logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: onyx-boox
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2024-06-16 08:41
Promocje: Firmowa okładka za 1 PLN przy zakupie czytnika Onyx Boox, przecenione recertyfikowane Kindle Paperwhite 5

Wybrane modele czytników/tabletów/notatników marki Onyx Boox można teraz kupić w komplecie z okładką wycenioną na 1 PLN. Oferta ważna jest w sklepie polskiego dystrybutora tej marki. Objęte promocją urządzenia prezentują przekrój bieżącej oferty Onyx Boox. Akcja trwa do 25 VI.

 

Firmowa okładka za 1 PLN przy zakupie czytnika/tabletu Onyx Boox (źródło: czytio.pl)

 

Tylko jeden typowy czytniki objęty jest promocją - Onyx Boox Page. Recenzowałem go kilka miesięcy temu. To czytnik z fizycznymi przyciskami zmiany stron i z bardzo dobrym ekranem o przekątnej 7 cali. Dzięki wydajnym komponentom i w miarę nowemu Androidowi, powinien sprawdzić się w sytuacji, gdy potrzebujemy korzystać z różnorodnych aplikacji mobilnych. Więcej na jego temat można znaleźć we wpisie „Recenzja: Onyx Boox Page - czytnik/tablet z przyciskami zmiany stron”. Onyx Boox Page kosztuje teraz 1159 PLN. W ofercie jest jedna firmowa okładka w kolorze czarnym mocowana magnetycznie do plecków czytnika.

 

Pozostałe urządzenia objęte promocją, to typowe notatniki z ekranami od 7,8 do 10,3 cala. Ich podstawowe cechy zestawiłem w poniższej tabeli.

 

model

cena

okładka

parametry

Onyx Boox Page

1159 PLN

okładka magnetyczna czarna 1 PLN

(119 PLN)

ekran 7”, fizyczne przyciski zmiany stron

Onyx Boox Note Air 3

1869 PLN

okładka magnetyczna czarno-szara 1 PLN

(239 PLN)

ekran 10,3” Carta (227 ppi), rysik

Onyx Boox Tab Mini C

1879 PLN

okładka magnetyczna beżowa 1 PLN

(149 PLN)

ekran 7,8” kolorowy Kaleido 3, rysik

Onyx Boox Note Air 3 C

2349 PLN

okładka magnetyczna czarno-szara 1 PLN

(239 PLN)

ekran 10,3” kolorowy Kaleido 3, rysik

Onyx Boox Tab Ultra C Pro

2999 PLN

okładka magnetyczna brązowa 1 PLN

(239 PLN)

ekran 10,3” kolorowy Kaleido 3, rysik

 

KindlePaperwhite 5 Siganture Edition taniej

Również w niemieckim Amazonie trwa szybka akcja, w ramach której przeceniono recertyfikowane czytniki Kindle Paperwhite 5 Signature Edition (z 32 GB pamięci wewnętrznej). Są to odnowione urządzenia objęte pełną gwarancją. Signature Edition od zwykłego Kindle Paperwhite 5 różni się możliwością ładownia bezprzewodowego i czujnikiem światła, dzięki któremu urządzenie automatycznie może dopasowywać poziom natężenia wbudowanego oświetlenia ekranu.

 

 

Kindle Paperwhite 5 Signature Edition

odnowiony

(32 GB, wi-fi, czarny, bez reklamam)

176,74 EUR

141,60 EUR (ok. 680 PLN)

 

Nowy Kindle Paperwhite 5 Signature Edition kosztuje 196,37 EUR (ok. 860 PLN), teraz egzemplarze recertyfikowane można kupić za 141,60 EUR (ok. 620 PLN). Do zakupu należy doliczyć koszty wysyłki w cenie 5,99 EUR. Dziś zamówiony czytnik powinien zostać dostarczony na polski adres do 25 VI.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon i Czytio

Like Reblog Comment
text 2024-05-26 06:38
ZNIKNĘŁY z rynku dwa bardzo dobre czytniki – co w zamian?

W ostatnich dniach ostatecznie zniknęły z oferty producentów dwa bardzo dobre czytniki – Kindle Oasis 3 i Kobo Libra 2. Czy można znaleźć ich zastępniki?

 

Kindle Oasis 3 widnieje na stronie polskiego Amazonu, ale nie ma wyświetlonej ceny (źródło: amazon.pl)

 

Kindle Oasis 3 miał kilka cech czytnika, za który można zapłacić więcej niż zazwyczaj. Był to moim zdaniem najlepszy czytnik w bieżącej (do niedawna) ofercie Amazonu. Proszę nie mylić z najlepszym w ogóle, czyli z Kindle Voyage. Kindle Oasis 3 cechował się m.in. bardzo dobrym ekranem o przekątnej siedmiu cali, trudną do rozebrania, ale sprawiającą bardzo solidne wrażenie metalową obudową z płaskim frontem. No i co bardzo ważne, jako jedyny Kindle w ofercie miał wygodne fizyczne przyciski zmiany stron. Choć przez wiele lat obecności na rynku (od czerwca 2019 roku) jego cena się nie zmieniała, to wciąż uważany był za drogie urządzenie. Obecnie nie ma go już w ofercie polskiego Amazonu, a chwilę wcześniej zniknął z oferty innych oddziałów.

 

Co zaproponował producent w zastępstwie? Ano nic. Oferta czytników Kindle obejmuje obecnie podstawowy Kindle 11 z ekranem o przekątnej sześciu cali. Drugim modelem jest Kindle Paperwhite 5, który ma bardzo szybki ekran o podobnej przekątnej (6,8 cala). Jednak brakuje mu fizycznych przycisków zmiany stron. No i trzeci, Kindle Scribe, jest urządzeniem raczej dużym (ekran 10,2 cala o rozdzielczości 300 ppi), więc trudno w nim widzieć zastępnik Kindle Oasis 3. W ofercie Amazonu zieje więc całkiem spora dziura po wycofaniu ostatniego Oasisa.

 

Czytnik Kobo Libra 2 na oficjalnej stronie Rakuten Kobo jest oznaczony jako wyprzedany (źródło: kobobooks.com)

 

Podobnie postąpił Rakuten Kobo wycofując model Kobo Libra 2. I znowu, jak w przypadku Kindle Oasis 3, był to najlepszy w ostatnich czasach czytnik z rodziny Kobo. Także miał bardzo ładny ekran o przekątnej siedmiu cali (E-Ink Carta 1200), był wyposażony w całkiem wygodne przyciski zmiany stron. Był obecny na rynku od 2021 roku, więc miał także USB-C, czego brak zarzucano ostatnio Oasisowi 3. Dla niektórych użytkowników wadą tego modelu była plastikowa obudowa, która niekoniecznie kojarzyła się z droższymi, wartymi większego wydatku urządzeniami. Choć ja tak nie uważam.

 

Co zaproponował producent w zastępstwie? Najwyraźniej ma to być Kobo Libra Colour, który wszedł niedawno na rynek. Ale czy aby na pewno? Otóż nie. Nowa Libra z kolorowym ekranem ma jedną niezaprzeczalną zaletę – kolorowy ekran i jedną niezaprzeczalną wadę – brak wyrazistego czarno-białego ekranu. O ile ekran typu Kaleido 3 zastosowany w Kobo Libra Colour jest obecnie najlepszym co czytniki mogą kolorowego zaproponować, to wciąż ma on wyraźnie mniejszy kontrast w porównaniu do poprzednika (Carta 1200). Podczas czytania na kolorowym ekranie trzeba mieć albo bardzo dobre (słoneczne na przykład) światło zewnętrzne, albo korzystać z wbudowanego oświetlenia. Bez tego ekran wygląda szaro i kontrast jest słabszy od tego, co było w Kobo Libra 2. Jeśli więc ktoś lubi czytać ciesząc się czernią tekstu bez włączonego oświetlenia, to Libra Colour nie jest najlepszym wyborem. Nowością w ofercie Kobo jest model Clara BW z czarno-białym ekranem (E-Ink Carta 1300), ale ma on mniejszą przekątną – sześć cali. Brakuje tu też fizycznych przycisków zmiany stron. Kolejny większy model to Kobo Sage z ekranem o przekątnej 8 cali. Ten czytnik ma problem z baterią i równomiernością rozprowadzania oświetlenia, więc nie jest tak udany jak Libra 2. No i największy w ofercie producenta Kobo Elipsa 2E to co prawda udane połączenie czytnika z notatnikiem, ale przy przekątnej ekranu 10,3 cala i braku fizycznych przycisków zmiany stron, trudno go uznać za zastępnika Libry 2.

 

 

PocketBook Era

 

Zatem co pozostaje osobom poszukującym czegoś trochę większego niż „standardowe” sześć cali? Wybór nie jest zbyt duży. Jednym z naturalnych kandydatów jest PocketBook Era. Producent co prawda wprowadził ostatnio na rynek model Era Color, ale na szczęście nie zrezygnowano jednocześnie z czarno-białego odpowiednika - PocketBook Era (choć zniknęła wersja z 64 GB pamięci, to wciąż dostępna jest z 16 GB). To model z ekranem E-Ink Carta 1200 o przekątnej siedmiu cali i rozdzielczością 300 ppi, regulowaną temperaturą barwową oświetlenia i fizycznymi przyciskami zmiany stron. Solidna obudowa powoduje, że PocketBook jest cięższy zarówno od Kindle Oasis 3 jak i Kobo Libry 2, ale 228 gramów to wciąż całkiem akceptowalna masa. PocketBook Era ustępuje także wspomnianym wyżej „emerytom” pod względem szybkości działania. Co jest jednak ważne, znacznie lepiej radzi sobie z obsługą polskich wypożyczalni e-booków – Legimi i Empik Go. Ta ostatnia zyskała nawet kilka miesięcy temu nową wersję aplikacji, w której z poziomu czytnika jest dostęp do całej oferty i możliwość dodawania tytułów na swoją półkę. Wciąż brak tej opcji w aplikacji Legimi.

 

PocketBook Era w ofercie sklepu Czytio (źródło: czytio.pl)

 

Zachęcam do lektury recenzji tego czytnika: „Recenzja: PocketBook Era z siedmiocalowym ekranem E-Ink Carta 1200”. PocketBook Era jest obecnie dostępny w sklepie polskiego dystrybutora za 929 PLN.

 

Onyx Boox Page

 

Drugą propozycją może być Onyx Boox Page, także z ekranem o przekątnej siedmiu cali i fizycznymi przyciskami zmiany stron. Wydajne komponenty powodują, że system operacyjny (Android 11.0) nie jest tu kulą u nogi, a praca z mobilnymi aplikacjami może być całkiem płynna. Androidowe aplikacje (nawet w najnowszych wersjach) można instalować korzystając z dostępnego na czytniku wprost ze sklepu Google Play. Zarówno na aplikacje jak i na własne pliki jest sporo pamięci wewnętrznej, którą można jeszcze rozszerzyć korzystając z karty microSD. Onyx Boox Page ustępuje wspomnianym „emerytom” pod kątem ergonomii z powodu pogmatwanego menu, które wręcz może być momentami wrogie użytkownikowi. Zachęcam do lektury recenzji tego czytnika: „Recenzja: Onyx Boox Page - czytnik/tablet z przyciskami zmiany stron”. Onyx Boox Page można obecnie kupić w sklepie polskiego dystrybutora za 1130 PLN.

 

Czytnik Onyx Boox Page w ofercie sklepu Czytio (źródło: czytio.pl)

 

Zestawienie czytników z ekranem o przekątnej 7 cali

 

 

PocketBook Era

Onyx Boox Page

ekran (przekątna)

17,8 cm (7”)

17,6 cm (7”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta 1200

1680 × 1264

(300 ppi)

E-Ink Carta 1200

1680 × 1264

(300 ppi)

płaski front

tak

tak

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

tak

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(SMARTlight)

tak

pamięć wewnętrzna [GB]

16

32

procesor [GHz]

2 × 1 GHz

4 × 2 GHz

masa [g]

228

195

wymiary [mm]

155 × 134,3 × 7,8

156 × 137 × 6

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

kolor obudowy

srebrny (stardust silver)

czarny

dodatkowe uwagi

BT audio, głośnik, TTS Ivona, USB-C, menu po polsku, Legimi, Empik Go, Dropbox, Send to PocketBook

BT audio, głośnik, mikrofon, Android 11.0 z możliwością instalacji aplikacji mobilnych z Google Play Store, gniazdo kart pamięci microSD, menu po polsku, send2boox, dwuzakresowe wi-fi (2.4 GHz i 5 GHz)

premiera rynkowa [rok]

2022

2023

cena [PLN]

939

1189

 

Podsumowanie

Jestem osłabiony rezygnacją z dwóch bardzo udanych czytników, bez zapewnienia klientom możliwości wybrania czegoś podobnego, nowszego o lepszych parametrach. Z powodu braku innowacji w rodzinie Kindle można wręcz odnieść wrażenie, że Amazon pomału zwija swój czytnikowy biznes. Na szczęście w tym przypadku konkurencja się sprawdza, więc osoby poszukujące czytnika trochę większego i komfortowego mają alternatywę.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Like Reblog Comment
text 2024-05-21 06:53
Promocja: Wybrane czytniki PocketBook z okładką za 1 PLN i Onyx Boox taniej na Dzień Mamy

Dzień Mamy to okazja do tańszych zakupów czytników, zarówno dla siebie jak i na prezent. W tym przypadku w sklepie polskiego dystrybutora akcją objęto dwa modele marki PocketBook i osiem Onyx Boox. Akcja trwa do 26 V w przypadku Onyx Boox oraz do 1 VI w przypadku PocketBooków.

 

Czytniki PocketBook teraz z okładką za 1 PLN w Czytio (źródło: czytio.pl)

 

PocketBook

PocketBook Verse i PocketBook Verse Pro to dwa czytniki, które co prawda nie są oferowane taniej, ale można do nich dobrać firmową okładkę typu shell w cenie 1 PLN. Dostępne są cztery wersje kolorystyczne: pomarańczowa, niebieska, czarna i czerwona. Normalnie kosztują one 99 PLN. Oferta zakupu okładki za 1 PLN pojawi się, po dodaniu do koszyka jednego z dwóch czytników i przejściu do kasy.

 

PocketBook Verse to podstawowy model tej marki, który dobrze sprawdzi się przede wszystkim we współpracy z polskimi wypożyczalniami e-booków - Legimi i Empik Go. Posiada standardowy ekran o przekątnej sześciu cali, wbudowane oświetlenie i fizyczne przyciski zmiany stron. Recenzowałem go , zachęcam do lektury wpisu „Recenzja: PocketBook Verse – niedrogi czytnik do Legimi i Empik Go”.

 

Natomiast PocketBook Verse Pro, choć wygląda identycznie jak Verse, różni się od tego pierwszego m.in. ekranem o wyższej rozdzielczości, obsługą plików audio i wodoodpornością. Także bardzo dobrze sprawdzi się z polskimi wypożyczalniami e-booków.

 

PocketBook Verse szaro-niebieski

549 PLN

PocketBook Verse mglisto-szary

549 PLN

PocketBook Verse lazurowy

739 PLN

PocketBook Verse czerwony

739 PLN

 

 

Onyx Boox

W ciągu najbliższego tygodnia czytniki marki Onyx Boox można kupić 5%taniej w sklepie polskiego dystrybutora marki. Okazją jest Dzień Mamy. Wspólną cechą urządzeń tej marki jest obecność w miarę nowego systemu operacyjnego Android. W połączeniu z całkiem wydajnymi komponentami pozwala to na instalowanie i sensowne korzystanie z większości aplikacji mobilnych. Zwykle jednak konfiguracja urządzeń jest czasochłonna, a ogarnięcie wielu różnych opcji bywa frustrujące. Droższe modele nastawione są na dość rozbudowane funkcje notowania odręcznego przy pomocy rysika.

 

Jeśli bym miał kupić mamie czytnik, to na pierwszym miejscu bym pomyślał o bardzo mobilnym (w smartfonowym formacie) czytniku Onyx Boox Palma. To najmniejszy, choć niestety nie najtańszy (m.in. ze względu na wydajne komponenty) czytnik tej marki. Zarówno wyglądem jak i sposobem obsługi przypomina on androidowy smartfon i znajdzie się na niego miejsce w każdej damskiej torebce. Niedawno go recenzowałem, zapraszam do lektury wpisu „Recenzja: Onyx Boox Palma - czytnik w smartfonowym formacie”.

 

Zarówno w domu jak i w podróży sprawdzić się powinien Onyx Boox Page, który ma większy ekran i także jest wyposażony w fizyczne przyciski zmiany stron. Recenzowałem go w marcu, zachęcam do lektury wpisu: „Recenzja: Onyx Boox Page - czytnik/tablet z przyciskami zmiany stron”.

 

Bieżąca oferta dystrybutora obejmuje także większe urządzenia nastawione głównie na notowanie. Zestawiłem je w tabeli poniżej.

 

 

Onyx Boox Palma

1349 PLN

1282 PLN

ekran 6,13”, fizyczne przyciski zmiany stron

 

Onyx Boox Poke 5

819 PLN

778 PLN

ekran 6”, masa 160 g

 

Onyx Boox Page

1189 PLN

1130 PLN

ekran 7”, fizyczne przyciski zmiany stron

 

Onyx Boox Tab Mini C

1889 PLN

1795 PLN

ekran 7,8” kolorowy Kaleido 3, rysik

 

Onyx Boox Note Air 3

1889 PLN

1795 PLN

ekran 10,3” Carta (227 ppi), rysik

 

Onyx Boox Note Air 3 C

2359 PLN

2241 PLN

ekran 10,3” kolorowy Kaleido 3, rysik

 

Onyx Boox Tab Ultra C Pro

3029 PLN

2878 PLN

ekran 10,3” kolorowy Kaleido 3, rysik

 

Onyx Boox Tab X

4139 PLN

3932 PLN

ekran 13,3” Mobius (nietłukący), rysik

 

 

Like Reblog Comment
review 2024-05-11 09:35
Recenzja: Onyx Boox Palma - czytnik w smartfonowym formacie

Czytnik Onyx Boox Palma to niezupełnie czytnik ale i niezupełnie smartfon, tudzież niezupełnie tablet. Ale w sumie jest to, wbrew powyższemu stwierdzeniu, całkiem wszechstronne i poręczne urządzenie. Dość powiedzieć, że właśnie na Palmie została napisana spora część tekstu tej recenzji, w której podzielę się miesięcznymi doświadczeniami z czytania na wspomnianym urządzeniu.

 

Onyx Boox Page - czytnik w smartfonowym formacie

 

W recenzji skupiłem się przede wszystkim na funkcjach typowych dla czytnika. Choć w miarę możliwości i potrzeb rozszerzałem moje doświadczenia także o dodatkowe możliwości płynące z dobrej wydajności sprzętu i obecności systemu operacyjnego Android OS w wersji 11.0. I właśnie jako „czytnik” będę Palmę tutaj określał. Zapraszam do lektury.

 

Onyx Boox Palma od strony technicznej

Onyx Boox palma zaprezentowany został w lipcu 2023 roku. Gdy we wrześniu tegoż roku zobaczyłem go na Targach IFA 2023 w Berlinie, stwierdziłem, że muszę go przetestować. Chwilę później trafił do sprzedaży także w naszym kraju, a więc to wciąż dość nowe urządzenie.

 

 

Sześciocalowy Onyx Boox Palma (po lewej) w "smartfonowym" formacie obok sześciocalowego czytnika Onyx Boox Poke 5 (po prawej) w "czytnikowym" formacie (Berlin, wrzesień 2023 r.)

 

Cechą charakterystyczną recenzowanego czytnika jest kształt zbliżony do smartfona. Zarówno obudowa, rozmieszczenie fizycznych przycisków jak i proporcje ekranu do złudzenia przypominają to, co znamy z telefonów pracujących pod kontrolą systemu Android OS. Jest to ważki atut przemawiający na korzyść Palmy. Mnóstwo użytkowników przywykło już zarówno do kształtu jak i do sposobu korzystania ze smartfonów o podobnych lub wręcz identycznych rozmiarach, co jest niewątpliwym atutem Palmy.

 

Onyx Boox Palma można zaliczyć do czytników o dużej wydajności i szybkości działania. Ośmiordzeniowy procesor i 6 GB pamięci operacyjnej sprawdzają się w codziennej pracy zarówno z tekstem jak i aplikacjami mobilnymi. Z zainstalowanych w czytniku 128 GB pamięci wewnętrznej, około 110 GB dostępne jest dla użytkownika. Daje to całkiem sporo przestrzeni na instalację aplikacji czy pliki audio, o e-bookach nie wspominając. Aby się przekonać o pojemności Palmy - zaznaczyłem właśnie na dysku sto publikacji (głównie w formacie EPUB i MOBI, trochę PDF-ów) i zajmują one w sumie ok. 500 MB. Gdyby jednak te 110 GB komuś nie wystarczało, można także skorzystać z gniazda kart pamięci microSD (dostęp przez tackę na krawędzi obudowy).

 

Całkiem sporą pamięć wewnętrzną (128 GB) można rozszerzyć przy pomocy karty microSD. Poniżej widoczny jest przycisk funkcyjny

 

Na krawędzi obudowy znajdują się trzy fizyczne przyciski - włącznika i regulacji głośności po prawej stronie oraz funkcyjny (do którego można przypisać różne akcje) po lewej. Co ważne, większość aplikacji do czytania, może wykorzystywać przycisk głośności do zmiany stron (ściszanie - kolejna strona, podgłaśnianie - poprzednia). Jeśli nie - w czytniku jest dodatkowo taka opcja pomagająca “oszukać” aplikacje, choć nie zawsze to działa.

 

 

Przyciski regulacji głośności mogą z powodzeniem służyć do zmiany stron w czytanej książce

 

Choć front Palmy jest płaski, więc ekran przykrywa warstwa go chroniąca, to obraz jest na nim wyraźny i kontrastowy. Nie trzeba naklejać już żadnej folii, bo producent zadbał o to, aby zminimalizować odblaski i powierzchnia była matowa. Na szczęście ktoś pomyślał i w Palmie nie ma tego co w smartfonach - lustrzanego błyszczącego frontu, który w większości telefonów dodatkowo tak męczy oczy.

 

Płaski front oznacza obecność dodatkowej warstwy ochronnej, ale nie powoduje ona wyraźnego pogorszenia jakości obrazu (choć tło jest trochę ciemniejsze niż we "wzorcowym" ekranie czytnika Kindle Voyage)

 

Na ekranie Onyksa można czytać przy świetle zewnętrznym, także słonecznym, ciesząc się bardzo dobrą czytelnością wyświetlanego tekstu. Zastosowany tu ekran E-Ink Carta 1200 jest wykonany w technologii papieru elektronicznego i ma najwyższą dostępną obecnie rozdzielczość 300 ppi (1648x824 piksele). Przekątna ekranu może być trochę myląca. Przy rozmiarze 6,13 cala (15,1 cm) użytkownicy czytników mogą się spodziewać całkiem sporej powierzchni. Jednak przy proporcjach “smartfonowych” sześciocalowa Palma to wciąż dość małe urządzenie. Wbudowane oświetlenie zapewnia równomierne rozprowadzanie światła i spory zakres regulacji zarówno natężenia jak i temperatury barwowej. Można więc czytać na Palmie także przy słabym świetle czy w ciemnościach. Można także dopasować czy oświetlenie ma być bardziej niebieskawe (zimne) czy żółtawe (ciepłe). Czytnik ma wbudowany czujnik światła. Powinien więc reagować automatycznie na zewnętrzne warunki oświetleniowe, dopasowując natężenie czy temperaturę barwową oświetlenia. Nie zauważyłem, żeby to działało sensownie, więc tę opcję wyłączyłem. Bezpośrednie zestawienie z “wzorcowym” ekranem Kindle Voyage pokazuje, że Onyx Boox Palma ma trochę ciemniejsze tło. Wypełnienie tekstu czernią jest jednak może trochę lepsze, co w sumie daje bardzo dobry efekt, zbliżony do testowego Kindelka.

 

Gniazdo USB-C znajduje się na dolnej krawędzi obudowy

 

Za łączność odpowiada gniazdo USB-C (z funkcją OTG i audio), dwuzakresowe Wi-Fi oraz BlueTooth. Pliki audio można nagrywać także przez mikrofon, a odtwarzać przez wbudowany głośniczek. Na pleckach czytnika znajduje się przeciętnej klasy aparat fotograficzny 16 MP. Bateria o pojemności 3950 mAh jest przyzwoita, ale nie wystarcza na specjalnie długo. Czytniki marki Onyx Boox nie należą do sprzętów oszczędnie gospodarujących energią, a tu mamy ośmiordzeniowy procesor, który jest pod tym względem wymagający.

 

W czasie moich testów Palma otrzymała aktualizację do najnowszej wersji oprogramowania wewnętrznego. Czytnik testowałem z firmware oznaczonym numerem 3.5.1 z 23 III 2024 r.

 

Onyx Boox Palma otrzymuje na bieżąco aktualizacje udostępniane także dla innych modeli tej firmy (ekran po lewej), ale denerwuje mnie dodane ostatnio wymuszanie potwierdzenia rejestracji konta na telefon (ekran po prawej)

 

Obawy budzą głosy osób, które mają zastrzeżenia co do łączenia się czytników marki Onyx z serwerami w Chinach. Warto więc mieć na uwadze, że prawdopodobnie także Palma nie jest najlepszym miejscem na przechowywanie wrażliwych danych czy to użytkownika czy firmy.

 

Podsumowując, wygląda na to, że Palma jest “przewartościowana” sprzętowo jak na potrzeby czytnika. Ogromna ilość pamięci wewnętrznej i operacyjnej oraz szybki procesor preferują urządzenie raczej do wykorzystania “tabletowego”. Czarno-biały ekran jednak tę opcję mocno ogranicza. Zarówno przednia szybka chroniąca ekran jak i plastik obudowy oraz sama jej konstrukcja sprawiają solidne wrażenie. Dokłada się do tego firmowe silikonowe etui, które powinno dobrze chronić urządzenia w razie upadku. Wspomniane etui jest bardzo dobrym rozwiązaniem także z tego powodu, że plecki czytnika są dość śliskie. Co prawda mogą one przypominać swoją fakturą kartkę zmiętego papieru, ale nie dają tak pewnego oparcia jak etui.

 

Onyx Boox Palma - początki

Umiarkowany ze mnie fan urządzeń marki Onyx Boox. Wynika to głównie z pogmatwanego sposobu ustawień i obsługi, a momentami wręcz nieprzyjaznego menu. Każdorazowo, gdy po raz pierwszy biorę do ręki nowy czytnik tej marki, robi mi się trochę słabo, jak pomyślę, ile w nim trzeba ustawiać, a może i uczyć się na nowo. Jeśli jednak ktoś ma tylko taki czytnik i spędza z nim cały czas, może to być mniej uciążliwe. W przypadku Palmy było tego wszystkiego jakby mniej. Może dlatego, że ma (z racji rozmiarów) uproszczone menu, może dlatego, że usunięto część opcji obecnych w większych czytnikach (np. firmowy sklep), a może dlatego, że niedawno recenzowałem Onyx Boox Page. W czasie testów wyłączyłem kulkę nawigacyjną, bo na małym ekranie miała ona jeszcze mniej sensu niż na większych czytnikach tej marki. To podręczne menu, któremu można przypisać różne działania np. całkowite odświeżanie ekranu) z wyświetlanej cały na ekranie czas kropki (może się też chować przy krawędzi ekranu).

 

Na początku warto uważnie przeglądnąć menu ustawień i zdefiniować m.in. sterowanie gestami (ekran po prawej) i czas przechodzenia czytnika w stan uśpienia (ekran po lewej)

 

Aby nie denerwować się podczas korzystania z Palmy, na początku koniecznie trzeba zaglądnąć do menu ustawień (ikonka z trybikiem) i ogarnąć m.in.:

 

– przycisk funkcyjny w menu “Ustawienia systemowe” - warto mu przypisać często powtarzaną czynność;

– kulka nawigacyjna w “Ustawienia systemowe” - ja wyłączyłem;

– rozmiar tekstu w “Wyświetlacz” - mniejsza czcionka pozwoli zmieścić opisy menu na małym ekranie Palmy.

– “Limit czasu wyłączenia” oraz “Automatyczne wygaszanie” w “Wyświetlacz” - pozwoli zdefiniować oszczędzanie energii. Ja mam wyłączanie ustawione co “12 Hours”;

– wybranie gestów służących do uproszczenia korzystania z czytnika użytkownika w menu “Nawigacja w systemie” - np. zdefiniowanym gestem przesunięcia palcem od dołu ekranu można łatwo wyjść z aplikacji w menu “Nawigacja dolna”;

– dodatkowe funkcje fizycznych przycisków “Przyciski głośności” w menu “Ustawienia systemowe” - zdefiniowałem sobie przejście do kolejnego lub poprzedniego rozdziału po przytrzymaniu klawiszy głośności.

 

Kulka nawigacyjna to punkt na ekranie (ekran po lewej), z którego w każdej chwili można wywołać podręczne menu definiowane przez użytkownika (ekran po prawej)

 

Nie warto żałować czasu na zapoznanie się z kolejnymi opcjami menu ustawień. Tym bardziej, że różne opcje bywają umieszczone w dość nieoczywistych miejscach, jak choćby automatyczne wyłączanie czytnika w menu “Wyświetlacz”, a nie np. w “Zasilanie”.

 

Onyx Boox Palma - codzienne czytanie

E-booki (najlepiej EPUB) można wgrywać do Palmy na wiele sposobów. Te, które pobierzemy w różnych aplikacjach zwykle są im przypisane. Ale te, które sami wgramy (także poprzez usługę chmurową czy wysyłkę Send2Boox) powinne być widoczne w czytnikowej biblioteczce (aplikacja Biblioteka). Tu także można sprawdzić statystyki czytania (tylko dla książek otwieranych w firmowej aplikacji NeoReader).

 

NeoReader ma kilka bardzo przydatnych opcji, jak na przykład przełączanie pomiędzy otwartymi dokumentami dzięki zakładkom u góry ekranu (ekran po lewej) oraz całkiem spore możliwości modyfikacji wyglądu tekstu, poczynając od stopniowego pogrubienia czcionki (ekran po lewej) po odstępy między akapitami czy sensownie regulowaną wielkość marginesów (ekran po prawej)

 

Wgrane samodzielnie pliki domyślnie otwierają się domyślnie w NeoReaderze. Można oczywiście zainstalować także inne programy, jak choćby KOReader. Czytanie jest bardzo wygodne, ponieważ pod prawym kciukiem mamy przycisk regulacji głośności, który może służyć do zmiany stron. Oczywiście strony można zmieniać także dotykając ekran przy krawędziach. Leworęczni nie są pozostawieni sami sobie, bo znajdujący się na lewej krawędzi przycisk funkcyjny można zdefiniować na różne sposoby, także do zmiany stron.

 

Przycisk funkcyjny po lewej stronie można przypisać do różnych akcji, także do zmiany stron kciukiem podczas trzymania w lewej ręce

 

NeoReader ma całkiem spore możliwości modyfikacji wyglądu tekstu. Co ważne, można także dodać własną czcionkę (pliki należy wcześniej wgrać do katalogu Fonts). Jeśli tekst nie jest kontrastowy, można skorzystać z opcji pogrubienia lub wzmocnienia liter. Regulacja wielkości czcionki szwankuje. Chyba nie została dopasowana do wielkości ekranu, bo po kilku krokach litery są już ogromniaste. Znacznie lepiej jest pod względem regulacji odstępów między liniami i akapitami. Również marginesy można ładnie zminimalizować. NeoReader posiada też unikalną opcję przekształcania obrazów (menu Kontrast/Mieszanie kolorów obrazu), dzięki której zdjęcia na czarno-białym ekranie pokazywane są z płynniejszym przejściem między odcieniami szarości.

 

NeoReader może m.in. przekształcić kolorowe ilustracje zawarte w e-bookach (ekran po lewej) w odcienie szarości, (ekran po prawej) co finalnie znacznie ładniej wygląda na ekranie czytnika (opcja "Mieszanie kolorów obrazu")

 

Dodatkową lecz bardzo przydatną opcją może być odczyt tekstu przez mechanicznego lektora (TTS), tłumaczenie przy pomocy Tłumacza Google oraz wyświetlanie zegarka na dolnym pasku stanu aplikacji. Aby jednak skorzystać z dobrych stron NeoReadera, trzeba na to poświęcić dłuższą chwilę, bo nie zawsze wiadomo co można ustawić w menu dolnym a co w górnym. Do tego nie wszystkie pozycje zostały w nich przetłumaczone na język polski.

 

Odczyt przez mechanicznego lektora Google (ekran po prawej) jest zaskakująco płynny i można tego słuchać bez zgrzytania zębami

 

Przy wczytywaniu kolejnych tytułów może być potrzebna lekka korekta ustawień (wielkość czcionki czy odstępów). Nie wszystkie pliki EPUB będą wyglądać tak samo jak to raz ustawiliśmy. Warto jeszcze dodać, że strony zmieniają się płynnie a nawet jeśli ustawiłem brak pełnego odświeżania ekranu, nie zauważyłem artefaktów z poprzednich stron (tzw. ghostingu).

 

Po skonfigurowaniu Tłumacza Google (ekran po prawej) można (także bez łączności z siecią tłumaczyć większe fragmenty tekstu (ekran po lewej)

 

Bateria wystarcza na około 5-7 dni intensywnego czytania i sporadycznego korzystania z innych aplikacji. Nie jest to zły wynik, szczególnie jak na czytnik marki Onyx. W czasie testów nie wyłączałem czytnika (sam się wyłączał po 24 godzinach), miałem cały czas włączone Wi-Fi i zazwyczaj wyłączone oświetlenie ekranu (wbudowanego oświetlenia używam tylko przy słabych warunkach oświetleniowych, np. w pociągu).

 

Onyx Boox Palma z Legimi i Empik Go

Obydwie polskie polskie wypożyczalnie e-booków (Legimi i Empik Go) działające na czytnikach, mają także swoje aplikacje mobilne. Bez problemu mogłem je zainstalować i używać na Palmie. W obydwu przypadkach zarówno czytanie jak i odtwarzanie audiobooków działało płynnie. Nie mam abonamentu w innych wypożyczalniach, więc nie mogłem ich w pełni przetestować. Skupiłem się więc na tych dwóch najpopularniejszych.

 

Na Palmie można zainstalować najnowsze wersje mobilnych aplikacji Legimi (ekran po lewej) i Empik Go (ekran po prawej), co daje także opcje słuchania audiobooków dostępnych w abonamencie

 

Legimi działa całkiem sprawnie. Jeśli ustawić ładną czcionkę (np. Sanchez) i wyłączyć animację zmiany stron, to można całkiem wygodnie czytać. Do problemów charakterystycznych dla Palmy można zaliczyć wyraźnie widoczną obecność na ekranie artefaktów z poprzednich stron (tzw. ghosting charakterystyczny dla ekranów E-Ink). Do problemów typowych dla androidowej aplikacji można zaś dodać brak obsługi przypisów. Bateria też drenowana jest znacznie szybciej niż przy czytaniu e-booków otwartych w firmowej aplikacji (NeoReader).

 

Czytanie w aplikacji Empik Go wygląda słabiej, bo brak tam ładnej czcionki do wyboru. Podobnie jak w Legimi, tu także nie działają przypisy. Niestety brak również podziału wyrazów. Podobnie jak w przypadku Legimi i tu bateria znacznie szybciej się wyczerpuje podczas czytania.

 

W obydwu aplikacjach można korzystać także z audiobooków. Dźwięk może być odtwarzany zarówno poprzez wbudowany głośniczek jak i poprzez przejściówkę USB C - miniJack czy bezprzewodowo dzięki łączu BT.

 

Jeśli nie przeszkadzają nam problemy charakterystyczne dla aplikacji androidowych (brak podziału wyrazów, szybsze wyczerpywanie baterii) a przeważają ich zalety (odtwarzanie audiobooków, traktowanie Palmy jak smartfon a nie czytnik) to recenzowane urządzenie powinno się jak najbardziej sprawdzić do korzystania z usług abonamentowych.

 

Rozpoznawanie pisma (OCR)

Recenzowany czytnik wyposażono w aparat fotograficzny i aplikację umożliwiającą przetwarzanie obrazu na tekst (OCR). Dzięki takiej opcji można wykonać zdjęcie (np. strony książki, której nie można wynosić z czytelni) i po chwili korzystać z czystego tekstu, który można przetwarzać w edytorze (formatować, przeszukiwać, kopiować fragmenty itp.).

 

 

Aparat fotograficzny (16 MP) oraz lampa błyskowa znajdują się na pleckach czytnika Onyx Boox Palma

 

Niestety, nie działa to z dokumentami w języku polskim. O ile testowe zdjęcie strony starej książki wyszło całkiem nieźle, o tyle wszystkie polskie znaki podczas rozpoznawania zostały całkowicie zignorowane. Ta funkcjonalność czytnika ma więc póki co raczej słabą przydatność dla polskiego użytkownika.

 

Rozpoznawanie tekstu (OCR) choć działa dość sprawnie nawet ze starych druków (ekran po lewej), to w przypadku tekstów polskojęzycznych rozczarowuje (ekran po prawej)

 

Onyx Boox Palma jako smartfon?

W kilku internetowych prezentacjach czy nawet recenzjach Palmy spotkałem się ze stwierdzeniami, że jedyną (poza ceną) wadą tego urządzenia jest brak karty SIM i możliwości jakie daje telefon. W sumie jednak Palma może przejąć całkiem sporo codziennych funkcji smartfonów. O ile jest podłączona do wi-fi. Oczywiście zależy to od potrzeb użytkownika. Czarno-biały ekran Palmy ogranicza możliwości graficzne - oglądanie filmów czy edycję zdjęć. Jednak wiele mobilnych aplikacji będzie sprawować się całkiem dobrze, jak choćby komunikatory, Facebook, kalendarz, poczta elektroniczna, nawigacja i statystyki aktywności fizycznej. Bankowości mobilnej nie polecam, ze względu na wspomniane już niewyjaśnione transfery danych z urządzeń marki Onyx do chińskich serwerów. A jak ktoś ma kartę SIM w smartwatchu, to już całkiem realne staje się skorzystanie z Palmy jako zastępnika telefonu.

 

Ekran startowy czytnika (ekran po lewej) do złudzenia przypomina to co znamy z androidowych smartfonów, ale na szczęście funkcje czytnikowe (jak choćby rozbudowana biblioteczka pozwalająca na połączenie z dyskiem sieciowym Dropbox) są dobrze rozbudowane (ekran po prawej)

 

Warto podkreślić, że instalacja zewnętrznych aplikacji jest prosta. Onyx Boox Palma od razu posiada opcję logowania na w sklepie Google Play. Powinno to umożliwić instalację większości aplikacji, których działanie na takim sprzęcie ma sens. Nie wszystkie będą działać tak, jak się spodziewaliśmy. Na przykład aplikacja Pocket, której używam do czytania tekstów ze stron WWW, nie działa z fizycznymi przyciskami. Nie mogę nimi zmieniać stron. Niby niewielki kłopot, ale przy czytaniu mi to przeszkadzało.

 

Dość powiedzieć, że jak już zaznaczyłem na wstępie, znaczna część tego tekstu została napisana na czytniku (Dokumenty Google). Musiałem tylko podpiąć klawiaturę BT i skonfigurować polski układ klawiszy. Na szczęście obyło się bez instalowania dodatkowych aplikacji, bo po sparowaniu system sam zapytał o układ klawiatury.

 

 

Onyx Boox Palma z podłączoną klawiaturą BT podczas pisania niniejszego tekstu

 

Może jeszcze jedno warto dodać na temat funkcjonalności Palmy. Tylko z nią udało mi się uruchomić synchronizację czytnika Kindle w ramach wypożyczalni Legimi. A dokładnie zadziałał zestaw Onyx Boox Palma - przejściówka USB OTG - kabel microUSB - Kindle Voyage. Inne kombinacje z domowymi urządzeniami (smartfon, Kindle 11, tablet itp.) nie zadziałały. Więcej we wpisie: “Poradnik: Nowy sposób działania Legimi na czytnikach Kindle (bez komputera)”.

 

Onyx Boox Palma - gdzie kupić?

Czytnik można kupić na przykład w sklepie polskiego dystrybutora marki Onyx Boox. Kosztuje obecnie 1369 PLN. W Polsce sprzedawana jest wersja z czarną obudową. W tym roku producent wprowadził na rynek także wersję białą, ale nie widziałem jej u nas. We wspomnianym sklepie dostępne jest również silikonowe etui (białe lub czarne), które widać na zamieszczonych tu zdjęciach.

 

Czytnika używałem z firmowym silikonowym etui w kolorze czarnym (po lewej)

 

 Onyx Boox Palma w sklepie Czytio

 

Onyx Boox Palma (czarny, 128 GB)

1369 PLN

 

Etui silikonowe czarne

69 PLN

 

Etui silikonowe białe

69 PLN

 

 

Do ochrony czytnika przewożonego w plecaku używam etui na telefon komórkowy

 

Na polskim rynku są także okładki no-name, jednak wysyłane przeważnie z Chin. Trudno mi je polecić, bo nie testowałem. Znalazłem także silikonowe etui w trzech kolorach - 16,58 USD na Aliexpress. Ja natomiast podczas wyjazdów nosiłem Palmę w plecaku w uniwersalnym sztywnym etui na smartfon.

 

Podsumowanie

Onyx Boox Palma to pierwszy czytnik tej marki, który polubiłem i całkiem przyjemnie mi się czytało, zważywszy oczywiście niewielkie rozmiary. Wpłynęła na to duża mobilność, wydajność sprzętu, bardzo dobra jakość ekranu oraz trochę uproszczone menu. To przykład sprzętu, który można traktować jak smartfon, jeśli nie pod względem funkcjonalności (działają nawet wymagające aplikacje mobilne), to przynajmniej mobilności - a więc mieć go przy sobie. Można też traktować jako czytnik, bo ekran jest czytelny zarówno w kiepskich (wbudowane oświetlenie) jak i bardzo dobrych (słoneczny dzień) warunkach oświetleniowych. Choć Onyx Boox Palma zapewne nie zastąpi czytnika każdemu czytelnikowi, bo lektura na większym ekranie jest jednak bardziej komfortowa.

 

Porada konsumencka na dziś: jeśli szukacie pierwszego czy nawet dodatkowego bardzo mobilnego czytnika, który zawsze zmieści się w kieszeni, torebce czy plecaku, nie ma co się więcej zastanawiać. O ile oczywiście pozwala na to budżet…

 

Plusy

  • poręczność i mobilność;

  • fizyczne przyciski zmiany stron;

  • sprawne i płynne działanie;

  • wyrazisty ekran bez odblasków;

  • dość nowa wersja Android OS;

  • spore możliwości dopasowania ustawień;

  • duże możliwości dopasowania wyglądu tekstu;

  • dostęp do Google Play store - możliwość instalacji aplikacji (w tym Legimi i Empik Go);

  • bardzo duża pamięć wewnętrzna;

  • możliwość rozszerzenia pamięci o kartę microSD;

  • spolszczone menu;

  • możliwość korzystania z Tłumacza Google;

 

Minusy

  • wysoka cena;

  • mała dostępność firmowych okładek chroniących ekran (są dostępne no-name);

  • pogmatwane menu;

  • nie zawsze fizyczne przyciski mogą zmieniać strony;

  • umiarkowany czas pracy na baterii;

  • funkcja rozpoznawania pisma (OCR) nie działa z językiem polskim;

  • szybkie drenowanie baterii przy korzystaniu z aplikacji Legimi czy Empik Go;

  • czytniki Onyx prowadzą niewyjaśnione transfery danych w tle z chińskimi serwerami;

 

 

Dane techniczne Onyx Boox Palma (wg producenta):

 

Ekran: przekątna 15,1 cm (6,13 cala) ekran E-Ink Carta 1200 z rozdzielczością 1648×824 piksele, 16 odcieni szarości, dotykowy, 300 ppi, wbudowane oświetlenie z regulacją temperatury barwowej;

Waga: 170 g (195 g w firmowym etui);

Wymiary: 159×80×8 mm;

Pamięć: ok. 110 GB wewnętrznej (128 GB pomniejszone o pliki systemu operacyjnego);

Obsługiwane formaty tekstowe: PDF, DJVU, CBR, CBZ, EPUB, AZW3, MOBI, TXT, DOC, DOCX, FB2, CHM, RTF, HTML, ZIP, PRC, PPT, PPTX;

Obsługiwane formaty graficzne: PNG, JPG, BMP, TIFF;

Łączność: Wi-Fi (2,4GHz, 5GHz), BT (5.0);

Audio: TTS (Google, Baidu), MP3, WAV, wbudowany mikrofon i głośnik;

Procesor: ośmiordzeniowy;

Pamięć RAM: 6 GB;

Bateria: 3950 mAh;

Aparat: 16 MP;

Gniazdo microSD;

System: Android OS 11.0;

USB: USB-C (OTG).

 

Oficjalna strona produktu: https://shop.boox.com/products/palma

 

Like Reblog Comment
text 2024-04-21 13:12
Poradnik: Nowy sposób działania Legimi na czytnikach Kindle (bez komputera)

Dobra wiadomość dla posiadaczy Kindelków i abonamentu Legimi. Teraz można wykonywać synchronizację przy użyciu telefonu bez potrzeby korzystania z komputera.

 

 

Onyx Boox Palma z podłączonym czytnikiem Kindle Voyage

 

Wypożyczalnia e-booków Legimi na czytnikach Kindle działa od 2017 roku (wpis: „Legimi na Kindle – poradnik, jak korzystać”). To dość unikalne rozwiązanie, pozwalające polskim użytkownikom czytników tej marki korzystać z usługi abonamentowej. Jednym z mankamentów rozwiązania zaproponowanego przez polską firmę jest konieczność korzystania przy tym z pośrednictwa aplikacji komputerowej. Jeśli więc komuś się skończył abonament, a nie miał pod ręką komputera z aplikacją, tracił dostęp na czytniku do wypożyczonych książek. Legimi właśnie ogłosiło, że rozwiązało ten problem, dając możliwość synchronizacji Kindelków za pomocą aplikacji mobilnej.

 

Synchronizacja Kindle z aplikacją mobilną Legimi

Aby skorzystać z nowej możliwości trzeba spełnić kilka warunków:

- posiadać w miarę nowe urządzenie mobilne (smartfon, tablet) pracujące pod kontrolą systemu Android OS;

- zainstalować najnowszą wersję aplikacji mobilnej Legimi (3.22.0 lub nowszą);

- posiadać kabel lub przejściówkę USB OTG podłączony do telefonu (musi być USB OTG, nie wystarczy zwykły kabel USB);

- posiadać kabel USB C (dla nowszych czytników) lub microUSB (dla starszych) podłączony do czytnika;

- posiadać czytnik Kindle, który jest obsługiwany przez wypożyczalnię Legimi;

- mieć aktywny abonament Legimi.

 

Od razu muszę zaznaczyć, że mi udało się przetestować to rozwiązanie w praktyce, ale wymagało to sporo kombinowania. Możliwe więc, że i u Was nie zagra to od razu. Dlaczego o tym piszę? Bo jeśli chcecie jechać z Legimi na urlop, to nie odkładajcie na ostatnią chwilę kupna przejściówki. Warto sprawdzić jeszcze w domu, czy nowe rozwiązanie faktycznie zadziała.

 

 

Do synchronizacji może służyć mała przejściówka USB OTG za kilkanaście złotych

 

U mnie przyczyna początkowej porażki była prozaiczna, mój telefon nie rozpoznaje podłączonego czytnika Kindle. Próbowałem różnych opcji. Sięgnąłem także po stary smartfon z gniazdem microUSB. Ale na nim nie mogłem zainstalować najnowszej wersji aplikacji Legimi (za stary Android). Zaś nowszy smartfon (Samsung z gniazdem USB C) nie połączył się z czytnikiem Kindle. Choć według aplikacji testującej, jest on zgodny z USB OTG. Testowałem jeden kabelek Ugreen oraz jedną przejściówkę w kształcie gniazdka. Zarówno kabel jak i przejściówka działają poprawnie z innymi urządzeniami (np. przy podłączaniu pendrive'a do czytników PocketBook), więc są sprawne. Próbowałem przez nie podłączać Kindle Voyage, Kindle 11, Kindle Scribe. Co w końcu u mnie zadziałało? Zestawienie dość nieoczywiste jak sądzę - czytnik Onyx Boox Palma plus Kindle Voyage.

 

Synchronizacja z użyciem aplikacji mobilnej Legimi w praktyce

Pierwszym i najważniejszym krokiem prowadzącym do korzystania z nowej opcji jest udane połączenie czytnika i telefonu. W moim przypadku musiałem na przykład włączyć opcję „Debugowanie USB” w ustawieniach systemowych Onyx Boox Palmy. Dopiero wtedy Onyx wykrył czytnik. Samo podłączenie polega na skorzystaniu z kabla (przejściówki) USB OTG od strony telefonu (tabletu) i zwykłego kabla USB ze strony czytnika. Czytnik powinien wtedy przejść w tryb USB. Jeśli tak się stanie, reszta powinna być prosta.

 

Aby nowa wersja aplikacji mobilnej Legimi (ekran po lewej) mogła się synchronizować z czytnikiem Kindle, trzeba włączyć w ustawieniach odpowiednią opcję (ekran po prawej)

 

Procedura aktywacji synchronizacji przebiega następująco:

- podłączamy czytnik do telefonu (tabletu) za pomocą przejściówki USB OTG i sprawdzamy czy Kindle przeszedł w tryb USB (jak na zdjęciu powyżej);

- uruchamiamy aplikację Legimi i (za pierwszym razem) w ustawieniach włączamy opcję synchronizacji (menu Więcej/Ustawienia/Używaj aplikacji Legimi do synchronizacji urządzenia Kindle). Należy oczywiście potwierdzić, ze chcemy „rozpocząć konfigurację urządzenia Kindle”. Raz aktywowane ustawienie nie wymaga ponownego włączania;

- w aplikacji pojawia się opcja „Wybierz katalog”, w której należy zezwolić aplikacji na dostęp do pamięci czytnika i potwierdzić wybór głównego katalogu pamięci wewnętrznej czytnika Kindle („Użyj tego folderu”);

- kolejny krok to rejestracja czytnika w aplikacji. Należy podać numer seryjny Kindelka lub pozwolić aplikacji na jego samodzielne sczytanie. Powinien pojawić się komunikat „Proces zakończony sukcesem”;

- wybieramy z „Mojej półki” tytuł, który chcemy przesłać na czytnik i rozpoczynamy synchronizację przyciskiem „Synchronizuj”;

- czekamy na zakończenie synchronizacji. W jej trakcie nowe tytuły zostaną przesłane do Kindelka, a stare otrzymają informację o tym, że mamy aktywny abonament i mogą być otwierane;

- korzystając z odpowiedniej opcji (np. menu telefonu na górnym pasku), wysuwamy bezpiecznie czytnik Kindle z telefonu;

- odłączamy kable i cieszymy się lekturą na czytniku.

 

Wykrycie czytnika Kindle przez aplikację Legimi uruchomi procedurę synchronizacji (ekran po lewej), w której należy wskazać katalog główny w pamięci Kindelka (ekran po prawej)

 

W moim przypadku pierwsza synchronizacja niby się udała, bo pojawiła się odpowiednia informacja i zmniejszył mi się limit tytułów, które mogę przesłać na Kindelka w danym miesiącu. Niestety czytnik nie wykrył żadnego nowego pliku e-booka. Musiałem ponowić synchronizację. Za drugim razem wszystko przebiegło sprawnie. E-book co prawda nie wyświetla miniaturki okładki w biblioteczce Kindle Voyage, ale książkę można czytać.

 

Przy pierwszym podłączeniu czytnik Kindle musi zostać zarejestrowany przez podanie numeru seryjnego (ekran po lewej), potem sama synchronizacja odbywa się z poziomu ekranu „Twoja półka” (ekran po prawej)

 

Przy kolejnej synchronizacji nie trzeba już wykonywać tych wszystkich kroków polegających na rejestracji czytnika. Przynajmniej w teorii, bo u mnie przy drugim podłączeniu aplikacja jakby „zapomniała”, że już to zrobiłem i musiałem przechodzić całą procedurę ponownie. Za kolejnym razem powinno wystarczyć podłączenie czytnika, wybranie folderu głównego w pamięci czytnika, wskazanie tytułu do synchronizacji z „Twojej półki”, odczekanie na zakończenie procesu i na koniec bezpieczne wysunięcie Kindelka.

 

Przy włączonej obsłudze czytników Kindle, na książkach pojawiać się będą ikonki informujące o statusie synchronizacji (ekran po lewej), a po udanej synchronizacji warto pamiętać o bezpiecznym odłączeniu czytnika (ekran po prawej)

 

Na jakich czytnikach Kindle można korzystać z wypożyczalni Legimi?

Wszystkie cztery bieżące modele Kindle (Kindle 11, Kindle Paperwhite 5, Kindle Oasis 3 i Kindle Scribe) współpracują z komputerową aplikacją służącą do synchronizacji wypożyczalni Legimi. Warto podkreślić, że dotyczy to także Kindle Scribe, z którym były przez chwilę kłopoty. Nie mam pewności jak jest obecnie z obsługą tego czytnika na komputerach Apple, ale maszyny pracujące pod MS Windows nie mają z tym kłopotu.

 

Bieżąca oferta czytników Kindle zgodnych z wypożyczalnią Legimi

 

Kindle 11

(11. generacja)

Kindle Paperwhite 5

(11. generacja)

Kindle Oasis 3

(10. generacja)

Kindle Scribe

(11. generacja)

data premiery

2022

2021

2019

2022

pamięć wewn. [GB]

16

16/32

8/32

16/32/64

ekran (przekątna)

6” (15,2 cm), E-Ink Carta

6,8” (17,3 cm) E-Ink Carta 1200

7” (17,7 cm) E-Ink Carta

10,2” (25,91 cm) E-Ink Carta 1200

rozdzielczość [ppi]

300 (1430×1080)

300 (1236×1648)

300 (1680×1264)

300

wbudowane oświetlenie

Tak

(4 LED-y)

tak

(17 LED-ów)

tak

(25 LED-ów)

tak

(35 LED-ów)

regulowana temperatura barwowa

nie

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

tak

nie

przyciski zmiany stron

nie

nie

tak

nie

łączność

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wymiary

157,8×108,6×8

174,2×124,6×8,1

159×141×3,4–8,3

230×196×5,8

masa

158

205

188

433

kolor obudowy

czarny, granatowy

czarny

grafitowy, złoty

czarny

dodatkowe cechy

tryb odwrócony (nocny), USB-C

płaski front, TTS (tylko angielski), USB-C, bezprzewodowe ładowanie w modelu z 32 GB

płaski front, TTS (tylko angielski), żyroskop, opcja łączności 4G

płaski front, TTS (tylko angielski), USB-C, rysik w zestawie, żyroskop, czujnik oświetlenia

cena w amazon.pl [PLN]

509,99

789,99

869,99

999,99

1199,99

-

cena w amazon.de

[EUR]

113,69

175,70

196,37

229,99

259,99

 

382,42

413,43

434,10

465,11

 

Nie tylko wspomniane wyżej bieżące modele ale i te starsze, zgodne czytniki Kindle powinny współpracować z nową aplikacją mobilną. Pozostałe warunki pozostają bez zmian:

- konieczna jest synchronizacja przynajmniej raz w każdym okresie rozliczeniowym, - w zależności od abonamentu, na czytnik można przegrać 7 lub 10 e-booków miesięcznie.

 

Na próbę – 30 dni gratis

Jeśli ktoś chciałby przetestować działanie wypożyczalni, a nie miał do tej pory konta, to można skorzystać z 30 dni bezpłatnego okresu próbnego. Wystarczy wejść na stronę wypożyczalni z tego odsyłacza i aktywować abonament. W okresie darmowym karta nie zostanie obciążona. Jeśli jednak nie chcemy płacić, trzeba zrezygnować z abonamentu przed upływem bezpłatnego okresu próbnego.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?