logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: ulubione
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2022-04-06 15:20
"Dywan z wkładką" (Tereska Trawna 01)
Dywan z wkładką - Marta Kisiel

"Dywan z wkładką" to kryminalny debiut Marty Kisiel. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B. i szybko zaczęła zbierać pozytywne opinie czytelników.
Powiem szczerze, że książki Marty rzucały mi się w oczy od czasu do czasu, ale nie przyglądałam się im bliżej. W końcu wpadła mi w oko na Empik Go i postanowiłam ją przeczytać. Z jednej strony przepadam za komediami kryminalnymi, z drugiej strony napisanie dobrej książki tego gatunku to zadanie dosyć trudne.
Od lat nie czytałam komedii kryminalnej, która rzeczywiście potrafiłaby mnie rozbawić, a nie przyprawić o ból głowy lub zębów. Ale do odważnych świat należy - powieść przeczytałam i... Nareszcie! Jest książka, która naprawdę śmieszy, z dobrymi portretami bohaterów, do tego zawierająca bardzo sprawnie prowadzoną intrygę, w finale zaskoczenie murowane.
Główną bohaterką jest Teresa Trawna. Ma ona wiele twarzy. Matka, żona, synowa, księgowa, choleryczka, pasjonatka kasztanków i zagorzała przeciwniczka biegania. Kobieta natomiast zdecydowanie nie jest natomiast typem kombinatora czy przestępcy. Kobieta chciała wyremontować tylko kuchnię, a skończyło się na tym, że razem z całą rodziną oraz psem spakowała manatki i przeprowadziła się na wieś do domu, zakupionego przez jej niezbyt ogarniętego małżonka. Próbując zachować pogodę ducha i cieszyć się ze spokoju otaczającej ją natury, Tereska toczy spór z synem o router, poznaje miłych i niemiłych sąsiadów, a ewentualne stresy zagryza kasztankami. Jest tym wszystkim otumaniona, sprawy nie ułatwia zaś rychłe pojawienie się w nowym domu teściowej Miry - osoby sympatycznej, ale cierpiącej na nadmiar energii i potrzeby organizowania innym życia.
Teściowa, jak w dowcipach bywa, wpadła na kawę i została na miesiąc. A może i dłużej! I to wszystko byłoby jeszcze do zniesienia, gdyby nie misja Miry, poprawienia kondycji i sprawności fizycznej synowej. Zaczynają zatem uprawiać jogging, którego Tereska serdecznie nienawidzi i z wzajemnością. Zapał teściowej nieco przystopuję znalezisko, którego dokonują już przy pierwszym treningu. W pobliskim lesie znajdują dywan z wkładką, w postaci trupa niezbyt sympatycznego sąsiada zza płotu. Niestety - dywan pochodzi z garażu Trawnych, a Tereska przypomina sobie niedawną nocną kłótnie jej małżonka z rzeczonym sąsiadem. Czy łagodny jak labrador Andrzej dopuścił się morderstwa? Postanawiają nie zgłaszać odpowiednim organom znaleziska w postaci "ludzkiej sajgonki" i zawierają sojusz, mający doprowadzić do wykrycia sprawcy, a jednocześnie odsunąć podejrzenia jak najdalej od rodziny. Co z tego wyniknie? Zdecydowanie musicie przekonać się sami.
Nie pamiętam, kiedy tak się uśmiałam. Autorka stworzyła postacie z krwi i kości, których nie da się nie polubić. Łatwo wpadająca w furię Tereska, gapowaty Andrzej, ideologicznie uświadamiająca otoczenie Zoja i dziecko Minecrafta - Maciejka, to trzon rodziny Trawnych. W połączenie z uprawiającą jogging i jogę oraz grywającą w planszówki Mirą, tworzą przezabawną mieszankę wybuchową. Humor książki opiera się w dużej mierze na zestawieniu tych różnych postaci.
"Dywan z wkładką" napisany lekkim, bardzo przyjemnym w odbiorze stylem, dzięki czemu czyta się go ekspresowo. Humor to nie wszystko. Fabuła powieści jest interesująca, zagadka kryminalna niebanalna, a jej rozwiązanie zaskakujące, choć muszę przyznać, że dla mnie również nieco niewiarygodne.
Uważam powieść Mart Kisiel za świetną i nie mogę doczekać się kolejnych przygód detektywistycznych rodzinki.
Gorąco polecam!!!

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2021-12-07 12:33
"Szadź" Igor Brejdygant
Szadź - Igor Brejdygant

"Szadź" to pierwsza książka Igora Brejdyganta po którą sięgnęłam. I był to doskonały wybór.
Po raz pierwszy ukazała się w 2017 roku, a teraz pojawiło się wznowienie z filmową okładką - na podstawie powieści nakręcono bowiem serial z Aleksandrą Popławską i Maciejem Stuhrem w rolach głównych. Nie widziałam go, ale wcale mnie to nie dziwi, bo książka wręcz prosi się o ekranizację.
Bohaterka kryminału, komisarz Agnieszka Polkowska, ściga seryjnego mordercę. Jednocześnie próbuje uporządkować swoje życie osobiste, które też skrywa tajemnice.
Trudno oderwać się od tej książki, w której w kolejnych rozdziałach śledzimy kroki mordercy, pracę policjantów i spokojne życie potencjalnej ofiary.
W lesie zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny. Na miejscu zjawiają się policjanci z powiatowej komendy w Skarżysko-Kamiennej, a wśród nich jest komisarz Polkowska. Sporo ją różni od kolegów z pracy. Jest przede wszystkim bardzo wymagająca, nie odpuszcza, ma ostry język i jest niezwykle inteligentna. Sama wraca na miejsce popełnionej zbrodni, by raz jeszcze zastanowić się nad tym, jak były ułożone okaleczone zwłoki. Odkrywa, że morderca zrobił to według specjalnego klucza. Z pojedynczych tropów wyznacza ścieżkę, prowadzącą do kolejnych, choć wcześniejszych zabójstw, zawsze pedantycznie zaplanowanych, z powtarzalnymi elementami, których ofiarami padają kobiety o dość podobnym życiorysie.
Dziwnie czyta się książkę, w której właściwie od początku czytelnik wie, kto jest tym złym. Nie wie jednak dlaczego, podobnie jak nie wie, że kolejne kroki w całej tej historii zostały dość dokładnie zaplanowane.
"Szadź" czyta się zupełnie przyjemnie. Mamy bohaterów, którym można kibicować - przede wszystkim zalicza się do nich komisarz Polkowska - ale też ci z natury "źli", przedstawieni w mniej chwalebny sposób, skupiają na sobie naszą uwagę. Są wyraziści, dobrze napisani...po prostu "jacyś".
Ogólnie polecam książkę wszystkim, którzy lubią czuć dreszczyk emocji podczas lektury i wyczekiwać kolejnych zwrotów akcji. 

Like Reblog Comment
review 2021-11-22 18:03
Mopsik, który chciał zostać jednorożcem
Mopsik, który chciał zostać jednorożcem - Bella Swift

"Mopsik, który chciał zostać jednorożcem" Belli Swift to pierwsza część przygód uroczej Peggy - małego, dokazującego, ale bardzo kochanego mopsa. Książka skierowana jest do czytelników w wieku 6-8 lat, doskonale się sprawdzi jako wspólna lektura do poduszki, ale także jako pozycja do samodzielnego czytania. Duża czcionka i niewielki format książki ułatwia lekturę początkującemu czytelnikowi, dodatkowym ułatwieniem będzie podział na krótkie rozdziały. Wesołe ilustracje zaś urozmaicą czytelniczą przygodę. "Mopsik..." z pewnością przyniesie wiele radości dzieciom i ich opiekunom.
Autorka na pierwszoplanowego bohatera swojego opowiadania wybrała szczeniaka rasy mops, który jeszcze niewiele wie o świecie, ale jest pełen entuzjazmu i wiary w dobre zakończenia. Suczka Peggy niestety dość szybko przekona się, że pozory mylą i nie każdy chce być jej przyjacielem.
Dla Peggy los nie od razu okazuje się łaskawy. Trafia do domu Suzanne, która prowadzi eleganckie życie w mieście. Piesek czuje się samotny, nie ma się z kim bawić, a perfumy jej pani drażnią jej nosek. Beztroskie psoty małego szczeniaka okazują się nie do zaakceptowania dla Suzanne, która szybko pozbywa się modnej, ale uciążliwej zabawki i oddaje ją do schroniska.
Schronisko, w dodatku przepełnione, to zdecydowanie nieodpowiednie miejsce dla malucha. Na szczęście spędza tylko jedną noc. Nazajutrz pracownik przytuliska namawia pewną miłą rodzinę na stworzenie tymczasowego domu, dzięki czemu na okres Świąt suczka trafia do nowej rodziny. Musi ich przekonać i sprawić, że zdecydują się zostać jej opiekunami już na zawsze. Peggy całym swym psim sercem pragnie zostać z rodziną, mieć własną miskę, bombkę na choince, zdjęcia na lodówce i chodzić na radosne spacery. Z tej wielkiej potrzeby akceptacji wynikają zupełnie nieoczekiwane i zwariowane historie. W końcu Peggy przekona się jednak, że kocha się nie za coś, ale mimo wszystko.
Książki o zwierzakach uwrażliwiają, uczą empatii i kształtują wyobraźnię. Pozwalają lepiej zrozumieć naszych czworonożnych przyjaciół, a dzięki temu - sprawiają, że możemy otaczać je lepszą opieką i w dorosłym życiu walczyć o wyegzekwowanie ich praw.
Opowieść w świątecznym klimacie, pełna emocji i uczuć we wszystkich odcieniach. Co ważne i bardzo lubię, historia kończy się happy endem. To ciepła, miła, czuła książka, która nawet u mnie - dorosłej już baby - wywołała łzy wzruszenia. A skoro potrafi poruszyć coś w mojej wielowiekowej skorupie, to pomyślcie tylko, jak dobrze musi wpływać na dzieci. Ach i uczy jednej ważnej rzeczy, o której zawsze warto mówić - zwierzęta to odpowiedzialność. Nie można ich wziąć pod wpływem chwili, a potem porzucić, bo nie spełniają naszych oczekiwań.
Historia o mopsiku Peggy ma w sobie magię. Naprawdę polecam!!!!

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2021-05-22 11:38
UWIERZ W MIKOŁAJA
Uwierz w Mikołaja - Magdalena Witkiewicz

..."Zobacz, człowiek się tak przyzwyczaił do tego, że robi zdjęcia, kręci filmy, że przestaje sam zachwycać się tym co widzi. Coraz częściej nie patrzy się już na świat oczami, ale przez mały ekran smartfona"...

Z wielka radością usiadłam do czytania książki Magdaleny Witkiewicz "Uwierz w Mikołaja". To jest prawdziwa świąteczna książka, idealna i słodka jak komedia romantyczna. Lektura tej książki wprawia w mega nastrój świąteczny.
Przede wszystkim autorka stworzyła niesamowitych bohaterów, którzy na pierwszy rzut oka nic nie mają ze sobą wspólnego, a mimo to ich losy ze sobą się połączą.
Święta Bożego Narodzenia to dla wielu z nas mocno wyczekiwany czas odpoczynku, głębokiej refleksji i ogromu wzruszeń. To również chwile, które powinniśmy spędzić w gronie najbliższych. Jednak nie każdy może doświadczyć magicznych chwil. Autorka w swojej powieści zaprasza nas do świata zwykłych, na co dzień szarych ludzi, których mijamy udając się do pracy, szkoły i powracając do domu. Przemierzają swoją życiową drogę dźwigając narastające problemy, ponosząc konsekwencje swoich wad, ze świadomością bycia dla innych niewidocznymi. Zupełnie jak my. Opisuje ciężar samotności, odtrącenia przez najbliższych jako bezpośrednią konsekwencję alkoholizmu, który niszczy jak każda choroba nie tylko człowieka, ale także jego otoczenie.
Poznajemy Agnieszkę, którą wychowuje babci po śmierci obojga rodziców oraz pięcioletnią Zosię, która marzy o prawdziwych świętach, takich z pachnącą choinką i prezentami. Roberta, który jest policjantem, ale żyje w samotności. Sam w wigilijny wieczór jest też pewien starszy pan z brodą, ale w ogóle mu to nie przeszkadza. Jest przekonany, że lubi samotność a ludzi lubi tylko z daleka. Jego żona natomiast ma aż nadto towarzystwa zwariowanych pensjonariuszy w domu opieki "Happy End". I przez to jej mąż myśli, że ona nie znajdzie dla niego chwilki czasu.
Jedna świąteczna opowieść i wielu bohaterów. I wiele marzeń do spełnienia. Bo może, żeby pięknie spędzić święta trzeba po prostu uwierzyć...w Mikołaja?
Naprawdę polecam!!!! Czyta się szybko. Jest to niezwykle nastrojowa historia, momentami zabawna i chwilami nieco smutna - ale ogólnie fantastyczna. 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2021-03-17 16:04
Annapurna
Annapurna - Maurice Herzog

..."W najgorszych chwilach udręki wydawało mi się, że odkryłem głębokie znaczenie istnienia, którego dotychczas nie byłem świadomy. Zrozumiałem, że lepiej być lojalnym niż silnym. Na ciele noszę znamię gehenny. Zostałem uratowany i zdobyłem wolność. Ta wolność, której nigdy nie stracę, dała mi pewność i spokój spełnionego człowieka. Dała mi rzadką radość kochania tego, czego niegdyś nie doceniałem. Rozpoczęło się dla mnie nowe wspaniałe życie"...

Annapurna, ten mieszczący się w centralnym Neapolu szczyt mierzy 8091 m n.p.m. i jest dziesiątym, co do wielkości wierzchołkiem Ziemi. Choć zaliczany jest do tak zwanych niskich ośmiotysięczników, uznawany jest za jedną z niebezpiecznych gór świata. Nic więc dziwnego, że wejście na jego szczyt kusi nie jednego wytrawnego himalaistę, jej zdobycie zapewnia nie tylko swego rodzaju prestiż, ale i pewne miejsce na kartach historii. Jak potwierdzają dane statystyczne do 2007 roku, zarejestrowano 153 ataki szczytowe. 58 z nich skończyło się śmiercią himalaisty.
Kiedy w roku 1950 francuska wyprawa pod przewodnictwem Maurice'a Herzoga i Luisa Lachenala wyruszyła w Himalaje, zdobycie Annapurny zdawało się być szczytem marzeń. Dysponujący prymitywnymi i mało dokładnymi mapami terenu, pozbawieni butli tlenowych i lin wspinaczkowych, o górze i warunkach nań panujących wiedzieli tak naprawdę niewiele. Urzekająca i intrygująca góra, której zdobycie wymagało nie lada zacięcie, odwagi i hartu ducha. Oraz szczęścia.
A szczęścia ekspedycji nie zabrakło. Pomimo trudnych warunków atmosferycznych. licznych problemów psycho-fizycznych w dniu 3 czerwca 1950 roku ekipie udało się zdobyć szczyt i pomyślnie z niego wrócić. W wyniku odmrożeń Herzog stracił jednak wszystkie palce u nóg i większość u rąk. Dzięki zawziętości himalaisty, szczyt Annapurny przestał być przysłowiowym lądem dziewiczym, a jego nazwisko na trwałe zapisało się na kartach historii.
Książkę czyta się dziś jako rozczulająco anachroniczne świadectwo minionej epoki, jak pomnik wystawiony pierwszym zdobywcom gór najwyższych. Tekst wzbogacony jest licznymi fotografiami, które świetnie oddają atmosferę opowieści, ukazują piękno i grozę Himalajów. Lodowce, seraki i granie dokumentują dokonania pierwszych zdobywców, a także pokazują ich cierpienie po dokonaniu tego, co w latach pięćdziesiątych XX wieku wydawało się ludziom niewykonalne.
Lektura "Annapurny" skłania do refleksji nad tym, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić, oddając się w pełni swojej pasji. Czy kalectwo, widmo niepełnosprawności do końca życia nie jest zbyt wysoką ceną za dokonanie niewyobrażalnego? "Każdy ma swoją Annapurnę" - tak na to pytanie odpowiadał Herzog.
Naprawdę polecam i nie tylko miłośnikom gór!!!

More posts
Your Dashboard view:
Need help?