logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: literatura-mlodziezowa
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-09-19 19:16
TAJEMNICA BURSZTYNOWEJ KOMNATY - Tomasz Michałowski

Tomasz Michałowski studiował matematykę, ekonomię, nauki polityczne i filozofię, na uniwersytetach w Polsce, Ameryce i Francji.  Karierę uniwersytecką we Francji przerwał, aby założyć w Polsce wydawnictwo Siedmioróg, którym zarządza po dziś dzień. Jest autorem tekstów naukowych i popularnonaukowych, a także kilkudziesięciu książek dla dzieci i młodzieży, które napisał pod różnymi pseudonimami.  Zachęcam wszystkich do przeczytania o początkach wydawnictwa (czytaj tutaj).

 

Tomasz Michałowski  Tajemnica Bursztynowej Komnaty_Tomasz Michałowski

Wydawnictwo Siedmioróg rok 2018

stron 269

 

Tajemnica bursztynowej komnaty to młodzieżowa powieść sensacyjno-przygodowa, której fabuła umiejscowiona została współcześnie, w pewnej bardzo malowniczej kaszubskiej okolicy.

 

Michał to młody detektyw, któremu tajemniczy Hrabia powierza rozwiązanie dość nietypowej zagadki, dotyczącej krzyżackich upiorów, pojawiających się od jakiegoś czasu na Pojezierzu Kaszubskim.  Razem z Michałem na Kaszuby wybiera się jego młodsza kuzynka, zamieszkała w Ameryce, którą właśnie chłopak odebrał z lotniska, a którą ma zamiar pozostawić u ich babci, (szczęśliwym trafem) mieszkającej w okolicach, w których pojawia się tajemnicza mgła i groźny krzyżacki upiór. Kiedy okazuje się, że babcia zniknęła, a po jej domu kręcą się jacyś podejrzanie wyglądający mężczyźni, Magda i Michał wynajmują pokój w zamkowym hotelu i… razem, wspólnymi siłami próbują rozwikłać zagadkę upiora, nie zapominając również o poszukiwaniach babci. Kto i dlaczego straszy miejscowych i turystów? Dlaczego ludzie tak bardzo boją się pojawiającej się nagle mgły? Co kryją zamkowe lochy?

 

Książka jest przeznaczona dla dzieci i młodzieży w wieku 12-18 lat, ale myślę, że niejeden dorosły, jeżeli zdecyduje się na sięgnięcie po nią, zatraci się bez reszty. Przynajmniej ja nie potrafiłam się oderwać od niej.

 

Jest to książka, która rozpoczyna nowy cykl powieści przygodowych dla młodzieży, a bohaterami są dwoje spokrewnionych ze sobą młodych ludzi, których pasjonują zagadki kryminalne. Tych dwoje nastoletnich detektywów, to odważni, spragnieni przygód i ciekawscy młodzi ludzie, chociaż nie pozbawieni zwykłych stanów silnego emocjonalnego napięcia, takich jak strach. Muszę przyznać, że ich postacie zostały bardzo dobrze wykreowane, chociaż nie do końca byłam pewna ich wieku. To znaczy wieku Michała, bo o dziewczynce było wiadomo, że ma 14 lat. Natomiast chłopak… chyba był już pełnoletni, bo w pewnym fragmencie książki popija whisky z colą. A może po prostu tak wczytałam się w fabułę, że nie zwróciłam uwagi na informację dotyczącą wieku młodego detektywa.

 

Czytając tę powieść, na chwilę wróciłam do swojego okresu młodzieżowego i przypomniały mi się książki „Pan samochodzik” i „Wakacje z duchami”, pamiętam jak zaczytywałam się tymi książeczkami. Myślę, że w kwestii literatury młodzieżowej nic się nie zmieniło, ponieważ sensacja i przygoda w jednym, zapewne nadal wzbudza zainteresowanie młodych czytelników.

 

Autor od pierwszych stron trzyma czytelnika w napięciu, nie dozuje tego napięcia jak to bywa w książkach, ale „rzuca czytelnika na głęboką wodę”.

(…) Po chwili, absolutnie niespodziewanie, już znacznie bliżej, usłyszała jeszcze inny odgłos – wibrujący, przenikliwy łoskot. Dziewczyna zastygła w bezruchu. Łańcuchy – bo to mogły być tylko grube, ciężkie  łańcuchy – jęczały przeciągle, jakby poruszały się z każdym krokiem nadbiegającego zwierzęcia. (…)

 

Muszę przyznać, że bardzo ciekawie skonstruowana została intryga kryminalna, osadzona na terenie współczesnej Polski. Prosty, chociaż odrobinę literacki styl, jakim została książka napisana, powoduje, że czyta się płynnie i wyjątkowo szybko. I chociaż fabuła trzyma czytelnika cały czas w napięciu, to nie brakuje wątków humorystycznych i może nawet trochę ironicznych. Smaczku dodają również pewnego rodzaju opisy zjawisk paranormalnych, które to, jak wiadomo, potrafią oddziaływać na umysł czytelnika jak mało, co.

 

(…) Wydobywający się znikąd dźwięk dzwonów potęgował grozę sytuacji. Im dłużej się go słuchało, tym bardziej zatrważające jawiło się wszystko wokoło. Nawet rzucane przez domy cienie robiły się jakby ciemniejsze i dłuższe. „Swoją drogą jak domy mogą rzucać cień we mgle? – pomyślał zaintrygowany Michał. (…)

 

Kolejnym plusem tej powieści jest również odrobina fantastyki, która z całą pewnością funduje czytelnikowi dalszych doznań. Dla mnie, jako osoby dorosłej, gadający samochód, czy przetransformowywanie się samochodu w jednoślad, to czysta fantastyka, ale wiem, że młodym czytelnikom takie rzeczy się bardzo podobają. 

 

Krótkie rozdziały i kontynuacja wątków powodują, że książkę czyta się jednym tchem.

Akcja powieści dzieje się na pięknym Pojezierzu Kaszubskim, które również zostało przez autora bardzo malowniczo opisane. Czytając o mgle w leśnych zakątkach, czy nad wodą jeziora, osoby z wyobraźnią mogą się płynnie w te miejsca przenieść.

 

Biorąc książkę do ręki, nie spodziewałam się, że tak wciągnie mnie fabuła książki młodzieżowej, dlatego nie mogę powiedzieć, że polecam tę książkę tylko czytelnikom w wieku 12-18 lat, chociaż to do nich jest ona kierowana. Jestem więcej niż pewna, że kto przeczyta tę książkę, będzie szukał kolejnych książek Klubu Detektywów. Przygoda, sensacja, legenda i historia w jednym, to coś po co sięga nie tylko młodzież. A jeżeli towarzyszą temu jeszcze sympatyczni bohaterowie, to... czy trzeba czegoś więcej?

 

Zamek Moszna

Wprawdzie to zamek w Mosznej, ale podobno mówią o nim, że został zbudowany ręką Czarta, a ja tak właśnie wyobrażałam sobie w trakcie czytania hotel zamkowy w Czartowie, w którym zatrzymali się Michał i Magda i w lochach którego młodzi detektywi odnaleźli... (?)

mgła 

Czy można sobie wyobrazić sytuację, że nagle zaczyna otaczać nas mgła, z daleka słychać nie tylko tętent konia, ale i pobrzękiwanie łańcuchów... Brrr

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-06-18 19:44
"Rozproszenie" Kimberly McCreight [OUTLIERSI #2]
Autor: Kimberly McCreight
Tytuł: Rozproszenie
Cykl: Outliersi, tom 2
 
 
Po przeczytaniu pierwszego tomu długo wyczekiwałam drugiego. Jednak pod natłokiem innych książek totalnie zapomniałam o tej serii. Dopiero kiedy natrafiłam na nią w Empiku, przypomniałam sobie o niej. Miałam duże wymagania co do kolejnej części. Oczekiwałam czegoś mocnego, równie dobrego, jednak trochę się zawiodłam. 
Po wydarzeniach w Maine życie Wylie nadal się nie układa. Jedyne, co pomaga jej przetrwać, to poznawanie swojego talentu - umiejętności czytania uczuć. Nie jest to łatwe dla kogoś, kto od zawsze ignorował własne. Jednak nie tylko ona ma problemy. Jasper ciągle obwinia się za to, co się stało z Cassie. Po otrzymaniu wiadomości od niego dziewczyna próbuje uciec. Dowiaduje się, że agenci przyszli tylko ją przesłuchać. Ojciec bohaterki odmawia rozmowy bez obecności prawnika, dzięki temu pozbywa się niemile widzianych gości. 
Nie lubię wymieniać, co mi się nie podoba, ale w tym wypadku nie mam wyjścia. W recenzji pierwszego tomu napisałam, że główna bohaterka przypadła mi do gustu, w tej części jednak totalnie zmieniam zdanie. Irytowała mnie do granic możliwości swoim zachowaniem (atakowanie ludzi bez powodu, przez co drugi raz została nafaszerowana lekami). Uwaga była poświęcona głównie jej, co mnie również denerwowało. Kurczę, przecież jest tu też Jasper, który również przeżył drastyczne wydarzenia. Za to, by nie krytykować cały czas, mogę pochwalić autorkę za postacie drugoplanowe pojawiające się w dalszych rozdziałach. Do plusów zalicza się również okładka, która nadaje tajemniczego klimatu i zachęca do czytania. Zapomniałabym o zakończeniu - zaskoczyło mnie totalnie i sprawiło, że mam tysiące pytań w głowie. Dzięki niemu mogę zapomnieć o minusach książki 
 
Podsumowując, książka jest naprawdę okay. Wciąga i potrafi zaskoczyć. Teraz pozostaje mi tylko czekać na trzeci tom. Polecam ją fanom serii oraz wszystkim tym, którzy lubią zaskakujące zakończenia. 
LostGirl
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2018/06/rozproszenie-kimberly-mccreight.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-12-08 20:18
Wspólnie, ale zawsze osobno - "Wszystko razem" Ann Brashares
Autor: Ann Brashares
Tytuł: Wszystko razem
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: YA!
Premiera: 8 listopada 2017
 
Gdy dwoje ludzi darzy się tak zaciekłą nienawiścią, jak Lila i Robert, nic nie jest proste. Koniec ich małżeństwa okazał się katastrofą wielką niczym wybuch nuklearny - pozostawił po sobie zgliszcza i podzielił rodzinę na dwa wrogie obozy. Choć życie toczy się dalej, oni wciąż unikają się jak ognia, jednak taki stan rzeczy nie może przecież trwać wiecznie...
Córkę Roberta i syna Lili - Sashę i Raya - wiele łączy. Mają trzy starsze siostry przyrodnie - Emmę, Quinn i Mattie - ale nie są ze sobą spokrewnieni. Od lat dzielą ten sam pokój, komodę na ubrania, regał z książkami, łazienkę, śpią nawet we wspólnym łóżku. Dziwne, prawda? Ale na tym nie koniec. Oni się w ogóle nie znają! Można powiedzieć, że ich rodzice opanowali do perfekcji sztukę wzajemnego unikania się - nigdy nie przebywają równocześnie w tym samym miejscu. W rezultacie dom w Wainscott zamieszkują na przemian dwie rodziny: Robert, Evie i Sasha spędzają w nim jeden tydzień, a Lila, Adam i Ray następny. Jedynie Emma, Quinn i Mattie mieszkają tam przez całe lato, stanowiąc wspólne ogniwo tych dwóch, skrajnie odmiennych, światów.
Choć opis wydawcy sugeruje, że głównym  tematem powieści Ann Brashares jest relacja Sashy i Raya, tak naprawdę to tylko jeden z wątków. Spoglądając na zmianę oczami Emmy, Quinn i Mattie poznajemy całą tę skomplikowaną rodzinę i jej trudną historię. Każda z sióstr wnosi do opowieści coś nowego, wzbogacając ją o kolejne doświadczenia i emocje - zarówno te dobre, jak i te bolesne. Zagubienie, żal, tęsknota, poczucie niezrozumienia przeplatają się z nadzieją i chwilami szczęścia. Całość tworzy wyjątkowo wciągającą mieszankę, od której nie sposób się oderwać.
"Wszystko razem" porusza trudny temat rozwodu i jego długotrwałych skutków. Ukazuje rodzinę borykającą się z konsekwencjami dramatycznych wydarzeń sprzed lat. Jak na ironię jednak najbardziej dotykają one tych, którzy niczym nie zawinili. Lila i Robert, tak mocno skupieni na własnych krzywda i urazach, zupełnie nie zwracają uwagi, jak wiele złego wyrządzają własnym dzieciom swoim samolubnym zachowaniem. Ann Brashares zdołała odmalować całą tę sytuację i towarzyszące jej emocje w iście mistrzowski sposób. Dodając do tego całą gromadę nietuzinkowych bohaterów, stworzyła powieść, która wciąga już od pierwszych stron, zmuszając czytelnika, by śmiał się i płakał razem z nimi. Szczerze polecam!
 
Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie Wydawnictwu YA!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/12/wspolnie-ale-zawsze-osobno-razem-ann.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-10-20 20:49
[PRZEDPREMIEROWO] "The Perfect Game #1. Rozgrywka" J. Sterling
Autor: J. Sterling
Tytuł: The Perfect Game #1. Rozgrywka
Cykl: The Perfect Gametom 1
Liczba stron: 301 (ebook)
Wydawnictwo: SQN
Premiera: 25 października 2017

 

Czasem niesłychanie trudno obdarzyć zaufaniem drugą osobę - Cassie i Jack wiedzą coś o tym... Trudne doświadczenia z dzieciństwa odcisnęły na nich swoje piętno. Jak uwierzyć w szczerość składanych obietnic, gdy ojciec wiecznie ranił, nigdy nie dotrzymując danego słowa? Jak przestać wątpić, że ktoś może chcieć z tobą być, skoro opuściła cię własna matka?
Cassie Andrews po dwóch latach w college'u dołącza wreszcie do swojej najlepszej przyjaciółki na studiach. Gdy dziewczyny odwiedzają klub studencki, nowa twarz przyciąga uwagę lokalnej gwiazdy drużyny baseballowej, Jacka Cartera. Melissa ostrzega ją jednak - Jack to typowy gracz. Nie interesują go związki, nie chodzi na randki i nigdy nie sypia dwa razy z tą samą dziewczyną. Cassie obiecuje trzymać się od niego z daleka, nie chce przecież wpakować się w kłopoty. Chłopak nie daje jednak za wygraną i wciąż nalega, by się z nim umówiła. Chociaż wydaje się strasznie arogancki i przy każdej okazji nazywa ją Kicią (co strasznie wkurza Cass), jest jej coraz trudniej mu się oprzeć.
Powieść J. Sterling pozostawiła mnie z mieszanymi odczuciami. Z jednej strony lektura była całkiem przyjemna, styl lekki, dialogi nie raziły sztucznością, jak to czasem bywa. Najbardziej podobały mi się wymiany zdań pomiędzy Cassie i Jackiem z początkowych rozdziałów - tych słownych utarczek nie mogłabym nie docenić. Zwłaszcza że kilka razy naprawdę mocno mnie rozbawiły. Bohaterowie jednak wraz z rozwojem akcji systematycznie tracili w moich oczach. Gdy zaczęłam czytać, wydali mi się intrygujący, ale niestety ich zachowania z biegiem czasu stawały się coraz bardziej schematyczne i irytujące. Sama fabuła również okazała się rozczarowaniem - przewidywalna od początku aż do samego końca.
Mimo wszystkich jej wad, nie powiem Wam, żebyście koniecznie omijali tę książkę szerokim łukiem. Chociaż zawiodłam się na niej, licząc na coś więcej, na jakąś iskrę wyjątkowości, nietypowy pomysł, który zapadnie mi w pamięć... nie uważam tego czasu, jaki spędziłam na lekturze, za całkiem stracony. Owszem, mogło być lepiej. I mogło też być o wiele gorzej. Jeśli szukacie niezwykłych wrażeń, oryginalnej fabuły i bohaterów jedynych w swoim rodzaju - cóż... szukajcie dalej. W tej powieści tego nie znajdziecie. Jeśli natomiast potrzebujecie lekkiego czytadełka dla relaksu czy zabicia czasu, "The Perfect Game #1. Rozgrywka" może się Wam spodobać.


Egzemplarz recenzencki mogłam przeczytać dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/10/przedpremierowo-perfect-game-1.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-09-26 15:44
ALCATRAZ KONTRA BIBLIOTEKARZE_2. KOŚCI SKRYBY - Brandon Sanderson

Brandon Sanderson to amerykański pisarz fantastyki i powieści przygodowych dla młodzieży, a także wykładowca twórczego pisania. Urodził się w 1975 roku w Lincoln w stanie Nebraska. Dwukrotnie otrzymał nagrodę Hugo za najlepsze opowiadanie. Ukończył Uniwersytet Brighama Younga. W Stanach Zjednoczonych jest poczytnym autorem książek nie tylko dla młodzieży, a seria powieści o Alcatrazie doczekała się już chyba pięciu części.

 

Brandon Sanderson  Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości Skryby

Wydawnictwo IUVI rok 2017

stron 318

 

Alcatraz kontra Bibliotekarze 2. Kości Skryby to druga części powieści przygodowo fantastycznych dla (nastoletniej) młodzieży.

 

Alcatraz to trzynastoletni chłopiec, który jest skrzyżowaniem Emila z Lönnebergi, Ukochanego Urwisa i po części również Harrego Pottera. Jego przygody przypominają również perypetie, jakich doświadczył Indiana Jones. W tej części Alcatraz infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która w/g autora książki nie została zniszczona i znajduje się w jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi. Alcatraz szuka w niej swojego ojca i dziadka, a towarzyszą mu jego przyjaciółka Bastylia, jej mama oraz jego kuzynka i wuj. Biblioteki jednak pilnują kustosze, którzy z cierpliwością namawiają każdego do wypożyczenia książki, jest jednak pewien warunek… Kto sięgnie po książkę, ten w zamian musi oddać swoją duszę. Czy Alcatraz wyjdzie z tego miejsca bez szwanku? Kim są wśród Bibliotekarzy Kości Skryby? Czy uda się chłopcu odnaleźć ojca i dziadka?

Jak wspomniałam wcześniej podczas dzielenia się z moimi czytelnikami opinią na temat pierwszej części (Alcatraz kontra Bibliotekarze 1. Piasek Raszida), jako dziecko, czy też młodzież, bardzo lubiłam czytać tego typu opowieści. I tym razem zdecydowałam się na powrót do takiej tematyki. Motywacją była przede wszystkim chęć odkrycia swoich reakcji po przeczytaniu książki dla dzieci będąc już mamą dorosłych dzieci, a nawet babcią. A skoro ja – osoba bardzo dorosła dałam się porwać tej niesamowitej książkowej magii, to z pewnością i młodsi czytelnicy dadzą się porwać.

 

Przeżycia Alcatraza i jego przyjaciół to pełne ciekawych zwrotów akcji przygody grupy osób o magicznych zdolnościach. Każdy z nich ma w sobie coś, co wyróżnia go od innych. Razem tworzą zgrany zespół, zdolny pokonać najgorsze przeciwieństwa.

 

Autor książki, co jakiś czas stara się przedstawić czytelnikowi, jako kłamca czy osoba nieistniejąca (wiem trochę to brzmi jak absurd), ale tymi swoimi wywodami potrafi często rozbawić do łez. Myślę, że nie tylko mnie – czyli osobę dorosłą. Ta niepozbawiona humoru i dużej dawki fantastyki (jaką potrafi wyobrazić sobie nie tylko młody czytelnik) powieść, wciąga niemal od samego początku. A z każdym kolejnym rozdziałem jest dużo trudniej oderwać się od jej stron. Magia fikcji działa.

 

Brandon Sanderson pisze w osobie pierwszej, za wszelką cenę próbuje przekonać czytelnika, że są to jego przygody spisane pamiętnikowo, które chce przekazać innym. Ale często wygląda to tak, jakby chwalił się swoimi osiągnięciami. Oczywiście ON jako ALCATRAZ. Wielu młodych ludzi ma tak wielką wyobraźnię, że potrafi opowiadać o swoich „przygodach” w nieskończoność, za każdym razem dodając inne szczegóły. Moim zdaniem taki przekaz fabuły jest najodpowiedniejszy dla młodego czytelnika, ponieważ bardziej zbliża go głównego bohatera.

 

Co jest ciekawym dodatkiem w tej książce, to z pewnością sporo ilustracji. Sama łapałam się na tym, że przerywałam czytanie i analizowałam obrazek. Chociaż… muszę się przyznać do tego, że niektóre z tych rysunków przyprawiały mnie o dreszcze. Co innego sobie coś lub kogoś wyobrazić, a co innego zobaczyć. Nigdy nie przepadałam za horrorami, a tu… niektóre ilustracje są dokładnie jak wycięte z najstraszniejszego horroru. Pamiętam jednak z okresu nastoletniego, że czasami sami dążyliśmy do tego, aby podniósł się nam poziom adrenaliny. Czytaliśmy mroczne opowieści, ukryci pod kocem przyświecając sobie latarką. Albo opowiadaliśmy niesamowite historie, w których duchy, strzygi czy inne zjawy były na pierwszym planie.

 

Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości Skryby

 

Ta książka z pewnością jest dla odważnych. Polecam tę powieść jako mama i babcia, ponieważ ujęła mnie w jej fabule, pięknie ukazana bohaterskość i solidarność zuchów tej książki. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – to motto, które z pewnością miał na myśli autor, wymyślając fabułę. Polecam tę powieść nie tylko dzieciom w wieku 12-14 lat, ale również dorosłym. Może czasami nawet lepiej jak rodzic pierwszy przeczyta książkę skierowaną do dziecka, bo przynajmniej wie, o czym dana lektura jest. Jeśli chodzi o mnie to przyznam szczerze, że bawiłam się przy tej powieści znakomicie, chociaż w pewnych momentach czułam dreszcz grozy i strachu. To taki mały powrót do lat młodości. Czasami warto na chwilę cofnąć się w czasie.

 

Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości Skryby

 Ilustracje w książce są dziełem Hayley Lazo, myślę, że wzbudzają ciekawość co do treści książki.

 

Biblioteka Aleksandryjska

 

P.S. TAKA CIEKAWOSTKA, którą znalazłam na stronie iPortal 50+

Biblioteka Aleksandryjska to największa i najwspanialsza biblioteka świata starożytnego. Założona przez władcę Egiptu, Ptolemeusza I Sotera, działała od III w. p.n.e. Nie była to jedynie pierwsza biblioteka „z prawdziwego zdarzenia”, w której zwoje uporządkowane były według kategorii i posiadały szczegółowe opisy bibliograficzne tak, jak robi się to dziś w każdej bibliotece, i która zadziwiała ogromem swojego księgozbioru. Była to przede wszystkim biblioteka, dzięki której najsławniejsi uczeni dali podwaliny pod wiele nauk – pracował tu choćby matematyk Euklides.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?