logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: alyson-noel
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-07-19 08:02
Spannender Auftakt einer Reihe
Soul Seeker - Vom Schicksal bestimmt (Soul Seekers, #1) - Alyson Noel,Ariane Böckler

Die evermore Reihe der Autorin habe ich geliebt! Da war es für mich gar keine Frage und ich musste diese hier natürlich ebenfalls lesen. Allerdings war es hier auch so, dass ich anfangs Schwierigkeiten hatte und teilweise durch viele Geschehnisse verwirrt war. Aber ich kann definitiv sagen, dass mir dieser erste Teil weitaus besser gefallen hat und ich bin unheimlich gespannt, wie es weiter geht.

 

Inhaltlich wird ja eigentlich alles im Klappentext gesagt und genau das bekommt man geliefert. Rund um - pures Fantasy und ständige Spannung. Deswegen möchte ich auch nicht weiter auf den Inhalt eingehen, da ich sonst spoilern würde. Manchmal habe ich geglaubt, dass ich wissen könnte, was als nächstes kommt, aber ich wurde stets überrascht. Mit dem Ende habe ich so überhaupt nicht gerechnet und jetzt schwirren mir einige Fragen im Kopf herum. Natürlich muss ich bald den zweiten Teil lesen, denn ich will unbedingt wissen, ob meine Vermutung passt, oder eben nicht.

 

Wie immer, hat es mir besonders der böse Zwillingsbrude Cade angetan. Ich weiß nicht, ich stehe immer auf die Gegenspieler. :) Aber auch Dace hat mir diesmal sehr gut gefallen und im Vergleich zu evermore, hat mich hier die Hauptprotagonistin Daire nicht genervt. Was mich zum Schluss nur etwas wunderte, war, die Stelle mit den Mädchen aus der Schule. Aber mal schauen, wie und ob sich das noch entwickelt. Rund um waren alle Figuren sehr authentisch und das hat mir sehr gut gefallen.

 

Das Cover finde ich ebenfalls klasse. Ich ärgere mich immer wieder, dass ich die Bücher der Autorin nur als E-Book habe, denn sie würden wunderbar in mein Regal passen.

 

Der Schreibstil ist, wie man ihn von Alyson Noël gewohnt ist. Sehr einfach und gut verständlich. Mir gefällt das. Es gibt keine umständlichen Sätze und man wird im Lesefluss nicht gestört.

 

Mein Fazit ist ganz klar. Das Buch hat mir sehr gut gefallen und ich empfehle es auf jeden Fall weiter. Man bekommt Spannung, knisternde Romantik und ein super Fantasy Paket.

Like Reblog Comment
review 2017-04-27 06:59
Zycie i smierc Zmierzch opowiedziany na ... Zycie i smierc Zmierzch opowiedziany na nowo - Meyer Stephenie Cast Kristin Noel Alyson Clare Cassandra i inni

Czas na książkę nr 2. "Życie i śmierć", czyli "Zmierzch opowiedziany na nowo". 

 

Jak już wspomniałam przy "Zmierzchu", najpierw przeczytałam "Zmierzch", by przekonać się jak został zmieniony. I szczerze - to był błąd. 

 

Zaczynając od początku, fabula jest praktycznie identyczna jak w "Zmierzchu". Największą zmianą jest płeć bohaterów. Wampir Edward to kobieta wampir o imieniu Edythe. Natomiast śliczna dziewczyna o imieniu Bella jest ślicznym chłopcem o imieniu Beau. Wampirzym doktorem jest pani doktor i tak dalej, i tym podobnie. 

 

Ale bardzo bolało mnie, że chłopiec Beau jest praktycznie identyczny jak Bella. Chodzi mi tu o jego cechy charakteru. Tak samo zły w sporcie, tak samo w ogóle nie zainteresowany samochodami, tak samo gotujący w kuchni. No jakby Bella zmieniła pleć operacyjnie. I tak, wiem, że chłopiec może mieć takie samo zainteresowania jak dziewczyna. Jednak źle czytało mi się opowieść, w której poza zmianą płci i dodanymi fragmentami, wszystko było skopiowane z "Zmierzchu". Tylko zamiast "byłam"- "byłem", "gotowałam" - "gotowałem".

 

Wampirzyca Edythe też jest taka jaki był Edward. Tak samo żartuje, tak samo lubi szybkie samochody, tak samo chce, by Beau się jej bał. 

 

Przez długi czas, praktycznie do końca powieści, książkę mi się źle czytało. No bo jak to jest, żeby to samo sprzedać jako coś nowego. Zresztą zabrałam się za "Życie i śmierć" zaraz po lekturze "Zmierzchu" przez co, pamiętając jeszcze dobrze "Zmierzch" miałam powracające co parę chwil uczucie "deja vu". Masakra. 

 

Ale zakończenie jest inne, moi państwo. Alternatywne. Czyli... jak by się "Zmierzch" zakończył, gdyby nie planowano z jego robić serii książek. I tutaj już mi się podobało, bo wreszcie czytałam coś innego. Co prawda, końcówka może być skopiowana z innego tomu, którego nie czytałam. Ale jeśli tak jest, to mam szczęście, bo odbyło się bez "deja vu". 

 

Wydaje mi się, że opowieść ze "Zmierzchu" rzeczywiście można było opowiedzieć na nowo. Ale tak całkiem na nowo. Czyli ze zmienionymi postaciami, ale i trochę zmienioną fabułą. Beau mógł być ratowany przez Edythe, ale może trochę  w inny sposób? Mogła to być całkiem inna historia, w której można odkryć coś nowego. A nie historia ta sama, w której zmienia się tylko płeć... i zakończenie.

 

Przez "deja vu" książka mi się nie podobała. Strasznie się przy niej męczyłam i miała uczucie, że marnuję czas czytając dokładnie to samo, co w "Zmierzchu". Prawdopodobnie, gdybym "Zmierzch" czytała dawno temu, to książka mogłaby mi nawet przypaść do gustu. Albo, gdy do tej książki nie był dołączony "Zmierzch" i od razu poznałabym tylko "Życie i śmierć". Lecz niestety: po przeczytaniu "Zmierzchu" i zabraniu się za "Życie i śmierć" książka dużo traci. Choć szczerze uważam za głupotę pisanie tego samego z niewielkimi zmianami. 

 

Uważam, że przeczytanie tej książki jest marnotrawstwem czasu, kupienie jej jest marnotrawstwem pieniędzy. Już pewnie lepiej jest kupić sam "Zmierzch" niż mieć dwie takie same książki, w których bohaterów różni tylko ich płeć. Niestety, czuję, że zmarnowałam swój czas na tą lekturę. Trudno. Niemniej jednak, fajnie, że mogłam też poznać "Zmierzch" i wreszcie przekonać się, o co było tyle szumu. 

 

Tak naprawdę tak książka zasługuje na 0, jednak aż taka zła to nie jestem. :D 

Like Reblog Comment
review 2017-04-18 03:31
Echo
Echo - Alyson Noel

The series is a little light and frothy, but I look forward to that amongst some of my heavier reads. It may even been a good palate cleaner between some more intense or gut wrenching books. When in the mood for something a little light, there are some specific things that I really enjoy about this series that I talked about before but bear reiterating.

This is a YA with adults who know a little something and have a plan. Daire's grandmother is her mentor through the her magical training and always knows more than she does about what's going on. Daire's mother knows what teenagers are like and the shenanigans they tend to get into. She's never surprised, just hoping that her daughter uses protection, both for her heart and against pregnancy. These are wise adults that know they are meant to guide Daire on her journey rather than eclipse it because their time has come and past and they are purposefully passing the torch.

Dace has similar people in his life and so does Cade. Well, people that are trying with the more stubborn Cade, but that's not the point. The point is that adults are not treated like after thoughts. That may or may not be the norm for YA, but I appreciate every time there is a hero-mentor trajectory and that there will be people who will surprise our protagonists of any age with some greater wisdom. It's a thing that I like and it shows up here.

Also, the world building is pretty good. It makes sense within it's own world and it's consistent. I feel a little like shouting at the protagonist and her friends sometimes because of the way the world is consistent and they seem to be missing things. It can be fun, especially when those things are revealed to the reader in ways that make it so that we know but not them. I also love the feeling that I don't know everything about the world and that there's so much more about to go down in this series.

The romance is over-the-top but in an entertaining and consenting way. I'm not sure how intentional it was for the author but there is some great consent going on with our couples and some very specific acknowledgement of what's going on when there isn't consent. No beating around the bush here, just calling it assault and/or rape when it is.

Looking at just this book, it was a nice read that held my interest but didn't make me want to drop everything just to finish. The narration was done by the same person as before, Brittany Pressley, who does a fantastic job with it. She had some extra work to do with this book, narrating from points of view of both Daire and Dace throughout the book. I'll be interested to see if they add a third in the third book.

Like Reblog Comment
review 2017-03-06 23:18
Fated
Fated - Alyson Noel

This is a fun venture into a realm of mysticism that I was never really familiar with. It's a great YA book, definitely made for a YA audience, but enjoyable for any reader who can keep that in mind.

I know that not all adults read YA, but I'm one that does. There are a select few that don't feel like they are targeted specifically at teens but happen to have protagonists that are in the YA age range, and then there are books that are YA and target that audience. This is the second kind, which is not a bad thing. I feel it's important to point that out when reviewing YA books. It's targetted at the YA audience and while someone who enjoys YA will still enjoy it because it's well done and all the characters are great with an interesting plot, I wouldn't recommend it to an adult whose only experience with YA was the Hunger Games or the Lunar Chronicles, one that may complain of angst in some teenage characters. I find that sort of thing ridiculous.

First of all, adults have angst too and second of all, sometimes it's totally appropriate. Oh yes, and there's third, don't read about teenagers and then complain when they act like teenagers. Okay, I'll admit that some writers do go overboard and characters are doing things that seem ridiculous, but that's bad writing and not what YA is actually about.

Daire is a great character. She's gotten more freedom than is normal for a girl her age and she knows it and respects that. She respects her family, even when she disagrees with them but she's not afraid to go it alone if she needs to. The two male leads don't quite form a love triangle, and I feel like that's made obvious from the first dream. Their dichotomy in character is well done and even explained. There's a reason for it. And there's a reason for the specialness of each character. I hate when a story has someone who is just "the one" without a viable reason for it. This definitely has great reasons for why each character is crucial to the plot.

I loved all the adults too. Her mom is truly trying her best and even Daire sees that. Her grandmother is amazing, even when she's being cryptic. Each one gives Daire a little insight into what's going on around her. She does have troubles with adults, but none of the blatantly ridiculous things that make it seem, in some of the poor attempts at YA, that the teens are the only people in town with any sense. They all have their own things going on and some are even trying to manipulate these teens, which are little too powerful for their own good.

The mysticism was new for me. It was a part of what drew me to the book in the first place. This is one of the books I came across only because of Top Ten Tuesday lists and therefore a reason I really love those posts. I was never much into magic stories, but mysticism is something else entirely, especially when I can read about new ones.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-01-31 07:24
Besser als Band 1
Riley - Im Schein der Finsternis - Alyson Noel,Ulrike Laszlo

Erst vor kurzem habe ich den 1. Teil der Riley Reihe gelesen und beendete dieses mit gemischten Gefühlen. Ich liebe die evermore Reihe und daher war das für mich irgendwie selbstverständlich, dass ich auch diese Reihe lesen möchte. Allerdings habe ich mir mehr erhofft. Ich wünschte, dass ich auch von Ever lesen könnte. Dass man erfährt, wie Riley zu ihrer Schwester geht und wie und warum alles war, wie es war. Das gibt es hier nicht.
Riley ist tot und lebt im Hier und Jetzt. So nennen sie den Ort. Sie ist mit ihrem "Führer" Bodhi unterwegs und benimmt sich, wie sich halt eine 12-jährige benimmt. Trotzig und macht, was sie will und vor allem nicht darf, weswegen sie prompt in Schwierigkeiten geraten.

 

Ich finde, dass die Autorin das wunderbar geschaffen hat. Ich stelle es mir schwierig vor, aus der Sicht einer so jungen Protagonistin zu schreiben und alles so darzustellen, damit es auch glaubwürdig bleibt. Zumal wächst Riley an Reife und hat ein ziemliches Päckchen zu tragen.
Der zweite Teil gefiel mir weitaus besser, als der Vorgänger und ich bin gespannt, wie es weitergeht.

 

Der Schreibstil ist wie gewohnt und ich mag den sehr. Er ist leicht und locker zu lesen und man kommt gut durchs Buch.
Das Cover reiht sich dem Vorgänger und auch der Evermore Reihe an. Mir gefällt das sehr gut. Schade, dass ich alle Bücher nur als ebook habe. Diese würden sich bestimmt wunderbar im Regal machen.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?