logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: PocketBook
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2019-03-23 16:51
KOReader dla CZYTNIKÓW PocketBook ROZSZERZA możliwości

Czytniki PocketBook mają bardzo przyjazne oprogramowanie oraz rozbudowane usługi towarzyszące. Mogą często zaoferować to, czego brak u (przynajmniej niektórych) konkurentów. To na przykład polskie menu, dzielenie wyrazów wg polskich reguł czy współpraca z biblioteczną wersją wypożyczalni Legimi. Ale wciąż brakuje w PocketBookach kilku funkcji, których użytkownicy mogą potrzebować. I o które się dopytują. Skłania więc to do poszukiwania rozwiązań alternatywnych. Jednym z nich jest KOReader. Zapraszam do lektury miniporadnika na jego temat.

 

Czy warto instalować KOReadera na PocketBooku?

 

KOReader (także) dla czytników PocketBook

KOReader to dostępna bezpłatnie i rozwijana (hobbystycznie) aplikacja do czytników e-booków i urządzeń mobilnych. To jednak znacznie więcej niż „amatorski” program freeware do wyświetlania książek. Przede wszystkim czyta całe multum różnych formatów tekstowych. Ma choćby funkcję menedżera plików, łączenia się z usługami zewnętrznymi (np. takimi jak Evernote lub Dropbox), statystyki czytania czy w końcu całkiem rozbudowane opcje formatowania tekstu. I właśnie niektóre z tych ostatnich funkcji budzą zainteresowanie posiadaczy PocketBooków. Pod tym kątem przetestowałem aplikację na PocketBooku Touch HD 3 z zainstalowanym najnowszym dostępnym oprogramowaniem wewnętrznym (w wersji 5.19.832).

 

Z poziomu KOReadera można sobie nawet pobrać słowniki, czy przeszukiwać Wikipedię

 

Co ma KOReader?

Jeśli brakuje Wam w PocketBooku którejś z wymienionych niżej funkcji, być może KOReader jest rozwiązaniem problemu.

 

Powiększanie rycin zawartych w e-booku to jeden z większych atutów KOReadera. Wystarczy przytrzymać palcem grafikę zawartą w tekście, a widzimy ją rozciągniętą na całą szerokość ekranu. Jeśli to za mało, można ją skalować (gestem szczypania) w całkiem dużym zakresie. O ile tylko plik zawarty w dokumencie jest przyzwoitej jakości, można odczytać w ten sposób nawet drobne szczegóły (teksty).

 

Jedną z pożądanych opcji KOReadera jest zwiększenie kontrastu

 

Zwiększanie kontrastu, nasycenia czcionki czernią „od zawsze” jest obecne w urządzeniach marki Kobo, a niedawno trafiło także do czytników Kindle. Tę funkcję oferuje także KOReader. Dzięki tej opcji, nawet słaba, blada, niedopasowana do ekranu E-Ink czcionka, może zamienić się w ostry jak brzytwa tekst. No, może z tą brzytwą to przesadziłem, ale wyrazistość wyświetlanych znaków można faktycznie znacznie poprawić. Regulacja odbywa się w zakresie od „Gamma czcionki ustawiona na 0.8„ do „Gamma czcionki ustawiona na 15”. W każdym razie różnicę widać gołym okiem.

 

Wymuszenie wyrównywania do prawego i lewego marginesu (justowania) jest funkcją, które pozwala cieszyć się ładniejszym e-bookiem bez potrzeby edytowania go w komputerze. O ile oczywiście przeszkadza nam poszarpany tekst wyrównywany do lewego marginesu (jak jest akurat w moim przypadku).

 

tryb nocny także jest obecny w KOReaderze

 

Tryb nocny mi osobiście nie jest do niczego potrzebny, ale raz po raz widzę pytania na jego temat. Mogę więc w przypadku KOReadera odpowiedzieć pozytywnie. Program ma taki tryb.

 

Jak zainstalować KOReadera?

Instalacja jest stosunkowo prosta. Potrzebne jest obeznanie (choć w minimalnym stopniu) ze sposobem kopiowania plików w odpowiednie miejsce. Proces polega na wgraniu plików programu do poszczególnych katalogów w czytniku.

 

Jedna z wersji programu została opracowana na potrzeby czytników marki PocketBook. W testach na PocketBooku Touch HD 3 (korzystałem z niedawno udostępnionej wersji 2019.03 "Marsdiep") program działał dość sprawnie. Można ją więc pobrać z GitHuba i samemu sprawdzić. W tym momencie najnowszą wersję zawiera archiwum: koreader-pocketbook-arm-obreey-linux-gnueabi-v2019.03.1.zip. Ale program jest aktualizowany dość regularnie, warto zaglądnąć pod wcześniej wspomniany adres zawierający ostatnie edycje programu.

 

Instalacja KOReadera w czytnikach PocketBook:

- pobrać plik koreader-pocketbook-arm-obreey-linux-gnueabi*.zip;

- rozpakować archiwum w komputerze;

- podłączyć kablem czytnik do komputera;

- włączyć w komputerze wyświetlanie plików systemowych/ukrytych (o ile tego nie mamy);

- skopiować zawartość katalogu „applications” do analogicznego katalogu w pamięci czytnika;

- skopiować plik koreader.app z katalogu „system/bin” do czytnika (oczywiście także do „system/bin”);

- wyedytować plik „extensions.cfg” znajdujący się w czytniku (katalog „system/config”). Wato wcześniej zrobić sobie w komputerze kopię zapasową tego pliku. Do edycji nie należy używać programów w rodzaju MS Worda czy Writera z pakietu OpenOffice. Najlepiej Notepad++ lub podobny tekstowy edytor. W pliku „extensions.cfg” zmienić należy jedną linijkę: z „epub:@EPUB_file:1:eink-reader.app:ICON_EPUB” na „epub:@EPUB_file:1:eink-reader.app,koreader.app:ICON_EPUB”;

- zapisać zmiany dokonane w „extensions.cfg” w czytniku;

- odłączyć czytnik.

 

"Otwórz w" pojawia się w podręcznym menu po wgraniu programu i modyfikacji pliku extensions.cfg

 

Od momentu odłączenia od komputera, czytnik powinien dać możliwość otwarcia plików EPUB z biblioteczki przy pomocy KOReadera. W tym celu trzeba przytrzymać chwilę palec na tytule, a następnie rozwinąć menu „Otwórz z”. Tam powinny być dwie pozycje, KOReader właśnie oraz domyślny PB Reader.

 

Opisana wyżej instalacja umożliwi otwieranie tylko plików EPUB przez KOReadera z pomocą wyskakującego menu. Domyślnym programem otwierającym EPUBy wciąż będzie aplikacja systemowa. Plik raz otwarty w KOReaderze, potem już będzie przez czytnik właśnie w tym programie otwierany. Aby to zmienić, trzeba znowu skorzystać z wyskakującego menu i opcji „Otwórz w” i tym razem wybrać PB Reader. Jeśli chcemy umożliwić otwieranie w KOReaderze także innych plików, trzeba osobno dodać analogiczne wpisy (jak podałem wyżej, ale dla kolejnych typów plików) w pliku „extensions.cfg”.

 

Deinstalacja programu polega na usunięciu wgranych plików i przywróceniu pierwotnej treści pliku „extensions.cfg”. Trzeba uważać, żeby przy okazji nie usunąć za dużo plików!

 

Podsumowanie

Instalacja KOReadera nie niesie ze sobą specjalnych zagrożeń. W razie kłopotów z programem, zawsze można go odinstalować. Należy go traktować jako uzupełnienie funkcji czytnika, bo na przykład nie da on sobie rady z książkami pożyczanymi z Legimi.

 

Z poziomu KOReadera nie można regulować temperatury barwowej oświetlenia (tylko natężenie)

 

Przez tydzień korzystałem z aplikacji i mogę stwierdzić, że przed autorami jeszcze długa droga. Ogólnie KOReader na PocketBooku pracuje stabilnie i robi to, czego się od niego oczekuje. Miewa jednak wpadki. Raz mi się zawiesił, kiedy kończyłem czytanie i gdy sięgnąłem po czytnik kilka godzin później, bateria była wyładowana.

 

KOReader ma własny katalog czcionek, nie korzysta z tych, które są już obecne w czytniku. Tu widać oryginalny zestaw z jedną dodaną (Kobo)

 

Szwankuje niestety integracja aplikacji z niektórymi funkcjami czytnika (np. podmiana systemowego wygaszacza ekranu, wyjście do ekranu głównego zawsze kończy się wyświetleniem komunikatu „usypianie”). KOReader nie widzi czytnikowego katalogu z czcionkami, więc trzeba swoje pliki wgrywać osobno. Denerwująca jest konieczność definiowania domyślnych ustawień osobno dla każdego pliku. Program też trochę bałagani na dysku, bo dla każdego otwartego dokumentu tworzy nowy katalog. Niektórych plików EPUB nie udało mi się otworzyć w KOReaderze, choć np. PB Reder je potraktował normalnie. Napotkałem więc sporo zacięć czy potknięć programu. Jednak tak czy inaczej, moje uznanie zdobyły opisywane wyżej funkcje, które program realizuje poprawnie, a w PocketBookach by się ewidentnie przydały.

 

Mam nadzieję, że wspomniane wyżej funkcje znajdą się także w oprogramowaniu PocketBooków. Na razie jednak można KOReadera zainstalować i traktować go jako „awaryjną” aplikację do czytania e-booków, na przykład z dużą ilością map, infografik czy podobnych ilustracji. Przy okazji przypominam o innym alternatywnym programie, który opisałem w tekście „CoolReader dla czytników PocketBook przynosi pozytywne zmiany”.

 

Like Reblog Comment
review 2019-03-22 11:23
PocketBook Touch HD 3 RECENZJA najbardziej ZAAWANSOWANEGO PocketBooka

PocketBook Touch HD 3 to najnowszy i jednocześnie najbardziej zaawansowany czytnik tej marki. Urządzenie trafiło na polski rynek w grudniu 2018 roku, a ja testuję go od połowy stycznia 2019 r. Po dwóch miesiącach korzystania w domu i w podróży, mogę najnowszego PocketBooka spokojnie polecić zarówno początkującym jak i doświadczonym pożeraczom książek elektronicznych. Stabilność pracy, spójność oprogramowania oraz funkcjonalność to jego najważniejsze cechy recenzowanego czytnika. Zapraszam do lektury recenzji PocketBooka Touch HD 3. W pierwszej części przedstawię go od strony sprzętowej a w drugiej zawrę wrażenia z codziennego użytkowania w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

 

PocketBook Touch HD 3

PocketBook Touch HD 3 w firmowej okładce

 

PocketBook Touch HD 3 od strony sprzętowej

PocketBook Touch HD 3 to przedstawiciel odmłodzonej linii czytników firmy. Wszystkie nowe PocketBooki posiadają takie same rozmiary obudowy (za wyjątkiem InkPada 3, który ma większy ekran). Touch HD 3 to z jednej mniejsze niż u poprzedników przyciski, mniejsza obudowa i mniejsza masa (155 g). To także całe spektrum nowości sprzętowych wewnątrz obudowy.

 

Porównanie parametrów modeli PocketBook Touch HD 2 i Touch HD 3

 

PocketBook Touch HD 2

(PB 631)

PocketBook Touch HD 3

(PB 632)

ekran (przekątna)

15,24 cm (6”)

15,24 cm (6”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1448 × 1072 (300 ppi)

E-Ink Carta

1448 × 1072 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak (SMARTlight)

tak (SMARTlight)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

16

procesor [GHz]

1,0

1,0 (dwurdzeniowy)

pamięć RAM [MB]

512

512

masa [g]

180

155

wymiary [mm]

175 × 113,5 × 9

161,3 × 108 × 8

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

czujnik zamknięcia okładki

nie

tak

audio

tak (MP3)

tak (MP3, M4B)

przez adapter microUSB-minijack lub BT

kolor obudowy

brązowy, czarny, czerwony (Ruby Red)

miedziany, szary

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, Send-to-PocketBook, Dropbox, wybudzanie przez okładkę, TTS (Ivona)

Send-to-PocketBook, Dropbox, akcelerometr, wybudzanie przez okładkę, BT audio, TTS (Ivona), akcelerometr

wypożyczalnia Legimi

tak

tak

premiera rynkowa [rok]

2017

2018

cena katalogowa

699 PLN

699 PLN

 

Miedziany PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i jego poprzednik - PocketBook Touch HD Ruby Red (po prawej)

 

Czytnik dobrze leży w ręku, jest lekki i poręczny. Plecki są pozbawione zagłębienia typowego dla wcześniejszych modeli, co przekłada się na mniej pewny uchwyt, ale gumowany plastik tę niepewność raczej rekompensuje. Touch HD 3 ma cztery fizyczne klawisze (ekran startowy, zmiana stron oraz menu) umieszczone pod ekranem oraz wyłącznik (w dolnej krawędzi obudowy). O ile nie bardzo mi mały rozmiar przycisków pasował podczas testów InkPada 3, to w mniejszym modelu (jakim jest Touch HD 3) sprawują się bardzo dobrze. W przypadku recenzowanego modelu udało się połączyć miniaturyzację z ergonomią.

  

Plecki PocketBooka Touch HD 3 są gładkie ale pokryte gumowanym plastikiem

 

Od strony technicznej mam zastrzeżenia tylko do akcelerometru. Ten niestety niemal od razu wyłączyłem. Z założenia ma on dostosowywać automatycznie orientację tekstu do położenia czytnika. Producentowi nie udało się jednak znaleźć złotego środka pomiędzy reagowaniem na (np. przypadkowe) przekręcenie czytnika a szybką reakcją na (trwałą) zmianą jego orientacji. Raz mi się zdarzały przypadkowe, niechciane zmiany orientacji tekstu a później znowu czekanie kilka sekund aż tekst zostanie obrócony, choć tego oczekiwałem. Pozostaję więc przy ręcznym ustawianiu orientacji tekstu, a automatyczny obrót trwale wyłączyłem w menu czytnika (Ustawienia osobiste/G-sensor).

 

PocketBook Touch HD 3 (na górze) ma mniejsze przyciski niż u poprzedników (PocketBook Touch HD - na dole)

  

Recenzowanego PocketBooka używam z firmową okładką. Pozawala to cieszyć się jeszcze jedną funkcją, a mianowicie usypianiem i wybudzaniem czytnika poprzez zamykanie czy otwieranie klapki chroniącej ekran. Wybudzanie okładką (magnes w klapce) działa sprawnie, choć jeśli czytnik całkiem się wyłączy to i tak do włączenia trzeba użyć przycisku umieszczonego w dolnej krawędzi obudowy. Obok wyłącznika umieszczone jest też gniazdo microUSB, które służy jako wyjście audio (przy wykorzystaniu dołączonej przejściówki), do ładowania baterii oraz przesyłania plików z (i do) komputera.

 

W dolnej krawędzi obudowy PocketBooka Touch HD 3 zabrakło gniazda kart microSD, znajduje się tu wyłącznik

 

Elektronika urządzenia pokryta jest powłoką mającą go zabezpieczyć przed wodą i pyłem. W razie zalania, trzeba czytnik wyłączyć i poczekać aż wyschnie. Według zaleceń producenta, nie wolno korzystać z zalanego wodą czytnika.

 

PocketBook Touch HD 3

Zamoczony czytnik PocketBook Touch HD 3 należy wyłączyć i poczekać do wysuszenia

 

PocketBook Touch HD 3 jest lekki i niewielki (jak na sprzęt z fizycznymi przyciskami) a jednocześnie stoi na wysokim poziomie pod względem parametrów technicznych.

 

Gdzie kupić PocketBooka?

PocketBook obecny jest w Polsce poprzez oficjalnego dystrybutora. Czytniki tej marki można znaleźć w ofercie wielu polskich sprzedawców elektroniki i objęte są polską gwarancją. Bywają one, ale rzadko w niektórych stacjonarnych sklepach. Polski dystrybutor, wrocławska firma 71media, posiada również swój sklep internetowy – czytio.pl. Wszystkie urządzenia z polskich sklepów powinny mieć taką samą gwarancję, więc pod tym względem nie ma znaczenia, gdzie czytnik zostanie zakupiony.

 

Czytnik można kupić w wielu sklepach elektronicznych w kraju jak i (w podobnej cenie) w niemieckim Amazonie (źródło: amazon.de)

 

W chwili, gdy piszę te słowa, PocketBooka Touch HD 3 można kupić w Polsce w wersji z szarą lub miedzianą obudową. Najtaniej oferowany jest u nas za ok. 660 PLN. W podobnej cenie (z bezpłatną dostawą) znajdziemy go np. w niemieckim Amazonie. PocketBook Touch HD 3 nie jest tani, ale zdecydowanie warto rozważyć jego zakup, zważywszy choćby na bogate wyposażenie czytnika.

 

PocketBook Touch HD 3 – ekran i oświetlenie

Ważnym (czy wręcz najważniejszym) elementem czytnika jest ekran. Tutaj zastosowano najnowszy ekran E-Ink Carta z rozdzielczością 1448 na 1072 piksele (300 ppi). Ekran jest lekko zagłębiony w obudowie, ale nie powinno być kłopotów z wybieraniem tekstu czy liter wirtualnej klawiatury (jeśli będą blisko krawędzi). Sprzęt poprawnie i dość szybko reaguje na dotyk. Obraz jest bardzo dobrej jakości i trudno dopatrzeć się artefaktów (tzw. ghostingu typowego dla ekranów wykonanych w technologii papieru elektronicznego). W ustawieniach czytnika można zdefiniować, co ile będzie następować pełne odświeżenie ekranu. Ja wybrałem „nigdy”, ale i tak ekran jest odświeżany przy wybieraniu menu. To wystarcza.

 

Regulacja oświetlenia w czytniku PocketBook Touch HD 3 obejmuje także temperaturę barwową

 

Wbudowane oświetlenie w PocketBooku Touch HD 3 składa się z 13 LEDów umieszczonych w dolnej ramce pod ekranem. Siedem z nich jest koloru białego, a sześć żółtego. Pozwala to na bardzo równomierne rozprowadzenie światła. Dodatkowym atutem czytnika jest nie tylko płynna regulacja natężenia światła ale także jego temperatury barwowej (SMARTlight). Nad miejscem, gdzie są diody, można zauważyć niewielki pasek, gdzie światło jest lekko jaśniejsze czy może raczej zimniejsze. Szczególnie można to zauważyć przy ustawieniu zimniejszej barwy ekranu. To jedyna nierównomierność, jaką zauważyłem. Nie przeszkadza to w czytaniu. Regulacja temperatury barwowej ma duży zakres, odpada więc troska o to, czy kolor światła nie będzie za zimny. Można to sobie w najnowszym PocketBooku dostosować w zależności od upodobań, zewnętrznego oświetlenia czy pory dnia.

 

PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z najzimniejszym oświetleniem i połową natężenia światła

 

PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z barwą temperaturową w połowie i połową natężenia światła

 

 PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z najcieplejszym oświetleniem i połową natężenia światła

 

Widziałem w życiu lepsze ekrany (np. Kindle Voyage, Kobo Aura H2O), ale recenzowany model stoi na bardzo wysokim poziomie. W porównaniu z „wzorcowym” ekranem Kindle Voyage, PocketBook Touch HD 3 ma bardziej szare tło. Tekst w Kindle (przy wyłączonym oświetleniu) jest bardziej kontrastowy, dzięki ekranowi o kremowym odcieniu. Nasycenie tekstu czernią jest w obu czytnikach podobne. Sytuacja zmienia się przy włączonym oświetleniu. Regulacja temperatury barwowej w PocketBooku może zrekompensować szarość tła (poprzez „ocieplenie” barwy oświetlenia).

 

PocketBook – ekosystem

PocketBook Touch HD 3 ma ma najważniejsze cechy udanego czytnika. Jest prosty w obsłudze, stabilnie pracuje i długo wytrzymuje na jednym ładowaniu baterii. Można z niego korzystać od razu po wyciągnięciu z pudełka, bez konieczności podłączania do wi-fi, logowania się czy konfigurowania czegokolwiek (poza wyborem polskiego języka menu). Ale jeśli taka wola, do dyspozycji są też rozbudowane funkcji, które oferuje producent. A jest ich całkiem sporo.

 

Informacja o skonfigurowaniu usługi Send-to-PocketBook wraz z przyznanym adresem pocztowym czytnika w domenie pbsync.com

 

Do najważniejszych usług wspierających czytnik zaliczam bezprzewodową wysyłkę plików. Po rejestracji czytnika w usłudze Send-to-PocketBook, otrzymuje on adres poczty elektronicznej. Od tego momentu można wysyłać bezprzewodowo własne pliki lub (ręcznie czy też automatycznie) zakupy z kilku polskich księgarń. Wysłane w ramach usługi pliki nie są przechowywane np. w dysku sieciowym.

 

Jeśli chcemy mieć dostęp do plików w chmurze, warto skonfigurować kolejną usługę. To integracja z sieciowym dyskiem Dropbox. Pliki umieszczone na naszym koncie, można pobierać także na PocketBooka. który będzie na bieżąco aktualizował zawartość biblioteczki.

 

Menu ustawień dodatkowych usług oferowanych przez czytnik PocketBook Touch HD 3 

 

PocketBook Cloud to kolejna usługa, która może zapewnić przechowywanie plików w firmowej chmurze oraz synchronizację postępów czytania. Aby uzyskać do niej dostęp, trzeba mieć konto w firmowej księgarni BookLand oraz zwrócić się do wsparcia technicznego o podłączenie czytnika do usługi. Jeśli chcemy przetestować działanie usługi przed uruchomieniem jej na czytniku, można to zrobić także w aplikacji mobilnej. Niestety, korzystanie z firmowej chmury wyklucza dostęp do Legimi.

 

Lista aplikacji w PocketBooku

 

Dodatkowe funkcje czytnika bywają przydatne, ale trudno mi powiedzieć, czy są powszechnie wykorzystywane. Jest w PocketBooku całkiem sporo, ale oczywiście nie ma obowiązku ich używania. Część z nich nawet ukrywam by mieć mniej ikonek w menu. Jak już wspomniałem na początku, aby w pełni korzystać z podstawowej funkcji czytnika, czyli czytania – nie trzeba nigdzie się logować tudzież łączyć ani nic konfigurować. Ale dla potrzebujących, czytnik oferuje sporo dodatków. Nie jestem na przykład zwolennikiem korzystania z gier w czytniku, jednak zdarzyło mi się kilka razy ułożyć (lub nie ułożyć) pasjansa. Z dodatków, które są niefunkcjonalne, wymienię odręczny szkicownik, integracja z ReadRate oraz czytnik RSS. Na grę w sudoku czy szachy przeciwko czytnikowi jestem za słaby (albo mam za mało cierpliwości). Ciekawą opcją jest natomiast możliwość zakładania osobnych kont (Ustawienia osobiste/Profile użytkowników) dla kilku użytkowników. Konfigurację urządzenia można chronić kodem (Konserwacja/Prywatność/Chroń...). To akurat może się przydać, jeśli z czytnika korzysta kilka osób.

 

W drugiej części recenzji będzie więcej o codziennym korzystaniu z czytnika PocketBook Touch HD 3

 

W sumie więc PocketBook Touch HD 3 jest pełen nie tylko sprzętowych ale i programowych dodatków. Daje komfort czytania wsparty mnogością różnych funkcji.

 

Już teraz zapraszam na drugą część recenzji, w której przedstawię wrażenia z codziennego korzystania z czytnika.

 

Like Reblog Comment
text 2019-03-05 21:53
PocketBook Touch Lux 3 – nowe OPROGRAMOWANIE wewnętrzne przynosi mnóstwo NOWOŚCI (firmware 5.20.346)

Półtora miesiąca temu pisałem o testach nowej wersji beta oprogramowania wewnętrznego dla czytników PocketBook Touch Lux 3 i Touch Lux 2.

 

W rok po ostatniej aktualizacji oprogramowania wewnętrznego PocketBooka Touch Lux 3, ukazała się wersja 5.20.346

 

Beta testy zostały najwyraźniej ukończone. Teraz wersja finalna oprogramowania wewnętrznego została udostępniona na polskim rynku dla obydwu wspomnianych modeli PocketBooków. Testowy półtora miesiąca temu firmware sprawował się u mnie zrazu całkiem poprawnie, ale koniec końców, nie współpracował dobrze z Legimi. Przy dłuższym korzystaniu z wypożyczalni, zaczęły się kłopoty. Czytnik grzał się mocno, więc ostatecznie wspomnianą wersję beta jednak odinstalowałem. Testowana przeze mnie edycja nie była przeznaczona do dystrybucji na polskim rynku i współpracy z Legimi chyba w niej nie uwzględniono. Teraz powinno się to zmienić na plus. Producent przy okazji wprowadzania nowego oprogramowania dla PocketBooka Touch Lux 3, zapowiada podobną aktualizację także dla starszych modeli, nawet takich które dość dawno nie były aktualizowane.

 

Jedną z najważniejszych nowości jest wprowadzenie jednego programu otwierającego EPUBy. Nie znajdziemy już menu "Otwórz w"

 

Nowości

Opublikowane właśnie oprogramowanie w wersji 5.20.346 datowane jest na 4 III 2019 r. Jak już pisałem, zawiera ono mnóstwo nowości, obecnych w najnowszych modelach PocketBooków. Oto, co mamy nowego:

- wprowadzenie jednego programu do czytania (PB Reader) dla wszystkich plików (w zastępstwie dwóch dotychczasowych aplikacji: FB Readera i Adobe Readera);

- regulacja poziomu oświetlenia gestem (przesuwanie palcem wzdłuż prawej krawędzi ekranu);

- zaznaczanie tekstu na kolejnych stronach (przytrzymanie palca przez pół sekundy w prawym dolnym rogu ekranu przerzuca zaznaczanie na kolejny ekran);

- sortowanie książek od najnowszych do najstarszych (najpóźniej dodanych) w aplikacji Legimi;

- umożliwienie usuwania książek z półki w aplikacji Legimi (po wcześniejszym usunięciu i synchronizacji przy pomocy aplikacji mobilnej na urządzeniu z Android OS lub iOS);

- dodanie możliwości regulacji poziomu oświetlenia gestem (wzdłuż prawej lub lewej krawędzi ekranu);

- wprowadzenie dwóch trybów pracy ze słownikiem (z wyświetlonym na ekranie stale okienkiem tłumaczenia lub bez);

- regulacja wielkości czcionki w oknie słownika gestem szczypania;

- możliwość wyboru jednego z dwóch trybów wyświetlania plików PDF – szybkiego (używany jest domyślnie) lub uniwersalnego (który można wybrać przy skomplikowanych PDFach);

- wzbogacenie przeglądarki WWW o funkcję np. zapisywania stron WWW do późniejszego ich czytanie przy okazji wprowadzenia nowego silnika WWW;

- umożliwienie synchronizacji z dyskiem PocketBook Cloud (dla posiadaczy konta np. w księgarni Bookland o ile nie ma na czytniku uruchomionej aplikacji Legimi). Zastąpiło to usługę PocketBook Sync;

- poprawienie synchronizacji z dyskiem Dropbox;

- dodanie autoryzacji WPA2 Enterprise przy połączeniu do wi-fi.

 

Jedną z nowości są dwa tryby wyświetlania plików PDF

 

Ważniejsze nowości

Producent nie zdecydował się na zmianę ikon ekranu startowego, jak w nowszych modelach (czyli na dole: Książki, Legimi i Ustawienia). Pozostały ikony: Książki, Legimi i (niepotrzebnie) Przeglądarka.

 

W nowym oprogramowaniu nie zdecydowano się na zmianę ikon ekranu startowego (na takie, jak są np. w PocketBooku Touch HD 3)

 

W udostępnionej właśnie wersji firmware'u jest jeszcze trochę nowości, o których nie opisałem we wcześniejszym tekście. Jest to m.in. wprowadzenie obsługi plików komiksowych CBZ i CBR. Przy braku możliwości powiększania grafiki, ta opcja będzie użyteczna głównie dla komiksów zawierających poszczególne ramki lub duże podpisy/dymki. Przy plikach zawierających całe strony (np. skany komiksu), czyta się słabo.

 

Ekran eksportu notatek w czytnikowej aplikacji

 

Jedną z ciekawszych nowych funkcji jest za to możliwość eksportowania notatek. Nie ma tego nawet w najnowszych PocketBookach. Wybrane fragmenty możemy teraz zapisać w postaci pliku HTML z poziomu czytnikowej aplikacji „Notatki”. Po podłączeniu czytnika do komputera, znaleźć je można w katalogu „Notes”. Nie trzeba już grzebać w podkatalogach i wysupływać tych plików. Powinno to usprawnić bardziej zaawansowaną pracę z tekstem.

 

Przykładowy plik notatek wyeksportowany z czytnika (wyświetlony w przeglądarce Opera)

 

Teraz również w Touch Lux 3 i Touch Lux 2 książki na półce Legimi sortowane są od najnowszych do najstarszych (najwcześniej dodanych na półkę). To miłe. Równie ciekawa jest możliwość usuwania e-booków z półki Legimi. Odbywa się to przy udziale aplikacji mobilnej. Legimi na razie wprowadziło możliwość usuwania e-booków z półki użytkownika tylko poprzez firmowy program dla Androida i iOS. Nie da się (na razie) wyczyścić półki z przeczytanych książek z poziomu WWW czy aplikacji czytnikowej.

 

Od wczoraj korzystam z nowego oprogramowania. Obok szeregu zmian i usprawnień, napotkałem też kilka problemów. Jeden z nich pojawia się często po pierwszym otwarciu książki (EPUB). A mianowicie czytnik na chwilę zamiera i nie pozwala na zmianę strony, albo wręcz sprawia wrażenie zawieszonego. Czasami się wtedy też samoczynnie wyłącza. Związane jest to chyba z nowym mechanizmem buforowania książek, co ma teoretycznie usprawnić ponowne otwarcie e-booka. Ale coś jednak nie działa jak powinno. Kilka razy spotkałem się też z brakiem wyświetlania okładki w charakterze wygaszacza. Pojawia się ostatnio czytana strona lub ekran startowy. Czytnik sprawia wtedy wrażenie, jakby np. wyświetlał tekst e-booka, ale w rzeczywistości jest wyłączony. Bywa, że wtedy nerwowo dotykam ekran czy naciskam przyciski zmiany stron i dopiero po chwili orientuję się, że trzeba załączyć czytnik.

 

Jak zaktualizować czytnik PocketBook?

Poprzednio udostępniona na stronie WWW wersja firmware'u nosiła numer 5.14.1225 (18 VII 2017 r.). W czytniku (dzięki aktualizacjom OTA z zeszłego roku) miałem do dziś 5.14.1486 z marca 2018 r. Omawiane tutaj nowe oprogramowanie oznaczone numerem 5.20.346 będzie udostępniane bezprzewodowo (OTA) a teraz już jest do pobrania w postaci pliku (ok. 256 MB) na stronie WWW PocketBooka.

 

Jeśli zdecydujecie się aktualizować oprogramowanie w swoich czytnikach i być może będziecie przywracać ustawienia fabryczne – polecam mój wpis „PocketBook – co ustawić (usunąć lub dodać) na początku”. Znaleźć w nim można sporo praktycznych porad na temat początkowych ustawień przydatnych w pracy z PocketBookiem.

 

Dla zainteresowanych przypomnę procedurę „ręcznej” aktualizacji:

- naładować baterię w czytniku;

- pobrać ze strony wsparcia czytnika archiwum *.zip z plikiem aktualizacji;

- wypakować pobrane archiwum;

- podłączyć czytnik do komputera kablem USB i skopiować wypakowany plik swupdate.bin do katalogu głównego w pamięci wewnętrznej czytnika (alternatywnie można też użyć karty pamięci i tam skopiować plik swupdate.bin);

- wyłączyć czytnik poprzez długie przytrzymanie wyłącznika;

- włączyć ponownie i przytrzymać klawisze „w przód” i „w tył” (te ze strzałkami);

- poczekać aż wyświetli się logo producenta;

- po puszczeniu przycisków powinien pojawić się napis „Updating software”.

 

Podsumowanie

Czytniki PocketBook Touch Lux 3 i PocketBook Touch Lux 2 zyskały niniejszym całą masę nowych funkcji. Ja pozostaję przy nowej wersji, pomimo zauważonych problemów - przede wszystkim z uwagi na większą funkcjonalność. Jeśli jednak ktoś nowych funkcji nie potrzebuje, sugeruję (na razie) używać starszej wersji oprogramowania. Wynika to z faktu, że powrót do poprzedniej wersji może być trudny. Została ona usunięta ze strony producenta i nie można jej już pobrać do samodzielnej instalacji. Jeśli jednak ktoś bardzo potrzebuje starszej wersji, zapraszam do ew. pobrania go ode mnie (firmware 5.14.1486). 

Mam nadzieję, że producent wkrótce udostępni sprawniej działającą wersję najnowszego firmware'u.

 

Like Reblog Comment
text 2019-02-26 09:30
PocketBook Touch HD 3 JUŻ obsługuje WYPOŻYCZALNIĘ Legimi (firmware 5.19.832)

PocketBook udostępnił właśnie aktualizację oprogramowania wewnętrznego dla czytnika Touch HD 3. Firmware w wersji 5.19.832 umożliwia (wyczekiwane przez wielu użytkowników) korzystanie z wypożyczalni Legimi.

 

PocketBook Touch HD 3 od dziś oficjalnie z wypożyczalnią Legimi

 

Legimi na czytnikach PocketBook

Czytniki PocketBook obsługują dostęp do czytelni Legimi od ponad dwóch lat. Obecnie jest to dziewięć modeli tej marki. Zestawienie parametrów poszczególnych czytników znajdziecie w moim wcześniejszym wpisie „WYPOŻYCZALNIA e-booków Legimi na CZYTNIKACH PocketBook – zestawienie”. A teraz skupię się na najnowszym z nich.

 

W nowej wersji oprogramowania, na dolnym pasku ekranu startowego, ikona "SKLEP" została zastąpiona ikoną "LEGIMI"

 

Osoby, które już z Legimi na PocketBooku korzystały, w zasadzie mogą w tym momencie przerwać czytanie niniejszego tekstu, włączyć swojego Toucha HD 3 i skonfigurować usługę. Dla doświadczonych użytkowników nie mam wiele nowego do dodania. Wszystko działa, nic się nie wiesza, Legimi się synchronizuje, więc czasem trzeba tylko chwilę dłużej poczekać na wczytanie pliku. Chyba z powodu częstej synchronizacji konta Legimi, trochę szybciej wyczerpuje się bateria. Ale w sumie nie ma co czekać, tylko zacząć czytać książki. Pozostałych oraz bardziej ciekawskich czytelników zachęcam jednak, aby doczytali mój wpis do końca...

 

PocketBook Touch HD 3

Najnowszy czytnik marki PocketBook – Touch HD 3, trafił na polski rynek pod koniec poprzedniego roku. To obecnie najbardziej zaawansowany ale i najdroższy model z sześciocalowym ekranem, pochodzący od tego producenta. Najważniejszą cechą, która wyróżnia go na rynku, jest pomieszczenie szeregu zaawansowanych czytnikowych rozwiązań w całkiem niewielkiej, lekkiej i do tego jeszcze wodoodpornej konstrukcji. Mamy tu więc zarówno klawisze sprzętowe zmiany stron jak i ekran o przekątnej 15,2 cm (sześć cali) i rozdzielczości 300 ppi (1448×1072 piksele). Do tego dochodzi obsługa audiobooków (przez kabel, dzięki dołączonej przejściówce microUSB oraz bezprzewodowo – Bluetooth), czytanie przez mechanicznego lektora (TTS), usługi bezprzewodowej przesyłki plików (Dropbox, Send-to-PocketBook), wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową i bardzo obszerna pamięć wewnętrzna .

 

Teraz do tych wszystkich funkcji doszła jeszcze obsługa wypożyczalni Legimi.

 

Aplikacja Legimi na czytniku PocketBook Touch HD 3

Pierwszym krokiem do uzyskania, na wspomnianym PocketBooku, dostępu do Legimi jest zainstalowanie najnowszej wersji oprogramowania wewnętrznego. Można to zrobić zarówno poprzez wi-fi (OTA) jak i przy pomocy pliku udostępnionego na stronie wsparcia produktu. Obecna wersja oprogramowania nosi numer 5.19.832 i datowana jest na 21 II 2019 roku. Powinna jeszcze dziś trafić do publicznej dystrybucji. To (oraz wcześniejsze) oprogramowanie testowałem przez ostatnie dni, sprawdzając stabilność i poprawność działania aplikacji.

 

Legimi na PocketBooku Touch HD 3 dostępne jest od firmware'u w wersji 5.19.832

 

 

Jeśli po wgraniu nowej wersji oprogramowania, wciąż nie będzie w czytniku dostępu do Legimi, trzeba przesłać numer seryjny urządzenia do wsparcia Legimi lub PocketBooka, z prośbą, aby dopisano go do firmowej bazy danych. Po dokonaniu tego wpisu, ikona (i rzecz jasna aplikacja) Legimi powinny pojawić się na urządzeniu. W razie dalszego braku dostępu do wypożyczalni, może być konieczne przywrócenie ustawień fabrycznych czytnika.

 

Wypożyczanie książek z Legimi

Czytniki marki PocketBook pracują pod kontrolą Linuksa, więc zainstalowana jest w nich inna aplikacja niż na urządzeniach pracujących pod Androidem. Od początku wprowadzenia usługi w PocketBookach, ma też inną funkcjonalność niż wersja androidowa. Najważniejszą funkcją aplikacji jest wyświetlanie i pobieranie książek z naszej półki w serwisie Legimi. Trzeba więc najpierw zalogować się w serwisie przy użyciu np. przeglądarki WWW i dodać wybrane książki na własne konto. Dopiero wtedy (po chwili synchronizacji) będą one widoczne w aplikacji czytnikowej. Ja przy pierwszym zalogowaniu wybieram zazwyczaj pobranie wszystkich e-booków do pamięci czytnika. Służy do tego opcja „Pobierz wszystkie książki” w menu aplikacji. Można też pobierać plik za plikiem, wskazując przycisk „Pobierz” widoczny przy tytule.

 

"Pobierz wszystkie książki" w menu aplikacji

 

Nowością, której nie było w pierwszych wersjach aplikacji, jest odwrócenie sortowania książek na półce Legimi. Teraz tytuły pokazują się od najnowszych (ostatnio dodanych) do najstarszych (wcześniej dodanych). Ułatwia to korzystanie z wypożyczalni.

 

Bieżąca wersja aplikacji Legimi pokazuje książki od najnowszej do najstarszej (wg daty dodania na półkę przez użytkownika)

 

Od tego momentu wypożyczone książki widoczne są (tak samo jak wszystkie inne) w biblioteczce czytnika. I tak samo są traktowane – działa w nich słownik, wyszukiwanie czy dzielenie wyrazów (to akurat nie zawsze).

 

Czytanie książek z Legimi na PocketBooku Touch HD 3

Książki pobrane z serwisu Legimi są zintegrowane z czytnikową biblioteczką. To bardzo przyjemna cecha czytników PocketBook. Wszystkie e-booki traktowane są tak samo. Działa więc w nich zarówno zmiana rodzaju i wielkości czcionki tekstu, jak i słowniki czy zaznaczanie tekstu.

 

Niektóre książki w zasobach Legimi są wyrównane do lewego marginesu czy pozbawione podziału wyrazów. Wygląda to raczej słabo...

 

Jedynym wyjątkiem może być formatowanie książek z Legimi. Mi osobiście nie podobają się e-booki z wyrównywaniem do lewego marginesu i bez podziału wyrazów. Jeśli na takowe w księgozbiorze Legimi trafimy, nie można ich samodzielnie poprawić, w odróżnieniu od plików pobranych z jakiś księgarni. Pozostaje pogodzić się z takowym wyglądem lub monitować Legimi czy wydawcę o poprawienie formatowania. Praktyka wykazuje, iż niektórzy wydawcy taki właśnie wygląd traktują jako „normalny”. Ale próbować warto.

 

Usuwanie książek z półki wypożyczalni Legimi

Raz pobrane książki pozostają w pamięci czytnika oraz na półce użytkownika w Legimi aż do wygaśnięcia abonamentu. A co zrobić, jeśli ich już nie chcemy, bo np. są przeczytane i „zaśmiecają” pamięć? Procedura jest trochę długa i potrzebna jest do tego aplikacja mobilna (Android OS lub iOS). Nie można tego zrobić np. przez przeglądarkę WWW na stronie Legimi czy przez aplikację w PocketBooku.

 

Półka użytkownika w mobilnej aplikacji Legimi (po włączeniu trybu edycji jej zawartości)

 

Oto przepis, jak usunąć „niechciane” książki z półki w Legimi:

- zalogować się w aplikacji mobilnej;

- otworzyć zawartość własnej półki;

- wybrać ikonę ołówka;

- usunąć książki przy pomocy ikonki „x” wyświetlonej na okładce książki (trzeba każdorazowo potwierdzić czy chcemy usunąć tylko pobrany plik, czy też plik i pozycję na półce);

- wyłączyć tryb edycji (ikona ołówka);

- wykonać synchronizację aplikacji mobilnej (ikona z dwoma strzałkami);

- wykonać synchronizację aplikacji w czytniku.

Po takiej operacji, niechciany tytuł nie pokaże się już ani na naszym koncie w Legimi ani na żadnym urządzeniu mobilnym.

 

Przy usuwaniu z półki, aplikacja mobilna daje nam wybór, czy chcemy skasować tylko plik z urządzenia mobilnego ("Usuń dane"), czy e-booka z półki w Legimi ("Przenieś do kosza")

 

Podsumowanie

PocketBook Touch HD 3 to sprawny i bardzo przyjemny czytnik do czytania e-booków z wypożyczalni Legimi (i nie tylko). Da się na nim korzystać zarówno z wersji płatnej jak i bezpłatnego abonamentu bibliotecznego. Brakuje szerszej integracji z samym serwisem, na przykład podpowiedzi, co nowego weszło do katalogu czy wyszukiwania pozycji, które byśmy chcieli pobrać na czytnik. Do tych działań wciąż trzeba się posiłkować stroną legimi.pl lub aplikacją mobilną. Do największych atutów aplikacji należy integracja księgozbioru pobranego z Legimi ze wszystkimi pozostałymi e-bookami, znajdującymi się w pamięci czytnika (16 GB). O sprawnej obsłudze wypożyczalni Legimi nie zapominając...

 

PocketBook i Legimi, wspólnie przygotowali jeszcze jedną niespodziankę z okazji premiery usługi na PocketBooku Touch HD 3. Proszę śledzić dziś profil PocketBook Poland na FB!

 

P.S.

Dziękuję firmie PocketBook i Legimi za udostępnienie testowej wersji opisywanego oprogramowania i dostępu do wypożyczalni.

 

Like Reblog Comment
text 2019-01-22 17:16
Co łączy czytniki PocketBook Touch Lux 4 i inkBook Lumos oraz SMOG w Krakowie, czyli wycieczka do NOWEJ HUTY

Z okazji smogu w Krakowie, miasto próbuje zachęcić kierowców do porzucenia aut i przesiadki do komunikacji miejskiej. Podobno niezbyt się to udaje. Ruch samochodowy chyba wcale nie maleje, gdy tramwaje i autobusy są za darmo. Ja jednak postanowiłem dziś z tego udogodnienia skorzystać. Na rzecz tramwajów i autobusów porzuciłem dziś swój rower. Nie wiem, czy dzięki temu na ulicach zrobiło się puściej, ale i tak dziękuję miastu za umożliwienie mi wyjazdu do Nowej Huty. Bez biletu rzecz jasna. Załatwiłem tam, com miał załatwić, przy okazji pospacerowałem odrobinę, a w drodze powrotnej odwiedziłem jedno z krakowskich centrów handlowych.

 

PocketBook Touch Lux 4 szczelnie zamknięty w nowej wersji firmowej okładki (Kraków, styczeń 2019 r.)

 

W podróży dzielnie towarzyszył mi PocketBook Touch Lux 4. Co prawda nie testuję go teraz w ramach przygotowań do recenzji, ale akurat na nim chciałem sprawdzić jak działa Legimi i tak jakoś mi chwilowo zostało bo się zaczytałem. Jadąc do Huty zatopiłem się w lekturze znakomitej książki „Hit Man. Nowe wyznania ekonomisty od brudnej roboty” Johna Perkinsa. To rozszerzona i uaktualniona wersja publikacji „Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty”, którą już czytałem prawie dwa lata temu. Treść nie jest więc dla mnie nowością, ale ponowna lektura i tak raz po raz wywoływała ciarki przelatujące po plecach. Raczej nie był to prąd z trakcji tramwajowej. Książka jest o tyle ciekawa, że zawiera relacje „z pierwszej ręki” na temat wielu wydarzeń społeczno-ekonomicznych, które wstrząsnęły światem w drugiej połowie XX wieku. W nowym wydaniu autor dochodzi także do rozważań na tematy bardziej współczesne.

 

Dziś było zdecydowanie za zimno na czytanie na polu (Kraków, styczeń 2019 r.)

 

Niestety, ani w parku, ani na przystankach czytać się nie dało. Ubrałem się dziś raczej ciepło, ale czekając na tramwaj czy autobus jakoś wolałem mieć ręce w kieszeniach kurtki. Choć czytnik w codziennym użytkowaniu spisuje się dzielnie, to jakoś na polu nie miałem sumienia dziś go katować. Pospacerowałem więc trochę i korzystając z ładnego światła, uwieczniłem PocketBooka Touch Lux 4 na tle śniegu. 

 

 

Aura bliżej centrum Krakowa nie zapowiadała ślicznych widoków, które mnie czekały na obrzeżach Nowej Huty (Kraków, styczeń 2019 r.)

 

W drodze powrotnej wstąpiłem do jednego z centrów handlowych. Napotkałem tam (w jednym ze sklepów elektronicznych) wystawionego na półce inkBooka Lumosa, więc stwierdziłem, że jest okazja do „sklepowego” testu czytnika. Zrobiłem już tak kiedyś z Larkiem Freebookiem 4.3. Podobnie jak w przypadku Larka, także na inkBooka szkoda mi pieniędzy. Pisałem tu o dwóch pierwszych recenzjach tego modelu (por. „inkBook Lumos – jest także DRUGA RECENZJA”). Uznałem, że w tym przypadku lepiej uczyć się na cudzych błędach. Ale skoro czytnik wystawiony na półce... żal nie skorzystać z okazji.

 

 inkBook Lumos na sklepowej półce (Kraków, styczeń 2019 r.)

 

Załączyłem więc Lumosa, nawet nie musiałem do tego używać własnego powerbanka, bo bateria w czytniku była naładowana. To miłe. Zacząłem od otwarcia darmowego fragmentu e-booka, wgranego do pamięci urządzenia. Po przekartkowaniu kilku stron, chciałem wywołać menu formatowania wyglądu tekstu. Tu czytnik odmówił współpracy. Przeszedł do ekranu startowego i pokazał informację, że „aplikacja inkReader została zatrzymana”. Oznacza to ni mniej ni więcej, że program przestał działać, ale „aplikacja została zatrzymana” brzmi może ładniej. I na tym mój sklepowy test inkBooka się zakończył, zanim na dobre się zaczął. Trudno recenzować coś, co nie działa. „Sklepowego” testu i recenzji inkBooka Lumosa więc na moim blogu (póki co) nie będzie.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?