logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: xiaomi
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2019-05-17 10:03
Onyx Boox Viking – OKŁADKA z fizycznym przyciskiem ZMIANY STRON

Wiele osób w Polsce nie wspomina zbyt miło czytników marki Onyx Boox. Szczególnie po tym, jak w atmosferze wzajemnych oskarżeń, zakończyła się w 2015 roku współpraca chińskiego producenta z polskim dystrybutorem (był nim wrocławski Arta Tech). Obecnie sprzedażą czytników marki Onyx Boox w naszym kraju zajmuje się 71media z Wrocławia oraz IT-Distribution z Warszawy.

 

Prototypowy Onyx Boox Viking zaprezentował w swojej relacji z Hongkongu portal Notebook Italia (źródło: youtube.com)

 

Przy okazji powrotu marki na polski rynek, ja także przyglądnąłem się ofercie Onyksa. Zrecenzowałem model Onyx Boox Max Carta. Przekonałem się wtedy, że wciąż jednym z podstawowych mankamentów urządzeń tej marki pozostaje kultura pracy z tekstem. Ale akurat teraz chciałem zwrócić uwagę na bardzo ciekawe rozwiązanie sprzętowe, które Onyx zaprezentował niedawno w Hongkongu. Dowiedzieliśmy się o nim dzięki relacji portalu Notebook Italia.

 

Złącze pogo w obudowie prototypowego czytnika Onyx Boox (źródło: youtube.com)

 

Prototypowy czytnik, umownie nazwany Onyx Boox Viking, wydaje się być kolejną mutacją innych sześciocalowych modeli tej marki obecnych już na rynku. Co w nowości najważniejsze, to złącze pogo, zamontowane na krawędzi obudowy czytnika. Służy ono do komunikacji z dedykowaną okładką. A w okładce znaleźć można to, czego brakuje w wielu czytnikach – fizyczne przyciski zmiany stron. Po jej podłączeniu, strony można zmieniać dzięki przyciskowi umieszczonemu w szerszej ramce, obok ekranu.

 

Złącze pogo i fizyczny przycisk zmiany stron w okładce Onyx (źródło: youtube.com)

 

Przedstawiciel producenta nie zaprezentował niestety samego działania przycisku zamontowanego w okładce. Może nie wszystko jeszcze działa jak należy. Prototypowy model nie ma jeszcze także oficjalnej nazwy i w sumie nie wiadomo czy wejdzie do produkcji. A jeśli tak, to w jakiej formie.

 

Integracja dodatkowych funkcji w okładce czytnika nie jest całkiem nowym pomysłem - Sony PRS-T3 z lampką

 

Onyx nie jest pionierem przenoszenia ważnych funkcji czytnika do okładki. Po takie rozwiązanie sięgały już inne firmy, przykładowo w Sony PRS-T3 była to lampka, w Kindle Oasis 1 – bateria. Trudno powiedzieć, czy w takich przypadkach chodzi bardziej o danie wyboru kupującemu, czy bardziej o przywiązanie do firmowych akcesoriów.

 

Podsumowanie

Odnoszę wrażenie, że zaprezentowane rozwiązanie ma raczej zwrócić uwagę na firmowe akcesoria niż dawać wybór klientowi. Akurat dla Onyksa nie jest problemem zaoferować jeden model bez przycisków a drugi, niemal identyczny, z przyciskami. To marka znana z wypuszczania raz po raz nowych wersji czytników, które zastępują starsze, zanim poprzednicy zdążą na dobre zaistnieć na rynku i w świadomości konsumentów. Obecnie na oficjalnej stronie Onyx Boox prezentowanych jest dwanaście różnych czytników tej marki! Z tego cztery z ekranem o przekątnej sześciu cali.

 

Bieżąca oferta sześciocalowych czytników Onyx Boox (źródło: www.boox.com)

 

Uważam jednak, że zaprezentowany prototyp to dobry krok. Może inni producenci pójdą za tym przykładem i zobaczymy podobne modułowe rozszerzenia również w czytnikach innych marek? Podobne złącze widać też np. na obudowie iReadera T6, który stał się ostatnio popularny za sprawą masy wpisów, reklamujących go jako nowy czytnik firmy Xiaomi. Chińskie fabryki są więc gotowe do wdrożenia tego typu rozwiązania na większą skalę. A co Wy o tym pomyśle sądzicie? Producent prosi o uwagi pod filmem udostępnionym na YouTube przez Notebook Italia.

 

Like Reblog Comment
text 2019-05-14 20:13
iReader T6 - NOWY czytnik Xiaomi czy NIE?

W wielu serwisach internetowych pojawiła się w ciągu ostatnich kilku dni, identyczna niemal informacja o tym, że Xiaomi wprowadzi wkrótce do sprzedaży czytnik książek iReader T6. Że nowość została właśnie zapowiedziana czy też pojawiła się na platformie Youpin. Taka wiadomość na pewno jest warta uwagi, bo chińska firma nie raz pokazała, że potrafi zrobić ładne, porządne i niedrogie produkty. Czy także tym razem?

 

iReader T6 (źródło: www.geekpark.net)

 

Ze wspomnianych artykułów (ja się o czytniku dowiedziałem z Wykopu) wyłania się sprzęt o całkiem przyzwoitych parametrach. Miałby to być czytnik z dotykowym ekranem w technologii papieru elektronicznego o przekątnej 6 cali (15,24 cm), rozdzielczością 1448 x 1072 piksele (300 ppi) i wbudowanym oświetleniem (dwadzieścia poziomów natężenia). Chronić go ma płaski front z hartowanego szkła. Na zewnątrz iReader T6 będzie miał przycisk zmieniający orientację tekstu, a w środku zamontowano 8 GB pamięci. Niekiedy pojawiają się stwierdzenia, że do zmiany stron służył także będzie fizyczny przycisk.

 

iReader T6 zaanonsowany w instalki..pl

 

Od strony oprogramowania, iReader ma obsługiwać formaty EBK, TXT, UMD, EPUB, PDF oraz MOBI. Nic nie wiadomo o językach, które obsługuje. Na razie wydaje się być produktem na rynek chiński, więc może angielskiego menu nie mieć. Marka iReader jest szerzej znana właśnie w Chinach, jako platforma e-bookowa. Firma promowała się nawet na Targach Książki we Frankfurcie w 2016 roku, zapowiadając rychłe wejście na europejski rynek. Także z własnym czytnikiem iReader 2. Ale póki co - śladów tych działań brak.

 

iReader T6 w ofercie firmowego sklepu (źródło: store.ireader.com)

 

Też bym chciał, ale jakoś nie mogę

Także chciałbym uczestniczyć w tym ogólnym entuzjazmie. Ale jakoś nie mogę. Sam mam w domu kilka urządzeń Xiaomi i ta marka wzbudza u mnie raczej pozytywne emocje. Recenzowałem nawet lampkę Xiaomi (wpis: Xiaomi Mi Smart LED Desk Lamp – recenzja lampki z regulowaną temperaturą barwową). Ale entuzjazm mi się średnio udzielił, ponieważ włączyłem sobie wyszukiwarkę internetową i wpisałem frazę iReader T6. No i dość szybko okazało się, że recenzje (nie zapowiedzi – ale właśnie recenzje) tegoż modelu są w sieci od dość dawna. Na przykład jedna jest z 19 kwietnia 2018 roku! Tak właśnie, z ubiegłego, a nie z bieżącego roku. A sklep serwisu iReader podaje, że T6 to model roku 2018... Hmmmm....

 

Recenzja iReadera T6 z kwietnia 2018 r. (źródło: www.geekpark.net)

 

Cóż to więc za nowość, którą ekscytują się co poniektóre serwisy internetowe?

 

Do kupienia niebawem w Banggood

Banggood, jeden z bardziej popularnych w naszym kraju, chińskich sklepów internetowych, ma także iReadera T6 w swojej ofercie. Sprzedają go także inne chińskie serwisy (np. jd.com). Pozwala to bliżej przyglądnąć się produktowi. Podane tam parametry sprzętu są zgodne, z tym, o czym piszą cytowane wyżej serwisy. Może warto tylko dodać, że czytnik ma mieć też regulowaną temperaturę barwową oświetlenia.

 

iReader T6 w ofercie sklepu Banggood

 

Oto, jakie parametry podaje sklep BangGood:

marka: iReader

ekran: 6 cali

rozdzielczość: 1448*1070

gęstość pikseli: 300 ppi

masa: 160 g

pojemność baterii: 1500 mAh

WiFi: 2.4GHz 802.11b/g/n

procesor: Freescale i.MX6

pamięć wewnętrzna: 8 GB

wbudowane oświetlenie: 20 stopni natężenia, regulacja temperatury barwowej

wyświetlacz: papier elektroniczny

zmiana stron: dotyk, fizyczny przycisk zmiany stron

formaty plików: TXT / PDF UMD / EPUB / MOBI / EBK

rozmiar: 154,9x108,7x7,4 mm

kolor: czarny

 

Sprzęt oferowany jest za 163,66 USD (ok. 630 PLN plus przesyłka). Przy ew. zakupie trzeba się liczyć z możliwością dopłaty 23% polskiego VATu. Nijak nie zbliża się to cenowo do roli pogromcy Kindle Paperwhite 4 oferowanego w cenie 144,70 EUR (ok. 625 PLN). W czasie promocji ten ostatni może być nawet 30-40 EUR taniej...

 

Podsumowanie

Czy jest się więc czym emocjonować i czy można powtórzyć za polskimi serwisami, że oto nadchodzi „Kindle od Xiaomi”, wielki konkurent, czy może nawet pogromca czytników Kindle?

 

e-czytanie przybliża chińskiej młodzieży Wang Junkai (źródło: store.ireader.com)

 

Po pierwsze, nie wiem, czy iReader T6 to faktycznie nowość. Po drugie, oferta nie jest bardzo atrakcyjna cenowo w stosunku do najpopularniejszego modelu rodziny Kindle - Kindle Paperwhite 4. Po trzecie, dopóki nie funkcjonuje w Polsce platforma iReader, sam czytnik traci trochę na swojej funkcjonalności. Fala wpisów sugeruje raczej, że bardziej chodzi o zainteresowanie europejskich klientów ofertą chińskich sklepów, niż o rzeczywistą nowość. A może to raczej bezkrytyczne kopiowanie tego, co napisał przed chwilą ktoś inny? A może Xiaomi pokaże coś, ale zupełnie innego? Sam nie wiem.

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-04-07 18:55
Xiaomi Mi Smart LED Desk Lamp – recenzja lampki z regulowaną temperaturą barwową

 

Jakież paskudne oświetlenie zamontowane w czytniku książek spotkałem w pierwszym Nooku (Nook Simple Touch with GlowLight). Drażniące, nierównomiernie rozłożone, niebieskie światło, przekonało mnie wtedy, że mój Kindle 3 Keyboard nie potrzebuje zamiennika. Jednak ekran w Kindle Paperwhite 1 szybko skłonił mnie do zmiany zdania na temat wbudowanego oświetlenia. Zdarza się...

 

A Ty jaki chcesz mieć kolor ekranu Kindelka? Bardziej zimny (po lewej: 6500 K) czy ciepły (po prawej: 2700 K) w świetle lampki Xiaomi Mi Smart LED Desk Lamp?

 

Od tamtego czasu minęło sporo czasu, jednak raz po raz pojawiają się opinie, że komuś oświetlenie w jednym czytniku się podoba, a w innym nie. Niektóre z tych wypowiedzi, sprawiają wrażenie, jakby były produkowane przez agencje marketingowe, ale na pewno nie jest tak zawsze. Sam przecież recenzowałem już kilkanaście czytników książek z wbudowanym oświetleniem i zauważałem między nimi różnice.

 

Lekarstwem na nieodpowiednią barwę oświetlenia może być lampka ze znaczkiem Mi Home

 

Niedawno przeczytany komentarz do jednego z wpisów ze Świata Czytników, przypomniał mi moje pierwsze spotkanie z Nookiem. Ania napisała: „Wszystko ładnie, pięknie, szybka dostawa i w ogóle, ale nie potrafię pojąć, dlaczego w PW3 oświetlenie jest tak zimne, moje oczy niestety odbierają to bardzo niekorzystnie. Rozdzielczość jest świetna, ale oświetlenie wszytko psuje niestety (aż tęsknie za moim PW2) mam nadzieję, że firma nie będzie kontynuowała tego zimno-niebiesko-fioletowego trendu w kolejnych modelach...”. Dla mnie akurat czytniki Kindle mają oświetlenie raczej obojętne lub kremowe niż zimne. No cóż, każdy z nas postrzega świat, a światło w szczególności, trochę inaczej. Co zrobić, gdy ma się czytnik i temperatura barwowa oświetlenia nie jest odpowiednia? Na pomoc może przyjść dobre światło zewnętrzne, przynajmniej podczas lektury w domu.

 

Lampka Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp ma możliwość zmiany temperatury barwowej światła, dlatego wybrałem ją do testów

 

Do testów oświetlenia, które można dopasowywać do własnych upodobań, wybrałem Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp. Już sama nazwa dużo o niej mówi...

 

Xiaomi...

Produkty firmy Xiaomi są obecne w naszym kraju od paru lat, a to głównie dzięki smartfonom i znacznie tańszym zakupom, dokonywanym przez polskich klientów, w chińskich sklepach wysyłkowych. Sam jestem (od ponad półtora roku) zadowolonym użytkownikiem różnych produktów ze znaczkiem Mi. Głównie dzięki temu, że nie potwierdzają one tradycyjnego znaczenia słowa „chińszczyzna”. Mają minimalistyczne wzornictwo i bardzo dobrą jakość. Nie można o nich powiedzieć, że są bardo tanie, ale konkurują stosunkiem jakości do ceny. Do testów na potrzeby mojego bloga wybrałem więc także lampkę firmy Xiaomi.

 

Recenzowana lampka Xiaomi otrzymała nagrodę Good Design Award 2016

 

Recenzowany produkt otrzymał w 2016 roku nagrodę „Good Design Award”, przyznawaną przez Japan Institute of Design Promotion. Doceniając projekt, wskazano na jego minimalizm, funkcjonalność i jakość wykonania (http://www.g-mark.org/award/describe/43666).

 

Xiaomi Mijia Smart...

Recenzowana lampka Xiaomi współpracuje z aplikacją mobilną, wspólną dla produktów oznaczonych logo „Mi Home”. Są one wcieleniem idei „inteligentnego domu”, w którym współpraca i integracja otaczających nas urządzeń ma sprzyjać komfortowi życia. Jednym z takich urządzeń, które ostatniej zimy zdobyło sobie sporą popularność w naszym kraju jest na przykład oczyszczacz powietrza. W aplikacji można na bieżąco sprawdzać jakość domowego powietrza i zdalnie regulować pracę urządzenia. Podobnie jest w przypadku recenzowanej lampki.

 

Aplikacja dla iOS domyślnie uruchamia się w języku chińskim, ale można doszukać się angielskiego

 

Aplikacja dostępna jest na dwa mobilne systemy operacyjne – Android OS (4.0 lub nowszy) i iOS (7.0 lub nowszy). Ta pierwsza jest lepiej dopracowana. Wadą jest brak języka polskiego i uwzględnienia lokalizacji w krajach (w tym Polsce), gdzie Xiaomi nie ma oficjalnego przedstawicielstwa. Nie wiem dlaczego, ale nie udała mi się aktualizacja oprogramowania wewnętrznego lampki. Aplikacja mobilna pokazuje, że oryginalnie zainstalowaną wersję 1.2.6_24 mogę zmienić na 1.2.9_43. Ale przy każdej próbie otrzymuję informację o niepowodzeniu aktualizacji firmware'u. Jako, że lampka pracuje sprawnie, nie przejmuję się tym specjalnie. [Aktualizacja: po wybraniu w ustawieniach aplikacji języka angielskiego i lokalizacji w Chinach, kolejne aktualizacje oprogramowania przebiegają bez problemów]. Aplikacja ma ustawione cztery tryby świecenia: do czytania (światło bardziej białe), do pracy przy komputerze (bardziej ciepłe), automatycznego wyłączania oraz ustawienia użytkownika.

 

Sterowanie lampką może się odbywać przy pomocy aplikacji, która ma również zdefiniowane ustawienia m.in. do czytania (Reading) i korzystania z komputera (PC Mode)

 

Początkowo miałem ustawiony język aplikacji na domyślny, a lokalizację w Indiach. Po wybraniu języka angielskiego i lokalizacji w Chinach - pojawia się więcej opcji i do tego po angielsku, zamiast po chińsku (jak na zamieszczonych zrzutach ekranowych). Po zmianie regionu na "China mainland", udało się również wykonać aktualizację oprogramowania wewnętrznego (firmware) lampki, co wcześniej mi się nie udawało.

 

Wybranie w aplikacji mobilnej lokalizacji (Profile/Settings/Locale) "Mainland China" daje większe możliwości sterowania podłączonymi urządzeniami

 

 

Zarówno natężenie światła jak i temperaturę barwową można regulować ręcznie (pokrętłem w lampce) lub przy pomocy aplikacji (widoczna skala barwna u góry ekranu)

 

Lampka może też być obsługiwana w całkiem tradycyjny sposób i nie ma obowiązku podłączania jej do internetów. Znajdujące się na podstawce pokrętło jest wyłącznikiem, który służy jednocześnie do regulacji poziomu natężenia światła jak i (po wciśnięciu) do zmiany temperatury barwowej.

 

Lampka Xiaomi może być obsługiwana przy pomocy wyłącznika/pokrętła umieszczonego w podstawie

 

Xiaomi Mijia Smart LED...

Regulacja temperatury barwowej światła jest jednym z największych atutów recenzowanej lampki. Dzięki temu, można dopasować kolor oświetlenia do własnych upodobań czy pory dnia. Zgodnie z omawianymi wielokrotnie badaniami, niebieskie światło podczas wieczornej lektury źle wpływa na sen. Korzystając z lampki Xiaomi można zwiększać udział diod żółtych a zmniejszać białych i przechodzić w stronę światła o temperaturze bliższej 2700 K.

 

Element świecący stanowią 42 LEDy o różnej barwie

 

Światło w recenzowanej lampce generowane jest przez 42 LEDy, zamontowane naprzemiennie, o zimnej i ciepłej temperaturze barwowej światła. Są one zagłębione w ramieniu lampki i przysłonięte matowym plastikiem, dzięki czemu światło nie pada bezpośredni w oczy i jest rozproszone. Regulacja natężenia światła poszczególnych rodzajów świecących diod powoduje zmianę temperatury barwowej oświetlenia. Moim zdaniem zakres regulacji natężenia światła jest dobry, natomiast, chętnie bym widział w obudowie więcej LEDów o barwie ciepłej. Często, gdy włączam lampkę, mam wrażenie, że od ostatniego załączenia nastąpiło przesunięcie od żółci w stronę bieli.

 

Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp

Konstrukcja lampki jest prosta i minimalistyczna. Kremowobiały kolor obudowy jest miły dla oka. Matowe wykończenie zmniejsza odbicia światła, które by mogły być przykre dla oczu. O ile regulacja kąta nachylenia ramienia z LEDami jest dobrze przemyślana, o tyle brakuje mi czasem regulacji pionowej czy na boki. Podczas pracy przy dużym biurku taka funkcjonalność zdecydowanie by się przydała, bo lampka jest dość wysoka, ma 40 cm.

 

Poziome ramię lampki Xiaomi połączone jest z podstawą zawiasem pozwalającym zmieniać jego kąt nachylenia ale nie wysokość. Czerwony kabel stanowi ciekawy akcent kolorystyczny

 

Gdzie kupić Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp?

Większość chińskich sklepów, wysyłających zakupy do Polski, sprzedaje również recenzowaną lampkę. Nie jestem zainteresowany podróbkami, więc akurat droższe i markowe przedmioty kupuję raczej w znanych sklepach niż np. u nowych sprzedawców na Aliekspresie. Mój egzemplarz lampki Xiaomi pochodzi ze sklepu GearBest. Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp można w nim kupić obecnie w cenie 39,99 USD. Przesyłka do Polski jest bezpłatna, ale długotrwała. Można także wybrać (dodatkowo płatną) dostawę firmą kurierską. Zakup o wartości poniżej 40 USD powinien być zwolniony z dodatkowych opłat w naszym kraju.

[Aktualizacja] Z kuponem NewXM, cena lampki powinna spaść do 36,99 dolarów amerykańskich.

 

Xiaomi Mi Smart LED Desk Lamp w ofercie sklepu GearBest

 

Podsumowanie

Xiaomi Mijia Smart LED Desk Lamp po prostu mi się podoba. Cieszy moje oczy od kilku tygodni i jak na razie, funkcjonuje bez problemów. Mnie najbardziej w niej odpowiada ciepła barwa światła i regulacja jego natężenia. Mogę ją polecić zarówno przy pracy z komputerem jak i do czytania, także na czytnikach. Zdalna regulacja natężenia i temperatury barwowej światła daje możliwość wykorzystania lampki również jako źródło „nastrojowego” światła.

 

Podczas zakupu, należy pamiętać, że w komplecie znajduje się ładowarka zintegrowana z chińskim typem wtyczki. Konieczna jest przejściówka, lub przedłużacz z uniwersalnymi gniazdkami (np. Xiaomi)

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli szukasz lampki, której światło będzie można dostosować do własnych upodobań podczas lektury, to lampka Xiaomi jest dobrym pomysłem (pod warunkiem, że będziesz przy zakupie pamiętać o przejściówce na chińską wtyczkę).

 

Plusy:

- minimalistyczny design;

- solidne wykonanie;

- energooszczędna;

- regulacja temperatury barwowej światła;

- regulacja natężenia światła;

- współpraca z aplikacją Mi Home i Amazon Alexa (Echo, Dot);

- obsługa ręczna lub przy pomocy aplikacji mobilnej (iOS, Android).

 

Minusy:

- brak regulacji wysokości;

- zasilacz z chińską wtyczką (konieczna przejściówka do europejskiego gniazdka).

 

 

Dane techniczne:

Oznaczenie producenta: MJTD01YL

Zasilanie: 100-240 V (w zestawie zasilacz zintegrowany z chińską wtyczką);

Moc: 6W (42x 0,15 W)

Źródło światła: LED

Żywotność: 25 000 h

Jasność: 300 lumenów (regulowana)

Temperatura barwowa: 2700-6500 K (ciepły biały – zimny biały)

Łączność: Wi-Fi IEEE 802.11 b/g/n 2.4GHz

Kolor obudowy: biały

Wymiary: 445x150 mm

Oficjalna strona produktu: http://www.mi.com/en/smartlamp/

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?