logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Brandon-Sanderson
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-04-18 03:17
Mistborn - Brandon Sanderson

Good day dear readers! I had originally intended to bring you this blog last week, but there was a little trouble with my WordPress account, so I had to sit on this delicious review for a couple of days. I hope that you enjoy it, and of course, if you have not read the book - you need to! It is one of the more fascinating reads I have completed in a while! 

Review:

The skaa have been beaten into submission. They keep their heads down, work hard, and do their best to survive. Some dare to dream of something more in the Final Empire. Kelsier has begun to plan something larger than the Final Empire has seen in centuries - an uprising that will destroy the Lord Ruler and free the skaa from the meager existence that they are eking out. 

While he begins to build his team, he has once again recruited several men that have worked with him before, but he is also looking to bring on another member - one that has hidden powers, that they do not fully understand themselves. As he brings Vin into the crew, her demeanor is one of distrusting and wariness. She does not trust these men, even though they appear to be a lot closer than most of the crews that she has dealt with in the past. Her last crew was one of pain, hunger and humiliation. Members would sell you out for the smallest offense. Vin learned early on to keep her head down and keep to herself as much as she could. 

Kelsier has started a small rebellion, one that started with the killing of a nobleman on a plantation - while the skaa hid in their homes. He has built a name for himself. He is a survivor of the Pits. The pits of Hathsin are a desolate place, one where people are sent to die. The atium that the Lord Ruler hoards so closely is mined there, and it is worth a fortune. No one has ever returned from the pits before, so Kelsier has become a celebrity in the underground networks, a person who should not be alive but has defied all the odds so far. As talk of rebellion begins - Kelsier lays out a plan so daring, most think he has finally lost his mind and is wandering around insane. Death does not scare him, and yet he is willing to lead others into danger to accomplish the task that they have been asked to fulfill. 

As Vin and Kelsier begin working on the powers that lay hidden within Vin, she learns that she can do so much more than soothe the people around her. While it is a good power to fall back on, there are so many other areas that she did not know she could access. She is a Mistborn, an allomancer. Allomancy is the mystical power held by the nobility, granted to them by the Lord Ruler some thousand years before as a reward for their loyalty. Skaa are not supposed to have these powers, and anyone who shows knowledge of them without being of noble birth is slated for execution. While there are some skaa who have these powers, they are few and far in between, and they have to be extremely careful, as they are hunted by the Obligators and the Inquisitors, who stifle any form of rebellion or security risk to the Lord Ruler quickly. 

The plan? Draw the armies out of the city, put the major houses in a power struggle and war against each other, and then hopefully be able to defeat the Lord Ruler. The odds are definitely stacked against them, and the chance of actual success is slim. Vin is going to act the part of a noblewoman, and begin to infiltrate the noble houses, and begin to glean some information on the members within each household. Sazed, who is a keeper, begins to give her some pointers and tips on passing as a noblewoman from the countryside, the niece of a minor nobleman. As she debuts into society, she meets the heir of the highest house, but this young man is much different from much of the nobles in the city. He thinks differently, and prefers to spend his time with books instead of people. While she is not impressed with their first meeting, feelings quickly change and a small friendship begins to open between the two.  But the tensions between the houses are rising, and nobleman are beginning to turn up dead. It is only a matter of time before the entire city erupts, and the plans that have been laid so carefully by Kelsier, Breeze, Clubs, Dockson, Ham, and Vin are about to be swept away like the ashes that rain down on the city....

 

Oh my! If you have not read this book before, you need to do so! I was immediately transported into the book, and hours would slip by before I realized, I should probably be sleeping or working. In my head I kept singing "Radioactive" by the Imagine Dragons as I was adventuring through this book. Brandon Sanderson draws you completely into the pages of his novel, and does not release the hold he has over you at all. This is the first book in a series of three - so be prepared for an epic journey! Pack your favorite treats and drinks and settle back on your couch for a vacation that will leave you breathless. 

This is one book that honestly will make you sit on the edge of your seat and wonder what is going to happen next - the twists, the turns, the secrets.... they are all there waiting for you to discover them!!

Grab your copy today - and remember - There is always another secret....

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-03-27 09:03
"Cienie tożsamości" Brandon Sanderson
Cienie Tożsamości - Brandon Sanderson,Anna Studniarek

Allomanci, feruchemicy i broń palna. Tak jest wracamy do Elendel w okresie postępu przemysłowego a więc druga część przygód Waxa i Wayne'a. Pierwsza była w porządku ale nic ponad to, czy kolejna lepiej wkomponowała się w moje gusta? Zaraz się przekonacie.

 

Nie będę opowiadał o świecie przedstawionym w powieści, bo była by to powtórka. Ciekawych zapraszam do recenzji pierwszej części gdzie wszystko wytłumaczyłem. Co trzeba wiedzieć o tej części? Wax dostał specjalne uprawnienia konstabla, więc może łączyć obowiązki głowy rodu z bieganiem po mieście i łapaniem przestępców. Marasi również porzuciła karierę prawniczą, aby rozpocząć pracę w policji. A Wayne nadal jest niepoważnym głupcem, który kradnie co popadnie. Jednak co ważniejsze pojawiają się postacie znane z serii 'Z mgły zrodzony" co uważam za duży plus. Nasi bohaterowie muszą unieszkodliwić oszalałą Kandrę, która zbuntowała się przeciwko Harmonii. Jak tu schwytać niezniszczalna pradawną istotę, która w ciągu kilku minut jest w stanie zmienić swój wygląd i podszyć się pod dowolną osobę? Na pewno nie będzie to łatwe. 

 

"Cienie tożsamości" posiadają dwa wyraźne plusy, które mocno do mnie przemówiły. Po pierwsze to wspomniane wcześniej odwiedziny starych znajomych, a więc postaci znanych z poprzedniej serii. Może nie zdążyłem jeszcze zżyć się z nowymi bohaterami, ale wydaje mi się, że Sazed, TenSoon, Kelsier czy Vin mieli dużo więcej charakteru. Po drugie, dostaliśmy przedsmak czegoś większego. Nadal jest to prosta jednowątkowa historia (na 350 stronach wiele więcej zawrzeć nie można) ale dostajemy tu intrygę w bardziej globalnym wykonaniu. Sanderson świetnie pisze o epickich zagrożeniach i konfliktach i tutaj zaznacza, ze ma taki plan.

Niestety książka nie ustrzegła się wad. Przede wszystkim brak konsekwencji. Wątek z wujem Waxa, który knuł coś większego został porzucony. Nadal nie wiem dlaczego porywał młode kobiety w poprzednim tomie. Liczyłem na coś pokroju szeroko zakrojonego programu eugenicznego aby wyhodować super allomantę czy coś w tym stylu a nie dostałem nic. Nawet jeżeli zostanie to wyjaśnione w ostatnim tomie to i tak będę czuł niesmak związany z porzuceniem tematu. Idąc tym tropem, mam nadzieję, że autor nie porzuci wątku zbuntowanej Kendry w ostatniej części.

 

"Cienie tożsamości" to wyraźnie lepsza część przygód Wayna i Waxa. Nadal nie jest to rozbudowana wielowątkowa powieść z przedstawieniem niezwykłego świata i magii, lecz nie spodziewałem się wiele więcej w tak niedużej powieści. Zauważalny jest postęp w kreowaniu globalnego zagrożenia, który mam nadzieję swoją kumulację osiągnie w ostatniej części. NIe zostaje mi nic innego jak sięgnąć po tom trzeci.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-03-01 01:17
The Emperor's Soul by Brandon Sanderson
The Emperor's Soul - Brandon Sanderson

A condemned prisoner gets offered the opportunity to reforge the emperor's soul after an almost fatal accident that left him brain dead. It's taboo magic, of course.

 

Overall, this novella was quite interesting, although there were a few points where I sighed at the way I was fed the background information about how the world and the magic worked.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-02-13 11:10
"Stop prawa" Brandon Sanderson
Stop prawa - Brandon Sanderson,Anna Studniarek

Wracamy do świata znanego z trylogii "Z mgły zrodzonego". Autor chciał pokazać czytelnikom, że świat fantasy nie jest statyczny i może ewoluować. Byłem ciekaw jak mu to wyszło, więc wziąłem się do lektury.

 

Jeżeli pamiętacie co się stało ze światem w finale poprzedniej trylogii i byliście ciekawi jak to się potoczyło, to macie taką możliwość. Akcja ma miejsce około 300 lat później i świat wyraźnie się zmienił. Najlepszym porównaniem jest końcówka XIX wieku, gdzie zaczyna się rewolucja przemysłowa, a broń palna jest na porządku dziennym. Główny bohater to Waxillium, szlachetnie urodzony facet, który nie mógł wytrzymać w stolicy, więc wyruszył w dzikie regiony świata, aby stać się tam stróżem prawa. Po jakimś jednak czasie musi wracać i zająć się interesami rodziny, co oznacza odłożenie rewolwerów do pudła i przypomnienie sobie jak obracać się wśród elit. Jednak gdy coraz śmielej zaczyna sobie poczynać pewien gang złodziei Wax zmobilizowany przez Wayna swojego partnera, który niespodziewanie go odwiedza postanawia się temu przyjrzeć. 

 

Świat się zmienił ale i system magii nieco ewoluował. Nie ma już ścisłego podziału na allomantów i feruchemików. Po odnowieniu świata możliwym się stało mieszanie tych mocy. Tym sposobem i Wax i Wayne posiadają obydwie z tych mocy, co daje bardzo duże możliwości. Główny bohater jest w stanie zarówno odpychać metale jak i zmieniać swój ciężar. Wayne natomiast ma przyśpieszoną regenerację połączoną z możliwością tworzenie wokół siebie bańki zwolnionego czasu. Jak widzicie połączenia robią się bardzo różnorodne, ale i nieco zbyt wymyśle wg mnie. Manipulacja czasem jest już bardzo potęzna, a zapoznając się z dopiskami na końcu książki można zauważyć jeszcze więcej dziwnych umiejętności. Nie wiem, czy nie idzie to w stronę zbytniej komplikacji. Sama historia jest bardzo poprawna ale dla mnie zbyt mało rozbudowana. Może po prostu przyzwyczaiłem się do poprzednich ksiażek Sandersona które były obszerniejsze. "Stop prawa" liczy sobie raptem 300 stron, co patrząc na poprzednie książki ( ok 800) jest skromne. Podobnie ma się rzecz ze światem. Tutaj mamy do czynienia z jednym lokalnym problemem, który ma jakieś potencjalne rozwinięcie pojawiające się na koniec książki. Nie dowiedziałem się niczego więcej o świecie i nie czułem zagrożenia "globalnego", którym charakteryzuje się proza Sandersona. Może będzie to rozwinęte w kolejnych tomach. Poczekamy, poczytamy.

 

"Stop prawa" to bardzo solidna lektura pozwalająca na obserwację zmiany świata na przestrzeni kilkuset lat. Jest to ciekawy zabieg, szczególnie dla fanów serii, jednak dla mnie to trochę za mało abym w pełni oddał się lekturze. Ciekaw jestem rozwinięcia tej historii lecz na ten moment wolę pierwszą trylogię

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-02-03 17:05
A marathon fantasy epic
The Way of Kings - Brandon Sanderson

This is the first of a projected ten book epic fantasy series by Sanderson. I'd been holding off on starting it because I wanted him to get a few more books under his belt. He has now released book three, Oathbringer, and my husband finished his massive listen of the entire Wheel of Time series and was looking for a new fantasy listen to keep him occupied while he remodels our master bathroom, closet & bedroom, so I bought the audiobook to go along with the print book and decided to listen along with him while I stitched/quilted.

 

It did not turn out to be a great listen for me - I find that I struggle with listening to extremely long books, and I often end up switching to the print format because I can move so much more quickly through the story. That's exactly what happened here - I switched out the listen for a reread of Agatha's The ABC Murders, and read this one on my kindle fire.

 

This is an epic fantasy, with all of the tropes and tells that sort of book requires. There's world-building! There's magic! There's heroes being subjected to terrible things! 

 

I've read a lot of Sanderson - his entire Mistborn series (both his first trilogy and the second series, which has more of an "old west" vibe) and his YA series The Reckoners, starring David Charleston, killer of epics and purveyor of misplaced metaphors. I would note, just as an aside, that The Reckoners is a family favorite - my husband, my 21 year old daughter and my 17 year old son all found it to be great fun. I find his books to be competently written and well-paced. This is also true of The Way of Kings

 

He's written an interesting world, with mostly likeable characters. One of his strengths is his ability to build a world without engaging in a lot of info-dumping, which makes jumping into a new series a bracing experience. You just have to take it all in and wait for it to come together.

 

I did jump into Words of Radiance, which is book 2, which I have also finished. Post to follow.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?