logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: romantyzm
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2013-07-12 19:20
Even love is sold
Queen Mab (Classic Reprint) - Percy Bysshe Shelley

Queen Mab: a Philosophical Poem with Notes została wydana w 1813 roku przez mającego wówczas 21 lat Percy’ego Bysshe Shelleya (tak, to mąż Mary Shelley), angielskiego poetę i myśliciela. Utwór składa się z dziewięciu pieśni oraz rozproszonych po całym tekście siedemnastu „Uwag” w formie przypisów, w sporej mierze stanowiących samodzielne traktaty i eseje.

 

I jest to jeden z lepszych utworów z dziedziny historii myśli i filozofii, jakie ostatnio miałam okazję czytać.

 

 

 

 

 

 Shelley w 1819 roku, na trzy lata przed (samobójczą?) śmiercią.

 

 

Należy uświadomić sobie kontekst dzieła: jesteśmy w Anglii, w drugiej dekadzie XIX wieku. Kurz Rewolucji Francuskiej jeszcze do końca nie opadł, a już na pewno nie zanikł strach przed radykalnymi wystąpieniami oszalałych mas, zwłaszcza gwałtownie powiększającej się klasy robotniczej. Dopiero co (dokładniej, od 1811 roku) w Anglii pojawił się anarchistyczny ruch luddystów – rzemieślników i tkaczy, którzy kontestowali wprowadzenie maszyn tkackich (w Anglii właśnie zaczyna się rewolucja przemysłowa), zwyczajnie je niszcząc. Rząd angielski powołał nawet specjalną instytucję, Society for the Superstition and Vice, która informowała władzę o wszelkich publikacjach, pamfletach i broszurach, które mogły rozpalić robotników. Poprzez specjalne prawa dotyczące zniesławienia (libel laws) rząd był w stanie karać wywrotowych pisarzy i księgarzy więzieniem lub zmuszać ich do wypłacania kaucji w czasie oczekiwania na proces.

 

W 1811 roku Shelley został wydalony z uniwersytetu w Oxfordzie za opublikowanie The Necessity of Atheism, prawdopodobnie pierwszego otwartego wyznania ateizmu, wydanego drukiem w Anglii.

 

Strona tytułowa wydania z 1811 roku

 

W takiej atmosferze Percy Shelley postanowił opublikować dzieło, które stanowi kompleksową wizję życia opartego o ateizm, pacyfizm, republikanizm, wolną miłość i wegetarianizm. Życia, które może być dobre i naturalne oraz może zapewniać ludziom i społeczeństwom szczęście i harmonię. Taki '68 w XIX wieku.

 

Shelley łączy w sobie racjonalizm XVIII wieku z pasją i romantyzmem XIX wieku. Dowodzi, że wiara w Bóstwo nie może być domeną ludzi oświeconych, gardzi władcami i królami, nazywając ich mordercami i ciemiężycielami mas, opisuje wojny jako najgłupszy wymysł ludzkości, który zaspokaja tylko i wyłącznie pychę rządzących, ostro krytykuje konsumpcjonizm i bogaczy wyzyskujących biednych, małżeństwo jest dla niego tyrańskimi kajdanami, krępującymi Miłość, zaś prostytucja to nic innego, jak efekt represji społeczeństwa względem kobiet. Wegetarianizm, a nie mięsożerstwo, stanowi naturalną dietę człowieka i, ponieważ ruguje z naszego życia ogromny ładunek agresji i okrucieństwa, związany z zabijaniem zwierząt, może oraz powinien stanowić pierwszy krok w kierunku radykalnych, społecznych reform, które doprowadzą do zapanowania harmonii i równości ludzi.

 

 

Strona tytułowa pierwszego wydania z 1813 roku

 

 

I to wszystko na samym początku XIX wieku, na długo przed pojawieniem się ukonstytuowanych socjalistów, ruchów wegetariańskich romantyzmu, emancypantek i walczących o równość ruchów robotniczych.

 

Piszę na ten temat pracę roczną i co rusz muszę powstrzymywać się od wychwalania pod niebiosa nowoczesności tych poglądów, tego jak idealnie oddają one to, co weszło do powszechnego dyskursu dopiero kilkadziesiąt i stokilkadziesiąt lat później. Doskonały materiał do badań dla historyka myśli.

 

Kto się interesuje, niech czyta koniecznie, na razie dostępne tylko po angielsku.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2012-07-13 18:47
Niesamowita słowiańszczyzna. Fantazmaty literatury - Maria Janion

"Twórczość romantyczna i postromantyczna stale uświadamia stan bolesnego zapomnienia czy nierozpoznania. Objawia się on w swoistej traumie słowiańskiej, poczuciu przynależności do strony słabszych i pokrzywdzonych, zniewolonych i poniżonych, pozbawionych jakiegoś ukrytego dziedzictwa, niesprawiedliwie zapomnianych, a także usuniętych na bok bądź zmiażdżonych przez proces, który określono jako dziejowy postęp.

Romantycy mieli świadomość tego, że w przeszłości wydarzyła się jakaś katastrofa, która eksplodowała frenetycznymi obrazami grozy i zniszczenia."

(fragment książki)

 

Jedna z ważniejszych dla mnie lektur. Ważniejsza nawet niż inne książki Janion poznane w trakcie studiów w ramach zajęć z romantyzmu. Z jednej strony kiedy czytałam Niesamowitą Słowiańszczyznę po raz pierwszy wydawała mi się tak intelektualnie świeża, że aż niemożliwa, aby była napisana przez starszą panią i na dodatek historyka literatury... Z drugiej strony niezwykła erudycja autorki cały czas przypominała, że mam do czynienia z osobą dojrzałą i oczytaną. 

Teza Janion o podwójnej traumie Polaków, jednej związanej z Holocaustem, drugiej z ... wprowadzeniem chrześcijaństwa w średniowieczu wydawała się o tyle genialna, co szalona. Rzadko książki tak dają do myślenia, mi dała pożywki intelektualnej na co najmniej dwa lata.

Chyba wrócę do niej niedługo i po latach sprawdzę, czy nadal robi na mnie takie wrażenie jak kiedyś, no i czy tezy nadal będą wydawały się takie świeże.

 

A tak  a propos nie da się interpretować literatury i kultury romantycznej bez narzędzi psychoanalizy, to też chyba zasługa Janion. Dobrze, że Ją mamy.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?