logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: inkbook
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2021-02-01 16:41
Empik Go przez 30 dni GRATIS

Ci z Was, którzy skorzystali z mojego polecenia do założenia konta w Legimi, mogli otrzymać 30 dni bezpłatnego dostępu do wypożyczalni e-booków. Wciąż można to zrobić, rejestrując nowe konto z tego odsyłacza. Teraz podobną akcję uruchomił Empik dla swojej wypożyczalni Empik Go. Także można przetestować usługę przez 30 dni bez opłat.

 

Z wypożyczalni Empik Go można korzystać na smartfonach, tabletach i czytnikach książek (źródło: empik.com)

 

Jak skorzystać z 30 dni bezpłatnego dostępu do Empik Go?

Aby przez 30 dni testować bezpłatnie wypożyczalnię Empik Go, można użyć kodu EGOBZ4P3Y. Można to zrobić w następujący sposób:

i) zalogować się do konta empik.com lub zarejestrować;

ii) wejść na stronę www.empik.com/gofree;

iii) wpisać w polu „Wprowadź otrzymany kod” kod EGOBZ4P3Y

iv) podpiąć kartę płatniczą w celu weryfikacji konta i wyrazić zgodę na cykliczne obciążanie karty opłatami za Abonament Empik Go „Audiobooki i Ebooki” - w okresie promocyjnym (30 dni) użytkownik nie zostanie obciążony żadnymi opłatami. Może nastąpić ew. testowe obciążenie (weryfikacja karty płatniczej), które zostanie wycofane po kilku dniach;

v) potwierdzić subskrypcję;

vi) zalogować się danymi z konta empik.com w mobilnej lub czytnikowej aplikacji Empik Go;

vii) aby nie wnosić opłat abonamentowych, z usługi należy zrezygnować przed upływem 30 dni;

viii) w przypadku dalszego (po 30 dniach) korzystania z usługi, co miesiąc będą pobierane opłaty w zależności od wybranego pakietu (najdroższy „Audiobooki i ebooki” kosztuje 39,99 PLN).

 

Kodu aktywacyjnego należy użyć na stronie www.empik.com/gofree (źródło: empik.com)

 

Trzeba pamiętać, że kod działa do 24 II 2021 r. tylko dla nowych użytkowników, którzy wcześniej nie korzystali z płatnego lub bezpłatnego dostępu do abonamentów Empik Go.

 

Cennik pakietów wypożyczalni Empik Go (źródło: empik.com)

 

Empik Go na czytnikach książek

Empik Go jest drugą po Legimi wypożyczalnią na naszym rynku pod względem ilości pozycji w formie e-booków, audiobooków i podcastów. Choć ma mniejsze zasoby, znajdziemy tu jednak szereg pozycji, których brak u konkurencji. Należą do nich m.in. publikacje Grupy Wydawniczej Foksal: W.A.B., Buchmann, Wilga, Uroboros, YA! oraz Lipstick Books. W prawie każdą środę oferta wypożyczalni wzbogacana jest o kilka lub kilkanaście tytułów.

 

W Empik Go znajdziemy także pozycje, których brak u konkurencji (źródło: gwfoksal.pl)

 

Wypożyczalnia Empik Go działa od początku na smartfonach i tabletach. Od ponad roku dostępna jest także na czytnikach książek. Daje to komfort czytania na ekranie, który nie męczy oczu tak bardzo jak np. świecący w oczy ekran telefonu. Usługa wystartowała najpierw na czytniku inkBook Prime HD. Więcej na ten temat znajdziecie we wpisie, który informował o premierze „Aplikacja Empik Go na czytniki inkBook, realna ALTERNATYWA dla WYPOŻYCZALNI Legimi”. Aplikacja Empik Go dopasowana do czytników inkBook działa obecnie na kilku modelach:

- inkBook Prime HD;

- inkBook Lumos;

- inkBook Explore;

- inkBook Calypso;

- inkBook Calypso Plus.

 

inkBook Prime HD był pierwszym czytnikiem z obsługą wypożyczalni Empik Go

 

Niecały rok później wypożyczalnia wystartowała także na czytnikach PocketBook. Pierwszym modelem tej marki z aplikacją Empik Go był PocketBook Touch HD 3. O uruchomieniu Empik Go informowałem we wrześniu 2020 roku we wpisie „Empik Go NA pierwszym CZYTNIKU PocketBooka”. Obecnie usługa działa na kilku czytnikach tej marki:

- PocketBook Touch HD 3;

- PocketBook Touch Lux 5;

- PocketBook InkPad X;

- PocketBook InkPad 3;

- PocketBook Color.

 

PocketBook Touch HD 3 jako pierwszy w rodzinie tych czytników otrzymał Empik Go

 

Podsumowanie

Obecnie obydwie polskie wypożyczalnie e-booków, które działają na czytnikach, można przetestować przez 30 dni bez opłat. Oferują wybór spośród kilkudziesięciu tysięcy pozycji i co najważniejsze nie we wszystkim się powielają. Opisywana oferta bezpłatnego testowania Empik Go ważna jest do 24 II 2021 roku. Warto więc właśnie teraz z niej skorzystać, żeby bez ryzyka i pośpiechu przekonać się jak działa i czy nam pasuje...

 

Like Reblog Comment
text 2021-01-28 19:38
Sen o KOLOROWYM czytniku

 

PocketBook Color to pierwszy i wciąż jedyny dostępny na wielu rynkach czytnik z kolorowym ekranem. Pojawiło się kilka innych konstrukcji, ale ich dostępność poza Chinami jest żadna. Nie zmienia to faktu, że w rzeczywistości wirtualnej sen o kolorowym czytniku wciąż trwa. Nie od dziś wiadomo, że świat internetowy bywa bardzo różny od rzeczywistości. Z czytnikami jest podobnie...

 

PocketBook Color to póki co jedyny dostępny poza Chinami czytnik książek

 

Kolorowe czytniki w internetach

Ze zdjęciami na potrzeby tzw. mediów społecznościowych różnie bywa. Na przykład może być zupełnie nieśmiesznie, jak wtedy, gdy ktoś kradnie zdjęcia. Szczególnie gdy chodzi o moje. Spotkało mnie to na przykład z jednym zdjęciem na Instagramie i kilkoma na Allegro (wpis „Czasami popularność NIE POPŁACA”). Ale czasem bywa nawet śmiesznie, gdy ktoś upiększa swój świat realny, aby mu bardziej pasował do wyobrażonego.

 

Zanim pojawi się Kindle z kolorowym ekranem, czeka nas zapewne sporo artykułów o "nowych plotkach" na jego temat (źródło: goodereader.com)

 

Poniżej przedstawiam galerię dość losowo wybranych zdjęć prezentujących kolorowe czytniki. Dobór z jednej strony jest wynikiem śledzonych przeze mnie na Instagramie słów kluczowych, z drugiej oczywiście z intensywności kreowania świata przez użytkowników tego serwisu. Czasem wystarczy jedna osoba masowo produkująca zmanipulowane zdjęcia, aby wywindować obecność koloru w czytniku danej marki. Popularność danego urządzenia jest też elementem nie pozbawionym znaczenia. Stąd poniższe przykłady to tylko subiektywnie dobrane przykłady właśnie a nie „analiza rynkowa” czy coś podobnego.

 

PocketBook

Choć akurat PocketBook ma w ofercie czytnik z kolorowym ekranem, to użytkownicy Instagrama mogą podziwiać również inne modele z pełną paletą kolorów. Takich kolorowych wizji e-bookowego świata z czytnikami tej marki w roli głównej można znaleźć całkiem sporo.

 

Kolorowy świat PocketBooka na Instagramie (źródło: instagram.com)

 

inkBook

Z tą marką związane jest najstarsze moje znalezisko, które pochodzi z roku 2016. Zdecydowanie więc palmę pierwszeństwa pod względem pionierskich osiągnięć w zakresie koloryzacji przyznać można inkBookom. To w oficjalnej informacji dystrybutora, chyba po raz pierwszy zobaczyłem cała gamę czytników jednej marki. I wszystkie były z kolorowymi ekranami!

 

Cała gama kolorowych inkBooków (źródło: mat. prasowe inkBook)

 

Obecnie, co ciekawe, przykład kreatywnego marketingu z inkBookami idzie głównie z Empiku. W ostatnich miesiącach pojawiło się kilka różnych reklam księgarni z „kolorowymi” czytnikami tej marki w roli głównej.

 

Kolorowe inkBooki w reklamach Empiku (źródło: fb.com, instagram.com)

 

Natomiast realni użytkownicy inkBooków chyba nie mają specjalnie ochoty na koloryzowanie ekranów swoich urządzeń. Szybki przegląd #inkbook daje stosunkowo niewiele ciekawych przykładów.

 

Polscy instagramerzy koloryzują "polskie" inkBooki (źródło: instagram.com)

Kindle

Kolorowy świat Kindle ma się całkiem dobrze. To najpopularniejsza marka czytników na świecie i dominuje na Instagramie w wersji kolorowej. Nie jakoś specjalnie ale jednak. Może będzie ich więcej, gdy Amazon zdecyduje się na wypuszczenie czytnika Kindle z prawdziwym kolorowym ekranem?

 

Kolorowe czytniki Kindle zaprzęgnięte do promocji polskich e-booków (źródło: fb.com)

 

Nie tylko w realu czytniki Kindle są najpopularniejsze, również ich kolorowe wersje na Instagramie są bardzo popularne (źródło: instagram.com)

 

Kobo

Czytniki Kobo nie mają szczęścia do „kreatywnego” koloryzowania świata. Może słabo szukałem, ale nie znalazłem na Instagramie nic w tym guście. Jednak na wysokości zadania stanęła z kolei strona WWW francuskojęzycznego serwisu Boobox, który oferuje abonament na czytniki Kobo. Tu marketingowcy dopisali...

 

Kolorowy czytnik Kobo w reklamie serwisu Boobox (źródło: boobox.io)

 

Bookeen

Francuskie czytniki marki Bookeen plasują się na szarym (nomen omen) końcu mojego podsumowania. Użytkownicy czytników tej marki są już i tak rozpieszczani pod kątem kolorowych wersji obudowy (szczególnie w przypadku Bookeen Saga). Może dlatego nie ma zbyt wielu przykładów z kolorowymi ekranami? Na Instagramie znalazłem tylko jeden profil, gdzie autorka regularnie „koloryzuje” świat Bookeena.

 

Za kolor w czytnikach Booken odpowiedzialna jest jedna instagramerka (źródło: instagram.com)

 

Podsumowanie

Pół biedy, gdy z przymrużeniem oka spoglądamy na „kreatywne” dokonania użytkowników Instagrama. W sumie czasem nawet powstają z tego miłe dla oka kompozycje. A i „serduszek” takie zdjęcia sporo zbierają, więc tego typu działalność chyba jest potrzebna. Podaję Instagram jako przykład, bo akurat z niego korzystam. Nie mam regularnego wglądu w inne serwisy służące do dzielenia się zdjęciami, stąd mój wybór.

 

Gorzej jednak, gdy oficjalne kanały marketingowe dystrybutorów czy sprzedawców czytników robią to samo. W takim przypadku ktoś może się nieźle naciąć i to wcale nie w świecie wirtualnym tylko jak najbardziej realnym...

 

[Aktualizacja 29 I 2021 r.]

Chyba jednak kolorowa "Gazeta Wyborcza" na czytniku Kindle Touch w roku 2012 bije wszystkie powyższe dokonania... Dziękuję za to uzupełnienie Robertowi Drózdowi ze Świata Czytników!

 

Like Reblog Comment
text 2021-01-01 07:40
NOWE czytniki książek – PODSUMOWANIE roku 2020

Rok 2020 przebiegł w cieniu wirusa z Wuhanu. Według wszelkich znaków na niebie i ziemi, związane z pandemią działania (lub zaniechania) przyczyniły się do wzrostu udziału książek elektronicznych w rynku czytelniczym. Okresowe braki czytników na rynku zdają się świadczyć z jednej strony o wpływie pandemii na utrudnioną produkcję sprzętu w Chinach, a z drugiej o zwiększonym zainteresowaniu konsumentów tymi urządzeniami.

 

PocketBook Basic z kolorowym ekranem? Takie rzeczy tylko na Instagramie, w realu jeszcze nie w tym roku... (źródło: instagram.com)

 

Nie jest zaskoczeniem, że rok 2020 zamknął się raczej niewielką ilością czytnikowych premier. Zupełnie tak samo jak w poprzednich latach, oczywiście także i w minionych dwunastu miesiącach pojawiały się kolejne „potwierdzone” plotki o wejściu Amazonu na polski rynek (choć otworzył swój sklep w Holandii i Szwecji). Podobnie pojawiły się plotkarskie doniesienia o spodziewanych kolejnych premierach czytników Kindle. Także nic z tego nie wyszło. Pod względem premier czytnikowych amerykański gigant zupełnie w tym roku zawiódł. Podobnie nie udało się w tym roku wprowadzić nic nowego zarówno niemieckiej marce Tolino jak i francuskiej Bookeen.

 

Także w 2020 roku mnożyły się artykuły zapowiadające rychłe otwarcie polskiego sklepu Amazon i nowe modele Kindle. Padały nawet konkretne daty... (źródło: wirtualnemedia.pl)

 

PocketBook Color

W marcu 2020 roku pojawiły się informacje o pierwszych czytnikach z kolorowym ekranem przeznaczonych na rynek chiński. Nie trzeba było długo czekać, a w kwietniu także PocketBook poinformował o podobnych planach dla rynku europejskiego. PocketBook Color to bez wątpienia najważniejsza premiera roku 2020. Jest pierwszym dostępnym czytnikiem, w którym kolory na ekranie z papieru elektronicznego wyglądają dość kolorowo. Przed ekranem wykonanym w technologii E-Ink Kaleido wciąż daleka droga, ale pierwszy krok w stronę kolorowych książek został niewątpliwie wykonany.

 

PocketBook Color to pierwszy i jedyny na naszym rynku czytnik z kolorowym ekranem

 

Kobo Nia

Jedyna w tym roku premiera z rodziny Kobo nie była tak do końca premierowa. Kobo Nia jest czytnikiem, który już wcześniej obecny był na rynku europejskim jako podstawowy czytnik z rodziny Tolino. Nowe Kobo jest sprzętowym odpowiednikiem Tolino Page 2. Czytnik wyposażono w dotykowy ekran z wbudowanym oświetleniem, posiadający przekątną sześciu cali (15,2 cm) i rozdzielczość 212 ppi. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, choć w momencie premiery wbudowane 8 GB pamięci w podstawowym modelu robiło pozytywne wrażenie (w tym czasie Kindle 10 miał 4 GB). Oczywiście i ten Kobo ma oprogramowanie identyczne jak pozostałe czytniki tej marki.

 

Czytnik Kobo Nia nie jest oficjalnie dostępny w Polsce, ponieważ Rakuten Kobo nie jest zainteresowane naszym rynkiem (źródło: fnac.com)

 

inkBook Calypso

W lipcu miał premierę na polskim rynku czytnik inkBook Calypso. To podstawowy sprzęt, który wyposażono w przestarzały system operacyjny Android, zawierający podobne błędy, co wcześniejsze inkBooki. W inkBooku Calypso znalazł się dotykowy ekran o przekątnej sześciu cali (15,2 cm) i rozdzielczość 212 ppi. Wbudowane oświetlenie ma zapewniać możliwość regulacji temperatury barwowej. Czytnik ten pod koniec roku zniknął z oferty prezentowanej na oficjalnej stronie marki inkBook.

 

PocketBook Touch Lux 5

Drugą premierą PocketBooka na polskim rynku był podstawowy model z dotykowym ekranem o przekątnej sześciu cali i rozdzielczością 212 ppi - PocketBook Touch Lux 5. Ma on zastąpić PocketBooka Touch Lux 4, poprzez wprowadzenie szybszego procesora oraz regulowaną temperaturę barwową oświetlenia.

 

Onyx Boox Poke 2 Color

Firma Onyx wprowadziła w tym roku tyle nowych urządzeń, że nie jestem w stanie ani ich rozróżnić ani tym bardziej tutaj przedstawić. Wydaje się, że wciąż uznaje ona, że ważna jest ilość nowości, a nie zawracanie sobie specjalnie głowy wsparciem tego, co już się sprzedało. W tym roku wprowadzono na rynek modele Nova 2 (i jego następcę Nova 3), Note Air, Note 3, Max Lumi oraz Poke 2 (i jego następcę Poke 3). Modele tego producenta są reklamowane raczej jako szkicowniki czy tablety z ekranem z papieru elektronicznego niż tradycyjne czytniki książek. Świadczą też o tym ich ceny oraz najważniejsze funkcje tych urządzeń. Z tych przyczyn specjalnie się nimi tu nie zajmuję. Co jednak ciekawe, firma stara się wyposażyć swoje produkty w całkiem aktualne wersje Androida, co potencjalnie stwarza możliwość instalowania bieżących wersji wielu aplikacji, z których chcielibyśmy korzystać.

 

Czytniki Onyx Boox budzą niekiedy kontrowersje w związku z mnogością prowadzonych w tle połączeń z chińskimi serwerami (źródło: youtube.com)

 

Sam Onyx Boox Poke 2 Color przemknął przez stronę producenta w dniu premiery, a potem nie było po nim śladu przez wiele tygodni. Teraz znowu jest dostępny.

 

inkBook Calypso Plus

Pod koniec roku zaczął trafiać do rąk pierwszych użytkowników inkBook Calypso Plus. To następca inkBooka Calypso, który zniknął już z oficjalnej strony dystrybutora. Najważniejszą zmianą jaką wprowadza jest nowszy Android 8.1. Wciąż nie jest to wersja dziesiąta (jak we wspomnianych Onyksach), ale daje jednak nadzieje na uruchomienie aplikacji, które od dawna nie działały na modelach tej marki. Poza systemem operacyjnym, grudniowa nowość różni się od poprzednika większą pamięcią RAM i czterordzeniowym procesorem. inkBook Calypso Plus posiada ten sam co wcześniej sześciocalowy ekran 212 ppi z regulowaną temperaturą barwową oświetlenia.

 

Po premierze inkBooka Calypso Plus, zniknął z oferty dystrybutora inny tegoroczny model - inkBook Calypso (źródło: inkbook.pl)

 

Podsumowanie

Rok 2020 zapamiętam zapewne przede wszystkim jako czas spędzony pod dyktando wirusa z Wuhanu, a przy okazji jako okres niedoboru czytników w sklepach. Będzie to też rok budzący nadzieję, że pierwsza jaskółka - PocketBook Color – przyczyni się do upowszechnienia koloru w czytnikach.

 

Like Reblog Comment
text 2020-11-11 21:11
Aktualizacja: Nowy firmware dla czytników inkBook Prime HD i inkBook Lumos

W ostatnim tygodniu października dwa nowsze czytniki marki inkBook otrzymały aktualizację oprogramowania wewnętrznego. Są to inkBook Lumos oraz inkBook Prime HD. Obydwa modele testowałem i w recenzji narzekałem m.in. na niestabilność oprogramowania oraz braki w funkcjonalności. Z ciekawością wgrałem więc nowy firmware w wersji 2.4, oczekując usunięcia zauważonych wcześniej wad w działaniu oprogramowania.

 

Pod koniec października czytniki inkBook Lumos oraz inkBook Prime HD otrzymały aktualizację oprogramowania wewnętrznego do wersji 2.4

 

Sama aktualizacja przebiegła gładko (inkBook Prime HD). Teraz czytnik startuje niestety jeszcze trochę dłużej jeśli był całkiem wyłączony. Choć to zależy, czasem ekran startowy pokazuje się od razu po starcie, a czasem trzeba dłuższą chwilę jeszcze czekać na wyświetlenie okładek ostatnio czytanych pozycji. Teraz start trwa czasami ok. 37 sekund ale czasem trzeba czekać długie minutę i czterdzieści sekund aż wszystko się pokaże na ekranie startowym. Jeśli doliczymy do tego włączanie wi-fi lub otwieranie książki, słabo...

 

Co ciekawego?

Najważniejszą zmianą, zapowiadaną w tej aktualizacji, jest nowa wersja programu inkBOOK Reader, służącego do czytania e-booków wgranych przez użytkownika. Pozytywną zmianą jest większa stabilność jego pracy. Tym razem program ani razu mi się nie zwiesił, jak to było podczas testów na potrzeby wspomnianej recenzji. Bardzo pozytywną zmianą jest wprowadzenie możliwości regulacji marginesów i wielkości czcionki w całkiem sporym zakresie. Pod postacią suwaka mamy teraz do dyspozycji dwadzieścia ustawień szerokości marginesu oraz dziewięć rozmiarów czcionki. W obydwu przypadkach zmiana następuje sprawnie. Teraz czas na podobne rozwiązanie przy odstępach między linijkami i będzie można mówić o podobnej funkcjonalności jaką od lat znamy w czytnikach Kobo. To dobry kierunek zmian dający użytkownikowi realny wpływ na dopasowanie wyglądu tekstu do własnych upodobań.

 

Nowa wersja inkBOOK Readera daje większe szanse dopasowania wielkości tekstu (ekran po lewej) i marginesów (ekran po prawej) do upodobań użytkownika

 

W oficjalnym komunikacie wskazano jeszcze następujące zmiany:

- dodano tłumaczenia;

- usunięto błąd powodujący przedwczesne zamykanie się niektórych plików pdf;

- zaktualizowano wersję microG (serwisy Google);

- poprawiono działanie synchronizacji kont Adobe oraz Freebooks;

- wyeliminowano inne znane błędy.

 

Nie zrobiono niestety nic w zakresie poprawienia sposobu wyświetlania plików PDF. Jeśli mamy taki tekst na kartce formatu większego niż ekran – nie poczytamy tego wygodnie. Tu wciąż inkBooki są niefunkcjonalne.

 

Podsumowanie

Niestety, wraz z bieżącą aktualizacją nie udało się przezwyciężyć ważnych problemów związanych z korzystaniem z czytników marki inkBook. Przede wszystkim nie uaktualniono systemu operacyjnego. To wciąż archaiczny Android OS w wersji 4.2.2 co skutkuje brakiem zgodności z wieloma zewnętrznymi aplikacjami.

 

Wciąż aktualny pozostaje problem niestabilnego oprogramowania. Co prawda w opisie aktualizacji wskazano, że „wyeliminowano inne znane błędy”, ale tak się niestety nie stało. Podczas lektury książki (wgranej jako EPUB) na moim inkBooku Prime HD wrażenia z nowej wersji samego inkBOOK Readera miałem pozytywne. Ale jednocześnie nawet częściej niż przed aktualizacją widziałem na ekranie informacje, że „Niestety, aplikacja … została zatrzymana”. Zazwyczaj dotyczyło to interfejsu czytnika i usługi send-to-inkBook.

 

Dodana niedawno do inkBook Apps aplikacja Woblink jest niekompatybilna z inkBookiem Prime HD

 

Kolejny problem związany jest z aplikacją Woblink. Znalazła się ona na liście inkBook Apps, ale została oznaczona jako „niekompatybilne”. To chyba dość brutalne (niestety) zweryfikowanie tak reklamowanej przez dystrybutora otwartości i niemal nieograniczonych możliwości czytników tej marki. Skoro dystrybutor sam nie potrafi zapewnić zgodności z wprowadzanymi przez siebie aplikacjami, to co mówić o zewnętrznych/niezależnych programach.

 

Od premiery inkBooka Lumosa i Prime HD minęły dwa lata. Cieszy, że są one aktualizowane i pojawiają się nowe, potrzebne funkcje. Choć z drugiej strony szkoda, że aktualizacje nie niwelują zgłaszanych od samego początku błędów. Czy instalować? Chyba tak, bo przynajmniej inkBOOK Reader wydaje się być teraz stabilniejszy.

 

Like Reblog Comment
text 2020-10-17 08:06
Empik Go OGRANICZA ilość wypożyczeń

Usługa abonamentowa Empik Go działa obecnie na dwóch czytnikach marki PocketBook i sześciu modelach inkBooków. Dostępna jest także w postaci aplikacji mobilnej. Sposób działania wypożyczalni opisywałem przy okazji premiery na czytnikach inkBook i PocketBook.

 

Empik Go na czytniku PocketBook Touch HD 3

 

Wczoraj otrzymałem lakoniczną informację o aktualizacji regulaminu Empik Go: „Zmiany dotyczą udostępnienia dodatkowych funkcjonalności w zakresie posiadania wielu abonamentów w Empik Go oraz limitów i zasad korzystania z Abonamentów”. Zmiany wchodzą w życie 31 X 2020 r. Jest w nowym regulaminie przynajmniej jedna rzecz na którą warto zwrócić uwagę. Najbardziej może nas dotyczyć ograniczenie ilości książek wypożyczonych w jednym miesiącu rozliczeniowym. Otóż nowe brzmienie wprowadza ograniczenie w ilości pobieranych e-booków jak i audiobooków. Warto aby o zmianie wiedziały szczególnie te osoby, które dzielą abonament między sobą. Jako, że w ramach jednej opłaty, usługa jest dostępna dla dwóch urządzeń, spodziewam się, że mogą to być na przykład dwa czytniki w rodzinie. Od końca października trzeba będzie zwracać uwagę na ilość wypożyczeń, nie będzie można przekroczyć nowego limitu.

 

Informacja o zmianie regulaminu Empik Go

 

Pierwszy punkty regulaminu, ograniczający miesięczną ilość wypożyczeń brzmi następująco:

„4. W ramach każdego z Abonamentów Empik Go Klient może odsłuchać nie więcej niż 20 (słownie: dwadzieścia) audiobooków lub przeczytać nie więcej niż 20 (słownie: dwadzieścia) ebooków w ciągu jednego okresu rozliczeniowego. Po wykorzystaniu ww. limitu liczby audiobooków lub ebooków Klient otrzyma informację o przekroczeniu liczby treści i tymczasowym wstrzymaniu dostępu do treści. Dostęp zostanie ponownie uruchomiony w kolejnym okresie rozliczeniowym.”

 

Mamy więc do dyspozycji dwadzieścia tytułów miesięcznie. Moim zdaniem to dużo, nawet dla dwóch osób. Na szczęście nie ograniczono „testowania” tytułów z zasobów Empik Go. Wciąż możemy zacząć czytać lub słuchać, a jeśli lektura nie będzie nam odpowiadać – przerwać czytanie. Takie próby nie będą traktowane jako wypożyczenie. Informuje o tym kolejny punkt regulaminu:

„5. Na potrzeby ust. 4 powyżej, za odczytanie e-booka lub odsłuchanie audiobooka uznaje się odczytanie bądź odpowiednio odsłuchanie 10 % treści danego ebooka lub audiobooka”.

Z zapisu można wysnuć wniosek, że Empik płaci wydawnictwom za wypożyczenie, dopiero gdy przekroczymy 10% objętości książki.

 

Podsumowanie

Zmiana regulaminu to prawdopodobnie reakcja firmy na zbyt dużą (w stosunku do miesięcznej opłaty) ilość wypożyczeń dokonywanych przez część klientów. Spodziewam się, że osoby korzystające np. z dwóch czytników na jednym abonamencie, mogły zwiększać ilość przeciętnych wypożyczeń i wykraczać poza kalkulacje biznesowe Empiku. To tylko moje domysły. Dla mnie to nie problem, ale zapewne zmiana dotknie część użytkowników. Warto więc o niej wiedzieć.

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?