logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Caitlin-Moran
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-03-23 08:39
A series of interesting and thought-provoking essays by a top journalist
Moranifesto - Caitlin Moran

 

 

This is a book that is easy to dip into as it is a series of essays on a huge variety of topics. Many are entertaining and/or serious but they are worth a look. Caitlin Moran can be controversial (the point really) but I really enjoyed reading these with some laugh-out-loud moments. She covers a lot from feminist issues to other ways to change the world for the better: some are deeply personal, others less so. Worth a look and good for dipping into for a change from fiction reading (my main love).

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2016-08-13 00:10
But, of course, you might be asking yourself, 'Am I a feminist? I might not be. I don't know! I still don't know what it is! I'm too knackered and confused to work it out. That curtain pole really still isn't up! I don't have time to work out if I am a women's libber! There seems to be a lot to it. WHAT DOES IT MEAN?'
I understand.
So here is the quick way of working out if you're a feminist. Put your hand in your pants.

a) Do you have a vagina? and
b) Do you want to be in charge of it?

If you said 'yes' to both, then congratulations! You're a feminist.
Like Reblog Comment
text 2016-07-07 18:56
Być kimś
Dziewczyna ktora nigdy nie bylam - Moran Caitlin

Każdemu z nas zdarzyło się zapewne czasem grać, udawać kogoś kim nie jesteśmy, chociażby przez chwilę. Dla zabawy, dla pieniędzy albo dopasowując się do grupy. Nastoletnia Johanna, główna bohaterka powieści Caitlin Moran, Dziewczyna, którą nigdy nie byłam, miała dokładnie takie doświadczenia.

 

Johanna pochodziła z wielodzietnej rodziny, utrzymującej się głównie z zasiłku ojca, niespełnionego muzyka. Zmuszona sytuacją, rozpoczyna pracę jako krytyk muzyczny. Początkowo nieśmiało stawia pierwsze kroki, później zaczyna coraz mocniej zaznaczać swoją obecność. Tylko czy czuje się przez to szczęśliwa?

 

Książka Moran zaskoczyła mnie już od pierwszych stron. Autorka nie bawi się z czytelnikiem, używa mocnych słów, częstych przekleństw i wulgaryzmów. Oprócz tego wielokrotnie przewija się element seksu, masturbacji, erotycznych myśli. Wszystko to sprawia, że chociaż jest to historia nastolatki, ja sama nastolatce bym jej nie sprezentowała. Wiem, że młodzież szybko dojrzewa, a to jest właśnie opowieść o dojrzewaniu, ale wydaje mi się ona jednak zbyt bezpośrednia.

 

Nastolatka chciała dopasować się do grupy, wreszcie być kimś, być zauważaną i lubianą, popularną. Od zawsze miała rozbudzoną fantazję erotyczną, a wraz z biegiem czasu tylko jej się ona pogłębiła. Chciała być Poszukiwaczką Seksualnych Przygód, dobrze się bawić. Gdzieś po drodze, zapomniała jednak o tym, że chciałaby też być szanowana. Dopiero po mocnym kopniaku w tyłek, doszła do tego. Chciała też być dobrym krytykiem muzycznym, ale za bardzo skupiła się na krytyce, przestała czerpać przyjemność z pracy, zagubiła się.

 

Dziewczyna, którą nigdy nie byłam to mocna historia o tym, że człowiek uczy się na błędach, wiele rzeczy musi sam zrobić, sparzyć się, aby zrozumieć. To książka o poszukiwaniu siebie, prawdziwej tożsamości, odrzuceniu wszelkich gier i przybierania ról, a zaakceptowaniu swoich wad, ale też rozwijaniu tych dobrych cech. Ważne jest, aby w każdej sytuacji być sobą, nie myśleć o zaspokajaniu potrzeb innych ludzi, jeżeli oni wcale nie myślą o nas. Starając się być kimś, kim tak naprawdę nie jesteśmy, ranimy siebie i tak okazujemy słabość, brak pewności siebie i poczucia własnej wartości.

 

Autorka starała się wiernie oddać Wielką Brytanię z przełomu lat 80. i 90., sytuację rodzinną skromnie żyjącej rodziny, niespełnione muzyczne marzenia dorosłego mężczyzny, a także próby bycia kimś – lepszym, popularniejszym – przez młodą dziewczynę, dopiero uczącą się życia. Książka momentami zbyt wulgarna, naładowana przygodnym seksem, ale mimo to dająca do myślenia, poruszająca jakąś wewnętrzną nutę w czytelniku.

Source: licencja-na-czytanie.blogspot.com
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-06-21 17:29
Dear Caitlin, I love you.
How to Be a Woman - Caitlin Moran

How to Be a Woman by Caitlin Moran was the April book from the feminist book club on Goodreads called Our Shared Shelf started by Emma Watson. I am continually thankful for this book group as it has really opened my horizons to some truly fantastic and interesting books that I don't know I would have necessarily picked up on my own. I had heard SO much about this book in particular that I was starting to wonder if it was fated for me to read it. Yes, I have definitely fallen under Caitlin Moran's spell. I challenge anyone to read this book and not think she's the epitome of awesomeness. The basic premise of this book is that Caitlin feels that she has never truly known how to be a "woman" in all the ways that society/family/ourselves tell us are the defining characteristics of a "woman". She talks about growing up in a family of 8 as the oldest in a very poor household and her journey in discovering her place in feminism. However, it was her no-holds-barred satirical take on the pitfalls of trying to mold ourselves to fit one perfect mold that made me truly love this book. 10/10 highly recommend

 

PS This is definitely an adult book. So be prepared.

Source: readingfortheheckofit.blogspot.com
Like Reblog Comment
review 2016-05-27 14:46
Caitlin Moran - Dziewczyna, którą nigdy nie byłam
Kiedy czytam tekst o czternastolatce, której losy tak idealnie zbiegają się z moimi perypetiami sprzed kilku lat, zastanawiam się, czy jestem tak niedojrzała emocjonalnie, czy po prostu każda kobieta musi zmierzyć się z podobnymi problemami. A ponieważ każda z nas boi się momentami życia, czuje, że większość spraw ją przerasta, ale jednocześnie wciąż pozostaje wojowniczką... Odpowiedź nasuwa się sama. 

 


Johanna pochodzi z wielodzietnej rodziny. Jej ojciec jest rencistą, marzącym o zrobieniu kariery w rockowym bandzie, ale wszelkie jego starania kończą się fiaskiem. Matka zajmuje się praktycznie tylko rodzeniem i wychowywaniem dzieci. Johanna, najstarsza z rodzeństwa, nie licząc nastoletniego, wyalienowanego Krissiego, pomaga w domu, jak tylko może. Niestety, pewnego razu, z powodu swojego długiego języka, naraża rodzinę na kłopoty finansowe. Wówczas postanawia wziąć się w garść i zarobić pieniądze. Nie jest to łatwe zadanie, gdy ma się czternaście lat i nadwagę, ale Johanna nie poddaje się. Robi to, co sprawia jej największą frajdę, czyli pisze i słucha muzyki. Po wielu pracowitych miesiącach odzywa się do niej londyńskie czasopismo muzyczne... Zaczyna się wielka kariera, spotkania ze sławami, a także alkoholem i narkotykami...


Dziewczyna, którą nigdy nie byłam nie jest wybitnym dziełem literackim. Czytelnik nie spotka się z zadziwiającymi konstrukcjami językowymi, które zaspokoją jego wysublimowane gusta. Nie jest to jednak błaha opowiastka, jak choćby Pamiętnik księżniczki. Książeczki Meg Cabot nie mogą konkurować z opowieścią Caitlin Moran. Tworzona przez nią proza ma w sobie mądrość, błyskotliwość, życiowość oraz poczucie humoru. Od lektury nie można się oderwać, a czyta się szybko. Czasem z uśmiechem na ustach, czasem z zatrwożeniem, ale przede wszystkim z wielką empatią, bo przecież Johanna, główna bohaterka, to właśnie w większej lub mniejszej mierze osoba, która trzyma Dziewczynę, którą nigdy nie byłam.

Strach dał mi solidną nauczkę: nigdy więcej nie powiem nikomu, jak mi źle. Nigdy nie przyznam się do słabości. To wcale nie pomaga. To tylko pogarsza sprawę.

Taki cytat pojawia się na samym początku utworu. To przemyślenia Johanny, która zwierzyła się ze swojego cierpienia bliskiej, jak wówczas myślała, osobie. Niestety, wywołało to nieprzewidywane konsekwencje. Może to zabrzmieć jako antyrada. Jednak to cenna wskazówka, ponieważ uczy, że w dzisiejszym świecie faktycznie warto uważać na słowa i analizować swoje odczucia. Ale to tylko jedna z lekcji, jakich udziela Caitlin Moran.

 

Autorka przedstawia w fabularnej osnowie swoje własne doświadczenia. Tak jak Johanna, nie skończyła szkoły, a stała się światłą osobą dzięki wielogodzinnym pobytom w bibliotece niemal każdego dnia. W bardzo młodym wieku wygrała konkurs literacki, a później rozpoczęła pracę w popularnym magazynie. Zarówno pisarka, jak i jej bohaterka, pokazują, że warto żyć na swój sposób i tak naprawdę niewiele potrzeba nam do szczęścia. Wystarczy konsekwentnie podążać drogą ku spełnieniu własnych marzeń, robić to, co się lubi oraz pamiętać o byciu dobrym człowiekiem. Recepta prosta i może dla większości banalna, ale warto, naprawdę warto czytać takie książki, by przypominać sobie o tym każdego dnia na nowo. Czasem, jak w przypadku Johanny, bardzo łatwo się zapomnieć.

Nigdy więcej nie pozwól, byś czuła się tak źle. Nigdy nie wracaj do tego miejsca, gdzie pomóc może już tylko nóż. Żyj łagodnie i bądź miła. Nie rób rzeczy, po których chcesz wyrządzić sobie krzywdę. Cokolwiek robisz, każdego dnia, pamiętaj o tym - a potem trzymaj się od tego z daleka.

Oprócz przezabawnych wpadek Johanny, jej usilnych starań polegających na zarabianiu pieniędzy, by wspomóc rodzinę a także pogoni za marzeniami, jesteśmy świadkami fascynującej historii miłosnej dwojga młodych ludzi. W Dziewczynie, którą nigdy nie byłam dotkniemy także samotności, bólu istnienia oraz niedopasowania. A także poczujemy się jak pisarze. Bo dla mnie książka to istny creme de la creme, gdy traktuje o pisaniu. Na koniec jeden z przemiłych cytatów, dotyczących tego fachu.

Pisanie książki jest gorsze niż poród - poród w piekle - po którym się umiera, a potem zostaje przywróconym do życia tylko po to, by urodzić jeszcze jedno dziecko, które tym razem wychodzi oczami - chociaż w oczach nie ma dziur i dziecko nie ma jak stamtąd się wydostać. A może jeszcze gorsze.

Tym przemiłym akcentem chcę polecić Wam rewelacyjną Dziewczynę, którą nigdy nie byłam. Mam nadzieję, że pochłoniecie lekturę tak szybko, jak ja i losy Johanny zostaną w Waszych głowach na długo.

8/10
Source: fabryka-dygresji.blogspot.com/2016/05/caitlin-moran-dziewczyna-ktora-nigdy.html
More posts
Your Dashboard view:
Need help?