logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: audio-polka
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-12-05 14:46
"Zerwa" Remigiusz Mróz
Zerwa - Remigiusz Mróz

Tak, to znowu Mróz i komisarz Forst. Tym razem podobno ostatnia część. Ale kto tam by wierzył autorom ksiażek. Znając życie pewnie jeszcze kilka razy się z Wiktorem zobaczymy. Ale póki co, skupmy się na jak dotychczas ostatnim tomie jego przygód. Co też nas czeka podczas lektury...

 

Ostatnim razem pochwaliłem autora za rozdzielenie narracji na dwa tory .Widać, nie tylko mi się to spodobało i pochwała dotarła do samego wspomnianego, ponieważ otrzymujemy klasyczny podział czasowy akcji. Pierwszy tor wydarzeń ma miejsce teraz. Forst budzi się w szpitalu w Zakopanym i nic nie pamięta. Ostatnie miesiąca życia wyparowały z jego pamięci. Prawie jak bohater Gothica. Dobrze, że chociaż wie kim jest i co robił wcześniej. Nie ma jednak zbyt wiele czasu na próby odzyskania wspomnień,ponieważ na Rysach znaleziono zwłoki. Oczywiście z monetą. Czyżby powrót zza grobu Bestii z Giewontu? Aby to wykluczyć znana nam już prokurator Wadryś-Hansen zgarnia Forsta ze sobą aby jej pomógł. Sprawa nie jest prosta, tym bardziej, że część dowodów sugeruje jakoby palce w morderstwie maczał... sam Forst. Wiktor nie pamiętając co się z nim działo zaczyna podejrzewać samego siebie. Pytanie czy może ufać sam sobie..

Intrygujące, prawda? To teraz wskakujemy w drugi tor czasowy. Akcja ma miejsce WCZEŚNIEJ i przedstawia Forsta, który rusza tropem Olgi Szrebskiej, który podrzucono mu pod koniec poprzedniego tomu. Najpierw do Hiszpanii, a następnie gdzieś pod koło podbiegunowe. Tak jest, aż tam. Poznajemy to, czego Wiktor nie pamięta i powoli dopasowujemy do obecnej sytuacji w której się znalazł. W przeszłości kryje się bowiem rozwiązanie obecnego zabójstwa.

 

Świetny pomysł. Rozbicie fabuł na 2 tory czasowe wyszły autorowi rewelacyjnie .Czytało się to ekspresowo i zachodziłem w głowę co tam przeskrobał w przeszłości, że wdepnął w takie bagno. Praktycznie wszystko było bardzo dobrze przemyślane i musiałbym się bardzo postarać, aby znaleźć jakieś absurdy, które często raziły mnie w poprzednich częściach. Historia przedstawiona na kartach tej powieści bardzo przypadła mi do gustu i spokojnie mogę powiedzieć, że jest to najlepsza książka o komisarzu Forście do tej pory wypuszczonej przez Mroza. Sporo się naczekałem ale było warto

 

"Zerwa" świetnie zakończyła serię o Wiktorze Forście. DLa takich książek warto się przemęczyć z poprzednimi tomami. Lektura trzymająca w napięciu, pomysłowa i przemyślana. Jeżeli będą kolejne części to poproszę aby trzymały dokładnie taki poziom. Polecam

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-11-09 17:27
"Deniwelacja" Remigiusz Mróz
Deniwelacja - Remigiusz Mróz

Czwarta część trylogii o Wiktorze Forście. Jak widać pojęcie to jest szerokie i w przypadku poczytnych książek trylogie można swobodnie rozciągnąć. Ja natomiast jestem jak kleszcz i jak się raz przyssę to odpadnę dopiero jak przeczytam wszystko co się da. Dlatego też Forst mimo, że mnie w wielu kwestiach irytuje nadal figuruje w moim planie czytelniczym. Zaraz się przekonamy, czy to nie był błąd.

 

Powieść toczy się dwutorowo. Pierwszy tor to Wiktor, który zapuszcza brodę, goli głowę i stara się o zatrudnienie u rosyjskiego mafioza w Hiszpanii. Nie raczy nam wyjaśnić po jakie licho tam się władował i dlaczego, ale szanuję jego decyzję. Uznałem, że na pewno ma dobry powód, który z czasem nam wyjawi. A póki co musi zdać testy na lojalność, później kilka mniejszych robótek aby w końcu dostać jakieś poważniejsze zlecenie. Ciekawie się to czyta.

Drugi tor to prokurator Wadryś-Hansen i komendant(tak jest, był awansik) Osica, którzy bez niespodzianek muszą rozwiązać serię zabójstw. Tym razem znaleziono 5 młodych dziewczyn na zboczach Giewontu. Prawdopodobnie przeleżały tam całą zimę i dopiero teraz odkryto ich ciała. Samo z siebie jest to już podejrzane,ale jak dodamy kilka faktów, które wiążą przynajmniej jedną ofiarę z Forstem robi się interesująco. Tym bardziej, że on sam wyjechał z Zakopanego dobre pół roku temu. 

Dodatkową atrakcją są wstawki których narratorem jest zabójczyni. Wiemy od razu, że to kobiecy umysł stoi za pewnymi zbrodniami, lecz wiadomo kto dokładnie. Dodaje to jeszcze więcej zagadkowości całej sprawie.

 

To było dobre. Serio. Tą część czytało mi się chyba najprzyjemniej. Prawdopodobnie dlatego, że w pewnym momencie autor stosuje sprytny zabieg z liniami czasowymi, przez co każe nam spojrzeć na przeczytane już strony z innej perspektywy. Lubię takie zabawy z czytelnikiem. Poza tym Forst ma ciekawe przeprawy w Hiszpanii a Osica też trzyma poziom. Już od poprzednich tomów muszę przyznać, że to ten drugi jakoś mocniej przypadł mi do serca. Zgorzkniały, cyniczny i marudny ale o dziwo znający się na swojej pracy. Bardzo ładna ewolucja postaci.

Jednak jest kilka minusów. Przede wszystkim zakończenie. Drogi autorze, czy za każdym razem mamy gonić mityczną postać, która możę żyje, a może nie? Takie pojawianie się umarłych nie jest już zabawne. Ale to było w epilogu będącym zajawką na kolejny tom. Natomiast zakończenie właściwe sprawiło mi więcej problemów. Nie wiem czy mi odpowiadało czy też nie. Z jednej strony totalne zaskocznie. Coś, czego żaden czytelnik nie mógł przewidzieć, a to lubię. Z drugiej strony to było tak duże zaskoczenie, że NIKT nie miał najmniejszych szans się tego domyśleć. Zaraz to wytłumaczę. Ja lubię jak się ze mną pogrywa. Rzuca strzęp informacji tutaj, później gdzieś indziej. Mylące tropy, ślepy zaułki dedukcyjne i tak dalej. I na koniec okazuje się, że rozwiązanie było zupełnie inne niż oczekiwałem, ale jednak LOGICZNE. Po prześledzeniu wszystkich faktów i wskazówek mogę klepnąć się w czoło ze słowem "No faktycznie!". Tutaj natomiast mamy zakończenie do którego nie prowadziła żadna poszlaka. Nic. Zero. Null. Po prostu w ostatnich rozdziałach autor wyciągnął z rękawa swoją wizję i ją przedstawił wywołując moją dezorientację. I takich rozwiązań nie lubię. 

 

"Deniwelacja" jest wg mnie najlepszą częścią przygód komisarza Forsta. Zasługuje na to miano dzięki sprytnym zabiegom narracyjnym autora i ciekawej, dynamicznej fabule. Oczywiście znaleźć w niej można nieco tanich zagrywek niespójności ale mówiąc szczerze, chyba przyzwyczaiłem się już do nich u pana Mroza. Co nie zmienia faktu, że nadal je dostrzegam. Mam nieśmiałą nadzieję, że kolejna część się ich pozbędzie i cudownie zwieńczy całą serię

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-10-23 12:02
"Trawers" Remigiusz Mróz
Trawers - Remigiusz Mróz

Idąc za ciosem czytam dalej wytrwale o komisarzu Wiktorze. Poprzednie tomy były ok ale pewne niedociągnięcia można było znaleźć. Czy i tym razem uda mi się przyczepić? Szczegóły poniżej.

 

Forst siedzi w więzieniu i ćpa, dzięki czemu ma wszystko gdzieś i głowa go nie boli . A w tym czasie pojawia się kolejna ofiara w górach. Jest spora szansa, że autorem znowu jest Bestia z Giewontu, mimo tego, że podobno popełniła samobójstwo pod koniec tomu drugiego. Trop dodatkowo wiedzie do grupy syryjskich imigrantów, którzy niedawno dodarli do Zakopanego. Sprawę staraja się wyjaśnić znani z wcześniejszych części Osica i prokurator Wadryś-Hansen. Niestety bez pomocy Wiktora mozę być ciężko. A nasz były komisarz nabywa pewności, że Olga Szrebska jednak żyje i robi wszystko aby to udowodnić. Ale najpierw trzeba się wydostać z więzienia.

 

Jest tu sporo ciekawych wątków, które bardzo mi się spodobały. Wplecenie imigrantów w seryjne zabójstwa i ukazanie nastrojów społeczeństwa jest chyba najciekawszym. Następnie śledztwo Osicy i Wadryś-Hansen mające na celu ukazanie spisku na szczeblu sejmiku wojewódzkiego. Oczywiście parcie Forsta do udowodnienia, że śmierć Szrebskiej byłą mistyfikacją. Swoją drogą trochę niepojęte dla mnie jest jak mógł tak mocno zadurzyć się w tej dziennikarce w tak krótkim czasie. Poznali się w pierwszym tomie i pod jego koniec znajomość dobiegła końca. Forst znany był jako kobieciarz i zwolennik przelotnych związków. Ona natomiast uparcie go spławiała odpowiadając, że interesuja ją kobiety. I do dzisiaj nie wiemy czy to prawda! Od dwóch tomów natomiast Wiktor z niezwykłą determinacją pragnie ją odnaleźć bądź pomścić. To zachowanie bardziej pasuje mi do Liam Neesona z  "Uprowadzonej" lub jakiegoś zrozpaczone męża a nie do takiego bawidamka. Ale wracajac do meritum jest tu sporo dobrego i parę razy jest to wadą. Troszkę jak w pierwszym tomie nie wiadomo na czym się kupić. Na Syryjczykach, na Wojewodzie czy też więziennych przeprawach? W pewnym momencie po zdemaskowaniu ważnego urzędnika zamiast pocisnać sprawę do końca i dowiedzieć się kto za nim stoi bohaterowie momentalnie przenieśli się z Warszawy do Zakopanego na szlak, bo znalezione kolejne ciało. W takim momencie? Mając ptaszka w garści? Niepojęte dla mnie zagranie. Bardzo dobrze natomiast wypadło finałowe starcie Forsta z Bestią. Góry, zamieć, spotkanie na wąskiej półce skalnej. Uważam, że były by z tego świetne ujęcia filmowe. Fabularnie też ciekawe rozwiazane. Niestety logicznie leży to wszystko niesamowicie. Iść na Orlą Perć w czasie halnego? Zimą? Serio?!?! Autor popłynął i to nieźle. Nawet fakt że dobrze to opisał go nie usprawiedliwia.

 

Podsumowując "Trawers" jest dobrą książką kryminalno-sensacyjną z kilkoma błędami logicznymi. Nie odbiera to jednak przyjemności z lektury jaką miałem. Jest dynamicznie, ciekawi i aktualnie dzięki wątkowi Syryjczyków. Nadal uważam, że Remigiusz Mróz nie tworzy książek wybitnych a zaledwie dobre. Całą seria jest OK, ale odwłoka nie urywa. Warto było poznać Forsta, lecz polskim Hole to on nie jest. Mimo wszystko polecam się zapoznać.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-09-19 14:27
"Przewieszenie" Remigiusz Mróz
Przewieszenie - Remigiusz Mróz

Wiktor Forst to rogata dusza nawet jak na policjanta. Nie dziwota więc, że pakuje się w kolejne problemy. A może lepiej powiedzieć, że kontynuuje te już rozpoczęte w poprzednim tomie? Nie pozwalając zatrzeć się wrażeniom z poprzedniej książki od razu odsłuchałem kontynuację. Oto co otrzymałem,

 

Ledwo ostygło ciało ostatniej ofiary tajemnicza sekta Synów Światłości rozpoczyna kolejne łowy. Tym razem ofiarami padają turyści w Tatrach. Bestia z Giewontu jak okrzyknęły go media zrzuca niewinnych wędrowców w przepaście na najbardziej niebezpiecznych fragmentach polskich gór. Kozia Przełęcz, Świnica, Rysy? |Nigdzie nie można się czuć bezpiecznie. Komisarz Forst po powrocie z Ukrainy i oczyszczeniu się z zarzutów rusza na pościg bestii. Nie będzie to proste, bo trzeba wczuć się w jego sposób rozumowania. Co więcej, zabójca zostawia pewne niepokojące poszlaki, które zaczynają rzucać podejrzenia prokuratury na samego Wiktora. Czyżby z ściganego sam miał się stać obiektem pościgu?

 

Zacznijmy od tego co tu jest ciekawego. Zabójstwa w Tatrach to bardzo ciekawy temat . Szczególnie, jeżeli ktoś chodził po tych szlakach i kojarzy poszczególne miejsca, łańcuchy, przełączki i inne niebezpieczne ale i piękne odcinki. Pogoń po górach jest więc emocjonująca i stanowczo przykuwa uwagę czytelnika. Bardzo spodobała mi się również postać komendanta Osicy. Pierwotnie przedstawiony jako relikt PRLu, który nie wiadomo jak dochapał się obecnego stanowiska zaczął się prezentować jako ciekawy policjant .Zgorzkniały, gburliwy ale i nie taki głupi jak się wydawało na pierwszy rzut oka. Dodatkowo ważną rolę odgrywała tu również jego córka Agata, dzięki której poznajemy go jako kochającego ojca. Po pierwszym tomie nie spodziewałem się takiego rozwoju postaci. Sama fabuła oraz sposób prowadzenia narracji również zasługuje na pochwałę. Nie ma tu już takiego natłoku wydarzeń i ciagłej akcji. Mozna się chwilęzastanowić, przysiąść nad jednym wątkiem a nie biegać po 4 sąsiednich krajach w celu rozwiązania sprawy kryminalnej. Tym razem będzie tylko Polska i Słowacja, ale to tylko dlatego, że dzielimy między siebie Tatry, w których dzieje się akcja powieści.

Jednak podczas takiego zastanowienia się pojawiają się pytania. I na niektóre z nich chciałbym uzyskać odpowiedź, której autor mi poskąpił.Przede wszystkim jaka jest motywacja głównego "złego", czyli Bestii z Giewontu. Z poprzedniej części wiemy, że należy do pewnej sekty chrześcijańskiej, która inaczej interpretując nauki Kościoła sam postanowiła wypowiedzieć wojnę Synom Mroku, czyli generalnie plugawcom. Na ich celowniku byli oprawcy z Wołynia, którzy jako członkowie UPA byli bezkarni na Ukrainie albo Białorusi. Zagmatwane to, ale można zrozumieć. Tutaj natomiast spycha przypadkowych turystów w przepaść. Bez wywiadu kim byli i co złego mogli zrobić. Po prostu nawinęli się w odpowiednim miejsca w odpowiednim czasie. Brak tu konsekwencji, chyba, że to już nie ta sekta i mamy do czynienia z czymś innym.

Druga sprawa, która bardzo mnie drażniła to postać jednego z prokuratorów prowadzących śledztwo, a konkretnie Aleks. Jak można a człowieka na takim stanowisku zrobić takiego idiotę? Złapał skrawek tropu, uczepił się go jak wygłodniały pies, dorobił resztę historii na poczekaniu i dawaj ścigamy Forsta. Oskarżał go o co tylko się dało argumentując to prostackim "bo mógł". Dlaczego zabił nieznanych turystów na szlaku? Bo mógł. Bo jest niesamowitym zwyrodnialcem, który tylko czeka żeby komuś kark skręcić. Serio? To jest postawa prokuratora? Bez dowodów, bez mocnych poszlak i bez sprawdzenia historii służby? Przecież to jest zachowanie dobre dla jakiegos niedouczonego  fanatyka. Bardzo mnie to drażniło. Nawet powtórzenie motywu Forsta jako podejrzanego i później jego pobyt w wiezieniu nie było tak wkurzające. Widać, Mróz lubi biednego komisarza stawiać w roli uciekiniera.

 

"Przewiesznie" jest to solidny kryminał, w którym widać , żę autor wziął sobie do serca nadmiar akcji występujący w poprzedniej części. Czyta się to bardzo przyjemnie, jednak kilka drażniących kwestii psuło mi odbiór. Jest tu też kilka logicznych niedociągnięć, ale cóż. Ogólnie całkiem przyjemna lektura

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-08-29 12:12
"Ekspozycja" Remigiusz Mróz
Ekspozycja - Remigiusz Mróz

Drugie moje spotkanie z tym autorem. Poprzednio "Czarna madonna" zostawiła po sobie miłe wspomnienia, więc po namowach znajomych złapałem za jakąś serię. Wolałem sobie odpuścić prawnicze zawiłości i tym sposobem wybór padł na komisarza Forsta. Niektórzy nawet porównują go do Harrego Hole. Odważne porównanie, które tym bardziej chciałem zrewidować. Tak więc proszę Państwa zapraszam.

 

Zaczynamy od zabójstwa i to dosyć zuchwałego. Na Giewoncie przywiązane do krzyża znaleziono nagie zwłoki. Sprawą tą zajmuje się Wiktor Forst u już na wstępie znajduje pewne nieprawidłowości. Jednak anim cokolwiek zdąży wyjaśnić zostaje odsunięty od śledztwa. Nie chcąc tak tego zostawić łączy swoje siły z dziennikarką Olgą Szrebską i rozpoczynają śledztwo na własna rękę. Nie mają pojęcia jak daleko ich to zaprowadzi.

 

Nie oszukujmy się. Połączenie sił policjanta i dziennikarki to bardzo popularny motyw. Odkrycie "czegoś większego" też nie jest zaskoczeniem. Co więc może przyciągać do tej lektury? Solidny warsztat autora i umiejętne poprowadzenie narracji. Postać głównego bohatera też jest interesująca, ale nie aż tak bardzo jak Harry Hole. Wydaje mi się, że jest inspirowana norweskim inspektorem. Ma problem z alkoholem, ma gdzieś przełożonych i lata za kobietami jak pies. Dużo bardziej podobała mi się jego relacja z Szrebską. No tam czuć było chemię. Szkoda, że... a z resztą sami przeczytacie. 

Sama fabuła jest bardzo... różnorodna. Można ja podzielić na wyraźnie różniące się od siebie części. Część pierwsza to klasyczne śledztwo majace na celu ustalenie motywy i tożsamość mordercy. Część druga to odkrycie większej sprawy i ucieczka naszych bohaterów przez Polskę. Następnie mamy wypad na Białoruś i całkiem ciekawy opis pobytu w rosyjskim więzieniu. I część ostatnia to odkrycie najważniejszych kart i konfrontacja. Części te wyraźnie się różnią między sobą i kilka razy zastanawiałem się co ja czytam. Kryminał, powieść akcji, literaturę obyczajową czy thriller religijny pokroju Browna. Autor mógł iść w dowolną z tych stron, ale ostatecznie został po środku oferując nam po szczypcie z powyższych. Nie jest to złe rozwiązanie, ale przez to niektóre fragmenty są bardziej zajmujące i chciałbym aby w tym kierunku potoczyła się powieść.

 

Ostatecznie mamy dosyć zawiłą powieść łączącą w sobie wiele wątków i nie do końca wyjaśniająca wszystkie niejasności. Jednak, zakończenie było interesujące i chciałbym dodatkowo poznać więcej szczegółów odnośnie naszego głównego bohatera, dlatego z chęcią siegnę po kolejne części.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?