logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: kindle-paperwhite-4
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2020-03-02 08:40
OKAZJA dnia - Kindle Paperwhite 4 TANIEJ o 30 EUR, a Kindle 10 taniej o 20 EUR

Dziś szybka akcja w Amazonie, ponieważ tylko do północy można tam kupić czytniki Kindle taniej o 20-30 EUR. Zamówione w poniedziałek kindelki, powinny być dostarczone na polski adres jeszcze w tym tygodniu (4 marca).

 

Okazja dnia: Kindle Paperwhite 4, Kindle 10 oraz Kindle Kids Edition (źródło: amazon.de)

 

A dzisiejsza oferta dotyczy konkretnie:

- Kindle Paperwhite 4 - oferowany jest teraz za 113,69 EUR, czyli ok. 495 PLN (wersja z 8 GB, wi-fi, czarna obudowa, cena z uwzględnieniem polskiej stawki VAT);

- Kindle 10 - oferowany jest teraz za 72,35 EUR, czyli ok. 315 PLN (wersja z 4 GB, wi-fi, czarna obudowa, cena z uwzględnieniem polskiej stawki VAT);

- Kindle 10 - oferowany jest teraz za 72,35 EUR, czyli ok. 315 PLN (wersja z 4 GB, wi-fi, biała obudowa, cena z uwzględnieniem polskiej stawki VAT);

- Kindle Kids Edition - oferowany jest teraz za 74,99 EUR, czyli ok. 325 PLN (wersja z 8 GB, wi-fi, czarna obudowa, okładka – jedna z czterech do wyboru w zestawie, dwa lata gwarancji także na ekran, wysyłka do Polski tylko przez pośrednika pocztowego).

 

Podsumowanie zamówienia Kindle Paperwhite 4, z bezpłatną przesyłką do Polski (źródło: amazon.de)

 

Jeśli ktoś jest zainteresowany, należy się zdecydować do północy. Kolejna taka promocja (podobnie jak w poprzednich latach) może się pojawić w okolicach Wielkanocy. Który czytnik wybrać? To oczywiście zależy od potrzeb i zasobów portfela. Kindle Paperwhite 4 to najpopularniejszy chyba model, z powodu dobrego stosunku możliwości i jakości do ceny (szczególnie w czasie promocji cenowych, jak dziś). Zapraszam do lektury mojej recenzji tego urządzenia.

 

Podsumowanie zamówienia Kindle 10, z bezpłatną przesyłką do Polski (źródło: amazon.de)

 

 

Z kolei recenzję Kindle 10 (zapraszam do zapoznania się z nią) opublikowałem wczoraj, rekomendując zakup tego modelu właśnie w czasie obniżek. To przyzwoity, podstawowy czytnik, ale zwyczajnie trochę za drogi. Dziś jego cena jest do zaakceptowania.

 

Podsumowanie zamówienia Kindle 10, z bezpłatną przesyłką na niemiecki adres. Przy zamówieniu do Polski trzeba skorzystać z pośrednika pocztowego (źródło: amazon.de)

 

No i w końcu Kindle Kids Edtion to Kindle 10 z firmową okładką w zestawie (jedna z czterech do wyboru). Pod względem sprzętowym różni się od Kindle 10 tylko podwojoną pamięcią (8 GB). Ale o jego walorach decyduje też dwuletnia, bezwarunkowa gwarancja, obejmująca także np. zbicie ekranu. Wraz z nim oferowany jest dostęp abonamentowy do e-booków i audiobooków, ale nie zadziała on w Polsce. Więcej o tym czytniku pisałem przy okazji premiery. Kindle Kids Edition nie można zamówić bezpośrednio do Polski. Polecam zakup przez sprawdzonego pośrednika pocztowego. Osoby meszkające przy granicy mogą też zamówić do punktu odbioru lub paczkomatu na terenie RFN. Przy takim zamówieniu, trzeba doliczyć około 12 EUR (za przesłanie do Polski).

 

Poradnik dla tych, co pierwszy raz

Dla tych, którzy do tej pory rzadko robili zakupy w niemieckim oddziale Amazonu, przygotowałem krótki poradnik:

- sklep wysyła zakupy o wartości od 39 EUR na polski adres bez dodatkowych opłat za wysyłkę;

- do Polski wciąż wysyłane są nie wszystkie czytniki Kindle (np. Oasis 3, Kindle Kids Edition, Kindle Paperwhite 4 z niebieską obudową). Można je jednak samodzielnie kupić i przesłać przez pocztowego pośrednika, co opisałem w poradniku „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”. Można też wybrać dostawę do paczkomatu lub punktu odbioru osobistego na terenie RFN (wygodna opcja jeśli ktoś mieszka blisko granicy);

- dane do logowania w amerykańskim Amazonie czy europejskich oddziałach (w tym amazon.de) są takie same;

- ceny podane w sklepie mają uwzględnioną niemiecką stawkę VATu. Po podaniu polskiego adresu dostawy, cena zostanie przeliczona wg polskiej (wyższej) stawki. Dlatego wartość zakupów w koszyku będzie inna niż na sklepowej stronie danego produktu;

- opłacalną opcją jest założenie i korzystanie z karty wielowalutowej typu Revolut do płatności w Amazonie (a także w innych sklepach za granicą). Revolut ma zazwyczaj korzystniejsze przeliczniki walutowe i w sumie płaci się mniej, niż korzystając z polskich kart. W Amazonie lepiej korzystać z karty fizycznej niż z wersji wirtualnej. Więcej na ten temat na oficjalnej stronie z polecaną kartą;

- w Amazonie można płacić polskimi kartami płatniczymi. Do zakupów w amazon.de najlepiej użyć karty rozliczanej w EUR. Można także korzystać z najzwyklejszej karty złotówkowej. Również wtedy (zazwyczaj) lepiej wybrać płatność w EUR i pozwolić, aby to bank dokonał przewalutowania. Można także płacić przez polskiego pośrednika – przelewy24. W takim przypadku od razu dokonujemy płatności w PLN (ale cena np. Kindle Paperwhite 4 może być ok. 10-20 zł wyższa niż przy płatności kartą Revolut);

- przeliczenie cen czytników podaję orientacyjnie. Ostatecznie to od kursu euro i opłat w naszym banku zależy sposób przeliczenia na złotówki;

- zdecydowanie nie polecam definiowania i dokonywania płatności przez obciążenie polskiego konta prowadzonego w euro. Obciążenie (SEPA) generowane przez Amazon nie robi wrażenia na polskich bankach. Wiele osób zgłaszało kłopoty z tym sposobem płatności;

- obciążenie karty płatniczej następuje po wysłaniu paczki z zamówieniem. Przy pierwszym zakupie w Amazonie, karta płatnicza może być chwilowo obciążona kwotą 1 EUR (która zostanie zwrócona po kilku dniach). W przypadku płatności przez przelewy24, kwota w złotówkach pobierana jest od razu.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

 

Like Reblog Comment
text 2020-02-23 13:54
Dziesięć MITÓW o czytnikach Kindle – PRAWDA czy FAŁSZ?

Chwilę temu pojawił się w jednej z grup na FB wpis o tym, jakie to złe są czytniki Kindle i ekosystem Amazonu. Napisałem wtedy na szybko trochę emocjonalną odpowiedź, a wtedy autorka usunęła swój wpis. Trochę szkoda mi tego mojego tekstu, ale w sumie temat ciekawy, więc postanowiłem odtworzyć „zarzuty” kierowane w stronę urządzeń marki Kindle oraz tok swojego myślenia. Wracam do tematu bo to nie pierwszy i zapewne nie ostatni wpis tego typu. Popatrzmy, jakie „mity” niesie niekiedy ze sobą myślenie o kindelkach.

 

 

Mit pierwszy - Kindle mają „niepotrzebne bajery”

Wiele razy widziałem podobny argument u osób, które niby to pytały o wybór czytnika, a w końcu okazywało się, że raczej pokątnie promują jakiś przedpotopowy model, zalegający w magazynach polskich sklepów. W zależności od potrzeb naganiaczy, jako „bajery” podawano różne funkcje czytników:

- bezprzewodową przesyłkę plików wprost do czytnika;

- wodoodporność;

- dotykowy ekran;

- oświetlenie ekranu;

- możliwość korzystania z polskiego słownika;

- dzielenie wyrazów wg polskich reguł;

- odtwarzanie audiobooków;

- fizyczne przyciski zmiany stron.

 

Wiele osób twierdzi, że oświetlenie w czytniku traktowało jako zbędny bajer, aż do momentu, gdy je przetestowali w praktyce... (czytanie na dworcu autobusowym - kadr z indyjskiej reklamy Kindle Paperwhite 3)

 

Nie twierdzę, że prosty czytnik jest zły. Wierzę, że poza specjalistami od szeptanego marketingu, są także ludzie, którzy takowych faktycznie szukają i nie potrzebują np. dotykowego ekranu a za to chcą mieć urządzenie jak najtańsze. Twierdzę tylko, że skreślanie przy tej okazji czytników Kindle przeczy idei poszukiwania dobrego sprzętu. Akurat czytniki tej marki mają funkcje, które są przydatne przydają i polepszają komfort korzystania z urządzenia zwanego czytnikiem książek. Gdyby „dodatkowe” funkcje niosły ze sobą widoczną różnicę w cenie, wtedy to co innego. Ale co wtedy gdy oferują coś więcej w tej samej cenie, co konkurencja?

 

Mit pierwszy – fałsz. Czytniki Kindle nie mają „niepotrzebnych bajerów”. Przecież nie ma obowiązku korzystania z funkcji, których nie potrzebujemy (skoro nie zwiększają ceny sprzętu, patrz: mit szósty).

 

Mit drugi - Kindle fatalnie obsługuje PDFy

Format PDF nie jest przeznaczony na czytniki książek. Na czytnikach należy korzystać w pierwszym rzędzie z e-booków w „czytnikowych” formatach plików, czyli MOBI (Kindle) i EPUB (pozostałe marki). Ekran z papieru elektronicznego nie odda kolorów i nie pozwoli na płynne przesuwanie/skalowanie obrazu. Z urządzeń mobilnych, do PDFów prędzej bym polecił w miarę szybki tablet z dobrym wyświetlaczem. Natomiast większość czytników faktycznie słabo sobie z PDFami radzi. Aby to zmienić, powstały nawet specjalne urządzenia do pracy właśnie z takimi dokumentami. I ceny też mają one raczej specjalne – np. Sony Digital Paper z ekranem o przekątnej 10,3 cala oficjalnie wyceniono na ok. 500 USD (prawie 2 tys. PLN).

 

Pozostając w kręgu czytników z bardziej przystępną ceną, okazuje się, że akurat kindelki radzą sobie całkiem dobrze z plikami PDF. Robią to przede wszystkim szybko. Nie mają tak rozbudowanych narzędzi jak np. PocketBooki, ale nadrabiają sprawnością wyświetlania. Można w nich skorzystać z trybu kolumnowego (obcięcie marginesów) oraz wyświetlania w poziomie (tryb landscape) i PDFy daje się czytać. Sam parę ładnych książek w ten sposób przeczytałem.

 

Mit drugi – fałsz. Kindle (jak na czytniki) radzą sobie z PDFami całkiem sprawnie i znacznie lepiej od większości konkurencyjnych urządzeń tego typu. Są czytniki, które mają więcej opcji przetwarzania plików PDF (np. PocketBooki) lub lepiej je wyświetlają np. ze względu na wielkość ekranu. Ale czytniki Kindle są wciąż jednymi z najszybszych pod tym względem.

 

Mit trzeci - w czytnikach Kindle są takie same ekrany jak w innych czytnikach

Czytniki obecne na europejskim czy amerykańskim rynku korzystają z papieru elektronicznego pochodzącego z fabryk jednego producenta - firmy E-Ink. W związku z tym, może się wydawać, że takie same parametry wymienione w specyfikacji różnych czytników, będą odpowiadać identycznym wrażeniom przy czytaniu. Tak niestety nie jest. Są czytniki, które cechuje bardzo ładny kontrast, inne zaś (teoretycznie z takim samym ekranem) już tak dobrego efektu nie dają. I tu dość często widać różnicę na korzyść czytników Kindle. Zazwyczaj ich ekrany mają mniej szare tło i bardziej wypełnione czernią litery, a w końcowym efekcie – ładniej wygląda na nich tekst, niż w innych czytnikach. Nie zawsze tak jest, o czym można się przekonać porównując bezpośrednio Kindle z Kobo (często na korzyść tych drugich). Szczególnie udało się to jednak w Kindle Voyage, którego ekran może zawstydzić np. bieżący, najdroższy model z tej rodziny - Kindle Oasis 3. Choć temu ostatniemu na pewno trudno zarzucić złą jakość wyświetlanego tekstu.

 

Kindle Voyage (premiera w roku 2014) wciąż uważany jest za jeden z najlepszych czytników Amazonu, a ekran może "zawstydzić" najnowsze modele

 

Dlaczego tak jest? Nie do końca mam co do tego pewność. Rozważania na ten temat trochę wykraczają też poza ramy niniejszego wpisu. W skrócie: obstawiam m.in. trzy czynniki, takie jak poziom kontroli jakości, precyzyjne dopracowanie podstawowych sterowników ekranów (tzw. waveform) oraz różne pomysły producentów czytników na dodatkowe warstwy pokrywające sam ekran a odpowiadające np. za reakcję na dotyk.

 

I tak, ekrany w czytnikach Kindle też mogą się tłuc. To najdelikatniejsza część każdego czytnika. Choć akurat bieżące modele Kindle, dzięki solidnej konstrukcji obudowy (szczególnie np. Kindle Oasis 3 z metalowymi pleckami), wydają się trwalsze niż wcześniej. Jednak dopiero E-Ink w technologii Mobius (zastosowany np. w czytniku PocketBook InkPad X lub Kobo Forma) daje szansę na zlikwidowanie tej przypadłości.

 

Mit trzeci – częściowo prawda. Jednak często mając „identyczny” ekran jak u konkurencji, w Kindle otrzymać możemy realnie lepszy wygląd tekstu. To jednak zależy od konkretnych modeli a czasem i egzemplarzy.

 

Mit czwarty - Kindle nie są po polsku

Fakt, czytniki Kindle nie zostały spolszczone. Brak jest: polskiego menu, polskiej klawiatury, dzielenia wyrazów wg polskich reguł. A sam Amazon nie sprzedaje polskich e-booków. Na szczęście jest wiele świadectw, że nawet wiekowe osoby bez znajomości języka angielskiego, z powodzeniem korzystają z czytników. A to dzięki dużej intuicyjności cechującej te urządzenia. Z mojego doświadczenia wynika, że łatwiej nauczyć kogoś czytania e-booków na czytniku Kindle niż posługiwania się smartfonem. Są jednak zapewne i takie osoby, które sobie z taką barierą językową i technologiczną nie poradzą. Z powodu trudnego dostępu do polonizacji Kindle, w takim przypadku faktycznie lepiej poszukać innej marki. Polskie menu mają np. czytniki PocketBook.

 

Obsługa islandzkiego czy suahili w Kindle niespecjalnie nas urządza, to fakt

 

Mit czwarty – prawda.

 

Mit piąty - na Kindle nie da się czytać e-booków w formacie EPUB

To prawda, choć zarzut jest trochę wydumany. A to dlatego, że chyba wszystkie polskie księgarnie sprzedają e-booki zarówno w postaci pliku MOBI (na Kindle) jak i EPUB (na pozostałe czytniki). Jeśli jednak ktoś nagromadził książki akurat w EPUBach, to z czytaniem ich na kindelku też nie powinien mieć większych kłopotów. Są na to dwa proste sposoby. Pierwszy to wgranie ich do pamięci czytnika za pomocą bezpłatnego programu Calibre. W trakcie przesyłania, pliki zostaną automagicznie zamienione na MOBI. Wystarczy wysłać te pliki na adres poczty elektronicznej przypisany do czytnika, wcześniej zmieniając im rozszerzenie z *.epub na *.jpg. Dotrą na czytnika jako pliki MOBI.

 

Mit piąty – prawda, ale niewygodna.

 

Mit szósty - Kindle to takie produkty Apple wśród czytników

OK, niektórzy użytkownicy czytników Kindle zachowują się jak „stereotypowy” posiadacz produktu firmy Apple. Najnowszy przykład to choćby wpis jednego z członków jednej z grup na FB, związanej z czytnikami - „Poza tym to jest … a nie Kindle Oasis, gorsza marka gorsze rezultaty”. W miejsce trzech kropek można w zasadzie wstawić dowolną nazwę. Na szczęście takie podejście to jednak rzadkość.

 

Produkty Apple (poza solidnością wykonania) znane są m.in. z tego, że ich cena ustalana jest przez wykreowaną popularność marki, a nie rzeczywistą funkcjonalność czy przyjazność użytkownikom. Jest oznaką statusu, a za to się płaci. I ludzie płacą, o czym świadczą kolejne rekordowe zarobki producenta. Ale w przypadku kindelków jest jednak inaczej. Cena bynajmniej nie jest z kosmosu, a w czasie raz po raz organizowanych promocji cenowych – stosunek jakości do ceny jest trudny do pobicia przez (mniejszych) konkurentów. Czy wyobrażacie sobie, że najnowszy iPhone kosztuje w oficjalnym sklepie, przed najbliższymi świętami np. 2/3 ceny porównywalnych sprzętowo modeli konkurencji? No właśnie! I to już zupełnie obala mit szósty.

 

Mit szósty – fałsz, choć nawet niektórzy użytkownicy kindelków by chcieli aby był prawdziwy.

 

Mit siódmy - Amazon ma zamknięty ekosystem

Zamknięcie dotyczy jedynie audiobooków. One akurat (jeśli chcemy odtwarzać je na czytnikach Kindle) muszą pochodzić z firmowego sklepu Audible. To funkcja, która przez przeciwników marki często wskazywana jest też jako „niepotrzebny bajer” (patrz: mit pierwszy). Jednak już własne e-booki w formacie MOBI można przesyłać do czytnika zarówno bezprzewodowo jak i przez kabel USB. Jest nawet do tego specjalna aplikacja „Send to Kindle”. Ekosystem Amazonu można więc spokojnie wykorzystać do własnych celów (i własnych e-booków). Książki w formacie EPUB także nie powinny stanowić problemu (patrz mit piąty). Tak na marginesie, to już bardziej zamknięty ekosystem ma Kobo (własne pliki można wgrać tylko przez kabel).

 

Amazon udostępnia nawet specjalną aplikację, którą można wykorzystać do wysyłki własnych plików firmowej do chmury jak i czytnika Kindle

 

Mit siódmy – częściowo prawda. Najważniejsze elementy ekosystemu są przyjazne i otwarte dla użytkowników.

 

Mit ósmy - Amazon mnie szpieguje, a inni nie

Tak, to może być prawda, choć tylko częściowo. Inni też szpiegują, choć to Amazonu nie tłumaczy. No cóż, warto wiedzieć, że dziś wszystkie większe internetowe serwisy zapisują bardzo szczegółowe dane o naszym zachowaniu w sieci. Przoduje w tym Google czy Facebook, ale Amazon też to robi. Zarówno w sensie jednostkowym, jak i w odniesieniu do statystycznie opisanych zbiorowych zachowań użytkowników różnych urządzeń dostarczanych na rynek przez firmę. Amazon nie jest w tym odosobniony, choć to niewielka pociecha dla osób dbających o swoją prywatność. Szeroko opisał to ostatnio Robert Drózd (Świat Czytników) we wpisie „Czy Amazon śledzi każdy nasz ruch na Kindle? Dostałem swoje dane i oto, co w nich znalazłem”. Amazon ma szerokie możliwości śledzenia zachowań swoich klientów także poza czytnikami. Zastrzeżenia budzą szczególnie firmowe produkty Amazonu: na przykład sprzęty wyposażone w asystenta głosowego (Alexa) czy przekazujące obraz i dźwięk bezprzewodowe kamery zintegrowane z dzwonkiem do drzwi wejściowych do domu. Wciąż nie wiadomo, do czego miał służyć np. mikrofon w czytnikach Kindle 3 Keyboard. Amazon, podobnie jak inne firmy, posługuje się analizami opartymi na wielkich zbiorach danych, a takiego materiału największy sklep internetowy ma zapewne bez liku (por. np. Seth Stephens-Davidowitz „Wszyscy kłamią. Big data, nowe dane i wszystko, co Internet może nam powiedzieć o tym, kim naprawdę jesteśmy”).

 

Seth Stephens-Davidowitz  „Wszyscy kłamią”... i wszyscy szpiegują... Książkę w każdym razie polecam!

 

Chcąc zminimalizować śledzenie naszych zachowań, można uciec się do izolowania urządzeń od sieci, zasłaniania kamer czy niewyrażaniu zgód na przetwarzanie naszych danych (czy ta ostatnia czynność coś daje, trudno powiedzieć). W czytnikach Kindle warto też wejść do menu Settings/Device Options/Advanced Options/Privacy i zaznaczyć „Disable”.

 

Ekran ustawień "prywatności" w Kindle

 

Mit ósmy – częściowo prawda. Czytniki Kindle zbierają o nas dane. Część z nich potrzebna jest zwyczajnie do prawidłowego funkcjonowania czytnika. Tylko włączenie trybu samolotowego oraz unikanie otwartych sieci wi-fi daje szansę na zachowanie prywatności przy korzystaniu z tego typu urządzeń mobilnych.

 

Mit dziewiąty - łatwo można zostać oszukanym, kupując używany czytnik Kindle

Mam wrażenie, że polskie serwisy ogłoszeniowe pełne są oszukańczych ofert. Całkiem sporo pojawia się czytników niby nowych „ale otwartych tylko do sprawdzenia”, niby „powystawowych” czy wręcz pochodzących zapewne z kradzieży lub przekrętu (bez możliwości rejestracji w Amazonie). Uczciwością nie grzeszą też niektóre sklepy handlujące czytnikami Kindle w Polsce, pochodzącymi np. spoza Europy. Zadziwia mnie wciąż jak już się już przyzwyczailiśmy do otaczających nas kłamstw z „telefonami za złotówkę”, „ratami zero procent”, ogłoszeniami „oddam” (z „ceną na priv.”) czy samochodami z cofniętymi licznikami i traktujemy je jako coś normalnego w naszej rzeczywistości. Przy używanych czytnikach Kindle można jednak po prostu wybrać zakup w Amazonie.

 

Niby "bezpłatne" ale jednak z ceną "na priv" (źródło: fb.com)

 

Mit dziewiąty – częściowo prawda. Aby nie dać się oszukać przy zakupie urządzenia z drugiej ręki, trzeba się na czytnikach dobrze znać. Wtedy można liczyć na ominięcie szerokim łukiem oszustów z serwisów ogłoszeniowych. Albo trzeba po prostu kupować w Amazon Warehouse.

 

Kindle 10 w ofercie Amazon Warehouse (źródło: amazon.de)

 

Bieżąca oferta używanych czytników Kindle

Kindle 10

(oferty zależne od dostępności, ceny zależne od stanu czytników)

Kindle Paperwhite 4

(oferty zależne od dostępności, ceny zależne od stanu czytników)

Kindle Oasis 3

(oferty zależne od dostępności, ceny zależne od stanu czytników)

 

 Mit dziesiąty – nie kupię Kindle w Polsce

Można kupić bezpośrednio, nawet osobiście w fizycznym sklepie, ale lepiej tego nie robić. Zakup w Amazonie nie wymaga specjalnych umiejętności, a za przesyłkę dostarczoną bezpośrednio na polski adres nie musimy dopłacać. Jedyna niedogodność, to że musimy zamawiać dostawę kurierem. Nie można odebrać paczki w paczkomacie czy urzędzie pocztowym.

 

Kindle Oasis 2 w polskim sklepie był oferowany o ponad 400 PLN drożej niż normalnie w Amazonie

 

Ceny w polskich sklepach są też zwykle mocno zawyżone. Jeśli się nam nie spieszy z zakupem, warto poczekać na obniżkę ceny przy okazji organizowanych co miesiąc/dwa promocji w Amazonie. Najdroższy (i najbardziej zaawansowany model) czytnik z rodziny – Kindle Oasis 3 można zamówić do Polski tylko przez pośrednika pocztowego.

 

Bieżąca oferta nowych czytników Kindle

Kindle 10

(biały, 4 GB, wi-fi)

cena 93,01 EUR (ok. 400 PLN)

Ekran 6” (15,2 cm), E-Ink Carta 800×600, 167 ppi, oświetlenie 4 LEDy

Kindle 10

(czarny, 4 GB, wi-fi)

cena 93,01 EUR (ok. 400 PLN)

Ekran 6” (15,2 cm), E-Ink Carta 800×600, 167 ppi, oświetlenie 4 LEDy

Kindle Paperwhite 4

(czarny, 8 GB, wi-fi)

cena 144,70 EUR (ok. 625 PLN)

Ekran 6” (15,2 cm), E-Ink Carta, 1430×1080, 300 ppi, oświetlenie 5 LEDów; wodoodporny

Kindle Paperwhite 4

(czarny, 32 GB, wi-fi)

cena 175 EUR (ok. 760 PLN)

Ekran 6” (15,2 cm), E-Ink Carta, 1430×1080, 300 ppi, oświetlenie 5 LEDów; wodoodporny

Kindle Oasis 3

(grafitowy, 8 GB, wi-fi)

cena 229,99 EUR (ok. 995 PLN)

Ekran 7” (17,7 cm ) E-Ink Carta, 1680×1264, 300 ppi, wodoodporny, oświetlenie 25 LEDów, regulowana temperatura barwowa oświetlenia, zamówienie do Polski przez pośrednika pocztowego

Kindle Oasis 3

(grafitowy, 32 GB, wi-fi)

cena 259,99 EUR (ok. 1 120 PLN)

Ekran 7” (17,7 cm ) E-Ink Carta, 1680×1264, 300 ppi, wodoodporny, oświetlenie 25 LEDów, regulowana temperatura barwowa oświetlenia, zamówienie do Polski przez pośrednika pocztowego

Kindle Oasis 3

(złoty, 32 GB, wi-fi)

cena 259,99 EUR (ok. 1 120 PLN)

Ekran 7” (17,7 cm ) E-Ink Carta, 1680×1264, 300 ppi, wodoodporny, oświetlenie 25 LEDów, regulowana temperatura barwowa oświetlenia, zamówienie do Polski przez pośrednika pocztowego

 

Mit dziesiąty – fałsz. Ale tak czy inaczej nie warto kupować czytników Kindle w Polsce, ponieważ zazwyczaj słono przepłacamy i możemy zostać nabici w butelkę, kupując sprzęt z dystrybucji spoza Europy – a wtedy żegnaj amazonowa gwarancjo! Oficjalnym źródłem czytników Kindle dla klientów z Polski pozostaje (póki co) niemiecki Amazon.

 

Podsumowanie

Z czytników Kindle korzystam od 2011 roku. Poza pierwszymi trzema modelami wypuszczonymi przez firmę, wszystkie inne miałem dłuższą chwilę w rękach lub je nawet testowałem i recenzowałem. Moje opinie mają więc pewne podstawy. Nie mam pewności, skąd się bierze wiele postaw wrogich tej marce. Mogę się domyślać, że część z nich wynika ze zwykłej niewiedzy i uleganiu działaniom marketingowym prowadzonym na naszym rynku. Amazon praktycznie nie reklamuje u nas czytników, a ich popularność nie wynika wprost z marketingu prowadzonego przez amerykański sklep. Nie uważam, że ta marka zasługuje na wrogość, nawet jeśli jest najpopularniejsza w Polsce. Taka pozycja rynkowa to nie przypadek. Nie twierdzę też, że jest jedyna i najlepsza dla każdego, o czym chyba najlepiej świadczą rozliczne recenzje urządzeń innych marek na moim blogu. Uważam że Kindle zawdzięcza swoją pozycję bardzo dobrej jakości sprzętu, sprawności oraz prostocie użytkowania, tudzież dbaniu o klienta. Czego konkurencji jak i sobie można też życzyć.

 

Kindle 10 jako wierny towarzysz podróży to nie mit (Kovalam Beach, Kerala, Indie 2020 r.)

 

Odsyłacze do czytników, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon.

Like Reblog Comment
text 2019-12-09 13:46
Przedświąteczna przecena czytników Kindle – Kindle Paperwhite 4 taniej o 20-30 EUR

Jeśli ktoś się spóźnił z zakupem w „czarnopiątkowej” promocji, a wciąż ma na uwadze zakup Kindle, to może w Amazonie skorzystać z przedświątecznej obniżki 20 EUR oraz rabatu 10 EUR (za doładowanie na paragonie). W sumie więc można teraz zaoszczędzić prawie 30 EUR i kupić Kindle Paperwhite 4 za 114,02 EUR (ok. 495 PLN). Można także kupić na firmę, korzystając z konta biznesowego. Możemy zapłacić trochę mniej, jeśli podczas płatności skorzystamy z karty wielowalutowej (np. ja używam fizyczną kartę Revolut, co daje korzystny przelicznik EUR/PLN).

 

Kindle Paperwhite 4 można kupić w ramach przedświątecznej promocji już za ok. 495 PLN (źródło: amazon.de)

 

W ramach przedświątecznej obniżki, przeceniono:

- Kindle Paperwhite 4 do 124,02 EUR (ok. 535 PLN) – bezpłatna wysyłka do Polski, dostawa około 12-13 XII;

- Kindle 10 do 77,51 EUR (ok. 335 PLN) – bezpłatna wysyłka do Polski, dostawa około 12-13 XII;

- Kindle Kids Edition do 79,99 EUR (ok. 345 PLN) – ta wersja nie jest wysyłana do Polski. Trzeba zamawiać przez sprawdzonego pocztowego pośrednika (ostatnio płaciłem za GLS 10,66 EUR). Zestaw zawiera okładkę (niebieską lub różową), a czytnik ma dwa lata pełnej gwarancji (także na ekran). Więcej o tym modelu napisałem w tekście "Amazon sam przebija swoją ofertę – DWA LATA gwarancji także na ekran";

- Kindle Paperwhite 4 z reklamami do 119,99 EUR (ok. 520 PLN) – ta wersja nie jest wysyłana do Polski. Trzeba zamawiać przez sprawdzonego pocztowego pośrednika (ostatnio płaciłem za GLS 10,66 EUR);

- Kindle 10 z reklamami do 64,99 EUR (ok. 285 PLN) – ta wersja nie jest wysyłana do Polski. Trzeba zamawiać przez sprawdzonego pocztowego pośrednika (ostatnio płaciłem za GLS 10,66 EUR).

 

Opcja zaznaczania prezentu na stronie czytnika (źródło: amazon.de)

 

Jest jeszcze sporo czasu, jeśli planujemy zakup czytnika jako prezent pod choinkę. Obecnie terminy dostaw mieszczą się pomiędzy 11 a 12 XII. Podobnie trwała w moim przypadku ostatnia dostawa przez pośrednika pocztowego mailboxde. Zamówienie opłacone w poniedziałek, miałem dostarczone do Polski w piątek (opcja GLS). Ale im bliżej świąt, tym może być ciężej z dostawą. Kupująć czytnik na prezent, warto pamiętać o zaznaczeniu odpowiedniej opcji. Można to zrobić, na stronie produktu, lub kiedy czytnik jest już w koszyku.

 

 Opcja zaznaczania prezentu, kiedy czytnik jest jużw koszyku (źródło: amazon.de)

 

Obecnie obowiązuje też rabat 20% lub 25% na firmowe akcesoria Amazonu, w tym także okładki na czytniki Kindle. Aby uzyskać rabat, przy płatności należy podać kod „20WILLKOMMEN” (20%) lub „FROHESFEST” (25%). Nie wszystkie akcesoria są na bieżąco dostępne. Przed włożeniem do koszyka, warto sprawdzić termin dostawy, a w kasie obowiązujący na dany produkt rodzaj rabatu.

- okładki na Kindle Paperwhite 4;

- okładki na Kindle 10.

 

Dziś zamówiony Kindle Paperwhite 4, może dotrzeć do Polski jeszcze w tym tygodniu (źródło: amazon.de)

 

Poradnik dla tych, co pierwszy raz

Dla tych, którzy do tej pory rzadko robili zakupy w niemieckim oddziale Amazonu, przygotowałem krótki poradnik:

- sklep wysyła zakupy o wartości od 39 EUR na polski adres bez dodatkowych opłat za wysyłkę;

- do Polski wciąż wysyłane są nie wszystkie czytniki Kindle (np. Oasis 3, Kindle Kids Edition). Można je jednak samodzielnie kupić i przesłać przez pocztowego pośrednika, co opisałem w poradniku „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”. Można też wybrać dostawę do paczkomatu lub punktu odbioru osobistego na terenie RFN (wygodna opcja jeśli ktoś mieszka blisko granicy);

- dane do logowania w amerykańskim Amazonie czy europejskich oddziałach (w tym amazon.de) są takie same;

- ceny podane w sklepie mają uwzględnioną niemiecką stawkę VATu. Po podaniu polskiego adresu dostawy, cena zostanie przeliczona wg polskiej (wyższej) stawki. Dlatego wartość zakupów w koszyku będzie inna niż na sklepowej stronie danego produktu;

- opłacalną opcją jest założenie i korzystanie z karty wielowalutowej typu Revolut do płatności w Amazonie (a także w innych sklepach za granicą). Revolut ma zazwyczaj korzystniejsze przeliczniki walutowe i w sumie płaci się mniej, niż korzystając z polskich kart. W Amazonie lepiej korzystać z karty fizycznej niż z wersji wirtualnej. Więcej na ten temat na oficjalnej stronie z polecaną kartą;

- w Amazonie można płacić polskimi kartami płatniczymi. Do zakupów w amazon.de najlepiej użyć karty rozliczanej w EUR. Można także korzystać z najzwyklejszej karty złotówkowej. Również wtedy (zazwyczaj) lepiej wybrać płatność w EUR i pozwolić, aby to bank dokonał przewalutowania. Można także płacić przez polskiego pośrednika – przelewy24. W takim przypadku od razu dokonujemy płatności w PLN (ale cena np. Kindle Paperwhite 4 może być ok. 10-20 zł wyższa niż przy płatności kartą Revolut);

- przeliczenie cen czytników podaję orientacyjnie, ostatecznie to od kursu euro i opłat w naszym banku zależy sposób przeliczenia na złotówki;

- zdecydowanie nie polecam definiowania i dokonywania płatności przez obciążenie polskiego konta prowadzonego w euro. Obciążenie (SEPA) generowane przez Amazon nie robi wrażenia na polskich bankach. Wiele osób zgłaszało kłopoty z tym sposobem płatności;

- obciążenie karty płatniczej następuje po wysłaniu paczki z zamówieniem. Przy pierwszym zakupie w Amazonie, karta płatnicza może być chwilowo obciążona kwotą 1 EUR (która zostanie zwrócona po kilku dniach). W przypadku płatności przez przelewy24, kwota w złotówkach pobierana jest od razu.

 

 Niektóre odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

Like Reblog Comment
text 2019-12-07 13:53
Grudniowa aktualizacja czytników Kindle – czy to KONIEC WSPARCIA dla Kindle Paperwhite 2?

W ostatnich dniach ukazała się niewielka aktualizacja oprogramowania wewnętrznego czytników Amazon Kindle. Nowy firmware oznaczono numerem 5.12.3. Ostatnie aktualizacje dostępne były dla czytników nowszych niż Kindle Paperwhite 1 (tzw. „5. Generation”). Tym razem przy publikacji najnowszej wersji nie uwzględniono także Kindle Paperwhite 2 (tzw. „6. Generation”). Trudno powiedzieć, czy to przypadek, czy wycofanie się z uaktualnień dla tego modelu. Kolejną zmianą w polityce firmy jest inna wersja dla Kindle Kids Edition. Tylko ten model ma m.in. udostępnione nowe „dziecięce” wygaszacze ekranu i nie można go aktualizować przy pomocy pliku pobranego ze strony księgarni. Ten model pracuje z oprogramowaniem w wersji 5.13.0.8, które aktualizuje się przez sieć (OTA).

 

Grudniowa aktualizacja dla czytników Kindle nosi numer 5.12.3

 

O samej aktualizacji 5.12.3 nie można powiedzieć zbyt wiele. Obok zwyczajowych usprawnień i poprawek bezpieczeństwa, przynosi ona automatyczne oznaczanie książek wypożyczonych w ramach Kindle Unlimited. Ta usługa nie jest dostępna w Polsce, niespecjalnie więc dotknie polskich użytkowników. Ale czytnik można także uaktualnić, nawet jeśli nie korzystamy ze wspomnianej usługi.

 

Oprogramowanie dla Kindle Paperwhite 2 "zatrzymane" na wersji 5.12.2 (źródło: amazon.de)

 

Jak zaktualizować firmware w Kindle?

Czytnik powinien się zaktualizować automatycznie, jeśli jest podłączony do internetu (OTA). Może to chwilę potrwać od momentu opublikowania aktualizacji. Można ją też wykonać samodzielnie, przy pomocy pliku (ok. 230-270 MB). Najnowszy firmware udostępniono na oficjalnej stronie Amazonu. Nosi ona tytuł „Software-Updates für den Kindle eReader”. Pliki dla właściwego modelu czytnika należy pobierać z odsyłacza „Software-Update herunterladen”.

 

Oficjalne nazewnictwo czytników Kindle (także na stronie „Software-Updates...”) bywa mylące. Poniżej zamieszczam więc przypomnienie powszechnie używanych określeń dla czytników, których dotyczy bieżąca aktualizacja:

 

Potoczna nazwa

Oficjalna nazwa w Amazonie

Kindle Oasis 3

Kindle Oasis (10. Generation)

Kindle Kids Edition

Kindle (10. Generation) Kids Edition

Kindle 10

Kindle (10. Generation)

Kindle Paperwhite 4

Kindle Paperwhite (10. Generation)

Kindle Oasis 2

Kindle Oasis (9. Generation)

Kindle 8

Kindle (8. Generation)

Kindle Oasis 1

Kindle Oasis (8. Generation)

Kindle Voyage

Kindle Voyage (7. Generation)

Kindle 7

Kindle (7. Generation)

Kindle Paperwhite 3

Kindle Paperwhite (7. Generation)

 

Czytnik z naładowaną do pełna baterią należy podłączyć do komputera przez kabel USB. Kindle powinien być widoczny jako zewnętrzny dysk. Pobrany wcześniej plik aktualizacyjny umieszczamy w katalogu głównym czytnika i wysuwamy go bezpiecznie, następnie odłączamy kabel.

 

Pozostaje otwarcie z głównego ekranu menu w prawym górnym rogu ekranu i wybranie opcji Settings. Tam należy ponownie wejść do menu i wskazać „Update Your Kindle”. Po kilku minutach czytnik powinien się zrestartować z nową wersją oprogramowania wewnętrznego.

 

Odsyłacze do czytników, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon.

 

Like Reblog Comment
text 2019-12-01 11:15
CZYTNIKI Kindle, PocketBook, Tolino i Kobo w DOBRYCH cenach

Do poniedziałku 2 XII (włącznie), zwanego przez marketingowców Cyber Monday, wciąż można kupić czytniki książek w dobrych cenach. Zebrałem najlepsze oferty wartych uwagi marek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino oraz Rakuten Kobo.

 

Weekend Cyber Monday nie tylko w Amazonie (źródło: amazon.de)

 

Kindle

Amazon przedłużył na „Weekend Cyber Monday" swoją promocyjną ofertę, obejmującą przeceny wszystkich modeli czytników Kindle. Można teraz kupić:

- Kindle Paperwhite 4 za 103,36 EUR (ok. 450 PLN);

- Kindle 10 za 67,17 EUR (ok. 290 PLN);

- Kindle Oasis 3 za 179,99 EUR ok. 780 PLN (dostawa do Polski przez pośrednika pocztowego);

- Kindle Kids Edition za 74,99 EUR (ok. 325 PLN) (dostawa do Polski przez pośrednika pocztowego).

 

Akcję szczegółowo scharakteryzowałem we wpisie „BLACK FRIDAY w amazon.de – przecena Kindle Paperwhite 4 o 40 EUR". Cenę każdego z tych modeli można jeszcze obniżyć o 10 EUR, korzystając z dodatkowego rabatu w ramach akcji „kod doładowania na paragonie". Jak z niej skorzystać, opisałem w tekście „RABAT 10 EUR na zakupy w Amazonie za DOŁADOWANIE w sklepie”. Dla osób, które założą teraz konto biznesowe, Amazon oferuje także 20% przy pierwszych zakupach (więcej we wpisie „W Amazonie 20% rabatu dla zakupu z NOWYCH kont BIZNESOWYCH”).

 

Japońscy rodzice są szczęśliwi na reklamie Kindle Kids Edition. Nic nie zakłóca rodzinnej sielanki. Dzięki specjalnej gwarancji, nie muszą się oni przez dwa lata martwić, czy ekran w czytniku wytrzyma w rękach dzieci... (źródło: amazon.co.jp)

 

Przecenione zostały także firmowe okładki do wszystkich modeli Kindle. Warto o nich pomyśleć, ponieważ ekran jest najdelikatniejszą częścią czytnika. Oferta nie dotyczy Kindle Kids Edition, bo ta edycja ma już okładkę (niebieską lub różową) wliczoną w cenę (oraz dwa lata gwarancji także na ekran). Można teraz kupić okładki:

- Kindle 10 (niebieska, czarna, czerwona i jasnoszara) za 21,70 EUR (ok. 95 PLN);

- Kindle Paperwhite 4 (granatowa, żółta i szara) za 21,70 EUR (ok. 95 PLN);

- Kindle Oasis 3 (bordowa, czarna) za 36,16 EUR (ok. 160 PLN).

 

Okładki na Kindle Paperwhite 4 w "trzech klasycznych kolorach (źródło: amazon.de)

 

PocketBook

Z kolei dwa modele czytników PocketBook, są w dobrej cenie w oficjalnym sklepie Allegro. Można teraz kupić:

- PocketBook InkPad 3 za 799 PLN;

- PocketBook Touch Lux 4 za 399 PLN.

 

PocketBook Touch Lux 4 w "Oficjalnym sklepie Allegro" (źródło: allegro.pl)

 

W sklepie czytio.pl trwa akcja, w ramach której do zakupionego czytnika, dobrać można wybrane okładki za 1 PLN.

 

Wybrane okładki za 1 PLN przy zakupie czytnika w Czytio (źródło: czytio.pl)

 

Tolino

W niemieckich sklepach, po raz pierwszy zostały przecenione tegoroczne modele Tolino. Sprzedaż do Polski prowadzą różne księgarnie, w tym m.in. ebook.de i Mayersche. Koszt dostawy zakupów do Polski wynosi 7,50 EUR. Można teraz kupić:

- Tolino Shine 3 od 95,20 EUR (ok. 415 PLN) do 99 EUR (ok. 430 PLN);

- Tolino Vision 5 od 143,20 EUR (ok. 620 PLN) do  159 EUR (ok. 690 PLN);

- Tolino Epos 2 od 239,20 EUR (ok. 1 035 PLN) do 269 EUR (ok. 1 165 PLN).

 

Po raz pierwszy istotnie przeceniono tegoroczne modele Tolino (źródło: ebook.de)

 

Rakuten Kobo

We francuskiej sieci FNAC przeceniono w tym roku tylko Kobo Clarę HD. Ten model nie był chyba do tej pory tak tani. Sklep wysyła zakupy do Polski (za dopłatą 15 EUR). Ceną obniżono o 40 EUR:

- Kobo Clara HD za 89,99 EUR (ok. 395 PLN).

 

Czytnik Kobo Clara HD jest przeceniony w sieci FNAC (źródło: fnac.com)

 

 

Niektóre odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?