logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: metro
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-04-22 23:06
Eine Liebeserklärung an Bücher und ihre Leser
Das Mädchen, das in der Metro las: Roman... Das Mädchen, das in der Metro las: Roman - Christine Féret-Fleury,Sylvia Spatz

Bei gerade einmal 172 Seiten ist die Handlung überschaubar: Juliette führt ein unauffälliges, wenig aufregendes Leben und mag ihren Job als Immobilienmaklerin nicht besonders. Eines Tages trifft sie den Exil-Iraner Soliman, der sie als Bücherkurierin engagiert. Er ist davon überzeugt, dass jedes Buch das Leben eines Menschen verändern kann – wenn es den richtigen Leser findet. Juliette soll nun geeignete Empfänger für ihre Bücher finden.

 

Christine Féret-Fleury ist ein charmanter Roman über die Magie der Bücher gelungen. Sie ist eine Meisterin der leisen Töne und kommt ohne großes Drama aus. Dabei legt der Roman einen starken Fokus auf das Innenleben der Protagonistin. Hier gefielen mir besonders die Gedankensprünge von Juliette, die viel über sie offenbaren und die ganz natürlich aus der Feder der Autorin zu fließen scheinen. „Das Mädchen, das in der Metro las“ ist im Endeffekt Juliettes Coming-of-Age-Story, denn natürlich hilft sie nicht nur anderen mit Büchergeschenken, sondern findet vor allem ihren eigenen Platz im Leben. Ich fand es sehr angenehm, dass Juliettes eigenen Ambitionen und Wünsche dabei im Vordergrund stehen und das Buch ganz ohne kitschige Liebesgeschichte auskommt.

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-01-02 12:05
2016 – the Best of the Best and the Worst of the Worst
Edie: American Girl - Jean Stein,George Plimpton
Metro 2034 - Dmitry Glukhovsky
Frankenstein - Mary Shelley,Maurice Hindle
Jaws - Peter Benchley
The Catcher in the Rye - Jerome David Salinger
A Christmas Carol - Charles Dickens
The Man-Eaters of Tsavo - John Henry Patterson,Peter Hathaway Capstick

With the old year gone and the new one just two days old, it is time for a quick retrospective on what was great and what wasn’t.

 

Let’s start with the Best of the Best!

My favourite book of 2016 was probably Edie, the amazing biography of Edie Sedgwick. Not only was it exciting to read about her short but intense life, but it was also a great experiment in terms of writing style and figuring out new possibilities within the genre of biography.

Another book, that was surprisingly good was The Man-Eaters of Tsavo. I initially started reading it, because I was curious about the book on which one of my all-time favourite movies is based on, but after a couple of pages I fell in love with it (despite all of its flaws).

 

 

and now the Worst of the Worst

The biggest letdowns of 2016  were two books I was unfortunately really looking forward to read.

The first one was Metro 2034 by Dmitrij Gluchovskij. This was such a huge disappointment for me, because the first book in the Metro series was really exciting with a lot of interesting characters, really good writing and a thrilling plot. Unfortunately, Metro 2034 had nothing of the things I loved about the first one.

The other letdown was Jaws. And what a letdown that was! This is a sentence you hardly ever hear me say, but seriously: Go and watch the movie! It is ten times better than the book.

 

Additionally, there are some honourable mentions, meaning books, I am happy to finally have read and which I therefore can happily cross off my bucket list. Those are:

The Catcher in the Rye (although this is definitely not one of my favourites), Frankenstein (which was really good) and A Christmas Carol (love it!)

Like Reblog Comment
quote 2016-10-02 10:46
Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła
Like Reblog Comment
review 2016-10-02 10:44
W metrze kryje się ciemność...
Metro 2033 - Dmitry Glukhovsky

Głównym bohaterem w powieści jest Artem, który wyrusza z swojego domu (stacja WOGN) do stacji POLIS, by uratować swój dom i całe metro przed potworami z powierzchni, których na stacji WOGN nazywają "Czarnymi". Podczas swojej drogi spotyka wielu różnych ludzi, którzy mu pomagają. Ma szczęście, pecha, przez co podczas czytania towarzyszyły mi różnorodne uczucia.


Na początku swej podróży spotkał człowieka, który miał całkiem inne podejście do życia. Uważał się za wcielenie wielkiego człowieka. Nazywał się Chan i wiedział o rzeczach, których Artem mu nie powiedział. Miał całkiem ciekawe podejście do życia, do czasu, do tego co duchowe. Był człowiekiem niezwykłym. Ale to nie znaczy, iż dalej Artem nie spotykał ludzi niezwykłych. Na przykład pomógł staruszkowi, który miał racjonalne podejście do życia, ale też w pewny sposób był niezwykły. Jego historie, opowieści były niezwykłe, szczególnie, gdy wspominał o życiu na powierzchni.

 

Artem na swej drodze spotkał też faszystów i komunistów. Był w prawdziwym mieście na metrze oraz w miejscach, które budziły strach. Spotkał różnorodnych ludzi: dobrych, złych. Ludzi, którzy pamiętali przeszłość oraz ludzi, którzy pamiętali tylko metro.Spotkał praktycznie każdą partię polityczną, którą znamy choćby z historii.
Samo Metro było tak bardzo niebezpieczne, ale równocześnie budziło ciekawość. Zresztą podobnie jak przebywanie na powierzchni.

"Metro 2033" jest pierwszą powieścią post apokaliptyczną, którą przeczytałam. I choć życie przedstawione "Metrze" było różnorodne (istoty na powierzchni, nowe formy życia, nowe rozumne istoty, ludzie) to większe wrażenie zrobił na mnie opis, który wzbudzał wiele uczuć.

 

Czytają czułam:
- zachwyt, gdy pojawiało się coś niesamowitego, choćby opowieści Chana na temat czasu, czy życia
- smutek, gdy Artema spotykały nieszczęścia lub gdy ktoś po drodze ginął
- radość, gdy Artem unikał kłopotów (czasem ma się wrażenie jakby urodził się pod szczęśliwą gwiazdą)
- złość, gniew - gdy nie szło po myśli bohatera, a i mojej
- strach - przez tą książkę znowu boję się ciemności ;)

Książka również skłania do przemyśleń. O przeznaczeniu (istnieje?), celu (sami sobie określamy cele w życiu, czy one po prostu istnieją?) Czy życie ma sens? A jeśli tak to jaki? A może życie to seria przypadkowych zdarzeń? Nie ma fabuły jak w książkach? A może jednak ma...
Możemy sobie również gdybać, co by było, gdyby miała miejsce największa wojna, w której poszłyby w ruch najgorsze bronie. Czy powstałoby nowe życie? Dla człowieka zbyt straszne?

W książce Artem trafił na powierzchni do budki, gdzie była martwa kobieta. Ona wszystko widziała: śmierć, próby wejścia do metra (bo przecież nie wszystkim się udało). Wszystko to opisywała, bo się jej nudziło. I wciąż miała nadzieję, że wojna się szybko skończy i od początku ludzie będą żyć.
Czy człowiek rzeczywiście wciąż by miał nadzieję, widząc całe zło? Śmierć na właśne oczy? Pewnie tak...

Najlepsze było zakończenie książki - nieprzewidywalne, inne od tego, co podczas czytania można sobie pomyśleć. Cała książka przedstawiała wydarzenia, których nie można było się spodziewać. Budziła uczucia ukryte w głęboko, skłaniała do przemyśleń i kończyła się tak jak powinna się kończyć każda książka --> inaczej niż czytelnik by przewidział.

A Ewangelia według Artema rzuca całkiem nowe światło na całą powieść i zostawia otwarte zakończenie, które każdy może przemyśleć oraz dokonać swojego wyboru.

"Metro 2033" przedstawiło koniec świata, który byłby najbardziej realny. Człowiek sam się pozabija, bo nie potrafi żyć w zgodzie...

 

Plusy:
- nieprzewidywalna
- budziła wiele uczuć
- skłania do przemyśleń
- bohaterowie
 
Minusy:
- ciężka (w sensie, iż ciężko się czyta)

 

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-09-01 21:28
Уважаемые пассажиры, осторожно двери закрываются!
Metro 2034 - Dmitry Glukhovsky

Well, that was quite disappointing. After I finished Moskau 2033 – the prequel to this book, I immediately ordered this one and I couldn't wait until I had the time to read it. Especially now, after I've been to Moscow and seen the Metro with my own eyes!

 

But all I can say right now is mehh. A little over 500 pages of waiting for something to happen.. In the first book, when the protagonist walked from one station to another through dark and menacing tunnels, it was exciting to read - some parts seriously gave me the creeps. But this time, when someone walked through a tunnel, there was no excitement, nothing! People were moving around the Metro as if everything was just fine, just taking a stroll, nothing special.. you know, after the atomic war we can no longer go upstairs, but let's just walk around down here for a bit.

At some point even the author got a little confused from all the walking around, that he mixed up two stations and sent his protagonists even back the way they came, just to arrive at the station from which they had just left 10 pages earlier.

 

I know, that it is a trilogy, and that Metro 2035 is also out there, but seriously? After this one I am not sure of whether it would not be more enjoyable to just go back and read the first book a second time instead of reading the sequel of the sequel.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?