logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Islam
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-07-31 21:51
Abraham's Other Son: Islam Among Judaism & Christianity
Abraham's Other Son: Islam Among Judaism & Christianity (Question and Answer Format) - Philip G. Samaan

Many Christians have no idea what the religion of Islam actually is and for many who have read the Old Testament, they forget that Islam began among the descendants of Abraham’s other son Ishmael.  Dr. Philip Samaan attempts to give Christians, in particular Seventh-day Adventists, a glimpse of actually Islam and Muslims in Abraham’s Other Son: Islam Among Judaism & Christianity.

 

The first two-thirds of the book Samaan focuses primarily on everything related to Islam beginning with Abraham, Hagar, and Ishmael in the Biblical record before turning his attention to Muhammad as well as the rise and spread of Islam.  After the historical portion, Samaan then looks at the faith of Islam itself and its similarities and contrasts to Judaism and Christianity.  Then after covering Jesus in Islam, the book turns to focus on Christ for nearly the last third of the book until the last chapter covers how Christians—Seventh-day Adventists—can witness to both Muslims and Jews.

 

Born in Syria into an Orthodox Christian family, Samaan not only grew up amongst all three faiths but has studied them diligently bring extensive knowledge to this book.  However, while Samaan is particular knowledgeable on the subject went to write, it felt that he wrote parts of at least three different books in this roughly 280 page book.  Not that the material cover wasn’t insightful, but when the book ignored Islam for long stretches which felt weird given that it was to be the main topic.  While the book structure was a little surprising, the biggest drawback is the editing of the text which could have been tightened up in several spots and in some places were determinately to the understanding of what Samaan was discussing.

 

Abraham’s Other Son is an informative book on the history of Ishmael and his descendants in Muslims around the world.  While Philip Samaan’s book is not perfect, it is able to give Christians—not only Seventh-day Adventists—a true glimpse at what Islam really is and its relationship to Judaism and Christianity.

Like Reblog Comment
review 2017-12-31 10:15
Śmiech w drodze do meczetu to ludzka rzecz
Śmiejąc się w drodze do meczetu. Przygody muzułmanki w zachodnim społeczeństwie - Zarqa Nawaz

„Śmiejąc się w drodze do meczetu” pokazuje, że w islamie, podobnie jak w wielu innych religijnych społecznościach, trudno być inteligentną, niezależną kobietą. Jeszcze trudniej być targaną rozterkami nastolatką. A najtrudniej być myślącą osobą, która próbuje zrozumieć otaczającą ją „tradycyjną” rzeczywistość. Skąd tyle trudności? Ano głównie dlatego, że gdy się bliżej przyjrzeć systemom religijnym pod każdą szerokością geograficzną, okazać się może, że zdecydowana większość z nich została założona/wymyślona/zorganizowana/ugruntowana przez mężczyzn. Ze wszystkimi tego konsekwencjami wynikającymi dla kobiet.

 

Śmiejąc się w drodze do szkoły (Dhaka, 2012 r.)

 

Książka jest beletryzowanym zapisem wspomnień samej autorki, której przyszło wychowywać się w muzułmańskiej rodzinie i społeczności mieszkającej w Kanadzie, po wyprowadzce z rodzinnego Pakistanu. Zarqa Nawaz miała to szczęście, że dorastała w bogatej, inteligenckiej rodzinie i stać ją było na wiele nie tylko pod względem materialnym, ale i w zakresie wyborów życiowych. Wraca dziś wspomnieniami do swojego dzieciństwa, w okres dorastania i młodość, próbując spojrzeć na te czasy z przymrużeniem oka. Próbując odtworzyć radosne, zabawne ale i gorzkie chwile, które utkwiły jej w pamięci.

 

„Kiedy przyszła po mnie mama, matka Davy’ego złożyła przeprosiny:
– Sądziłam, że wie, co to szynka.
Mama spojrzała na swoje żarłoczne muzułmańskie dziecko i westchnęła.
– Posyłamy ją do meczetu, ale ma kłopoty z koncentracją.
Poczułam się odrobinę urażona. Przecież udało mi się zrozumieć to o Bogu. Kto mógł wiedzieć, że rysunki różowych świnek przekreślonych dużym iksem oznaczają smakowite kąski na talerzu?”

Zarqa Nawaz „Śmiejąc się w drodze do meczetu. Przygody muzułmanki w zachodnim społeczeństwie”

 

Dzięki temu, mamy przy okazji, możliwość przyglądnięcia się, jak wygląda w oczach autorki codzienne życie muzułmanów-imigrantów w zachodnim społeczeństwie. Można spojrzeć na nich, jak na zwykłych ludzi, rodzinę, sąsiadów. Można zapomnieć na chwilę o ich demonizowaniu, które jest obecnie tak modne zarówno w życiu codziennym jak i odświętnym. Również w Polsce, która specjalnych doświadczeń w tym względzie raczej nie ma.

 

Plotkując w meczecie (New Delhi, 2017 r.)

 

Dla mnie najciekawsze było spojrzenie Zarqi Nawaz na urządzanie łazienki we własnym domu jak i sali modlitw w pobliskim meczecie. Zarówno jedno jak i drugie miejsce okazuje się pozostawać pod silnym wpływem islamskiej (czy może raczej arabskiej) tradycji. Ale najbardziej zaciekawiła mnie relacja z pielgrzymki do Mekki. Co innego czytać o takowym fundamencie islamu, a co innego wczuć się w związane z tym trudy, razem z bohaterką książki. A jej doświadczenia – zaskakujące i bezcenne.

Jak sam tytuł sugeruje, książka jest napisana lekkim językiem i dobrze się ją czyta. Lektura warta uwagi nie tylko kobiet, choć wydana została przez Wydawnictwo Kobiece.

 

Zarqa Nawaz „Śmiejąc się w drodze do meczetu. Przygody muzułmanki w zachodnim społeczeństwie” - e-booka można kupić m.in. w księgarni Ebookpoint.

 

Like Reblog Comment
text 2017-12-21 13:02
The Rise of Islam and the Bengal Frontier
The Rise of Islam and the Bengal Frontier, 1204-1760 - Richard M. Eaton,Eaton, Richard M. Eaton, Richard M.

Hello I am Adeeb .. i need a boo review of this book. 

please do help 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-12-05 09:15
Ein Autor, der Worten Taten folgen ließ
Tausend strahlende Sonnen - Michael Windgassen,Khaled Hosseini

Khaled Hosseini wurde 1965 in Kabul als Sohn eines Diplomaten geboren und wuchs als Asylant in Kalifornien auf, da seine Familie nach einigen Jahren in Paris aufgrund der politischen Lage nicht nach Afghanistan zurückkehren konnte. 2001 begann er, „Drachenläufer“ zu schreiben, das 2003 veröffentlicht wurde und die weltweiten Bestsellerlisten im Sturm eroberte. 2007 folgte sein ebenso erfolgreiches zweites Werk „Tausend Strahlende Sonnen“. Hosseini schreibt über die Menschen Afghanistans, öffnet den Blick der Welt für ihr unfassbares Leid. Seine Stiftung The Khaled Hosseini Foundation unterstützt afghanische Frauen, Kinder und Flüchtlinge mit Bildung und Wohnungsbau. Kaum zu glauben, dass ich „Tausend Strahlende Sonnen“ auf der Straße fand.

 

Mariams Welt zerbricht 1974, als sie 15 wird. Gezwungen, den 30 Jahre älteren Raschid zu heiraten und in die afghanische Hauptstadt Kabul umzuziehen, beginnt für sie ein Leben voller Leid und Schmerz. Raschid betrachtet sie als sein Eigentum. Er schlägt sie, demütigt sie bei jeder Gelegenheit. Die Zeit vergeht für Mariam hinter dem Schleier einer Burka, ungesehen und stumm. Die politischen Erschütterungen in Afghanistan – blutige, furchtbare Kriege – haben wenig Einfluss auf ihre persönliche Hölle. Erst nach 18 Jahren einer lieblosen, gewalttätigen Ehe tritt Laila in ihr Leben. Lailas gesamte Familie wurde bei einem Bombenanschlag ausgelöscht. Sie hat keine andere Wahl, als Raschids Ehefrau zu werden. Anfangs betrachtet Mariam Laila als unerwünschten Eindringling. Doch schon bald erkennt sie, dass das junge Mädchen ebenso eine Gefangene ist wie sie. Zwischen den beiden Frauen entwickelt sich eine tiefe Freundschaft. Gemeinsam trotzen sie allen Grausamkeiten, die ihnen ihr Ehemann und der Krieg entgegenschleudern.

 

Ich kann nicht verstehen, wie jemand ein wundervolles Buch wie „Tausend Strahlende Sonnen“ auf der Straße aussetzen konnte. Hat dieser Mensch denn kein Herz? Ich bin sehr froh, dass ich Khaled Hosseinis zweiten Roman retten und ihm ein neues Zuhause geben konnte, weil mich die Lektüre wirklich berührte. Das Buch ist ein feinfühliges, ehrliches, liebevolles Portrait eines kriegsversehrten Landes und seines Volkes. In Afghanistan herrscht seit 40 Jahren Krieg. 40 Jahre. Europäer_innen können sich vermutlich gar nicht vorstellen, was das bedeutet. Ich kann es nicht. Aber dank Khaled Hosseini, der sich überzeugend in seine weiblichen Protagonistinnen hineinversetzt, sie glaubwürdig charakterisiert und Mariams und Lailas Schicksal fest mit der Geschichte des Landes verschweißt, habe ich zumindest eine Ahnung davon, wie sehr die Bevölkerung seit Jahrzehnten leidet, speziell Frauen und Kinder. Teile der politischen Historie Afghanistans waren mir bereits bekannt; ich wusste von der sowjetischen Besatzung und den Bemühungen, den Kommunismus zu etablieren. Ich wusste jedoch nicht, dass mit dem Abzug der sowjetischen Truppen 1989 erst recht Chaos ausbrach. Rivalisierende Mudschaheddin-Gruppen bekämpften sich bis aufs Blut, natürlich auf dem Rücken des Volkes. Die Situation wurde so schlimm, dass die Taliban, die Kabul 1996 eroberten, als größte Hoffnung auf Frieden verstanden wurden. Es ist traurig, wie schnell sich diese Hoffnung ins Gegenteil verkehrte. Die radikal-islamischen Taliban erließen Gesetze, die jegliche Kreativität unterdrückten, strenge religiöse Vorschriften diktierten und die Rechte der Frauen massiv beschnitten. Hosseini zeigt diese hässliche Seite des Islams, die aus westlicher Sicht oft paradox, ungerecht und schlicht grausam ist, authentisch und eindringlich. Es ist schwer zu begreifen, wie viel Elend Mariam und Laila aushalten, ohne zu zerbrechen. Weder ihr Ehemann, noch die Mudschaheddin, noch die Taliban vermögen, ihre Stärke, die sich aus ihrer kostbaren, tiefen Beziehung zueinander nährt, zu verkümmern. Bevor sie sich kennenlernen, werden beide Frauen ausführlich vorgestellt, sodass die Leser_innen nachvollziehen können, dass sie sich aufgrund ihrer Unterschiede ergänzen. Mariam, die ältere der beiden, wurde als uneheliches Kind geboren. Ihr wurde stets vermittelt, wertlos zu sein, weshalb sie sich zu einer stillen, introvertierten und unsicheren Frau entwickelte. Es erschütterte mich, dass sie trotz all der Jahre unter Raschids Misshandlungen, der den Albtraum eines muslimischen Ehemanns verkörpert, keinen Funken Bitterkeit in sich trägt. Ihre sanfte Persönlichkeit steht in krassem Kontrast zu Lailas mutigem Selbstbewusstsein, die aus einem liebenden, progressiven Elternhaus stammt und fortwährend gefördert wurde. Sie besitzt ein Feuer, das nicht einmal Raschid ersticken kann. Ich fand es nicht überraschend, dass Laila am Ende des Buches eine von einer Million Afghanen ist, die 2003 den Wiederaufbau ihrer Heimat vorantrieben. Es brach mir das Herz, zu wissen, dass all das Leid und die Gewalt bis heute kein Ende gefunden haben.

 

„Tausend Strahlende Sonnen“ ist ein ergreifendes, bestürzendes Buch, das die tiefe Liebe des Autors Khaled Hosseini zu seinem Geburtsland intensiv abbildet. Tragischerweise ist die fiktive Geschichte von Mariam und Laila vermutlich kein außergewöhnliches Schicksal. Zwangsehen, brutale häusliche Gewalt, Unterdrückung und Diskriminierung von Frauen sind noch immer Realität in Afghanistan. Umso wichtiger ist es, dass sich Menschen wie Khaled Hosseini für Aufklärung und humanitäre Hilfe einsetzen. Es ist bewundernswert, dass er seinen Worten Taten folgen ließ und seine Stiftung gründete. Tatsächlich beeindruckt mich seine Konsequenz sogar ein wenig mehr als „Tausend Strahlende Sonnen“, dem meinem Empfinden nach das gewisse Etwas zu einer 5-Sterne-Bewertung fehlt. Es ist zweifellos aufwühlend, doch es brachte mich widererwartend nicht zum Weinen. Trotz dessen kann ich euch das Buch wärmstens empfehlen. Das Leid des afghanischen Volkes muss gehört und gesehen werden.

Source: wortmagieblog.wordpress.com/2017/12/05/khaled-hosseini-tausend-strahlende-sonnen
Like Reblog Comment
review 2017-10-23 16:53
The 9/11 Generation Youth, Rights, and Solidarity in the War on Terror by Sunaina Marr Maira

 

 
It is a theme I love to treat this one.
I had three correspondents in NYC and the day of 9/11 I lived a real nightmare because I didn't still know if they were all safe.

That terrorist attack was for all of us a sort of before and after.

We understood someone launched an unclear war with hidden soldiers: phantom ones ready to sacrifice their lives for destroying our Western civilization and many poor innocent human beings. A dirty war.
It was more than clear that our old world would have changed forever. Like also our destiny.

This one is a book that wants to let us discover the other face of that post-terrorist attack; the most hidden part of it, the one no one speak about too much: what happened in the immediate in the Muslim communities located in the USA and interacting with the rest of people mainly white ones.
We speak of South Asians, Arabs and Afghan Americans.
The discrimination they lived because of this terrorist attack and diffidence they experienced but also their fight for being considered well and not included in the spiral of diffidence created and wanted by terrorists.
What did they start to be? Activists, rising their voices against discrimination, fighting for human rights of every sorta.

The 9/11 Generation Youth, Rights, and Solidarity in the War on Terror  by Sunaina Marr Maira published recently by New York University Press starts the trip in the democratic California in a place like the Silicon Valley for brains arriving from every part of the world.

The Silicon Valley and San Jose are places populated by open minded minds but where, young people from the ethnic groups said before experienced psychological violence, verbal violence, after 9/11 in particular if they were undocumented citizens just for the fact of being of the same ethnic group or religion of the terrorists. And sometimes not just verbal.

The answer the creation of an activist movement in grade to speak internally and externally at the USA.
Why this?

Because young people understood first of all that it was necessary  sharing a best knowledge of their communities, their religion and their customs in the USA and with the other Americans, although they were ready to fight and promote their activism outside as well.

It's a very interesting book. It speaks at the mind and heart of everyone and again this one another book reporting of communities and ethnic groups fighting in the USA for their Rights and the rights of an entire, wounded humanity devastated by hate, diffidence, racism and persecution.


Highly recommended.


I thank NYU Press for the physical copy of this book.


Anna Maria Polidori
Source: alfemminile.blogspot.it
More posts
Your Dashboard view:
Need help?