logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Katarzyna-Bonda
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2016-02-05 00:00
Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania
Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania - Katarzyna Bonda 3,5 gwiazdki. Fajne porządkujące narzędzie do pracy z tekstem dla nauczycieli i uczniów szkół średnich, ew. początku filologii.
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-01-30 17:33
Kiedy kryminał flirtuje z romansem…
Tylko martwi nie kłamią - Katarzyna Bonda

Sierpień dwa tysiące piętnastego roku był gorący. Mimo to zamojska starówka roiła się od turystów, którzy spacerowali po wybrukowanym rynku, sprawiającym wrażenie rozgrzanej patelni. Kto chciał, mógł schłodzić się pod jedną z kilku kurtyn wodnych rozstawionych w okolicach uliczek rozbiegających się od rynku w każdym kierunku. Korzystały z nich głównie dzieci. W przemoczonych ubraniach, z włosami posklejanymi od wody, biegały pod kurtyną w tę i z powrotem, wydzierając się beztrosko tak, jak tylko dzieci potrafią. Dorośli przez kurtynę przeważnie przechodzili szybko. Szli dalej, a rozgrzane słońce po kilku chwilach osuszało z nich wszystkie ślady wodnej bryzy. Ci, którzy mieli dość upału i poszukiwali cienia oraz chłodzących napojów i lekkiego jedzenia, lgnęli pod parasole ustawione w ogródkach piwnych. Dobiegał z nich odgłos rozmów, sztućców uderzających o talerze oraz dźwięk szklanych kufli z piwem odstawianych na stoliki.

 

Odstawiłam pustą szklankę po soku i zapłaciłam rachunek. Idąc wzdłuż podcieni, opuściłam zamojski rynek. Będąc w okolicach znanego supermarketu, wstąpiłam do saloniku prasowego, gdzie na jednej z półek zauważyłam dwie Bondy: „Tylko martwi nie kłamią” oraz „Florystkę”. Były to wydania kieszonkowe i jak na złość ofoliowane, co zupełnie wykluczało możliwość przekartkowania i przeczytania chociaż kilku wyrwanych z całości zdań, aby móc się przekonać, czy warto na obie książki wydać pieniądze. Spojrzałam na cenę, która nie była wygórowana i nie zastanawiając się długo, postanowiłam zakupić moje dwie pierwsze Bondy. Mimo że jestem ich posiadaczką już od niemal pół roku, to dopiero teraz sięgnęłam po pierwszą z nich.

 

„Tylko martwi nie kłamią” to druga część cyklu, który łączy postać policyjnego profilera Huberta Meyera (pierwsza to „Sprawa Niny Frank”, trzecia: „Florystka”). Kiedy przywołuję go z pamięci, to od razu widzę przystojnego mężczyznę, którego życie uczuciowe pozostawia wiele do życzenia. Była żona ma już nowego męża. Obecna choruje, a jej życie wisi na włosku. W tej sytuacji Hubert najwięcej poświęca się pracy. Jest świetnym profilerem, z którego kompetencji korzysta wiele jednostek policyjnych. Obok Rudolfa Heinza to drugi bohater tego typu w rodzimej literaturze kryminalnej. Z tym że Heinz przy konfrontacji wypada ciekawiej. Chociażby z tego powodu, że głębia jego przeżyć jest zarysowana mocniejszą kreską.

 

O ile nie każdy czytał książki Katarzyny Bondy, to stwierdzenie, że każdy o Katarzynie Bondzie słyszał, chyba można zaryzykować. Autorka bowiem wielokrotnie udziela się w mediach. A z tego co mówi, można wysnuć wniosek, że najmocniejszą stroną jej kryminałów jest warstwa kryminalna właśnie. Przygotowania, które poczynia przed pisaniem, sztab ekspertów, z którym się konsultuje, rozbudzają duże oczekiwania. I to prawda. Warstwa kryminalna w powieści Bondy jest wiarygodnie rozrysowana. Z tym, że śledztwo, poszczególne jego etapy, zdają się być jedynie pretekstem. Pretekstem do przedstawienia wątków obyczajowych, psychologicznych, a także romansowych.

 

I według mnie to właśnie wątki niekryminalne stanowią autentyczny atut pisarstwa Bondy. Jest wręcz mistrzowska, jeśli chodzi o rozrysowywanie całej sinusoidy uczuć, które nosi w sobie kobieta. Wątek romansowy, który na początku trochę mnie drażnił – przede wszystkim infantylnym zapisem uczuć, które szarpią Werką (prokuratorka pracująca z Hubertem nad sprawą sieciowego barona), pod koniec zmienia się w metafizyczne przeżycie, które całkowicie zmienia panią prokurator.

 

Dla kogo jest Bonda? Czytelnicy, którzy cenią bardziej konwencjonalny kryminał, mogą zarzucać Bondzie zbytni flirt kryminału z romansem, dłużyzny oraz rozbudowane nadto wątki psychologiczno-obyczajowe, które oczywiście w wielu kryminałach występują, ale chyba tylko Bonda tak je przeciąga, wydłuża, eksploruje. Ale są też tacy czytelnicy, którzy w kryminałach bardziej od kryminalnej intrygi preferują owe dodatkowe smaczki. W pisaniu Bondy odnajdą ich w tuzinowych nakładach. Polecam zatem przeczytać Bondę, aby przekonać się, w której grupie czytelniczej się jest. Ja już wiem to na pewno.

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2016-01-14 19:43
Okularnik - Katarzyna Bonda

Czekanie na premierę książek takich autorów się opłaca. Bonda jak zwykle stworzyła wręcz koronkową fabułę, w której wątki się przecinają, postacie pojawiają i znikają a czytelnik czuje jakby sam stał się śledczym i profilerem zarazem, by odkryć kto stoi za czym. "Okularnik" to kryminał niebanalny z wątkiem historycznym, który zostaje sprytnie wpleciony w tajemnice mieszkańców Hajnówki. Nie sposób jest odłożyć książkę z braku czasu, "Okularnik" kusi i przyciąga. Całe szczęście autorka postawiła na starych sprawdzonych bohaterów, obok Saszy pojawia się również Hubert Meyer, który jest tu postacią raczej epizodyczną ale powinien zachęcić czytelników, by przeczytać książki autorki sprzed czasów "Pochłaniacza". Kiedy zobaczyłam książkę a raczej jej grubość pomyślałam, Boże ile mi to zajmie w natłoku codziennych obowiązków, żeby ją przeczytać. Jednak obowiązki obowiązkami, mogą zejść na dalszy plan a przeczytać trzeba!

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2015-09-04 20:20
Summer Reading
The Architect's Apprentice - Elif Shafak
Pochlaniacz - Bonda Katarzyna
Pain, Parties, Work: Sylvia Plath in New York, Summer 1953 - Elizabeth Winder

Before yesterday I wrote about September books. Today I want to step back: what about your summer books? There is a reason why I talk about it now: I am so fed up with all this articles and magazines saying that summer reading should be light. No, no, no and no! We work a lot, we are always on the run. Busy, busy, busy. Light reading is for that time. For the time when we are to tired to read anything long and complicated. For the time, when we fall asleep after reading just half page and we don't remember what we've read the next morning. That is the time for light reading.  

 

Summer is the time for all these huge books that are to heave to carry with you to work, that are to long and you wouldn't have finished it for months because of lack of time. For all these books that are long, complicated and/or challenging. Summer is when you HAVE TIME for all that. 

 

So what were your summer books? I've just looked through mine. And among others there are 3 books that are MY typical summer books:

 

1. Elif Shafak ¨The Architect´s Apprentice¨, 432 pages

From the acclaimed author of The Bastard of Istanbul, a colorful, magical tale set during the height of the Ottoman Empire

In her latest novel, Turkey’s preeminent female writer spins an epic tale spanning nearly a century in the life of the Ottoman Empire. In 1540, twelve-year-old Jahan arrives in Istanbul. As an animal tamer in the sultan’s menagerie, he looks after the exceptionally smart elephant Chota and befriends (and falls for) the sultan’s beautiful daughter, Princess Mihrimah. A palace education leads Jahan to Mimar Sinan, the empire’s chief architect, who takes Jahan under his wing as they construct (with Chota’s help) some of the most magnificent buildings in history. Yet even as they build Sinan’s triumphant masterpieces—the incredible Suleymaniye and Selimiye mosques—dangerous undercurrents begin to emerge, with jealousy erupting among
Sinan’s four apprentices.

A memorable story of artistic freedom, creativity, and the clash between science and fundamentalism, Shafak’s intricate novel brims with vibrant characters, intriguing adventure, and the lavish backdrop of the Ottoman court, where love and loyalty are no match for raw power.

 

2. Katarzyna Bonda ¨Pochlaniacz¨, 674 pages

A crime novel, written by a Polich author who has just signed a contract with British publisher of Stephen King and John Grisham.

 

3. Elizabeth Winder, ¨Pain, Parties, Work: Sylvia Plath in New York, Summer 1953¨, 288 pages (not long, but I needed my brain to be totally present to think while reading that one! Although, finally, i didn´t really like the book...)

"I dreamed of New York, I am going there."

On May 31, 1953, twenty-year-old Sylvia Plath arrived in New York City for a one-month stint at "the intellectual fashion magazine" Mademoiselle to be a guest editor for its prestigious annual college issue. Over the next twenty-six days, the bright, blond New England collegian lived at the Barbizon Hotel, attended Balanchine ballets, watched a game at Yankee Stadium, and danced at the West Side Tennis Club. She typed rejection letters to writers from The New Yorker and ate an entire bowl of caviar at an advertising luncheon. She stalked Dylan Thomas and fought off an aggressive diamond-wielding delegate from the United Nations. She took hot baths, had her hair done, and discovered her signature drink (vodka, no ice). Young, beautiful, and on the cusp of an advantageous career, she was supposed to be having the time of her life.

Drawing on in-depth interviews with fellow guest editors whose memories infuse these pages, Elizabeth Winder reveals how these twenty-six days indelibly altered how Plath saw herself, her mother, her friendships, and her romantic relationships, and how this period shaped her emerging identity as a woman and as a writer. Pain, Parties, Work—the three words Plath used to describe that time—shows how Manhattan's alien atmosphere unleashed an anxiety that would stay with her for the rest of her all-too-short life.

Thoughtful and illuminating, this captivating portrait invites us to see Sylvia Plath before The Bell Jar, before she became an icon—a young woman with everything to live for.

 

So, what do you think? Should summer reading be light? Or it´s for you the right time to catch up with all the more ambitious positions? I am dying to know your opinion. You know, comment or email me! (donostiabookclub at gmail.com)

Like Reblog Comment
url 2015-06-23 11:58
lolantaczyta.wordpress.com/2015/06/23/okularnik-katarzyna-bonda
Okularnik - Katarzyna Bonda
More posts
Your Dashboard view:
Need help?