logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: iPad
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2018-02-25 19:14
Nowa wersja aplikacji mobilnej Kobo została uzupełniona o przeglądarkę komiksów

 

Księgarnia Kobo starała się w ciągu zeszłego roku zwiększyć swój zasięg o słuchaczy audiobooków. Książki w wersji dźwiękowej były przez ostatnie miesiące intensywnie promowane przez firmę m.in. w serwisach społecznościowych. Uruchomiono także subskrypcję w cenie 9,99 CAD (ok. 28 PLN) na miesiąc. W ramach tej kwoty można pobrać (i zatrzymać, nawet po zakończeniu prenumeraty) jeden audiobook miesięcznie (bez względu na jego cenę detaliczną poza abonamentem). Być może teraz przyszedł czas na szersze zainteresowanie komiksami. Przecież właściciel Kobo (Rakuten) pochodzi z Japonii, znanej z ogromnej popularności takich wydawnictw.

 

Reklama subskrypcji audiobooków w księgarni Kobo (źródło: kobo.com)

 

Ostatnia wersja (9.4) aplikacji mobilnej Kobo dla systemu iOS (dla urządzeń typu iPhone, iPad) zawiera nowy moduł, który określono jako przeglądarkę komiksów. Faktycznie, nowa aplikacja mobilna zawiera trochę więcej ustawień, ułatwiających czytanie tego typu publikacji. Można między innymi przeglądnąć miniaturki kilkunastu stron naraz, da się też szybko kartkować cały komiks oraz wprowadzono animację podczas zmiany stron.

 

Tryb przeglądania miniaturek stron w nowej wersji aplikacji mobilnej Kobo dla iOS

 

W trybie wyświetlania pojedynczej strony widoczny jest również wąski pasek ze strony sąsiedniej. To akurat może być przydatne, jeśli poszczególne ramki wychodzą poza jedną kartkę. Brak natomiast zaawansowanych opcji typu pełnoekranowe kadrowanie do jednej ramki. Ręczne powiększanie fragmentu publikacji jest oczywiście dostępne.

 

W trybie wyświetlania jednej strony widoczny jest również fragment sąsiedniej

 

Aktualna wersja androidowa aplikacji Kobo nie jest pod względem obsługi komiksów jakoś specjalnie w tyle, ale nowych opcji jeszcze do niej nie wprowadzono. Przykre natomiast jest to, że testowo dodane przeze mnie (bezpłatne) komiksy nie pojawiają się w księgozbiorze czytnika Kobo. Są widoczne w aplikacjach mobilnych, ale moja Aura już ich nie pokazuje. To jakby krok wstecz w stosunku do porzucenia przez Kobo dystrybucji firmowych tabletów na rzecz jak najlepszej obsługi czytników.

 

Opis nowości w bieżącej wersji aplikacji mobilnej Kobo dla iOS (źródło: itunes)

 

W księgarni Kobo znajdują się także bezpłatne zeszyty. Można je znaleźć, wpisując w pole wyszukiwarki np. frazę „free comic book”.

 

Przykład wyników wyszukiwania frazy "free comic book" w księgarni Kobo (źródło: kobo.com)

 

Like Reblog Comment
text 2017-05-03 15:17
Ember Bold - czcionka Amazonu już obecna w telefonach (iPhone) i tabletach (iPad) z iOS

Amazon Ember Bold to czcionka zaprojektowana przez Amazon na potrzeby czytania książek elektronicznych. Najlepiej sprawdza się w urządzeniach mobilnych z ekranem o niższej rozdzielczości i/lub słabszym kontraście. A to dlatego, że jak sama nazwa wskazuje - jest pogrubiona, a poza tym - bezszeryfowa. W listopadzie 2016 roku została upowszechniona w nowszych czytnikach Kindle, choć wcześniej była już obecna w Kindle Oasis (wpis: "Czcionka Amazon Ember Bold trafia na (nowsze) czytniki Kindle"). Wraz z wczorajszą aktualizacją aplikacji Kindle, otrzymały ją również urządzenia mobilne Apple - iPhone'y oraz iPady.

 

Nowa wersja aplikacji Kindle dla iOS wymaga systemu w wersji 9.0 lub nowszego

 

Nie jestem zwolennikiem czcionek bezszeryfowych, ale czasami przy okazji testowania czytników, brakowało mi wyrazistego, kontrastowego kroju. Amazon Ember Bold do takich należy. Jest nawet całkiem ładny i poprawnie wyświetla polskie znaki. Tego typu czcionki mogą teraz używać również Ci, którzy korzystają z urządzeń mobilnych Apple i lubią tak wyświetlany tekst i/lub potrzebują bardziej czytelnych liter. W takim przypadku warto zainstalować aktualizację aplikacji Kindle dla iOS.

 

Ember Bold pojawia się wśród krojów do wybrania w nowej wersji aplikacji Kindle dla iOS

 

Gdyby ktoś chciał zainstalować sobie ten krój na innym urządzeniu (np. czytniku marki PocketBook lub Kobo), w sieci można znaleźć pliki w formacie TTF. Po wgraniu do pamięci urządzenia, będą widoczne do wyboru w e-bookach. Jeden z udostępnionych zestawów znajduje się tutaj.

 

Amazon Ember Bold poprawnie wyświetla polskie znaki

Like Reblog Comment
text 2017-03-25 08:35
Send to Kindle dostępna także w iOS

Usługa Send to Kindle, to mocna strona ekosystemu czytników firmy Amazon. Dzięki tej usłudze, można przesyłać na czytniki i aplikacje mobilne Kindle m.in. własne e-booki, zakupy z polskich księgarń, a także artykuły ze stron WWW (przy pomocy wtyczek zintegrowanych z przeglądarkami) czy dokumenty, które zostaną automagicznie przekształcone na format bardziej przyjazny dla kindelków (np. z formatu PDF). Ostatnia aktualizacja aplikacji Kindle dla systemu iOS, dodała Send to Kindle również do mobilnych urządzeń firmy Apple.

 

Send to Kindle to moja ulubiona funkcja ekosystemu Amazonu

 

Dzięki ostatniej aktualizacji, użytkownicy iPadów i iPhone'ów mogą teraz wygodnie przesyłać na przykład strony WWW do aplikacji i czytników Kindle. Usługa została zintegrowana z możliwościami udostępniania zawartymi m.in. w przeglądarce Safari, w którą wyposażone są urządzenia tablety i telefony Apple.

 

Przy pierwszym wybraniu przycisku udostępniania, usługa Send to Kindle może nie być widoczna. Należy wtedy przesunąć listę ikon w lewo i na końcu wybrać "więcej".

 

Aby skorzystać z nowej opcji, należy wybrać ikonę udostępniania na pasku przeglądarki WWW, a następnie wskazać aplikację Kindle. Wywołana zostanie usługa Send to Kindle, w której należy potwierdzić chęć wysłania dokumentu do własnego konta w chmurze Amazonu. Jeśli często będziemy korzystali z tej usługi, warto ją włączyć i przesunąć na górę listy.

 

Jeśli "Send to Kindle" jest dalszym miejscu, można ją przesunąć w górę listy. Wtedy będzie się pojawiać od razu, po wybraniu opcji udostępniania

 

Po przesunięciu "Send to Kindle" na początek listy, potwierdzamy zmiany przyciskiem "Gotowe"

 

Wybranie ikony "Kindle" udostępnia otwarty w Safari dokument, na naszym koncie w chmurze Amazonu

 

Jedyny większy mankament nowej usługi, to brak możliwości zdefiniowania automatycznej wysyłki wygenerowanego w ten sposób dokumentu, do któregoś z urządzeń podpiętych do naszego konta. W komputerowej aplikacji Send to Kindle, można określić, na które urządzenie zostanie wysłany plik. W takim przypadku, zaraz po włączeniu np. czytnika, plik jest pobierany z chmury. Dokumenty wygenerowane przez aplikację na iOS, należy samodzielnie odszukać i pobrać z zakładki „Cloud” (Kindle dla iOS) lub „All” w czytnikach Kindle.

 

Wysłany z iPada czy iPhone'a dokument ląduje w chmurze, ale do czytania na urządzeniu mobilnym, trzeba go pobrać "ręcznie"

 

Ogólnie usługa działa bardzo sprawnie i poprawnie. W sumie jest jednak jeszcze jeden feler wtyczki. Podczas przeprowadzonych przeze mnie szybkich testów, okazało się, że niektóre pobrane strony WWW pobierają się ze złym kodowaniem polskich znaków. Tak wygląda każdy tekst z portalu gazeta.pl.

 

Tytuł artykułu z portalu gazeta.pl dobrze wygląda na liście dokumentów...

 

...ale po otwarciu w kindelku czy iPadzie, wygląda słabo (źródło: gazeta.pl)

 

Również moje wpisy z cyfranek.booklikes.com nie wyglądają w pobranych plikach zbyt atrakcyjnie, ponieważ na początku wpisu zawsze trzeba się przebić przez elementy obecne (w pełnej wersji strony) po bokach ekranu (np. odsyłacze do recenzji czytników). Z innymi testowanymi serwisami internetowymi nie miałem większych problemów. Ale każdy musi przetestować samodzielnie, które serwisy z nową wtyczką współpracują bezbłędnie, a które nie. Zachęcam jednak do jej używania. Moim zdaniem czytanie pobranego artykułu na czytniku zazwyczaj daje większy komfort, niż na świecącym w oczy ekranie iPada czy iPone'a (choć wiem, że na ten temat bywają zupełnie odmienne opinie).

 

Również na booklikes.com wtyczka nie sprawdza się na 100%, ponieważ na początku pobranego tekstu wyświetla pozycje menu z boku ekranu, a dopiero potem sam artykuł

 

Aby cieszyć się nowymi funkcjami aplikacji Kindle dla iOS, należy ją zaktualizować do najnowszej wersji (lub zainstalować i zalogować się na soje konto).

 

Like Reblog Comment
text 2016-09-30 09:12
PocketBook Reader dla iOS otrzymuje synchronizację z Dropboksem

 

Nowa wersja aplikacji mobilnej PocketBook Reader na urządzenia z systemem iOS (iPhone'y oraz iPady) została wzbogacona o synchronizację z dyskiem sieciowym Dropbox. Do tej pory taka funkcja obecna była w czytnikach marki PocketBook i spisuje się ona całkiem nieźle. Nie korzystam co prawda namiętnie z aplikacji do czytania na telefony czy tablety, ale spoglądam w ich stronę. Przyczyna jest prosta. Według pojawiających się co jakiś czas wyników badań zachowań czytelników e-boków, całkiem sporo osób preferuje czytanie książek elektronicznych właśnie na smartfonach. Liczyłem więc, że aktualizacja PocketBook Readera będzie kolejnym krokiem integracji rozwiązań chmurowych firmy, tak jednak się nie stało...

 

Nowa wersja PocketBook Readera dla iOS pozwala na synchronizację z Dropboksem

 

PocketBook Reader na urządzenia mobilne Apple nosi obecnie numer 2.2.14. Najważniejszą funkcją, która pojawiła się wraz z ostatnią aktualizacją jest synchronizacja z dyskiem sieciowym Dropbox. I bardzo dobrze! Nie używam na co dzień produktów z iOSem, ale ile razy mam wgrać jakieś pliki do iPada czy iPhone'a, to mi się lekko ciśnienie podnosi. Dodanie synchronizacji z Dropboksem w aplikacji do czytania e-booków, może zdecydowanie zmniejszyć poziom stresu przy korzystaniu z urządzeń na iOSie, u takich użytkowników jak ja. Wprowadzenie synchronizacji z Dropboksem jest więc całkowicie zrozumiałym i pożądanym rozwiązaniem.

 

PocketBook Reader może wykorzystać już używane na urządzeniu konto, ale daje możliwość wyboru także innego konta

 

Jeśli wejdziemy w ustawienia PocketBook Readera i wybierzemy synchronizację, aplikacja rozpozna używane na urządzeniu konto Dropboksa. Można też użyć innego konta, niż dotychczas używane w systemie. Po zalogowaniu, aplikacja tworzy na dysku sieciowym własny podkatalog ./Aplikacje/PocketBook e-reader. I wszystko by było pięknie, gdyby był on zgodny z tym, co już założyły mi na Dropboksie czytniki PocketBooka. One jednak „od zawsze” korzystają z katalogu ./Aplikacje/Dropbox PocketBook. Żeby było ciekawiej, podobna opcja jest również w aplikacji androidowej. Ale ona używa jeszcze innego katalogu! Książka wgrana z niej na dysk w chmurze, trafiła do ./Aplikacje/PocketBook e-reader/books/default...

 

Katalogi synchronizacyjne na moim koncie w Dropboksie. Różne aplikacje, różne katalogi

 

Szkoda, że aplikacja mobilna synchronizuje się z innym katalogiem na Dropboksie niż czytniki. Nawet jeśli wymiana danych w obrębie aplikacji mobilnej ma obejmować nie tylko książki ale dodatkowo także notatki, podkreślenia czy postępy w czytaniu, to co stoi na przeszkodzie temu, żeby był to jeden wspólny katalog? Przecież czytniki mogłyby np. ignorować nieobsługiwane (na razie) elementy. Póki co synchronizacja w ich wykonaniu dotyczy zawartości katalogów i plików z e-bookami. Być może w przyszłości również czytniki da się wyposażyć w tę funkcjonalność, której na razie im brakuje?

 

PocketBook Reader dla iOS nie ma tylu funkcji co wersja androidowa, ale prezentuje się przyjaźnie

 

Zapytałem więc dział wsparcia PocketBooka o możliwość zmiany katalogu synchronizacyjnego na dysku sieciowym tak, aby dla czytników i aplikacji mobilnej był wspólny. Niestety, otrzymałem lakoniczną odpowiedź, że „na dany moment taka możliwość nie jest przewidziana”.

 

Podsumowanie

Wprowadzenie synchronizacji z Dropboksem ucieszy zapewne użytkowników PocketBook Readera na urządzeniach z systemem iOS. Nowa funkcja ograniczona jest jednak do aktualizacji biblioteczki zgromadzonej na dysku sieciowym tylko w obrębie tej jednej aplikacji. Pomiędzy iPadami czy iPhone'ami mechanizm działa dobrze.

Taki mechanizm powinien jednak iść o krok dalej. Jako aktywny użytkownik kilku czytnikowych platform (Kindle, PocketBook, Tolino), uważam, że unifikowanie funkcji czytników i aplikacji mobilnych jednej firmy ma sens. Można wtedy np. korzystać w wielu miejscach i urządzeniach z tych samych rozwiązań. W takim przypadku użytkownicy sami będą chcieli korzystać z produktów pochodzących od jednego dostawcy na różnych platformach programowych i sprzętowych. Widziałem to wielokrotnie w przypadku ekosystemu Amazonu. Osoby korzystające z czytnika Kindle, szukają aplikacji Kindle na urządzenia mobilne aby korzystać z jednego księgozbioru. Dlatego zaskoczyło mnie podejście PocketBooka do nowej funkcji synchronizacji z Dropboksem w PocketBook Readerze dla iOS. Może od strony firmy ma to sens. Jeśli ktoś może mi podać jaki, to proszę o podpowiedź. Jednak jako użytkownik PocketBooka, bardzo chętnie bym zobaczył ujednolicenie lokalizacji katalogu do synchronizacji w chmurze. Zarówno dla aplikacji na iOS, jak i Androida. Aplikacje mobilne powinny po prostu używać dokładnie tego samego katalogu, który od dawna mają zdefiniowane czytniki. Inaczej jest to kolejna funkcja, która nie ma przełożenia na użyteczność dla takiego użytkownika jak ja, którzy korzystają z różnych rozwiązań firmy.

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
video 2016-07-16 21:11

Hey, an app from New York Public Library -- Biblion!  

"Biblion, The Boundless Library immerses users in rare items from The New York Public Library’s vast collections, providing context while also allowing for serendipitous discoveries"

This will take me down the rabbithole for sure exploring books.

 

Other links for more info:

 

http://exhibitions.nypl.org/biblion/

http://exhibitions.nypl.org/biblion/worldsfair

http://exhibitions.nypl.org/100/digital_fun/boundless_library 

 

Source: youtu.be/vNlxyLLNi1g
More posts
Your Dashboard view:
Need help?