattle area was not much of a vacation, other than being a break from cooking and washing dishes.

    I think I walked three or four miles just through the airports and had the burden of hauling a suitcase and overloaded laptop case.  Being old and out of shape doesn't help.  Even on wheels, the combination of luggage was heavy.  There was no way I could have carried it up and down stairs, so I appreciated the escalators, but in many places there were just ramps.  They're fine on the downward slant, but uphill ramps have always done a number on my ankle and calf muscles.

    During my stay, we went to baseball games three days out of the four, and invariably there was uphill and downhill walking, with the same effect on my muscles as airport ramps.  Nights were often late and most mornings were early, so I didn't get nearly as much sleep as I would have liked.  And sleep in an unfamiliar bed never provides the best rest.  Each day I fell further and further behind.

    Sunday, we went to beaches.  Several of them.  We went in search of stones and seaglass.  I found enough little stones at one beach to maybe make a small tumbler load and maybe produce some casual jewelry, but the seaglass beach was inaccessible.  That was a bit of a disappointment.

    We also went to the beaches to take pictures.  No one has any pictures of me because I'm always the one taking the photos, and I don't like any of the photos of me anyway.  But everyone wanted some family pictures, so we found a big driftwood log at one beach and some pictures were taken.  I haven't seen them yet.  I'm not sure when I will.

    I returned to Arizona Monday – the airport walks were longer and even more horrendous because I was already exhausted – and wasted no time.  Dirty laundry was the first thing unpacked, and while the washer was running I finished the unpacking.  As soon as the clothes were in the dryer, I set the timer for an hour and crawled into bed for a 60 minute nap.  There being insufficient groceries in the house to fix supper – and there being absolutely no enthusiasm on my part for cooking it anyway – we went out to eat.  I came home completely exhausted in spite of my nap, and was sound asleep shortly after 9:00.

    This morning I woke up earlier than I really wanted to and had no desire to get out of bed, so I spent about an hour just being lazy and doing some thinking.  It's not the first morning I've done that, but for a variety of reasons this morning was a bit different.

    A good portion of the past weekend was also devoted to motivational conversations, for reasons I won't go into here.  Although I was not the object of these discussions, much of what was said hit home: I've not been adequately motivated to stick to my writing and I've also been far too willing to come up with convenient excuses.  The weather is too hot or too cold, there are too many worries about finances, too many appliances have broken, blah, blah, blah, blah.  The end result is that I have two novels sitting at well more than 50,000 words each, and I have done virtually nothing on either of them for months.

    A few weeks ago, I figured out why one of the books was stalled.  The problems were fixable, with some work, and the fix would make the story much stronger.  And even at 50,000 words, the book was going to require a whole lot more writing anyway.  The words don't write themselves; I'd have to stop making excuses and get to work.

    The other book presents a much more complicated problem.  I began writing it without a clear idea where it was going.  The plot was vague and strongly character-driven, so I had the character arc well formed, but not much else.  The more I worked on it, the more the writing veered to the character part of the plot and away from the story, because the story wasn't strong enough to pull it back.

    The story also had a huge hole.  No, that's not quite right.  The story as I had written it up to those 50,000 words had an obvious weakness.  At least it was obvious to me.

    As I read other books and saw similar or even worse weaknesses, I wondered if readers noticed, and if they noticed, did they care.  These flimsy plots and characters who acted without proper motivation or consistency bothered me.  Did they bother other readers?  Whether or not they did, I knew I was having more and more problems with this book because it bothered me.  I had put my character, the one who was driving the whole book, into a situation I couldn't imagine her actually getting herself into.  It made no sense to me the author; how could I even begin to make it make sense to a reader?

    Over the weekend I found an answer, or at least a possible answer.  As with the other stalled novel, this one would require more work.  I'm not sure how much work, or where the changes will need to be made.  Will I have to go back into those existing 50,000 words and make major modifications?  It's been months since I've read it all the way through and I know there are details I've forgotten.  Will they fit in this new "fix" I've sort of come up with?

    The truth is, I've allowed myself to be distracted far too much.  I've forgotten how difficult writing is.  I wanted it to be easy.

    In fact, writing has always been easy for me.  That's not to say the easy writing is always good writing, but I've always been able to do it.  

    What's hard is turning off the distractions.  What's hard is sitting down and facing the next blank line, the next sentence, the next paragraph, without worrying whether some reader is going to like it or not.  What's hard is turning of my internal editor who has the rejection slip already in her hand and just needs my own SASE to send it back to me.

    Today is Tuesday.  I'm catching up on some other work while I mentally play with these two plot improvement projects.  Tomorrow I have another grocery shopping expedition on the schedule, with the follow-up of putting the groceries away.  Overall, it will take up my entire morning.  Another list of chores faces me related to the upcoming art show season.  My first scheduled show is less than ten weeks away.

    The arts and crafts stuff is part of this.  It's a distraction in and of itself, but it's also a source of income, which I need.  There's a necessary balance to be achieved, and frankly, I haven't found it yet.  That's another task for the next couple of days as I think this all through.

    I've been in this position before.  There's always a desire to write, and plenty of workable ideas to which to apply that desire, but the distractions and emotional obstacles stand in the way.  Self doubt is a big one, and maybe having these two plots worked out – at least for now – will help erase some of that doubt.  I've never had an abundance of self-confidence, and it gets pummeled pretty regularly.  Even a light-hearted Twitter query about "Did you ever have someone who had more confidence in yourself than you did, and how did it affect you?" can feel like a dagger to the heart.  No, I never had anyone who had more confidence in me than I did.  Never.  And I never really had much confidence in myself to begin with.

    It's hard to push past that, and yet I've done it in the past.  I know it can be done.  I know I can do it.  I just have to do it.            

    Therefore, I've given myself the rest of this week to put all these other issues in order and out of the way.  There will still be work to be done for the art shows, but that's an ongoing effort.  The other stuff needs to be set aside, so I can focus on the writing.

    There were elements of my four-day weekend that were enough of a vacation to give me the opportunity to think out the problems of these two books and clarify potential fixes.  As I continue to think these through, my job is also to make -- make, not find -- the time to do the writing.  That means to stop making excuses, stop finding excuses.
     
    I think we get a warm feeling inside at the thought of everyone having a mentor, a supporter, someone who makes each of us somehow rise above whatever is holding us back so we can achieve our dreams.  The sad truth is that most of us don't have that someone.  Most of us don't achieve our dreams.  Many of us don't achieve those dreams because we're waiting for that bit of support or encouragement.  But I wonder just how many successes out there are attributable to raw, ugly, solo determination.  I'm taking that for my model.
     

More posts
Your Dashboard view:
Need help?