logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Frances-Hodgson-Burnett
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2018-06-09 16:29
Mała Księżniczka - Frances Hodgson Burnett

Jestem pewna, że znałam tą historię. Może czytałam już książkę. Na pewno gdzieś widziałam bajkę. Bo i bajka była - tego jestem pewna.

Jednak nie do końca pamiętałam fabułę. By więc napisać tą krótką opinię, postanowiłam raz jeszcze prześledzić losy małej Sary. I przyznam się (choć wstyd mi), że płakałam jak bóbr, chociaż w metryce już trochę latek mam. Niemniej jednak historia nawet i dziś podoba mi się i wzbudza we mnie wiele uczuć. Od radości przez płacz znów do radości.

Najważniejsza w historii jest główna bohaterka, która jest niesamowita. Choć jej ojciec był bogaty, a ona sama była rozpieszczana przez niego, nadal była dobrą, małą osóbką. Kochała fantazjować, czytać książki i uczyć się. Potrafiła też sprawić, że ludzie ją lubili. Zresztą, sama ją polubiłam. Może dlatego było mi smutno, gdy Sarze zaczęło się gorzej wieść.

W książce pojawia się czarny charakter. Choć początkowo panna Minchin jest słodka i milutka dla Sary, widać, że nie jest z niej dobry człowiek. I tak się później okazuje. Panna Minchin to kobieta, która zamiast serca ma kamień.

Wydaje mi się, że lektura jest bardzo pouczająca. Przede wszystkim pokazuje, by być dobrym, uczciwym, miłym, pomocnym, a zawsze pojawi się ktoś, kto nas polubi. Zachowanie Sary jest momentami bardzo dorosłe. Potrafiła w pokorze ciężko pracować, znosić nieprzyjemne słowa i (co najważniejsze) nadal starać się być miłą dla swoich oprawców. To, jak Sara potrafiła znosić ciężkie losy, gdy wcześniej miała lekkie życie, jest niesamowite i piękne. Jej postać może stanowić za przykład do naśladowania.

Książeczka jest nieco fantastyczna. Wydarzenia czasem są tak niezwykłe, że aż trudno w nie uwierzyć. I tak, wiem, że to bajka. Wymyślona i napisana. Jednak będąc dzieckiem uwierzyłam w istnienie Sary. I bardzo się z tego cieszę. :)

"Małą księżniczkę" polecam wszystkim. I małym i dużym czytelnikom. :)

Like Reblog Comment
review 2018-05-12 18:24
The Secret Garden - Frances Hodgson Burnett

Mary moves to go live with her uncle after her family in India all dies. Mary is a stubborn child and isn't interested in going. However, once she gets there, she falls in love with the gardens and learns to behave better and be more appreciative. 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2018-03-11 22:17
Interesting Quote [Currently Reading]
The Secret Garden - Frances Hodgson Burnett

“One of the new things people began to find out in the last century was that thoughts—just mere thoughts—are as powerful as electric batteries—as good for one as sunlight is, or as bad for one as poison. To let a sad thought or a bad one get into your mind is as dangerous as letting a scarlet fever germ get into your body. If you let it stay there after it has got in you may never get over it as long as you live."

 

― Frances Hodgson Burnett, The Secret Garden. Published 1911.

 

This quote stood out to me as I am reading this book. It is very true, but if you have depression, how does one stop the sad and bad thoughts? It is something to think about.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-01-26 15:43
Marriage bargains across the sea
The Shuttle - Frances Hodgson Burnett

Like it happened to me with the two previous novels by this author, this book happened to me also. As in, there I was reading, and the gorgeous writing caught me and carried me through the pages.

 

The starting issue is difficult to read and heartbreaking. Mixing of cultures, a despicable man and a sweet, naive girl. Reading Nigel's though process was forever icky, and, like I mentioned in some progress update, an abridged manual for abusers. It is startling and scary how accurate many of his observations on human behavior are, and how he uses normal expectations and disbelief as a refuge in audacity (at one point he observes how he's being over-the-top in his villainy, and how it's to his advantage, because who would believe such a discourse happened in real life).

 

Once Betty enters the stage to stay, it becomes more like the standard Hodgson Burnett fare. Much like Sarah Crewe, she's a plucky, resourceful angel. It's one of those unbelievable characters that one still can't help but love and be charmed by.

 

It is a lovely book that tackles a thorny issue in a somewhat rosy but insightful way, and I liked it very much.

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2018-01-25 20:19
Reading progress update: I've read 360 out of 512 pages.
The Shuttle - Frances Hodgson Burnett

“No!” he said passionately. “By God, no!”
“You say that,” said the older man, “because you have not yet reached the end of your tether. Unhappy as you are, you are not unhappy enough. Of the two, you love yourself the more—your pride and your stubbornness.”

 

"The Tidal Wave" indeed. And now I know why the last chapter is "The Primeval Thing". I love how every chapter is titled. And I love Penzance's wisdom. To have the friendship of such a parson.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?